-
Zawartość
95 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez qla
-
co powiecie na to ? łatwe
-
Daihatsu Copen
-
Jak tak czytam to co piszą Ci, którzy narzekają, że miał być "największy" a jest tylko DMC4..to mi sie smiac chce. Czytanie ze zrozumieniem to podstawa. Największy nie znaczy najlepszy, ale z drugiej strony, mimo iż DMC4 to nie jest ulubiony gatunek gier dla mnie (ciut za szybka akcja ), to chętnie pogram. Czekam z niecierpliwością, ale i tak obawiam się, że CDA za szybko się skończy ( do czytania), a gra trochę poleży... Jeszcze nie skończyłem Dark Sector (praca, żona, studia i inne takie ;])
-
Cały czas gram Jestem na 6 rozdziale, ale gram rzadko i mało Za dużo obowiązków. To, że gra nie jest jakoś super długa, mi akurat pasuje Jakoś nie doskwiera mi to...może przez ten notoryczny brak czasu
-
Jaka jest? Czy mówienie, że tragiczna, to jest wystarczające? Wiadomo, że nie każdy kraj może mieć wspaniałych piłkarzy, super gwiazd itd, ale jakby nie było sukcesy, które miały miejsce x lat temu pozwalają oczekiwać, że chce się czegoś więcej... a nie mniej. Ja nie jestem zagorzałym fanem piłki nożnej, jak miałem 10 lat, to tylko tym żyłem, mistrzostwa świata, europy, naklejki itp. Każdy mecz się oglądało. Puchar Uefa itp... No cóż, teraz rzadko oglądam, ale wiem co się dzieje w Polskiej Piłce Nożnej. Źle się dzieje. Prawdę mówiąc tragedia jest. Wszyscy obwiniają Leo, a prawda jest taka, że Ci co teraz chcieli Smude, po pierwszym meczu go już nie chcą, i mają dosyć. Osobiście uważam, że mecz z Rumunią był dużo ciekawszy niż ze Słowacją, czy innymi zespołami. Nie mówię, że lepszy, ale ciekawszy, coś się działo, były jakieś podania, akcja jakaś była. Był jakiś pomysł. Smuda... trener jak trener, życzę mu jak najlepiej, może uda się mu chociaż doprowadzić do tego żeby piłkarze zaczęli wygrywać z przeciętnymi drużynami. Piłkarze... większość z nich uważam za patałachów, nie mających przygotowania technicznego i fizycznego. Nie umiem od nich grać lepiej, ale oni mają tyle płacone, że powinni być dużo lepsi. Moja sugestia dla Smudy: Brak wyników = brak kasy. PZPN... Jaki rząd taki związek piłki nożnej. Zero pomysłów na rozwój sportu, premie dla siebie i braki w kasie. po bojkocie powinni iść po rozum do głowy i rozprowadzać darmowe wejściówki, aby kibice chcieli Być z reprezentacją. Kibice... Typowi przedstawiciele typowych Polaków. Jednemu się podoba, drugiemu nie, jak wygrywamy cieszą się obaj, przegrywamy, narzekają wszyscy. Jeden mądrzejszy od drugiego. Krytyczni wobec innych nigdy wobec Siebie. Bojkot PZPN -> moim zdaniem słuszny.
-
Jak dla mnie gra świetna, ostatni raz tak dobrze się bawiłem przy Kane and Lynch. Wciąga, jest efektowna, akcja ciekawa, klimacik jest, grze daje 9/10. Zgodzę się, że to jeden z najlepszych pełniaków w CDA
-
Ja czytam sporo, może nie tyle ile bym chciał, ale czas mi nie pozwala na więcej. Z reguły czytam po 22 do 24 więc mniej więcej w tym czasie pochłaniam ok 100 stron. No i nie lubię wypożyczać książkę z biblioteki, mimo iż pracuje w tej instytucji... Jakoś lubię mieć własne książki, lubię je oglądać, jak już są przeczytane i ładnie wyglądają na półce Czytam generalnie polską fantastykę, ogólnie s-f i horrory, czasem się trafią kryminały czy sensacja, ale rzadko, przynajmniej ostatnio, no i ciekawa popularno-naukową tez nie pogardzę..
-
Org, zgadzam się w całej rozciągłości z Tobą. Ale prawda jest taka, że technologia szybko się zmienia i upgrade sprzetu jest nieopłacalny, dlatego warto poczekać. jak kupowałem komputer, to w niedalekiej przyszłości miały być dwurdzeniowe procki. A ja kupiłem z jednym, płyta i procek teraz to przeżytek, a ładować w nową płytę i procek kasy nie było sensu, a teraz jak będę wymieniał kompa, to 4 rdzenie za przyzwoita cenę. I na jakiś czas starczy. Co do monitorów... byłem wczoraj w Sat-urnie i obok siebie stały monitory 22'', jeden za 699zł drugi za 1200zł. Prawdę mówiąc, nie widziałem absolutnie żadnej różnicy w obrazie (ten sam producent). Czyli jeśli różnica wynosi ok 500zł, można przyjąć, ze płacimy za ...no właśnie...za co?
-
Ostatnio, wczoraj konkretnie, miałem z kumplem lekka wymianę poglądów na temat wydawania kasy na komputer. Jak wiadomo, komputer po paru latach się kończy, niektórzy coś tam wymieniają i przedłużają jego agonie o kilka miesięcy. Ja jednak wolę wymienić kompa, przynajmniej raz a skutek lepszy. Otóż kumpel twierdzi, że minimum na dobrego kompa to 4k (bez monitora), ja twierdze, że za 2 - 2,5k jest całkiem sensowy sprzęt. On cenę argumentuje, że na dłużej starczy, bo mocniejszy...moim argumentem jest, że kupując niewiele gorszy komp, za połowę ceny mogę za 3 latach wymienić na lepszy, który posłuży kolejne 3 lata i będzie dużo lepszy od tamtego, którego kumpel szacuje żywotność na 5 lat. Licząc , ze wymiany będą się odbywały a ceny będą takie same, to po 10 latach kumpel wyda 8k na komputery (przy użyteczności 5 lat), a ja zmieniając kompa co 3,5 roku wydałbym 6k złotych. Obecny mój komp ma już ze 4 lata i czas na zmianę, ale to pewnie w połowie przyszłego roku. Nowinki techniczne są fajne, jak staja się standardem. Mieliśmy tez inne zdanie dot. monitorów, on uważa, że dobre 22 cale to minimum 1500zł, ja uważam, ze monitor za 800zł i tak spełni swoją funkcję. Osobiście uważam, że wydawanie na sprzęt grubej kasy żeby mieć jak najlepsza jakość i jak najwięcej klatek, to trochę taka walka z wiatrakami. Wiadomo, gra wygląda super, jak ma na maksa wszystko, ale jak jest dobra to nie jest wymóg. Po za tym, gry stanowią tylko 40% używania komputera w jego jak i moim wypadku (dlatego sensu kupna konsoli nie widzę;]) Przykład, Dark Sector, świetna gra, czerpię z niej radość, a gram tylko na 800x600. Czy samochód musi mieć 600 KM, żeby się cieszyć jazdą? Co wy na to?
-
Nigdy się nie przejmowali ja tez niczyimi uwagami się nie przejmuję kwestia podejścia do życia:) Gdybyś mnie znał, ze słowa mówionego itd, a nie tylko tego co tu napisałem (bo trudno to opisać słowami, trza poczuć) to byś uważał inaczej. I nie będę wytykał palcem, kto ma do mnie uwagi, ocenia mnie nie znając, uważa, ze jestem bezmyślny itd:P Sam pisząc o tym co źle robię, robisz to co ja:) Moje kontakty z ludźmi nie polegają wyłącznie na krytyce. Bez przesady:) A co do SWOJEGO ZDANIA i rozumowania, to jeśli mam ODMIENNE ZDANIE, to czyż ono nie jest KRYTYKĄ zdania drugiej osoby? Pozdrawiam:)
-
Nie, nie do końca jest tak. Ja nie mówię, że maja się zmienić, dokładnie tak jak Vantage pisze, ja mówię co moim zdaniem w nich mi przeszkadza, denerwuje, irytuje i inne synonimy;] Ja nikogo nie namawiam do zmiany samego siebie, wystarczy, ze czasem przestaną pieprzyć Wiara w ludzi, chętnie, jak będę mieć jakieś podstawy. Polacy jacy są każdy wie. Ja nie wypominam potknięć. Po prostu mówię, szczerze jak to moim zdaniem wygląda! MOIM ZDANIEM! A co ktoś z nim zrobi to mam gdzieś, jego życie, ale dopóki ktoś jest w moim życiu mniej lub bardziej, to wtedy mam coś do powiedzenia. Ja nigdy nie twierdziłem, że jestem idealny, można to odebrać jako moja wadę. Ale powiem , że gdy kilka razy nie rzucałem moich uwag, myśleli, że coś mi jest i że się zachowuje jak nie ja. Widać, to (MOJE ZDANIE na ich temat) tak ich mocno nie boli Mi tez często mówią jaki jestem, ale jak się z nimi zgodzę, to brak im argumentów;] Co do błędów, hmm.. rodzina to rodzina, przyjaciele to przyjaciele. Ja błędów nikomu nie wytykam, po prostu wyrażam SWOJE ZDANIE
-
Tak, tak mam, ale tylko w stosunku do ludzi, których znam i wiem, ile mogę sobie pozwolić. Inaczej: szczerość w stosunku do nich czasem boli, a czasem nie. Wiedzą, że mam rację, bo stoję z boku i widzę jak się zachowują, co robią, mówią etc. I wytykam im to! Zazwyczaj jak już zaczną marudzić i smęcić, że to to tamto i tamto to to itd. A mnie po prostu krew zalewa! Ile można się użalać nad sobą, albo ile można słuchać, jak ktoś się na czymś zna itd. A ja mówię prosto z mostu i tyle. Kto mnie zna wie, że ja tak mam, pewnie się już nie przejmują, co i jak do nich mówię, ale nie mówię tego ze złośliwości! Po prostu dobrze radzę, a, że wytykam konsekwentnie i boleśnie to i owo to ja już tak mam. Czasem żona mówi, że robię po chamsku...ale co to znaczy? Cham ,według bibilijnej Księgi Rodzaju jeden z 3 synów Noego, symboliczny przodek ludów Kanaanu i Afryki. Od jego imienia wzięła się nazwa ludu Chamici.Za swoje zachowanie w stosunku do ojca został, wraz z potomstwem, przeklęty przez Noego (stąd chamem określa się człowieka źle wychowanego, gbura, prostaka). (źródło: http://www.zgapa.pl/zgapedia/Cham.html) No cóż, gburem nie jestem, prostakiem też nie,a czy pod złe wychowanie podchodzi szczerość i brak owijania i delikatności? Czy szczerość to prostactwo, czy po prostu zagubiona i niedoceniana i zaginiona część naszego życia? Ja się nie zmienię, nie mam powodów. Prawda boli, ale potem już tylko może być lepiej.
-
Coś w tym jest:) dodam od siebie, że przez X lat , które spędziełęm nad CD-Action, no cóż, człowiek tez wydoroslał, już sie nie ma 17 lat tylko 25 i też inaczej patrzy się na głupie listy i "śmieszne" odpowiedzi. osobiście mi się podobają, sa prześmiewcze i wyśmiewcze, a do tego na tyle poważne, że jak autor listu nie ma na tyle inteligentnego IQ, żeby wystarczyło mu do myślenia, to stwierdził, że ktoś go chamsko obraża. Dzisiejsza młodzież, to w pewnej (dużej? - oby nie), chamstwo, penerstwo i wieśniactwo (mieszczaństwo?), które nie ma autorytetów, nie ma marzeń, a wypadkowa tego jest brak przyszłości (bo rodzice nie wiedza co maja robić z dzieciakami), a powodem brak rozumu. Potem są listy jakie są, i faktycznie, rok takie listy śmieszą, ale jak isę czyta to kilka lat to dostzrega się infantylizm tych listów i coraz bardziej męczą. Smuggler - jest Dobrze
-
Ja się nosiłem z zakupem Dark Sectora...a teraz już nie muszę kombinować kasy Na temat reszty pełniakow nie wypowiadam się, b oto nie moje kategorie gier:)
-
Nie oszukujmy się, EA macza w tym i tak palce po za tym nie napisałem, ze EA robi grę Skąd wiesz, jak się możesz bawić w Shifta? Grałes już? W Live for Speed też idzie grac na klawiaturze, w Grida grałem na padzie, i była rzeźnia, ale szło tez jestem zwykłym graczem, ale lubię jak samochód zachowuje się realistycznie (w miarę )
-
Kiedy to było? Już dawno temu, nawet nie będę sprawdzał kiedy wyszedł pierwszy Need for speed, ale pamiętam, że to był pewien przełom! Nie dość, że gra zręcznościowa, to nawet ciut realistyczna, widoki z wnętrz aut, trasy od A do B, palenie gum itd. Pamiętam, że pierwszy raz jechałem Viperem w tej właśnie grze. I jak dotąd, w niej najlepiej mi się nim jechało;) kolejne części to tylko rozwój grafiki, model jazdy się zmienił, potem światełko w Tunelu. Porsche dostało kredyt zaufania i nie zawiodło! Znowu się fajnie grało. Potem znowu kolejne części - tragedia. Fakt, były wprowadzane nowe elementy, grafika i w ogóle, ale jakoś mnie to nie pociągało. Pro streeta nawet nie chciałem odpalać - i tak by mi komp nie uciągnął;] Być może i by mi spasował ale tego się nie dowiem a razie. Need for speed shi(f)t, zmienił koncepcję Need for speedów diametralnie! Zamiast samochód seryjnych, ale szybkich, mamy samochody wyścigowe. Na pewno konkurencja dla GRID-a nie zaszkodzi, szansa, że GRID będzie lepszy jest. Ale skoro Need for speed zmienił gatunek wyścigów, to kto zajmie teraz jego miejsce? Blur? Niedługo się okaże, czy Shift jest tak dobry jak wszyscy mówią;] Komp i tak nie uciągnie ;] Niedługo zmienię kompa (mam nadzieję;]) to będę mieć dylemat, GRID Czy Shift, ale...GRID-a już znam, grałem na PS3.., jak Codemasters nie dadzą ciała, to druga część będzie też super, ale Czy EA podoła? Trudniejszego przeciwnika w rozgrywce wybrać chyba nie mógł. Czekam na recenzję... i gameplaya:) A teraz idę wspominać Pierwszego Need for speed
-
Z tego co kojarzę w większości gier jest taki tryb. Z darmowych to BMW Challange, Ferrari (nie pamiętam dokładnej nazwy), z tanich serii kojarzę WTCC.
-
Stary serial był świetny, chociaż teraz efekty itp, śmieszą, ale widziałem kawałek nowego serialu z Mustangiem, i muszę powiedzieć, że jest tak samo beznadziejny(ciut mniej:P) jak Nieustraszeni (na polsacie leciał, tam było kilka pojazdów, które były KITami;]
-
Niegodne wspomnień. Dla mnie to był jakiś produkt uboczny, a nie czasopismo. Wziąłem to i to do ręki i jakoś...no nie wiem...jakbym jakąś szmatkę wziął w ręke ;]
-
Jest takowa w ogóle? Pamiętam, a to było już dawno, dawno temu, jak Cd-Action naprawdę miało konkurencję. I nie mam na myśli pseudo czasopism, które składały się z 4 płyt z demkami i 10 stronami opisu tych płyt. Jak dla mnie to CD-Action miał tylko trzech konkurentów: Gry komputerowe(ponoć wznowili, ale to już nie to), Gambler (chyba było trochę inaczej profilowane, jak dla mnie dla ambitnych graczy, głównie) oraz Secret Service (dopóki było na zszywki było ok, potem, było klejone i czar czasopisma prysł) Jak się można domyśleć tej konkurencji już nie ma na rynku. Zrobiło się miejsce dla nowych pism, które, z mniejszymi czy tez większymi sukcesami jakoś się na rynku utrzymują. jak dla mnie CDA ma monopol na rynku. O ile monopol zazwyczaj się źle kojarzy (TPSA, PKP, Poczta Polska) o tyle monopol CDA bazuje na zwiększaniu jakości, podnoszeniu poprzeczki, coraz wyżej, aby czytelnik był zadowolony, kasa pełna, a reszta żeby była daleko w tyle. Pytanie, co by było, gdyby istniała lepsza konkurencja. Odpowiem: Moim zdaniem na rynku by było ciekawiej, pewnie czytelnicy by się podzielili, ale póki co to CDA to firma z tradycjami, jakością i solidnością. Nowe pismo miało by ciężką drogę aby zdobyć zaufanie czytelników. Czasem żałuję, że nie ma wersji CDA bez płytki: nie interesują mnie akurat dane gry, więc kupuję bez i mniej płacę No ale tak się nie da
-
Powiem, więcej, wystarczy skończone 18 lat. Z tym to nie problem, tu chodzi o wrogość kierowców! Chamstwo jest wszędzie ;(
-
Ile z was jeździ rowerem? Domyślam się, że sporo. a jak się wam jeździ po ścieżkach rowerowych, jeśli w końcu takie znajdziecie? Nie daj boziu jeszcze taka ścieżka biegnie obok przystanku. Prawo jest niesprawiedliwe, rower nie może jechać po chodniku, za to pieszy może naginać po ścieżce rowerowej do woli. Najlepiej to niech ulica idzie - poziom i charakter drogi i ścieżki praktycznie taki sam - przeznaczony do ruchu kołowego. A tu jak ci wyjdzie bydło pod koła, to jeszcze z pretensjami, gdzie jeździsz i w ogóle. A potem mówią, że rowerzyści są nie mili. A rowerzyści są po prostu znienawidzeni, tak jak motocykle, a to przez pieszych, bo po chodniku jadą, a to przez kierowców aut, bo po ulicy jada i się wloką... No i ja się pytam..o co tu kurna chodzi? Czyżby ignorancja rowerzystów i ich potrzeb to cel na wszystkie problemu komunikacyjne? Prawda jest taka, że wiele więcej osób by jeździło na rowerach, gdyby były wszędzie ścieżki rowerowe, bo dla wielu to strach jechać rowerem po ulicy i ja się wcale nie dziwię!
-
Zgadzam się...w Dobie wszechmocnego internetu, który jest w każdym domu, demom na DVD mówimy nie!
-
Ja jestem za ! Taką muzykę lubię, mi nie przeszkadza, a fajnie jest posłuchać innych ciekawych, podziemnych czy mało popularnych zespołów. A tak po prawdzie, to te 60MB to tragedii nie robi, i tak żadne demko się w nich nie zmieści
-
Niestety, życie to nie jest bajka ale jest teraz 1:45, a ja skończyłem grać w SBK08..a wcześniej jeszcze w GRIDA pocinałem...kwestia wolnej soboty ;P

