Skocz do zawartości

Private_Arti

Forumowicze
  • Zawartość

    823
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez Private_Arti


  1. Dziękuję za podanie wskazówek, na pewno z nich skorzystam jak wyczerpią się moje pomysły. Co do tych błędów to CheckDisk podał, że ?skanowany wolumin prawdopodobnie zawiera jeden lub więcej błędów?. Przeskanowałem go z poleceniem chkdsk /p /r i po tym wyświetlił coś w stylu, że pomyślnie usunięto błąd. Po odpaleniu Live CD, przeskanowałem dysk ScanDiskiem i też nie znalazł żadnych problemów. Dodatkowo przeniosłem z dysku wszystko poza plikami systemowymi ? czy to oznacza, że dysk może mieć błąd akurat tam, gdzie są pliki systemowe? To dlaczego teraz się zrobiła taka awaria? Brat powiedział, że od czasu do czasu system sam się restartował, czasem też zawieszał na poziomie ładowania, ale nigdy nie było takiej sytuacji jak teraz.

    Wyczytałem w sieci, że za problem z ładowaniem się systemu odpowiada plik Kernel32.dll a raczej jego brak. Czy podmiana tego pliku na nowy pomoże? Czy ma sens korzystanie z poleceń fixboot i fixmbr? A może to rejstr padł? Da się go jakoś podmienić? Niestety sprawdzałem i na dysku nie ma żadnej jego kopii.

    W domu posiadam zasilacz że swojego komputera ? 450 watowy. Jak zawiedzie wszystko inne to wymienię go.

    Proszę jeszcze o poradę, czy naprawiając system z konsoli traci się część ustawień, jak logowanie na konto, niektóre sterowniki itp., czy też nie?


  2. Wczoraj w komputerze mojego brata (płyta główna VIA, procesor Intel Pentium IV 2.0 GHz, 512 MB RAM ? 1 kość, GF 4 440 SE 64 MB 64 bit, HDD 250 GB Samsung, zasilacz Codegen 300 W, Windows XP Home) pojawił się problem. Otóż przy sprawdzaniu poczty komputer sam się zresetował i już nie dało się uruchomić systemu. Dziś mam stację u siebie i oto jak wygląda ten problem:

    Procedura POST przebiega bez problemów i gdy pojawia się logo Windy i pod nim paseczek ładowania, po sekundzie-dwóch następuje restart.

    Oto lista rzeczy, których próbowałem:

    1. sprawdzanie każdego trybu uruchamiania po kolei,

    2. przywracanie ustawień BIOS-u (wszystkie możliwości),

    3. bootowanie z CD z systemem ? sprawdzanie dysku check diskiem (wykrył problemy i je usunął, ale jak widać nieskutecznie),

    4. rozkręcenie kompa i wyjęcie + przeczyszczenie: karty graficznej, kości pamięci i wyczyszczenie wnętrza,

    5. użyłem Windows Live CD ? dzięki temu narzędziu skopiowałem dane z partycji bo nigdzie wcześniej nie mogłem tego uczynić, sprawdziłem dysk Scan Diskiem.

    Nic.

    Co to może być? Czy padł system/rejestr? Czy jedyna rada to reinstalacja systemu? A może to wina jakiejś części? Może zasilacz? A może dysk ma wirusy?

    Będę wdzięczny za każdą pomoc.


  3. Dzięki za pomoc, zapytam kumpla czy taki filtr będzie mu pomocny. Dodam jeszcze, że kumpel mieszka w bloku. Na korytarzu jest skrzyneczka Toyi, z tej skrzyneczki, biegnie kabel koncentryczny do jego mieszkania. W mieszkaniu, kabel dochodzi do takiej plastikowej puszeczki a z niej biegną dwa kable: jeden do telefonu a drugi chyba do modemu. Podobno to właśnie urządzenie źle rozdziela sygnał, tworzy się faza (ponoć na nim i na obudowie PC-ta "kopie" prąd). Najgorsze jest to, że facet pokazał mu rozgałęźnik z trzema wejściami, i powiedział, że tak to będzie wyglądać. Z Toyi może wezwać montera ale trochę za to zapłaci ;/

    [Edit]:

    Kumpel zakupił polecony mu w sklepie elektronicznym "rozgałęźnik sygnału video" - małą metalową puszeczkę, do której podczepił dwa kable antenowe (przejściówki to wejścia w tej puszeczce, do których pasują gniazda anten). Na razie wszystko działa jak należy.

    Dziękuję w imieniu moim i kumpla za pomoc.

    Temat do zamknięcia :)


  4. Dzięki za odpowiedzi.

    Kumpel czekał jeszcze, ale nic się nie zmieniło, więc zamówił wizytę technika od Toyi. Wiecie co stwierdził? Że modem został źle podłączony, bo działał pod USB a musi być podczepiony kapel sieciowy do modemu i karty sieciowej w kompie. Widziałem, że tak było ale ludzie z obsługi powiedzieli, że jest ok., więc nie ruszaliśmy. Najlepsze jest to, że wmawiano kumplowi, że nie możliwe, aby tak sieć choć chwilę działała. Ech? Acha i powiedział jeszcze, że sygnał był zakłócany przez źle dobrany rozgałęźnik sygnału (kumpel kupił zgodny z zaleceniami monterów). Ręce opadają ? dwóch monterów i dwie wersje ;( I tera sprawa wygląda tak: net pięknie śmiga, ale nie ma telefonu i telewizji. Kumpel musi dokupić rozgałęźnik sygnału z trzema wyjściami i przejściówki. Monter powiedział, że to trzeba nabyć samodzielnie. Możecie pomóc i wskazać o jaki dokładnie rozdzielacz chodzi?


  5. Witam!

    Proszę o pomoc w następującej kwestii:

    Mój kumpel łączy się z Internetem przez modem kablowy Cisco EPC2202 (dostawca netu ? Toya, 2 Mb/s ), ma system Windows XP Pro. Przez wiele miesięcy wszystko ładnie mu chodziło, ale od dwóch tygodni, Internet bardzo zwalnia. Uruchamiając Mozillę czy IE, na załadowanie się Googli, czeka minutę, a na WP czy podobną po kilka minut. Podobnie sprawa wygląda z odbieraniem poczty czy oglądaniem filmików onilne (np. na YouTube). Co ciekawe, transfer plików odbywa się bez problemów. Co może być tego przyczyną? Przeskanowałem kompa zainstalowanym antywirem Avira, oczyściłem dysk, sprawdziłem ustawienia Mozilli (zgodnie z zaleceniami na stronie Toya, bo widziałem, że przeglądarka miała pozmieniane ustawienia dostępu do sieci, obsługi Javy itp.), sprawdziłem system programem ComboFix (usunął mnóstwo plików o nazwie Relevant Knowledge), usunąłem zbędne aplikacje, sprawdziłem aktualizacje systemu, sprawdziłem programy startowe, usługi, ustawienia zapory, dodałem wyjątki ? nic nie pomogło. Co mogę zrobić? Ja również mam net z Toyi, i gdy czasem miałem takie problemy, to rozłączałem modem i wszystko wracało do normy. Czytałem o resecie modemu ? czy może to pomóc? Dodam, że kolega ma także telefon z Toyi i on również działa kiepsko ? często rozmowa jest rozłączana, głos dudni w słuchawce, skrzypi, słychać echo lub w ogóle nie można się połączyć. Co radzicie? :dry:


  6. Dzięki za info, tak zrobię :)

    Martwi mnie tylko jedna rzecz: sprawdzałem Panel Sterowania, aby zaktualizować indeks wydajności systemu, i zauważałem, że na dole pojawiła sie informacja: Liczba dni pozostałych do aktywacji systemu Windows: 30. Czy przez to, że resetowałem CCMOS i baterię, usunęła się również informacja o kluczu Windows? Wybrałem opcję, mam inny klucz i chcę go wpisać teraz, ale po jego podaniu pojawił się komunikat, że ten klucz jest już używany :( Co zrobić?


  7. Zakupiłem podzespoły, podłączyłem i wszystko pięknie działa.

    Po raz kolejny dziękuję Wam za pomoc, jesteście super ludzie :)

    Mam jeszcze dwa pytania:

    1. Wymontowałem ten swój zasilacz - ogólnie jest ok, czy jest sens montować go w starszym komputerze brata? Tam pracuje zasilacz 300 W, nigdy nie było problemów z zasilaniem, resetowaniem itp., brat nie gra w gry ani nie używa wymagających aplikacji. Zostawić go na wypadek awarii czy zamienić? Może to być z plusem dla zestawu czy nic poza stabilnością się nie zmieni?

    2. Na swojej karcie grafiki mam dwa wejścia: D-Sub i DVi - obecnie monitor mam podłączony pod port D-Sub. Czy zastosować przejściówkę na DVI czy zostawić jak jest? Wydaje mi się, że w porówaniu do poprzedniej karty, gdzie monitor podłączony był pod DVI nie widzę na razie różnicy.


  8. Jak już pisałem nie stać mnie na zakup rakiety, ale jak już mam wydać te 3 stówy, niech to będzie coś w miarę porządnego. Dziękuję wam za rady. Postaram się skombinować tego Radeona HD4670 ;)

    Odnośnie zasilacza podoba mi się ten BeQuiet 430 W, ma zabezpieczenia i porządną ilość wtyczek, głośność też ujdzie więc jak już nic nie wynajdę innego - właśnie jego kupię.

    Znalazłem jeszcze inny zasilacz marki Chieftec GPS-450AA-101A ATX 450 Watt, tylko że w srebrnej a nie czarnej obudowie. Ma niezłe opinie, ale ten BQ bardziej mi się podoba. Co wybrać?


  9. Dzięki za info. Właśnie, tym bardziej, że nigdy nie lubiłem grać na extra detalach, nie gram na większej rozdziałce niż 1028 więc ok. Właśnie teraz stoję przed takim dylematem, wybrałem dwie karty, w sumie takie same, jedna ma o połowę mniej pamięci, ale wydaje mi się, że jest lepsza.

    - GF GT 220 512 MB DDR2/128b (635/800 MHz),

    - ATI HD4650 1024 MB DDR2/128b (600/800 MHz).

    Którą byście mi polecili? Skłaniałbym się bardziej do tego GeForce-a.

    Co do sprawy z zasilaczem, przeglądałem całą ofertę i wybrałem kilka, proszę was jeszcze raz, abyście napsiali mi, którą z tych marek w ogóle brać pod uwagę:

    AMACROX WARRIOR, FSBP (FORTRON?), GIGABYTE SUPERB, MODECOM PREMIUM, BEQUIET PUREPOWER, TACENS RADIX III.

    Tak jak już pisałem chcę kupić zasilacz do 200 zł max, cichy i wydajny). Mam wybrane po jednym modelu z każdej marki powyżej, jak doradzicie mi to na pewno coś wybiorę :)


  10. Odnośnie tego co się skopało to serwis nie kłamał - przy mnie podczepili inny zasilacz i z kartą było tak jak u mnie. Po tym jak podmienili też kości pamięci, zasugerowali, że to już na pewno płyta główna. Wtedy poprosiłem, aby sprawdzili też grafę i to było to. Podczepili jakiegoś wysłużonego GeForce-a i wszystko pięknie się pojawiło jak zawsze. Żeby mnie przekonać, że karta jest na pewno zepsuta, podłączyli jeszcze drugą ale bez zasilania - płyta od razu zwróciła komunikat, że nie podłączono zasilania a moja nic. Powiedzieli, że jakby padło tylko chłodzenie, to powinna się uruchomić, a tak jest martwa. Pytanie tylko dlaczego u mnie pecetowy beep nie wydał z siebie nawet raz dźwięku, a u nich tak. Wiem, że go wyjęli, coś wspomnieli, że mógł się spalić, ale chyba włożyli go z powrotem. Bardzo mi szkoda tego Radeona. Dałem za niego wtedy dużo kasy, dbałem jak nie wiem co, aby się nie przegrzewał, brudził itd., a tu taka lipa. Żeby chociaż jakoś wymontować i przenieść to chłodzenie... :(

    Co do budżetu:

    -- na zasilacz wolałbym wydać jak najmniej - 150-220 zł. Do wyboru są właśnie w tej cenie albo wspomniany już Tacens Radix III 520 W albo FSP (FSP400-600 APN).

    -- na kartę chciałbym wydać nie więcej niż 250 zł, nie musi być super, znowu kupię coś extra a znając moje szczęście (karta zepsuła się przecież w nocy jak smacznie spałem), byle tylko współgrała dobrze z prockiem i pamięciami.

    Wynalazłem takie karty:

    - ASUS ATI RADEON HD 4650 1024 MB DDR2/128b,

    - XFX ATI RADEON HD 4650 1024 MB DDR2/128b,

    - ASUS GF 4500GT 512 MB DDR2/128b,

    - GAINWARD GF 9500GT 512 MB DDR2/128b,

    - GAINWARD GF GT 220 512 MB DDR2/128b,

    - GAINWARD GF GT 220 512 MB DDR3/128b,

    - GIGABYTW GF 9400 GT 1024 MB DDR2/128b,

    - GIGABYTW GF 9500 GT 1024 MB DDR2/128b,

    - PALIT GF 210 1024 MB DDR2/128b,

    - PALIT GF GT 220 512 MB DDR2/128b,

    - PALIT GF GT 220 512 MB DDR3/128b.

    Którą byście mi polecili? Wszystkie karty mieszczą się w 250 zł.,


  11. Byłem w serwisie. Nie uwierzycie ale to karta grafiki się skopała i dlatego są takie problemy. Jak mi powiedzieli, że najlepiej kupić kartę za 700 zł, to mi się słabo zrobiło. Przy okazji wymienię zasilacz bo za drogo mnie ta impreza kosztowała :( Kto by pomyślał, że ten HD 2900 to taki szmelc. Wredni producenci, którzy ustawiają aby dana część padła po okresie gwarancyjnym. Stąd moje pytanie do was: od razu wywalić to badziewie czy próbować ją naprawić? Jak wetknę ją pod PCI-E to kręci się wiatraczek ale nie ma obrazu. Wkurzyłem się i teraz mam zamiar kupić najtańszą grafikę ale z gwarancją co najmniej 3 lata. Możecie coś polecić? Wiadomo, najlepiej niech to będzie karta z 512 MB na pokładzie, 256b i cichym chłodzeniem. Czy gdybym przerzucił się na kartkę np. XFX ATI Radeon HD5570 512MB DDR3/128bit DVI/HDMI/DP PCI-E (650/1600) to mocno odczuję to w wydajności? Ideałem byloby znaleźć kartę wydajną, cichą do 300 zł.

    Wracając do zasilaczy to w sklepie polecono mi: Tacens Radix III 520 W za 230 zł. Podobno super bo cichy. Ja już sam nie wiem. W necie wyczytałem, że właśnie głośny jest. Dalszej rozbudowy na razie nie planuję, chyba że znowu coś spali się z niczego. Skoro teraz mam 450 W to może nie cofać się do mniejszych? Chyba, że np. taki Fotron 400 W co go polecacie jest zdecydowanie lepszy od innych mocniejszych, ale no name, to wtedy taki 400 W kupię.


  12. Mój sprzęt:

    Procesor: Intel Dual-Core E2180 2.0 GHz,

    Płyta głowna: ABIT IP35-E Intel P35 S 775,

    Pamięć RAM: DDR2 Patriot 2 GB PC 667 Dual (2x 1 GB),

    Grafika: Sapphire Radeon HD2900 Pro 512 MB DDR3/256b,

    HDD: Seagate 250 GB SATA II 16 MB,

    nagrywarka DVD LG SATA (combos),

    Czytnik kart SONY, front panel,

    Obudowa Tracer z zasiłką 450 W 4Life.

    Wybierzcie mi proszę coś dobrego do max 200 - 220 zł, najlepiej z tego mojego sklepu TS.


  13. Wiem, że w sklepie trochę przepłacam, ale mam go pod nosem, a do innych muszę kawał dojeżdżać, ponadto dodając koszta przesyłki do produktów ze sklepów internetowych, ceny wyjdą podobne.

    A 400 W nie będzie za mało? Obecnie mam 450 W i czasem miałem wrażenie, że zasilacz się przegrzewa. Dzięki waszym radom, obecnie wybieram pomiędzy:

    - GIGABYTE SUPERB 460 (460W) A.PFC za 170 zł, [posiada informacje dodatkowe: Zasilacz zgodny z normami: Nemko / TUV / cUL / CE / BSMI / FCC / C-tick / CCC]

    - TACENS RADIX III - 420W za 128 zł, [ta zasiłka w opisie nie ma info o normach a jedynie coś takiego: Podwójna linia 12V, po 15A na każdej linii / Sprawność > 80% / Bardzo cichy wentylator 120mm 12db]

    - FSP (FSP400-60APN 80+) 400W 80+ DESIGN OEM za 149 zł [Zasilacz spełnia normy 80+ / Wersja OEM, ale to APN]

    - BEQUIET PUREPOWER L7 430W za 216 zł [Wtyczka PCI-Express: 6+2-pin. Zasilacz zgodny z normą "80 PLUS" o sprawności sięgającej 87%.]

    Pójdę dziś do serwisu, ale nie oddam im kompa, a zobaczę co mają za zasilacze. Wypytam o te trzy, wszystkie mają niezłe opinie w serwisach i na forach internetowych. Czy jak sam podłączę nowy zasilacz to może się tak zdarzyć, że jak płyta jest spalona to pójdzie znowu i zasilacz?


  14. Mieszkam w Łodzi a ten serwis i jednocześnie sklep, gdzie składałem kompa nosi nazwę Top Serwis. Oto jego strona:

    http://www.top-serwis.com.pl/

    Klikamy na Cennik, następnie na Logowanie do cennika i podajemy dane: identyfikator, hasło i login. Przeglądajcie zakładkę Zasilanie -> Zasilacze do obudów. Cena wiadomo, im mniejsza tym lepsza, nie mam więcej niż 250-280 zł.

    Znalazłem też 500 W Fortrona za niecałe 200 zł. Może taki wybrać?

    Jutro chcę to już załatwić, jestem umówiony z serwisem, że podrzucę kompa, ale może faktycznie lepiej kupić zasilacz i sprawdzić samemu a jak nic nie zdziałam to dopiero do sklepu go oddać?


  15. Dziękuję za waszą pomoc :)

    Przeglądam teraz ofertę tego sklepu i mają tam m.in.:

    - http://www.modecom.pl/product.php?category...662〈=pl za niecałe 200 zł,

    - http://www.ocztechnology.com/products/powe...am_power_supply co wspominacie za 269 zł,

    - te Bequiety są w dwóch wariantach: za 450 W każą płacić 216 zł a za 530 W 255 zł,

    - zasilacz XILENCE REDWING 450W jest za 135 zł a 600 W za 255 zł,

    Jest sens coś z tego wybierać? :( Nie chcę luksusu, chcę aby taka sytuacja się nie powtórzyła i komputer pracował stabilnie.


  16. Zasilacza starego już nie mam, poza tym on był tak małej mocy, że sfajczyłaby się reszta. Teraz w ogóle, jak poczytałem o tym moim zasilaczu, to sam się dziwię, że pociągnął tyle czasu tak mocną konfigurację, bardzo często komputer pracował długo i na wymagających aplikacjach. Proszę doradźcie mi teraz dwie rzeczy:

    1. czy zanieść stację do serwisu i poprosić ich o to, aby w pierwszej kolejności zajęli się zasilaczem, czy też zostawić go w serwisie i poczekać aż powiedzą co się stało.

    2. czy może lepiej zostawić kompa w domu a kupić w sklepie porządny zasilacz. Tylko jaki? Stać mnie obecnie na któryś z tych:

    - Gigabyte (550 W)

    http://tery.pl/zasilacz-gigabyte-superb-55...01-p-91791.html

    - Xilence (600 W)

    http://www.pcplaneta.pl/Zasilacze/460_600_...135)R3)_80.html


  17. Zasilacza niestety nie mam od kogo wziąć :( Dziwne, bo odłączyłem dosłownie wszystko: na płycie pracował sam procesor i wiatraczek od obudowy a z głośniczka i tak nic nie było słychać. Jedyne czego nie odłączyłem to tego przedniego wiatraczka z diodkami, ale on chyba nie ma wpływu na takie zachowanie komputera? Jeszcze jedna sprawa mnie dziwi. Moja płyta główna ma chipset, który sprawdza napięcie i czasem zezwala na uruchomienie komputera dopiero za drugim razem. Jeśli płyta byłaby upalona to czy ta procedura byłaby wciąż wykonywana?

    Co do serwisu, niby składałem u nich ten komputer, ale nigdy nic nie wiadomo. A co myślicie, abym tylko kupił nowy zasilacz i sam sprawdził czy wszystko działa? Czy wtedy, jeśli okaże się, że jednak coś nie gra, to może się zniszczyć ten nowy zasilacz? Dodam, że nie mam za dużo kasy mogę kupić coś za max. 210 zł, szukałem i mają w tym sklepiej w tej cenie dwa: Xsilence 550 W i jakiegoś Chiefteca 500 W. Proszę doradźcie mi w tej kwesti.


  18. Właśnie a u mnie cisza? :( Wiecie, jak okaże się, że płyta się spaliła z niczego, to krew mnie zaleje. Przecież coś musiałoby się stać w nocy! Komputer pracuje pod listwą zabezpieczającą, nie potrafię zrozumieć od czego miałaby się spalić płyta. Nie bawiłem się w oc ? jak poszła płyta, jeszcze tak nowa to będzie szok. A jeśli to prawda to mogłaby to być wina zasilacza? Dodam, że przeddzień tej awarii, chyba coś takiego stało mi się raz podczas normalnej pracy ? coś instalowałem, następnie potem przy usuwaniu tego softu komp się zawiesił, zrobiłem reset i właśnie było tak, że nic nie był widać ale ponowny reset rozwiązał sprawę. Przy następnych było już wszystko ok. Co za cholera?


  19. Sęk w tym, że zasilacza nie mam od kogo pożyczyć, podobnie jak innych części. Myślę, aby zanieść kompa do serwisu ale poprosić ich, aby od razu sprawdzili zasilacz. Bo przecież to nie może być wina bateryjki podtrzymującej datę? Komputer ma nieco ponad 2 lata. Zauważyłem także, że przy starcie, zapala się normalnie lampka DVD-ROM-u, na chwilkę HDD i słychać przez sekundę jego pracę.

    A jeśli to wina zasilacza, to dlaczego wentylatory, diodki itp. działają? Może być tak, że to właśnie oznaka padania zasilacza? Sprawdziłem procka i jest czysty, pasta termo też jeszcze jest, może nie na całej powierzchni ale jest. Moja płyta główna jest wyposażona w dwie diodki, sygnalizujące działanie ? gdy podłączę komputer do sieci, zapala się koło procesora diodka czerwona, a gdy dodatkowo odpalę PC ? zielona. Czy przy uszkodzeniu płyty, te funkcje były by dostępne?


  20. Dzień dobry!

    Wczoraj wieczorem bez problemów zamknąłem system (pracuję na: Windows Vista, Intel Dual-Core 2.0 Ghz, 2 GB Ram, ATI Radeon HD 2900 Pro 512 MB, płyta Abit I35, zasilacz 4Life 450 W). Dziś rano włączam komputer i... nic! Zero obrazu. Monitor po włączeniu od razu przechodzi do stanu gotowości, nie wyświetla się nawet logo BIOS-u. Wentylatory działają jak należy, tylko nie ma obrazu, nie ładuje się system i nie ma procedury post. Co się stało? Rozebrałem kompa na części pierwsze. wyjmowałem części i wkładałem je po kolei, testowałem bez karty i pamięci, wyczyściłem wnętrze, nawet zresetowałem zworką CCMOS i wyjąłem baterię - nic. We wnętrzu nic nie wskazuje na awarię, nie ma podejrzanych kondensatorów ? nic. Czy spaleniu uległa płyta główna albo zasilacz? Czy to możliwe, aby zasilacz nie dawał tyle prądu ile trzeba i to dlatego? Dlaczego nie słychać dźwięku z głośniczka? Byłem w serwisie i na oko ocenili że spaliła się płyta główna :( Uważacie, że to jedyne rozwiązanie? Nie mam teraz pieniędzy aby kupić płytę i zapłacić za serwis ?

    Bardzo proszę o pomoc.


  21. Dziękuję za odpowiedź :)

    Problem już zażegnany, a przyznam, że podejrzewałem wszystko, o czym napisałeś. Bo skąd nagle taka usterka? Uznałem, że pewnie właśnie albo układ się zapowietrzył albo, poszła pompka, a tu... okazało się, że mechanik podłączył przewody paliwowe w nie tej kolejności, co trzeba! I tak paliwo zamiast do gaźnika, cofało się z powrotem do pompki! Zmyliło mnie to, że przed rozruchem a w ustawieniu LPG słychać jakby trykniecie w butli z gazem, potem w silniku, a na benzynie cisza. Zobaczcie, jakich mamy specjalistów - byłem w 3 warsztatach, renomowanych firm - w każdym sprawdzono silnik komputerowo i powiedziano mi, że wymienić należy wtryskiwacz benzyny albo całą pompkę i że na pewno nic się nie da naprawić, bo poszła cała część. W końcu się zdenerwowałem i zapytałem znajomego - raz spróbował odpalić, uśmiechnął się i skomentował: "Oj, chyba po ciemku żeście go składali" ;) Odczepił przewody i zamienił je miejscami - problem ustąpił. I tak o to z 1000 zł, cena naprawy spadła do 30 zł.

    Dzięki za pomoc :)

×
×
  • Utwórz nowe...