Reaperius
-
Zawartość
910 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Posty napisane przez Reaperius
-
-
Oryginalnie bit pochodzi z kawałka Pete Rock - Tha Game (feat. Ghostface Killah, Raekwon & Prodigy). Utwór z Twojego linku prawdopodobnie pochodzi z jakiegoś mixtape'a. Może np. Method Mana. Oryginał lepszy od Twojego
. Taka duża dyskusja o rapie w Muzyce? Nie pamiętam kiedy tak dobrze tutaj było ostatnio ;]. Może nawet częściej będę pisał.
Dzięki wielkie
Właśnie o to mi chodziło. A dyskusja niezła nam wyszła i warto by było ją utrzymać. Mnie ostatnio podjarał ten utwór Wu Tang Clanu - Wu Tang Clan Ain't Nuthin' To [beeep] With Z resztą cała płyta jest dobra. Klasyk

-
Mam tą grę i... zaciąłem się w pewnym momencie. Otóż, jestem przed bossem, dziewczyną-upiorem na polanie. Nie mogę jej zadać obrażeń, mimo, iż unikam jej ciosów i robie co moge. Wie ktoś jak to przejść? Mam SE k510i
-
Co do Gang Starra to IMO na przesłuchanie zasługuje utwór B.Y.S. Nie wiem jak inni, ale ja to mimowolnie kołyszę głową w rytm muzyki słysząc to.
Ja ostatnio głównie katuję płytę afrontów pt. "A miało być tak pięknie" Genialna płytka! (dzięki Ci Biały, ile ty mi tej muzy podsunąłeś to najstarsi indianie nie zliczą xD) Szczególnie sobie upodobałem trzy utwory:
i Czas Się Zastanowić (linku brak)
Oczywiście cała płyta jest genialna, utrzymana w lekkim nastroju i poprawiająca humor. Poza tym ostatnio dosyć dużo słucham Weirda Ala Yankovica. Mistrz parodii xD Smells Like Nirvana jest tego doskonałym przykładem.
EDIT: Wie ktoś może jaki jest prawdziwy tytuł
i z jakiej płyty on pochodzi? -
Nie no super walić jobami na kogoś i drwić z drugiej osoby dzięki takim chamskim trikom jest mistrzem świata, w czym w bluzganiu obrażaniu, kogo popadnie no wiesz daj spokój taką argumentacją jest niczym, ale widać lubisz go ponad wszystkich.Whohohow to mości pan chyba Ludacrisa nie zna ;] Ten to jest jajcarz. Owszem, lubię, nawet bardzo. And?
Nic dziwnego fani w Polsce to kochają przecież Emienem nie błyśnie intelektem, bo, po co jemu taka domena woli sztucznie zapychać, aby płyty lepiej się sprzedawały no i popularność urośnie.A ma robić płyty tak aby nikt ich nie kupował? Nie błyśnie intelektem.. odsyłam do dyskografii Marshalla Mathersa.
I dobrze, że inni tego nie potrafią, choć znam paru bluzga czy takich jak on Chino XL i Bumpy Knuckles i po co im to byłe dla sławy? -Obrażając ludzi wolno?.Czyli ciebie też, ale nie zniżę się do takiego poziomu jak robi to Emienem.
Każdy MC, jeśli chce przykuć uwagę słuchacza będzie rapował o ideałach i o rzeczach skupionych na społeczeństwie, co w jego przypadku jest dość daleką drogą przecież lepiej jest z besztać z błotem Britney Spears i Michael Jackson uderzając w takie osoby zyska, co respekt szacunek ludzi i fanów tych osób czy oprze się o kolejne procesy sądowe?.
Nie każdy MC. Właśnie chodzi o to, że nie wszyscy rapują to samo. I to jest piękno róznorodności.
Według ciebie bluzganie itd. można nazwać sztuko dla mnie to czyste z chamienie brak kultury osobistej zaś, Emienem daje przykład ku temu.Nie bluzganie, a rap. Naucz się czytać ze zrozumieniem.
I nie zamierzam w te miejsce wole posłuchać sobie Np A Tribe Called Quest ,Gang starr ,Common ,Talib Kweli ,Mos Def słuchałeś kogoś takiego z pozytywnymi przekazami z wartościami w tekście jak oni nie bo widać to jak czarno na białym zamykasz się totalnie w sferze pana Marshalla i jego muzyki.A klikając w link do mojego profilu last.fm w podpisie widać czarno na białym, że ten zarzut jest bezpodstawny.
Bzz!. Niestety, przegrał pan w dzisiejszym teleturnieju "pokaż trochę rozumu"! Prymitywne? A więc to co cały czas. Pomijasz 50% jego twórczości.Coś ci się chyba pomyliło nikt ni komu nie zabrania zarabiać, ale trzeba zarabiać z klaso przynajmniej jest tak to w hip hopie, jeżeli MC pisze prymitywne teksty a do tego dochodzą bdb. podkłady znanego i cenionego producenta jak Dr Dre to, co może wyjść dno, bo głównie fani kupują takie płyty po to, bo widzą na takim albumie tylko jedno podpis producenta Dre.Właściwie nie będę się kłócił, kto ile robi błędów rzecz ludzka nikt nie jest idealny czasem się zdarzają, ale ty nie odwracaj uwagi od tematu,ale jak już zacząłeś to popatrz uważniej na swój post znalazłoby się nie jeden chyba ze jesteś językoznawco, ale daruj sobie to.Nie jestem "językoznawco" niestety ;( Nie odwracam uwagi od tematu, nie widzę takiej potrzeby.
Powiedz, w jakim momencie w poście] najechałem i tak mocno ciebie lub kogoś innego skrzywdziłem?Powiem ci jedno mocno to atakuje kretynów takich jak on a nie fanów takich jak ty.
Jeździsz po jego fanach, a do tych się zaliczam. Do tego niezbyt udanie jeździsz.
A teraz będę powtarzał do znudzenia. Przesłuchaj wraz z tekstem
I kilka innych, które znajdziesz na You Tube na przodzie z The Way I Am
Wtedy pogadamy. Peace
-
A ja z wielką chęcią powrócę do wątku o Eminemie!!!!!!.Oczywiście na wstępie chciałbym też to mocno zaznaczyć, że nie jestem fanem tego MC, dlaczego nie podobają mi się jego teksty są głupie denne jest w nich jakiś ekspresjonizm charyzma i paradoks, który kreuje głownie samego artystę na dowcipnisia i jajcarza.
Uzasadnienie, że nie podoba Ci się coś, bo nie jesteś fanem ma taki sens, jak to, że nie lubisz USA bo nie jesteś ich obywatelem. Jajcarz? Gość jest po prostu bezpośredni, nie pie**oli się z nikim, tylko mówi to co myśli przy tym bawiąc ludzi. Nie wolno mu? Właśnie niewielu potrafi jak on kpić ze wszystkich w takim stylu jak The Real Slim Shady czy Without Me. Weźmy np takie Ass Like That. Niby rapowanie o dupach ale zrobione tak przyjemnie i z niepowtarzalnym akcentem, że słucha się tego naprawdę przyjemnie. Odważyłbym się nawet rzec, że to jest parodia tej tematyki w hh.
Ale dla mnie rap to nie opowiadanie dowcipów albo się rapuje o rzeczach ważnych i mądrych albo jak w przypadku jego niech koleś występuje w kabarecie.A to rap ma określoną tematykę jako rodzaj muzyki? Tematykę mogą mieć określoną nurty w sztuce, czy też epoki jak np religijny barok czy romantyzm w Polsce traktujący o patriotyzmie, ale rodzaj muzyki nie ma zamkniętych ram. To tak jakbyś rzekł, że Żydowi Ortodyksyjnemu nie wolno mówić o niczym poza Bogiem, a np rasiście o niczym innym poza nienawiścią do czarnoskórych.
Każdy inaczej odbiera jego twórczość, jeżeli robienie jaj z kogoś lub czegoś jest warte słuchania to ja trzymam się od tego z daleka a słuchać takich bzdet w wykonaniu tego rapera nie zamierzam.To nie słuchaj, nikt Cię do tego nie przymusza, ale to, że Tobie się coś nie podoba nie oznacza od razu, że to syf, g*wno itp.
Fakt odbił się mocno, na przemyśle muzycznym i gatunku, ale to za sprawo głównie Dr Dre to on go wypromował dał mu ?szanse? zaistnieć w show biznesie.A dalej to już zależało jak się potoczą jego losy czy będzie to sukces czy totalna porażka, ale jak widać ludzie lubią taki szajs w wykonaniu,tego typa to już ich sprawa.
Dał mu szansę, a on ją wykorzystał. A to, że osiągnął sukces komercyjny to kolej rzeczy. Zazdrosny o zawartość jego konta bankowego? ;]
Talent hmm, jaki talent w składaniu rymów i tu bym się, kłócił bo to, co pokazuje na swoich płytach jest słabe i zalatuje komercjo na odległość.Ty to, nawet nie posiadasz talentu ortograficznego, a zanim się będziesz wypowiadać o rzekomym braku talentu do rapowania Eminema pokaż swoje umiejętności. Zobaczymy, czy ty będziesz tak potrafił. Myślisz, że to tak prosto?
To idź, zafunduję Ci bilet. Właśnie. "Dla CIEBIE, a więc TOBIE się nie podoba. Ale nie oznacza to przecie, że to syf, nic nie potrafi i nie warto go słuchać, no nie?Dla mnie, Emienem to błazen nic więcej do rzuci trochę kontrowersji albo, dlatego nie śpiewa albo dla tamtego, co to jest.Mi się to nie podoba, jeżeli mam oglądać clowna to wole, iść do cyrku.
Widzę, że zahaczasz ino o stronę komiczną jego utworów. A jakbyś nie zauważył to zaledwie połowa jego twórczości. No bo po co mówić o tych dojrzałych, głębokich i poważnych skoro przeczą z Twoją tezą, no nie?
Takie jest moje zdanie na ten temat.Ok, to Twoje zdanie. Szanuję, ale niech to będzie twoja opinia, a nie najazd na słuchaczy Marshalla Mathersa
-
Jeśli chodzi o Muzykę Poważną to najbardziej jaram się Retro (01, 02, 03). Świetny kawałek (a raczej kawałki). Ale ogólnie to pozycja równa. Jeszcze wracając do Eldoki, to nie ma może takiego flow jak Eminem czy Pezet, ale... nie chciałbym usłyszeć jego kawałków w wykonaniu kogoś innego. Styl Eldoki mi odpowiada i nie zamieniłbym go, na żaden inny czy bardziej "wypasiony"
-
Taak, klasyki ponad klasykami. Ja z Eternii lubię najbardziej Plażę (ach, ten hipnotyzujący bit, uwielbiam zamknać oczy przy tym i wyobrażać sobie plażę), Eternię, Mędrcy z Kosmosu oraz ostatnią zwrotkę Oryginalnego Pilsnera.
Z Świateł Miasta to poza Friko lubię najbardziej Nie Ma Skróconych Dróg, Pamiętam, oraz... Wiatrucień. Cudowny instrumental, uspokaja mnie i pomaga, mam go wszędzie, na komórce, na kompie, na mp3. Jest ze mną wszędzie i zawsze gotowy do puszczenia.
Tak naprawdę to określenie najbardziej lubię" średnio pasuje do tych dwóch płyt albowiem są one dopracowane całe i genialne w każdym calu (ino Połamany Ludzik nie wciągnął mnie).
Co do reszty Eldoki, to 27 narazie mnie nie wciągnął aż tak, a do CKCUA dopiero po czasie się przekonałem, a najbardziej z tej płyty lubię Czystą Kartkę.
-
-No tak, z tych najbardziej slawnych jest chyba najlepszy, a to dlatego, ze na polu lirycznym na szczescie zawsze byl cholernie mocny zarowno pod wzgledem tekstow jak i flow. Takiego Snoop Dogga to nie trawie obecnego- ciezko powiedziec czy jego styl mozna w ogole nazwac flow :] Kurde, w ogole ja Snoopa pamietam z amatorskich nagran z undergroundowych koncertow jak w ortalionowym dresie nawijal. Jak sie nie zobaczy to sie nie uwierzy normalnie
Snoop to odszedł raczej od hip hopu i zaczął tworzyć wszystko xD Ale nie powiem, to od snoopa zacząłem słuchać rapu (ach.. stosunkowo niedawno bo usłyszane Vato w 2006 na MTV mnie skierowało na rap). A obecnie chyba najbardziej lubię Bitch Please z jego twórczości. Po prostu jest muzyka głęboka, liryczna, jak i muzyka której po prostu się przyjemnie słucha. Ale obecnie dwaj moi ulubieni twórcy to Eminem oraz Eldo (Eternia > all nie ma drugiej takiej płyty, chyba, że Światła Miasta grammatiku).
-
-I tylko on niby albo ze przede wszystkim?
Ależ skąd
Nie tylko on, ale porównując go do tych najbardziej popularnych typu 50 Cent, Dr. Dre, czy Snoop Dogg to jednak lirycznie on przoduje. Nie twierdzę, że jest jedyny, ale bądź co bądź jest świetny tekstowo. Chyba nikt nie odmówi takiemu "Stan" głębi i geniuszu? -
Premier też się starzeje, brat, a jakoś nie widzę, żeby tak drastycznie spadał poziomem produkcji. O ile w ogóle spada, prawda? Dre jakby brakuje patentów, świeżości. No ale nie skreślajmy go tak od razu - na pewno pokaże się jeszcze z czymś naprawdę świetnym.
No ja czekam na Detox prawie tak bardzo jak na płytę Eminema. Wiesz brat, to jest jakieś zużycie materiału, ciężko w kółko robić takie hity jak Forgot About Dre, the Next Episode (z własnych) czy choćby Fight Music. Kończą mu się pomysły zapewne. Chyba, że zostawił jakieś siekiery na własną płytę...
Tytułu króla westcoastowych bitów i tak nikt mu nie odbierze.No robi i to całkiem udane, ale dla mnie Eminem to jednak przede wszystkim raper.
Dla mnie też oczywiście, ale to jest przykład twórcy uniwersalnego. Sam potrafi płytę zrobić, skleić bity, napisać teksty i jeszcze ją wydać. Coś w stylu O.S.T.R.
-
To jest do mnie? Hm, po prostu dla mnie ten kawałek jest jednym z wielu dobrych, ale nie jest fenomenalny. Nie do końca popisał się Dr. Dre jako producent tego utworu, zresztą pisałem już o tym przy opisywaniu Encore. Tekstowo jest bardzo dobrze, zastosowano kilka ciekawych patentów (wstawki z wokalem Dre mimowolnie wywołują uśmiech na twarzy), ale na dłuższą metę monotonny dosyć utwór to jest.Dre po prostu się starzeje.. (no, ale Eminem bity też robić potrafi) Ja tam lubię ten uśmiech i również wywołuje u mnie mimowolny uśmiech. Co do Royce to drogi się rozeszły, nie rozmawiali ze sobą przez tyle lat, a teraz się pogodzili oficjalnie, zaczęli ze sobą gadać no i mam nadzieję, że też tworzyć.
-
No i przedewszystkim interesują MNIE muzycy, którzy mają coś mądrego do powiedzenia (zaśpiewania) , a DLA MNIE on napewno taką osobą nie jest.[owned]

Sory, ale jeśli chodzi o amerykański rap to jeśli ktoś ma jakąś treść do przekazania w swoich utworach to właśnie Eminem. Jedną z rzeczy, którymi się wyróżnia jest właśnie to, że nie rapuje o dziwkach, jaraniu i tym ile ma forsy. A co poza tym? Eminemem zaraził mnie niejaki Biały102 (
) i to jemu zawdzięczam, że poznałem twórczość Marshalla Mathersa. Wcześniej wierzyłem w te wszystkie bajeczki i nienawiści do polaków itd, ale gdy usłyszałem Stan... to jest właśnie utwór który pokazuje, jak wielki jest Eminem. O twórczości Slim shady'ego można pisać i pisać więc krótko i do rzeczy: Gość ma na pewno niebanalną technikę, talent do wsłuchania się w bit i pisania tekstów. To jest nietuzinkowy raper, a że komercha? mnie to nie obchodzi, bo na sukces zasłużył, a to czy na tych płytach zarobi czy jeden milion czy sto już mnie nie obchodzi.
Teraz słówko o płytach(Infinite pomijam):
Slim Shady LP - na początku nie byłem przekonany do tej pozycji, ale po czasie zmieniłem zdanie, jest to świetny album, szalony, to jest właśnie Slim Shady.. ( no i fenomenalne outro w postaci Still Don't Give a [beeep])
Marshall Mathers LP - z tego albumu pochodzą moje ulubione utwory czyli The Real Slim Shady, The Way I Am oraz Stan. Reszta albumu też jest w porządku, bardziej dojrzała tekstowo. Choć moim zdaniem mogła by się kończyć na Kim (Under The Influence i Criminal są średnie)
The Eminem Show jest za to albumem niemalże perfekcyjnym, dopracowanym w każdym calu, nie posiadającym słabych momentów. "I'ma rip this shit till my bone collapse"....
Encore nie jest równe już, ale nie powiedziałbym, że aż tak średnie... osobiście lubię takie pozycje jak Spend Some Time, Encore/Curtains Down, One Shot 2 Shot no i... fenomenalny Rain Man ;] (jak mogłeś o nim zapomnieć
) Gdyby tak dać bardziej klasyczny bit to mielibyśmy klasyk totalny.O Re-Up powiem słowo. To jest mixtape a więc nie powinniśmy się spodziewać niewiadomo czego. Jest za to na nim jedna perełka, a mianowicie No Apologies Utwór genialny po prostu, jest to trochę starsza, niepublikowana produkcja.
Na Curtain Call mamy 3 nowe tracki, które trzymają równy poziom.
Z niecierpliwością czekam na nową płytkę i nie powiem, oczekuję powrotu starego dobrego Eminema z czasów MMLP czy Eminem Show. Już to widzę, jak Ci, którzy mnie obecnie bluzgają za sluchanie "starego i niemodnego Eminema" znowu będą się nim jarać. Ofc przez góra miesiąc, bo przecież potem już "nie będzie mieć fajnych utworów" To ja się pytam: a co? ukradli mu je? ;]
Słowo o Royce Da5'9'' Nie byłem do niego na początku przekonany, zwłaszcza, że zacząłem słuchanie od ciężko przyswajalnej płyty Death Is Certain, która ma dosyć ciężki i mroczny klimat(polecam!). Rock city jest dużo bardziej luźne, w stylu Slim Shady'ego. Boom!
P.S. Ciekawe co wyniknie ze zgody Royce'a z Eminemem...

-
Czekam, z niecierpliwością na restart/kontynuację tej sesji bo chciałbym sobie trochę popisać w niej, a to obecnie jedyne miejsce jakie odwiedzam na FA

-
i zajęcie Berlina przez Aliantów Zachodnich.I sęk w tym, że Berlin zajęli Rosjanie. A czemu? Bo Rosjanie i Polacy byli traktowani jako mięso armatnie. Nikt tu nie miał szlachetnych zamiarów wyzwolenia naszego kraju. Chodziło o to by obronić swoją du*ę i zrobić na tym jeszcze interes. Amerykanie, niby wielcy alianci, a broń nawet niemcom wysyłali, bo w tym był interes.
-
Z jednej strony, gdyby nie Churchill to byśmy pewnie polegli jeszcze w czasie wojny. Na pewno jest to postać pozytywna. Pamiętne też są słowa Churchilla "Nigdy w dziejach wojen tak liczni nie zawdzięczali tak wiele tak nielicznym."
Bo taka prawda, tak samo jak my zawdzięczamy im przetrwanie, tak samo oni zawdzięczają m. in. nam wygraną w Bitwie o Anglię. A co do Stalina i Jałtu.. Na pewno nie warto było wierzyć Stalinowi, bo wiadome było, że złamie postanowienia. Ale kraje Europy zachodniej nie zainteresowały się tym. A dlaczego? By nie wywołać 3 wojny światowej dosłownie kilka dni po drugiej. Przynajmniej takie jest moje zdanie. Z drugiej strony, Anglia i Francja złamały postanowienie pomocy zbrojnej Polski we wrześniu '39.
-
Halo, sesja żyje? Bo tak czekam i czekam i rozwój akcji jak zwykle bliski zeru...

-
Seria genialna. Może nie świeci sukcesów jak CoD czy MoH ale na pewno godna uznania. A w tym roku 10-lecie serii! Niestety. To nie jest gra dla każdego.
-
Spore jest obecnie jedyną grą na jaką czekam, a jak wyjdzie będzie jedyną grą, w którą będę grał. Czekam na tą grę, jestem gotów wymienić komputer dla niej, jestem gotów wykupić wszelkie edycje kolekcjonerskie itd byle ją mieć. Liczę, że twórcy nie zawiodą i stworzą grą, którą będziemy mogli się chwalić przed konsolowcami. "A my mamy Spore!"
-
Statsiarskie życzenia, nie ma co : DA. No to trzeba dodać jakiegoś zdrowia szczęścia i pomyślności.
W sensie w ich ilości? Już dawno to zrobił smile.gif. Na samym dole masz link "Top 20 forumowiczów w ogóle" - Cardi wyprzedza Fea o ~600 postów tongue.gif.Nie ma to jak nieaktualnie informacje.. tja. Nie wchodziłem tu długo to mam prawo się pomylić

AAa wczoraj był deadline w FppMegaZinie a jeszcze nic nie napisałem. Wie ktoś jakiej gry zapowiedź mogę napisać?
Patrzę przez okno a tu jesień. Wiatr wieje, słońce świeci złociście i jest zimno. Natura coś piła i pokopała kolejność?
-
No i po egzaminach. A że wyniki w internecie to sobie od razu sprawdziłem ^^
A więc.. ekhm xD
Część humansityczna: 19/20 z zamkniętych a z otwartych mi umkną dwa punkty... w sumie to daje 31 bez charakterystyki. zobaczymy ile wpadnie do puli z tych 16 pkt. Liczę na okolice 10. (Tja. Że nie wspomnę o takich rekordzistach co zamiast charakterystykę postaci z Syzyfowych prac Żeromskiego pisali... charakterystykę Syzyfa. )
Część matematyczna: 24/25 z zamkniętych. Znowu jeden błąd. Ech.. a oba błędy za głupotę i złe przeczytanie polecenia. Ale było minęło. A z otwartych? 25/25 co daje nam piękny wynik 49 pkt.
Podsumowując... już pewne mam 140 pkt. Jeszcze wyciągnąć angielski na 6 i 145. Wtedy zależnie ile pkt z charakterystyki postaci mogę mieć od 145 do 161 pkt. A to mnie już kwalifikuje do któregoś z czołowych liceów Lublina np Zamoya czy Staszica.

Na weekend majowy nie mam żadnych planów. Grunt to odpocząć, pojeździć na rowerze. Już większe plany mam na wakacje. Ważne, że już za mną i bierzmowanie i egzaminy i można odetchnąć z ulgą.
PająkiPająki dla mnie są okropne. Gdy byłem mały dosłownie uciekałem od nich i były jedyną rzeczą, której naprawdę się bałem. Ale to przeszło. Choć i tak są dla mnie ochydne, włochate, paskudne, dziwne i traktuję je jak niejaki Garfield. Powoduje to trochę sprzeczek w domu, ponieważ mama uważa pająki za cudowne stworzenia. ^^
A co do Garfielda... to jest on moją obecną fascynacją. Innymi słowy pochłaniam pasek za paskiem. Wspaniały klasyczny komiks ze świetną postacią główną. Czego chcieć więcej?

A Cardinalowi życzę aby na laście przekroczył 100k utworów, dogonił Szafę w trackach/dzień. A prywatnie życzę przegonienia Pana_Feanora w postach. ; ]
-
A ja właśnie wróciłem do Clawa. Gierka przednia.. ech nie robią już teraz takich gier. Mimo że to gra z 1997 roku i pozornie dla dzieci jest to jedna z trudniejszych i lepszych gier w jakie grałem! Zebranie wszystkich skarbów jest prawie niewykonalne.. przynajmniej dla mnie. Ale i tak warto pograć. Te plansze, te sekrety, te walki, Ci bossowie, ten klimat. Ach. Ja chcę powrót platformówek 2D!
-
Halo! Czy ta sesja w ogóle żyje? ;x
-
kamiloss<< dzięki, piszę od czasu do czasu. Raczej wtedy kiedy mam pomysł. Bo jaki sens jest pisać byle co? No to jeszcze jeden. Trochęgorszy IMO, początek nieudany, a sam wiersz inspirowany lirykami lozańskimi Mickiewicza.
Chmury granatowe, mrok jak w umyśle
burza refleksji, deszczem poleje się ściśle
Woda w której wszystko się odbija
woda, w której życie przemija
Taniec uczuć, Taniec deszczu
Chyba miałeś rację narodowy wieszczu
Gdy w lirykach lozańskich wodę na przedzie postawiłeś
Lecz nie negowałeś innych żywiołów, wodę, jako życie osławiłeś
Woda, w której odbija się ogień, opoki, wszystko
Życie ludzkie, uzupełnaijące świata widowisko.
Życie, tak kruche, a na przedzie stawiane
Życie w symbiozie, trudnościom przeciwstawiane
Życie, samotne, ale nie samemu
Życie upojne, ale dalekie Niebu
Dalekie od doskonałości, ale wyjątkowe
Taniec deszczu, a krople to zdarzenia nowe
A my wirujemy, jak wiatr między nimi
Ocieramy się, o nie sobą bądź bliźnimi
Odczuwamy ich efekt, zmieniają nasz kierunek
Piękny spektakl, jak ukochanej pocałunek
Taniec deszczu, a my w nim tańczymy
Lecz "parkient jest śliski" a my upadki liczymy.
-
Hmm choć za dużo się nie zmieniło to jednak nowe forum ^^ A więc...
FORUMOWO I PERSONALNIE
Imię: Mieszko
Wiek: 16
Skąd sie wzięła moja ksywka: Od "Follow The Reaper" + zamiłowanie do fantastyki
Skąd się wziął mój avatar: Obecny: płyta D12 - D12 World
Rodzeństwo: Brak
Motto: Carpe Diem
Ulubiony cytat: "I'm not mr NSYNC I'm not what your friends think I'm not mr Friendly i can be a Prick (...) And I Am, Wahtever you say I am, if I wasn't why would I say I am?"
Za 10 lat: W Hiszpanii u boku pewnej dziewczyny
O innych forumowiczach: Hmm trochę nowych twarzy a o starych? Bialy102 to mój największy ziom
Ulubiony moderator: Obecnie brak
Najbardziej znienawidzony moderator: j/w
KOMPUTEROWO:
Sprzęt: Oj... tu się nic nie zmieniło. Wystarczy powiedzieć że mi się tnie Warcraft 3 na maksymalnej grafice, a przy Maxie Paynie komp potrafi się wieszać.
Teraz gram w: Kapitan Pazur (mimo że stara i pozornie dziecinna to wspaniała gra), NFS: MW
Ulubiony gatunek gier: RPG, Shooters Online, Platformówki 2D, Wyścigi
Ulubiona gra: Zależy.. Disciples II, BG 2, NFS: High Stakes
Największy zawód: NFS: U2
Najbardziej oczekiwana gra: Spore
ROZRYWKOWO:
Jeśli nie komp to co? Czyli hobby: www.fppmz.pl
Teraz czytam: chwilowo nic. Szukam jakiegoś klasyka.
Ulubiona książka: Trylogia LoTR
Teraz słucham: Eldo - Eternia
Najlepszy zespół muzyczny: Metallica, Eminem (wykonawca.. ale nie ma rubryki wykonawca)
Ulubiony film: Glengarry Glen Ross
Najlepszy aktor/aktorka: Al Pacino
Sport: Piłka nożna, Siatkówka
Na bezludną wyspę zabrałbym: niejaką Natalię ; ]
Wymarzone wakacje: Wyspy Galapagos
SZKOLNIE ( tfuu... )
Ulubiony przedmiot szkolny: Informatyka
Parę słów o szkole: Cieszę się, że za dwa miesiące wakacje a za 4 liceum
EMOCJONALNIE: Wzór do naśladowania: Człowiek, który mimo przeciwności losu pozostaje sobą i dąży do celu, a także muzyk który nie ulega komercji i tworzy z serca a nie dla portfela. Tak jak Eminem, który jest lirycznym geniuszem i Xzibit który nie uległ komercji.
Przyjaciel to: Osoba zaufana, której mozna się zwierzyć, ale też taka która zawsze będzie przy mnie i wesprze mnie.
Najszczęśliwsze dni: Będą w wakacje gdy przyjedzie pewna osoba.
Najbardziej cenię w ludziach: Szczerość, prawdomówność, lojalność
Najbardziej mi mierzi w ludziach: dwulicowość, obgadywanie za plecami, fałszywość
Co cenię w sobie: Wytrwałość w ideałach i nie ugięcie się pod presją dresiarskiego i techno-słuchającego-metruskowatego otoczenia, gdzie ten kto się wyróżnia jest tępiony.
Co chcę zmienić: Mieć więcej charyzmy, więcej odwagi by uderzyć kogoś gdy na to zasługuje.
Przedmioty, z którymi jest się emocjonalnie związanym: Hmmm niewiem
RÓŻNIE ( a nawet bardzo... )
Gdybym był(a) władcą galaktyki: Tooo sam nie wiem co bym zrobił xP
Ulubione trunki: Perła ale z powodu wieku jedynie okazjonalnie xP
Stosunek do rządu: GOGO POWER RANGERS!
Powód i dzień swojej śmierci: Smierc naturalna
Czego bym w życiu nie zrobił: Nie bede palil, nie bede bral narkotykow i wszelkiego innego gowna ; o
Ostatnia przysługa, która wyszła mi bokiem: Nie było
Zawsze marzyłem o: O spokoju.
Rozczarowałem się: "kolegami" m. in.
Rozśmieszyło mnie: Dużo rzeczy, ale mniej smiechu niż rozczarowań było
Czym skorupka za młodu nasiąkła: tym będzie emanować cały czas
Czego Jaś się nie nauczył: tym będzie szpanował że umie najlepiej
Co to jest lotopałanka: a co to jest antydestabilomaterializacja?

Muzyka II
w Tematy archiwalne
Napisano · Raportuj odpowiedź
Och, och właśnie ostatnio wpadłem na ten kawałek i mnie mocno zainteresował. Świetny sampel wzięli i nie mniej dobrze dopasowali refren. Nie ma to jak łączyć klasyki xD
Rzeczywiście, przyjemny utwór, miło mi się słuchało. A te tunele to mi przypominają parodię Yankovica It's All About Pentiums , który z resztą też jest parodią Diddy'ego.
Bit mocno kojarzy mi się z tym z Royce Da5'9'' - Boom (genialny utwór!). Właśnie, muszę bliżej się zapoznać z Nas'em. Polecasz coś na początek? Co do wspominania ze szkoły to jako, że ja szczeniak to u mnie królował 50 Cent, techno itp, więc lepiej nie wspominać. (heh, dziwne, dresiarska dzielnica, a ino ja rapu słucham? xD )
Są pewne wzorce, które pokazują drogę reszcie. Takie fundamenty hh.
Teraz ja trochę pokontynuuję taką wyliczankę, pokazując może nie tyle moje początki z rapem bo te były nie tak dawno, ale utwory klasyczne i imo nadal świetne i niedoścignione (a zarazem jedne z tych, które nakierowywały mnie na poszczególnych artystów i odłamy
)
Pierwszym przystankiem będzie klasyk, a zarazem zespół legenda. NWA - Express Yourself Mój ulubiony kawałek NWA. Lekki, przyjemny i poprawiający humor. Don't be another sequel!
Przystanek nr. dwa to będzie Snoop Dogg. Mimo tego jak się ostatnio stoczył nie można pomijać jego korzeni. Who Am I? (What's my name) to arcyklasyk. Doggystyle jest znakomitym przykładem tego jak wyglądać powinien gangsta rap.
Na trzecim stopie umieściłem resztę tria 213 czyli Warrena G i Nate Dogga. Regulate to chyba największy hit Warrena G, a zarazem utwór który wypromował tych dwóch raperów. Raperzy wymieniają się między sobą opowiadając typową historię z jakiegoś gangsta getta. Ale zrobione to jest w taki sposób, że nic tylko słuchać!
Teraz przeskoczmy kilka lat do przodu. A co my tu mamy? Soundtrack do Next Friday i N.W.A. w wielkim kawałku
Na przedostatnim przystanku odwiedzamy rok 1996 i uliczny hit. Utwór antykomercyjny, wyrózniający się spośród wielu na pewno tematyką jak i bitem. Xzibit - Paparazzi zaprasza wszystkich w swe ramiona. Xzibit nie przoduje może w branży i nie ma ogromnych komercyjnych sukcesów, ale jest to równy gracz i warty obadania (szczególnie płyta 40dayz & 40 nightz, klasyk choć, nie tak łatwy w odbiorze jak Restless).
Trasa moja kończy się na południu, gdzie odwiedzimy Ludacrisa. Mamy rok 2001 już czyli czasy bliższe nam. Wychodzi drugi album artysty "Word of Mouf" a na nim kolejna partia humoru. Luda po prostu jest wirtuozem komedii i naśmiewania się ze wszystkiego wokół. Przykład? Rollout (My business). Oczywiście Luda potrafi też zrobić trochę poważniejsze utwory, dotykające pewnej tematyki. Z tej samej płyty chciałem zaprazentować