Skocz do zawartości

Archdevil

Forumowicze
  • Zawartość

    450
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Archdevil

  1. Luzik, luzik, znam drogę do Alexandrii Wczoraj pozwiedzałem jeszczę trochę Genuę, i zrobiłem spore polowanie na wilczury :twisted: I pewnie nie pożyłbym długo, gdyby nie pewien Norweg, który do walk się przyłączył, i ramię w ramię wysiekliśmy tego sporo, a i ekwipunkowo mnie trochę wsparł . Ale niech skonam, bestie o nazwie Wolf Lord potrafią cholernie zaleźć za skórę. Już z jednym mój kumpel Norweg miał trochę problemów, mimo, że ma rangę Knighta i wyposażenie niczego sobie. A jak jeszcze do lorda dołączą się inne osobniki..... :? BTW. co do Alexandrii, to jest ona zaznaczona na mapie, poza tym wczoraj przepływałem koło niej Teraz ponownie zawitałem do Aten i postaram się być w porcie Ateńskim o 19.20 , ale 100% obecności nie ręczę.... HaCkBoy kRiS :arrow: na początek siecz co słabsze bestie, najlepiej w Atenach dla punktów doświadczenia, które potem wymieniaj na umiejętności u pana o nazwie Skill Tutor (chyba w każdym mieście jest). On uczy podstaw wszystkich umiejętności, na początek polecam skill w walce jakąś bronią białą (do wyboru: szable, miecze i topory), bronią strzelecką oraz umiejętności ścinania drzew i górnictwa. Poprzez ścinanie drzew tudzież rycie w skale otrzymujesz doświadczenie, a po przeróbce surowce nadają się do wytworzenia broni. Postaraj się zbierać różne wartościowe przedmioty, typu muszle wyrzucane na brzeg po przypływie. Możesz je potem opchnąć odpowiednim kupcom, za co otrzymujesz reputację, a tą z kolei wymieniasz na rangi. Zaczynasz z rangą Commoncer, potem jest Warrior, Hero, Knight itd. Rangi zdobywasz u burmistrza miasta No, to na razie tyle, do zobaczenia w Alexandrii..lub gdziekolwiek indziej!
  2. Im dłużej gram w VCO, tym bardziej się do niego przekonuję. Ba, gra jest naprawdę, bardzo dobra, a jak na online'ówkę za free wręcz wyśmienita :!: Fajnym, aczkolwiek nieco irytującym pomysłem ( o tym a chwilkę) jest samodzielne zdobywanie i przetwarzanie surowców. Dzięki temu, żeby zrobić sobie dajmy na to sztucer oficerski, potrzebna nam będzie ruda, którą musimy sobie wydobyć, a nastepnie przekuć ją na żelazo. Potem musimy narąbać trochę drewna, a potem przerobić je na deski. W końcu musimy udać się do kowala po potrzebne części i za pomocą MŁOTA ( "JAK TĄ CHOLERNĄ BROŃ ZROBIIIIĆ??! " :P) zmajstrować pukawkę I w tym momencie, może czekać nas nieprzyjemna niespodzianka. Otóż broń może się nam zwyczajnie.......nie udać! Niby normalka, ale tracimy przy tym wszystkie surowce, które nagromadziliśmy do budowy rzeczonej broni. I wszystko trzeba zaczynać od noowa... :x Można oczywiście kupić surowce na targowiskach, ale większość towarów jest tam po prostu wyprzedana.... Oczywiscie, im większy skill kowalski, tym mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia tego zjawiska, ale na początku gry potrafi nieźle wpienić. Tak narzekam, narzekam, ale naprawdę, niewiele jest irytujących/przeszkadzających elementów w tej grze No i najlepiej gra się w nią, o czym się dzisiaj przekonałem, z kumplami P.S Wielki salut :salut: dla Wizzy'ego, za pomoc, materialną i nie tylko!!! :cheers:
  3. A odkurzyłem ostatnio swoją "not-mean machine" Musiałem się trochę napocić z doprowadzeniem go do porządku, ponieważ przez zeszłe lato i zimę stał praktycznie nieużywany. No, ale szmatka z płynem, trochę wyganiania pająków spomiędzy szprych i WD-40 na razie wystarczyły, aparacik, plecak, rower i heja na poszukiwania gratów! . Grill czy ognisko... Oczywiście że ognisko! Grill nadaje się na leniwe, niedzielne popołudnie na podwórku a ognisko można zrobić praktycznie wszędzie, a i spełnia więcej funkcji niż grill, i zabawy z nim więcej. No i gdzie tam wspomnienia z ognisk vs. wspomnienia z grillów, phew!
  4. Nnnoo, co jak co ale wizzy'emu a.k.a NiekoniecznieDzikiemuSparrowowi muszę przyznać rację. Dobry, ładny luźny symulator życia pirackiego i nie tylko. Opcji sporo, różne drogi rozwoju, całkiem spory teren gry.... Jeśli chodzi o uniedogodnienia, to najpoważniejszym takim jest problem z traceroutingiem naszej postaci. Wskazujesz takiemu naszemu panoczkowi miejsce gdzie ma iść, no i owszem idzie, ale jeśli na drodze stoi mu jakiś kamień, drzewko, lub inna mniejsza/większa przeszkoda, po prostu nasz bohater utknie i samemu trzeba go z tego wyprowadzić. Ale IMO jest to jedyna wada, która jako tako przeszkadza w grze. Jak najbardziej grę polecam! P.S - Wizz, nie tylko Ty masz teraz rangę warriora
  5. Iron Maiden - Virus Drugi kawałek Bayley'a do którego się przekonałem. Jest FE-NO-ME-NA-LNY:!: Ten klimatyczny wstęp, rozwinięcie.....no i sam tekst, też powala, jest dużo poważniejszy od wcześniejszych maidenowych utworów.....
  6. A obejrzałem sobie dzisiaj po raz kolejny Robin Hood'a. I za każdym razem oglądam go z przyjemnością, dobry, zabawny film, i zarazem najlepszy, jaki widziałem o przychlaście ganiającym w rajtkach po buszu. Jest w nim co prawda kilka nieścisłości, ale całość powoduje, że praktycznie się ich nie zauważa Ech, no i Rickman w osobie śeryfa....... Nie wyobrażam go sobie w innych rolach niżeli w rolach czarnych charakterów. On jest po prostu do tego stworzony! Ale filmowi oprócz Rickmana i reszty całkiem dobrej gry aktorskiej, smaku nadawają pojedyncze sceny i teksty, a takich trochę tu jest. Choćby ta z pierwszym obcowaniem Robina z lunetą Azima, albo wcześniej, pogadanka tychże dwóch dżentelmenów o zdobywaniu kobiet: R: Jemioła....dzięki niej zdobyłem wiele dziewiczych serc..... A: W moim kraju z kobietami się rozmawia, a nie odurza ziołami.... :lol: Podobnych scen najwięcej jest na początku, końcówka filmu jest już poważniejsza, ale jednocześnie już mocno schematyczna - wiadomo: Zły oberwie po rzyci, a Robinek poślubi nadpobudliwą Marion. No, ale legenda jest legendą i jak robi się film o Robinie to trzeba się jej trzymać, choćby pobieżnie Podsumowanko: Film dobry, z zabawnymi momentami i dobrymi aktorami, ale jednocześnie nieco wyidealizowany i schematyczny. Oceniłbym go na 7 z plusikiem na 10
  7. A co powiecie na wyścigi typu endurance w serii GT? Czy ktoś zadał sobie trud przejścia tych najdłuższych, do przejechania w bagatela kilka godzin? Aha, pamięta może ktoś, jak zdobywało się Lancię Stratos w GT2? Bo wyjeździłem grę, a zdobyć jej nie potrafiłem..... :roll:
  8. Nnno, trzeba by było co nieco napisać po świętach więc: Iron Maiden - Man On The Edge Carmageddon 2...pamiętacie? Blaze'a wciąż nie trawię, ale są wyjątki i ten cudny kawałek jest jednym z nich Świetne tempo, wokal.....puszczam go sobie niezmiennie od ok. 20 minut i ciągle mam ochotę na więcej! Forgotten Tomb - Steal My Corpse Mmmmmmm...... I co nieco na odstresowanie: Iggy Pop & Sum 41 - Little Know It All Dziadunio Iggy i szczyle ^_^ Kawał fajnego, punkowego grania.
  9. Widząć Polika uzbrojonego w półautomatyczne, 40 kalibrowe dudy typu "Braveheart" , wyciąga renesansową, ręcznie zdobioną harfę, O! A MASZ! :twisted: Dziękować.^_^ Hehe, kawałek ma kopa, oj ma..... Ale żeby "Ace Of..." wystąpiło w Mad Maxie?! :scratch: Jakem widział wszystkie części, tak nigdzie jej tam nie usłyszałem... :arrow: Children Of Bodom - Warheart Ufff...szykuje się dzisiaj ciężki dzień, więc trzeba puścić coś, co odpowiednio nastawia....
  10. Jakoś ich nazwa źle mi się kojarzy..... :? :arrow: Moonspell - Ataegina Hmm...Moonspell mi nie przypadł do gustu, ale ten kawałek jest całkiem, całkiem....... :arrow: Dimmu Borgir - The Fallen Arises Przyjemny instrumentalek na dobranoc ....
  11. :arrow: Neil Young - Keep On Rockin' In The Free World Kawałek zasłyszany podczas oglądania Fahrenheita 9.11. Podoba mi się w nim zwłaszcza sam głos Neila, utwór w sam raz do Chilloutu po przesłuchiwaniu Cryptopsy.... :twisted:
  12. Niach, niach... W takim razie kapela Cream ( którą wiąże się z narodzinami metalu) musiała mieć swoiste doświadczenia z metkownicą, które potem przekazywała następnym..... Be proud my friend....Sam bym tego lepiej nie ujął =D> W ciągu ponad 30-letniej kariery Iron Maiden zrobili więcej dla muzyki, niż bodaj wszystkie sezonowo-wakacyjne h/kity razem wzięte.... Kiedy patrzę na gusta i podejście do muzyki większości młodzieży dookoła, to jest ono mniej więcej takie, że TRZEBA słuchać tego co jest nowe. Nie liczy się dla nich praktycznie, czy ma to sens, byleby było nowe i miało na liście ściąganych dzwonków bagatela 5 miejsce. Po ok. 2 miesiącach o tym kawałku zapominają, bo coś innego jest już "na topie". Sad but true. Takiego podejścia do muzyki w ogóle nie rozumiem. Dlatego niezmiernie cieszę się, że mam taki gust muzyczny:) Tak jak napisałeś, do wielu kawałków się wraca, i to z wielką przyjemnością, trzeba włożyć w to mnóstwo często katorżniczej pracy ( Wystarczy porównać to do procesu powstawania niektórych , a właściwie większości techniawek - hektolitry potu i pracy vs. nastolatek przy komputerze z odpalonym makerem..........) BĄDŹMY DUMNI Z TEGO, NO! No popatrz.....
  13. Daruj sobie Mam raczej uczulenie na takie "pszypatki" więc po prostu postanowiłem spróbować coś wtłuc/odblokować w horyzontach myślowych ww., nawet jeśli jest to żałosna prowokacja Cóż tu więcej mówić, żeby była jasność: Jeśli uważasz(cie) że tego panpoka potraktowałem naprawdę na "tru" to ..ech... :lol: radzę jeszcze raz wszystko przeanalizować..Panimał?;] Wracając jeszcze do metalu: Podobnie jak Patrol, cenię metal także za......no właśnie, za co? Za to samo, czego nie można ubrać w słowa, czegoś nieokreślonego....Pamiętacie jeszcze artykuł w CDA o rzekomych czakramach redakcji?:lol: To "coś" jest jak ostatni (tj. najwyższy) z tych czakramów.....
  14. W samej muzyce najbardziej cenię jej treść, tempo, brzmienie. Jak dla mnie poza metalem i rockiem nie ma innego rodzaju muzyki, która posiadałaby to "coś".
  15. Chcesz rad? Najpierw poczytaj regulamin KM, jeżeli chcesz się tu wypowiadać.....poza tym cały Twój post to JEDEN WIELKI STEREOTYP Rada nr.2 Może wraz z swoimi elo melo ziomasami którzy nic tylko opiertentego się pod najbliższym przystankiem wygłaszają swoje "prafdy rzyciowe" na poziomie średnio rozgarniętej ameby i ubierają się w szmaciaste spodnie, w których wyglądają jakby mieli pod spodem pampersa, nie interesując się niczym poza tym, jak zdobyć trochę "hajsu" na kolejnego skręta albo działkę*** zaczniesz uczyć się dokładniej (żeby wypełnić "pustkę intelektualną") i BYĆ MOŻE poznasz wtedy takie słowo jak "tolerancja" czy "stereotyp" ........... ***to co wytłuszczone, to właśnie stereotyp, chciałem Ci pokazać, ile tak naprawdę prawdy w nich tkwi...Ave P.S szanowne grono moderatorskie - mam nadzieję, że nie byłem za eee...ostry? :roll:
  16. :arrow: Motorhead - Devil I Know Fanem moturhedzia nie jestem i nigdy nie byłem, ale z ciekawości pożyczyłem od znajomego Kiss Of Death. I raczej jakoś specjalnie zachwycony nie byłem....poza tym właśnie kawałkiem Oj kopie w zadek, kopie, szczególnie podoba mi się podkład podczas "wycharkiwania" (sorrry fani, ale inaczej tego nazwać nie umiem ) refrenu przez Lemmy'ego. :arrow: Iron Maiden - Prowler '88 Prowler wykonany przez Dickinsona IMO jest dużo lepszy od tego Di'Anno. Dużo agresywniejszy, i mocniejszy, do wieczornych przechadzek po mieście w sam raz.... :twisted:
  17. Ok, no to jadziem. Zaczynamy od tego, że Francuskie archiwum państwowe, dotyczące UFO ujawniło całą swoją dokumentację na temat obserwacji latających kurdupli w talerzach. Najstarszy zapis pochodzi z 1937 r. jeszcze z czasów De Gaulle'a, wszystkie materiały były wielokrotnie badane, i tylko 9% wszystkich zarejestrowanych zjawisk udało się w pełni wyjaśnić. Ba, francuzi okazali się na tyle luzaccy, że wszystkie te materiały umieścili w internecie pod adresami : www.cnes-geipan.fr albo www.cnes.fr. (dla znających żabojadzki ) Francja jest pierwszym krajem na świecie który ujawnił swoją pełną dokumentację na temat UFO i do tego umieścił ją w necie. Hmm.....
  18. Właśnie........ Dokładnie, mimo wszystko aż cieplej się na sercu robi kiedy widzi się stosik ładnie ułożonych pudełek z oryginalnymi grami. Zresztą, ceny są teraz na tyle przystępne że tylko brać. I grać. Pamiętam jeszcze jak w ofertach sklepów wysyłkowych w magazynach najtańsze gry kosztowały po 49/59 złociszy. I większość z tych gier była....hmmmmm...cienka Co do Antologii - fajna sprawa, IMO antologie przeznaczone są głównie dla ludzi, którzy już zetknęli się z jednym tytułem z danej antologii, i chcieliby pograć w dalsze części/dodatki a antologie to umożlwiają. I nie pustoszą przy tym portfela.
  19. W tej chwili słucham rozpadającego się i rzężącego zelmera....... Ja z ich twórczością zetknąłem się niedawno, i to właśnie ten kawałek poszedł na pierwszy ogień. Ładny, z dobrymi wstawkami. Chyba czas zapoznać się bliżej z ich muzyką. Ale póki co: Blind Guardian - Time Stands Still (At The Iron Hill) Trąci mi trochę "operowością" ale sam w sobie dobry . Dobrze się go słucha pykając w Enclave'a.
  20. Poza Godarem zbierania smoczych łusek uczy myśliwy Gestath, który przesiaduje na półce niedaleko drogi prowadzącej do kamiennej fortecy, w dodatku uczy nas za darmo.
  21. to od razu zaczynam mieć dół...Kruk znajduje się we wnętrzu kamiennej piramidy na bagnach. Żeby dostać się do samej piramidy, musisz pokazać strażnikowi przy wejściu głowę Bloodwyna.
  22. O 10 wiosenek do przodu........ Fakt , ja również cieszę się ze zmiany klimatu. W VC i SA klimaty były bardziej luzackie i kolorowe, więc przyda się trochę czegoś mocniejszego. Mi klimat Libery City zawsze pasował, fakt, trochę przyszarawe w trójce było, ale to IMO tylko nadawało mu uroku. No i była ( i mam nadzieję że w IV też będzie) jeszcze dzielnica Shoreside Vale, która odbiegała zabudową od Portland czy Staunton Island. "I killed people, smugglered people...." Sam samochód wydaje mi się wzorowany na mercedesie SLK. Stawiam że będzie to Feltzer a'la IV. Hehe, żaden z nich laysów czy innych tam pringlesów nie trzyma, po prostu mają ręce ułożone w dziwny sposób. Fakt, sam model auta (Sentinel?) wygląda b.ładnie a jeszcze ładniej chodzi jego zawieszenie. Co do zwierząt - być może w tej części R* wprowadzi jakieś inne zwierzęta poza mewami i gołębiami, choćby szczury czy bezpańskie koty czy psy. Mi ten plakat przypomina plakat z innego filmu....tylko za cholerę nie umiem skojarzyć jego tytułu.. Subtelna kryptoreklama X-a 360? :twisted: O tak, programiści postarali się o modele "ludziów i ludzisków" w czwórce. Miejmy nadzieję, że pewne krągłości odwzorują równie dobrze.... :twisted: Co do tej reklamy, to IMO jest to ten sam samochód który pojawia się na początku (Feltzer?)
  23. Entombed - Left Hand Path AAAAAaaaaaaaaaaaaaaa........!!!!! DŻDŻDŻDŻ.......!!! :twisted: Ten opening jest powalający :!: Kiedyś przesłuchałem ten kawałek, i nie wiem czemu, odszedł na jakiś czas w niepamięć. Teraz go sobie odświeżam i żałuję mojej początkowej ignorancji wobec tego utworu. Na początku daje ostrego kopa - potem już pięknie metalowo buja.
  24. Z San Andres Stories byłby IMO mały problem - już przeniesienie Vice City na tą małą konsolkę było dużym wyzwaniem, a co dopiero 6x większy stan San Andreas? PS2 nie miałby z tym problemu, ale PSP tak. Jeśli przeniesiony zostanie cały stan San Andreas to na pewno kosztem (i to dużym) czegoś, np. grafiki. czy ilości pojazdów.
  25. Dokładniej chodziło mi o.....postać Rico z Just Cause na jednym z billboardów, jest to reklama jakiejś firmy X- Weapons. Rockstar nigdy nie rezygnuje z zadrwienia z potencjalnych konkurentów...:lol: :shock: RANY Czajnik, możesz mieć rację...Jeden budynek faktycznie wygląda mi znajomo, a w jednym miejscu można rozpoznać centrum Staunton Island. Mythbusterskie oko Cię nie zawodzi
×
×
  • Utwórz nowe...