Skocz do zawartości

stefaneko1994

Forumowicze
  • Zawartość

    5
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O stefaneko1994

  • Urodziny 13.03.1994

Sposób kontaktu

  • Strona WWW
    http://
  • ICQ
    0

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    Szczecin
  • Zainteresowania
    Militaria, ASG itp.

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Cała Seria GTA Fallout 1 i 2 Mercenaries Playground of Descrution Mercenaries 2 World in Flames
  • Ulubiony gatunek gier
    FPS/strzelanki
  • Konfiguracja komputera
    Płyta Główna: Gigabyte GA-G31M-S2L G31 uATX
    Procesor: Intel Core 2 Quad Q9450
    Karta Graficzna: ASUS Radeon HD 4650 1GB
    Pamięć RAM: 4GB DDR2
    Dysk Twardy: 640GB SATA 2
  1. Dzięki za komentarze To było moje pierwsze doświadczenie z dzieciakami. Mam nadzieję że nastepne nie będą gorsze.
  2. Racja. Dzieciaki już pod koniec zaczęły trochę swirować ale dało się to znieść Dzięki za przeczytanie i komentarz
  3. Pełniłem dzisiaj rolę dyżurnego na całe Liceum ( wiecie taka fucha, że przez 6 godzin jest się do dyspozycji nauczycieli i dyrekcji ). Niby dyżur jak dyżur, czyli dużo biegania i niewiele profitów z tego Ale mniejsza o to. Zbliżał się koniec dyżuru, ostatnia godzina najnudniejsza, nic się nie dzieje. Piątek popołudnie. Szkoła prawie pusta. Pomyślisz pustynia normalnie. Koleżanka dyżurna znudzona zwalnia się. Ja zdenerwowany bo ją zwolnili a ja miałem jeszcze dybać przez pół godziny. No nic jakoś to będzie. Nagle ni z tego, ni z owego, Pani Wicedyrektor krzyczy z gabinetu: - Dyżurny do mnie !!! Myślę sobie, może mnie zwolni za dobre sprawowanie. Nic z tego. - Lecisz do 1c (nasza szkoła to zespół podstawówka i liceum) i prosisz panią J. do mnie. Natychmiast !! Przypilnujesz dzieciaki w międzyczasie. A teraz lecisz jak na skrzydłach !!! Po wyjściu z gabinetu zaczynam prowadzić ?monolog wewnętrzny?. Zastanawiam się o co chodzi, że ona taka wściekła. Dobra, jestem w sali, gdzie 1c miała lekcje. Pani J. pyta się o co chodzi. Mówię, że pani Wice chce od pani coś ważnego i jest strasznie zdenerwowana. Nauczycielka powiedziała, iż to nic nie szkodzi. Ja mam tylko przypilnować dzieciaki jak ona wyjdzie. OK. rozdała im malowanki i wyleciała jakby ją diabeł gonił. Drzwi się zamykają. Zostaję tylko ja i dzieciaki. Nie wiem dlaczego ale zdenerwowałem się. Szczerze powiedziawszy pilnowanie bandy siedmiolatków to nie to co chciałem robić o godzinie 15:00. Zmarszczyłem brwi i zacząłem maszerować od drzwi do okna, niczym nauczyciel rodem z PRL-u. Właściwie to nawet zapomniałem o dzieciakach. W pewnym momencie spojrzałem na nie a one całe zdziwione i zarazem przerażone. Może to stukot obcasów moich mokasynów tak je przestraszył ? Ja patrzę na nie, one na mnie. Wtem pojawia się w mojej głowie pomysł. ?Dawaj pobawię się w nauczyciela, taka okazja może się nie powtórzyć? Jak pomyślałem tak zrobiłem. Z początku pytałem się czy któremuś nie pomóc. O dziwo szkraby szybko poradziły sobie z malowanką. Zastanawiałem się co z nimi począć. Jeżeli miały teraz matematykę to czemu nie pozadawać im parę zagadek? Napisałem na tablicy parę przykładów typu 9+11-4 . Nagle dzieciaki jeden po drugim zaczęły rozwiązywać przykłady i naprawdę byłem pod wrażeniem. Nikt z całej klasy nie popełniał błędów. Co ciekawe nawet rozwiązywanie działań sprawiało im niesamowitą radość. W pewnym momencie wróciła Pani J. i aż otworzyła usta z zaskoczenia. Dyżurny (co się w ogóle nie zdarza., młodzież jest taka niogarnięta?. ) rozwiązuje z siedmiolatkami całą masę zadań. Otrzymałem ogromne podziękowania i pochwałe pod koniec dnia od samego dyrektora szkoły !!! A myślałem, ze nic ciekawego się dzisiaj nie zdarzy. A morał tego taki, że nie należy oceniać dnia przed jego zakończeniem, a także siedmiolatki to całkiem bystre dzieciaki. DZIĘKI ZA PRZECZYTANIE TEKSTU PROSZĘ O WASZE KOMENTARZE I PRZEMYŚLENIA NA TEMAT NP. SIEDMIOLATKÓW.
  4. To mój pierwszy wpis na blogu. Mam zamiar połączyć w nim trochę cech fotobloga i normalnego bloga. Moim pierwszym tematem będzie okolica w której mieszkam. Miłego oglądania PS Moja okolica znajduje się zaledwie kilka kilometrów od centrum Szczecina
  5. stefaneko1994

    Wasza pierwsza gra.

    Nowy jestem więc witam wszystkich użytkowników forum Wracając do tematu to moją pierwszą grą był FALLOUT 1 (ciągle do niego wracam, sentyment...). Pamiętam jak dziś gdy razem z bratem rozkminialiśmy jak pokonać MISTRZA i jego hołotę. Ta gra wciągnęła nas na wiele cudownych wieczorów. Niestety trochę smutnawo się kończył ale trudno. Ogólnie nie graliśmy za dużo no i hajsu nie było na wiele gier i głównie się pożyczało. Fajnie się jeszcze grało w Sid Meir's Pirates ale trochę za młody byłem by osiągać jakieś większe sukcesy
×