Jump to content

Shlizer

Forumowicze
  • Content Count

    176
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1 Neutralna

About Shlizer

  • Rank
    Krasnolud
  • Birthday 05/27/1989

Sposób kontaktu

  • Strona WWW
    Array
  • ICQ
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array
  • Zainteresowania
    Array

Dodatkowe informacje

  • Ulubiony gatunek gier
    Array

Recent Profile Visitors

1,402 profile views
  1. Shlizer

    Rainbow Six Siege

    Gdyby jeszcze byli jacyś chętni do gry to zapraszam do wspólnej gry. Mam micro, poziom złoty (zwykle gram solo), wersja PC. Nick na uplay: shlizer Nick na steam: shliz3r
  2. @Pzkw: z całym szacunkiem, ale myślałem, że moderatorzy raczej powinni przodować w roli stonowanych rozmówców, pilnujących porządku, a nie wylewać erystyczne elaboraty, szydzące z rozmówcy.. raz na jakiś czas czytam posty w 'Poglądach' na tym forum i to już nie pierwszy raz, gdy widzę osobę porządkową, która z taką pogardą i brakiem szacunku odnosi się do adwersarzy. To już stało się normą tutaj? @behemort: piszesz fajnie i z sensem (pomimo tego, że jestem za liberalizacją dostępu do broni), co i rusz pytasz Kvrt o źródła, rzucasz liczbami, procentami i różnymi wynurzeniami.. a może sam jakieś źródła podasz? Bo ściana tekstu, a podeprzeć swoich argumentów nie za bardzo masz czym niestety. Tak, przeczytałem kilka ostatnich stron tematu ze ścianami tekstu, jeśli kogoś to ciekawi =p
  3. Nie wiem, ale się wypowiem? =)Po pierwsze - bredni światopoglądowych, które oglądasz w TV nie ma w programie. Po drugie - gdyby ów program w całości wszedł w życie (pomijam tu całą masę reakcji, jakie mogłoby to wywołać) to takie stwierdzenia JKM nie miałyby nic do rzeczy, co zresztą było mówione wielokrotnie. Trzecia sprawa - jak ten nienawidzący inwalidów człowiek, tak przepełniony żółcią do tych osób i piętnujący ich na każdym kroku może prowadzić fundację na rzecz ludzi upośledzonych już przeszło 7 lat? =) Szkoda, że o tym drobnym szczególe media milczą, ale to indywidualna sprawa, czy wierzymy w każdą papkę, jaką usłyszymy. Mnie także mierzwią jego niektóre poglądy, ale po pierwsze - program jest znacznie ważniejszy (a tam nie ma żadnych światopoglądowych bredni, o których się słyszy w TV), po drugie - myślę, że jest to czysta chęć bycia widocznym. Gdyby JKM był grzeczny i ułożony to pewnie większość z nas by o nim nawet nie słyszała.
  4. Mnie też to fascynuje. O ile ja także uważam, że nie należą mu się honory na pogrzebie (przez to, że jest postacią bardzo kontrowersyjną) to jednak resztki godności wypadałoby zachować. Przecież protesty można wyrażać na różne sposoby i nie koniecznie trzeba przy tym obrażać uczuć innych (choćby rodziny). Przepraszam, a co do tego ma katolicyzm? Fanatycy to fanatycy i proponowałbym nie rozszerzać ich grona szerzej. Jak idziesz na mecz to także widzisz wszędzie tylko kiboli? =p
  5. Ja nikomu głosować zgodnie z jego przekonaniami nie bronię. Zauważ, że ciągle pisałem o osobistych żalach do poszczególnych partii lub o ogólnym poziomie polityki. Czy Korwin jest najlepszy nie wiem. Jeszcze nie rządził =p Czyli idziesz i nie głosujesz na nikogo, czy olewasz całkiem wybory? =p Napisałem, że bezpośrednio mnie nie dotyczy (bo nie kupuję paliwa - chyba, że do kosiarki od święta), ale pośrednio już tak (logistyka, tak bardzo zależna od tego dobra wpływa na ceny wszystkiego, co kupuję). Zdajesz sobie sprawę, że w polskiej ordynacji wyborczej (poza wyborami do samorządów albo na prezydenta) nie ma czegoś takiego jak 'głosowanie na nazwisko', bo głosujesz na partię? Może źle się wyraziłem - jego plany (jeśli się wsłuchać w co mówi i wczytać w co wypisuje) są znacznie bardziej precyzyjne. Poza tym - są inne, a skoro to, co jest się nie sprawdza to chyba można spróbować innego rozwiązania? Tu się zgodzę - w jego teoriach jest wiele niedopowiedzeń, ale wg mnie idą one w dobrym kierunku - zmniejszenie biurokracji, uwolnienie wyznań religijnych (choć jak zaznaczyłem należę do KK to uważam, że nie należy narzucać innym wiary w literze prawa), prywatyzacja służby zdrowia, zmniejszenie podatków (co wiąże się z poprzednimi punktami). Nie mam złudzeń, że jego pełen program jest dziurawy, ale te punkty szczególnie mnie interesują, a ponieważ żadna inna partia nic w tym zakresie nie oferuje... Akcyza? VAT? Mają zamiar zmniejszyć (co jest realne, przy innych punktach programu). Zlikwidować zamiaru nie mają z dwóch powodów: traktaty międzynarodowe tego zabraniają oraz z czegoś trzeba wypłacać emerytury (choć większość moich rozmówców zwykle sądzi, że Korwin o starszych osobach wcale nie myśli.. myśli o nich sporo - sam do nich należy =p). Mhm.. szkoda, że banki są sterowane pośrednio przez rządy, ale co tam - nie znam się =) Może to, co teraz? Będzie leżeć i zdychać? Czym obecna sytuacja się różni od tego, co opisałeś? Poza tym istnieje coś takiego, jak ubezpieczenie i nie wydaje mi się, aby po prywatyzacji jakoś zniknęło. Ba! Myślę, że usługi znacznie by się polepszyły, bo placówki prywatne starałyby się przyciągnąć klienta jakością (ceny obecnie już są niższe niż to, co wpłacamy w podatkach).
  6. I co w związku z tym? Należy głosować dalej na te same dinozaury? Gdyby był bardziej zrównoważony kandydat, inny niż dotychczasowe partie, które robią nam burdel z wiejskiej to nad nim także bym się zastanowił.Są dwie możliwości wyjścia z tego zastoju politycznego (ale jestem otwarty na inne propozycje) - albo rewolucja podobna do tej na Ukrainie, która także zbombarduje naszą gospodarkę i nie jest łatwa do zorganizowania, albo głosowanie na kogoś, kto planuje coś zmienić, bo odkąd zacząłem się przyglądać polityce i patrząc na lata wstecz to od co najmniej 3 kadencji rządu zmian żadnych nie ma. Czy może się mylę? Zapewne dlatego nie przytaczam innych argumentów, bo sam nie jestem w pełni zadowolony z programu tej partii. Wiem, że jesteśmy 'w Internetach', ale ja z zasady nie przekonuję innych do czegoś, czego sam w pełni nie popieram. Napisałem tylko, że wiele zmian gospodarczych (i niekoniecznie tak radykalnych, jak proponuje Korwin) jest krokiem w dobrą stronę. Pozostałe partie nie mają jakichkolwiek propozycji zmian wg mnie lub najzwyczajniej nie są w stanie ich wyłożyć w prosty i zrozumiały sposób.Może ja jestem za głupi, ale bajdurzenie, które słyszę z ust innych polityków wcale bardziej przekonujące nie jest. Podobnie ich programy nie mają elementów, które w mojej opinii zmieniłyby nasz kraj na lepsze. Tylko tyle i aż tyle, więc sam Korwin to niejako dla mnie także 'mniejsze zło', z tą różnicą, że on stoi twardo od lat przy swoich postanowieniach, a nie jak pozostałe partie - zmieniają je zaraz po zakończonych wyborach (i też przyznam, że gdyby Korwin wygrał to nie mam pewności, że byłoby inaczej). Ale już przedstawiciele innych partii z podobnymi zarzutami ('ich wszystkich to trzeba do więzienia wsadzić!', 'złożymy wniosek do prokuratury...' itd.) to jest w porządku? =)W tym kontekście akurat nie wybija się nic, a nic ponad stan naszej polityki, więc nie rozumiem tego argumentu =) Przeczytaj jeszcze raz zatem. Aż do skutku, bo albo nie zrozumiałeś tego, co pisałem, albo w dziwny sposób powielasz moje słowa =p A słyszałeś o planach reform innych partii? Są nie mniej ogólnikowe. Co gorsza idą ciągle w tę samą stronę i z gospodarką jest ciągle niewesoło. Teraz znowu słyszałem, że jest pomysł zwiększenia płacy minimalnej. Super! Najmniej zarabiający (teoretycznie, bo przecież jeszcze są ci na umowy śmieciowe) będą mieć więcej!Szkoda tylko, że będzie to większy koszt dla pracodawcy, który albo będzie musiał redukować etaty (ale od czego są zasiłki, nie? =p), albo zwiększyć ceny swoich towarów i usług, co spowoduje, że za te większe pensje będzie można kupić znowu to samo. Ale kaska większa, nieprawdaż? Zasadniczo praktycznie każda ingerencja w rynek przez państwo działa na gospodarkę destabilizująco i destrukcyjnie. Skrajnym przypadkiem był PRL. Zgadzam się, że zasiłki same w sobie nie są problemem. Problemem jest to, że większości brakuje zachęty do pracy, a wielu - ekhm... - 'nieświeżych' bezrobotnych woli wziąć zasiłek, usiąść pod monopolowym i olać pracę. Problem jest taki, że tych panów spod monopolowego utrzymuję ja, utrzymujesz Ty (jeśli podatki płacisz =p) - płacimy im za wódkę i mieszkanko w zimę, a im się jakoś nie spieszy do pracy i zaryzykuję nawet stwierdzenie, że gdyby mieli rowy kopać za 2k na rękę to woleli by dalej leżeć z piwem w ręku.Z kolei czemu nie opłaca się praca? Bo państwo kroi obywateli na każdym kroku. Składki ZUSowe są makabrycznie duże i nie idą na te zasiłki nawet, ale na limuzyny.. ostatnio był też przetarg na drukarki do ZUSu - wybrano te za 15 000zł za sztukę. I tak było za poprzedniego rządu, i tak jest za tego. Rozumiem, że Korwin nie jest wybitnie dobrą opcją do rządzenia w kraju, ale chciałbym Was spytać jaki jest inny wybór poza głosowaniem wciąż na te same partie, które nawet nie udają, że chcą coś zmienić? Jaka jest inna opcja? Leżeć na zasiłku? =/
  7. A czy ja zaprzeczyłem temu, że przy głosowaniu posługujemy się wiarą w przyszłe działania polityka (bo jak rozumiem o to chodzi w tej części wypowiedzi Quetza)? Stwierdziłem tylko, że pokładamy wiarę w co innego - ja w coś nowego, w co mojej opinii może wyjść na dobre lub gorsze niż jest, a on w coś, co jest niezbyt dobre (no chyba, że obecna sytuacja gospodarcza Polski jest w porządku 0o), ale sprawdzone i tak samo niewydolne od lat (mimo to - stabilne).Ostatnia sprawa - dziwi mnie stwierdzanie, że KN to margines, w którego działania wierzy znikoma część społeczeństwa. To, że inne partie mają równie mierne wyniki (14% poparcia społeczeństwa sumarycznie dwóch największych partii? no proszę...). Oczywiście rozumiem stwierdzenie, że 75% społeczeństwa ma w nosie politykę lub nie ma na kogo głosować (przydałaby się rubryczka 'nie ma odpowiedniego kandydata', ale to raczej fantazja) ma do czegoś przekonywać? Polityków to nie ruszy. Media także. Zauważ, że tymi liczbami się posługują i nie dotrze do nich nigdy, że Polacy chcą zmiany na scenie politycznej (a chyba o tym świadczy frekwencja w pewnej mierze?). Nie będzie innych argumentów, bo to trochę jak dyskusja o religii - każdy ma swoją opinię i choćbyśmy pisali ściany tekstu ja nie przekonam Ciebie, że są potrzebne zmiany, a Ty mnie, że jest ok..Jedyne co, to mogę zachęcić to czytania programów wyborczych partii, a jeśli chodzi stricte o Korwina to jego wystąpienia w necie. Choć wiele ma dziwnych stwierdzeń światopoglądowych, to wiele jego stwierdzeń ekonomicznych ma sens. Jeśli ktoś zna podstawy ekonomii to dobrze będzie o tym wiedział. To, co widać w telewizji można o kant tyłka rozbić, bo tam biadoli on takie same farmazony, jak reszta politycznej ferajny. Oh.. naprawdę? A poza pierwsze zdanie tego akapitu udało Ci się przebrnąć? =)I żeby była jasność (choć chyba raz o tym wspomniałem) - nie jestem jakimś wielkim fanem Korwina. Ba! Gdyby nie straszny zawód, jaki sprawiła mi PO to pewnie nawet bym nie zwrócił na niego uwagi. Początkowo także sądziłem, że to oszołom, ale myślę, że warto dać mu szansę, choć jestem przekonany, że za mojego życia nawet części zmian, jakie proponuje nie ujrzę =) Może jestem zbyt zmęczony, żeby zrozumieć co napisałeś, ale chodziło mi tylko o to, że zmniejszenie ceny paliwa pociągnie ze sobą mniejsze koszta produkcji i logistyki, a to z kolei wpłynie na ceny dóbr (no nie powiesz chyba, że jak nagle wzrosną, czy zmaleją ceny paliwa to ceny rynkowe nie zmienią się?).Do tego mówiłem to w całkowitym oderwaniu od konkretnych propozycji (jak poprzednik, którego cytowałem), czyli niejako rozmarzyłem się =p Sam Korwin zaznacza, że VAT i akcyza nie mogą być tak z marszu zniesione, ale może się przesłyszałem.. =)Zgadzam się natomiast, że bez innych zmian gospodarczych samo zmniejszenie wartości akcyzy miałoby kolosalne i niekoniecznie pozytywne skutki.
  8. Ciężko jest coś zrobić mając 0,5% siły głosu. To jest raczej kwestia jak się zachowa - jakie propozycje będzie popierać, jakie nie (choć to z góry można już prawie założyć =p). Stąd też fascynują mnie te wszystkie głosy o tym, jaki to będzie chlew i rozpusta.. no zaiste =) A czym jest głosowanie? Wiarą, że opcja którą wybierzesz wykona (lub przynajmniej będzie dążyć) do wykonania swojego programu. Nasza ordynacja wyborcza nie ma możliwości karać albo nagradzać ludzi rządzących (mówię tu głównie o krajowych wyborach), stąd zawsze te same twarze.Czy wiara w KN jest uzasadniona? Zapewne niezupełnie, jednak uważam, że znacznie bardziej niż głosowanie na partie, które dotychczas się nie sprawdziły, olewały wyborców, nie wykonywały swoich postanowień itd. Wyobraź sobie, że masz kilka dróg do domu - wszystkie prócz jednej są asfaltowe. Za każdym razem wracasz do domu korzystając z owych asfaltowych dróg i za każdym razem jak przejdziesz zostajesz okradziony. Czy wiara, że przejście kolejnym razem drogą gruntową jest gorsze niż wiara, że 'a nuż tym razem na asfaltówce mnie nie okradną'? Mi się wydaje, że jest równie 'sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem'. Ja najwidoczniej analizuję sytuację inaczej niż Ty - dla mnie wejście innymi drzwiami niż poprzednio, gdzie spotykały mnie nieprzyjemności ma więcej sensu. Nie mam auta, więc bezpośrednio mnie to nie rusza. Jednak perspektywa znacznie tańszych dóbr (logistyka!) jest kusząca =p
  9. No i co to zmienia? Nadal jest drugą siłą. O ile spore znaczenie może mieć populacja osób niezdecydowanych, o tyle tych co nie głosowali (bo nie interesuje ich to, bo się buntują przeciw komuś/czemuś, bo nie mają żadnego reprezentanta, z kim mogliby się utożsamić) nie ma tu znaczenia. Tak samo jest na każdych wyborach. Np. w tych, które się odbyły wyniki były następujące: PO - 7.41% PIS - 7,33% SLD - 2,18% NP - 1,65% Nieważne - 0,01% Nie głosowało - 76,17% Reszta - 5,25% I teraz powiedz mi jaką siłę ma większość, czyli 76,17% społeczeństwa? Ano żadną. Dalsza część Twojej wypowiedzi, gdzie sumujesz głosy niezdecydowanych, niegłosujących oraz jednej z partii i mówisz, że to większość pominę milczeniem, bo nie wiem, cóż ten wywód erystyczny miałby znaczyć. Z jednym się zgodzę - należy uściślić to stwierdzenie: Głosujący przedsiębiorcy wybierali wg tych sondaży (przedwyborczych, więc zgodzę się, że mogło się w tej kwestii sporo zmienić) najpierw PO, a zaraz potem KN. Ja myślę, że niezdecydowani, jak większość społeczeństwa, została postawiona przed murem i ma wybrać zło i mniejsze zło. To tak, jakby kazali Ci wybrać, czy zamierasz zginąć będąc rozstrzelanym, czy powieszonym - w ostatecznym rachunku różnicy to nie zrobi. Za PO pewnie przemawia strach przed PISem (i na odwrót), a KN jest osierocony na zasadzie 'po co mam głosować, jak będzie mieć kilka procent i i tak nic nie zdziała'. Przynajmniej tak to wg mnie wygląda (+milion innych czynników) Też jestem ciekaw co zrobi w PE i pewnie od tego będzie zależeć mój przyszły głos na niego. Co do haseł to możesz je wpisać w każdego polityka i będzie pasować. Niezależnie od ugrupowania. On jest jedynym, z którym się spotkałem i który w miarę logicznie tłumaczy swój tok myślenia (i co muszę przyznać - wiele też aspektów pomija) oraz wiele z jego propozycji ma szansę poprawić rynek. Choćby wspomniana prywatyzacja służby zdrowia, czy zmniejszenie biurokracji. Pozostałe partie w tych kwestiach nie mają żadnych konkretów ani argumentów do których mógłbym dotrzeć (ew. prosiłbym o źródło, bo szczerze z chęcią bym się z tym zaznajomił). Nie wspomnę już o tym, że wszystkie dotychczasowe rządy z obietnic nic sobie nie robiły, więc to może głupia nadzieja woła mi do ucha, że tym razem będzie inaczej. Otóż to. Ów przykład masz akapit niżej - gdyby służba zdrowia i inne publiczne usługi były zbliżone choć jakością do tych prywatnych to bym stulił dziób i milczał. Tak nie jest. Składki możesz sobie zobaczyć w necie, np. tu. No i co w związku z tym? To niby teraz jest lepiej? Wiesz ile się czeka na chemioterapię? Do śmierci. Inna sprawa to skąd wziąłeś takie liczby, bo choć u mnie dwie ciotki leczyły prywatnie raka operacyjnie (+częściowa chemioterapia) to o takie kwoty się nawet nie ocierały. A płacąc abonament w prywatnej przychodni nie 'wrzucasz do koszyka'? Ubezpieczenie na raka (i nie tylko tę chorobę) to ok. 35-40zł miesięcznie (tak było jeszcze rok temu), co nawet z abonamentem medycznym wynosi mniej niż obezna składka zdrowotna. Nie wspomnę o to, że na leczenie nie musisz czekać miesięcy albo lat (!).
  10. Cóż.. no to może ja się wtrącę.. =) Ktoś wcześniej prosił o jakieś potwierdzenie tego, że Korwin ma znaczne poparcie wśród przedsiębiorców. Takie badanie było wykonane na zlecenie związku przedsiębiorców i pracodawców, a jego najnowsze wyniki można zobaczyć tutaj. NP jest tam drugą siłą, zaraz po PO. Czemu tak jest? Myślę, że jest to spowodowane tym, że przedsiębiorcy mają trochę lepsze pojęcie o ekonomii i podatkach, niż szary obywatel. Sam przymierzam się do własnej działalności gospodarczej i widzę jak bardzo ślepy byłem na wiele aspektów finansowo-prawnych w naszym kraju. Przykładowo - czy uważacie to za słuszne, aby państwo odbierało Wam 40% tego, co zarobicie? Mniej więcej tyle właśnie jest odprowadzane na składki na rzecz rządzących (nie obywateli, nie państwa, ale rządzących). Możemy to sprawdzić na najniższej krajowej - im dalej, tym gorzej.. mówi się, że wynosi ona brutto 1680zł, z czego 1237,20zł wędruje do ręki pracownika. 442,8zł jest odprowadzane przez pracodawcę w imieniu pracownika. Nie mówi się jednak o tym, że ów pracodawca płaci kolejne 348,43zł za sam fakt zatrudnienia kogoś na etat. Innymi słowy - pracodawca wydaje na jedną osobę 2028,43zł, pracownik dostaje z tego 1237,20, a pozostałe 791,23zł? Idzie na państwo.. =) żyć nie umierać! Kolejna sprawa. Jak to jest, że płacę miesięcznie na opiekę zdrowotną 240zł (2880zł rocznie - czyli dla wielu miesięczną pensję), a gdy rejestruję się do lekarza ogólnego to termin mam za kilka dni (to co? przez te parę dni mam pracować z gorączką albo sraczką?), a jak już się stawię w placówce to czekam kilka godzin na przyjęcie, na którym dostaję skierowanie specjalistyczne (np. do chirurga, bo nogę złamałem), na które mogę się zapisać za pół roku jeśli mam szczęście (czyli co - rozchodzi się nóżka?). Teraz druga strona - mogę opłacać prywatnie abonament, który rzadko kiedy przekracza 100-150zł/m-c, przy którym jestem przyjmowany tego samego dnia lub następnego, umówiony na konkretną godzinę nie muszę czekać dłużej niż pół godziny do wejścia do gabinetu, a do specjalisty termin 'za miesiąc' pani recepcjonistka już opisuje jako 'bardzo odległy'. Czy rzeczywiście sprywatyzowanie służb medycznych i pozbycie się tego haraczu na-nie-wiadomo-co to taki poroniony pomysł? To dopiero góra lodowa w tym, co się u nas dzieje i jak społeczeństwo jest manipulowane. Co do samego rządzenia dodam, że na PiS głosować nigdy nie zamierzałem, bo z ich wartościami po prostu się nie zgadzam (jestem osobą wierzącą z KK, ale narzucanie innym mojej wiary uważam tak samo głupie jak nagonkę na kościół). Na PO głosowałem ostatnio, gdyż w ich programie wyborczym znalazły się punkty mówiące o zmniejszeniu biurokracji w państwie oraz o ile pamiętam o JOW - po wyborach okazało się, że ilość urzędników lawinowo rośnie, a po JOW śladu nie ma. JKM jest mi najbliższy jeśli chodzi o reformy ekonomiczne i choć z nie wszystkimi jego punktami się zgadzam to uważam, że to krok w dobrym kierunku. Poza tym to jedyny (!!) polityk, który prezentuje faktyczne propozycje poprawy (lub przynajmniej zmiany) gospodarki, a nie rzuca tylko hasłami 'trzeba dźwignąć gospodarkę!' i na tym koniec 'programu'.
  11. Witam. Chociaż od grania w browserówki minęło w moim wypadku sporo czasu, recka w CDA zachęciła mnie żeby przyjrzeć się bliżej Settlersom. Kłopot w tym, że kod promocyjny (.../?pid=cdaction) wcale nie działa. Zostaję przekierowany na stronę startową i nie dostaję żadnej informacji, że będę mógł otrzymać dodatkowe surowce. Link podobno wygasa 15 marca, czyli za ponad tydzień. Z czego ten problem może wynikać? Czy promocja była limitowana? A może wstrzymano ją wcześniej? Nigdzie nie mogłem znaleźć informacji - google milczy, a na forum o tej części Settlersów cisza.. Co do samej recki - dla mnie 'gra się ciągnie' jest sporym plusem, bo nie muszę siedzieć non stop i klikać. No i to jest w sumie całkiem typowe dla browserówek, a odniosłem wrażenie, że gra była recenzowana jako normalna gra aplikacyjna (zapewne przez częste porównania do poprzedniczek).
  12. Też mam Vistę i nie musiałem odpalać jako admin, jednak wystąpił u mnie ten sam błąd. Wystarczyło, że wybrałem sobie nowe konto i dałem login, hasło i całą resztę takie, jak na stronce, a potem mogłem się zalogować bez kłopotu.
  13. Chyba jeszcze nie było: DC - disconnect (gdzy przypadkiem lub celowo ktoś się odłączy od gry) Łebszot (czyli podobny w brzmieniu, przetłumaczony w 50% headshot =p)
  14. Niektóre skrzynki tak mają.. z tego co wiem gmail robi najmniej problemów (ale mogę się mylić).. mi wysyłali na wp.pl i maila dostałem po 15 minutach. Także jeśli w ciągu kilku godzin nie dostaniesz maila to wtedy dopiero proponuję interweniować =)
  15. Domyślnie jest to katalog ukryty, dlatego pewnie go nie widzisz.
×
×
  • Create New...