-
Zawartość
277 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
2
Posty napisane przez Kwad_rat
-
-
Właśnie zostało powiedziane to, czego się obawiałem. Przed chwilą czytałem na gram.pl, że w Diablo III nie będzie nekromanty (o czym jak widzę już rozmawiacie). Zastąpił go oczywiście szamańsko-warcraftowy Witchdoctor. Moje nastawienie do trzeciej części zaczyna być skrajnie negatywne. Najpierw stworzyli cukierkową grafikę, która przywodzi na myśl WoWa, teraz dodali szamana, który jeszcze bardziej upodabnia świat Diablo do Warcraftowego. Widzę, że niektórym ta zmiana nie przeszkadza, ale ja odnoszę wrażenie, że Diablo straci trochę klimatu i równie dobrze można by tej produkcji nadać tytuł Warcraft: Monster Slasher. Wydaje mi się, że powodem zrezygnowania z mrocznego klimatu nie jest to, że w ten sposób produkt staje się bardziej grywalny, ale dlatego, że spece od marketingu uważają, że w ten sposób sprzedadzą więcej egzemplarzy Diablo III (ale długie zdanie). Wystarczy wspomnieć o wersji Gothica 4, która ma być bardziej kolorowa, by zwiększyć popularność serii w stanach. Na wielkie zmiany bym nie liczył. Grafika Diablo III będzie zapewne jeszcze poprawiona (wystarczy spojrzeć na Starcraft II, które naprawdę zaczyna dobrze wyglądać), ale nadal będzie trącić WoWem. A Witchdoctor nawet z wyglądu mi się nie podoba.
Kończę już marudzić, bo jak to będzie naprawdę przekonamy się dopiero po premierze gry. Obym nie miał racji.
-
Raczej z Source Engine( na tym silniku oparte są ostatnie produkcje spod znaku valve).Nie jestem przekonany czy to jest właśnie Source, ale prawie na pewno nie jest to UE3, przyjrzyj się dowolnemu screenowi z "UT3" albo "GOW".
Na temat gry wiadomo jeszcze stosunkowo niewiele.
Zapewne jest to jakaś modyfikacja Sourca, który nie był jakiś rewelacyjny w dniu premiery, ale dobrze się dziś trzyma. Sam też nie mam zbyt dobrych doświadczeń z tym silniczkiem. To co mi się w nim nie podobało to wielkość map. Pamiętam jak w Half-Life 2 zdenerwowało mnie to, że co chwila coś się doczytuje (a trochę to trwało, na podobną bolączkę cierpiał zresztą i Dark Messiah, przez co multi było naprawdę denerwujące).
EDIT:
(...)podjęliśmy decyzję, by wykorzystywać technologię Unreal [3]. Dodatkowo - po to, by osiągnąć ten unikatowy styl graficzny - stworzyliśmy nowy render oświetlenia, który wizualnie wyróżnia Mirror's Edge.Czyli jednak Unreal. Jeszcze nie czytałem artykułu w CDA. Widać, ze silnik Epic jest dość elastyczny. Ta gra w ogóle nie wygląda jak GoW, czy Unreal Tournament 3

-
A tamten trailer Mirrors portala wyglada mi bardziej na moda do portala niz np.moda do mirrors edge...Zapewne ktoś na podstawie trailera z ME zrobił mapkę do portala
. A może to sami twórcy testowali mapkę na jakimś wczesnym etapie produkcji (pamięć mam słabą, ale wydaje mi się, że ME korzysta mimo wszystko z silnika HL2). -
Nie sadze, zeby ten temat juz sie przwinal, wiec zapytam: czy ktos z panstwa mial przyjemnosc grac w "Lwa Leona"? A jezeli mial, to czy go przeszedl? Bo ja mimo wielokrotnych prob nie podolalem. Ostatnia miala miejsce gdy mialem 16 lat, a przypominam, ze to gra dla dzieci. Ogolnie, ta gra chyba nie miala beta-testerow, bo by sie pocieli probujac to przejsc.Ja nie miałem, ale grałem w to u kumpla (jeszcze w podstawówce XD ). Wtedy miał demo, które dość szybko się kończyło.
Mnie w ogóle zastanawia, czy niektórzy twórcy starych gier w ogóle przechodzili swoje dzieła. Masa gniotów była tak zabugowana, że niemożliwie było ich ukończenie. Nie jestem pewien, czy przypadkiem Lew Leon nie miał jakiegoś tego typu błędu.
-
Fajne XD . Choć widać, że mapcę trochę brakuje, bo budynki są dziwnie poucinane. Niemniej wygląda imponująco.
-
Najlepszą kreskówką jaka była emitowana w polskiej telewizji jest Batman - ten, który powstał po sukcesie filmu z roku 1989 (a w oryginalnym udźwiękowieniu mamy, chyba najlepszy głos dla Batmana, Kevina Conroy'a). Z kreskówek emitowanych dzisiaj najbardziej podoba mi się Storm Hawks. Taka przyjemna, trochę przygodowa, trochę komiczna historyjka. Cieszy mnie też, że wznowiono emisję Samuraja Jacka. Zawsze zastanawiało mnie, czy ta kreskówka ma jakiś koniec. Szkoda, że nie doprowadzono w Polsce do końca nowej serii X-Men, bo też była niczego sobie.
-
Już pisałem o tym w temacie "czy cda strociło klimat", ale powiem to jeszcze raz - dla mnie mogło by być mniej obrazków. Może i ilustracje zajmujące połowę strony dobrze wyglądają, jednak w to miejsce wolałbym dostać więcej tekstu. Czasami mam wrażenie, że 4 stronicowa recenzja składa się z 2 stron ilustracji (a może nawet i więcej).
-
Czytam CDA regularnie od jakichś 10 lat (był rok 1998 - ja piękny, młody i bez brody). Prze te wszystkie lata było wiele zmian, większość na plus. Choć jedna rzecz wciąż nie daje mi spokoju. Mianowice szata graficzna. Jet naprawdę ładna i prezentuje się świetnie (szczególnie jeżeli otworzy się CDA z roku 98, gdzie za tło do strony służyły jakieś rozmazane grafiki, które potrafiły uczynić tekst zupełnie nieczytelnym), jednak w natłoku obrazków jest co raz mniej tekstu. I choć pismo wciąż posiada około 150 stron (kiedyś bywało nawet około 200, ale w CDA było wtedy więcej poradników, którymi pismo zostało zasilone przez ówczesnego wydawcę [Future Network] i działów, które w dobie powszechnie dostępnego internetu są praktycznie zbędne) to materiału w nim jakby mniej. Może to dlatego, że gier na PC, z roku na rok co raz mniej (ale to nie wina redaktorów CDA, ale tendencji na rynku). Dla mnie czasopismo służy przede wszystkim do czytania i dlatego wolał bym mniej ilustracji zajmujących całą stronę, a więcej tekstu. Może dobrym sposobem na to by go zapewnić jest właśnie dodawanie felietonów. Dalsza ewolucja CDA, może pójść w stronę pisma dla bardziej dojrzałych graczy. Należy także pamiętać, że CD-action nie ma praktycznie konkurencji, a redakcja i tak nie spoczywa na laurach. Poza tym mamy chyba do czynienia "najgrubszym (obecnie) czasopismem dla graczy w Polsce".
-
Żeby być przystojną, kobieta nie musi wcale mieć "wielkich zderzaków", figury osy, ani nóg 118 cm przy 165 cm wzrostu.Nie wiem jak kobieta może być przystojna, zawsze wydawało mi się, że przystojny może być tylko mężczyzna. Poz tym nie oto chodzi . Z figurą bohaterki wszystko jest w porządku. Powiem nawet, że dopóki trailery pokazywały jedynie widok FPP to bohaterka nawet mi się podobała.
Fate jest może nie najpiękniejsza ale jej typ urody intryguje, zwłaszcza jej oczy.A mi zwłaszcza jej oczy się nie podobają. Może jeszcze dobija mnie mina jaką miała ona na ostatnim trailerze.
Swoją drogą to wiesz kto był ostatnim ministrem edukacji??Roman o końskiej twarzy (choć znając politykę, to mogę być już o paru ministrów edukacji do tyłu
). -
A co powiecie o głównej bohaterce? Smukła, wysportowana, zgrabna, przechodzimy wyżej, a tu... hmm. Ta twarz tutaj nie pasuje. Niby wszystko jest : oczy, nos usta, ale całość do siebie jakoś się nie zgrywa. Zwyczajnie mi się nie ta kobieta nie podoba. Jej rysy twarzy w delikatny sposób sugerują pokrewieństwo z byłym ministrem edukacji (taka była moja pierwsza myśl). Może to dlatego, że oglądają pierwsze trailery spodziewałem się czegoś innego.
-
Zastanawiający staje się sens pokazywania w CDA wyników benchmarków od Futuremarka. Okazało się bowiem, że w przypadku PCMarka program oszukuje. Istnieje pytanie, czy podobny proceder nie ma miejsca w przypadku programu 3DMark, tegoż producenta. To się nazywa korupcja.
Więcej szczegółów odsyłam tutaj:
-
Moim zdaniem FPP wcale nie przekreśla jeszcze Fallouta 3. O brutalność też możemy się nie martwić, bo raczej jej nie ograniczą. Pierwsze obrazki zresztą przedstawiały rozbryzgującą się głowę, więc i tak dostaną najwyższe możliwe ograniczenia wiekowe (inna sprawa, że mogę dzieci usunąć dzieci z gry - pamięta ktoś jakieś dzieci w Oblivionie?). Martwił bym się raczej o wielkość świata (wspomniana liczba poziomów jest niepokojąca) i długość głównego zadania, a także o awaryjność produkcji, która zwyczajnie może być pełna rożnego rodzaju błędów. Podejrzewam, że w grze nie ma pojazdów, którymi można by się przemieszczać ze względu na ograniczenia silniczka gry, albo problemy jakie ze stworzeniem wiarygodnego modelu jazdy i fizyką. Jeżeli ktoś pamięta konie z Oblivona to będzie wiedział co mam na myśli
. Zresztą poczekamy, zobaczymy. Ja mimo wszystko jestem dobrej myśli.Na razie to ja widzę regres. Oprócz grafiki, wszystkiego ma być mniej, lub ma być zrobione gorzej. Więc sorry, ale z tego taki postęp, jak z koziej du*y trąbka.Dokładnie. Jak ktoś chce postrzelać, czy pozabijać to gra w sieciowego shutera i nie przejmuje się fabułą, czy jakimś tam moralnym aspektem swoich działań. RPG to co innego. Tutaj najważniejsza jest fabuł i konsekwencje decyzji podejmowanych przez gracza.
Ale skoro takie gry robia to sie sprzedają a skoro się sprzedaja to po co mają się "produkowac"? Ludzie ogółem lubią akcje, nie lubia się nudzić, musi sie cos dziać, więc dlatego robią samą akcę wtraacjąc dialogi.Ale wtedy nie mamy do czynienia z RPG a z grą akcji. Taka subtelna różnica.
-
Pan Piotr Cholewa dostał godziwe pieniążki za tłumaczenie, to i spolszczenie jest godziwe:)Pan Piotr tłumaczy zwykle książki Terrego Pratchetta i trzeba powiedzieć, że na swoim koncie ma naprawdę niewiele wpadek. I jeżeli to On uczestniczył w procesie polonizacji gry, to jest to dla mnie jeden z argumentów przemawiający za tym by wyposażyć się w polską wersję gry.
A tak przy okazji, zapytam, czy nie wiecie jak rozwinęła się sprawa programu lojalnościowego Cenegi? Co z klubem gracza, czy inną inicjatywą, jaką miało podjąć to wydawnictwo?
-
Zastanawia mnie, czy nie dało by się zrobić kaszankowej książeczki. Znaczy w następnym Tipsomaniaku umieścić jakieś kompendium najgorszych kaszan.

A co do gier, które ostatnio mnie rozczarowały to najbardziej zawiodłem się na Oblivionie. Niby gierka fajna, ale im dłużej grasz tym bardziej niedopracowana Ci się wydaje. Przypominasz sobie wtedy Morrowinda, wracasz do niego i stwierdzasz, że była to gra o stokroć lepsza.
Kolejną moją prywatna kaszanką było Devastatnionzone Troopers. Jak dla mnie ta gierka jest spóźniona o dobre 10 lat i mam wrażenie, że pod względem oprawy prezentuje się gorzej od pierwszego Quaka.
-
Hmmm. Dawno, dawno temu... pisałem chyba już w podobnym temacie (jednak do tego czasu moje konto zniknęło w pomrokach dziejów)... Zacznę więc jeszcze raz. W roku pańskim 1998 niejaki Kwad_rat kupił swoje pierwsze CDA. Był Sierpień, albo wrzesień, dokładnie nie pamiętam, skusiła mnie pełna wersja, pamiętam jak dziś, była to gra FA-18 hornet - symulator myśliwca. Pamiętam też parę ciekawych dem, między innymi nowego RTS'a ze stajni Blizarda jakim był Starcraft. Tak to były czasy.
-
Najgorsza gra w CDA... hmm... Pomyślmy, niektórzy obstawiają Mars: Bunt robotów, ja jednak za tą grę nawet się nie zabierałem. Dla mnie największym rozczarowaniem okazał się Frater. Gra zapowiadana hucznie przez ekipę CDA okazała się mało grywalna i nieciekawa. Nie wiem, czy pierwsze Diablo nie bawiło by mnie dziś bardziej. Jednak kto by się przejmował grą na DVD kiedy ma się wspaniałe czasopismo (wlazło kilo cukru i worek wazeliny
).

Diablo (seria)
w Dyskusje o Grach (PC i Konsole)
Napisano · Raportuj odpowiedź
Ja z kolei czuję właśnie przesyt komiksową, lekko (a czasami mocniej) przerysowaną grafiką. Wystarczyło spojrzeć na zapowiedzi gier, jakie mają się ukazać w najbliższym czasie, by stwierdzić, że róźni deweloperzy próbują naśladować poczynania Blizzarda. Nawet MMO w świecie Warhammera graficznie przypomina WoWa (z tym, żę by uzyskać wrażenie mroczności grafikę wyprano z psychodelicznych kolorków i jak dla mnie W:AR jest po porostu brzydki), a nowy C&C:RA3, to już zupełnie atak cukierków. Zaczęto odchodzić od realistycznego przedstawiania grafiki. Co prawda, może i Diablo III jest mniej kolorowe od produkcji w świecie Warcrafta, jednak nie zmienia to faktu, że obie gry zbliżyły się do siebie stylem graficznym. Poza tym, może się okazać, że Diablo III będzie całkowicie różnić się od swoich poprzedników, także w kwestii grywalności i gameplay'u. Przecież grę robi Blizzard, a nie Blizzard North (R.I.P.), które piastowało pieczę nad serią (choć jeżeli mnie pamięć nie myli to część ludzi z Northa przeszło do srudia matki, a część do nowo powstałych firm takich jag Flagship, czy L5). To także wpłynęło na wygląd produkcji.