Skocz do zawartości

theconverse

Forumowicze
  • Zawartość

    867
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wpisy blogu napisane przez theconverse

  1. theconverse
    Układamy Fotograficzne Puzzle ? część rozwiązanie!
    Witajcie miłośnicy układanek i dobrej zabawy. Dobrej, ponieważ tutaj nieważne są nagrody, których tak naprawdę nie ma, ale sama przyjemność z uczestnictwa we wspólnym odgadywaniu ukrytych przeze mnie obrazków. Tym razem, z okazji już piętnastej odsłony fotograficznych puzzli, zabawa będzie przebiegać w zupełnie nowy sposób. Lecz wpierw zapoznajcie się z troszkę na tę szczególną okazję zmienionym regulaminem. Nadal dobrze by było, gdybyście traktowali go z przymrużeniem oka. Oto i on:
    Fotograficzne Puzzle to tylko zabawa, a do tego taka bez żadnych nagród dla ewentualnych zwycięzców. Dlatego jeśli pragniesz opuścić tego bloga z czymś cennym i wartościowym przyjmij tę oto złotą myśl: ?Goł ałej materiali100!?. Organizator zgadywanek, czyli theconverse w własnej osobie, zastrzega sobie, że tylko on jest w stanie zrozumieć w pełni ofiarowane wraz z puzzlami podpowiedzi w postaci bardzo abstrakcyjnych niekiedy kategorii, z która dane zdjęcie jest w jego ocenie związane. Postara się jednak być możliwie precyzyjnym. Czasami. Odpowiedź prawidłowa to odpowiedź prawidłowa. Żadna inna nie zostanie uznana. Starajcie się jak najbardziej skonkretyzować swoją odpowiedź. Jasność i przejrzystość nie są co prawda moją domeną, ale mogą być Waszą. Każdy z uczestników może próbować udzielić właściwej odpowiedzi tylko raz podczas godziny zabawy. Każda kolejna odpowiedź nie będzie brana pod uwagę. Puzzle będą układane od pierwszego ich elementu aż do ostatniego, niezależnie od udzielonej przez któregokolwiek z uczestników prawidłowej odpowiedzi. Niech inni też się czasem zabawią! Co kilka godzin pojawiać się będzie kolejny z elementów przybliżających do odkrycia całego obrazka. Począwszy od tylko jednego widocznego fragmentu, uczestnicy mogą zdobyć pięć punktów za podanie prawidłowej odpowiedzi oraz o punkt mniej z każdym następnym dodanym elementem układanki. Tylko jedna z uczestniczących w zabawie osób może zdobyć przewidzianą na określony czas pulę punktów. Funkcjonuje tu zasada ?kto pierwszy, ten lepszy?. Za najbardziej niekonwencjonalne odpowiedzi dotyczące obrazka, który nie został jeszcze w pełni odkryty tym razem nie można zdobyć dodatkowego punktu. Ważne jest tylko odgadnięcie prawidłowej odpowiedzi przewidzianej przez organizatora. Podczas zabawy organizator nie może podpowiadać zgadującym, ale w grę wchodzi wyjaśnianie podstawowych mechanizmów i zasad dotyczących Fotograficznych Puzzli. Czasem organizator będzie sobie chciał po prostu z Wami pogadać. Zdaje on sobie również sprawę, że tym razem uczestnicy będą potrzebowali pomocy i stosownych wyjaśnień, więc korzystajcie z tej możliwości. Regulamin w kolejnej edycji zabawy wróci do normy, o czym należy pamiętać.
    Na tym nie koniec zmian, bo do ułożenia dostaniecie nie jak zazwyczaj jedno zdjęcia, a aż trzy! Wszystkie będziecie układać jednocześnie. Jeśli więc nie macie większych problemów z matematyką, wiecie już, że do zdobycia jest piętnaście punktów. Zgadza się, to prawie tylko, co trzydzieści ton punktów, które posiada AsgarothDaFae.
    Jak więc to będzie wyglądać? Przede wszystkim pojawią się puzzle z kategorii, które już dobrze znacie, a które do tej pory nie miały szczęścia do bycia wybranymi: z punktu A do punktu B, w ogrodzie i nowe oblicze architektury. Zabawę zaczynamy w samo południe, czyli o godzinie 12:00. Myślę, że poszczególne elementy będą się pojawiać co cztery godziny. Mamy całe dwa dni na ułożenie puzzli, więc nie ma pośpiechu, a i niech każdy chętny ma szansę włączenia się do zabawy o dogodnej dla siebie porze. Jeśli macie jakieś pytania lub wątpliwości, piszcie. Chciałbym, żeby wszystko przebiegało możliwie sprawnie i przyjemnie. To tyle. Powodzenia!
    Fotograficzne Puzzle 15 (1.1)
    Fotograficzne Puzzle 15 (2.1)
    Fotograficzne Puzzle 15 (3.1)
    Fotograficzne Puzzle 15 (4.1)
    Fotograficzne Puzzle 15 (5.1)
    Fotograficzne Puzzle 15 (6.1)
    KATEGORIA: z punktu A do punktu B
    PODPOWIEDŹ: ważne jest gdzie przebywa fotograf
    Fotograficzne Puzzle 15 (1.2)
    Fotograficzne Puzzle 15 (2.2)
    Fotograficzne Puzzle 15 (3.2)
    Fotograficzne Puzzle 15 (4.2)
    Fotograficzne Puzzle 15 (5.2)
    Fotograficzne Puzzle 15 (6.2)
    KATEGORIA: w ogrodzie
    PODPOWIEDŹ: ważne jest jaki przedmiot widać na zdjęciu
    Fotograficzne Puzzle 15 (1.3)
    Fotograficzne Puzzle 15 (2.3)
    Fotograficzne Puzzle 15 (3.3)
    Fotograficzne Puzzle 15 (4.3)
    Fotograficzne Puzzle 15 (5.3)
    Fotograficzne Puzzle 15 (6.3)
    KATEGORIA: nowe oblicze architektury
    PODPOWIEDŹ: ważne jest czym jest to nowe oblicze
    ROZWIĄZANIE & WYNIKI: Witajcie. Tym razem zanim omówię aktualne wyniki, chciałbym Wam bardzo podziękować za udział w zakończonych właśnie specjalnych, bo już piętnastych puzzlach. Dla większej ? mam taką nadzieję ? czytelności chciałbym zaprezentować taką niby tabelkę:
    21:00 ? 00:00
    Homerus ? z punktu A do punktu B ? tramwaj ? 4 punkty Homerus ? nowe oblicze architerktury ? rzeźba ? 4 punkty
    00:00 ? 10:00
    wolus1 ? z punktu A do punktu B ? tramwaj ? 3 punkty wolus1 ? w ogrodzie ? lampa ? 3 punkty
    10:00 ? 14:00
    Pacoo ? z punktu A do punktu B ? tramwaj ? 2 punkty wolus1 ? nowe oblicze architektury ? rzeźba ? 2 punkty
    14:00 ? 16:00
    Gumi5 ? w ogrodzie ? lampa ? 1 punkt
    Okazuje się, że moje ostatnie fotograficzne puzzle w pewnym stopniu były dla Was jednak wyzwaniem, ponieważ nikomu nie udało się udzelić prawidłowej odpowiedzi przy tylko jednym widocznym fragmencie układanki. Przyznać muszę, że nie były one aż tak łatwe, szczególnie drugi i trzeci obrazek mógł sprawić pewne problemy. A jak możecie zobaczyć w zestawieniu powyżej, prawidłowymi odpowiedziami były: trwamwaj, lampa oraz rzeźba. Teraz najciekawsze. Oto pojawił się nowy lider naszego zestawienia ? Homerus! Serdecznie gratuluję. Na podium nadal pozostaje Pacoo, a od dnia dzisiejszego trafia tam również wolus1. Dla pozostałych dobra wiadomość, bo już za kilka dni będziecie mieć okazję, by zdobyć kilka punktów i przybliżyć się do wymienionych wcześniej uczestników.
    A co sądzicie o takiej innej, delikatnie zmodyfikowanej wersji zabawy? Czy jest szansa, żeby trzydziesta odsłona fotograficznych puzzli również tak wyglądała? Dajcie znać, bo jestem tego strasznie ciekaw. Tyle ode mnie. Pozdrawiam i raz jeszcze dziękuję i gratuluję!
    PS. Jeśli chcecie, żeby Wasze zdjęcia pojawiły się wśród fotograficznych puzzli, dajcie mi o tym znać. Uprzedzam jednak, że jeśli już zgodzę się opublikować Wasz kadr, w samej zabawie już udziału brać nie możecie. Ale to przecież logiczne, prawda?
  2. theconverse
    Zdjęcie, którego nie było?
    Dobry wieczór konkursowicze. W dniu dzisiejszym złoźliwe życie ponownie bardzo skutecznie mi udowodniło, że plany to coś, co niekoniecznie musi zostać zrealizowane. Podobny los spotkał moją pracę, którą zacząłem przygotowywać już w godzinach popołudniowych, by zaraz po zapadnięciu zmroku wyjść na świeże powietrze i? powrócić do domu ze spuszczoną głową niestety.
    Zazwyczaj niedzielne wpisy to swoiste wejście za kulisy. Również i tym razem chciałbym kontynuować tę moją świecką tradycję, ponieważ zaprezentuję Wam kilka zdjęć z planu, gdzie powstać miała praca konkursowa. Z kilku przyczyn tak się jednak nie stało. O tym jednak nie chcę pisać?
    Musicie wiedzieć, że według wszelkich założeń, miałem wcielić się w postać upadłego anioła. Niestety skrzydła nie chciałby płonąć tak jak powinny, podobnie jak i miecz? Lecz dość już z moim narzekaniem, bo oto obiecane kadry. Szkoda tylko, że tym razem zabraknie wielkiego finału w postaci ciekawej pracy. Może następnym razem. Dobranoc!
    fallen angel 01
    fallen angel 02
    fallen angel 03
    fallen angel 04
    fallen angel 05
  3. theconverse
    Układamy Fotograficzne Puzzle ? rozwiązanie!
    Witajcie po dłuższej przerwie! Tym razem powracamy do wymienionych już wcześniej kategorii, a jest ich aż cztery. Jak zwykle to od Was zależy, które zdjęcie będziecie układać. Wybierzcie więc spośród: z punktu A do punktu B, najciemniej pod latarnią, w ogrodzie oraz nowe oblicze architektury. Na Wasze propozycje czekam do godziny 10:00. Spodziewam się jednak, że większość z Was będzie wówczas w szkołach, więc w najgorszym wypadku sam zadecyduje o kategorii fotograficznych puzzli. Tyle ode mnie. Życzę przyjemnej zabawy!
    PS. Jeśli chcecie, żeby Wasze zdjęcia pojawiły się wśród fotograficznych puzzli, dajcie mi o tym znać. Uprzedzam jednak, że jeśli już zgodzę się opublikować Wasz kadr, w samej zabawie już udziału brać nie możecie. Ale to przecież logiczne, prawda?
    Fotograficzne Puzzle 14 (1)
    Fotograficzne Puzzle 14 (2)
    Fotograficzne Puzzle 14 (3)
    Fotograficzne Puzzle 14 (4)
    Fotograficzne Puzzle 14 (5)
    Fotograficzne Puzzle 14 (6)
    KATEGORIA: najciemniej pod latarnią
    PODPOWIEDŹ: ważne jest, na co pada cień latarni
    ROZWIĄZANIE & WYNIKI: Jak się okazało, ostatnia z moich fotograficznych zagadek w postaci puzzli nie była aż tak arcytrudna jak mogłoby się to wydawać. Powiem więcej. Ona nie była ani trochę trudna. Dlatego też, zarówno Homerus (trzy punkty), jak i assire (dwa punkty) bardzo szybko odgadli, iż cień padał na kościół, ewentualnie wejście do kościoła. A mrBone wspominał coś o czerwonych latarniach... ciekawe. Rozbawił mnie natomiast TheMirror pisząc o twierdzy zabójców. Nie wiem jak to się ma do zaprezentowanej powyżej świątyni, ale Twoja odpowiedź wywołała wielki uśmiech na mojej twarzy. Za to właśnie otrzymujesz jeden punkt. Serdecznie Wam gratuluję, panowie. Mam jeszcze dwie uwagi. Pierwsza: wolus1, odstaw ten sok z buraków. Natychmiast! Druga: Czy podając link do zdjęcia z samochodem, drogi Homerusie, wiedziałeś, że to właśnie ten kościół widnieje na moim zdjęciu? To tyle na dziś. A już jutro czeka Was mała niespodzianka, przygotujcie się więc na coś specjalnego!
    ---
    Regulamin zabawy być musi, więc oto i on we własnej osobie. Podpowiem tylko, że należy go traktować z delikatnym przymrużeniem oka.
    Fotograficzne Puzzle to tylko zabawa, a do tego taka bez żadnych nagród dla ewentualnych zwycięzców. Dlatego jeśli pragniesz opuścić tego bloga z czymś cennym i wartościowym przyjmij tę oto złotą myśl: ?Goł ałej materiali100!?. Organizator zgadywanek, czyli theconverse w własnej osobie, zastrzega sobie, że tylko on jest w stanie zrozumieć w pełni ofiarowane wraz z puzzlami podpowiedzi w postaci bardzo abstrakcyjnych niekiedy kategorii, z która dane zdjęcie jest w jego ocenie związane. Postara się jednak być możliwie precyzyjnym. Czasami. Odpowiedź prawidłowa to odpowiedź prawidłowa. Żadna inna nie zostanie uznana. Starajcie się jak najbardziej skonkretyzować swoją odpowiedź. Jasność i przejrzystość nie są co prawda moją domeną, ale mogą być Waszą. Każdy z uczestników może próbować udzielić właściwej odpowiedzi tylko raz podczas godziny zabawy. Każda kolejna odpowiedź nie będzie brana pod uwagę. Puzzle będą układane od pierwszego ich elementu aż do ostatniego, niezależnie od udzielonej przez któregokolwiek z uczestników prawidłowej odpowiedzi. Niech inni też się czasem zabawią! Odgadnięcie ukrytego zdjęcia jest równoznaczne ze zdobyciem trzech punktów. Dwa punkty otrzyma następna po pierwszej osoba, której uda się udzielić prawidłową odpowiedź. Za najbardziej niekonwencjonalne odpowiedzi dotyczące obrazka, który nie został jeszcze w pełni odkryty można zdobyć jeden malutki punkcik. Oczywiście wszystko zależy od humoru organizatora, także możecie już przestać się cieszyć. Podczas zabawy organizator nie może podpowiadać zgadującym, ale w grę wchodzi wyjaśnianie podstawowych mechanizmów i zasad dotyczących Fotograficznych Puzzli. Czasem organizator będzie sobie chciał po prostu z Wami pogadać. Regulamin z czasem może ulec zmianom, o czym należy pamiętać.
  4. theconverse
    Przymykanie oka zasadniczo mnie nie interesuję? I to wyjaśnia sprawę.
    Oczy podobnie jak nieszczęścia chadzają ponoć parami. Dowodów na to póki co nie posiadam, by je Wam w jakiś ciekawy sposób zaDEMONstrować, ale zawsze gdy ruszam z miejsca, moje oczy są ze mną i jest ich dwoje. Pozostaję mi więc wierzyć, że tak faktycznie jest. Ponadto staram się je mieć zawsze szeroko otwarte, by wszelkich konkursowych oszustów prędko zauważyć i? właściwie nic szczególnego z nimi nie robię. Ot, zwyczajne siekanie, mielenie, duszenie i podsmażanie. A jeśli akurat mają ochotę, to i dobry sok z buraków do naszej wspólnej kolacji zaserwuję. Bo przecież w regulaminie zabawy nie pojawił się stosowny punkt, żeby takie osoby w jakikolwiek sposób karać, prawda? Ale może skończę już z tym narzekaniem na regulamin, bo powoli staje się to nudne i jeszcze opuszczą mnie wszyscy fani. Mam ich całych dwóch, więc byłoby mi przykro bez nich. Wracając jednak do tematu to marudą będę zawsze, niekiedy tylko troszkę mniejszym. Tym razem więc taka moja wersja DEMONstracyjna utyskiwania i wylewania żalów.
    Dlatego też, w dniu dzisiejszym napiszę o wtórnym analfabetyzmie, który jak mi się wydaję dotyczy sporej liczby naszych forumowych sióstr i braci. A czym się on objawia? Pozwólcie, że przeprowadzę mały eksperyment.
    Przejdź do następnego punktu. Teraz zerknij do punktu opisanego numerem trzy. Sprawdź, co zostało napisane w kolejnym, czwartym już punkcie. Ten punkt jest już przedostatni, więc powoli skieruj swój wzrok do punktu poniżej. Przestań czytać ten wpis i wróć do ciekawszych zajęć. Proszę.
    Zakładam, że osób, które po przeczytaniu ostatniego z punktów postanowiły zrezygnować z dalszej lektury jest niewiele. O czym to świadczy? Jeśli teza, która pragnę teraz postawić miałaby właściwości przypominające gumkę od majtek i byłaby tak po prostu zbyt mocno ?naciągana?, brzmiałaby właśnie tak:
    Analfabetyzm funkcjonalny, bo i tak nazywamy brak zdolności do praktycznego posługiwania się słowem pisanym, a więc również i jego rozumienia, charakteryzuje się tym, iż osoby, które przeczytały pewne polecenia, nie potrafią się do nich odnieść. Ignorują je, bądź też starają się je ?nagiąć? dla własnych korzyści.
    Teoria taka pasuje jak ulał do osób, które podczas weekendu biorą udział w konkursie bez zapoznania się z panującymi zasadami i wprowadzają przez to niekoniecznie mile postrzegany na forum chaos. Dodatkowo są w pełnej gotowości, by bronić swoich racji, których tak naprawdę przecież nie posiadają. No dobrze, macie mnie! Ponownie zacząłem wątek regulaminu. Wszystko to dlatego, że ja nie potrafię przymykać oczu na takie psujące większości forumowiczów zabawę epizody z wtórnymi analfabetami w rolach głównych. Może więc zakończę, póki nie napisałem czegoś więcej, co mogłoby zostać źle odebrane. A zatem dobrej nocy siostry i bracia!
    PS. Osoby, które po przeczytaniu piątego punktu nie opuściły mojego bloga pomimo mojej wyraźnej prośby, niekoniecznie muszą być funkcjonalnymi analfabetami. Może po prostu lubią czytać moje wpisy.
  5. theconverse
    O zwycięzcach subiektywnie oraz? negatywnie.
    Cześć i czołem, kluski z? paprykarzem szczecińskim! Bo dieta każdego konkursowicza powinna być przede wszystkim różnorodna. Oczywiście dobrze jest, gdy to czym chcemy ?pomiziać? nasze podniebienia jest smaczne, ale przecież nie jest tak zawsze. Niekiedy wolelibyśmy, żeby nasze kubki smakowe pozostawały bierne na łaszące się do nich ?przysmaki?. Tak i ja zdecydowanie bardziej chciałbym nie doświadczać takiego głosowania, jakie miało ostatnio miejsce. Dzięki niemu cierpię teraz na delikatną dyspepsję, zgagę i ogólnie rzecz biorąc, moja perystaltyka działa najpewniej totalnie pod prąd?
    Jak już wiecie, a mam taką nadzieję, bo to ułatwi całą sprawę, w dniu wczorajszym wystawiłem praktycznie wbrew sobie blisko osiem dziesiątek najbardziej negatywnych ocen. Początkowo chciałem nawet pominąć głosowanie i udawać, że wszystko nigdy się nie wydarzyło, ale skoro uparłem się, że będę pisał o weekendowych konkursach, to i każdej z prac należy się chociaż przez chwilkę przyjrzeć, a następnie wystawić jej możliwie sprawiedliwą ocenę. Nigdy nie będzie ona jednak obiektywna, bo jak mnie dziennikarskie doświadczenie nauczyło, obiektywizm tak naprawdę nie istnieje. Już sam dobór treści, które możecie przeczytać w codziennej gazecie jest absolutnie subiektywny. Z tego właśnie powodu nie będę się nawet silił na coś, czego przecież nie ma i w kilku zdaniach przybliżę Wam mój pogląd na zwycięskie prace.
    Tylko jedna z nich wspięła się na szczebelek mojej drabiny ocen, przy którym wisi cyferka dwa. Zgadza się, pozostała piątka otrzymała jedynki. Dlaczego? O tym poniżej.
    Niare ? Jedyna kobieta w tym zestawieniu i to właśnie do Niej powędrowała ?szczęśliwa? dwója. Jej praca w żaden sposób mnie do siebie nie przekonała, a tym bardziej nie pozwoliła, żebym pomylił ją z motywatorem. Ot, zdjęcie tłumu miłośników elektronicznej rozrywki, którzy ponoć bawić się potrafią bez ani kropelki alkoholu. Nic w tym odkrywczego, a jeszcze mniej motywującego. Skąd więc tak ?wysoka? ocena? Ponieważ było to zdjęcie, prawdopodobnie wykonane samodzielnie, co przecież nie było zbyt częstym przypadkiem podczas ostatniego konkursu.
    Tasioros ? Sytuacja bardzo podobna do tej powyżej. Również i ten forumowicz nie zaprezentował nam jakiejś nowej, nieznanej dotąd prawdy. Przede wszystkim jednak, wykorzystał zdjęcie innej osoby, co choć było dozwolone, niekoniecznie było dobrze przeze mnie postrzegane. Uważam, że weekend to wystarczająco wiele czasu, by samemu stworzyć własną pracę.
    drkox ? Początkowo myślałem, że zdjęcie to nie jest własnością autora konkursowej pracy, ale przecież nie to zadecydowało o wystawieniu najniższej z możliwych ocen. Czy aż tak trudno jest wpierw wymyślić, a później zrealizować coś więcej niż tylko zdjęcie roznegliżowanej dziewczyny? Pomijam już wartości artystyczne tej pracy, bo przecież dla większości forumowiczów wystarczy fragment kobiecego ciała i już wiadomo, że takie zdjęcie jest fantastyczne. Nie, nie jest. Dodatkowo, nawet teraz nie wiem która z odpowiedzialnych za tą pracę osób jest? gorsza to nieodpowiednie słowo, ale powinniście zrozumieć mój tok myślenia. Czy może pani, która pozwoliła na opublikowanie zdjęcia, na którym jest prawie naga? Czy może jednak autor, który wystawił taką pracę na widok publiczny, żerując tym samym na pierwotnych instynktach męskiej części naszej społeczności? Decyzję pozostawiam Wam.
    Dyzio19 ? Po raz kolejny zdjęcie, którego autorem nie był wymieniony konkursowicz, a dodatkowo brak podstaw, by uważać tę pracę za motywator. No i jakoś niespecjalnie przypadły mi do gustu te wszystkie połączenia obrazków z podpisami, które odnosiły się bezpośrednio do Redakcji.
    Wymaniakowany ? Miało być prawdopodobnie śmiesznie, wyszło? Nie wyszło.
    Player_ ? Brak motywatora, brak własnej pracy, ogólny brak pomysłu na coś ciekawszego.
    Na sam już koniec wspomnę jeszcze tylko, że choć od zakończenia głosowania minęło ponad dwanaście godzin, nadal nie zostało ono zablokowane. Może to jedna z tych zapowiadanych jakiś czas temu zmian? Tylko czemu ma ona służyć? Swoje pomysły zgłaszajcie w komentarzach poniżej, a ja w międzyczasie się wyśpię. Dobranoc.
  6. theconverse
    Zdemotywowany przez motywatory?
    Dobry wieczór. Możecie powiedzieć, że jestem uzależniony i nie potrafię normalnie funkcjonować bez zerkania co pewien czas na konkursową stronę internetową, bo oto moja nierozpakowana jeszcze walizka leży nieopodal moich stóp, a ja już wpatrzony w monitor, stukam wesoło w klawisze, by podzielić się z Wami moimi przemyśleniami odnośnie aktualnego zestawienia prac konkursowych.
    Już od początku trwania zabawy było wiadomo, że tym razem regulamin pójdzie w odstawkę, a zabawa wypłynie na szerokie wody, by konkursowa przygoda nie miała końca. Niestety chyba ktoś zapomniał skierować pokładowe działo w odpowiednią stronę, bo o ile mnie oczy nie mylą, mamy ogromną wyrwę pod naszymi nogami i powoli idziemy na dno. Rozumiem, że taki stan rzeczy spowodowany jest brakiem wiedzy na temat ogólnych choćby przepisów dotyczących prawa autorskiego, ale skoro Redakcja wspomniała, żeby postarać się o ich nie łamanie, to powinniście to odczytać jako: ?Nie róbcie tego, bo inaczej rzucimy Was rekinom na pożarcie, po drodze rozstrzelamy, a ocalałe resztki nawleczemy na maszt i zrobimy sobie z nich smaczne szaszłyki?. Niestety mało kto się tym przejął. Ostatecznie nawet i sami organizatorzy zastąpili wygłodniałe drapieżniki gumowymi kaczuszkami, a pistolety z ostrą amunicją na takie z wodą. No i chyba wszyscy stali się nagle wegetarianami.
    A skoro na to nie mogę już nic poradzić, to pragnę Wam zaprezentować kilka moich prywatnych i wykonanych przeze mnie de/motywatorów. To taka mała alternatywa dla konkursowej pracy. Dobranoc!
    finish him !!
    bfg 9000
    gamepad
    paparazzi
    grafika w grach
  7. theconverse
    thecon(tro)verse?yjnie
    Dzień dobry dziewczęta, a w szczególności chłopcy, bo Was jest tu więcej. Chociaż może to panie powinienem jakoś ?bardziej? przywitać, żeby poczuły się wyróżnione? Sam nie wiem? Ale w tym temacie żadne kontrowersje nam potrzebne nie są, więc przyjmijmy, że witam Was jednakowo, czyli zwyczajnym ?cześć?. A kiedy ten etap zwany bardzo często wstępem możemy już zapisać na kartce dotyczącej przeszłości, teraz pora na krótkie wytłumaczenie się z powyższego tytułu.
    Jak doskonale wiecie, mający właśnie miejsce weekendowy konkurs jest ponoć jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny i ogólnie formalnie-dziewiczy-i-nietknięty-brudnymi-łapami-schematu. Schematowi więc zalecam umycie rączek, a my w tym czasie przejdźmy do sedna tego wpisu. Z racji tego, że aktualna zabawa należy do tych, które przedkładają radość i szeroki uśmiech nad regulamin i recytowanie poszczególnych zasad, również i ja pozwoliłem sobie na pewne ?złamanie? kilku z nich. Oczywiście tylko tutaj, to znaczy w bezpiecznych granicach własnego bloga. Bo skoro najważniejsza ma być sama zabawa, to na czas jej trwania postaram się nie być typowym zrzędom, a podczas głosowania nie wystawię ani jednej jedynki. Chyba, że?
    ?ktoś z Was bardzo się o to postara. Jak można więc ?zapracować? na tę skrajnie negatywną ocenę? Wystarczy zaprezentować pracę konkursową, która będzie miała niewiele wspólnego z poczuciem smaku, zrani czyjeś uczucia lub najzwyczajniej w świecie naruszy tak podstawowe zasady jak nieumieszczanie w kadrze alkoholu lub innych używek. Macie więc kilka możliwości do wyboru, ale nadal musicie się dość mocno wysilić dla takiej wspaniałej jedyneczki.
    Na tym nie koniec, ponieważ chciałbym bardzo wyraźnie zaznaczyć swoją obecność tutaj i przedstawić Wam w moim odczuciu dość kontrowersyjne zdjęcie stylizowane na de/motywator. Oto i ono:
    CHEATerzy
    Jednych może to zniesmaczyć, innych oburzyć, a jeszcze innych ucieszyć, bo oto jeden z agentów Cheaterów Będziem Anihilować przymknął właśnie oko i wymaga tylko dobrej zabawy. Jak zwykle więc, wszystko w Waszych rękach i aparatach. Powodzenia!
  8. theconverse
    Dzień dobry, drodzy czytelnicy. Minęło już bardzo wiele dni odkąd po raz ostatni napisałem o czymś niezwiązanym z cotygodniowymi konkursami lub nie bawiłem Was układaniem fotograficznych puzzli. Nadarzyła się jednak pewna dość szczególna okazja, by popełnić przynajmniej kilka zdań na ten temat. Otóż zaledwie dwa dni temu, a był to akurat czwartek, oficjalnie zrezygnowałem ze studiowania?
    ?i czuję się z tym fantastycznie! Powodów takiego, jakże pozytywnego nastroju, który aż we mnie kipi jest kilka. Przede wszystkim podziękowałem uczelni, w której spędziłem prawie pięć ostatnich lat za dalszą współpracę ze świadomością, że moja rezygnacja dotyczy tylko jednego z trzech kierunków, które sobie wybrałem. Także w żaden sposób nie muszę się przejmować, że oto pozostanę bez wykształcenia, a co gorsza nie będę mógł postawić przed własnym nazwiskiem tych trzech magicznych literek, które pozwalają myśleć, że cały świat stoi przede mną otworem. Myślenie to jest oczywiście naiwne i cechujące osoby strasznie krótkowzroczne, ale prawdopodobnie jest ono właściwe dla większości społeczeństwa.
    Niestety przyszło nam żyć, choć lepszym określeniem takiego stanu rzeczy jest chyba słowo egzystować, w czasach kiedy to bardzo często nie umiejętności, faktyczny stan wiedzy, który przechowujemy w swoim głowach, a nawet nie sam człowiek jako osoba są ważne. Nie powiem nic odkrywczego, a świeżość moim poglądów w tej chwili przypomina swą wonią raczej zeszłoroczną mielonkę wystawioną na zbyt intensywny kontakt ze światłem słonecznym oraz towarzystwo martwej i poszatkowanej ryby zalanej jakimś zmyślnym specyfikiem zwanym potocznie sokiem ogórkowym. Dziś by ktokolwiek chciał nam w ogóle zaoferować ? tutaj upraszczam ? przyzwoitą i choćby trochę dobrze płatną pracę, wymaga się od nas posiadania odpowiedniego dokumentu. Oczywiście to kolejny ze stereotypów, który został przypieczętowany przez jakże prężnie rozwijający się ostatnimi czasy resort edukacji narodowej, niedługo bowiem przyjdzie nam najpewniej za wystawienie takiego ?papierka" odpowiednio zapłacić. Na szczęście nie doczekam już takich czasów. Za kilka miesięcy ? według planu podstawowego ? obronie dwie prace dyplomowe i zakończę edukację.
    Drugim jakże dla mnie istotnym powodem mojej nieskrępowanej niczym radości w związku z ?rzuceniem? studiów jest fakt, że uniwersytet, w murach którego spędzałem bardzo często po kilka godzin dziennie, został pozbawiony niemałego przecież dofinansowania. To taka moja mała ?zemsta? za wszystkie nerwy, które straciłem w kontaktach z ?władzami? tego przybytku złej woli. Najpewniej te moje nerwy leżą jeszcze teraz przed drzwiami dziekanatu i straszą przechodzących tamtędy studentów młodszych roczników. Pozwólcie, że przytoczę dwa moim zdaniem najciekawsze i najlepiej oddające moje doświadczenia z akademicką administracją przykłady.
    Pierwszy z nich dotyczy sytuacji, gdy moja ładniejsza i na pewno bardziej cierpliwa (w końcu jakoś ze mną wytrzymuje) połówka, zapragnęła zmienić swój studencki status z żaka niestacjonarnego na stacjonarnego. Dla niezorientowanych są to nazwy, którymi dawniej nazywano studia zaoczne i dzienne. Jak myślicie, jak długo trzeba czekać na takie przeniesienie? Dwa tygodnie? Może miesiąc? Zaledwie dziewiętnaście tygodni, czyli blisko pięć miesięcy. W tym czasie spotkaliśmy się z odmowami bez podania przyczyny, zgubieniem dokumentów, wysłaniem dokumentów na całkowicie inny wydział oraz? Czy według Was można przez okres dwóch semestrów, a więc cały rok akademicki nie zaktualizować liczby studentów na danym kierunku? Można, dlaczego by nie! I właśnie z tego powodu, a konkretniej braku wolnych miejsc, nie przeniesiono wówczas mojej lubej. Przykro nam, ale mamy komplet. Proszę spróbować następnym razem. Pomijam fakt, że w momencie, gdy wpłynęło pierwsze z naszych licznych podań, liczba studentów była już pomniejszona o przynajmniej sześć osób, które same zrezygnowały. Także dotrzymywanie jakichkolwiek terminów pozwalających nam na odwołanie się od konkretnej decyzji było co najwyżej naszym niespełnionym marzeniem. Ot, takie swoiste ?blokowanie? całej sytuacji.
    Inną, nie mniej ciekawą, a mógłbym się nawet pokusić o nazwanie jej spektakularną, była sytuacja jeszcze całkiem aktualna, bo związana z sesją egzaminacyjną. Póki co, jako student jestem zobowiązany do posiadania podczas wszelkich zaliczeń dwóch ? zdawałoby się już archaicznych ? dokumentów, czyli indeksu oraz karty egzaminacyjnej. Ale co zrobić, gdy taka karta, najczęściej jeszcze błędnie wydrukowana, spoczywa przywalona stertą takich samych źle wypełnionych druczków na biurku dziekana, a zaliczenia trwają w najlepsze? Wystarczy więc zebrać interesujące nas autografy kadry nauczycielskiej, by później, gdy karty już do nas trafią, wykonać dodatkową ?rundkę? po wszystkich wykładowcach. Bardzo często wiąże się to z odwiedzeniem wydziałów, o których słyszało się do tej pory tylko w miejskich legendach. By jednak nie dopuścić do takiej sytuacji, wraz z kolegą postanowiliśmy urządzić sobie krótki spacer od dziekanatu, gdzie skierowano nas do człowieka, który nie potrafił wcześniej podpisać kart egzaminacyjnych, a więc do samego dziekana. Na miejscu dowiedzieliśmy się, że przedstawiciel uczelnianych władz właśnie zajmuje się naszymi dokumentami i że może to jeszcze jakiś czas potrwać. Akurat mieliśmy wówczas kolokwium, więc zdecydowaliśmy się wygodnie rozgościć i wprawiając tym samym w osłupienie panią sekretarkę zakomunikowaliśmy, że poczekamy aż dziekan wszystko podpisze i nigdzie się nam nie spieszy. Wybaczcie, ale czy tak powinno to wyglądać na uczelni, która szczyci się mianem uniwersytetu?
    W tym miejscu chciałbym o jeszcze jednym z powodów mojej rezygnacji napisać. Uwierzycie jeśli Wam powiem, że po prostu nie spodobał mi się plan zajęć? Choć lepiej brzmi stwierdzenie, że uczyniłem to, ponieważ taką właśnie obietnicę złożyłem mojej ukochanej. Prawda, że ładniej? Więc może tej wersji się trzymajmy.
    I to chyba wszystko o czym chciałem Wam napisać tym razem. Wspomnę jeszcze tylko, że najzabawniejszym akcentem wynikającym ze studiowania trzech kierunków jednocześnie były wyrazy twarzy wykładowców, gdy prosiłem o podpisanie mi pewnego świstka potrzebnego do uzyskania indywidualnej organizacji studiów. Sam kiedyś myślałem, że zaledwie dwa kierunki studiów to już nie lada wyczyn, ale udowodniłem innym, jak i sobie oczywiście, że można poradzić sobie nawet i z trzema, a i jeszcze czas na prowadzenie bloga się znajdzie. Tym jakże pozytywny akcentem chciałbym zakończyć. Pozdrawiam!
  9. theconverse
    Kto czuje się zmotywowany, ręka w górę! Pif-Paf! Tylu optymistów to nam nie potrzeba.
    Cześć i czołem, jak to mówią ludzie ?walący z dyńki? na powitanie. Tym razem raczej króciutko, ponieważ muszę przystąpić do bardzo nieprzyjemnej czynności jaką jest pakowanie zbyt wielu ubrań do zbyt małej walizki. Co prawda takie weekendowe wyjazdy nie zdarzają mi się zbyt często, ale nadal muszę te kilka rzeczy upchnąć do pudła na kółkach.
    Po ostatnich zapowiedziach dotyczących naszej ulubionej zabawy w wyłapywanie oszus? Wróć! Miałem na myśli, że pojawić się powinny pewne zmiany. I chyba Hut wziął sobie do serca nasze prośby, błagania i petycje wysyłane na tylu tonach ślicznej papeterii, że tropikalne lasy amazońskie są już wyłącznie wspomnieniem. Tylko czy tak naprawdę o takie zmiany walczyliśmy? No cóż? Czy nasza krew spływała wartkim potokiem na forumowe strony, gdy ścieraliśmy się ze służbami porządkowymi organizacji ?Precz z mielonką!?, by dziś doczekać takiej przemiany weekendowych zmagań? Dlaczego nasz pot, który jeszcze nie zdążył wsiąknąć w ziemię pod naszymi stopami był tak słony jak ceną, którą przyszło nam zapłacić za taki stan rzeczy? Ale przede wszystkim skąd pomysł, by odebrać nam konkursowiczom ostatnią rzecz, która faktycznie nas motywowała do wzięcia udziału w zabawie? Na rumuńskiego transwestytę w pończochach mojej żony! Dlaczego dopiero teraz?!
    Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to taki jednorazowy ?wybryk? ze strony Redakcji, ale w pełni popieram inicjatywę konkursu bez nagród. Ale tylko tych materialnych, ponieważ chwała i sława dla zwycięzców nadal jest przewidywana. Niech więc zabawa trwa w najlepsze, a zaniżacze wyjadą na urlop do miejsc, z których nie przewidziano już powrotu. Myślę, że wyspa (Kani)Bali byłaby odpowiednim punktem docelowym dla takich osób. Tymczasem pozostawiam Was z moim de/motywatorem. Miłego wieczoru!
    theconverse
  10. theconverse
    Układamy Fotograficzne Puzzle ? rozwiązanie!
    Cześć! Dziś jestem w wyśmienitym humorze, ponieważ udało mi się przygotować aż trzy, moim zdaniem bardzo zróżnicowane zdjęcia. Jak to ostatnio mam w zwyczaju, pozostawiam Wam wybór kategorii puzzli do ułożenia. Tym razem są to: w ogrodzie, nowe oblicze architektury oraz patrz pod nogi, fotografie.
    Przy okazji muszę Wam o czymś wspomnieć. Otóż znany większości z Was Zorzin przesłał mi garść swoich własnych zdjęć, które mógłbym wykorzystać do stworzenia puzzli. Niestety muszą one troszkę poczekać, ponieważ obiecałem innemu z forumowiczów ? Homerusowi ? specjalne wyzwanie związane z moja układanką. Pod tym właśnie kątem dobrałem wszystkie trzy kadry. Teraz musicie tylko wybrać, które z nich ?potnę? tradycyjnie na sześć równych pasków. Na Wasze głosy czekam do godziny 16:00, kiedy to rozpoczniemy zabawę. Póki co, życzę Wam miłego dnia.
    PS. Jeśli chcecie, żeby Wasze zdjęcia pojawiły się wśród fotograficznych puzzli, dajcie mi o tym znać. Uprzedzam jednak, że jeśli już zgodzę się opublikować Wasz kadr, w samej zabawie już udziału brać nie możecie. Ale to przecież logiczne, prawda?
    Fotograficzne Puzzle 13 (1)
    Fotograficzne Puzzle 13 (2)
    Fotograficzne Puzzle 13 (3)
    Fotograficzne Puzzle 13 (4)
    Fotograficzne Puzzle 13 (5)
    Fotograficzne Puzzle 13 (6)
    KATEGORIA: patrz pod nogi, fotografie
    PODPOWIEDŹ: ważne jest, w co omal nie wdepnął fotograf
    ROZWIĄZANIE & WYNIKI: Tym razem trzy punkty trafiają do Pacoo, dwa zaś do Zorzina. Gratuluję. Widać, że ten pierwszy po chwili urlopu od fotograficznych puzzli, powrócił ponownie po kilka punktów. Niestety praktycznie zabrakło Homerusa, dla którego specjalnie wyszukałem kilka kadrów. Ale to nic straconego, będzie jeszcze kilka okazji, żebyś te swoje sześć punktów zdobył. Ale jaka jest właściwie prawidłowa odpowiedź? Ano taka, że na zdjęciu przedstawiłem Wam kilka bąbelków, które prawie wpadły pod moje buty, gdy pokonywałem pewną kałużę. Spodobała mi się ponadto propozycja żabiego skrzeku, którą przytoczył TheMirror. I za taką właśnie odpowiedź jeden punkcik wędruje na Jego konkto. To chyba wszystko ode mnie. Przypominam, że w najbliższą sobotę robimy sobie wolne od puzzli. Postaram się jednak o czymś napisać, bo oto coś się w moim życiu zmieniło... Nie, nie zostałem ojcem. Pozdrawiam!
    ---
    Regulamin zabawy być musi, więc oto i on we własnej osobie. Podpowiem tylko, że należy go traktować z delikatnym przymrużeniem oka.
    Fotograficzne Puzzle to tylko zabawa, a do tego taka bez żadnych nagród dla ewentualnych zwycięzców. Dlatego jeśli pragniesz opuścić tego bloga z czymś cennym i wartościowym przyjmij tę oto złotą myśl: ?Goł ałej materiali100!?. Organizator zgadywanek, czyli theconverse w własnej osobie, zastrzega sobie, że tylko on jest w stanie zrozumieć w pełni ofiarowane wraz z puzzlami podpowiedzi w postaci bardzo abstrakcyjnych niekiedy kategorii, z która dane zdjęcie jest w jego ocenie związane. Postara się jednak być możliwie precyzyjnym. Czasami. Odpowiedź prawidłowa to odpowiedź prawidłowa. Żadna inna nie zostanie uznana. Starajcie się jak najbardziej skonkretyzować swoją odpowiedź. Jasność i przejrzystość nie są co prawda moją domeną, ale mogą być Waszą. Każdy z uczestników może próbować udzielić właściwej odpowiedzi tylko raz podczas godziny zabawy. Każda kolejna odpowiedź nie będzie brana pod uwagę. Puzzle będą układane od pierwszego ich elementu aż do ostatniego, niezależnie od udzielonej przez któregokolwiek z uczestników prawidłowej odpowiedzi. Niech inni też się czasem zabawią! Odgadnięcie ukrytego zdjęcia jest równoznaczne ze zdobyciem trzech punktów. Dwa punkty otrzyma następna po pierwszej osoba, której uda się udzielić prawidłową odpowiedź. Za najbardziej niekonwencjonalne odpowiedzi dotyczące obrazka, który nie został jeszcze w pełni odkryty można zdobyć jeden malutki punkcik. Oczywiście wszystko zależy od humoru organizatora, także możecie już przestać się cieszyć. Podczas zabawy organizator nie może podpowiadać zgadującym, ale w grę wchodzi wyjaśnianie podstawowych mechanizmów i zasad dotyczących Fotograficznych Puzzli. Czasem organizator będzie sobie chciał po prostu z Wami pogadać. Regulamin z czasem może ulec zmianom, o czym należy pamiętać.
  11. theconverse
    O zwycięzcach w biegu? do kina.
    Witajcie konkursowicze! Dopiero co zasiadłem przed monitorem by nacieszyć oczy doniesieniami ze świata, barwnymi obrazkami, zabawnymi filmikami, ale przede wszystkim wynikami weekendowych zmagań, a już za momencik będę zmuszony pożegnać się tak z moim domowym wyświetlaczem tych wszystkich cudów, jak i z samym pudełkiem szumiącym wesoło pod biurkiem, a więc i komputerem. Powodem tego jest seans filmu zatytułowanego ?The Book of Eli? lub dla tych, którzy preferują polsko brzmiące nazwy ?Księga ocalenia?. I właśnie dlatego o wynikach będzie bardzo krótko, ale mam nadzieję, że treściwie.
    Zacznę od wyboru Redakcji, bo to on wzbudza zawsze największe emocje. Muszę powiedzieć, że TheMirror przygotował również i tym razem bardzo przyjemny w odbiorze film. Jego praca wymagała zapewne sporego wysiłku ze strony autora, żeby właśnie taki efekt końcowy osiągnąć. Stąd właśnie ode mnie otrzymał On ocenę całkiem dobrą, bo plasującą Go tuż za samym podium, czyli siedem oczek.
    W przypadku zdjęcia, które pokazał Morlun55 nie muszę już nic więcej dopowiadać, bo o tej pracy wspominałem już podczas mojego wtorkowego wpisu. Druga pozycja jak najbardziej zasłużona.
    I tutaj rzecz ciekawa, ponieważ xXPunisherXx, który w arkuszu do głosowania wystąpił jako Eryzjel został przeze mnie obdarowany najniższą z możliwych ocen. Dlaczego? Ponieważ, o czym napisałem w jednym z komentarzy poniżej konkursowego newsa, w Jego filmie zastosowano na tyle zaawansowane efekty specjalne, że nie mogłem potraktować tej pracy na równi z większością. Nawet jeśli oficjalny regulamin dotyczący prac filmowych jeszcze nie istnieje, osobiście staram się oceniać wszystkich na podstawie tych samych kryteriów, które dotyczą głównie zdjęć. Zdaję sobie przy tym sprawę, że zwycięzca może się z takim moim poglądem na sytuację nie zgodzić i oczywiście ma do tego prawo. Niemniej jednak taka jest właśnie moja ocena.
    To wszystko na dziś. Życzę Wam miłego wieczoru, a sam uciekam do kina. Pozdrawiam!
  12. theconverse
    Jak wygląda Obcy? Zwyczajnie, jak przez okno. W sumie to potworny z niego pantoflarz, a do tego ma tylko jedno jajo?
    Nie tak dawno temu, choć w czasach na tyle zamierzchłych, iż tradycyjnie zakupiony w pobliskim kiosku tygodnik był już nieaktualny, w jednym z malutkich miasteczek znajdujących się na północnych rubieżach południowego regionu zamieszkiwał chłopiec niekoniecznie olbrzymiego wzrostu. Jego imię już na pierwszy rzut ucha wiele zdradzało, a ponieważ brzmiało ono Stefan, wszyscy jego znajomi ubzdurali sobie, że chłopak był wielkim fanem stepowania. A mógł przecież być równie dobrze miłośnikiem sterowanych radiem odkurzaczy. Jednak ta nieszczęsna łatka wielkiego entuzjasty stukania butami o parkiet przylgnęła do Stefana tak bardzo, że w oderwaniu była trudniejsza, aniżeli guma zdecydowanie już nie tak miętowa jak niegdyś, a przyczepiona do zadniej części sztruksowych męskich spodni. Jak się okazało, ten niespełna pięcio i pół letni młody człowiek preferował całkowicie odmienny sport nieolimpijski, jakim było okienne wypatrywanie obcych postaci na tamtejszym osiedlu. Może nie były mu przy tym potrzebne stopy zwinne tak bardzo, jak u jednorękiego bandyty krojącego chleb na śniadanie, ale wzrok Stefan miał iście sokoli.
    - A do kogo łaskawy pan zmierza? ? potrafił zapytać nieznajomego, który w tym samym momencie dopiero pojawiał się w bramie prowadzącej do starej kamienicy nieopodal mieszkania malca.
    - Kurierem jestem, paczkę przywiozłem ? odpowiedział z wyczuwalnym w głosie podenerwowaniem podejrzany mężczyzna.
    - Czyli dokumenciki szanowny pan stosowne posiada? ? nie ustępował nadzwyczaj bystry i samozwańczy strażnik osiedlowego ogniska domowego.
    - Matka cię gówniarzu nie uczyła, że do starszych to grzeczniej trzeba? ? ujawniła się prawdziwa natura rzekomego kuriera.
    - Ta inwektywa była absolutnie niestosowna, drogi panie ? kulturalnie odpowiedział na ten wstrętny zarzut.
    Mężczyzna postanowił, że nie będzie dłużej kontynuował tej nic przecież nieznaczącej pogawędki i pospiesznym krokiem ruszył w kierunku najbliższej klatki schodowej. Stefan nie należał jednak do przedszkolaków, które tak łatwo można było zbyć byle czym i pod nieuwagę nieznajomego sięgnął po swoją pieczołowicie skonstruowaną procę?
    Wydarzenia, które nastąpiły później okazały się zbyt brutalne by je szczegółowo opisać. Należy jednak dopowiedzieć, że policyjny psycholog, który przesłuchiwał malca zdiagnozował dalece zaawansowany przypadek patologicznego wręcz przetrzymywania chłopca pod matczynym pantoflem, do którego Stefan odczuwał ogromna niechęć od momentu, gdy zaczęto go przekonywać do fantastycznego zajęcia jakim miałoby być stepowanie?
    A morał z tej historyjki płynie taki, że gdy przedszkolak (szczególnie taki od Asgarotha) sięga po procę, będą fruwać flaki. Znaczy dobry wieczór Wam wszystkim! Przyznam się bez bicia, podtapiania i wyrywania paznokci za pomocą wczorajszego spaghetti, że tym razem miałem bardzo twardy orzech do zgryzienia z tym wstępnym opowiadaniem. Głównie dlatego, że nie udało mi się wybrać osoby, której z czystym sumieniem mógłbym podarować najwyższą z ocen, a później nawiązać do jej pracy w takim już moim tradycyjnym fabularyzowanym wstępie. Ale ostatecznie troje uczestników na podium trafiło, choć nie na najwyższy jego schodek.
    Dwie konkursowe prace znalazły się za to na miejscu drugim i to właśnie do nich odniosłem się pisząc o zaradnym Stefanie. A były to oczywiście zdjęcia, które pokazali (pozwolę sobie rozpocząć od pani) BlackElf oraz Morlun55. Generalnie to wyłącznie fotografie zostały przeze mnie wyróżnione.
    Ale wpierw kilka słów o pracy pani z wielkim butem. Zdjęcie jest dowcipne, ciekawie moim zdaniem wykadrowane, choć może troszeczkę bym się takiego drewnianego tła ?przyczepił?. Nie na długo co prawda, bo ostatecznie to właśnie taki wybór podłoża i drugiego planu zadecydował o bardzo przyjemnych i ciepłych barwach widocznych na zdjęciu. No i kosmiczny paskud jest odpowiedni szkaradny, a przez to tak bardzo uroczy.
    Również kilka zdań z przecinkami, kropkami, może nawet jedno z wykrzyknikiem się trafi, na temat zdjęcia, które bezpośrednio zainspirowało mnie do stworzenia postaci chłopca z procą. Tutaj muszę oddać autorowi, że prostota i pomysłowość tego kadru zwyciężyły nad wieloma ? nie ukrywajmy jednak, że niewiele było prac dobrych ? innymi zdjęciami. Nie byłbym sobą, gdybym czegoś swym krzywym paluchem nie wytknął prawda? Na Świętego Kraba, dlaczego jakiś okrutnik wyrwał temu biednemu Obcemu kilka żeber i nawet go później nie zaszył?! Zdjęcie więc dobre, ale jak widać swoje braki ma. Najpewniej trafiło do rąk Stefana i stąd ta mała wyrwa się pojawiła. Chłopak musiał dostać na urodziny bardzo ostry nóż lub inne śmiercionośne w jego malutkich dłoniach nożyczki.
    Natomiast na miejscu trzecim, czyli najniższym, lecz nadal zaszczytnym miejscu podium znalazł się Marach. W tym przypadku nie mam tak naprawdę zbyt wiele do powiedzenia. Ot, spodobało mi się to zdjęcie i tyle. A skoro de gustibus non est disputandum to i zakończę wątek zwycięzców mojego rankingu.
    Na osobny akapit zasłużyły trzy, a było ich znacznie więcej, prace ocenione przeze mnie najniżej. I tak ?wyróżnionymi? zostali klopki, który niczym skowronek (pod francuskim słowem alouette kryje się ten właśnie ptaszek) doleciał aż na czwarte piętro, co przy takim bagażu było nie lada wyczynem. Szkoda tylko, że autor najwidoczniej pomylił temat konkurs z? sam nie wiem z czym, ale na zabawy międzygatunkowe mi to nie wygląda. Oczywiście o przynajmniej jednym rysowanym ?dziele? muszę wspomnieć, a padło na to, które zaprezentował Dawid94PL. A skoro sam przyznał, że ?praca robota na szybkiego? to równie prędko otrzymał ode mnie odpowiednią ocenę. W odróżnieniu od Redakcji, ja swojego zdania w kwestii rysunków nie zmieniłem, o czym zdążyłem niedawno poinformować. Na koniec zaś film, którym postanowił się z nami podzielić Wahcim, a który najniższą ocenę otrzymał ode mnie za wątpliwą zgodność z tematem (ten kot mnie nie przekonał więc wybacz, ale Oscar się jednak nie należy) oraz epatowanie wulgaryzmami. Na szczęście nie musiałem ich słuchać w mowie ojczystej, więc jakoś to przetrwałem. To tyle ode mnie. Spokojnej nocy Wam życzę.
  13. theconverse
    Zabawne trio, czyli Drapieżnie Obcy Marynarze.
    Dobry wieczór! W dniu dzisiejszym słów chciałbym kilka popełnić o dobrych uczynkach. To prawda, Wasze śliczne oczęta Was nie zwodzą, będzie o dobrych serduszkach, myślach czystych niczym suche, choć wyjęte dopiero z pralki fatałaszki od Zygmunta, a nawet ? o mamo moja! ? o pysznym spaghetti. Nie, nie o tym potwornym i latającym. Niech zabawa więc się toczy niczym srebrna moneta przemieszczająca się ruchem jednostajnie przyspieszonym w kierunku klęski, biedy i dziury budżetowej!
    A teraz kiedy mój mocno zaspany umysł został zmuszony do absolutnie niepotrzebnej nikomu pracy, mogę już o samym konkursie napisać. Choć od strony zwojów mózgowych, gdzie najczęściej mój umysł przesiaduje napływają do mnie błagalne sygnały, by pójść już spać. Nie tym razem drogi komputerze ukryty między bujnymi lokami, których obecnie już nie mam. Chlip. Chlip. Korzystając z okazji, chciałbym Was jeszcze o coś zapytać. Czy wspominałem już kiedyś, że ten sam umysł, który trzy dni w tygodniu spędza między zwojami i innym papirusem, ostatnio naoglądał się za dużo telewizyjnych programów wspierających antydepresyjne działanie codziennej porcji soku z buraków i postanowił wybrać się do salonu piękności i centrum Spa zarazem? Teraz to będzie piękny umysł!
    O czym to ja właściwie? Konkurs! Muszę Wam powiedzieć, że szczerze zaskoczyła mnie reakcja Redakcji (DoUBLE-R!) w sprawie prac rysunkowych. Nie tego się spodziewałem. Ale skoro sam Hut wspomniał, że od następnego weekendu czekają nas zmiany, pozostaje nam wiec owych zmian wypatrywać. Redakcję więc trzymam za słowo, język, a nawet i ten wesoło bujający się ?dzyndzelek? niedaleko podniebienia. Także bądźcie spokojni, theconverse czuwa.
    I czujnym swym okiem, choć skrytym za czarną tekturką cenzury, wypatrzył wszystkie nieregulaminowe prace, a ich autorom sprezentował adekwatną do zaistniałej sytuacji wielką, gargantuiczną wręcz jedyneczkę. Nie jest to może powód do radości i dumny z tego oczywiście nie jestem, ale takie nieciekawe oceny rozdawałem dziś hurtowo. Naliczyłem aż dwie dziesiątki obdarowanych osób. I to nie dlatego, że ktoś ośmielił się zaatakować nasze fotograficzno-filmowe zamczysko rysunkowym (s)tworem. W kilku przypadkach nie dostrzegłem związku z tematem, choć ten i tak mógł być interpretowany prawie z nieograniczoną niczym swobodą. Pominę już może wątek przekleństw, które dało się usłyszeć podczas projekcji niektórych konkursowych filmów?
    Tym oto sposobem dobrnąłem do końca. Jeśli ktokolwiek z Was pomyślał podczas lektury tego wpisu, że ? młodzieżowa nomenklatura może się okazać pomocna ? coś brałem, ma rację. Zdarzyło się oto, że wziąłem sobie ostatnio wolne od snu, czego dowodem jest mój jakże ?barwny? styl wypowiedzi zamkniętej w tych wszystkich malutkich i rozhasanych na blogu literkach. A zatem dobranoc!
  14. theconverse
    Fortuno vs Marach, czyli praca z kosmosu, a do tego na marne?
    Witajcie. Dziś na samym już wstępie chciałbym coś bardzo wyraźnie zaznaczyć. Bycie wymienionym w tytule jednego z moich wpisów nie jest powodem do dumy. Wprost przeciwnie, szczególnie po zapoznaniu się z tym tekstem.
    Do tej pory myślałem ? ba! ? byłem nawet w pełni przekonany o tym, że już mnie nic zaskoczyć przy okazji weekendowych konkursów nie może. Myliłem się. Bo o to podczas aktualnej edycji naszych zmagań, tym razem fotograficznych, ale i filmowych, pojawiło się nagranie dźwiękowe, które? Przepraszam autora tej ?pracy?, ale muszę o to zapytać. Czy mógłbyś mi drogi konkursowiczu wyjaśnić o czym myślałeś publikując swoje ?dzieło?? Może o regulaminie zabawy? Nie, to niemożliwe. Nadal zakładam, że jakieś impulsy elektryczne krążyły po Twojej głowie, więc może otarły się o? Już wiem! Pamiętacie o tak zwanym ?bylejaku?? To właśnie tego zwierza przywoływało się za pomocą dźwięków podobnych do stękania niewyspanego piżmaka. Teraz wiem jak ten dźwięk faktycznie brzmi.
    Na tym nie koniec ciekawych ?prac? konkursowych. I tutaj chciałbym rozwinąć wątek, który zapoczątkowałem widocznym dla Was tytułem. Otóż obaj panowie, którzy o regulaminie konkursu słyszeli chyba tylko z lokalnych podań lub innych legend, postanowili zaprezentować nam swoje dzieła. Na szczęście ten drugi przemyślał całą sprawę i pokazał zdjęcie. Ten pierwszy jednak nie uchronił nas przed własną pracą, która ma tyle wspólnego z tematem zabawy, co ja z nieprzeciętnie ciętymi ripostami. Słowem niewiele. Na tym oczywiście nie koniec. Ten sam autor zamieścił również stosowny komentarz do swojej pracy, w którym wyjaśnił, że ??to postać nie z AVP ale z kosmosu?. Wspaniale! Prawie się nie zorientowałem. Lecz tu w mojej głowie zrodziło się pytanie, które w chwilę później z niej wyskoczyło i niczym na elastycznej lince powróciło. No cóż, pępowina zobowiązuje. Dlaczego dodawać pracę, która absolutnie nie ma związku z konkursem, jest nieregulaminowa, a do tego paskudnie wykadrowana? Tak moi drodzy, właśnie doświadczyliście słynnego pytania retorycznego. Czym się natomiast zasłużył drugi z wymienionych forumowiczów? Ano tym, że również nie potrafił się z zasadami konkursu zaprzyjaźnić, a ponadto słowa Huta, który jest osobą odpowiedzialną za weekendowe igrzyska, były dla Niego niewystarczające. Stąd pojawił się na forum, by tam dopytywać się o to, co już na pierwszej stronie zostało napisane. Nie to jest jednak najgorsze. Najbardziej przeraża fakt, że nie był to odosobniony przypadek i takich osób jest więcej. Zdaję sobie sprawę, że literki, szczególnie te ułożone w pewne jakby się mogło wydawać logiczne całości są domeną tak zwanych humanistów, ale czy posiadanie ?umysłu ścisłego? jest równoznaczne z wąskimi horyzontami myślowymi i wtórnym analfabetyzmem?
    A na koniec jeszcze jeden smutny akcent, czyli nieoczekiwana premiera wśród filmowych oszustw. Moje gratulacje, oby tak dalej. Dobranoc.
  15. theconverse
    Układamy Fotograficzne Puzzle ? rozwiązanie!
    Cóż za wspaniały dzień. Słoneczko świeci, ptaszki wesoło ćwierkają, a gdzieś w oddali? Chwileczkę. Coś tu jest nie tak. Już wiem! Żaluzje nadal nie odsłonięte, a ja się na ładny obrazek na moim monitorze zapatrzyłem. Ogólnie jest brzydko, mokro i szaro. A co zrobić, gdy pogoda nie dopisuje? Oczywiście wybrać się do pu? zzle poukładać to znaczy!
    No dobrze, może wielkiej tragedii nie ma, bo deszcz póki co nawet nie siąpi, ale wygląda na to, że jednak to zrobi, wstręciuch jeden. Na szczęście poszczególne elementy fotograficznej układanki zostały wyprodukowane z specjalnego nieprzemakalnego tworzywa nazywanego popularnie zdrowym rozsądkiem. Chyba, że ktoś z Was wpadnie na pomysł, żeby włożyć komputer do wanny. Jeśli jednak jesteście ssakami lądowymi, decydujcie. Tak, ponownie daję Wam możliwość wyboru kategorii. A są to świat zza krat oraz najciemniej pod latarnią.
    Przemyślcie obie możliwości, wybierzcie jedną i dajcie mi o tym znać do godziny 11:00. Tym razem rozpoczniemy wcześniej, ale to dlatego, że aż do wieczora mogę być nieobecny. Miłego dnia!
    Fotograficzne Puzzle 12 (1)
    Fotograficzne Puzzle 12 (2)
    Fotograficzne Puzzle 12 (3)
    Fotograficzne Puzzle 12 (4)
    Fotograficzne Puzzle 12 (5)
    Fotograficzne Puzzle 12 (6)
    KATEGORIA: świat zza krat
    PODPOWIEDŹ: ważne jest, kto się za tymi kratami znajduje
    ROZWIĄZANIE & WYNIKI: Najwyższa pora poznać rozwiązanie fotograficznej zagadki, którą tym razem były figury lub też rzeźby sportowców, a konkretniej biegaczy. Jakiś czas temu takie właśnie sylwetki sportowców ozdabiały bydgoskie ulice, a teraz całkowicie zapomniane spoczywają w takim niby składziku na tyłach jednej z galerii artystycznych. Dlatego punkty tym razem otrzymują Gumi5 i Marix240. Homerus uparł się, że rzeźby nie mogą być ludzkie i bardzo chciał je uprzedmiotowić, więc punktów nie otrzyma. Natomiast nagrodzeni dodatkowymi punktami to: assire za salon gier, darkwilk za siłownię oraz Zorzin za zoo. To właśnie te trzy odpowiedzi najbardziej przypadły mi do gustu. Do zobaczenia w czwartek!
    ---
    Regulamin zabawy być musi, więc oto i on we własnej osobie. Podpowiem tylko, że należy go traktować z delikatnym przymrużeniem oka.
    Fotograficzne Puzzle to tylko zabawa, a do tego taka bez żadnych nagród dla ewentualnych zwycięzców. Dlatego jeśli pragniesz opuścić tego bloga z czymś cennym i wartościowym przyjmij tę oto złotą myśl: ?Goł ałej materiali100!?. Organizator zgadywanek, czyli theconverse w własnej osobie, zastrzega sobie, że tylko on jest w stanie zrozumieć w pełni ofiarowane wraz z puzzlami podpowiedzi w postaci bardzo abstrakcyjnych niekiedy kategorii, z która dane zdjęcie jest w jego ocenie związane. Postara się jednak być możliwie precyzyjnym. Czasami. Odpowiedź prawidłowa to odpowiedź prawidłowa. Żadna inna nie zostanie uznana. Starajcie się jak najbardziej skonkretyzować swoją odpowiedź. Jasność i przejrzystość nie są co prawda moją domeną, ale mogą być Waszą. Każdy z uczestników może próbować udzielić właściwej odpowiedzi tylko raz podczas godziny zabawy. Każda kolejna odpowiedź nie będzie brana pod uwagę. Puzzle będą układane od pierwszego ich elementu aż do ostatniego, niezależnie od udzielonej przez któregokolwiek z uczestników prawidłowej odpowiedzi. Niech inni też się czasem zabawią! Odgadnięcie ukrytego zdjęcia jest równoznaczne ze zdobyciem trzech punktów. Dwa punkty otrzyma następna po pierwszej osoba, której uda się udzielić prawidłową odpowiedź. Za najbardziej niekonwencjonalne odpowiedzi dotyczące obrazka, który nie został jeszcze w pełni odkryty można zdobyć jeden malutki punkcik. Oczywiście wszystko zależy od humoru organizatora, także możecie już przestać się cieszyć. Podczas zabawy organizator nie może podpowiadać zgadującym, ale w grę wchodzi wyjaśnianie podstawowych mechanizmów i zasad dotyczących Fotograficznych Puzzli. Czasem organizator będzie sobie chciał po prostu z Wami pogadać. Regulamin z czasem może ulec zmianom, o czym należy pamiętać.
  16. theconverse
    Bo do tanga trzeba? trzech!
    Baczność! Ty na końcu. Tak, do ciebie mówię. Trzymaj linię, wciągnij brzuch. Tylko mi się nie zapowietrz. Dobrze, możecie spocząć. Do jasnej cholery, wypuśćże to powietrze w końcu. Wyglądasz teraz, nie przymierzając, jak moja teściowa po dwóch głębszych. Na trzeźwo to nawet patrzeć na nią nie mogę, szkarada jedna. A teraz słuchajcie koty. Co to za ujadanie z tyłu sali? Pies?! Kto tutaj wpuścił tego pchlarza?! Tak, miało być międzygatunkowo, ale jeden człowiek i stado kotów to już chyba są różne gatunki, co? Skąd on się tu wziął? Przyjechał? Może jeszcze ma prawo jazdy, tak? Koleją przyjechał, no tak, to zmienia postać rzeczy. Mniejsza o to. Teraz słuchajcie uważnie, bo nie będę po? lejcie mi jednego, bo normalnie nie wytrzymam, ten kundel narobił na samym środku kantyny. Niech go dzikie pchły w ucho wewnętrzne łaskoczą. Wyprowadźcie go!
    Skupcie się. Za dużo czasu już straciliśmy i jeszcze kilka minut więcej, a będziemy was ubierać nie w pancerze bojowe, a od razu do trumien. To nie zabawa. Tutaj czeka was tylko śmierć. Jeśli będziecie mieć pecha lub nieposkromione ciągoty do zachowań samobójczych, to kostucha zapuka do waszych drzwi. Ja na szczęście mam domofon. Ale jeśli choćby jedna myśl zahaczająca o zdrowy rozsądek przepłynie przez te wasze wojskowe łby, wtedy śmierć powędruje do kogoś innego. Żarty się skończyły! A oto co nastąpi.
    Za niespełna dwie godziny dotrzemy do powierzchni tej stęchłej planety. Szeregowy, jak się ona nazywała? Pandora?! Który patałach nazwał tak planetę? Z kim ja muszę pracować. To już lepiej brzmi Panadol. A właśnie, niech któryś z chłopców skoczy mi po garść tych proszków. I jeszcze jednego mi dolejcie! Generalnie sprawa wygląda tak, że kilku naszych poszło w las na zwiady i tyle ich widzieli. To znaczy, wy będziecie musieli ich zobaczyć, bo teraz to wy robicie za zwiad. Podchody sobie urządzili, niech ich szlag! Według ostatniego raportu grupa znajdowała się w kwadracie AVP, kawał gęstej dżungli z tego co widzę. Ich zadaniem było zbadanie dwóch znajdujących się tam ras. Zgadza się, chodzi o paskuda z kwaśną miną i tego drugiego z dredami. Niby ta dwójka do tanga powinna wystarczyć, ale nikt na górze jakoś tańczyć nigdy nie umiał, więc my jako trzecia strona mamy to wszystko puścić z dymem, szlamem i czym tam jeszcze można. Ale najpierw potrzebne jest nam dobre rozpoznanie. Dlatego wy, moje drogie kotki, bierzecie zaraz kamery i aparaty, montujecie je sobie na hełmach i kiedy powiem wam, że już pora, to macie złapać mi takie kadry, żebym później te parszywe stwory na Gali Oskarowej musiał oglądać. Czy to jasne? Czego tam jęczysz pod nosem, szeregowcu? Rysunki? A czy jak idziesz tańczyć to cholerne tango, bierzesz ze sobą sztućce?! Nie dosłyszałem! Jeszcze raz! Głośniej! To wszystko. Rozejść się!
  17. theconverse
    Układamy Fotograficzne Puzzle ? rozwiązanie!
    Cześć! Dla tych, którzy już nie mogą się doczekać kolejnej układanki ? uwaga ? będzie zadanie specjalne. Tym razem to Wy możecie zadecydować, który z dwóch przygotowanych przeze mnie obrazków będziecie odkrywać.
    Kategoria pierwszego z nich to z punktu A do punktu B, drugiego natomiast odpocznę, ale tylko przez chwilę. Dopowiem jeszcze tylko, że pierwsze ze zdjęć dotyczy pewnego wnętrza, gdy drugie odnosi się do otwartego terenu. Decydujcie więc!
    Niezależnie od Waszego wyboru, właściwa zabawa rozpocznie się już o godzinie 18:30. Dopuszczalne spóźnienie to? Moment! Nie ma żadnych spóźnień. Wszyscy macie być punktualnie. Do zobaczenia zatem!
    Fotograficzne Puzzle 11 (1)
    Fotograficzne Puzzle 11 (2)
    Fotograficzne Puzzle 11 (3)
    Fotograficzne Puzzle 11 (4)
    Fotograficzne Puzzle 11 (5)
    Fotograficzne Puzzle 11 (6)
    KATEGORIA: odpocznę, ale tylko przez chwilę
    PODPOWIEDŹ: ważne jest miejsce tego odpoczynku
    ROZWIĄZANIE & WYNIKI: Ostatnia zagadka została przez Was odgadnięta już w chwilę po rozpoczęciu zabawy. Czyli było zbyt łatwo. Zapamiętam. Prawidłowa odpowiedź to oczywiście trybuny lub bardziej szczegółowo ławki. Akurat zdjęcie to wykonałem przechadzając się w sąsiedztwie niewielkiego amfiteatru, który znajduje się w pobliżu bydgoskiego Starego Miasta. A chwila wpisana w kategorii wzięła się stąd, że nikt nie chciałbym przesiadywać dłużej na zaśnieżonej ławce. Tak więc punkty w dniu dzisiejszym otrzymują wolus1 (trzy) oraz Homerus (dwa). Nikt niestety nie zasłużył na dodatkowy jeden punkcik. Może następnym razem. To znaczy już jutro! Pozdrawiam.
    ---
    Regulamin zabawy być musi, więc oto i on we własnej osobie. Podpowiem tylko, że należy go traktować z delikatnym przymrużeniem oka.
    Fotograficzne Puzzle to tylko zabawa, a do tego taka bez żadnych nagród dla ewentualnych zwycięzców. Dlatego jeśli pragniesz opuścić tego bloga z czymś cennym i wartościowym przyjmij tę oto złotą myśl: ?Goł ałej materiali100!?. Organizator zgadywanek, czyli theconverse w własnej osobie, zastrzega sobie, że tylko on jest w stanie zrozumieć w pełni ofiarowane wraz z puzzlami podpowiedzi w postaci bardzo abstrakcyjnych niekiedy kategorii, z która dane zdjęcie jest w jego ocenie związane. Postara się jednak być możliwie precyzyjnym. Czasami. Odpowiedź prawidłowa to odpowiedź prawidłowa. Żadna inna nie zostanie uznana. Starajcie się jak najbardziej skonkretyzować swoją odpowiedź. Jasność i przejrzystość nie są co prawda moją domeną, ale mogą być Waszą. Każdy z uczestników może próbować udzielić właściwej odpowiedzi tylko raz podczas godziny zabawy. Każda kolejna odpowiedź nie będzie brana pod uwagę. Puzzle będą układane od pierwszego ich elementu aż do ostatniego, niezależnie od udzielonej przez któregokolwiek z uczestników prawidłowej odpowiedzi. Niech inni też się czasem zabawią! Odgadnięcie ukrytego zdjęcia jest równoznaczne ze zdobyciem trzech punktów. Dwa punkty otrzyma następna po pierwszej osoba, której uda się udzielić prawidłową odpowiedź. Za najbardziej niekonwencjonalne odpowiedzi dotyczące obrazka, który nie został jeszcze w pełni odkryty można zdobyć jeden malutki punkcik. Oczywiście wszystko zależy od humoru organizatora, także możecie już przestać się cieszyć. Podczas zabawy organizator nie może podpowiadać zgadującym, ale w grę wchodzi wyjaśnianie podstawowych mechanizmów i zasad dotyczących Fotograficznych Puzzli. Czasem organizator będzie sobie chciał po prostu z Wami pogadać. Regulamin z czasem może ulec zmianom, o czym należy pamiętać.
  18. theconverse
    Teoria w praktyce, czyli roszady na podium...
    Dzień dobry, a właściwie to już dobry wieczór. W dniu dzisiejszych słów kilka o tym jak niespełna godzina potrafi wpłynąć na sytuację na podium.
    W związku z działaniami konkursowego CBA, praktycznie każde głosowanie trafia na mój dysk twardy w postaci obrazków strony internetowej, na której możemy przydzielać punkty. Może to i niektórych zaskoczyć, ale ja tam wolę mieć dowody w przypadku ewentualnych oszustw. Tym razem jednak, dzięki takim zapamiętanym stronom zauważyłem, że równo o godzinie dziesiątej z dwoma zerami, kiedy to zabawna powinna się zakończyć, a możliwość oddawania głosów być zablokowana, Diginihir znajdował się na pierwszym miejscu naszych zwycięskich trzech schodków. Kiedy natomiast, news konkursowy został ?zdjęty z afisza?, a głosowanie faktycznie było uniemożliwione, na tym samym schodku znajdowała się już BlackElf. Oczywiście taka zmiana tak naprawdę nie wprowadziła większego zamieszania wśród wyróżnionych przez internautów uczestników fotograficznych zmagań, ale chciałem Wam przybliżyć, iż takie nieduże przecież opóźnienie może mieć wpływ na ostateczne wyniki zabawy.
    To może o samych nagrodzonych pracach teraz wspomnę. O ile o wcieleniu Siostrzyczki pisałem już wczoraj i mogę to zdjęcie już pominąć, tak w dwóch zdaniach o zaprezentowanym Tatuśku wypada powiedzieć. Na pewno nie można odmówić autorami tego minikomiksu ogromu pracy włożonej w wykonanie stroju przedstawionego bohatera oraz? kilku błędów niestety. Z doświadczenia wiem jednak, że zauważyli je tylko nieliczni albo tylko ja sam. Przede wszystkim ta brzydka czarna kreska przepoławiająca obrazkową historyjkę. Dlaczego nie dotarła ona na sam szczyt? Przez to całość wygląda niekoniecznie dobrze. Sprawa druga, która zadecydowała, że wystawić tej pracy mogłem zaledwie sześć oczek to błąd językowy, a przecież tekstu nie było tam zbyt wiele.
    I w końcu zdjęcie wyróżnione przez Redakcję, a nawet samego (OŻW!) MacAbrę, czyli rączki w rozmiarach XS oraz XXL, które zaprezentował assire. Muszę przyznać, że praca ta była pomysłowa, ale niestety nie przypadła mi do gustu, czegoś mi w niej zabrakło. Stąd nie mogłem jej wystawić noty przekraczającej nawet sam środek skali wszystkich ocen. Niech jednak wszyscy zwycięzcy przyjmą moje gratulacje.
    To wszystko ode mnie. Widzimy się jutro przy okazji fotograficznych puzzli. Pozdrawiam!
  19. theconverse
    Wynurzając się z mrocznej toni niczym ameba, rozciągnął sobie plastelinową nibyrączkę i zgubił czerwonego pantofelka...
    Odkąd tylko pamiętam, mój tata uwielbiam weekendowe wyprawy do naszego ogródka. Tak! To były prawdziwe ekspedycje, do których przygotowywał się każdego dnia zaraz po powrocie z pracy. Wszystko musiało być zawsze dopięte na ostatni guzik i przynajmniej dwa ostatnie zamki błyskawiczne.
    Niestety ostatnimi czasy musiał porzucić swoją pasję z powodu bardzo bolesnego urazu, którego doznał zaledwie pięć dni temu. Moja mała siostrzyczka chyba już nigdy nie przestanie słyszeć w swoich myślach słów, które tato wtedy do niej wykrzyczał:
    - Syringe, do jasnej cholery! Ile razy mam ci powtarzać, żebyś nie rozrzucała swoich igieł po całym pokoju?! Omal nie wbiłem sobie jednej z nich w oko!
    Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jaka moja siostrzyczka jest roztargniona. To fakt, że potrafi uszyć najpiękniejsze sukienki dla lalek w całej okolicy i stąd zawsze ma przy sobie co najmniej garść igieł i kilka szpulek kolorowych nici, ale prawie zawsze zapomina gdzie to wszystko zostawiła. No i właśnie przez to, nasz papa nadział się na jedną z tych potwornie ostrych igiełek, która zawieruszyła się w naszych puchatym dywanie i gdyby nie jego niesamowity refleks wypracowany przez lata pracy w oczyszczalni ścieków, wpadłby na pozostałe zdradziecko wbite w taką malutką poduszeczkę. Niestety upadł twarzą prosto na moją nową zabawkę ? Plazmidowego Ludzika. I teraz ja nie mam ulubionej figurki, a tata połowy zębów. Nasz dentysta powiedział, że to żaden problem, bo wstawi mu nowe, ale przez jakiś czas będzie musiał nosić specjalny aparat korekcyjny. Wiecie, to takie brzydkie druty wystające z buzi.
    Ale przecież chciałem napisać o naszym zrujnowanym ogródku. Wystarczyło zaledwie kilka dni, a na samym jego środku, domek wybudowały sobie krety. To były te najgorsze z najwredniejszych. Jakby tego było mało, totalnie przeorały nasz trawnik, a jeden z nich dotarł aż do rury kanalizacyjnej biegnącej przez środek ogrodu. Dzięki temu zamiast boiska do gry w piłkę mamy basen. Tata tego już zdzierżyć nie potrafił. Pomimo tych szkaradnych drutów wychodzących spomiędzy zębów, wziął specjalne wiertło o poszedł się z rozprawić z tymi szkodnikami. Minęło już siedem godzin odkąd widziałem go po raz ostatni?
    Taty bohatera przytoczonej historyjki co prawda również i ja nie widziałem, ale za to znam już wyniki mojego własnego głosowania i jeśli tylko ktoś z tu zebranych chciałbym je poznać, wystarczy podejść dwa kroki do przodu i podnieść wesoło łapkę. To kto jest chę? Aaaa! Ludzie, błagam Was! Jeśli macie już zamiar mnie stratować następnym razem, nie ubierajcie wysokich szpileczek. Szczególnie ty tego nie rób, dobrze? Poza tym kawał z ciebie chłopa i takie obuwie to naprawdę kiepski wybór. Aaaa! Oj, to bolało. Widzę, że masz brata bliźniaka?
    Delikatnie poobijany i z wyraźnymi śladami obcasów wbitych w czoło przejdę może w okolice podium i przedstawię Wam moich faworytów. Na miejscu trzecim uplasowała się tym razem BlackElf, która choć oskarżona przez inną panią o plagiat (proponuję zapoznać się z tym pojęciem bardzo dokładnie, a w nawiązaniu do tematu konkursu nawet i dogłębnie) dla mnie stanowiła swoiste odniesienie dla pozostałych biorących udział w zabawie Siostrzyczek. Tło zdjęcia, rzeczywiście pozostawia wiele do życzenia, ale już sama bohaterka pozwala mi czuć się przekonanym co do takiej właśnie kreacji. A właśnie, strój również bardzo udany. Przede wszystkim autorka pracy nie próbowała bezpośrednio przenieść na konkursowy grunt dziewczynki z gry, a tylko się na niej wzorowała i stworzyła coś własnego, odbiegającego od oryginału. I nie byłaś nim Ty, moja droga denerwująca (się/innych) pani.
    Schodek wyżej wspiął się mrBone, który włożył, jak się domyślam, sporo wysiłku i twórczej pracy w swojego plastelinowego Tatuśka. Pewne zastrzeżenia mam oczywiście do podłoża, na którym stoją obie zaprezentowane na zdjęciu postacie. Jest ono zbyt jasne, całkowicie nie pasujące do widocznego na dalszym planie tła. Nadal jest to jednak zdjęcie pomysłowe i wymagające od autora zrobienia czegoś więcej, aniżeli nałożenia sobie na głowę starego wiadra.
    Uwaga, miejsce pierwsze! A na nim wychodzący na brzeg Dyzio19. W tym przypadku, oprócz naprawdę dobrze ?zbudowanej? postaci Tatuśka, pojawiło się odpowiednie tło, które nadaje tej pracy ciekawego, ale przede wszystkim odpowiedniego klimatu. Nawet znane praktycznie wszystkim miłośnikom elektronicznej rozgrywki słowa zostały uwiecznione na tym zdjęciu. Dlatego w mojej ocenie, najwyższa liczba punktów należała się właśnie tej pracy.
    A teraz wstrzymajcie oddech, bo pora się zanurzyć i sięgnąć samego dna. Mojego zestawienia oczywiście. A na kogo się tam natkniemy? Pozwólcie, że przybliżę Wam trzy prace, która według mnie naruszyły regulamin i z tego właśnie powodu powinny otrzymać najniższą możliwą do wystawienia ocenę.
    Pierwszy ?wyróżnionym? będzie Belic, którego praca jak na moje niedowidzące oko jest nie na temat, a w tle dostrzec można puszkę z pewnym zakazanym w tej zabawie złotym trunkiem. Następny! Dawildo, którego zdjęcie wcale do najgorszych mogłoby nie należeć, ale oto w prawym dolnym rogu po raz kolejny pojawił się złoty trunek. Tym razem był on złoty tylko z nazwy, ale pewien niesmak jednak pozostawił. Być może był zbyt gorzki? I ostatnia z prac ocenionych na jeden, to zdjęcie, które wykonał ? bardzo mi przykro ? vv0!t3k. Niestety, ale w przeciwieństwie do osób bardziej niż ja władczych i zajmujących się selekcją prac konkursowych, dla mnie jeśli choćby tylko jedna z zasad regulaminu została złamana, musi się to spotkać z wiadomymi konsekwencjami. W przypadku tego zdjęcia autor całkowicie niepotrzebnie dodał pewną grafikę. A przecież bez tego elementu było i tak całkiem dobrze.
    W tym miejscu pragnąłbym zakończyć dzisiejszy wpis, ale zrobię to w dość nietypowy sposób. A mianowicie pierwszy raz w krótkiej, ale za to bardzo ekscytującej karierze ?zaniżacza? chciałbym zamienić wystawioną już wcześniej ocenę, a była to konkretnie średnia piątka, na tę najniższą jedynkę. Jest to w pełni uzasadnione sytuacją, do której doszło wczoraj pomiędzy trójką forumowiczów. Chyba nie muszę wspominać kogo mam na myśli, prawda? I tym przykrym akcentem żegnam się z Wami. Dobranoc!
  20. theconverse
    Big Daddy?s HOSPITALity ? odwiedziny w domu Wielkiego Taty
    Witajcie! Po raz kolejny chciałbym Was zaprosić, jak to mam w zwyczaju podczas niedzielnych wpisów, na plan zdjęciowy, na którym nie bez problemów powstawała dziś moja praca. Stan mojego pokoju moment po zakończeniu wszelkich działań klejowo-nożyczkowych był? można powiedzieć, że go nie było. Tego widoku Wam jednak oszczędzę. Akcent pesymistyczny pojawi się jeszcze na samym końcu, więc rozpocznijmy zwiedzanie!
    Myliłby się ten, kto uważa Big Daddy?ego za jakiegoś idola, bogatego i żyjącego w luksusach gościa, którego podobiznę spotkać możemy na tak licznych półkach z grami komputerowymi. Jest wprost przeciwnie, ponieważ na chwilę obecną zamieszkuje on? karton.
    Big Daddy's HOSPITALity 01
    No dobrze, nie jest tam aż tak pusto, kilka rzeczy nasz gospodarz zdążył dołożyć. Jest więc butelka po wodzie mineralnej, która służy jako? niech będzie, że to akwarium. Kratka po lewej stronie? Tak, ta czerwona. No cóż, to jest akurat podkładka pod mydło. To może odgadniecie co to za zielone paskudztwo wyłazi spod kartonowych płytek podłogowych?
    Big Daddy's HOSPITALity 02
    Widzę, że mamy kolejnego gościa! Podejdź chłopcze, nie bój się. Może nie wygląda to zbyt elegancko, a woda kapie z sufitu, ale przynajmniej jest?
    Big Daddy's HOSPITALity 03
    ?stylowe oświetlenie wnętrza. Nawet specjalny podjazd dla matek z wózkami ma swoje miejsce. Że niby nikt nie chciałby tu się zapuszczać? Jakoś to zielone coś zapuściło się aż nadto, tak? No i niby skąd wzięły się te wszystkie Małe Siostrzyczki, co? Na pewno przyjechały w wózeczkach ze swoimi Wielkimi Mamuśkami.
    Big Daddy's HOSPITALity 04
    Co się dzieje? Halo?! Kto zgasił światło? Mamo, boję się?
    Big Daddy's HOSPITALity 05
    O, widzę jakąś tablicę informacyjną. Ciekawe dlaczego zamiast strzałki jakiś żartowniś wymalował na niej strzykawkę?
    Big Daddy's HOSPITALity 06
    A teraz poznajcie naszego szanownego gospodarza. Oto on w całej okazałości. Przynajmniej jego plecy.
    Big Daddy's HOSPITALity 07
    Nie wiem kto jest jego stylistą, ale muszę powiercić mu trochę dziurę w brzuchu, żeby przestał nosić te ciuchy z taśmy izolacyjnej.
    Big Daddy's HOSPITALity 08
    To jest właśnie to! Wielki Tata i jego już nie tak wielki domek z kartonu. Czego chcieć więcej?
    Big Daddy's HOSPITALity 09
    Kto z Was jest największym twardzielem? Ty? A może Ty? Tak, wyglądasz mi na takiego. To może powiesz Tatuśkowi, że mu metka spod taśmy wystaje, co?
    Big Daddy's HOSPITALity 10
    I to chyba tyle na dzisiaj. Dziękuję serdecznie za wizytę i liczę na Wasze pozytywne głosy już jut? Moment! Nie widzieliście tego zdania! Gdyby to wyszło na jaw, byłbym skończony. Musiałbym się pociąć albo zrobić sobie jeszcze coś gorszego. Już zaczynam mieć jakieś takie dziwne myśli. No sami tylko spójrzcie?
    poEMOt
    Me oczy ciemne, podmalowane,
    moje paznokcie czernią oblane.
    Uśmiechu nie mam, nie potrzebuję,
    brak mi żyletek, tego żałuję.
    Ale dość już tego! Dajcie mi spokój,
    nie patrzcie na mnie, jestem w amoku!
    Ręce pocięte zaledwie w połowie,
    Pistolet za to mam przy swej głowie.
    Lecz ten się zaciął...
    PS. Wiem, koniec miał być pesymistyczny, ale inaczej nie potrafiłem.
  21. theconverse
    Pierwszy!
    Tym znienawidzonym przez forumowiczów, a chyba jeszcze bardziej przez moderatorów stwierdzeniem, chciałbym się z Wami przywitać, ale i czymś pochwalić. Faktycznie byłem dziś pierwszy. Zapytacie najpewniej w czym lub gdzie. A ja Wam odpowiem, że po raz pierwszy w mojej prywatnej historii weekendowych konkursów, udało mi się zagłosować na prawie wszystkie prace jeszcze przed oficjalną udostępnioną możliwością, ale również i przed wszystkimi innymi internautami.
    Zaledwie chwilkę prędzej i akapit powyżej, wspomniałem, że moje oceny powędrowały do prawie wszystkich ze zgłoszonych zdjęć. Dlaczego więc kilka z nich pominąłem? To elementarne, drogi Wat? czytelniku. Na tak zwany deser pozostawiłem sobie prace, które chciałbym postawić troszkę powyżej piątego szczebelka średniości mojej drabiny ocen. Gdybym zrobił to w tym samym czasie, w którym oceniłem większość zaprezentowanych Tatuśków i Siostrzyczek, niespodzianka która towarzyszy wtorkowemu ogłoszeniu moim zdaniem prac najciekawszych i najwyżej postawionych w theconverse?owym rankingu nie miała by już prawa zaistnieć. A z pewnych, zbliżonych do oficjalnych ? uwielbiam to określenie ? źródeł wiem, że zawsze kilka osób oczekuje na wpis z serii ?moim zdaniem?. Stąd właśnie taka decyzja, by jeszcze kilka chwil poczekać, gdy już pozostali uczestnicy zabawy zagłosują, a wtedy i ja już całkowicie niezauważenie podaruję te najlepsze noty wybranej, o ile mnie pamięć i wzrok nie mylą, szóstce konkursowiczów.
    Z drugiej strony, jeśli ktoś był na tyle szybki by zawstydzić pewnego animowanego strusia i pojawił się w okolicach arkusza do głosowania zaraz po mnie, mógł zapoznać się z surowym, lecz z mojej perspektywy sprawiedliwym systemem oceniania, którym posługuję się praktycznie od początku mojego udziału w tej zabawie. A co poniektórzy wiedzą teraz przynajmniej do kogo wysyłać wszelkie skargi, groźby lub podziękowania związane z zajmowanym obecnie miejscem w rankingu.
    W kwestii tego, czy niektóre z prac powinny się w nim znaleźć lub też nie pomilczę sobie odrobinkę, bo to akurat żadna nowość, że kilka prac naruszających regulamin i tak się wśród pozostałej reszty znajdzie. Już nawet wśród komentarzy do konkursowego newsa pojawił się głos, który bardzo dobitnie, bo z tyłkiem między słowami wyraził pogląd jednego z uczestników co do takiej sytuacji. Tak więc ode mnie ani słowa w tym temacie. Ale tylko do jutra. A na dzisiaj to już wszystko co miałem do zakomunikowania. Życzę powodzenia wszystkim biorącym udział w fotograficznych zmaganiach. Niech łaska Wielkiego Punkta Was nie opuszcza!
  22. theconverse
    Układamy Fotograficzne Puzzle ? część rozwiązanie!
    Witam ponownie w świecie, gdzie pewien okrutnik utożsamiany bardzo często z autorem tego bloga, ma w zwyczaju bestialsko obchodzić się z własnymi zdjęciami. Wyobraźcie sobie tylko, że ten straszliwy człowiek (prawdopodobnie jest to istota ludzka, choć badania nadal trwają) szatkuje swoje fotografie na malutkie kawałeczki, zawsze idealnie równe, zawsze bez znieczulenia. To musi boleć?
    Na szczęście nie Wy będziecie musieli doświadczać tych cierpień. Wy będziecie się, mam nadzieję, dobrze bawić. W co? W układanie puzzli jak zwykle! Oczywiście do zdobycia jest kilka punktów, które mogą Wam zapewnić wieczną sławę i tłumy wielbicieli, jeśli tylko uzbieracie tych punktów najwięcej.
    Żeby jednak niepotrzebnie Was nie zanudzać, oto dzisiejsze wskazówki:
    Fotograficzne Puzzle 10 (1)
    Fotograficzne Puzzle 10 (2)
    Fotograficzne Puzzle 10 (3)
    Fotograficzne Puzzle 10 (4)
    Fotograficzne Puzzle 10 (5)
    Fotograficzne Puzzle 10 (6)
    KATEGORIA: smutną ma twarz
    PODPOWIEDŹ: ważne jest, kto ma tę twarz
    To będzie łatwe, obiecuję. Powodzenia!
    ROZWIĄZANIE & WYNIKI: Znam już zwycięzców ostatniej zabawy z puzzlami w tytule, wypada więc podzielić się tą wiedzą z Wami. Najciekawsze jest jednak to, że prawidłowe odpowiedzi pojawiły się tak naprawdę dopiero wśród ostatnich zamieszczonych pod wpisem komentarzy. Ale bez zbędnego przedłużania! Tym razem trzy punkty trafiają do Homerusa oraz Zorzina! Gratuluję serdecznie! Żeby zdobyć upragnione punkty należało napisać pudło lub karton. Niestety paczka to nie to samo, stąd takiej odpowiedzi nie mogłem zaliczyć. Ale to nic straconego, ponieważ pokazaliście jak bogatą wyobraźnie posiadacie, dlatego dodatkowe punkty wędrują do: assire, Gumi5, Marix240, mrBone, sori9 i na samym końcu (tak to już bywa, gdy się alfabetycznie pseudonimi podaje) Whitek. Cieszy mnie fakt, że potraficie się tak znakomicie bawić. To tyle ode mnie. Do zobaczenia przy najbliższej okazji!
    ---
    Regulamin zabawy być musi, więc oto i on we własnej osobie. Podpowiem tylko, że należy go traktować z delikatnym przymrużeniem oka.
    Fotograficzne Puzzle to tylko zabawa, a do tego taka bez żadnych nagród dla ewentualnych zwycięzców. Dlatego jeśli pragniesz opuścić tego bloga z czymś cennym i wartościowym przyjmij tę oto złotą myśl: ?Goł ałej materiali100!?. Organizator zgadywanek, czyli theconverse w własnej osobie, zastrzega sobie, że tylko on jest w stanie zrozumieć w pełni ofiarowane wraz z puzzlami podpowiedzi w postaci bardzo abstrakcyjnych niekiedy kategorii, z która dane zdjęcie jest w jego ocenie związane. Postara się jednak być możliwie precyzyjnym. Czasami. Odpowiedź prawidłowa to odpowiedź prawidłowa. Żadna inna nie zostanie uznana. Starajcie się jak najbardziej skonkretyzować swoją odpowiedź. Jasność i przejrzystość nie są co prawda moją domeną, ale mogą być Waszą. Każdy z uczestników może próbować udzielić właściwej odpowiedzi tylko raz podczas godziny zabawy. Każda kolejna odpowiedź nie będzie brana pod uwagę. Puzzle będą układane od pierwszego ich elementu aż do ostatniego, niezależnie od udzielonej przez któregokolwiek z uczestników prawidłowej odpowiedzi. Niech inni też się czasem zabawią! Odgadnięcie ukrytego zdjęcia jest równoznaczne ze zdobyciem trzech punktów. Dwa punkty otrzyma następna po pierwszej osoba, której uda się udzielić prawidłową odpowiedź. Za najbardziej niekonwencjonalne odpowiedzi dotyczące obrazka, który nie został jeszcze w pełni odkryty można zdobyć jeden malutki punkcik. Oczywiście wszystko zależy od humoru organizatora, także możecie już przestać się cieszyć. Podczas zabawy organizator nie może podpowiadać zgadującym, ale w grę wchodzi wyjaśnianie podstawowych mechanizmów i zasad dotyczących Fotograficznych Puzzli. Czasem organizator będzie sobie chciał po prostu z Wami pogadać. Regulamin z czasem może ulec zmianom, o czym należy pamiętać.
  23. theconverse
    Tatku, co będzie dziś na obiad? No nie, znowu te obrzydliwe morskie ślimaki?
    Oto ponownie przyszło nam narzucić na siebie opinającą wszelkie kształtne wcięcia i wypustki piankę do nurkowania i zejść pod wodę. A tam, oprócz tego, że jest mokro, ciemno i cicho, czają się? ślimaki. Kto miał choć w niewielkim nawet stopniu do czynienia z pierwszą wyprawą do utopijnego Rapture, ten wie co to za paskudztwa. Ci którzy pasożytów jeszcze nie poznali, już niedługo dana im będzie taka okazja. Wystarczy wziąć udział w weekendowym konkursie i oczywiście? wygrać.
    Tak naprawdę, w grę o grę wchodzi tylko opcja zajęcia miejsca drugiego i tego ostatniego na podium. Dlaczego? Ponieważ samozwańczego zwycięzcę w osobie BigDaddy?ego już mamy. Wybaczcie mi, bo choć starałem się jak mogłem, nawet podmieniłem Jego tatuśkowe wiertło na żeliwny mikser bezprzewodowy, to On wygrał i już! W nagrodę zostaje więc dopisany do innych sław z mojej specjalnej listy, do których dołączyć można tylko według reguły theconverse?a. Do dnia dzisiejszego mało kto wie na czym ta reguła polega, ale ważne że działa.
    A teraz spójrzmy prawdzie w oczy! Czy widzicie to samo? Czegoś brakuje, prawda? Jakby jedna konkursowa praca zniknęła, ta która pojawiła się na forum jako pierwsza. No tak, przecież to był zwyczajny plagiat! Proszę państwa, oficjalny rekord oszustw został właśnie pobity, rozłożony na łopatki, zagrabiony i posypany przynajmniej toną bezmózgich glonów. Wystarczyło założyć google do nurkowania, by po chwili odnaleźć w sieci niejadalny i zdecydowanie cuchnący kawał wielkiego Cheatera Pospolitego. Jako, że przełknąć tego nie szło, powiesić nad kominkiem jako ozdobę też nie, tak więc co nam pozostaje? Wyrok może być tylko jeden! Oszuście, zostajesz skazany na wieczne bycie wytykanym paluchami, rybnymi rzecz jasna.
    Chyba czas najwyższy kończyć. Co prawda żadnych ślimaków z dna nie wyłowiłem, ale to żadna strata, kupię jakieś w pobliskim markecie. Ale Wam życzę jak najbardziej udanych połowów! Tylko pamiętajcie, pierwsze miejsce już jest zajęte i zmienić już tego nie można. Ostatecznie i definitywnie, że tak powiem. Dobranoc!
  24. theconverse
    Układamy Fotograficzne Puzzle ? rozwiązanie!
    Tym razem, choć sam wpis pojawił się bardzo wcześnie, pierwszy fragment układanki zaprezentuję Wam dopiero wieczorem. Wynika to głównie z całodniowego pościgu za autografami zwanego w niektórych kręgach zbieraniem podpisów do indeksu. Kto kiedykolwiek studiował, doskonale wie co mam na myśli. Poza tym, dzisiejsza zagadka nie powinna okazać się dla Was specjalnie trudnym wyzwaniem, może więc niektórzy odgadną co znajduje się na zdjęciu już po tym jednym elemencie.
    Mam nadzieję, że poniższa podpowiedź faktycznie ułatwi Wam zabawę, a nie jak ostatnio, wprowadzi delikatne zamieszanie. Również i w przyszłości będę starał się trafniej dobierać słowa w przypadku kategorii i podpowiedzi do zdjęcia. Ostatecznie mało czyje myśli podążają tymi samymi torami, którymi najczęściej spieszą na zardzewiałem już drezynie moje własne mózgowe fale, więc musicie mi to wybaczyć. Przyjemnego układania puzzli!
    Fotograficzne Puzzle 09 (1)
    Fotograficzne Puzzle 09 (2)
    Fotograficzne Puzzle 09 (3)
    Fotograficzne Puzzle 09 (4)
    Fotograficzne Puzzle 09 (5)
    Fotograficzne Puzzle 09 (6)
    KATEGORIA: na linii frontu
    PODPOWIEDŹ: ważne jest, co ma właśnie miejsce
    ROZWIĄZANIE & WYNIKI: Puzzle odkryte! A cóż takiego się pod nimi kryło? Oczywiście chodziło o wojnę na śnieżki lub ujmując całą sprawę bardziej ogólnie - zabawy na śniegu lub ze śniegiem. Gratuluję więc mrBone'owi oraz Pacoo, którym udało się udzielić prawidłowej odpowiedzi. Osobiście uważałem, że puzzle zostaną odgadnięte troszkę szybciej, ale najwidoczniej Was przeceniłem. Żartuję! Przestańcie we mnie rzucać tym żółtym śniegiem! Ratunku! Okazało się jednak, że gdy kilka kolejnych fragmentów zostało odsłoniętych, pojawiło się jeszcze kilka prawidłowych odpowiedzi. Niestety nagrodzić punktami mogę tylko dwie pierwsze osoby. Chyba, że powołam się na specjalny przepis gwarantujacy dodatkowy punkt za niekonwencjonalny pomysł. W tym przypadku to akurat Zorzin wraz ze swoją armatką śnieżną zasłużył na ten bonusowy punkcik. To tyle w temacie zakończonego właśnie układania puzzli. Następny jutro. Miłego wieczoru!
    ---
    Regulamin zabawy być musi, więc oto i on we własnej osobie. Podpowiem tylko, że należy go traktować z delikatnym przymrużeniem oka.
    Fotograficzne Puzzle to tylko zabawa, a do tego taka bez żadnych nagród dla ewentualnych zwycięzców. Dlatego jeśli pragniesz opuścić tego bloga z czymś cennym i wartościowym przyjmij tę oto złotą myśl: ?Goł ałej materiali100!?. Organizator zgadywanek, czyli theconverse w własnej osobie, zastrzega sobie, że tylko on jest w stanie zrozumieć w pełni ofiarowane wraz z puzzlami podpowiedzi w postaci bardzo abstrakcyjnych niekiedy kategorii, z która dane zdjęcie jest w jego ocenie związane. Postara się jednak być możliwie precyzyjnym. Czasami. Odpowiedź prawidłowa to odpowiedź prawidłowa. Żadna inna nie zostanie uznana. Starajcie się jak najbardziej skonkretyzować swoją odpowiedź. Jasność i przejrzystość nie są co prawda moją domeną, ale mogą być Waszą. Każdy z uczestników może próbować udzielić właściwej odpowiedzi tylko raz podczas godziny zabawy. Każda kolejna odpowiedź nie będzie brana pod uwagę. Puzzle będą układane od pierwszego ich elementu aż do ostatniego, niezależnie od udzielonej przez któregokolwiek z uczestników prawidłowej odpowiedzi. Niech inni też się czasem zabawią! Odgadnięcie ukrytego zdjęcia jest równoznaczne ze zdobyciem trzech punktów. Dwa punkty otrzyma następna po pierwszej osoba, której uda się udzielić prawidłową odpowiedź. Za najbardziej niekonwencjonalne odpowiedzi dotyczące obrazka, który nie został jeszcze w pełni odkryty można zdobyć jeden malutki punkcik. Oczywiście wszystko zależy od humoru organizatora, także możecie już przestać się cieszyć. Podczas zabawy organizator nie może podpowiadać zgadującym, ale w grę wchodzi wyjaśnianie podstawowych mechanizmów i zasad dotyczących Fotograficznych Puzzli. Czasem organizator będzie sobie chciał po prostu z Wami pogadać. Regulamin z czasem może ulec zmianom, o czym należy pamiętać.
×
×
  • Utwórz nowe...