-
Zawartość
277 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
2
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Kwad_rat
-
Ja nie miałem, ale grałem w to u kumpla (jeszcze w podstawówce XD ). Wtedy miał demo, które dość szybko się kończyło. Mnie w ogóle zastanawia, czy niektórzy twórcy starych gier w ogóle przechodzili swoje dzieła. Masa gniotów była tak zabugowana, że niemożliwie było ich ukończenie. Nie jestem pewien, czy przypadkiem Lew Leon nie miał jakiegoś tego typu błędu.
-
Fajne XD . Choć widać, że mapcę trochę brakuje, bo budynki są dziwnie poucinane. Niemniej wygląda imponująco.
-
Najlepszą kreskówką jaka była emitowana w polskiej telewizji jest Batman - ten, który powstał po sukcesie filmu z roku 1989 (a w oryginalnym udźwiękowieniu mamy, chyba najlepszy głos dla Batmana, Kevina Conroy'a). Z kreskówek emitowanych dzisiaj najbardziej podoba mi się Storm Hawks. Taka przyjemna, trochę przygodowa, trochę komiczna historyjka. Cieszy mnie też, że wznowiono emisję Samuraja Jacka. Zawsze zastanawiało mnie, czy ta kreskówka ma jakiś koniec. Szkoda, że nie doprowadzono w Polsce do końca nowej serii X-Men, bo też była niczego sobie.
-
Już pisałem o tym w temacie "czy cda strociło klimat", ale powiem to jeszcze raz - dla mnie mogło by być mniej obrazków. Może i ilustracje zajmujące połowę strony dobrze wyglądają, jednak w to miejsce wolałbym dostać więcej tekstu. Czasami mam wrażenie, że 4 stronicowa recenzja składa się z 2 stron ilustracji (a może nawet i więcej).
-
Czytam CDA regularnie od jakichś 10 lat (był rok 1998 - ja piękny, młody i bez brody). Prze te wszystkie lata było wiele zmian, większość na plus. Choć jedna rzecz wciąż nie daje mi spokoju. Mianowice szata graficzna. Jet naprawdę ładna i prezentuje się świetnie (szczególnie jeżeli otworzy się CDA z roku 98, gdzie za tło do strony służyły jakieś rozmazane grafiki, które potrafiły uczynić tekst zupełnie nieczytelnym), jednak w natłoku obrazków jest co raz mniej tekstu. I choć pismo wciąż posiada około 150 stron (kiedyś bywało nawet około 200, ale w CDA było wtedy więcej poradników, którymi pismo zostało zasilone przez ówczesnego wydawcę [Future Network] i działów, które w dobie powszechnie dostępnego internetu są praktycznie zbędne) to materiału w nim jakby mniej. Może to dlatego, że gier na PC, z roku na rok co raz mniej (ale to nie wina redaktorów CDA, ale tendencji na rynku). Dla mnie czasopismo służy przede wszystkim do czytania i dlatego wolał bym mniej ilustracji zajmujących całą stronę, a więcej tekstu. Może dobrym sposobem na to by go zapewnić jest właśnie dodawanie felietonów. Dalsza ewolucja CDA, może pójść w stronę pisma dla bardziej dojrzałych graczy. Należy także pamiętać, że CD-action nie ma praktycznie konkurencji, a redakcja i tak nie spoczywa na laurach. Poza tym mamy chyba do czynienia "najgrubszym (obecnie) czasopismem dla graczy w Polsce".
-
Nie wiem jak kobieta może być przystojna, zawsze wydawało mi się, że przystojny może być tylko mężczyzna. Poz tym nie oto chodzi . Z figurą bohaterki wszystko jest w porządku. Powiem nawet, że dopóki trailery pokazywały jedynie widok FPP to bohaterka nawet mi się podobała. A mi zwłaszcza jej oczy się nie podobają. Może jeszcze dobija mnie mina jaką miała ona na ostatnim trailerze. Roman o końskiej twarzy (choć znając politykę, to mogę być już o paru ministrów edukacji do tyłu ).
-
A co powiecie o głównej bohaterce? Smukła, wysportowana, zgrabna, przechodzimy wyżej, a tu... hmm. Ta twarz tutaj nie pasuje. Niby wszystko jest : oczy, nos usta, ale całość do siebie jakoś się nie zgrywa. Zwyczajnie mi się nie ta kobieta nie podoba. Jej rysy twarzy w delikatny sposób sugerują pokrewieństwo z byłym ministrem edukacji (taka była moja pierwsza myśl). Może to dlatego, że oglądają pierwsze trailery spodziewałem się czegoś innego.
-
Zastanawiający staje się sens pokazywania w CDA wyników benchmarków od Futuremarka. Okazało się bowiem, że w przypadku PCMarka program oszukuje. Istnieje pytanie, czy podobny proceder nie ma miejsca w przypadku programu 3DMark, tegoż producenta. To się nazywa korupcja. Więcej szczegółów odsyłam tutaj: http://itbiznes.pl/art33376.html
-
Moim zdaniem FPP wcale nie przekreśla jeszcze Fallouta 3. O brutalność też możemy się nie martwić, bo raczej jej nie ograniczą. Pierwsze obrazki zresztą przedstawiały rozbryzgującą się głowę, więc i tak dostaną najwyższe możliwe ograniczenia wiekowe (inna sprawa, że mogę dzieci usunąć dzieci z gry - pamięta ktoś jakieś dzieci w Oblivionie?). Martwił bym się raczej o wielkość świata (wspomniana liczba poziomów jest niepokojąca) i długość głównego zadania, a także o awaryjność produkcji, która zwyczajnie może być pełna rożnego rodzaju błędów. Podejrzewam, że w grze nie ma pojazdów, którymi można by się przemieszczać ze względu na ograniczenia silniczka gry, albo problemy jakie ze stworzeniem wiarygodnego modelu jazdy i fizyką. Jeżeli ktoś pamięta konie z Oblivona to będzie wiedział co mam na myśli . Zresztą poczekamy, zobaczymy. Ja mimo wszystko jestem dobrej myśli. Dokładnie. Jak ktoś chce postrzelać, czy pozabijać to gra w sieciowego shutera i nie przejmuje się fabułą, czy jakimś tam moralnym aspektem swoich działań. RPG to co innego. Tutaj najważniejsza jest fabuł i konsekwencje decyzji podejmowanych przez gracza. Ale wtedy nie mamy do czynienia z RPG a z grą akcji. Taka subtelna różnica.
-
Pan Piotr tłumaczy zwykle książki Terrego Pratchetta i trzeba powiedzieć, że na swoim koncie ma naprawdę niewiele wpadek. I jeżeli to On uczestniczył w procesie polonizacji gry, to jest to dla mnie jeden z argumentów przemawiający za tym by wyposażyć się w polską wersję gry. A tak przy okazji, zapytam, czy nie wiecie jak rozwinęła się sprawa programu lojalnościowego Cenegi? Co z klubem gracza, czy inną inicjatywą, jaką miało podjąć to wydawnictwo?
-
Zastanawia mnie, czy nie dało by się zrobić kaszankowej książeczki. Znaczy w następnym Tipsomaniaku umieścić jakieś kompendium najgorszych kaszan. A co do gier, które ostatnio mnie rozczarowały to najbardziej zawiodłem się na Oblivionie. Niby gierka fajna, ale im dłużej grasz tym bardziej niedopracowana Ci się wydaje. Przypominasz sobie wtedy Morrowinda, wracasz do niego i stwierdzasz, że była to gra o stokroć lepsza. Kolejną moją prywatna kaszanką było Devastatnionzone Troopers. Jak dla mnie ta gierka jest spóźniona o dobre 10 lat i mam wrażenie, że pod względem oprawy prezentuje się gorzej od pierwszego Quaka.
