Skocz do zawartości

theconverse

Forumowicze
  • Zawartość

    867
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wpisy blogu napisane przez theconverse

  1. theconverse
    Redakcja vs theconverse
    Cześć! Cóż się takiego stało, że postanowiłem w ten dzień czwartkowy zapisać jakże groźnie wyglądający tytuł? Czy dojdzie do rozlewu krwi? A może ktoś straci zęby lub co gorsza życie? I właściwie dlaczego autor pisał te słowa ubrany w strój pędzącego na wrotkach australopławikonika?
    Z powodu bólu głowy i braku ciekawszych pomysłów oczywiście. Gdybym miał jednak porzucić na chwilę moje ulubione zajęcie, czyli tworzenie historii teoretycznie tylko niestworzonych, mógłbym wówczas napisać, że właśnie taki nagłówek stworzyłem dla tego wpisu, ponieważ wybór redakcyjnego faworyta totalnie rozminął się z moim własnym. Nikt więc nie straci ani kończyn, ani tym bardziej nie będę przeprowadzał tutaj improwizowanej tracheotomii za pomocą wydrążonej, karbowanej frytki. Także możecie wracać do innych zajęć, widowiska nie będzie. Napiszę za to kilka zdań o zwycięzcach ostatniego (spokojnie, będą i następne) konkursu weekendowego.
    Zacznę może od osoby, która została wskazana przez ludzi odpowiedzialnych za to całe jajeczne szaleństwo, czyli Redakcję. Szczęśliwcem tym okazał się szymekczarodziej, który to samego ?Sama Rybera" zrobił brzydko mówiąc ?w jajo?. Osobiście oceniłem zaprezentowane przez Niego zdjęcie zaledwie na trzy punkty, bo było one według mnie szare i bure. Generalnie brzydkie i jakby bez wyrazu. Po prostu mi się nie spodobało. Choć pomysł był jak najbardziej ciekawy i warty lepszego przedstawienia. Niemniej gratuluję wygranej.
    Pozostałe dwa zdjęcia, wybrane zarówno przez internautów, jak i również mnie, o czym pisałem szerzej zaledwie wczoraj wymagają tylko krótkiego podsumowania. Obaj konkursowicze, a mam tu na myśli osoby o pseudonimach AsgarothDaFae oraz ? Ctrl+C, Ctrl+V ? vv0!t3k w pełni zasłużyli na najwyższe noty. Zdjęcie pierwszego z Nich było przygotowane nie tylko z fantazją, ale również i finezją. Dopracowane w najmniejszych szczegółach, a także zwyczajnie zabawne, bo pokazujące dwie słynne z pewnego komiksowego uniwersum postacie w zupełnie innym świetle, ale przede wszystkim kształcie. Praca drugiego z wymienionych panów była natomiast śmieszna, bardzo pozytywna (mam nadzieję, że wiecie co mam na myśli), ale także przemyślana. Może sam kadr nie jest idealny, ale przedmioty, które znalazły w nim dla siebie miejsce, nie trafiły tam przez przypadek. A niestety spora część konkursowiczów miała problem z odpowiednim rozplanowanie sfotografowanej przestrzeni. Tak czy inaczej, były to dwie wyróżniające się z tłumu prace.
    Na tym zakończę. Jutro czeka nas kolejna zabawa. Dodam tylko, że fotograficzne puzzle, które powinny się dzisiaj odbyć chciałbym połączyć z ich sobotnią odsłoną. Co Wy na to, żeby pojawiły się dwa obrazki do ułożenia? Dajcie znać. Przyjemnego wieczoru.
  2. theconverse
    Counter ticklish with crouching spider and hidden brainegg.
    Dobry wieczór! Witajcie konkursowicze na moim blogu. Właśnie w tym miejscu Wasze gałeczki z zaczepem do mózgu powinny pośredniczyć w przekazywaniu jakże błyskotliwie napisanego opowiadania wstępnego, niestety mam dla Was smutną wiadomość. Najpewniej zostaliście dotknięci postępującą ślepotą blogową i już niebawem nie będziecie w stanie zobaczyć ani jednej literki przeze mnie postawionej. A tak już na poważnie, chociaż w pewnym stopniu, tym razem krótka wprowadzająca w temat historyjka nie powstała z powodów wielu, a głównym jest ten, że aktualny konkurs jest nietypowy, jajeczny i przede wszystkim świąteczny. Z tej okazji postanowiłem odejść na kilka kroków od fabularnej strony moich (najczęściej) wtorkowych ?bazgrołów?.
    Na tym nie koniec malutkich zmian, które zagościły u mnie na czas tej odmiennej od wszystkich weekendowej zabawy. Przede wszystkim chciałbym dzisiaj wymienić aż dziesięć wyróżnionych przeze mnie prac, które zaciekle walczyły o miejsce na podium. Jako ciekawostkę podam, że ostatecznie na ?pudło? trafiło nie trzy, a pięć zdjęć. Może to i sporo, ale mając do wyboru blisko trzynaście dziesiątek prac, pięć będących dla mnie tymi najlepszymi i najciekawszymi to w końcu nie tak wiele, prawda? Ale to nietypowe zestawienie to nie koniec nowości. Czymś, czego tutaj jeszcze nie było, będzie wymienienie najwyżej ocenionych zdjęć, ale bez uzasadnienia dlaczego właśnie takie noty one otrzymały. Niech tym razem wystarczy, że dana praca będzie najwyżej oceniona, ponieważ akurat najbardziej przypadła mi do gustu. Kilka zdań, ale również niewiele napiszę na temat prac najsłabszych, bo tych pojawiło się zaledwie cztery. A zatem do dzieła!
    Na pierwszy ogień, ale taki całkowicie bezpieczny, więc nikt po dzielnego pana strażaka dzwonić nie musi, pójdą kadry ocenione powyżej średniej piątki, ale które nie dostały się na upragnione schodki. Rozpocznę więc może według porządku alfabetycznego. Dlatego właśnie jako pierwszy niech z szeregu wystąpi Alexkaktus. Kolejna osoba, która trafiła do mojego finału to Ellondur. Następny proszę. Gazebo, nie wstydź się! A teraz może mrBone i na koniec TheMirror. Gratuluję serdecznie całej piątce.
    To na co wszyscy, a przynajmniej pewna część tych wszystkich czekali, czyli podium. Na jego najniższym stopniu tłok, bo aż trzech forumowiczów się tam pojawiło. Ponownie zgodnie z literami alfabetu, a więc AsgarothDaFae z jajami komiksowymi, ukryty w gęstwinie assire oraz delikatnie pęknięty i z jajami na wierz? Tfu! Z mózgiem swojego jaja na wierz? Tfu! Jeszcze jedna pomyłka i mój monitor będzie totalnie zapluty. Moment, potrzebuję chwili skupienia? Po prostu GrieF! Brawa dla wszystkich.
    Uwaga, podnosimy wysoko nogę i na drugim miejscu spotykamy człowieka o niesamowicie fantazyjnym pseudonimie, którego nigdy nie staram się nawet przepisać, a najzwyczajniej w świecie go kopiuję, czyli vv0!t3k. Przyjmij z mojej strony wyrazy uznania.
    Panie i panowie, miejsce pierwsze oraz worek cudownie pachnących kartofli dla konkursowicza, który przyjął imię z dwoma ?s? na końcu ? Shuss! Moje gratulacje.
    Znamy już zwycięzców theconverse?owego rankingu, pora więc napisać kilka zdań na temat najniżej ocenionych? zdjęć? No właśnie niekoniecznie zdjęć, ponieważ pojawiło się po raz kolejny ?dzieło? stworzone od podstaw w programie graficznym, a jego autorem jest nie kto inny jak sam pawelsilny. Równie wielką fantazją odznaczył się Near69. Oczywiście weekendowy konkurs nie mógłby się odbyć bez chociaż jednego plagiatu, a tym razem zaserwował nam go michaelos. Wykorzystanie zdjęcia, które brało udział w zeszłorocznej edycji zabawy to faktycznie wspaniały pomysł. Powiedziałbym, że nie do podrobienia. A ostatnim z ?wyróżnionych? został wrott12. Praca tego autora jest straszliwie nienaturalna i choć nie mam na to żadnych dowodów, uważam że zamiast królików powinny na niej widnieć szopy.
    A na koniec kilka refleksji ogólnych podsumowujących jakby cały konkurs. Otóż ponownie przekonałem się, że aktualny system głosowania sprzyja osobom, które znajdują się na wyższych pozycjach, ponieważ prace z samego dołu w ogóle nie są oceniane. Dowód? Wystarczyło, że jedno z najniżej ulokowanych zdjęć oceniłem na cztery oczka, a ono nagle wystrzeliło w górę i ostatecznie przesunęło się w rankingu aż o dziewięćdziesiąt dwa miejsca! Szokujące, ale prawdziwe niestety. Kolejna kwestia dotyczy zmarnowanego potencjału. Wiele prac mogło być naprawdę fantastycznych, ale ich autorzy ograniczyli się wyłącznie do ?pstryknięcia? przygotowanych wcześniej jajek i opublikowaniu takiego kadru na forum. A przecież wystarczyło zadbać o odpowiednie tło. Równie często sama kompozycja decydowała o niskiej ocenie. Właściwie to jej brak o tym decydował. Pojawiło się również kilka ?położonych? zdjęć, ale w tym przypadku nie mam pewności czy to wina Redakcji, czy może konkursowicze byli tak bardzo rozleniwieni świąteczną atmosferą, że nawet o prawidłowe ułożenie zdjęcia nie zadbali.
    Na dzisiaj to już wszystko. Spokojnej nocy i miłego jutrzejszego dnia!
  3. theconverse
    Faktycznie uważacie, że tak właśnie jest? Czy wyobrażenie jakie macie na temat szkolnictwa wyższego, chociaż troszkę ?zahacza? o obrazek, na którym tak zwane ?mądre głowy?, czyli kadra nauczycielska zwana również ciałem pedagogicznym (zauważcie, że ciałem, a nie umysłem) dzieli się zdobytą przez lata wiedzą z ?głowami jeszcze nie tak mądrymi?, a więc studentami? Stosy książek, plecaki wypełnione bardzo ważnymi notatkami, kalkulatory prezentujące liczby z takim miejscem po przecinku, że do zorientowania się w nich potrzebna jest osobna mapa. Prawdziwa mekka dla żądnych nowych informacji, faktów i dowodów młodych osób.
    A może należycie do osób, które postrzegają żaków oraz całe środowisko ich otaczające jako osoby ?zanurzone? po same uszy, a i niekiedy rozdwojone końcówki nażelowanych włosów w alkoholowych oparach lub dymie papierosowym? Przecież każdy wie, jak bardzo studenci lubią się bawić, a bez wspomnianych używek żadna zabawa nie może zostać uznana za udaną, prawda?
    Ktoś w tym właśnie momencie, który poprzedzony został odpowiednim dla takich okazji milczeniem ?zapisanym? w postaci przerwy pomiędzy akapitami, mógłby powiedzieć, że istnieje jeszcze trzecia, nie tak już skrajna opcja. Jak najbardziej się z tym zgadzam! Osobiście nigdy nie należałem do żadnej z dwóch opisanych powyżej grup. Trzeba dodać, że był to opis ze wszech miar przerysowany, przejaskrawiony i podany z dodatkiem przyprawy zwanej moim poczuciem humoru. Ale do czego zmierzam? A do tego, że chciałbym Wam pokazać, jak można zdobywać wiedzę wśród uniwersyteckich murów, ale czynić to z ogromnym dystansem do śmiertelnej powagi właściwiej dla uroczystości pogrzebowym szalenie-poważnych-poganiaczy-podskakających-szynszyli. Uwierzcie mi na słowo, podczas takiego pogrzebu nie ma mowy o nawet najmniejszym uśmiechu. Nawet zbyt szerokie otwarcie oczu spotyka się z ogólną dezaprobatą ze strony żałobników. Podczas zajęć akademickich można przecież od czasu do czasu zapomnieć o opasłych tomach, wykresach i tak znienawidzonych przez większość studiujących osób kolokwiach, że o egzaminach semestralnych nie wspomnę.
    W tym miejscu dotarłem do sedna dzisiejszego wpisu. Chciałbym zaprezentować Wam pewien projekt, który wraz z grupą przyjaciół przygotowaliśmy na ćwiczenia, które według naszego planu zajęć przyjęły miano współczesnych kierunków pedagogicznych. Całość traktuje o jednej z alternatywnych odmian pedagogiki, która uprawiana jest również i obecnie. Jej nazwa to pedagogika waldorfska i na tym może poprzestanę. Nie chciałbym Was zanudzić absolutnie w tej chwili zbędnymi informacjami. Przy odrobinie szczęścia, może ktoś z Was zainteresuje się tym zagadnieniem i poszuka już na własną rękę i głowę czegoś na ten temat. Dopowiem może tylko, że podstawowe założenia tego nurtu pedagogicznego to wspieranie rozwoju dziecka poprzez rozwijanie jego spostrzegawczości oraz pozwolenie na odkrywanie świata, w którym przyszło mu żyć. Niby nic nadzwyczajnego, znamy to przecież z codziennego życia. Ale czy aby na pewno?
    Obejrzyjcie więc film, który powstał w nawiązaniu do pedagogiki waldorfskiej i zapytajcie samych siebie, czy tak wygląda współczesna, a więc i Wasza nauka w szkołach. Ode mnie to tyle, życzę Wam dobrej nocy i? może krótkiej refleksji.

  4. theconverse
    Tyle prac?! Ktoś mnie tu chyba w jajo robi, co?
    Witajcie! Już na wstępie muszę przyznać, że trwająca właśnie kolejna z odsłon weekendowych konkursów, który tym razem przyjął formę zdecydowanie świąteczną, totalnie ?poprzewracał? mój dopracowany nawet w najmniejszych szczegółach harmonogram wpisów. Tak, jestem człowiekiem zorganizowanym i lubię działać według wcześniej ustalonego planu. Niestety nie zawsze jest to możliwe.
    Z tego też powodu nie udało mi się w dniu dzisiejszym ocenić choćby połowy konkursowych prac. Tak naprawdę nawet się za to nie zabrałem. Wybaczcie więc, że nie napiszę nic ciekawego odnośnie trwających zmagań fotograficznych, oprócz tego, że jestem i szczęśliwy, ale również i przerażony z powodu ilości zgłoszonych prac. Od pewnego czasu w kwestii tej odnotowywano raczej tendencję spadkową, a tu nagle takie miłe zaskoczenie. Z drugiej jednak strony, ocenienie ponad stu dwudziestu kadrów to przyjemność, na którą mógłbym sobie pozwolić w dniu, w którym będę posiadał kilka przeznaczonych na to godzin. A jeśli doczytaliście wśród konkursowych komentarzy jeden z moich, to wiecie, że cały dzisiejszy dzień spędziłem poza domem i dopiero niedawno przekroczyłem próg własnego pokoju. Stąd właśnie taki krótki, raczej nietypowy wpis. To chyba tyle? Dobranoc!
  5. theconverse
    EGGmergency, how can I help you?
    Dobry wieczór! Od rana znamy już temat niejako specjalnej, świątecznej edycji weekendowych konkursów, pora więc kilka zdań napisać na temat tego, czego świadkami byliśmy przez cały dzień. Błąd! Przecież jest niedziela. Dlatego chciałbym zaprezentować Wam kilka dodatkowych, alternatywnych ujęć, które wykonałem przy okazji tworzenia pracy konkursowej. Na opisanie zdjęć innych autorów jeszcze przyjdzie czas. A teraz zapraszam do zwiedzania mojej galerii osobliwości!
    Jeśli nadal nie wiecie kto został wybrany bohaterami mojej pracy, spieszę Wam donieść, że są to Lara Croft, Ryu oraz nazwany tak przeze mnie ?wężo-żmij?. Równie dobrze mógłbym napisać, że jest to rekwizyt ?pożyczony? z planu filmu ?Wiedźmin?, ale po co?
    EGGstreme SNAKE 01
    Plecy Lary. Ujęcie, dzięki któremu niejeden recenzent gier o dzielnej pani archeolog odkrył, że ślina potrafi ściekać na klawiaturę w bardzo niekontrolowany sposób. Niestety w przypadku mojego zdjęcia zabrakło krągłości, które wzmagałyby prace ślinianek. Moja Lara jest za to? jajowata.
    EGGstreme SNAKE 02
    A tutaj moja jakże cudowanie dobrana para, już bez asysty gumowego stwora. Chociaż w kadrze znalazła się inna guma, czerwona. Nie próbowałem, ale według mnie truskawkowa.
    EGGstreme SNAKE 03
    Szybka zmiana scenerii i zamiast ogrodu jest stół kuchenny i kilka dodatkowych elementów wystroju. Dalszy komentarz jest całkowicie niepotrzebny.
    EGGstreme SNAKE 04
    Może to i kiepski żart, ale jak widać na załączonym obrazku, żmija (ona) znowu wrzeszczy na przestraszonego Ryu (on). Kobiety nie przegadasz, nie dasz rady i tyle?
    EGGstreme SNAKE 05
    A na sam już koniec alternatywna wersja zdjęcia konkursowego utrzymana w równie seksistowskim tonie.
    EGGstreme SNAKE 06
    To już wszystko. Dobrej nocy!
  6. theconverse
    Układamy Fotograficzne Puzzle ? rozwiązanie!
    Oczko! Prawie, bo nie w karty będziemy grać, a układać puzzle. Tak czy inaczej, nad naszymi głowami na czas zabawy zawiśnie majestatycznie liczba dwadzieścia i jeden. Kto ma więc ochotę zagrać z nami i doprowadzić do odsłonięcia ukrytego przeze mnie obrazka?
    Najpierw jednak wypada wybrać kategorię zdjęcia, którego fragmenty będę Wam prezentował. Przyjmijmy, że tym razem możecie zdecydować się na myślę, że ten ?patch? pomoże albo z grawitacją nie wygrasz. Ważne, żebyście wybrali do godziny 15:00, bo właśnie wtedy rozpoczniemy kolejne fotograficzne puzzle.
    A zatem do zobaczenia i niech Wam deszcz na głowy nie kapie!
    PS. Jeśli chcecie, żeby Wasze zdjęcia pojawiły się wśród fotograficznych puzzli, dajcie mi o tym znać. Uprzedzam jednak, że jeśli już zgodzę się opublikować Wasz kadr, w samej zabawie już udziału brać nie możecie. Ale to przecież logiczne, prawda?
    Fotograficzne Puzzle 21 (1)
    Fotograficzne Puzzle 21 (2)
    Fotograficzne Puzzle 21 (3)
    Fotograficzne Puzzle 21 (4)
    Fotograficzne Puzzle 21 (5)
    Fotograficzne Puzzle 21 (6)
    KATEGORIA: z grawitacją nie wygrasz
    PODPOWIEDŹ: ważny jest zaprezentowany przedmiot
    ROZWIĄZANIE & WYNIKI: Smacznego jajka! Co prawda nabiał w takim właśnie kształcie zjedliście już kilka godzin temu, ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zrobić to ponownie przy okazji kolacji. Tak czy inaczej ostatnie fotograficzne puzzle zostały ułożone. Prawidłową odpowiedzią, którą należało udzielić były zwyczajne, niczym nie wyróżniające się szelki. Pojawiło się sporo odpowiedzi jakby nawiązujących do tej części (zazwyczaj) męskiej garderoby, ale bardzo często przybierało to postać iście ekstremalną. Wybaczcie, ale ani na bungee, a tym bardziej ze spadochronem nie skakałem. Dlatego punkty w dniu dzisiejszym otrzymują Whitek oraz? i tu mam problem, bo wolus1 wspomniał tylko o szelkach, a nie udzielił takiej konkretnej odpowiedzi. Dopiero Homerus napisał później, że to zepsute szelki, co też prawdą do końca nie jest. Może więc obaj Ci panowie dostaną ode mnie po dwa punkty na zachętę. Dodatkowo chciałbym jeszcze nagrodzić za kreatywność i nieszablonowe myślenie takie osoby jak assire i TheMirror, choć scena z wisielcem powstała na zasadzie ?trzym się łapami konara?. Gratuluję. Pozdrawiam!
    ---
    Regulamin zabawy być musi, więc oto i on we własnej osobie. Podpowiem tylko, że należy go traktować z delikatnym przymrużeniem oka.
    Fotograficzne Puzzle to tylko zabawa, a do tego taka bez żadnych nagród dla ewentualnych zwycięzców. Dlatego jeśli pragniesz opuścić tego bloga z czymś cennym i wartościowym przyjmij tę oto złotą myśl: ?Goł ałej materiali100!?. Organizator zgadywanek, czyli theconverse w własnej osobie, zastrzega sobie, że tylko on jest w stanie zrozumieć w pełni ofiarowane wraz z puzzlami podpowiedzi w postaci bardzo abstrakcyjnych niekiedy kategorii, z która dane zdjęcie jest w jego ocenie związane. Postara się jednak być możliwie precyzyjnym. Czasami. Odpowiedź prawidłowa to odpowiedź prawidłowa. Żadna inna nie zostanie uznana. Starajcie się jak najbardziej skonkretyzować swoją odpowiedź. Jasność i przejrzystość nie są co prawda moją domeną, ale mogą być Waszą. Każdy z uczestników może próbować udzielić właściwej odpowiedzi tylko raz podczas godziny zabawy. Każda kolejna odpowiedź nie będzie brana pod uwagę. Puzzle będą układane od pierwszego ich elementu aż do ostatniego, niezależnie od udzielonej przez któregokolwiek z uczestników prawidłowej odpowiedzi. Niech inni też się czasem zabawią! Odgadnięcie ukrytego zdjęcia jest równoznaczne ze zdobyciem trzech punktów. Dwa punkty otrzyma następna po pierwszej osoba, której uda się udzielić prawidłową odpowiedź. Za najbardziej niekonwencjonalne odpowiedzi dotyczące obrazka, który nie został jeszcze w pełni odkryty można zdobyć jeden malutki punkcik. Oczywiście wszystko zależy od humoru organizatora, także możecie już przestać się cieszyć. Podczas zabawy organizator nie może podpowiadać zgadującym, ale w grę wchodzi wyjaśnianie podstawowych mechanizmów i zasad dotyczących Fotograficznych Puzzli. Czasem organizator będzie sobie chciał po prostu z Wami pogadać. Regulamin z czasem może ulec zmianom, o czym należy pamiętać.
  7. theconverse
    - Może trochę ze mną pomilczysz?
    - Pomilczę? Bo jestem niewierzący, tak?!
    Dobry wieczór Wam wszystkim. Spotykamy się w tym szczególnym dla weekendowych konkursów dniu, żeby? zmienić datę rozpoczęcia zabawy. W końcu to nie pierwszy już taki przypadek, choć tym razem wspomniany ?poślizg? został podyktowany ? niech będzie ? wyższymi pobudkami.
    Zacznę może od tego, że osobiście taka mała zmiana planów absolutnie mi nie przeszkadza, bo dla wielu forumowiczów dzisiejszy dzień może być specjalny z wielu względów. Dla mnie okazją do tego, by odejść od komputera jest akurat zapowiedziana przerwa w dostawie prądu przyjazd mojego brata.
    Tak czy inaczej, cała ta dość zaskakująca zmiana sprowokowała liczne grono naszej społeczności, by zamiast w ten jeden dzień oddać się pewnej refleksji, Oni woleli rzucić się w wir kłótni, sporów i totalnie niepotrzebnej walki na argumenty, które tak naprawdę nimi nie są. Jak się więc domyślacie, na pierwszy plan przed szereg wyszły kwestie wiary i religijności. A w przypadku rozmowy osób znajdujących się w takiej sytuacji po dwóch stronach ?barykady? nie mogło się to skończyć inaczej, jak typowym skakaniem sobie do oczu.
    Sam nie mam najmniejszego nawet zamiaru dołączać do tej jakże przepięknej formy rozrywki, dlatego też najzwyczajniej w świecie wybiorę się na wirtualny spacer z dala od konkursu, kłótni jemu towarzyszących oraz Was samych, drodzy forumowicze. Dajcie mi tylko znać, kiedy cały ten bałagan, który urządziliście zostanie posprzątany. Miłego, ale przede wszystkim spokojnego wieczoru...
  8. theconverse
    Krótko i na temat, czyli weekendowo-konkursowo.
    Dobry wieczór. Jak w tytule, postaram się nie napisać zbyt wiele, bo obowiązki wzywają, pora już późna, a dopiero co odszedłem od motoru, który pomagałem złożyć. Powiedzieć muszę, że absolutnie i totalnie jestem niezadowolony z wyników jakie przyniósł ze sobą ostatni weekendowy konkurs. Zamierzam nawet w tej sprawie napisać stosowną petycję, ale i widowiskowa pikieta pod oknami redakcji nie będzie zła. Dlaczego? O tym w poniższym akapicie.
    Wybaczcie, ale Hut na pierwszy miejscu? Zdaję sobie co prawda sprawę, bo i żyję ponoć na tym samym świecie jak większość z Was, że gusta bywają różne, ale kto zagłosował na wypchanego kiszoną kapustą bobra w landrynkowym odcieniu i czapce generalskiej?! Wiedziałem, że ten czarny i kulejący kot, który przebiegł mi niedawno drogę to najgorszy z możliwych omenów i coś takiego musiało się wydarzyć? Niemniej autor tej pracy otrzymał ode mnie nie ocenę najniższą, a całkiem dobrą w tym wypadku dwóję. A to tylko dzięki temu przekomicznemu nakryciu głowy. Gdyby nie ten pompon, byłoby zdecydowanie słabiej.
    Troszkę lepiej prezentował się na tle opisanej wcześniej pracy, zgłoszony do zabawy film, którego autorem był CormaC. Fakt, przymknąłem delikatnie jedno oko i postanowiłem nie narzekać, że związek z tematem jest co najmniej wątpliwy, ale za to techniczne całość wypadła całkiem zgrabnie. Może poświęciłbym dłuższą chwilkę na wyregulowanie poziomu dźwięków, którymi widzowie byli atakowani podczas seansu tej krótkiej fabuły, bo jednak chrzęst dłubania sobie w zębach za pomocą ułamanego cyrkla, które to uskuteczniał operator kamery był nie do przyjęcia. Z drugiej strony, główny bohater w pełni zasłużył sobie na miano totalnego dowódcy. Wygląda na to, że oto niespodziewanie objawiła nam się nowa gwiazda osiedlowego filmu amatorskiego. Czekam na więcej!
    Praca ostatnia, tak na podium, jak i według mnie w całym zestawieniu, czyli Qn?ik i Jego zdjęcie. Osobiście to właśnie na samym końcu stawki widziałem tę pracę. Właściwie to nie powinno być tego kadru podczas głosowania wcale, bo o ile mnie moja pamięć nie zwodzi, to żadne rysunki nie były dopuszczone w tej edycji weekendowych zmagań. Przemilczę już błędy ortograficzne, które znalazły się w podpisie do tego zdjęcia. Ale jak widać, Redakcja swoim przegrać nie pozwoli i swojego wybrali. Może więc zakończę ten wątek, bo dalszy komentarz z mojej strony na pewno pogalopowałby w mniej wyszukane słownictwo, jak chociażby wyemancypowany-batat-na-gargantuicznie-rustykalnym-nocniku. Miłe to raczej nie było, prawda? Dlatego dobranoc, śpijcie dobrze!
    PS. A jeśli o punkty z fotograficznych puzzli idzie, za moment je dopiszę. Prima Ap? sik!
  9. theconverse
    Układamy Fotograficzne Puzzle ? rozwiązanie!
    Ha! Mam Was. Znowu czytacie mojego bloga. A pracować na ogólny dobrobyt i wieczną szczęśliwość nie ma komu... To nic! Tutaj przecież nikt pracować ani nie chce, ani tym bardziej nie musi. U mnie dominuje niczym nieskrępowana zabawa od rana do wieczora, a nawet po godzinach.
    Pisanie wstępów nigdy nie było moją mocną stroną. Układanie puzzli tak, ale pisanie? Phi! Po co ono komu. Wystarczy, że będziecie potrafili przeczytać zaproponowane przeze mnie kategorie, wybrać jedną i skopiować ją w komentarzu poniżej. Macie na to czas aż do godziny 16:07. Dlatego nie spieszcie się, wykonajcie wszystko spokojnie i z najwyższą starannością. A tak na poważnie, oto kategorie do wyboru: z grawitacją nie wygrasz, wpuśćcie mnie!, myślę, że ten ?patch? pomoże oraz znalezione po czasie. Aż cztery możliwości. Jest w czym wybierać, więc zróbcie to!
    A na zakończenie przypominam, że zabawę zaczynamy już o godzinie 16:07, a bawimy się wyjątkowo w środę, ponieważ nie bawimy się w czwartek. Podsumowania również nigdy nie wychodziły mi zbyt dobrze. Co najwyżej bokiem albo na zdjęciach. Rentgenowskich i przy dużym zbliżeniu. Pozdrawiam!
    PS. Jeśli chcecie, żeby Wasze zdjęcia pojawiły się wśród fotograficznych puzzli, dajcie mi o tym znać. Uprzedzam jednak, że jeśli już zgodzę się opublikować Wasz kadr, w samej zabawie już udziału brać nie możecie. Ale to przecież logiczne, prawda?
    Fotograficzne Puzzle 20 (1)
    Fotograficzne Puzzle 20 (2)
    Fotograficzne Puzzle 20 (3)
    Fotograficzne Puzzle 20 (4)
    Fotograficzne Puzzle 20 (5)
    Fotograficzne Puzzle 20 (6)
    KATEGORIA: znalezione po czasie
    PODPOWIEDŹ: ważne jest co takiego znaleziono
    ROZWIĄZANIE & WYNIKI: Czołem! To nie żart! Wyniki będą jak najbardziej prawdziwe. Zacznę więc może od odpowiedzi, którą należało podać, by zdobyć kilka punktów. Na zdjęciu oczywiście widoczne były lampki choinkowe lub też świąteczne, ale i żarówkę traktowałem jako prawidłową odpowiedź. Jako pierwszy moją zagadkę rozwiązał niepokonany Homerus. Brawo! Tę drugą opcję podał po pewnym czasie dopiero wolus1, ale i dla Niego jakieś punkty się znajdą. Ponadto wyróżnieni zostają za ogólną wesołość i niekiedy szalone pomysły: assire, TheMirror oraz Whitek. To tyle!
    PS. Prima Aprilis! Dzisaj żadnych punktów nie będzie, ale i tak wszystkim gratuluję.
    ---
    Regulamin zabawy być musi, więc oto i on we własnej osobie. Podpowiem tylko, że należy go traktować z delikatnym przymrużeniem oka.
    Fotograficzne Puzzle to tylko zabawa, a do tego taka bez żadnych nagród dla ewentualnych zwycięzców. Dlatego jeśli pragniesz opuścić tego bloga z czymś cennym i wartościowym przyjmij tę oto złotą myśl: ?Goł ałej materiali100!?. Organizator zgadywanek, czyli theconverse w własnej osobie, zastrzega sobie, że tylko on jest w stanie zrozumieć w pełni ofiarowane wraz z puzzlami podpowiedzi w postaci bardzo abstrakcyjnych niekiedy kategorii, z która dane zdjęcie jest w jego ocenie związane. Postara się jednak być możliwie precyzyjnym. Czasami. Odpowiedź prawidłowa to odpowiedź prawidłowa. Żadna inna nie zostanie uznana. Starajcie się jak najbardziej skonkretyzować swoją odpowiedź. Jasność i przejrzystość nie są co prawda moją domeną, ale mogą być Waszą. Każdy z uczestników może próbować udzielić właściwej odpowiedzi tylko raz podczas godziny zabawy. Każda kolejna odpowiedź nie będzie brana pod uwagę. Puzzle będą układane od pierwszego ich elementu aż do ostatniego, niezależnie od udzielonej przez któregokolwiek z uczestników prawidłowej odpowiedzi. Niech inni też się czasem zabawią! Odgadnięcie ukrytego zdjęcia jest równoznaczne ze zdobyciem trzech punktów. Dwa punkty otrzyma następna po pierwszej osoba, której uda się udzielić prawidłową odpowiedź. Za najbardziej niekonwencjonalne odpowiedzi dotyczące obrazka, który nie został jeszcze w pełni odkryty można zdobyć jeden malutki punkcik. Oczywiście wszystko zależy od humoru organizatora, także możecie już przestać się cieszyć. Podczas zabawy organizator nie może podpowiadać zgadującym, ale w grę wchodzi wyjaśnianie podstawowych mechanizmów i zasad dotyczących Fotograficznych Puzzli. Czasem organizator będzie sobie chciał po prostu z Wami pogadać. Regulamin z czasem może ulec zmianom, o czym należy pamiętać.
  10. theconverse
    Panie dowódco, znaleźliśmy ślady odcisków palców na monitorze! Ktoś tam musiał nieźle świecić przykładem?
    Mieczysław. Nazwisko całkowicie zbyteczne. Po prostu Mietek. Właściwie to człowiek, którego nikomu przedstawiać nie trzeba, praktycznie legenda można powiedzieć. Pewnie zachodzisz teraz w głowę, dlaczego wydaje ci się on taki znajomy, gdzieś już o nim słyszałeś. To fakt. Powiedziałbym, że różne plotki z Panem M. jak go najczęściej nazywają mieszkańcy tutejszego osiedla, obiły się o twoje uszy już nie raz, a nawet i nie dziesięć razy. Pamiętasz może trojaczki ocalone z pożaru w zeszłym miesiącu? Pewnie, że pamiętasz. Każda gazeta o tym pisała. Tak, to Mietek uratował te dzieciaki. Tydzień musiał po tym przeleżeć na intensywnej terapii, bo mu się ponoć palce u lewej dłoni stopiły przez ten cały żar i płomienie. Ale w to nie musisz wierzyć, kolejna historyjka opowiadana przez lokalny folklor spod monopolowego.
    A co powiesz na prawdziwie dramatyczną walkę z nieczystościami, które prawie zalały nas jakieś dwa tygodnie temu? Dokładnie! Właśnie wtedy władze ostrzegały nas, że będziemy brodzić w? Sam wiesz w czym. No pewnie, że w kaloszach! Geniusz z ciebie, jak siwego koczkodana pragnę pocałować! W co? A nie przypala ci się w domu może ?tiszercik? pod żelazem? Słuchaj dalej, bo to ciekawe teraz będzie. Kiedy wszystkie studzienki wystrzeliły w kosmos, jak ten Sputnik przed laty, a stężenie niebezpiecznych gazów pochodnych od człowieka zaczęło z nas łzy jak ta cebula wyciskać, co zrobił poczciwy Miecio? Wlazł do kanału, kurkiem zakręcił i całe to gów? paskudztwo pokierował do rzeki. Tam już tyle różnych rzeczy pływa, że żadnej szkody nie będzie. Jak to, że niby nic specjalnego? Bo każdy tak mógł? To ci przecież tłumaczę, że nie każdy, a tym bardziej nie ci z komunalnej. Wypieli się na nas i jak potłuczeni cały czas gadali, że nic się nie dzieje, że lekka awaria, że? Jak u mnie w domu się kibel zapcha to nie mówię, że awaria, tak? Biorę przepychacz i działam. No i wodę zakręcam, a te patałachy nic nie zrobiły! I jeszcze Mietka po sądach chcieli ciągać, bo na własną rękę działał i nikogo o zgodę nie pytał. Tak na moje rozeznanie, to i nogami mógłby podziałać i ten cały zarząd na kopach z miasta pogonić! Co to za człowiek, co to za? Prawdziwy ?hiroł?, nie to co ty, taki leszcz na ropę i nic więcej.
    Gdzie idziesz, baranie? Nie skończyłem jeszcze. Że co?! Rododendron ci w domu schnie? To następnym razem weź go ze sobą i się z nami napije! Słuchaj. Interes jest. A tam zaraz pożyczyć chcę. Do sprzedania coś mam. Widzę, że ci koszuleczka kolor od wody z zatwardzeniem zmieniła, więc mam dla Ciebie nową. Zobacz jakie cudo. Morda brzydka? Toć to Mietek jak żywy! No fakt, DiCaprio to z niego nigdy nie był, ale laseczki zawsze na niego leciały. Gdybyś ty widział jak te wszystkie dziadki rzucały w niego swoim laskami, co to za widowisko było! Bierzesz? To może dla żonki od razu drugą, co? Jasne, że mam jakąś w słoniowym rozmiarze. Słomkowym kolorze? Wybacz, mój błąd. Interesy z tobą to prawdziwa przyjemność. Życzenia zdrowia dla pięknej małżonki. I pamiętaj, bo to ważne. Mietka już wśród nas nie ma, ale jakiś ślad musi pozostać. Także wiesz, w każdą niedziele żebyś koszulkę dumnie nosił. Tak, ty też się trzymaj!
    Frajer! Szefie, halo? Melduję posłusznie, że dwie kolejne z podobizną szefa sprzedałem. Tak, znalazłem takiego jednego łosia przy kasie i łyknął jak? Nowa historyjka? Słucham. Dobre! Wracam więc do roboty! Do usłyszenia.
    Przepraszam, królu złoty. Sprawa jest. Słyszałeś może o człowieku, który gołymi rękoma sam zbudował autostradę?
    Witajcie. Krótkie opowiadanie na wstępie, czyli mamy wtorek i pora zaprezentować Wam, które prace moim zdaniem okazały się najciekawsze, a które nie sprawiły, że moje kolana zgięły się nagle w drugą stronę. Choć tych drugich było w tym tygodniu na szczęście niewiele. Może więc i od nich rozpocznę swój blogowy wywód. Żeby jednak zachować jakiś ogólny porządek, uczynię to zgodnie z literą praw? alfabetu znaczy.
    j23adam ? W przypadku tego zdjęcia, a konkretniej podpisu do niego dołączonego można by pisać o nim w szkołach rozprawki. Niestety do dnia dzisiejszego nie pojawił się oficjalny tak zwany ?klucz odpowiedzi?, żeby ktokolwiek oprócz samego autora tej pracy mógł zrozumieć, co też takiego miał On nam do przekazania. Pomijając już nawet złotą zasadę ?co autor miał na myśli?, zdjęcie według mnie nie jest zgodne z tematem. Gdzie podział się konkursowy dowódca totalny? Może przeraził się stylu w jakim napisano tę notkę do zdjęcia i ukrył się w jakimś bunkrze? Najpewniej poczeka tam do momentu, gdy wszystkie błędy zostaną ? jak określił to sam autor ? zneutralizowane.
    Myszon ? Ktoś tu chyba pożarł cała ostrą papryczkę skoro tak go teraz pali w ustach. Gdzie w tej pracy dowódca? Mam pewną teorię, która osadziła się już wczoraj pomiędzy moimi uszami, ale nie wiem czy ją Wam zdradzić, bo jest dość drastyczna. No dobrze, ale ostrzegałem. Wydaję mi się, że autor zjadł dowódcę, który teraz próbuje wydostać się z przełyku gigantycznego i wyposażonego w sporą ilość ostrych jak brzytwa zębów wygłodniałego konkursowicza. Stąd widoczna na fotografii onomatopeja charakterystyczna dla? Na pewno właśnie tak brzmiałaby ucieczka niewielkiego wzrostem dowódcy z ust wielkoluda.
    Riddicq ? Dwa argumenty przemawiają na niekorzyść tej pracy i oba przytoczył sam autor. Okazuje się, że na forum, gdy Jego praca została opublikowana, zamieścił do niej dodatkowe odnośniki, gdyby nagle z krzaków wyskoczyli zbóje i biedne zdjęcie uprowadziły, zg? rały na własne dyski twarde i ogólnie zrobiły jej ?kuku?. Tak pozytywne nastawienie już na starcie zabawy nie mogło wróżyć nic dobrego, wystarczyło bowiem spojrzeć na gotowy już kadr, żeby zauważyć pewien nieszczególnie pięknie wyglądający błąd. Inaczej tego wytłumaczyć nie potrafię, bo uwierzyć nie mogę, że to sam autor w tak paskudny sposób połączył zdjęcie z czymś, co na pewno nie zostało wykonane aparatem fotograficznym. Ponadto napisy, które pojawiły się w tej pracy są tak malutkie, że musielibyśmy wyciągnąć wcześniej wspomnianego dowódcę z gardła giganta, żeby mógł on nam je odczytać. To był dość obszerny, ale pierwszy z argumentów. Drugim jest to, że twórca tego ? coś podpowiada mi, że takie było założenie ? ?komiksu? napisał w poście ile to godzin poświęcił na wykonanie tego ?dzieła?. Gdybyś wspomniał, że wystarczył kwadrans, mógłbym przymknąć oko. Jedno, a do tego prawe, na które akurat lepiej widzę. Ale zmarnowałeś dwieście i dziesięć minut! Uwierz, nie opłacało się.
    TheKSTStudio ? Pod nazwą tą ukrywa się kilku forumowiczów, którzy zasłynęli już ze swoich specyficznych i raczej mocno kontrowersyjnych prac. Odnośnie filmu, który został przez Nich zaprezentowany pisałem już i na blogu i wśród komentarzy, teraz więc postaram się dodatkowo wyjaśnić dlaczego produkcja ta tak bardzo mnie oburzyła. Przede wszystkim ilość zawartych w niej wulgaryzmów. Wybaczcie, ale choć za mistrza słowa, a tym bardziej ciętej riposty się nie uważam, to jednak cenię sobie mój język ojczysty i takie ?rzucanie mięsem? zwyczajnie mnie zniesmacza. Sam w całym swoim życiu, a będzie tego prawie ćwierć wieku, nie wypowiedziałem tylu przekleństw ile usłyszeć mogliśmy podczas seansu tego filmu. Zakładam, że w to nie uwierzycie, ale tym akurat przejmować się nie zamierzam. Sprawa druga to sięgnięcie po raz kolejny po znaną wszystkim postać, która to ponoć miała zostać sparodiowana. Ani trochę nie zauważyłem, żeby tak się stało. Może jestem więc zbyt leciwy, by dostrzec taki młodzieżowy ?humor?. Dalej. Faktycznie, podczas całego filmu nie pada ani jedno słowo związane z alkoholem, ale? Wyraźnie wspomina się natomiast o ?chlaniu?, co oznacza ?picie na umór?, a także jest potocznym i wulgarnym określeniem spożywania napojów wyskokowych. Także przykro mi Wam to mówić, ale nawet jeśli nie chcieliście, to i tak sprowadziliście cała Waszą pracę do opowiastki o alkoholizowaniu się. A na to moim zdaniem jesteście jeszcze delikatnie za młodzi. Chyba, że to kolejny z przejawów tego charakterystycznego poczucia humoru? Jednak nie to boli mnie najbardziej. Najgorsze jest to, że Wy nie widzicie w tym nic złego. Ot, jest zabawnie, pośmiejmy się wszyscy. Z czego?! Macie przecież ogromne możliwości stworzenia czegoś lepszego, ciekawszego i przede wszystkim bardziej wartościowego. Tematy są przecież nieograniczone, podobnie jak kreatywność, która cechuje tak młode umysły jak Wasze. Szkoda czasu i umiejętności na popełnianie takich ?dzieł?. Rzekłem.
    A teraz czas najwyższy przejść do prac wyróżnionych jak najbardziej pozytywnie. Większość z nich należy już do konkursowiczów z pewnym ?stażem?, więc o nich napiszę w zaledwie kilku zdaniach.
    Na miejsce trzecie mojego podium trafił jednak ktoś nowy i świeży, kogo płci niestety nie jestem pewien, ale pseudonim tej osoby wygląda tak ? Cziko2020. Tak naprawdę nie potrafię wytłumaczyć dlaczego właśnie to zdjęcie zasłużyło na osiem punktów, ale na pewno zwróciło ono moją uwagę. Może to dzięki zestawieniu górującego nad wszystkimi dowódcy ?owianego? jakby boskim światłem i nic nieznaczących żołnierzy, którzy stanowią niewyróżniającą się niczym szczególnym oprócz tego, że tworzą zwartą, gotową do walki masę.
    Schodek wyżej znalazł się AsgarothDaFae wcielający się w nowoczesnego dowódcę, który ? dosłownie ? jednym ruchem palca może spowodować ogromne straty po stronie wroga. Szczególnie na pochwałę zasługuje świetnie wykonany ekran, na którym widoczny jest plan taktyczny trwającego właśnie starcia. Właśnie takiego dowódcy oczekiwałem po temacie konkursowym, wydającego rozkazy z dala od pola walki, w rękach którego spoczywa życie rozporządzanej przez niego armii.
    I w końcu sam szczyt oraz dziesięć punktów. Na to wszystko zasłużyła sobie w tym tygodniu Dooosu. Zdjęcie przez Nią przygotowane sprawia, że do głowy napływają zdecydowanie pesymistyczne myśli. Autorka pokazała jak faktycznie prezentują się konsekwencje każdej z decyzji dowódcy. W tej pracy zabrakło ołowianych żołnierzyków, dowódcy wykrzykującego rozkazy, czy też jakichkolwiek map i planów, po które sięgnęła spora część konkursowiczów. Pokazano nam natomiast prawdziwy koszmar jaki niesie ze sobą wojna...
    W tym miejscu powinienem teoretycznie zakończyć dzisiejszy wpis, ale wrott12 poprosił mnie o napisanie kilku zdań na temat wystawionej do konkursu pracy. Życzenie to jednorazowo spełniam, więc nie liczcie na coś podobnego w przyszłości. Chyba. Przede wszystkim całość jest za długa, a przecież nie trwa nawet dwóch minut. Dlaczego więc tak myślę? Uważam, że została dobrana ciekawa, intensywna i dynamiczna muzyka, która totalnie nie przystaje do tego co nam zaserwowałeś w warstwie wizualnej. Niby dwóch dowódców pochyla się właśnie nad królewską grą, a na szachownicy ważą się losy zwyczajnych żołnierzy, ale brak w tym pewnego ?pazura?. Wszystko to dzieje się zbyt spokojnie. Cały efekt psują ponadto pojawiające się w trakcie filmu plansze z napisami, które są całkowicie oderwane od tego co dzieje się na ekranie. I znowu traci na tym dynamizm. Osobiście postarałbym się stworzyć z tego bardzo krótkie, ale treściwe ujęcia. Chciałbym pokazać bliżej bierki na planszy, które to bezpośrednio odniósłbym do walczących soldatów. Może szybkie zbliżenie na pionka i ?przeskoczenie? z ujęciem zza plecy wojaka by pomogło. Szczerze nie wiem. Wiem natomiast, że lokalizacja zdjęć nie wpłynęła dobrze na całą produkcję. Brak tam klimatu, nastroju działań wojennych. Ale przecież ważny był symbolizm przedstawionych wydarzeń, prawda? Także tyle ode mnie. Ocena jaką wystawiłem znajduje się troszeczkę poniżej średniej piątki, a więc jest to przyzwoita czwórka.
    A teraz już naprawdę koniec, bo się nad wyraz rozpisałem tym razem. Mam do Was jeszcze tylko jedno małe pytanie. Zdarzyło się akurat, że w przerwie od pisania tego tekstu musiałem opuścić mój przytulny i obłożony miękkimi poduszkami pokój, żeby udać się po kolację? na przystanek autobusowy. Nie pytajcie. Rzecz w tym, że drogę przebiegł mi czarny kot. To jeszcze nie wszystko. Kot ten był ? uwaga ? kulawy! Co to może oznaczać?! Błagam, odpowiedzcie mi! Inaczej nie zasnę. Wy natomiast możecie, więc dobrej nocy Wam życzę. Trzymajcie się!
    PS. Z okazji przedłużonego do czwartku głosowania, fotograficzne puzzle zaczynamy już jutro. Dajcie znać w jakich godzin byłoby najlepiej rozpocząć zabawę.
  11. theconverse
    Nie jest źle. Ale dobrze też niestety nie jest?
    Dobry wieczór. W myśl zasady dotyczącej niedzielnych wpisów, w miejscu tym, w którym zauważyć możecie grupkę lepiej lub gorzej poukładanych literek, znaleźć się powinny zdjęcia z planu mojej ostatniej konkursowej produkcji filmowej. Niestety całkowicie zapomniałem o tym, żeby podczas kręcenia poszczególnych scen, wziąć do ręki aparat i ?pstryknąć? kilka ujęć. Może to dlatego, że tym razem wcieliłem się nie tylko w reżysera, operatora kamery, ale także w aktora. Niby to nic nadzwyczajnego, bo już wcześniej zdarzało mi się łączyć te kilka funkcji na planie zdjęciowym, ale tym razem musiałem podołać szczególnemu wyzwaniu ?zagrania? aż czterech teoretycznie odmiennych postaci. Ostatecznie mogliście obejrzeć film, w którym głównym bohaterem jest tytułowy dowódca, ale pojawiła się także moja własna grupka do zadań specjalnych. Tak czy inaczej, nie mogę Wam pokazać jak wyglądał mój pokój po zakończeniu zdjęć do tej pracy. Może to i dobrze, bo widok zdecydowanie przypominał wojskowy poligon, a nie siedzibę główną dowódcy theconverse?a. Ale dość o tym co ja zrobiłem lub też nie, bo inne tematy są do opisania. Jeszcze jedno tylko chciałbym dodać. W scenie, podczas której przemówienie przyciemnionego-w-okularach-szefa-elitarnej-brygady zostaje przerwane dość niespotykanym komunikatem, możecie usłyszeć również mój głos. To tak na wszelki wypadek, gdyby ktoś chciał o to zapytać.
    A teraz zdań kilka w nawiązaniu do wiszącego nad wcześniejszym akapitem tytułu. Muszę Wam powiedzieć, a właściwie to napisać, że miałem pewne obawy dotyczące ilości zgłoszonych do tej pory prac. Na szczęście wielu forumowiczów przypomniało sobie, że to już najwyższa pora podzielić się z nami swoją twórczością i konkursowe forum zyskało już kilka centymetrów w swoim wirtualnym pasie. Nadal nie jest to jednak sytuacja, której świadkami mogliśmy być jeszcze kilka miesięcy temu. Wówczas konkursowicze zgłaszali nie tylko dziesiątki, ale przecież i setki prac. Pomijam oczywiście jakość niektórych z nich, ale było chociaż w czym przebierać. Od pewnego czasu już tak niestety nie jest. Czyżby weekendowe zmagania już się Wam znudziły? Bo dla mnie ten trwający właśnie konkurs jest już chyba trzydziestym, a już wiem, że przede mną przynajmniej drugie tyle. Dopóki będę miał czas, pomysły i możliwości, będę chciał brać udział w tej zabawie. Dlatego, jeśli czytasz te słowa, a nie bawisz się razem z nami, czas już przebudzić się z zimowego snu i tworzyć, tworzyć i raz jeszcze tworzyć!
    Sprawa kolejna to ponownie kontrowersyjny film jednego z użytkowników. Pewnie i tak każdy będzie wiedział kogo mam na myśli, więc Jego pseudonim przemilczę. Chociaż tak naprawdę to już nie jedna osoba, a mała grupka chętnych do kręcenie amatorskich produkcji członków naszej społeczności. Domyślam się, że osoby te robią to, ponieważ chcą w ten sposób wypełnić swój wolny od innych zajęć czas i przewidziane dla zwycięzców nagrody tak naprawdę Ich nie interesują. Mam więc pewną propozycję. Bardzo dobrze, że faktycznie chcecie coś robić, działać, pokonywać kolejne wyzwania, ale? No właśnie, coś muszę przecież pomarudzić. Jeśli kolejne z Waszych filmów lub zdjęć będą miały wyglądać podobnie jak praca, którą teraz możemy ?podziwiać?, publikujcie je, pokazujcie światu, ale nie zamieszczajcie ich jako prac konkursowych, bo coraz częściej przekraczają one dość przecież umowną granicę dobrego smaku. Niestety cenzura, którą objęte zostały niektóre wulgaryzmy nie zmieni całego wydźwięku tej pracy, który dla mnie jest absolutnie karygodny.
    A na koniec taka oto pozytywna myśl, że ostatnimi czasy jakby rysunków wśród pozostałych prac ubywa. Najwidoczniej internauci nauczyli się czytać ze zrozumieniem. Oczywiście musiał pojawić się ktoś będący wyjątkiem potwierdzającym tę regułę, ale możemy przyjąć, że Jego ?dzieła? już w tej chwili mają status kultowych. Dobrej nocy Wam życzę.
  12. theconverse
    Konkurs zakamuflował się wręcz idealnie. W ogóle nie widać, że właśnie trwa?
    Dobry wieczór. Zerkam właśnie na systemowy zegarek, który podpowiada mi, że to już bardzo późna pora, ale na szczęście udało mi się ocenić większość zaprezentowanych zdjęć i filmów. Not nie otrzymało tylko sześć prac, które to trafiły do mojego prywatnego finału. To właśnie spośród nich wybiorę, ale to już w dniu jutrzejszym, zwycięską trójkę. Choć liczba ta może ulec zmianie i na podium zagości więcej konkursowych dzieł. Ale to przyszłość najbliższa, teraz chwilkę o teraźniejszości, a także i o przeszłości.
    W momencie, gdy piszę te słowa, na głównej stronie serwisu nadal brakuje wiadomości o trwających zmaganiach, co chyba do tej pory jeszcze miejsca nie miało. Przekładano już co prawda dzień rozpoczęcia zabawy, ale zawsze pojawiała się stosowna informacja o takiej zmianie planów. Tym razem pozostawiono nas w niewiedzy i tylko dzięki znajomości ?sekretnego? adresu, pod którym można ocenić zgłoszone prace, wiem o odbywającym się głosowaniu. Dziwi mnie to tym bardziej, że jakiś czas temu ?spotkałem? Huta, który dodawał najnowsze wieści z growego świata.
    Na tym nie koniec takich nietypowych ?wpadek? ze strony organizatorów, bo z tego co mogłem wyczytać wśród komentarzy forumowiczów, film mojego autorstwa początkowo nie pojawił się w zestawieniu. Dobry duch jednak nade mną czuwa i praca z delikatnym opóźnieniem się pojawiła. Niestety, ale teraz chciałbym, żeby mój twór został z aktualnego głosowania odesłany w niebyt, ponieważ nie chcę brać udziału w zabawię, do której dopuszcza się pracę w pewien sposób mnie obrażającą. Szerzej na ten temat postaram się napisać przy okazji najbliższego wpisu.
    A na pożegnanie krótka informacja o zdecydowanie pozytywnym wydźwięku. Otóż wystawiłem zaledwie cztery negatywne oceny, co oznacza, że i prace jakby nienajgorsze, a i moja ?terapia? pozytywnego nastawienia do otaczającego mnie świata działa. To teraz poproszę jeszcze te dwie różowe pastylki, panie doktorze. Kubeł schłodzonego soku z buraków do popicia też by się przydał. A Wam mówię dobranoc!
  13. theconverse
    Układamy Fotograficzne Puzzle ? rozwiązanie!
    Dzień dobry. Czy u Was pogoda również przeżywa jakieś małe załamanie (nerwowe) i nagle wymyśliła sobie, żeby popadał deszcz? A już tak ładnie i słonecznie było? To nic! Bo choć lepszej prognozy dla Was nie mam, to przynajmniej jakoś czas Wam umilę. Kolejnymi puzzlami oczywiście!
    Ponownie to ja dokonałem wyboru jeśli o kategorię zdjęcia idzie i jest to na dzień dzisiejszy coś co wygląda tak: dlaczego ja? ja nie chcę? W ten oto sposób otrzymaliście właśnie kategorię, z której to niby nic nie wynika, ale jest to tylko pierwsze wrażenie. Później wszystko ułoży się w jakąś sensowną całość. Obiecuję.
    Samą zaś zabawę zaczynamy o godzinie 14:00. Przygotujcie więc większość swoich szarych komórek i do układania puzzli marsz! Przyjemnego odgadywania. Podrawiam.
    PS. Jeśli chcecie, żeby Wasze zdjęcia pojawiły się wśród fotograficznych puzzli, dajcie mi o tym znać. Uprzedzam jednak, że jeśli już zgodzę się opublikować Wasz kadr, w samej zabawie już udziału brać nie możecie. Ale to przecież logiczne, prawda?
    Fotograficzne Puzzle 19 (1)
    Fotograficzne Puzzle 19 (2)
    Fotograficzne Puzzle 19 (3)
    Fotograficzne Puzzle 19 (4)
    Fotograficzne Puzzle 19 (5)
    Fotograficzne Puzzle 19 (6)
    KATEGORIA: dlaczego ja? ja nie chcę...
    PODPOWIEDŹ: ważna jest czynność, której ktoś nie chce wykonać
    WYNIKI & ROZWIĄZANIE: Znam już wyniki bardzo chętnie się nimi podzielę. Wpierw jednak prawidłowa odpowiedź, która tym razem było sprzątanie lub czyszczenie (mycie) kabiny prysznicowej. Odgadnąć puzzle, a tym samym zdobyć kilka punktów udało się forumowiczom o pseudonimach wolus1 oraz Homerus. Pozostali szczęśliwcy nagrodzeni punktami to mrBone i Jego przebieralnia, assire i absurdalnie zabawne wykręcanie żarówki, cudzej oczywiście, a także TheMirror i wymyślone przez Niego składanie orgiami. Gratuluję. Jeśli ktoś nie potrafił powiązań nielubianej czynności z myciem kabiny prysznicowej, najwyraźniej nigdy tego nie musiał robić. To tyle. Miłego dnia!
    ---
    Regulamin zabawy być musi, więc oto i on we własnej osobie. Podpowiem tylko, że należy go traktować z delikatnym przymrużeniem oka.
    Fotograficzne Puzzle to tylko zabawa, a do tego taka bez żadnych nagród dla ewentualnych zwycięzców. Dlatego jeśli pragniesz opuścić tego bloga z czymś cennym i wartościowym przyjmij tę oto złotą myśl: ?Goł ałej materiali100!?. Organizator zgadywanek, czyli theconverse w własnej osobie, zastrzega sobie, że tylko on jest w stanie zrozumieć w pełni ofiarowane wraz z puzzlami podpowiedzi w postaci bardzo abstrakcyjnych niekiedy kategorii, z która dane zdjęcie jest w jego ocenie związane. Postara się jednak być możliwie precyzyjnym. Czasami. Odpowiedź prawidłowa to odpowiedź prawidłowa. Żadna inna nie zostanie uznana. Starajcie się jak najbardziej skonkretyzować swoją odpowiedź. Jasność i przejrzystość nie są co prawda moją domeną, ale mogą być Waszą. Każdy z uczestników może próbować udzielić właściwej odpowiedzi tylko raz podczas godziny zabawy. Każda kolejna odpowiedź nie będzie brana pod uwagę. Puzzle będą układane od pierwszego ich elementu aż do ostatniego, niezależnie od udzielonej przez któregokolwiek z uczestników prawidłowej odpowiedzi. Niech inni też się czasem zabawią! Odgadnięcie ukrytego zdjęcia jest równoznaczne ze zdobyciem trzech punktów. Dwa punkty otrzyma następna po pierwszej osoba, której uda się udzielić prawidłową odpowiedź. Za najbardziej niekonwencjonalne odpowiedzi dotyczące obrazka, który nie został jeszcze w pełni odkryty można zdobyć jeden malutki punkcik. Oczywiście wszystko zależy od humoru organizatora, także możecie już przestać się cieszyć. Podczas zabawy organizator nie może podpowiadać zgadującym, ale w grę wchodzi wyjaśnianie podstawowych mechanizmów i zasad dotyczących Fotograficznych Puzzli. Czasem organizator będzie sobie chciał po prostu z Wami pogadać. Regulamin z czasem może ulec zmianom, o czym należy pamiętać.
  14. theconverse
    Układamy Fotograficzne Puzzle ? rozwiązanie!
    Cześć Wam! Na samym już wstępie chciałbym uprzedzić, że dwa zdjęcia, które dla Was przygotowałem w tym tygodniu nie będą najlepszej jakości. Mogą być ciekawymi puzzlami, ale niestety wykonałem je już jakiś czas temu i sporo im brakuje do technicznej poprawności. Mam nadzieję, że nie przeszkodzi to w naszej wspólnej zabawie.
    To może zdradzę jakie kategorie pojawią się tym razem. Będą to spóźnię się oraz abstrakcyjnie obok domu. Szczególnie ten drugi kadr może być mocno nietypowy, ale chyba nie aż tak trudny do odgadnięcia. W końcu nie takie puzzle już układaliście.
    Pozostaję mi jeszcze ustalić godzinę rozpoczęcia zabawy, niech więc to będzie 16:30. Do tej pory większość z Was już najpewniej dotrze do domów, by już w spokoju odgadywać fotograficzne puzzle. A teraz wybierajcie kategorię i ?widzimy? się za czas jakiś po obiedzie. No dobrze, po deserze. Smacznego!
    PS. Jeśli chcecie, żeby Wasze zdjęcia pojawiły się wśród fotograficznych puzzli, dajcie mi o tym znać. Uprzedzam jednak, że jeśli już zgodzę się opublikować Wasz kadr, w samej zabawie już udziału brać nie możecie. Ale to przecież logiczne, prawda?
    Fotograficzne Puzzle 18 (01)
    Fotograficzne Puzzle 18 (02)
    Fotograficzne Puzzle 18 (03)
    Fotograficzne Puzzle 18 (04)
    Fotograficzne Puzzle 18 (05)
    Fotograficzne Puzzle 18 (06)
    KATEGORIA: abstrakcyjnie obok domu
    PODPOWIEDŹ: ważny jest widoczny na zdjęciu przedmiot
    ROZWIĄZANIE & WYNIKI: Czołem, łokciem, a nawet i przeponą! Krótko i na temat, bo Pani Kierownik obok ze ścierą stoi i mi tym groźnym narzędziem domowej zagłady grozi. Dlatego też, do wiadomości publiczno-blogowej podaję, iż prawidłową odpowiedzią było, jest i pewnie w niedalekiej przyszłości będzie drabina. Żadne schody, żadna winda, nawet nie cebulowy ludek tańczący rumbę w samych sandałach, a drabina właśnie! Osoby, które takiej odpowiedzi udzieliły jako pierwsze to: Whitek ? zdobywca punktów trzech, bo to żaden grzech oraz Pacoo zwany od tej pory Tylko Dwa Punkty, troszkę szkoda, lecz sorry. Pozostali nagrodzeni za swoją rozbujaną wyobraźnię to tym razem: wolus1 za grzędy w kurniku, bo nie mam pojęcia jak On na to wpadł, a na dokładkę Homerus za bezkompromisowe użycie słowa ?wygibas?. Wszystkim serdecznie gratuluję i do zobaczenia już jutro!
    ---
    Regulamin zabawy być musi, więc oto i on we własnej osobie. Podpowiem tylko, że należy go traktować z delikatnym przymrużeniem oka.
    Fotograficzne Puzzle to tylko zabawa, a do tego taka bez żadnych nagród dla ewentualnych zwycięzców. Dlatego jeśli pragniesz opuścić tego bloga z czymś cennym i wartościowym przyjmij tę oto złotą myśl: ?Goł ałej materiali100!?. Organizator zgadywanek, czyli theconverse w własnej osobie, zastrzega sobie, że tylko on jest w stanie zrozumieć w pełni ofiarowane wraz z puzzlami podpowiedzi w postaci bardzo abstrakcyjnych niekiedy kategorii, z która dane zdjęcie jest w jego ocenie związane. Postara się jednak być możliwie precyzyjnym. Czasami. Odpowiedź prawidłowa to odpowiedź prawidłowa. Żadna inna nie zostanie uznana. Starajcie się jak najbardziej skonkretyzować swoją odpowiedź. Jasność i przejrzystość nie są co prawda moją domeną, ale mogą być Waszą. Każdy z uczestników może próbować udzielić właściwej odpowiedzi tylko raz podczas godziny zabawy. Każda kolejna odpowiedź nie będzie brana pod uwagę. Puzzle będą układane od pierwszego ich elementu aż do ostatniego, niezależnie od udzielonej przez któregokolwiek z uczestników prawidłowej odpowiedzi. Niech inni też się czasem zabawią! Odgadnięcie ukrytego zdjęcia jest równoznaczne ze zdobyciem trzech punktów. Dwa punkty otrzyma następna po pierwszej osoba, której uda się udzielić prawidłową odpowiedź. Za najbardziej niekonwencjonalne odpowiedzi dotyczące obrazka, który nie został jeszcze w pełni odkryty można zdobyć jeden malutki punkcik. Oczywiście wszystko zależy od humoru organizatora, także możecie już przestać się cieszyć. Podczas zabawy organizator nie może podpowiadać zgadującym, ale w grę wchodzi wyjaśnianie podstawowych mechanizmów i zasad dotyczących Fotograficznych Puzzli. Czasem organizator będzie sobie chciał po prostu z Wami pogadać. Regulamin z czasem może ulec zmianom, o czym należy pamiętać.
  15. theconverse
    Panie, dziś to nawet zdjęcia gołych tyłków kradną?
    Zaczęło się. Co prawda nie mogę przypisać sobie zasługi, iż to ja jako pierwszy o tym napiszę, bo mój refleks w dniu dzisiejszym postanowił przemieszczać się pomiędzy tymi małymi węzełkami rozsianymi gęsto po mojej głowie w tempie dotąd niespotykanym, czyli najpewniej bardziej stoi, aniżeli się w ogóle porusza.
    Nie rzecz jednak w tym by swym prędkim, ale jakże nieprzemyślanym działaniem przedrzeć tasiemkę zwycięstwa tuż na linii mety, lecz dotrzeć do niej bez zbędnego urlopowania po drodze. Pewien osobnik z wielkim? ego o ile mnie pamięć nie myli, a ostatnimi czasy lubi mnie bardzo często w błąd wprowadzać (wiosna nagle się pojawiła, a ja jeszcze mózgowych trybików z zimowych ustawień nie zmieniłem, znaczy opony mózgowe to w moim przypadku nadal ?zimowki?), wystąpił ze swoim jakże błyskotliwym komentarzem jako oddany sprawie przodownik i piewca wyższości bycia pierwszym niż choćby trzecim lub ósmym, dzięki czemu otrzymał fantastyczny prezent w postaci siedmiodniowych wakacji na jednej z eg(z)otycznych wysp Archipelagu Admina. Miłego pobytu!
    Urlop taki może się przy tym okazać bardzo owocny, a niekiedy nawet owocowy. Wszystko zależy od tego ile się danej osobie uda różnych bananów i mandarynek podkraść z lokalnej plantacji. Bo że kradną to wiadomo już nie od dziś. Nie zdawałem sobie jednak sprawy, że w dzisiejszych czasach to i nawet gołe pośladki z cudzej fotografii potrafią sobie przywłaszczyć. Okrutnie niesmaczny ten złodziejski fach, muszę przyznać. W tym przypadku pozostaję mi już tylko? Sam nie wiem. Macie może jakieś pomysły?
    Na sam koniec tego wpisu o sprawach dziwnych i nietypowych, ale z weekendowym konkursem w tle, krótka przypowieść o pewnym śmiałku, który żadnego zbrojnego konfliktu się nie obawiał. Ponoć tylko szaleńcy nie czują strachu w momencie, gdy wszyscy inni pakują już trzecią walizkę do luku bagażowego samolotu lecącego do miejsca zwanego ?jak najdalej stąd?, ale czy takim właśnie szaleńcem jest pewien niespełniony dowódca, który zaprezentował nam własne zdjęcie? Nie mam pojęcia. Wiem natomiast, że jest to bardzo odważny żołnierz, który z pieśnią na ustach, sztandarem Dorodnego Byka nad głową i czymś czego określić nie potrafię między uszami, poszedł na straceńczą wojnę z ortografią? Będziemy Cię wspominać, dzielny żołnierzu!
    A teraz pozostaję mi już tylko życzyć Wam miłych snów i pomysłów lepszych niż te należące do trójki forumowiczów, o których powyżej wspomniałem. Dobranoc.
  16. theconverse
    A na podium słodkie żołnierzyki z ziemniaczkami podawane.
    Niech wieczór ten będzie dobry, a Wy pozdrowieni. Oto stało się. Ziemniaki powróciły do swoich korzeni. A tak już na prawie poważnie, to bardzo się cieszę, ponieważ drugi raz w mojej konkursowej historii, udało mi się zostać wyróżnionym przez Redakcję i w obu przypadkach wszystko to dzięki poczciwym kartofelkom. Jednak te warzywa coś w sobie mają! Skrobię dla przykładu.
    Ale dość o nich, bo przecież o pozostałych zwycięzcach trzeba wspomnieć. No właśnie, tylko o Nich napomknę, bo przecież Ich prace skomentowałem już wczoraj. Jak dobrze pamiętacie, czerwone dzieło prosto z paczki ze słodkościami, którego autorką jest BlackElf oceniłem najwyżej ze wszystkich biorących udział w zabawie, bo i praca ta była rzeczywiście najlepsza i oryginalna. Choć jeśli mnie oczy nie chciały oszukać, to chyba nie tylko Ona pragnęła zrealizować podobny pomysł. Co zaś się tyczy Montinka, tutaj miałem problem, ponieważ przygotowany przez Niego komiks był interesujący i dobrze zrealizowany, ale pojawiła się tam feralna łezka za co autor otrzymał notę najniższą. No i właśnie z tym wiąże się coś jeszcze, o czym chciałem koniecznie dzisiaj napisać.
    Nie zrobię tego jednak. Nie pytajcie dlaczego, bo i tak Wam nie odpowiem, ale mam coś w zamian. Otóż postanowiłem sobie, że najwyższa pora zmienić delikatnie podejście do weekendowych konkursów. Nadal będą one dla mnie wyśmienitą wręcz okazją do zabawy, ale postaram się już tak mocno nie ?czepiać się" wszystkich nieregulaminowych prac. Skoro to zdanie Redakcji jest w tej kwestii najważniejsze, zgoda, akceptuję taką wersję. Niech liczy się przede wszystkim dobra zabawa. Tylko proszę, źle mnie nie zrozumcie. Nagle nie przestanę ?awanturować? się o zdjęcia lub filmy, które nasz konkursowy spis zasad będą wręcz bezczelnie ?gwałcić? na naszych oczach, bo na to pozwolić nie mogę. Duch CBA w człowieku z butem w pseudonimie nie ginie, o! Niektóre dopuszczalne przez zdrowy rozsądek poprawki lub detale będą oceniane jako całość, jak wszystkie inne prace. Wciąż więc pozostanę jurorem raczej surowym, ale w mojej ocenie sprawiedliwym. Myślę, że taka zmiana postawy wyeliminuje niepotrzebne napięcia, których mogłem być prowodyrem w imię pewnych, chyba już w tej chwili nieaktualnych podczas konkursów zasad. Pod lupę wezmę więc Huta i spółkę, bo to przecież Oni decydują o konkursowych tworach.
    A właśnie! Hucie, jeśli czytasz te słowa, proszę Cię o bardzo krótką i zwięzłą odpowiedź ? najlepiej tutaj ? w komentarzu pod wpisem. Czy jakiekolwiek zmiany, które jako społeczność konkursowiczów zaproponowaliśmy mają jeszcze szansę się pojawić? Bo dopóki w zmaganiach brały udział wyłącznie zdjęcia, nie było tak widoczne jak w przypadku filmów, że prace znajdujące się na szczycie zestawienia są najzwyczajniej w świecie faworyzowane. Tych niżej prawie nikt nawet nie chce ocenić. Wystarczy sprawdzić to po ilości wyświetleń, które nie są żadną tajemnicą w przypadku ?Tuby". Coś chyba można z tym zrobić, prawda?
    Na koniec już, chciałbym bardzo podziękować wszystkim, którzy chcieli zapoznać się z moim ziemniaczanym filmem i ocenili go, niezależnie od tego jaką notę ostatecznie mu wystawili. Pomimo tego, że to Redakcja postanowiła mnie wyróżnić, to przecież Wy, a właściwie My jesteśmy tymi, którzy się bawią, tworzą i dzielą komentarzami. Może to już tak wiosna, którą było dzisiaj widać za oknami tak na mnie działa, ale postarajmy się, żeby weekendowe konkursy były nadal czasem spędzanym wspólnie i w miłych okolicznościach. Ja już zrobiłem pierwszy ku temu krok, a Wy? Miłego wieczoru, ludzie. Ludziska też!
  17. theconverse
    Jak ugryźć bardzo DRAŻliwy temat? Najlepiej w sporym tłumie.
    Atmosfera była w tym dniu nie tylko gęsta, ale ciężka niczym rynsztunek zgromadzonych na placu żołnierzy. Jak mgła, która nie chciała dopuścić do stojącego na przedzie mężczyzny ani jednego, delikatnego dźwięku, równie skutecznie dławiła jakikolwiek przyjazny wyraz twarzy każdego ze stojących tam soldatów. Nikt nawet nie pomyślał, że może sobie pozwolić na odstępstwo od ustalonych wcześniej zasad równości i pozostawania szarą, niespecjalnie interesującą masą. Choć może określenie jej mianem czerwonej byłoby trafniejsze. Wtem jedyny wyróżniający się z tego tłumu, co nie było trudne zważywszy na pozycję, którą zajmował, przemówił:
    - Wasze zdrowie! Oto wychylam czarkę buraczanego napoju za pomyślność zebranych w tym dniu i w tym miejscu nadobnych dam? - dopiero teraz zdał sobie sprawę, że wcześniej przygotowane notatki spoczywające na pulpicie tuż przed nim nie uwzględniały nieobecności kobiet na tym placu. Odchrząknął więc spokojnie i bez większego pośpiechu kontynuował - ?dzielnych i światłych panów oraz i Waszą, moi Wy drodzy konkursowicze. Za zdrowie własne już nie wypiję, bo szkoda tak cennego trunku, a i po ostatnim mym spotkaniu z twórczością bardzo silnego jegomościa, czuję jak witalne siły opuszczają moje umęczone ciało.
    Tymi właśnie słowy rozpoczął swą wielogodzinną tyradę uwielbiany przez naród przywódca, a po pracy także wielki miłośnik błotnych zapasów żółwi wodno-lądowych oraz układania za pomocą nożyc do cięcia kolczastego drutu zapałek w pudełku. Kiedy zakończył, nikt nie dał po sobie poznać własnego znudzenia. Tak bardzo starali się wsłuchiwać w słowa naczelnego gaduły, że nie dostrzegli, że opuścił on swoje miejsce zaledwie po godzinie przemówienia. Pozostałą część zebrani wysłuchali z przygotowanego wcześniej nagrania. Czyżby nie był on w stanie sam przemawiać do tłumu? Po wielu latach, gdy ten pojedynczy wybryk został odkryty, wśród wielu plotek pojawiła się wersja wydarzeń, według której to, przywódca będąc rozczarowanym poziomem zaprezentowanych prac, udał się do lasu i obserwował z wielkim zainteresowaniem dwa ?pędzące? ślimaki?
    Hejka! To takie rozpraszające mgłę z powyższego wstępu powitanie. Dla miłośników czegoś bardziej klasycznego przygotowałem ponadto zwyczajne ?część?. Jak mogliście przeczytać w powyższym opowiadanku o pochylonej czcionce, niespecjalnie jestem zadowolony z jakości przedstawionych w tym tygodniu prac. Tak naprawdę to wystawiłem trzy bardzo średnie oceny, a tylko jedno zdjęcie trafiło na podium. Pojawiło się ponadto kilka ocen najniższych. Może więc tym razem więcej napiszę o najsłabszych moim zdaniem tworach, a o tym z podium zaledwie w pięciu zdaniach.
    Nie będzie zaskoczeniem, gdy powiem, że schodek mojego ?pudła? zajęła BlackElf, prawda? Dodać jednak muszę, że zajęła Ona tak naprawdę jego trzecie, najniższe miejsce, a więc otrzymała ode mnie osiem punktów. Jej praca zdecydowanie wyróżniła się spośród pozostałych dwudziestu i ośmiu. Była pomysłowa, ciekawie zaprezentowa, no i? czerwona. Ale to i tak za mało, żeby dostać się na najwyższe miejsce i otrzymać dziesięć punktów.
    Zanim jednak rozpocznę komentowanie prac ?jedynkowiczów?, zaznaczam tylko, że niekoniecznie musiały być one zdjęciami lub filmami najsłabszymi, bo niektórym zdarzyło się zwyczajnie złamać regulamin.
    Na początek może praca, którą pokazał anek311, czyli przykład tego jak oszpecić słabe zdjęcie ?profesjonalnymi? efektami graficznymi. Co właściwie autor chciał nam ?powiedzieć? za pomocą tego kadru? Może to, że zwykły kapeć potrafi być większy niż nawet szczyt Kaukazu? Mam lepsze wytłumaczenie! I choć są tylko moje domysły, to uważam, że autor chciał przez to pokazać, że życie żołnierza jest tak wątłe i kruche, że może być ono odebrane byle laczkiem. Zaprawdę smutna to wizja?
    Kolejna praca i użytkownik z literką ?a? na początku pseudonimu oraz kilkoma cyferkami na końcu, czyli Altair1333. W tym przypadku, niecodzienny pomysł i idąca z nim w parze możliwość nagrania wspomnień dziadka autora, a więc osoby wiekowej i doświadczonej, został doszczętnie zniszczony poprzez tragiczną wręcz jakość materiału dźwiękowego oraz wykorzystanie cudzych zdjęć. Pamiętam przy tym tłumaczenia, że pan, który snuje swą opowieść, a którego mogliśmy wysłuchać, może już w tym wieku mówić troszkę niewyraźnie, to fakt. Ale już dźwięki tła, jak na przykład równolegle prowadzona rozmowa to coś niedopuszczalnego.
    Ostatnia z ?wyróżnionych? prac to zdjęcie, które pokazał masti92. Tutaj jedynkę wystawiłem oczywiście za nieprzestrzeganie regulaminu. Czy te porozrzucane papierosy był aż tak bardzo konieczne? Dokładnie ten sam błąd popełnił Montinek, który dodał do swojego komiksu całkowicie zbędny drobiazg w postaci małej łezki. Zapamiętajcie, że niekiedy mniej oznacza lepiej.
    Koniec. Tylko na dziś co prawda, ale jednak. Dlatego żegnam się z Wami i do zobaczenia na forum, blogu lub w innych okolicznościach. Przyjemnego dnia życzę!
  18. theconverse
    Układamy Fotograficzne Puzzle ? rozwiązanie!
    Witajcie. Jeśli dobrze pamiętacie, obiecałem Wam na dziś coś trudniejszego do ułożenia. Tak naprawdę to nie jestem do końca przekonany, czy właśnie takie puzzle, które przygotowałem zamiast jeszcze raz, mamo akurat będą stanowiły dla Was wyzwanie, ale taką mam nadzieję. Wszystko dlatego, że przecież wśród naszej wesołej grupki od theconverse?owych puzzli jest już kilku specjalistów w odgadywaniu moich ukrytych obrazków.
    Co tym razem? Na pewno nie będzie Wam dane wybrać kategorii, bo o tej zadecydowałem już osobiście, a wygląda ona tak ? w ukryciu. Dodam tylko, że kategoria ta jest umyślnie tak bardzo nieprecyzyjna, pomęczcie się. Na tym nie koniec. Przypominam, że wymagane są bardzo konkretne odpowiedzi i tylko takie zostaną uznane. Jak możecie przeczytać poniżej, będziecie musieli wymienić aż trzy rzeczy, które złożą się na kompletną odpowiedź.
    I już ostatni akapit, typowo organizacyjny. Zabawę zaczynamy o godzinie 18:00 i oby potrwała troszkę dłużej, aniżeli do drugiego fragmentu zdjęcia. Powodzenia!
    PS. Jeśli chcecie, żeby Wasze zdjęcia pojawiły się wśród fotograficznych puzzli, dajcie mi o tym znać. Uprzedzam jednak, że jeśli już zgodzę się opublikować Wasz kadr, w samej zabawie już udziału brać nie możecie. Ale to przecież logiczne, prawda?
    Fotograficzne Puzzle 17 (01)
    Fotograficzne Puzzle 17 (02)
    Fotograficzne Puzzle 17 (03)
    Fotograficzne Puzzle 17 (04)
    Fotograficzne Puzzle 17 (05)
    Fotograficzne Puzzle 17 (06)
    KATEGORIA: w ukryciu
    PODPOWIEDŹ: ważne jest co i kto, a nawet gdzie
    ROZWIĄZANIE & WYNIKI: Ahoj! Tak sobie właśnie czytam Wasze odpowiedzi i zainteresowanie ostatnimi puzzlami było drastycznie słabe, nawet jakiś wesoły ?spam? gdzieś uciekł. Chyba muszę ?pogrozić? jak sam Smuggler odnośnie Action Redaction, że jeśli tak dalej pójdzie, to fotograficzne zagadki znikną z mojego bloga. Na szczęście wśród biorących udział szczególnie wyróżnił się Whitek, który wytrwale starał się odgadnąć moja zagadkę i to właśnie Jemu jako jedynej osobie się to udało. Puzzle tym razem skrywały dwie osoby, akurat obie były płci pięknej, ale to szczegół, chowające się z ręcznikiem na jednej z plaż. Co prawda typowaliście, że to ukryta za kocem lub właśnie ręcznikiem postać, ale tylko jedna, a tego jako prawidłowej odpowiedzi uznać nie mogłem. Gratuluję więc zwycięzcy trzech zdobytych punktów i do zobaczenia przy okazji następnych puzzli. Chyba, że już nie chcecie się ze mną bawić?
    ---
    Regulamin zabawy być musi, więc oto i on we własnej osobie. Podpowiem tylko, że należy go traktować z delikatnym przymrużeniem oka.
    Fotograficzne Puzzle to tylko zabawa, a do tego taka bez żadnych nagród dla ewentualnych zwycięzców. Dlatego jeśli pragniesz opuścić tego bloga z czymś cennym i wartościowym przyjmij tę oto złotą myśl: ?Goł ałej materiali100!?. Organizator zgadywanek, czyli theconverse w własnej osobie, zastrzega sobie, że tylko on jest w stanie zrozumieć w pełni ofiarowane wraz z puzzlami podpowiedzi w postaci bardzo abstrakcyjnych niekiedy kategorii, z która dane zdjęcie jest w jego ocenie związane. Postara się jednak być możliwie precyzyjnym. Czasami. Odpowiedź prawidłowa to odpowiedź prawidłowa. Żadna inna nie zostanie uznana. Starajcie się jak najbardziej skonkretyzować swoją odpowiedź. Jasność i przejrzystość nie są co prawda moją domeną, ale mogą być Waszą. Każdy z uczestników może próbować udzielić właściwej odpowiedzi tylko raz podczas godziny zabawy. Każda kolejna odpowiedź nie będzie brana pod uwagę. Puzzle będą układane od pierwszego ich elementu aż do ostatniego, niezależnie od udzielonej przez któregokolwiek z uczestników prawidłowej odpowiedzi. Niech inni też się czasem zabawią! Odgadnięcie ukrytego zdjęcia jest równoznaczne ze zdobyciem trzech punktów. Dwa punkty otrzyma następna po pierwszej osoba, której uda się udzielić prawidłową odpowiedź. Za najbardziej niekonwencjonalne odpowiedzi dotyczące obrazka, który nie został jeszcze w pełni odkryty można zdobyć jeden malutki punkcik. Oczywiście wszystko zależy od humoru organizatora, także możecie już przestać się cieszyć. Podczas zabawy organizator nie może podpowiadać zgadującym, ale w grę wchodzi wyjaśnianie podstawowych mechanizmów i zasad dotyczących Fotograficznych Puzzli. Czasem organizator będzie sobie chciał po prostu z Wami pogadać. Regulamin z czasem może ulec zmianom, o czym należy pamiętać.
  19. theconverse
    Szop, ziemniaki i czerwone ramiona.
    Cześć! Mam nadzieję, że nie macie innych planów na najbliższe kilka minut, ponieważ chciałbym Was ponownie zaprosić na plan zdjęciowy, tym razem mojego najnowszego filmiku konkursowego. Kobiety, dzieci oraz ziemniaki przodem!
    Jakiś czas temu, a było to jeszcze przed dzisiejszym południem, opublikowałem krótką zapowiedź pracy, którą tak naprawdę będę tworzył za kilka minut. Do rana pozostaje mi jeszcze całkiem sporo czasu, mam więc nadzieję, że coś sensownego uda mi się stworzyć. Na pewno będzie to animacja poklatkowa o zdecydowanie żartobliwym charakterze. Według mojego planu zaśmiać się po jej obejrzeniu powinny przynajmniej dwie osoby. Jedna z nich jestem ja sam.
    Oczywiście nie chciałbym Wam zdradzać zbyt wiele, a tym bardziej wolałbym, żeby fabuła pozostała tajemnicą aż do samego głosowania, dlatego też moja praca pojawi się tak późno. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, żeby pokazać Wam kilka kadrów tak z samego filmu, jak i kilka ujęć z planu zdjęciowego, którego przygotowania pochłonęło ładnych kilka godzin. Zacznijmy więc może od?
    Red Arm(y) Potato - An Animated Epic 01
    ?szopa, który jest Wam doskonale znany. Po odwiązaniu od krzyża, na którym niedawno chwilkę powisiał, tym razem wcielił się w?
    Red Arm(y) Potato - An Animated Epic 02
    ?zabawkę na czerwonym tle. Nie chcę już teraz pisać w kogo wcielił się ten poczciwy szop, ale jego rola jest dość nietypowa. Sami się już wkrótce o tym przekonacie.
    Red Arm(y) Potato - An Animated Epic 03
    W przypadku tego ziemniaka chyba wszystko już wiadomo, prawda? Oto mój prywatny czerwonoarmista z czerwonymi łapkami i uszytym na miarę ?mundurem?. Nawet jakaś papierowa broń się znalazła.
    Red Arm(y) Potato - An Animated Epic 04
    Jak widać, mój ziemniaczany soldat został ukazany w bardzo jasnym świetle.
    Red Arm(y) Potato - An Animated Epic 05
    A tutaj ponownie kartofel, ale tym razem troszkę go ?rozebrałem?
    Red Arm(y) Potato - An Animated Epic 06
    Jest i fragment kartonowego miasteczka, które stworzyłem specjalnie na potrzeby filmu. Dodam tylko, że w mojej pracy istotne są dwie lokacje, których z oczywistych powodów nie mogłem teraz zaprezentować.
    Red Arm(y) Potato - An Animated Epic 07
    Romantycznie, prawda? Świece, ziemniaki i? poziomica? Żeby po wychyleniu jednego głębszego z widocznej na zdjęciu ?szklanki? utrzymać pozio? pion oczywiście!
    Red Arm(y) Potato - An Animated Epic 08
    Tego kartofla również powinniście już znać. To on wystąpił w zapowiedzi filmu. Uroczy, co? Szczególnie ta fantazyjna fryzura. Naturalna, a nie jakaś tam trwała ondulacja.
    To tyle ode mnie odnośnie planu zdjęciowego. A teraz pozwólcie, że się oddalę i w końcu stworze to moje wiekopomne dzieło. Dobranoc!
  20. theconverse
    Za mało czerwieni w tych czerwonoarmistach, znaczy jest słabo?
    Dobry wieczór czytelniku. Chyba, że gdy czytasz te słowa za oknami jest już jaśniej niż ciemniej, a miejsce naszego satelity w kształcie rogalika zastąpiła pewna ?lokalna? gwiazdka. Wówczas należałoby napisać dzień dobry. Niezależnie od pory nocy lub dnia, muszę Wam powiedzieć, że nawet jeśli pominąć bardzo słabą frekwencję podczas trwającego właśnie konkursu, to i same zaprezentowane prace nie są z najwyższej półki.
    Ich liczba nie przekroczyła nawet trzech dziesiątek, a i tak znalazły się wśród nich takie, dla których miejsca tu być nie powinno. Może przytoczę jeden tylko, ale za to bardzo wyrazisty przykład tworu z półki tak niskiej, że nawet dwuletni malec musiałby się porządnie pochylić by po taką pracę sięgnąć. Na myśli mam oczywiście ?fantastyczną? pod każdym względem, a na pewno ?wybitną? (po jej ujrzeniu poczułem się, jakby jakiś sporych rozmiarów drab wybił mi wszystkie zęby) historyjkę obrazkową w jednej odsłonie, która zaniepokoiła mój zmysł estetyczny do tego stopnia, że postanowił on skoczyć z pobliskiego mostu, by nie musieć na to patrzeć. Nie muszę chyba dodawać, że tak ?zaatakowany? tym ?dziełem" zmysł zapomniał całkowicie o przywiązaniu się do elementu drogowej architektury czymś więcej, aniżeli starym i mocno podniszczonym sznurowadłem. Tak bardzo mi go teraz brakuję? Sznurowadła również.
    Poza tym jednym popełnionym ręką ?artysty? obrazkiem, wystawiłem jeszcze pięć najmniej lubianych ocen. Czy to dużo? Zdecydowanie. Szczególnie, że wszystkich zdjęć i filmów jest przecież tak niewiele. Niestety tych lepszych, milszych dla konkursowiczów ocen wystawiłem jeszcze mniej, ale o tym już jutro. Tymczasem żegnam się z Wami i życzę dobrej nocy lub miłego dnia. Sami wybierzcie bardziej Wam pasujące zakończenie.
  21. theconverse
    Wróg, Samogon i Ojczyzna, czyli WSiO haraszo!
    Ale czy aby na pewno wszystko jest w porządku? Tym razem to nie ja rozpocząłem narzekania, ponieważ jeden z forumowiczów dość wyraźnie stwierdził, że konkurs o wojakach zza naszej wschodniej granicy jest i nieprzemyślany, a w niektórych wypadkach może przecież łamać przepisy prawa. Poczekajmy co z tego wszystkiego wyjdzie. Może nie będzie tak źle?
    Lepiej natomiast mają się sprawy w kwestii regulaminu, który w końcu został troszkę dopracowany i już w odnowionej postaci obowiązuje od dnia dzisiejszego. Niestety choć miodu pełna beczułka by się nam trafiła to i tak ten paskudny dziegieć musi tam być. Pojawiło się kilka nowych punktów opisujących zasady, którymi posługiwać się powinni konkursowi filmowcy, ale okazuje się, że i tutaj można nie zwracać uwagi na obowiązujące w naszym kraju prawo. Akurat w tej sytuacji na myśli mam prawo autorskie, które może zostać złamane w przypadku wykorzystania utworów muzycznych jako ilustracji dźwiękowej do prac niektórych forumowiczów. Przyznaję, że i ja do swoich filmów ?dorzucałem? pasujący mi fragment jakiejś piosenki, ale wówczas Redakcja jeszcze tak otwarcie na to nie zezwalała, a właściwie to nie zabierała głosu w tej sprawie w ogóle. Z jednej strony cieszy mnie taki stan rzeczy, bo będę mógł realizować moje wizję właśnie takimi, jakimi chcę, żeby one były. Z drugiej jednak, dlaczego dziennikarze, dla których prawo autorskie jest przecież bardzo ważne, którzy dodatkowo od lat starają się uzmysłowić sporej części grającej społeczności, że piractwo to kradzież, a więc zwykle przestępstwo, nagle zgadzają się na ?pożyczenie? sobie cudzej własności na potrzeby konkursowej pracy? Czy i Wy dostrzegacie w tym pewną rozbieżność?
    Na dzisiaj wystarczy. Wpis ten raczej przypomina swoiste przemyślenia, o których mam w zwyczaju pisać w niedziele, ale akurat chciałem się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami już teraz. Napiszcie co Wy o tym sądzicie. Czy godzi się, żeby Redakcja przymykała oczy na jedną kradzież, by po chwili grozić palcem w przypadku drugiej? A ja tymczasem wracam do zdjęć, żeby najbliższe fotograficzne puzzle stanowiły dla Was wyzwanie. Dobrej nocy.
  22. theconverse
    Układamy Fotograficzne Puzzle ? rozwiązanie!
    Cześć! Po ostatniej, troszkę odmienionej odsłonie układanki wracamy do tradycyjnej formuły zabawy. Także do zdobycia będą maksymalnie trzy punkty, a i troszkę pogłówkować będzie można nad nietypowymi odpowiedziami.
    Ciekaw jestem co Wam podsunie wyobraźnia w przypadku tych dwóch zdjęć. Dwóch, z czego jedno zaserwuję Wam dzisiaj o godzinie 16:00, drugie zaś trafi do Waszych łapek w sobotę. Od czego więc chcecie zacząć? Do wyboru macie: jak rzep psiego ogona oraz jeszcze raz, mamo. Tak, tym razem kategorie są dziwne.
    A na koniec całkowicie prywatne pytanie. Wybieram się popołudniu do kina na ?Alice in Wonderland?, na dodatek będzie to wersja, gdzie będę musiał założyć takie wielkie gogle, czyli seans w trójwymiarze. Czy warto? Jeśli widzieliście już ten film, a dokładniej tę właśnie wersję, dajcie znać. To tyle. Miłego dnia i przyjemnej zabawy za jakiś czas.
    PS. Jeśli chcecie, żeby Wasze zdjęcia pojawiły się wśród fotograficznych puzzli, dajcie mi o tym znać. Uprzedzam jednak, że jeśli już zgodzę się opublikować Wasz kadr, w samej zabawie już udziału brać nie możecie. Ale to przecież logiczne, prawda?
    Fotograficzne Puzzle 16 (01)
    Fotograficzne Puzzle 16 (02)
    Fotograficzne Puzzle 16 (03)
    Fotograficzne Puzzle 16 (04)
    Fotograficzne Puzzle 16 (05)
    Fotograficzne Puzzle 16 (06)
    KATEGORIA: jak rzep psiego ogona
    PODPOWIEDŹ: ważne jest co i do czego się ?przyczepiło"
    ROZWIĄZANIE & WYNIKI: Czołem! Jak się okazało, ostatnia z moich fotograficznych zagadek okazała się zbyt łatwa i za szybko udało się ją Wam rozwiązać. Prawidłową odpowiedzią był oczywiście grzyb lub po prostu huba na drzewie. Bardzo ważne było, żebyście dodali do swojej odpowiedzi to drzewo, nawet w podpowiedzi napisałem, żeby to uwzględnić. Dlatego właśnie punkty w tym razem otrzymują assire oraz Whitek. Niestety punktów za ciekawe i nietypowe odpowiedzi przyznać nie mogę, ponieważ większość z Was, gdy już wiedziała co przedstawia zdjęcie, wymyślała je jakby troszkę ?na siłę?. Natomiast jeśli idzie o puzzle jutrzejsze, prawdopodobnie zmienię podaną już wcześniej kategorię oraz sam kadr, żeby zabawa była dla Was jednak pewnego rodzaju wyzwaniem. Mam nadzieję, że się na to zgadzacie. Co o tym sądzicie? To tyle. Pozdrawiam.
    ---
    Regulamin zabawy być musi, więc oto i on we własnej osobie. Podpowiem tylko, że należy go traktować z delikatnym przymrużeniem oka.
    Fotograficzne Puzzle to tylko zabawa, a do tego taka bez żadnych nagród dla ewentualnych zwycięzców. Dlatego jeśli pragniesz opuścić tego bloga z czymś cennym i wartościowym przyjmij tę oto złotą myśl: ?Goł ałej materiali100!?. Organizator zgadywanek, czyli theconverse w własnej osobie, zastrzega sobie, że tylko on jest w stanie zrozumieć w pełni ofiarowane wraz z puzzlami podpowiedzi w postaci bardzo abstrakcyjnych niekiedy kategorii, z która dane zdjęcie jest w jego ocenie związane. Postara się jednak być możliwie precyzyjnym. Czasami. Odpowiedź prawidłowa to odpowiedź prawidłowa. Żadna inna nie zostanie uznana. Starajcie się jak najbardziej skonkretyzować swoją odpowiedź. Jasność i przejrzystość nie są co prawda moją domeną, ale mogą być Waszą. Każdy z uczestników może próbować udzielić właściwej odpowiedzi tylko raz podczas godziny zabawy. Każda kolejna odpowiedź nie będzie brana pod uwagę. Puzzle będą układane od pierwszego ich elementu aż do ostatniego, niezależnie od udzielonej przez któregokolwiek z uczestników prawidłowej odpowiedzi. Niech inni też się czasem zabawią! Odgadnięcie ukrytego zdjęcia jest równoznaczne ze zdobyciem trzech punktów. Dwa punkty otrzyma następna po pierwszej osoba, której uda się udzielić prawidłową odpowiedź. Za najbardziej niekonwencjonalne odpowiedzi dotyczące obrazka, który nie został jeszcze w pełni odkryty można zdobyć jeden malutki punkcik. Oczywiście wszystko zależy od humoru organizatora, także możecie już przestać się cieszyć. Podczas zabawy organizator nie może podpowiadać zgadującym, ale w grę wchodzi wyjaśnianie podstawowych mechanizmów i zasad dotyczących Fotograficznych Puzzli. Czasem organizator będzie sobie chciał po prostu z Wami pogadać. Regulamin z czasem może ulec zmianom, o czym należy pamiętać.
  23. theconverse
    Z ogółem zgadzam się w połowie, z Redakcją nawet na tyle nie mogę sobie pozwolić.
    Dzień dobry. Tym razem przyszło mi spędzić prawie całe popołudnie w murach uczelni, by tam wysłuchać bezdyskusyjnie zajmującego wykładu na temat osób niedostosowanych społecznie oraz obejrzeć dwie równie ciekawe produkcje telewizyjne, którymi wykładowca postanowił wypełnić nam blisko trzygodzinne spotkanie. Gdy piszę to słowa trwa właśnie projekcja pierwszej z nich, a ja jako ?pilny? student zdecydowałem się w tym czasie opisać w kilku zdaniach wyniki minionego konkursu.
    O pracy, która znalazła się na samym szczycie, czyli zdjęciu Jabby wspomniałem we wczorajszym wpisie. Według mnie autor zaprezentował nam postać demona, który tak naprawdę nim nie jest, ot mężczyzna ?plujący? ogniem, ubrany w koszulkę z pentagramem. Kadr ten nie zrobił na mnie właściwie żadnego wrażenia, ani pomysłowością, ani tym bardziej jakością wykonania.
    Film z miejsca drugiego, który pokazał vv0!t3k był pracą zdecydowanie lepszą, wymagającą naprawdę ogromnych nakładów pracy i z mojej strony został oceniony na wysokie siedem oczek. Tak więc trafił tuż za podium w moim prywatnym rankingu. Niestety zabrakło potrzebnej podczas tworzenia filmu poklatkowego dbałości o szczegóły, co było widoczne jako zbyt mała ilość ujęć. Sprawiło to, że sam film sprawiał wrażenie delikatnie ?skaczącego?, pozbawionego przyjemnej dla oka płynności.
    Natomiast jeśli o zdjęcie wyróżnione przez Redakcję idzie, to podobnie jak z tym z pierwszego miejsca, nie spotkało się ono z ciepłym przyjęciem z mojej strony. Niestety, ale sfotografowana dziewczyna, nawet pomimo diabelskich różków i ciemnych barw swojego stroju nie przekonała mnie do tego, że mogłaby być demonem. Dlatego praca Vampirki nie przekroczyła podczas mojego głosowania nawet granicy pięciu punktów.
    I to chyba tyle w dniu dzisiejszym. Wracam do seansu filmów dokumentalnych i próby nie zaśnięcia podczas tych akademickich zajęć. Miłego dnia!
  24. theconverse
    Jesteś demonem? A nosisz tipsy, masz powykręcane ręce i straszysz na strychu? Tak właśnie myślałem?
    Zegar począł odmierzać kolejną godzinę odkąd chłopiec nie opuszczał zacienionego kąta swojego pokoju. Skulony, trzymający z całych swych sił przyciągnięte aż pod brodę kolana, pochlipywał po cichu. Ten delikatny szloch, któremu wtórowały kapiące na dywan ciężkie łzy był prawie kojący po dramatycznej sytuacji, która rozegrała się zaledwie kilka minut wcześniej. Nieopodal stóp płaczącego chłopca leżała pozbawiona trocinowych wnętrzności jego ulubiona przytulanka, nawleczony na pal pluszowy rycerzyk nazywamy pieszczotliwie Szaszłyczkiem.
    - Opętanie! Bez dwóch zdań chłopak jest pod wpływem demona ? obwieścił przebywający w pomieszczeniu mężczyzna z jeszcze świeżymi ranami na twarzy. ? To diabeł wcielony!
    - Co robić? Proszę księdza, co robić? ? dopytywała się rozhisteryzowana matka chłopca.
    Kapłan zamyślił się bardzo głęboko, lecz ani przez moment nie spuszczał z oczu opętanego dziecka, które zaledwie kwadrans prędzej tak bestialsko go okaleczyło. Wtem do pokoju wszedł drugi mężczyzna, w którym ksiądz rozpoznał ojca niebezpiecznego wyrostka. Wystarczyło to, by chłopiec korzystając z chwili nieuwagi przebywających obok dorosłych, wydał z siebie dźwięk pochodzący najpewniej z najgłębszych piekielnych czeluści. Wibrujący, raniący uszy hałas przetoczył się przez cały dom nie zostawiając całego ani jednego okna. Rodzice wraz o poranionym mężczyzną upadli na podłogę chowając swoje głowy przed spadającymi zewsząd odłamkami szkła.
    - Aaaa! Moja ręką! ? wrzasnął trafiony fragmentem szyby chłopiec.
    - Co się stało? ? dopadła do niego kobieta. ? Pokaż.
    W tej samej chwili w pokoju zrobiło się nienaturalnie jasno, a zamiast czterech tylko osób, znajdował się tam już całkiem pokaźny tłum ludzi. Z małego, składanego krzesełka natychmiast zerwał się siwiejący mężczyzna w nienowej już czapeczce z daszkiem i zdecydowanie znoszonych dżinsach, które ani trochę nie pasowały do jego hawajskiej koszuli w kwiatki.
    - Wszystko w porządku? ? zapytał klient bazarowych stoisk z fantazyjną odzieżą.
    - Nie! Nic nie jest w porządku! ? krzyczał poirytowany chłopak. ? Który partacz jest za to odpowiedzialny? ? podniósł znaczącą swoje zakrwawione ramię.
    Nikt jednak nie przyznał się do oczywistego niedopatrzenia, więc ofiara potłuczonych okien szybko opuściła pomieszczenie. Siwiejący mężczyzna starał się wszystko załagodzić:
    - Ale nie możesz teraz tak po prostu wyjść ? próbował przekonać idącego żwawym krokiem chłopaka. ? Przecież to już przedostatni dzień. Proszę cię, zostań.
    - Przedostatni? Czyli co, jutro mam szansę na uciętą głowę? A może przypadkiem jakiś niegramotny specjalista wypali mi oczy? Dość już mam tego całego siedzenia w kącie, wrzeszczenia i tych idiotycznych tipsów, które mi doczepiliście. Radźcie sobie sami! Dla mnie ten film nie musi nawet powstać! ? wykrzyczał aktor, po czym zostawił zrezygnowanego reżysera w drzwiach do studia.
    Cześć Wam! Po krótkim urlopie od wstępnych opowiadań powracam do typowej dla siebie malutkiej fabuły. Tym razem pojawiło się kilka naprawdę ciekawych prac, więc i temat na opowiastkę się znalazł. Ale bez zbędnego stukania w klawisze, pora na zwycięskie moim zdaniem zdjęcia. Tak, na podium trafiły trzy fotografie.
    Osiem punktów, brązowy order z ziemniaka oraz prawie głośne oklaski dla pracy wykonanej przez Mimizu. Takie dość jednak nietypowe oblicze demona postanowiłem wyróżnić głównie ze względu na ciekawą grę świateł dodatkowo podkreślonych przez czarno-biały charakter zdjęcia. Sam zaś pomysł na ukazanie anielskich skrzydeł, choć banalnie wręcz prosty, w pełni spełnił swoje zadanie dodając przyjemnego dla oka efektu. Może sama jakość zdjęcia nie sprawia, że nogi mi zmiękły, a piszczele zapiszczały z podziwu, ale przecież nie ona była tu najważniejsza, prawda?
    Natomiast punkty w ilości dziewięciu, a do tego srebrny laur z rabarbaru i oklaski mogące zbudzić czujnego nocnego stróża przeznaczone są dla Dooosu za Jej mroczną i w pewnym sensie przerażającą demonicę. Jak widać, zdjęcie na którym ilość czerni mogłaby doprowadzić niedoszłego samobójcę do stanu, w którym chciałby on dopisać do swojego imienia przedrostek ?emo?, może być interesująca. Jak wiadomo straszne jest nie to co przed naszymi oczami, a co w naszej wyobraźni. W tej kwestii autorka pozwoliła mojej wyobraźni stworzyć naprawdę makabryczne obrazy. Właśnie za to postawiłem Jej pracę na drugim miejscu.
    A na szczycie w dniu dzisiejszym stanął wolus1, który pomimo doklejanych papierowych tipsów spodobał mi się najbardziej. No może nie On sam, a Jego zdjęcie, ale to przecież szczegół. Dlaczego to właśnie tę pracę nagrodziłem najwyższą oceną, złotym cyrografem podpisanym sokiem z buraków i dla odmiany martwą ciszą? Przede wszystkim za ten demoniczny klimat, którym ocieka to zdjęcie. Jego autor wyśmienicie wręcz wcielił się w Tego-Złego-Z-Samego-Dołu i gdyby tylko urządzał w najbliższy weekend jakiegoś piekielnego grilla to chętnie bym mu ofiarował moją duszę do upieczenia. Tak, macie rację, po prostu lubię czerwony kolor.
    O dziwnych tworach jak na przykład jednorazowy talerzyk (akurat na dobrze wypieczoną duszę z grilla byłby całkiem przydatny) wymalowany szminką lub ?pożyczony? filmik z zapierającym dech w piersiach labiryntem w roli głównej tym razem nie napiszę, bo i na coś zupełnie innego mam ochotę. A konkretniej to mam ochotę na chwileczkę zapomnienia? bo po prostu nie chcę pamiętać, że forumowicze tak dobrze ocenili pracę, której autorem jest Jabba. Obraz, który stara się poprzez moje piwno-zielone oczy dostać się do miejsca, gdzie większość z Was ma mózg, absolutnie nie potrafi mnie przekonać. Wystarczy napisać, że praca ta nie przekroczyła w moim prywatnym rankingu poziomu średnich pięciu punktów. Powiem więcej, dotarła zaledwie do trzeciego szczebelka theconverse?owej drabiny ocen. Jakkolwiek jest to, jak dobrze pamiętacie, zdanie tylko i wyłącznie moje, więc możecie już zacząć się z nim nie zgadzać. Dobranoc.
  25. theconverse
    ??jest tyle demona, ile trucizny w zapałce??
    Takimi słowy, mógłby pan Głowacki znany większości z Was jako pan Prus, określić przynajmniej kilka z konkursowych prac. Nawet jeśli przyjąć, że demon niejedno ma imię, a jego powierzchowność potrafi być diametralnie różna od tego, co zwykliśmy takim mianem nazywać, to według mnie nie każdy kot lub pies może być tym, który coś rozdziela.
    Choć prawdą jest, że w wielu wierzeniach, nawet tych naszych, pogańskich jeszcze, istoty demoniczne utożsamiane były ze zwierzętami. Nie były to jednak stworzenia typowe, ot zwyczajne Mruczki i Burki. W demonologii wschodniosłowiańskiej, w kręgach której i my się znajdujemy, nadprzyrodzone istoty, zarówno te o pozytywnym, jak i negatywnym nastawieniu do ludzi zawsze się z czymś wiązały. Najczęściej stanowiły one formę pewnych typowych dla ludzi tamtych czasów lęków. Mogły opiekować się niektórymi miejscami, a jeśli akurat zaprzyjaźniły się z naszymi przodkami, to i bardzo chętnie przyjmowały rolę duchów opiekuńczych. Niestety w przypadku wylegującego lub bawiącego się kota nie zauważam ani pierwotnych lęków, ani tym bardziej pomocnego w codziennym życiu ducha. Nawet, jakże pomysłowy zazwyczaj AsgarothDaFae nie mógł w tym wypadku liczyć na taryfę ulgową.
    Innym drobnym jak mniemam niedopatrzeniem było zaprezentowanie shinigami, czyli boga śmierci jako demona. A pamiętać przecież trzeba, że istoty demoniczne, a więc również i te z przeciwległego bieguna, czyli aniołowie, to byty pośrednie pomiędzy bogami i bóstwami, a ludźmi. Teoretycznie to szczegół, ale przecież w nim ponoć tkwi sam diabeł.
    A teraz słów kilka, których zabrakło podczas wczorajszego wpisu, na temat mojej własnej pracy. Jeśli pamiętacie, planowo powstać miał upadły anioł z płonącymi skrzydłami. Projekt ten jednak spalił na panewce (zbyt dosłownie nawet) i zostałem zmuszony do przygotowania nowego wizerunku demona. Zadanie to nie było wcale takie łatwe, a wskazówki zegara z każdą chwilą zmniejszały moje szanse na udział w zabawie. Ostatecznie stworzyłem krótką (przy dziełach TheMirrora każdy film jest krótki ) opowiastkę na temat szaleństwa i demonów, które ukrywa każdy z nas. Muszę przyznać, że jak na pracę, która była wynikiem nieprzespanej nocy, jestem z niej nawet zadowolony. Szczególnie finałowa scena z wisielcem przypadła mi do gustu. Przede wszystkim jednak, miałem szansę zrealizować coś nowego i dla mnie całkowicie innego, czego powiedzieć nie można o filmie, w którym ponownie możemy ?podziwiać? pewną czaszkę i kilka innych figurek, których właściciel postanowił chyba zastosować się do zacytowanych w tytule słów. Tyle ode mnie. Życzę Wam przyjemnego wieczoru oraz smacznej kolacji, bo może jeszcze nie wszyscy mają ją już za sobą.
×
×
  • Utwórz nowe...