Skocz do zawartości

theconverse

Forumowicze
  • Zawartość

    867
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Komentarze blogu napisane przez theconverse


  1. @MetalurgPL: Rzecz w tym, że po przemianie, czy też spokrewnieniu, nie można już mówić o życiu. Również z tymi wrażeniami może być problem, poniważ wampir z czasem popada w odrętwienie, z którego może go uwolnić (krótkotrwale) odżywcza krew lub bardzo silne emocje, które na dobrą sprawę również działają tylko przez chwilę. Ponadto każda następna sytuacja będzie wymagała emocji już silniejszych, bardziej intensywnych, inaczej stan podobny do ludzkiej depresji będzie się utrzymywał. Przynajmniej ja to tak widzę. Dlatego też wampir może poddać się takiemu wyniszczającemu procesowi, który po pewnym czasie pozwoli zerwać się z łańcucha zwykłemu drapieżnikowi albo też starać się za wszelką cenę być choć trochę ludzkim. Natury jednak pokonać nie można. Stąd cały dramat krwiopijców. Tym bardziej zaskoczony jestem, że tak wiele osób zechciałoby wpuścić do własnego życia wampira. A może ankietowani uważają, że wampiryzm to same przyjemności, intensywne przeżycia i nieskończone wręcz możliwości?


  2. @likier: Fascynują mnie. Poza tym wampira można rozpatrywać na różne sposoby i nie zawsze musi to być owiana mgłą tajemnicy postać ssącego krew drapieżnika. To pewien archetyp samotnika, wyrzutka, kogoś innego, pochądzącego lub przebywającego na marginesie społeczeństwa. Oczywiście jest to podejście zdroworozsądkowe, a ja niekiedy zwyczajnie lubię wierzyć... w barwne legendy. :wink:


  3. @Akatosh: Nie ukrywam, że osobiście chciałbym zobaczyć ten pomnik z możliwie bliskiej odległości, ale głównie po to, żeby chłonąć panującą tam atmosferę. Ciekawi mnie również zachowanie ludzi, którzy tam przyjeżdzają. Taki pomnik to jednak nie byle co, tylko szkoda, że jest to według mnie pusty symbol ludzkiej pychy. Oczywiście chciałbym się w tym przypadku mylić, ale...


  4. @likier: Dawnymi czasy, gdy moja M. pracowała w jednym z multipleksów to często zdarzało mi się zasiadać przed wielkim ekranem. Co najciekawsze to fakt, że bardzo często byliśmy jedynymi widzami na sali. Ot takie prawie prywatne kino. Tylko pilota brakowało. :happy: Aktualnie bywam tam raczej sporadycznie i zdecydowanie bardziej wolę taką formę uszczuplenia mojego portfela, aniżeli wyposażenie się w film z wypożyczalni. Jednak nawet najlepszy zestaw kina domowego (którego niestety nie posiadam) nie umywa się do prawdziwego kina. Za alkoholem natomiast nie przepadam. :tongue:


  5. @Owiec: Niestety i w przypadku Pozwól mi wejść troszkę tej sztuczności się pojawia, głównie w efektach specjalnych. Oczywiście domyślam się, że nie o taką sztuczność Tobie idzie. Dlatego w ramach ucieczki od zachodniego kina polecam produkcję francuską, która w Polsce funkcjonuje pod tytułem Bazyl. Człowiek z kulą w głowie. Piękne kino i kapitalna muzyka. Nie jest to może produkcja najświeższa, ale duch europejskiego kina jest w niej silny. Poza tym to dzieło ryżysera Amelii. Dla niektórych jest to więc najlepsza zachęta. :wink:


  6. @MetalurgPL: Jeśli idzie o strach przed wampirami to jeśli wierzyć mitom, zdecydowanie bardziej obawiałbym się nie tego, że taki krwiopijca może pozbawić mnie życia, bo to i tak kiedyś przeminie, lecz tego, że może mnie on pozbawić człowieczeństwa. Przemieniając człowieka, szczególnie wbrew jego woli w podobnego sobie, skazuje go na bardzo trudny wybór pomiędzy wiecznym "życiem" a wieczną udręką. Tutaj nawet sam pan Norris miałby spory problem. Kopanie z półobrotu przez kilkaset lat mogłoby się szybko znudzić.

    @darkmessiah13: Polecam. Oczywiście, jeśli nie nastawiasz się na typowy horror, bo to bardziej dramat. A sam szukam tylko wolnej chwili, żeby zobaczyć szwedzki pierwowzór.


  7. @InsaneLunatiC: Niestety nie mogę napisać tego samego, bo to nie mnie taki pomnik postawiono. :happy: A tak poza tym, żeby dzień zakończyć mocnym akcentem, ale całkowicie abstrahując od postaci, którą ma przypominać ta rzeźba, czy przez to, że wokół pomnika właściwie nie ma nic oprócz trawy, nie wygląda ona troszkę jak gigantyczny krasnal ogrodowy? To przecież takie polskie...


  8. Co do finansowania budowy, już wcześniej wspominałem, że niestety nie wiem jak ta spraw wygląda. Będąc na stronie poświęconej pomnikowi zauważyłem tylko prośbę o wpłacanie pieniędzy na ten cel. Jednak to nie sposób zdobywania pieniędzy oraz ich pochodzenie (publiczne czy też prywatne) jest dla mnie najważniejsze. Przeraża mnie ambicja, do tego jest to ambicja zdecydowanie chora. W mojej i tylko mojej ocenie, pomysłodawca tego projektu (pomijam fakt, że osoba ta jest kapłanem) zapragnął zapisać się złotymi zgłoskami na kartach historii w taki oto nietypowy sposób, który wskazuje na... próżność? Tak, próżność jest tutaj chyba odpowiednim słowem.


  9. @Zorzin: Najpewniej tej jesieni jeszcze zauważysz kilka takich kolorowych zdjęć, które jeśli nie są naprawdę niesamowite są zwyczajne i nudne. :wink:

    @Asasello: Sok z burakó dla tego pana! Raz! :happy:

    @pantrupek: Niestety większość ze zdjęć, które udało mi się wykonać w miniony weekend była robiona ot tak i bez większej możliwości stworzenia ciekawszych kompozycji. Tak to jest, gdy za towarzyszkę ma się osobę, która umiera z nudów już po trzech uchwyconych kadrach i zmusza fotografa, żeby dreptał dalej. :smile:

×
×
  • Utwórz nowe...