Jump to content

paintball_X

Forumowicze
  • Content Count

    87
  • Joined

  • Last visited

Posts posted by paintball_X


  1. Z całego podcastu- a nie było go wiele w tym odcinku- zapamiętałem tylko pitolenie o piłce nożnej i wrażenia po tej polskiej imprezie deweloperskiej. Bo, że tak powiem, wnosiły coś do tematu. Ale offtopy też są fajne, jeśli wykazuje się jakieś zaangażowanie.

    ps.: betony w dechę :D


  2. Jak wcześniej pisałem w komentarzu: najlepszy podcast, bo niesamowici goście. A niesamowici goście, bo nie spodziewałem się, że Reality Pump może stworzyć coś więcej niż klona TESa. Oczywiście jak na razie same wielkie zapowiedzi, nawet jednego filmu z tych ich nowych produkcji nie ma, screeny niezbyt wiarygodne, bo nawet Afterfall wyglądał ładnie na obrazkach. wink_prosty.gif Nie mogę się doczekać żeby sprawdzić, czy faktycznie będzie tak różowo, jak się zapowiada.

    No, panowie redaktorzy, niepewne mieliście głosy. Pięknie się po was przejechała reprezentacja Reality Pump. Przypominało to grupkę studentów, którzy zostali po wykładzie i próbują zagiąć profesora. diabelek.gif

    Dziwi mnie dlaczego nie zapytaliście wprost o Oculus Rift. Nie wolno wam w podcastach używać wprost nazw gier i urządzeń? A Oculus mógłby sporo wnieść do Iron Sky, skoro efekt 3D w tej grze jest tak bogaty, jak to opisuje Mirosław Dymek (lub Filip Szeląg, bo nie wiem który z nich akurat odpowiadał).

    Co do wstawek muzycznych, to co powiecie na 8-bitówkę? Jest sobie taka stronka z całymi albumami utworów do ściągnięcia za darmo (i legalnie- to rzadkość wink_prosty.gif )- http://www.8bitpeoples.com/discography

    Brać, wybierać.

    ps.: może teraz zaproście tych tekściarzy, co ich przejął Techland i CD Projekt, niech opowiedzą o swojej pracy? diabelek.gifdiabelek.gifdiabelek.gifdiabelek.gif

    • Upvote 1

  3. To cholernie skomplikowana sprawa, tak na marginesie dziwię się, że to dają jako lekturę w średniej szkole.

    To bardzo proste: bo jeśli ktoś "cierpień" nie przeczytał w średniej szkole, to już ich nigdy nie przeczyta. Bo to nudna książka napisana w odcinkach do gazety, bo wtedy tak się zarabiało i taka była moda. Jak "Ogniem i mieczem", "Lalka" czy "W pustyni i w puszczy". Pomyśl o tych wszystkich epopejach jak o brazylijskich telenowelach. Ta sama wartość intelektualna, inne czasy. O Gwiezdnych Wojnach też można snuć rozważania na temat człowieka. ;)

    Nie, sorry, że się wtrącam w rozmowę (na publicznym forum), ale czy mógłbyś umieścić link do tego znanego w całej polsce podcasta? Bo, kurde, trochę już się grami interesuję, parę stronek odwiedzam i nigdzie nigdy nie rzuciło mi się w oczy. To coś na kształt Fight Clubu, że wiedzą o nim tylko ci, co o nim wiedzą? A może trzeba dostać specjalne zaproszenie na mejla?


  4. Właśnie dla pewności rozejrzałem się po pokoju. Tak jak myślałem- żadnej konsoli w zasięgu wzroku. :) A może to tylko w mojej głowie, i jestem otoczony iksboksami, których zwczyajnie nie dostrzegam? :O

    3olci8.jpg


  5. Interesujące zagadnienie poruszyliście z tą VR. Skoro już teraz ludzie umierają przed monitorami, to jaka będzie skala "samobójstw" w Oculusach? :O

    Jaram się tym sprzętem z tego samego powodu co wszyscy: teraz naprawdę mamy wystarczająco zaawansowaną technologię, żeby stworzyć lekkie, wygodne i wyświetlające porządny obraz gogle. Carmack w swoim wystąpieniu na Quakeconie powiedział, że szczerze wątpi, żeby wiele osób kupiło oculusa dla jednej gry (obecnie Doom 3). Ale gusta są różne, każda gra ma swoich fanów. Mogę się założyć, że gdyby Oculus obsługiwał na przykład Call of Duty, chętnych byłoby znacznie więcej niż kilkaset osób. wink_prosty.gif I nie zgadzam się, że Oculus nie nadawałby się do strategii. Właśnie świetnie by się nadawał! Wystarczyłoby przekręcić głowę, żeby obejrzeć z góry całe pole bitwy, bez potrzeby przesuwania myszą do krawędzi ekranu. Olbrzymia oszczędność czasu. Myślę, że pewne szanse powodzenia miałoby połaczenie technologii VR i kontrolerów ruchowych.

    Odnośnie Steam, usługa zacznyna kostnieć. Za dużo "subskrypcji", za mało swobody. Niby gracz i tak nie ma nic do gadania, ale tak jak wspomnieliście- nazywanie rzeczy po imieniu działa na człowieka. Z dnia na dzień GOG staje sie coraz sensowniejszą alternatywą.

    Tradycyjny model sprzedarzy gier sie nie "wypala". Jest wypalany. W ten sam sposób, w jaki Microsoft siłowo wymusza na rynku pewne rozwiązania.

    Osobiście jestem za starymi dobrymi płytami bez obowiązkowego podłączenia do Internetu. Ostatecznie instalki na dysku. Dlatego popieram gog. I założę się, że rynek ulegnie rozłamowi. Twiedzicie, że takie rzeczy to w science fiction? A rozłam (i święta wojna przy okazji) PC-konsole? wink_prosty.gif


  6. A od czego zależą terminy tych wszystkich bajerów? Jakaś papierkowa robota jest z tym związana (specjalne licencje, programy itp.) czy może wszystko jest w rękach osoby odpowiedzialnej za stronę i jak ta osoba wrzuci opcje, to opcje będą? ;)


  7. Czy któryś z poprzednich podcastów brał na warsztat kwestię "powrotu peceta jako platformy do gier"? Bo jakoś sobie nie przypominam a chciałbym usłyszeć wasze zdanie. I dlaczego uważacie, że wszystko teraz będzie f2p? I że nie będzie "blockbusterów" po 60 dolców, wielkich, epickich "singlów", a pozostanie w sumie tylko odmóżdźone arcade na pół minuty, MMO bez abonamentu i gry polegające tylko na nabijaniu ekspa z kolegami? Mnie to przypomina zapowiedzi, jak to nikt nigdy nie pójdzie do kina, bo jest telewizja, nikt już nigdy nie skorzysta z poczty, bo istnieje telefon, nikt już nigdy... i tak dalej.

    Nie każdy pracuje w grach i ma setkę znajomych, których stać na gry, albo których gry interesują na tyle, żeby je kupować. Nie każdy kupuje koszyk gier na ebay, włącza każdą na 20 minut i natychmiast wywala, albo przechodzi grę jak najszybciej i po łebkach, bo w kolejce czeka 70 kolejnych. Naprawdę słuchając waszego (i konkurencji) podcastu odnoszę wrażenie, że wasz styl gry reprezentuje poziom robienia zakupów w supermarkecie: idziecie sobie alejką i każdy produkt na półce ma dosłownie ułamek sekundy, żeby przyciągnąć waszą uwagę.

    Idąc tym tokiem: jaka jest wasza definicja "prawdziwego gracza"? Ostatnio doszedłem do wniosku, że "gracz" to stan umysłu. ;) W pierwszym matriksie Wyrocznia ładnie to opisała: "Bycie prawdziwym graczem jest jak miłość. Nikt ci nie powie, czy jesteś zakochany czy nie. Ty sam to wiesz." Czy jakoś tak, dawno nie oglądałem. ;)

    • Upvote 1

  8. Hehe, pochwalę się wam, że w zeszłym roku trafiłem na empikowskie "wietrzenie magazynów" i udało mi się kupić edycję rozszerzoną z figurką Geralta. ;)

    Co do licytacji która część jest lepsza, to po namyśle stwierdzam, że dwójka i to zdecydowanie. Jest zwyczajnie bardziej dopracowana. Jedynka faktycznie posiada więcej "książkowego" klimatu, ale dwójka również nie jest go całkowicie pozbawiona. Obie części mają swoje słabe i silne strony, powiedziałbym, że uzupełniają się nawzajem. Jeśli trójka odziedziczy ich najlepsze cechy, w końcu dostaniemy idealną grę. ;)


  9. Zakładam, że widziałeś "wyciekły" fragment gry sprzed paru ładnych lat. Jak widać na Red Engine da się odwzorować klimat W1 ;) Myślę że Redzi czerpali po prostu inspirację z tych wszystkich świetnych "nextgenowych" gier które wyszły pomiędzy W 1 a W2, stąd zmiana klimatu.

    Z resztą postaw się na ich miejscu. Wyobraź sobie, że napisałeś świetny engine od zera, uwzględniając wszystkie najnowsze bajery graficzne. Nie chciałbyś pokazać światu na co go stać? ;)

    Podejrzewam, że trójka będzie znowu mroczna i brudna. Redzi udowodnili co chcieli, teraz postawią na atmosferę.


  10. Myślę, że rozwiązaniem, które zadowoliłoby wszystkich, byłoby dodanie możliwości wyboru filtrów obrazu. Chcesz mrocznie, kolory będą stonowane. Chcesz "high fantasy", kolory będą soczyste. ;)

    Jeśli zaś chodzi o styl architektoniczny, cóż... jedynka rozgrywała się w Temerii, dwójka to już spora część świata i style mogą się różnić, prawda?

    Mnie wystarczy, jeśli pojawi się bardziej wschodnioeuropejska roślinność, tj jakieś brzozy, buki, dęby, pokrzywy. Tego typu rzeczy. :P


  11. Ja przez pojęcie cRPG, albo i nawet Action- RPG rozumiem wciągającą fabułę i interesujące postacie, a nie rzut izometryczny i setki paneli rozwoju postaci.

    Dwójka ma jedną olbrzymią przewagę nad wszystkimi dotychczasowymi erpegami: nie masz pojęcia, która twoja decyzja ma decydujące znaczenie dla fabuły. Obecnie produkowane erpegi są tak skonstruowane, żeby gracz miał świadomość która kwestia dialogowa prowadzi do dobrego, złego, neutralnego rozwiązania questa. W W2 nie. Tutaj każda decyzja jest tą właściwą. Nie ma ślepych uliczek, nie ma decyzji które zablokują ci dostęp do jakiegoś fajnego ficzera.


  12. A ja wam się przyznam, że Wiedźmina 2 przeszedłem... ZERO razy i jak do tej pory nie chce mi się go przechodzić (jestem w ostatnim rozdziale). ;P

    Sprawa jest dosyć prosta. Po pierwsze nie mam na tyle mocnego PCta, żeby móc grać na full-detal. Gra na niskich detalach traci czar a na wysokich sens. ;)

    Po drugie gra w dniu premiery do najlepiej zoptymalizowanych i bezbłędnych nie należała, co spowodowało że z każdym kolejnym patchem zaczynałem zabawę od nowa. To właśnie wielokrotne rozpoczynanie gry i przechodzenie w kółko tych samych misji w ten sam sposób (nie ważne na ile sposobów można przejść W2; każdy gracz ma tę swoją ulubioną kombinację wyborów, które powodują w nim uczucie spełnienia ;) ) skutecznie odrzuca mnie od gry.

    No i szczerze mówiąc NIENAWIDZĘ finałów gier!! Głownie dlatego, że są albo przebajerowane, albo za trudne, albo za krótkie. To samo z resztą miałem w W1. Walka finałowa leżała sobie zasejwowana przez jakieś dwa tygodnie, zanim się za nią zabrałem.


  13. Czy ktoś z was mógłby mi wyjaśnić do właściwie dawało czytanie Biblii w jedynce? Do tej pory tego nie rozumiem. Z początku myślałem, ze zwyczajnie jestem wtedy nieśmiertelny ale nie. Życie i tak wypływało ze mnie z każdym trafieniem... Potem myślałem, że może przeciwnicy częściej pudłują albo paraliżuje ich strach przed Ręką Bożą. Ale to chyba też nie o to chodzi... ;)

    Co do Cartelu, oglądałem całkiem długi gameplay z konsoli i jestem bardzo niepocieszony, o czym już pisałem wcześniej. ALE. Premiera na PC dopiero nastąpi i jeśli Techland przez cały ten czas nie poprawia wytykanych błędów, to straszne z nich fujary. :(

    Ta gra nie może być gorsza niż na konsolach z tego względu, że na pewno będzie się lepiej strzelało (mysz i klawiatura) i oprawa graficzna będzie znacznie lepsza (szejdery i ostrzejsze tekstury).

    Może nie będzie to dzień premiery i na pewno poczekam na recenzje, ale póki co nie skreślam Cartelu z mojej listy zakupów.


  14. Ciekawa sprawa, bo ja z kolei co jakiś czas lubię włączyć sobie tę czy ową misję, wybrać kim chcę grać i po prostu postrzelać parę minut po ładnych lokacjach...

    Jedyne co się kasuje to postęp podczas wykonywania danej misji. Jak wrócisz do poprzedniego rozdziału, to ten najnowszy musisz zaczynać od początku, nie możesz wrócić do ostatniego sejwa.


  15. Dokładnie tak! Osobny tryb multi player vs player, gdzie mogę sprawdzić, czy mój wybór ścieżki rozwoju i styl walki jest tym najlepszym. ;)

    To mogłoby się udać. Do tego wystarczyłoby dorobić małą tabelę turniejową, co roku jakiś większy event z nagrodami. No i wyniki w rozgrywkach wyświetlałyby się w profilu na oficjalnej stronie gry. Dodatkowy szpan. :D


  16. Ten trailer do X360 wyszedł im niesamowicie. Gdybym miał opisać moje wrażenia po obejrzeniu go, dostałbym bana za użycie wszystkich wulgaryzmów dostępnych językowi polskiemu. :D

    Już się nie mogę 2.0 doczekać, to będzie jak powtórka z premiery Wiedźmina 2. Jak zagranie w zupełnie inną grę. Osoby, które nie grały w wersję 1.0 nie wiedzą co tracą. ;)

    Potrzebuję mocniejszego kompa...


  17. Dlaczego Cartel mógł być hitem? Tylko i wyłącznie dzięki nowatorskiemu podejściu do koopa. Czegoś takiego jeszcze po prostu nie było.

    Teoria jest znana: gracze muszą przez całą grę jednocześnie współpracować i współzawodniczyć ze sobą. W dodatku nie na jakichś "ded meczach", czy innym łapaniu flagi. W trybie fabularnym! Naprawdę miała być fabuła, a nie łażenie od czekpojnta do czekpojnta, jak w L4D i wypełnianie "misji" przejścia przez całą mapę od początku do finału.

    Jak to wyszło w praniu? Widać.

    Kiedy pierwszy raz usłyszałem o koncepcji, byłem zachwycony. W dodatku filmiki i screeny przedstawiające pustynię i samo Juarez naprawdę miały klimat Nowego Dzikiego Zachodu. Niestety Techland nie podołał. Jestem pewien, że mieli czystą i jasną wizję tego, co chcą w grze umieścić ale brakło pomysłu jak.

    Co ciekawe- wnioskuję z filmików, że gameplay wcale tak bardzo się nie zmienił w stosunku do dwójki. Tak jak przewidywałem w najgorszych scenariuszach, wszyscy ze mną włącznie porównują Cartel do każdego innego FPSa osadzonego we współczesności. Jako że nie ma w czym wybierać w grach westernowych, graczom jest łatwiej przymrużyć oko na umowności, czy jawne gameplayowe niedoróby w Więzach Krwii. Być może trzeba było nie iść w stronę CoDowego "realizmu", a raczej skręcić w uliczkę z napisem "filmy sensacyjne"?

    Jeśli o mnie chodzi, to Dziki Zachód istnieje w moim umyśle tylko jako filmy Sergio Leone i w osobie nieśmiertelnego Clinta Eastwooda. Cała reszta jest dla mnie raczej obojętna z wyłączeniem niektórych znakomitych komedii i może Mavericka. :P

    Jest mi żal CoJa, bo jeśli gra byłaby dopracowana, to by zarobiła. A jakby gra zarobiła, to by Techland w końcu wziął się za Chroma 2. ;)


  18. Nieliczne są przypadki, że konsolowcy są świnkami doświadczalnymi pecetowców. CoJ wygląda na grę niedopracowaną i Techland przez czas pozostały do premiery na PC będzie siedział nad patchami i poprawkami. Na pewno dostaniemy lepszy produkt ale cudów nie oczekuję. Sprawdziły się wszystkie moje najgorsze obawy odnośnie tej gry. Mógł być hit. Naprawdę mógł. Ciekawe czy podobnie będzie z Dead Island. A obawiam się że będzie. Ech, Techland...

×
×
  • Create New...