-
Zawartość
7626 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Posty napisane przez RoZy
-
-
Sobie poczytałem o nowym patchu i sezonie... kurczę zaczyna mi wracać ochota by sobie znów pograć

-
Genialna gra od Arrowhead - twórców Magicy - zaatakowała znienacka. Gra dla której dokupisz do konsoli przynajmniej jednego pada więcej (albo i trzy bo domowy co-op jest znacznie zabawniejszy niż sieciowy). Pamiętacie C-klasowy film "Żołnierze kosmosu"? W takim klimacie są Helldiversi! Siadasz na jedną czy 2 10min sesyjki i kończysz po 3 godzinach.. bardzo silny syndrom jeszcze jednej misji.
SuperZiemia czeka na swoich wybawców! Dołącz już dziś...
....i zgiń w chwale!*
*ubezpieczenie nie pokrywa kosztów transportu zwłok i pogrzebu.
-
Przeczytałem sobie co na FB napisałeś o Helldiversach.... dzięki za cynk. Dzień po zakupie gry dokupiłem sobie 3 pada, a pewnie po świętach kupię jeszcze jednego bo domowy co-op w 4 będzie lepszy niż w 3

-
I tak przy okazji - Jeśli Gwiazda Śmierci jest postępem technologicznym, to czemu mogła zostać zniszczona przez jeden myśliwiec??
Było wyjaśnione w filmie i literaturze... szyb wentylacyjny był tak mały że trafienie weń budowniczowie imperialni uważali za niemożliwe. Tak samo z resztą jak atak myśliwców i przedarcie się ich przez obronę.
-
(*) częściowo nawet mi się to udaje. 9kier ustawicznie mnie opieprza za zaśmiecanie tzw. wspólnej przestrzeni.

To i w lodówce też bałagan robisz

-
REAKTYWACJA!

No nie rób tak bo uwierzą!
Do Prima Aprilis jeszcze tydzień i będziesz musiał nowy żart wymyślać

-
Jak już 390 wyjdzie to pewnie nV zapowie kolejną nową jeszcze szybszą.. taka to gra wszakże.
Hehe 3 dni zajęło przygotowanie przekazu: nie czekajcie na X390 bo za rok będziemy mieli lepszą

-
Przepraszam, ale czy ktoś mógłby zamieścić tu listę słów niedozwolonych w LJ? Jak wiadomo istnieje wiele kombinacji i przeinaczeń, które mogą umknąć cenzurze. Pozwoli to unikąć przyszłych pomyłek.
W Twoim przypadku najbezpieczniejsze będzie zaprzestanie używania wulgaryzmów w ogóle. Czy to wprost czy poprzez niedomówienie, a nawet aluzje... Jeżeli tego nie kontrolujesz to dawaj posty przed wysłaniem komuś do przeczytania. W desperacji można poprosić o moderacje postów.
-
7
-
-
Zdjęcie na FB (profilowe)... bardzo zabawne. Z drugiej strony - ależ ten czas leci....
-
A co do stalek to nie ma jak portetowa 85-tka...
Jak już się na FF zdecyduje przejść to pewnie tak

-
Puszczają "szczura" coby ludzie chcący kupić nowego Tytana się zawahały/poczekały. Jak już kupią to po ptakach a tak sprawa pozostaje otwarta. Jak już 390 wyjdzie to pewnie nV zapowie kolejną nową jeszcze szybszą.. taka to gra wszakże.
Nowego Radka powitam z otwartymi rękami i niechby był tak szybko jak zapowiadają. Co prawda pewnie go nie kupię ale stanieją G9XX

Z drugiej strony gdyby faktycznie nowy DX12 umożliwiał łatwą i bezproblemową współpracę różnych kart, to pewnie każdy prędzej czy później będzie miał dwie (lub więcej) i po prostu w odpowiadającej mu chwili zmieniał wolniejszą na szybszą

-
No nie byłbym tego taki pewien. Są kraje, które mają bomby i mogą ich użyć jako pierwsze. Np. KRLD byłoby do tego zdolne (gdyby nie to, że bombę mają jedną, o szacunkowej sile 1 kilotona),
Tylko dwa państwa na świecie mają potencjał atomowy którego użycie było groźna dla świata. Dla każdego innego jej użycie byłoby chyba większa katastrofą dla nich samych niż celu ataku. Jeżeli ktoś miałby użyć broni atomowej to jacyś niezrównoważeni terroryści. Co też nie jest proste bo najpierw musieliby uzyskać do niej dostęp.
Najbardziej prawdopodobne wydawać by się mogło użycie taktycznej broni atomowej, co też byłoby przekroczeniem pewnej granicy i wywołało ostracyzm na arenie międzynarodowej.
Niektórzy mogą użyć broni nuklearnej, licząc na to, że nikt nie odważy się odpowiedzieć. Zresztą w przypadku Rosji nawet jeśli ktoś by jednak odpowiedział, to Rosja ma taką powierzchnię i taki klimat, że atak na nią wymagałby naprawdę sporej przewagi militarnej.
Możliwe, ale Moskwy czy Petersburga nie da się schować ani przenieść. Duża powierzchnia pozwala ukryć broń, centra dowodzenia czy dowodzących. Gdy opadnie pył radioaktywny trzeba będzie jakoś zacząć żyć, a Syberia to nie kurort. Broń atomowa to typowy straszak. My mamy bo oni mają.
Jest nikłe, ale nie należy tego wykluczać. Raczej trzeba być na taki scenariusz gotowym, w razie gdyby jednak komuś palma odbiła.
Gdy zobaczysz jasny błysk na horyzoncie połóż się płasko na ziemi głową w kierunku wybuchu i nakryj kocem... ooo tak ja jestem gotowy.
Nie ma czegoś takiego jak gotowość na atak atomowy. Można mieć oczywiście paranoję jak w latach 40-50 w stanach i sobie schron zrobić w ogródku ale to gotowości nie poprawi IMHO.
Ja w użycie broni atomowej przez Rosję nie wierzę, bo nie widzę racjonalnego powodu. Nie wiem jaki cel strategiczny miałoby np zniszczenie Warszawy? Przerażenie i oburzenie świata pewnie jak najbardziej ale chyba raczej nie na natychmiastową kapitulację. Poza tym ciężko się atakuje gdy nasi żołnierze muszą się poruszać po skażonym terenie. Pomijam już fakt że trzeba prognozę pogody sprawdzić przed atakiem żeby wiatr wiał na Berlin a nie na Kaliningrad.
Nie wierzę również w atak konwencjonalny na kraje bałtyckie czy na nas. Oznaczałoby to otwarty konflikt z NATO. Rosja może straszyć, ale tak naprawdę poza bronią atomową w pozostałych kwestiach znacząco odstaje. Na początku zapewne miałaby przewagę ale wraz z upływem czasu ta by malała.
Z resztą po co miałaby podbijać? Rosja nie potrzebuje więcej terytorium czy bogactw naturalnych. Rosja ma ambicje mocarstwowe, chce mieć wpływy na arenie międzynarodowej. Do tego potrzebuje akceptacji swoich działań poprzez przychylne/zależne sobie państwa które będą jej działania popierały i niejako legitymizowały. Stąd rozsierdzenie po Majdanie bo straciły bardzo ważny element tej układanki. Zabranie Krymu to kara dla Ukrainy, a to co dzieje się w Donbasie ma na celu nie podbicie ale podporządkowanie sobie Ukrainy. Nie przez zależność ale poprzez destabilizacje.
Czy w krajach nadbałtyckich jest to możliwe? Chyba nie bo będąc w UE ciężko będzie przekonać społeczeństwa że z Rosją lepiej.
-
1
-
-
Jak nie chcesz wciąż odpowiadać na to samo najlepiej zrobić FAQ w pierwszym poście tematu... z drugiej strony kobieta zmienną jest i non stop trzeba by edytować

-
11 dojechało do mety, a wyścig był pierońsko nudny.
Wręcz przeciwnie. Działo się dużo - tylko trzeba wiedzieć na co patrzeć

Jakoś niewidzę dużych szans na poprawę. Pierwsze dwa miejsca dla Mercedesa,
Mercedesy będą wygrywać puki Ferrari, Renault i Honda nie poprawią silników bo to jest ich podstawowa przewaga nad pozostałymi. Jest na do spora szansa bo widać było że Ferrari poczyniło sporą poprawę i zapewne jak znajdą odpowiednią drogę rozwoju do będą konstrukcję doskonalić. Zobaczymy co będzie z Hondą bo na razie chyba bardziej testują jeszcze niż się ścigają. Nawet jeśli pierwsze dwa miejsca pozostaną zajęte to za nimi walka będzie zaciekła

Tylko czy ktoś może mi wytłumaczyć co się dziś działo z tylnymi lewymi kołami? Słońce tak padało, że te koła było trudno dokręcać w różnych bolidach?
A działo się coś dziwnego? Kimi na pierwszym pit stopie maił problemy z nakrętką. Na drugim wypuszczona go zbyt szybko - co się już wcześniej zdarzało bo nie mają lizakowego tylko światełka. Niewykluczone że było to ze sobą powiązane. Poza nim bodajże w STR był problem z kluczem pneumatycznym. Sezon startuje i nie wszystkie zmiany mogą być odpowiednio przetestowane.
-
No żeby na 19 bolidów do mety dojechało tylko 11?
Jak to na starcie sezonu - 2 tyg. będzie już normalnie
I Button w "Mac Larenie" jako czerwona latarnia. Kto wpadł na pomysł, żeby na silnik brać jakiś szrot od Hondy?
Chyba niezbyt długo F1 oglądasz skoro tak pisze. Honda odeszła z F1 rok przed zdobyciem tytułu przez Buttona. Dostarczała silniki m.in McLarenowi i swojemu fabrycznemu zespołowi. Z pewnością mają stosowne doświadczenie i możliwości. Problemem jest to że dużo się mieniło i muszą mieć czas na zdobycie danych i poprawę niezawodności. To jest plan na kilka lat a nie na jeden sezon.
A Red Bull niczego się nie nauczył po ubiegłym roku i został przy silnikach renault.
Jeżeli mieć do kogoś pretensje to do Renault które podobno niewiele zrobiło by poprawić jednostkę. RB od dawna współpracuje z Renault co daje im specjalną pozycję i dostęp do rzeczy do których na pewno nie mieliby dostępu zmieniając silnik na Mercedesa czy Ferrari.
-
Jak tam szklarnia teraz?
Pytam bo nabyłem sobie pierwszą stałkę f50/1,4 i się przyzwyczajam do zdjęć bez kręcenia pierścieniem zoom. Się nachodzić trzeba
- za to zdjęcia fajnie/inaczej wychodzą. Na cropie (N D7000) do portretów i dalszych planów fajny. Do zdjęć w pomieszczeniach i "street foto" trochę za wąski.Szklarnia bez zmian - mam wszystko, czego potrzebuje... poza czasem na robienie fot. A co do stalek to nie ma jak portetowa 85-tka...
-
Na początek
Matko Isac'a
... Allor na FA!Lekko kolanem przez Mac Abre zachecony...
Jakaś specjalna koniugacja planet dziś? Padł mu ostatni toster z dostępem do netu? Magia voodoo?
Warto wyryć w pamięci tę wiekopomną chwilę bo łatwiej spotkać jednorożca na promie do Szwecji.
-
Prawdę mówiąc żal mi jest trochę PSL, gdyż uważam, że wystawienie Jarubasa było z jednej strony podyktowane chęcią zachowania koalicji rządowej, z drugiej tym, że kandydat musi się zmierzyć z już urzędującym prezydentem, który zawsze ma fory. Jak dla mnie kandydatem PSL powinien być ktoś pokroju Żelichowskiego,
Ja obstawiałem że zrezygnują ze swojego żeby kasę oszczędzić, ale widocznie wcześniej wiedzieli że kary za nieprawidłowości w zbieraniu kasy nie będzie, a jak wiadomo to zawsze czas reklamowy dla partii.
Zaskakująca jest natomiast mizeria kandydata. Jarubas to niejako "mój" marszałek i dotychczas postrzegałem go neutralnie (pomimo tego że co się dziej na dzielni wiem). Taka nadzieja na nowe twarze w polityce, nowe pokolenie i w ogóle... tymczasem wystarczyło kilka wypowiedzi i czar pryska (niczym w dowcipie czy to lepiej mądrze milczeć czy się odezwać i rozwiać wątpliwości - hehe to strategia Pani Ogórek). Jak na razie jest liga powiatowa i co niepokojące u polityka który powinien na tym stanowisku reprezentować przynajmniej poziom krajowy.
Żelichowski jest za cwany by się pchać w wybory prezydenckie.
O widzę, że też nabrałeś się na tę bajeczkę, że Pendolino bez wychylnego pudła to nie Pendolino. Wychylne pudło ma znaczenie tylko na ostrych łukach, których w Polsce nie ma wiele. Na większości tras, na których ma jeździć Pendolino brak pudła nie zmienia nic.
Ciekawe na jakiej podstawie twierdzisz że tych łuków nie ma
Czy aby też nie dajesz bezkrytycznie wiary w to co mówią zwolennicy Pendolino? Ja z kolei czytałem że łuki są tak ciasne, że system wychylny ich nie kompensuje stąd jego brak.
Do tego miejsca na przebudowę nie ma więc i nadziei na szybszą jazdę też. Na razie nowe pociągi ruszają i się docierają/rozpędzają. Podpieranie się publikacjami jak ta podlinkowana poszerza spojrzenie na sprawę, ale o niczym nie przesądza. Raczej nikt z czytających nie ma możliwość zweryfikowania słuszności postawionych tam kluczowych stwierdzeń, jest więc to inne spojrzenie na sprawę tylko. Kluczowe dla mnie jest czy infrastrukturę da się dostosować w rozsądnym czasie by średnia prędkość przejazdu była wysoka.Czas (przejazdów) pokaże która strona ma rację. Osobiście za bardziej rozsądną uważałbym strategię zakładającą najpierw rozbudowę infrastruktury by obecny sprzęt nie musiał hamować a potem rozważać co kupić by jeździć szybciej.
-
1
-
-
Panu Komorowskiemu już podziękujmy..... mnóstwo wpadek począwszy od bulu do szoguna
No co Ty. Gdyby błędy ortograficzne miały dyskredytować polityka to rządzili by nami tylko poloniści
Ten "szogun" to był zabawny. Wolę takiego prezydenta niż np megalomana z przerośniętym ego.Generalnie obecne wybory prezydenckie są najbardziej nijakie od "wyboru" Jaruzelskiego. Mamy urzędującego kandydata - taki jowialny misio co to krzywdy nie zrobi ale i pożytku z niego niewiele. Jest niby pretendent wystawiony z trzeciego garnituru polityków największej partii opozycyjnej, który przekonuje że wygra a tak naprawdę rozpoczyna kampanię wyborczą do sejmu.
Za nimi podąża peleton wydmuszek dla których udział w wyborach jest jedynie szansą na przypomnienie o istnieniu własnym lub partii która do wystawiła. W zasadzie to nie bardzo jest na kogo głosować
A że wybrać prezydenta trzeba to pewnie zagłosuję na Bronka bo Duda się na prezydenta jeszcze mniej nadaje.Może zmieniłbyś zdanie, gdyby ktoś wparował Ci do domu uzbrojony w maczetę i chciał skrzywdzić bliskich. Obecnie możesz go jedynie obezwładnićAaaaa... dostęp do broni - znowu!!!! Mam takie wrażenie, że ludzie wyobrażenie o użyciu broni czerpią z filmów (głównie amerykańskich) gdzie to napadnięty wyciąga obrzyna i przegania łachudrę prując gdzie podanie, po czym wypada za nim na ulicę i wymierza sprawiedliwość (tak za 50 metrów średnio). Ciekawe by to było gdyby skonfrontować to wyobrażenie ze statystykami napadów i ich rezultatów.
Kilka uwag pod rozwagę:
- używanie broni wymaga wprawy i opanowania (trzeba strzelać a amunicja tania nie jest)
- wyciągnięcie broni jest równoznaczne z gotowością/umiejętnością jej użycia, nie mam machania żeby postraszyć.
- to bandyci są zazwyczaj gotowi do ataku bardziej niż atakowani do obrony (nic po broni jak dostaniesz cegłą w głowę od tyłu)
- co gorsza spodziewając się zbrojnego oporu to bandyta pierwszy wyceluje broń (chyba że jest się szybkim niczym Billy the Kid)
- pod poduszką nabitą broń trzymają paranoicy i samobójcy

Odnośnie cytatu... a czy "jedynie go obezwładnić" nie wystarczy? Wszak jeżeli się to uda to broń palna niepotrzebna. Jak chcesz go pozbawić życia to można takiego niewładnego przejechać samochodem albo przewiercić coś wiertarką - taka namiastka postrzału a i "celować" łatwiej.
* tu wstawić dowolną liczbę wynikającą ze scenariusza.
-
1
-
-
Oooo... faktycznie 12 razy przeszedłem bo zapomniałem Krzyżowcu i Krzyżówce

Co do expa to oczywiście najlepsze jest "taxi". Prosimy znajomego "koksa" o pomoc i asystujemy mu (tj. staramy się nie pchać do przodu by nie ginąć bezsensownie
) na najwyższym możliwym poziomie trudności na jaki pozwala nam lvl.Jeśli solo to najpierw kampania do końca by odblokować tryb przygodowy, a potem zadania - zarabiamy odłamki, szukamy kluczy (jak ktoś lubi ubery), wybijamy elity do aczków, a co najważniejsze za wykonanie zadania mamy bonusowy exp (no i można znaleźć pierścień pożądania... chyba że teraz już się go nie szuka?)
-
To ja jakiś dziwny jestem bo kampanię zaliczyłem 10 razy - każda postać obiema "pciami". Byłem ciekawy czy dialogi się zmieniają
Pomimo tego nie potrafię jak co niektórzy o niuansach fabuły rozważać - ale to pewnie demencja starcza mnie już powoli dopada 
-
Z dwiema zdaniami się nie zgodzę. Po pierwsze co kupują od nasz?
Na pewno kupują żywność... pewnie jeszcze coś tam udaje się im wcisnąć bo bilans handlu z Niemcami mamy dodatni

Odnośnie własności to większe znaczenie ma to gdzie firma płaci podatki a nie kto jest jej właścicielem.
-
Jeżeli to tylko "przez pomyłkę" to żaden problem przecież. Wystarczy nowych sterowników nie instalować i poczekać na "patch" lub kolejny numerek.
-
O ile w ogóle zacznę sezon to mnichem.. bo najmniej mam tą postać ograną. Może HC nawet



Pytania do CormaCa
w Redaktorzy CD-Action (Strefa Redakcyjna)
Napisano · Raportuj odpowiedź
Uszereguj w jakiej kolejności dokonałbyś zakupu (na PS4):
Lords of the Fallen, Bloodborne, Demon Souls II