-
Zawartość
867 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Komentarze blogu napisane przez theconverse
-
-
- Przecież to ja, Paul - odpowiedział już mniej entuzjastycznie podejrzany mężczyzna. Wyraźnie trzymał coś schowane za plecami. Dave był pewien, że nie zna tego człowieka.
-
- Dave, Dave Morris! Kopę lat, brachu! - z uśmiechem na ustach wykrzyknął nieznajomy ubrany w wytarte juz dżinsy i równie nienową marynarkę, do której absolutnie nie pasowały jego zielone trampki. Mężczyzna w podejrzany sposób trzymał jedną z dłoni za plecami.
-
Gdy mijał kolejne stragany, jego komórka znowu rozbrzmiała ckliwą melodią, którą jakiś czas temu ustawiła mu Amanda. Dzwoniła jej matka. Nie miał jeszcze sił na tę rozmowę, więc wyłączył aparat.
-
- Kochaniutki, tego drania to już od dwóch dni nie widzę. Pewnie znowu się w coś wpakował, przykurcz jeden! - odparła kurpulentna sprzedawczyni.
-
Z ponurych myśli wyrwał go program informacyjny wyświetlany na jednej ze sklepowych wystaw. Teraz miał już pewność. Był poszukiwanym przez policję zabójcą.
-
Telefon nagle nieznośnie zabrzęczał, numer zastrzeżony. Niepewnym ruchem przyłożył aparat do ucha i odebrał.
- Nie uciekniesz Morris, wiemy gdzie jesteś...
-
LittlePony ma całkowitą rację. Ludzie, ogarnijcie się proszę. Jeśli chcecie się bawić, włóżcie w swoje komentarze trochę serca i rozumku. Niech to ma jakiś sens. Na przykład wątek z Realem. Imiona bohaterów wskazują raczej na to, że miejscem akcji nie jest nasz kraj. Postarajcie się. -
@Gość: Faktycznie nie ma możliwości ustalania kolorów. Proponuję więc podkreślenie. Co do długości zdań, liczę na Waszą rozwagę.

-
Weakendowe Puzzle 02 ? rozwiązanie & wyniki!
Blog prowadzony przez theconverse
@Zorzin: Przecież wiesz, że lubię konkretne odpowiedzi.
-
Weakendowe Puzzle 02 ? rozwiązanie & wyniki!
Blog prowadzony przez theconverse
@gOsIcI ĆśoG: Tak, były trudniejsze. Poza tym eksperyment jest nieważny, bo psu trzeba dać jeszcze balonik dla porównania.

-
Weakendowe Puzzle 02 ? rozwiązanie & wyniki!
Blog prowadzony przez theconverse
@TheMirror: Tak czy inaczej, oficjalna wersja wskazuje na parówki.

-
Weakendowe Puzzle 02 ? rozwiązanie & wyniki!
Blog prowadzony przez theconverse
@MetalurgPL: A to niech się już TheMirror wypowie.

-
Weakendowe Puzzle 02 ? rozwiązanie & wyniki!
Blog prowadzony przez theconverse
@TheMirror: A widziałeś kiedyś balony na romantycznej kolacji? A parówki? No właśnie.

-
@Zorzin: Szefem kuchni to Ty chyba nie zostaniesz.
Poza tym serdecznie dziękuję, ale ja już jestem po kolacji. -
@Zorzin: Czy jest w ogóle coś takiego jak parówki konserwowe? Wiem, że są parówki kosmetyczne, ale to chyba jednak nie to samo.

-
@Gość_TheMirror_*: A Ty to już nie możesz z własnego konta napisać?
Twierdzisz, że mam zamurowane okna? Ani trochę! Mój opiekun powiedział, że wystarczą tylko kraty! 
-
Tak Wam powiem, że w planach mam jeszcze jedną, organizowaną raz w tygodniu zabawę. Na pewno nie będzie ona miała nic wspólnego z fotografią.

-
@Sarcastic: Ono nie ma nic dawać, a po prostu być. Zwracanie uwagi to nie środek, a cel. Środkiem w Twoim przypadku są takie, a nie inne wpisy.
-
@VildWolf: Odnośnie nastolatek miałem na myśli osoby, z którymi styczność miał i ponoć wykorzystywał Sarcastic. A Desu nôto również gorąco polecam.

-
@Sarcastic: Właśnie dlatego zauważyłem, że odnoszę się tylko do tego co sobą poprzez blogowy wizerunek prezentujesz. A co się tyczy negatywnego wizerunku to właśnie on bardziej zwraca uwagę. Stąd kreowania się na kogoś takiego wzbudza zainteresowanie. Po co więc miałbyś to robić? To proste! Właśnie dlatego, żeby stać w centrum skierowanych na Ciebie spojrzeń. Według mnie to całkiem dobry powód dla osób pewnego typu. Natomiast jeśli idzie o podejście do kobiet, które ponoć sam preferujesz, całkowicie jest mi ono obce. Ale moment! Zakładam, że jednak nie o kobietach piszemy, a co najwyżej nastolatkach, prawda?
-
@Sarcastic: Wybacz, ale miałem doświadczenia z podobnymi Tobie osobami, co pozwala mi sądzić, że Twój publiczny wizerunek jest jednak przerysowany. Pewnie dlatego, że taki był Twój cel. Możesz mi teraz słusznie zarzucić, że wypowiadam się o Tobie, a w końcu Cię znam. Zgoda, ale pamiętaj, że to właśnie Ty sam pozwoliłeś mi tak Ciebie postrzegać. No i niestety młody wiek działa w tym przypadku na Twoją niekorzyść.

-
Jak na moje ukryte za okularem oko, publicznie i celowo uzewnętrznione mówienie o sobie w jakichkolwiek kategoriach, a więc zarówno tych pozytywnych (fantastyczny, ciepły i życzliwy), jak i tych negatywnych (drań, warchoł, niezwykle utalentowany wokalnie kabanos) jest oznaką życzeniowego myślenia na temat własnej osoby. Dla przykładu: Prawdopodobnie potrafię ładnie składać literki w zdania, więc czynię to w miarę możliwości. Być może jest to bliskie prawdzie. Z drugiej strony jestem beznadziejnie nieutalentowanym fotografem, ale krzyczę: Patrzcie! Patrzcie! Jakie mam genialne zdjęcia! Oznacza to, że chciałbym być profesjonalistą, ale póki co tylko mogę chcieć. Jak ktoś już wcześniej wspomniał - pozowanie na kogoś. Tak to często z tymi domorosłymi "draniami" bywa.
-
@Sarcastic: Również witam, ale ten fragment o znakomitej osobistości to można chyba jednak wykasować.
Odnośnie udawanego cierpienia to bywa ono bardzo skutecznym mechanizmem obronnym. Przypuśćmy, że kobieta zaplanowała tak zwane "zaliczenie" pewnego faceta. Oboje podejmują pewną grę, w której każda ze stron uważa się za drapieżnika. Nagle mężczyzna się wymyka, więc kobieta przyjmuje smutną minę, z jej oczu płyną łzy, a świat dookoła przybiera dziwnie czarno-białe barwy. Mężczyzna jako, że jest draniem postanawia skorzystać z sytuacji i kłamiąc, że wszystko będzie dobrze "zalicza" wcześniej szlochającą panią. Czuje sie zdobywcą i zwycięzcą, gdy zaraz po upojnie spędzonej nocy słyszy od kochanki: Nie było tak najgorzej, ale jesteś strasznie łatwowierny. A teraz wyjdz, muszę przygotować się na spotkanie z kolejnym tobie podobnym "podrywaczem". Niby każde z nich osiągnęło swój cel, ale męskie ego jakby dostało troszkę po czterech literach, prawda? Stąd uważam, że paradoks drania to przewlekły brak pewności co do tego kto pociąga za sznurki. Oczywiście można oszukiwać się, że jest się panem sytuacji, ale co innego może robić drań jeśli chce nadal w lustrze widzieć tego drania właśnie. -
Jakoś tak mnie napadła myśl, że istnieje jeszcze coś, co sam nazwałbym paradoksem drania. Podstawowe pytanie to: Czy faktycznie kobiety ulegają takim mężczyznom, czy tylko same są na tyle wyrachowane, że pozwalają im uważać się za wykorzystujących, a nie wykorzystywanych. Masz pewność, że nie jesteś tym drugim? Niestety, ale draństwo działa w obie strony i według mnie kobiety swoje podboje zachowują dla siebie, gdy mężczyźni pragną publicznego uwielbienia i miłych słów - typowe męskie ego.

Przypadek Dave?a Morrisa
w poCONVERSE'ujmy o...
Blog prowadzony przez theconverse
Napisano · Raportuj odpowiedź
Kiedy tamten tracąc cierpliwość wyciągnął skrywany do tej pory pistolet, stało się coś nieoczekiwane. Rozpędzony Chevrolet Impala wpadł na uzbrojonego mężczyznę przygniatając go do pobliskiej ściany. Kierowca samochodu wycofał pojazd i krzyknął:
- Do wozu, natychmiast!