Skocz do zawartości

Archdevil

Forumowicze
  • Zawartość

    450
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez Archdevil


  1. Leje, leje, leje!!! Tyle można o dzisiejszym dniu powiedzieć.

    Ale pomimo tej wiosennej słoty i szarzyzny, wydarzyło się dzisiaj coś ciekawego.

    Wracam sobie wcześnie ze szkoły (11.20...matury panie, matury!) i poginam do domciu inną niż zwykle drogą.

    Patrzę - stoją sobie miśki (tak u nas nazywa się gliniarzy :P ) w poldku i to inaczej niż zwykle , bowiem stali równolegle z drogą, blokując

    przy tym z lekksza ruch, ale co tam...

    Akurat kiedy przechodziłem, jeden z miśków wystawił "lizaka" jakiemuś szczylowi na skuterze.

    Ten się zatrzymał, ale chyba dostał ataku woli Bożej i po około 6 sekundach ruszył przed siebie.

    Born to be wild?

    W każdym razie, nieco zdekoncentrowane miśki wpadły do poloneza, po czym...chyba zapomnieli że mają

    wrzucony nie ten bieg co trzeba i sruuu do tyłu, prosto na lanosa , który stał za nimi..... :lol2:

    A potem się jeszcze do kolesia z lanosa pluli, ale odszedłem już trochę dalej, więc nie słyszałem co gadali.

    Jakoś przypomniał mi się od razu dialog z "Kilera" :

    "Ale niech pan mi następnym razem nie wchodzi na linię strzału!!"

    Pamiętacie ten moment i jego sens? :wink::)


  2. Tak BTW: Jak u Was było podczas ostatniej wichury?

    U mnie dość słodko - powiało 2 minuty, a prądu później nie miałem prawie 24 godziny. xD

    Hah, Śląsk spokojny, Śląsk (nie)wesoły, więc u mnie względna cisza w tych dniach (tzn. przydomowe brzozy trochę się wyginały, ale co tam :P )

    Prąd? Owszem, nie miałem, ale z innego powodu.

    Otóż jakiś czas temu, ktoś ynteligentny, wpadł na pomysł, aby wybudować

    mi za miedzą nową linię wysokiego napięcia. Jak postanowił, tak też zrobił, więc od niedawna, oprócz linii drzew za oknem widzę też stalowe i szpetne dziwadła. A brak prądu był spowodowany podłączaniem nowych kabli.

    Ech, industralizacja... :x

    BTW. Te stalowe pokraki mają 1 zaletę - naprawdę ładny z nich widok, mają wyskość około 45 metrów więc jest co podziwiać :) Ale żebym nie wyszedł tu na samobójcę - wchodziliśmy (ja i kuzyn) na nie, kiedy jeszcze na nich nie było kabli.... :P


  3. ^_^+-->

    (maX-Plorer ^_^)
    Eeeee.....jednoślad....nieee..... Ja raczej widze w tej roli Forda Falcona Coupe rocznik 1973 (tak,tak....ten, którym jeździł Max Rockatansky Razz )

    Tuś mi bratem! :thumright:

    Iron Maiden - The Clansman

    Czuć tu sporą inspiracją Wallace'm i "Braveheartem" Gibsona.

    BTW. jeśli oglądacie/oglądaliście "Osaczonych", to czy dostrzegliście

    ten świetny plakat z "Virtual XI" na ścianie w mieszkaniu tego grubasa? :)


  4. Od razu uprzedzam - jestem mocno zapalonym graczem i fanem serii UT (pozdro dla klanowicza Cmq :) ), już od pierwszej części tego arcydzieła 8)

    Do Quake'a mam więc pewien dystans.

    Kwaczek III...chyba jedyna część sagi, jaką polubiłem.

    Ja wiem - pierwszy Quake = rewolucja itd. ale żeby do docenić, musiałbym rozpocząć swoją karierę z grami w roku jego premiery, a jako że takim uczciwym graczem stałem się w okolicach roku 1999...

    Na początku podchodziłem jak pies do jeża, głównie z braku czasu, ale jak

    już spróbowałem to "zassało" mnie na bagatela miesiąc.

    Pykałem sporo, postacie były fajne, map...hmmm....pomysłowo były

    nawet całkiem fajnie zaprojektowane, jednak ich wykonanie i pustość , brak klimatu

    zniechęcały mnie do eksploracji.

    Bronie - były, i właściwie tyle o nich mogę powiedzieć.

    W większości sztampa, jedynie "spawara" i BFG jakoś zapadły mi w pamięci.

    Ale gdzie im tam do rippera, reedemeera, czy chociażby shock rifle.

    Oprócz tego, UT ma u mnie jeszcze jedną przewagę, tym razem sentymentalną - pierwszy UT był moją pierwszą grą na pierwszym kompie! :)

    Czyli po prostu "Namber łan" :)


  5. Masta Raziel :arrow: Ano nie powiem, Wolfmother bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Chociaż sam bardziej wolę kawałek "Dimension" :)

    A co do "pedalskiego" i ckliwego grania , to mam go teraz aż nadto (mowa tu oczywiście o Jewrowizji...) więc "odkażam" się przy :

    Dismember - Massive Killing Capacity

    Iron Maiden - Futureal

    Kiedy to piszę, występują Czesi z jakimś rockowym utworem.....

    Co jak co, ale brzmi on jeszcze całkiem sensownie, przynajmniej

    najbardziej spośród tej całej szmiry , której kawałki dolatują do mnie "na wpół ucha"...


  6. CoB-Acces High (...) W tym przypadku, podobnie jak z Halloweed wydaje mi się, że orginał jest zbyt wolny :D

    Exactly. :)

    Jako że "Aces" posiada taką a nie inną treść i tematykę, odrobina więcej "speedu" w oryginale by nie zaszkodziła :wink:

    Offspring - All I Want

    Mimo, że żadnym fanem punku nie jestem, to ten kawałek zamiata! :D

    Krótki, ale posiadający w sobie tyle "pałera" że hoho! :)


  7. Mnie denerwują reklamy nie związane z grami komputerami czyli środków na pryszcze ,wody po goleniu ,gadżetów na komórkę itd. Kiedyś w którymś starym CDA w odpowiedzi na list czytelnika który narzekał na zbyt dużą ilość reklam( zaznaczam że wtedy dotyczyły tylko gier sprzętu etc. ) Smuggler napisał że lepsze to niż reklama szamponów(czy innych kosmetyków). Niestety dziś tego typu reklamy są dosyć częste w tym czasopiśmie :cry:

    Ktoś kiedyś pisał w bodaj AR, o tych reklamach.

    A reklamy męskich kosmetyków czy pianek po goleniu na co wskazują?

    Że średnia wieku czytelników CDA wzrasta!......................i bardzo dobrze :P


  8. A także John Scatman - Scatman's World Ehhh łezka się w oku kręci...

    Nadal lubię posłuchać. Jak byłem mały (koło 1995) non stop słuchałem tego w radiu, nagrywałem sobie na kasety i śpiewałem :)

    Hehe, gościu był niezły :)

    Ale dawno nic o nim nie słyszałem...

    Moonspell-Nocturna

    Jej Bohu, ale klimatyczny kawałek ...

    Siedzę teraz w ciemnościach, niedaleko za oknem majaczy mi las...... i jest świetnie! :twisted:


  9. Jak mozna sie nie przekonac do Moonspella 8)

    Metallica - St.Anger

    Nie lubie tej plyty bo jest slaba i nudna ale tytulowke uwielbiam.

    Tak, tak, wiem zbłądziłem, lecz się nawróciłem :P

    A jeśli o metę chodzi......

    Kiedy przyszedłem dzisiaj ze szkoły z okrzykiem "FREEEEEEDOOOOOM" na ustach :wink:, spojrzałem tak od niechcenia na szafkę z płytami mojej mamy.

    Już jakiś czas temu chciałem zajrzeć tam i poszukać, czy może czegoś ciekawego nie znajdę. No to zacząłem szperać, i zgadnijcie co znalazłem pośród płyt Manaamu i Franka Sinatry? Oryginalną płytkę mety "Metallica" z 1991r. I teraz cieszę się wolnym czasem przy Enter Sandman , Through The Never czy Of Wolf And Man 8)


  10. Naczelny pogromca pederstów i gejów IV RP Wierzejski zakazał Moonspellowi występów w Polsce! :evil: Nie wiem niestety, czy to tylko kolejny chory pomysł z jego chorej łepetyny, czy już jakieś zarządzenie.....

    LOL jeżeli mówisz poważnie to wyjeżdżam stąd. Od zaraz :P

    Jednak zdrowy rozsądek aż całkiem w narodzie nie zginął: owszem Wierzejski i jego funfle z Komitetu obrony przed sektami chcieli (i nadal chcą ale już chyba nic nie wskórają. Chyba..) zakazać koncertu Moonspella w Proximie:

    " Komitet Obrony przed Sektami zaapelował do prezydenta Warszawy o odwołanie koncertu portugalskiej grupy Moonspell, który ma się jutro odbyć w klubie Proxima. "19 kwietnia Polska stanie się ważnym miejscem dla satanizmu":lol2: - alarmuje szef komitetu Ryszard Nowak w piśmie do Hanny Gronkiewicz-Waltz. Pani prezydent nie zdecydowała się na interwencję miasta. "Koncert się odbędzie. My go nie organizujemy, a tylko wynajmujemy klub. Występy Moonspell w Polsce nie są zakazane prawnie, więc nie ma podstawy, by nie zagrali." - mówi Paweł Wierzbicki z Proximy."

    Evermetalzine

    Dodam tylko, że jakby kto nie wiedział, to nasz uroczy pan Nowak uważa Jurka Owsiaka za "Pierwszego Satanistę kraju"....... :crazy: :crazy:

    Moonspell - Alma Mater

    A co, takiego :ass: panowie "antysataniści".......

    Świetny kawałek, ostatnio do Moonspella jakoś się przekonałem :)


  11. Moonspell - Nocturna

    Czyli porcja solidnego, aczkolwiek raczej pełnego niepokoju i tajemniczości klimatu. Co jednak zrobić, jeśli wokal pana Ribeiro oraz ogólne brzmienie zespołu przywodzi na myśl opuszczone cmentarze w środku nocy, ciemne lasy i takie tam? Można uciec albo zagłębić się w ten pełen tajemnic świat - a to jest naprawdę miłe. Z pewnego punku widzenia oczywiście.

    Śpijta! :twisted:

    Owszem, klimacik to Nocturna ma całkiem całkiem.... :)

    BTW. Naczelny pogromca pederstów i gejów IV RP Wierzejski zakazał Moonspellowi występów w Polsce! :evil: Nie wiem niestety, czy to tylko kolejny chory pomysł z jego chorej łepetyny, czy już jakieś zarządzenie.....

    Entombed - Evilyn


  12. O 12 raczej nie, koło 15 na pewno :)

    A Dark rang dawać nie może, bo wczoraj próbował :P

    Chyba robił to u któregoś z ministrów w naszej bazie.

    Aha, i jeszcze jedna sprawa, otóż wczoraj wieczorem włączyłem grę i znalazłem się ponownie w hallu. Nic dziwnego , tyle że....nie mogłem się z tego hallu wydostać!!! Drzwi były zamknięte a w guildowym chacie przyszła mi wiadomość, że jeśli w ciągu 5 godzin cośtam cośtam to gildia się rozwiąże.

    Naprawdę nie mam pojęcia o co biega....


  13. Ha LoL, gildia juz jest. Nazwa jej to "Husaria":D Mamy swój Guild Hall,ja mma range Lidera ,a moim "podwładnym" :twisted: nie wiem jak sie robi rangi! Wie ktos moze, gdzie i jak sie takie cos robi? U kogos w Guild hall czy jak?

    Ps.Gugrave,Dawid,Crystek-jak ja nie gram, to wy sprobujcie sie dowiedziec jak sie daje rangi!

    DarkWolf to odkrył. Nie wiem jak, ale odkrył :P Z tego co mówił, to dostępne mamy 4 rangi : Director , Vice Leader, Officer i Guild Member.

    No i nie powiem, nasz guild hall mnie zaskoczył. Raz, że nie spodziewałem się , że będziemy mieć własną kanciapę, a dwa, że nawet jak będziemy mieli, to na początku będzie to jakaś obskurna, drewniana chatynka cuchnąca wodorostami :) A tu proszę - mini pałacyk z ogrodem i podłogą, która wygląda jakby ktoś szorował ją prontem czy innym ajaxem przez bagatela 2 dni :wink:

    BTW. Mnie ranga "Officer" całkowicie zadowala :)

    Rofo => Kilka rad dot. gry podałem parę postów wyżej. Jakby co, to pytaj :)


  14. Hmmm Dana ty też chcesz do naszej gildii? Chetnie Cie przyjme

    Bardzo chętnie przyjmiemy :) Tylko najpierw, żeby przyjąć kogoś do gildii, to musimy tą gildię mieć :P Ale już niewiele brakuje.....

    (przyjme bo ja kapitan na stolcu :P nie:P)

    Nnno, mam już za sobą pierwszą wygraną walkę z piratami!

    Chwilę trzeba było walczyć, ale opłacało się, ponieważ pokonane statki zwykle zostawiają po sobie części. A więc po zgromieniu pirackiego ścierwa z Krety (trzeba było zaczepiaaaać??!! :wink: ) wymontowałem z ich wraku tarcze z burty i wmontowałem je do swojego okręciku. Kapitalna opcja!! :D

    Co do nazwy gildii.........PolskieNooby? :wink:

    Albo tak bardziej na poważnie : Made In Poland


  15. Luzik, luzik, znam drogę do Alexandrii :P

    Wczoraj pozwiedzałem jeszczę trochę Genuę, i zrobiłem spore polowanie na wilczury :twisted:

    I pewnie nie pożyłbym długo, gdyby nie pewien Norweg, który do walk się przyłączył, i ramię w ramię wysiekliśmy tego sporo, a i ekwipunkowo mnie trochę wsparł :).

    Ale niech skonam, bestie o nazwie Wolf Lord potrafią cholernie zaleźć za skórę. Już z jednym mój kumpel Norweg miał trochę problemów, mimo, że ma rangę Knighta i wyposażenie niczego sobie. A jak jeszcze do lorda dołączą się inne osobniki..... :?

    BTW. co do Alexandrii, to jest ona zaznaczona na mapie, poza tym wczoraj przepływałem koło niej :P

    Teraz ponownie zawitałem do Aten i postaram się być w porcie Ateńskim o 19.20 , ale 100% obecności nie ręczę....

    HaCkBoy kRiS :arrow: na początek siecz co słabsze bestie, najlepiej w Atenach dla punktów doświadczenia, które potem wymieniaj na umiejętności u pana o nazwie Skill Tutor (chyba w każdym mieście jest). On uczy podstaw wszystkich umiejętności, na początek polecam skill w walce jakąś bronią białą (do wyboru: szable, miecze i topory), bronią strzelecką oraz umiejętności ścinania drzew i górnictwa.

    Poprzez ścinanie drzew tudzież rycie w skale otrzymujesz doświadczenie, a po przeróbce surowce nadają się do wytworzenia broni.

    Postaraj się zbierać różne wartościowe przedmioty, typu muszle wyrzucane na brzeg po przypływie.

    Możesz je potem opchnąć odpowiednim kupcom, za co otrzymujesz reputację, a tą z kolei wymieniasz na rangi. Zaczynasz z rangą Commoncer, potem jest Warrior, Hero, Knight itd.

    Rangi zdobywasz u burmistrza miasta :)

    No, to na razie tyle, do zobaczenia w Alexandrii..lub gdziekolwiek indziej! :)


  16. Im dłużej gram w VCO, tym bardziej się do niego przekonuję.

    Ba, gra jest naprawdę, bardzo dobra, a jak na online'ówkę za free wręcz wyśmienita :!: Fajnym, aczkolwiek nieco irytującym pomysłem ( o tym a chwilkę) jest samodzielne zdobywanie i przetwarzanie surowców. Dzięki temu, żeby zrobić sobie dajmy na to sztucer oficerski, potrzebna nam będzie ruda, którą musimy sobie wydobyć, a nastepnie przekuć ją na żelazo. Potem musimy narąbać trochę drewna, a potem przerobić je na deski. W końcu musimy udać się do kowala po potrzebne części i za pomocą MŁOTA ( "JAK TĄ CHOLERNĄ BROŃ ZROBIIIIĆ??! ":P :P) zmajstrować pukawkę :)

    I w tym momencie, może czekać nas nieprzyjemna niespodzianka. Otóż

    broń może się nam zwyczajnie.......nie udać! Niby normalka, ale tracimy przy tym wszystkie surowce, które nagromadziliśmy do budowy rzeczonej broni. I wszystko trzeba zaczynać od noowa... :x Można oczywiście kupić surowce na targowiskach, ale większość towarów jest tam po prostu wyprzedana....

    Oczywiscie, im większy skill kowalski, tym mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia tego zjawiska, ale na początku gry potrafi nieźle wpienić.

    Tak narzekam, narzekam, ale naprawdę, niewiele jest irytujących/przeszkadzających elementów w tej grze :D

    No i najlepiej gra się w nią, o czym się dzisiaj przekonałem, z kumplami :)

    P.S Wielki salut :salut: dla Wizzy'ego, za pomoc, materialną i nie tylko!!! :cheers:

×
×
  • Utwórz nowe...