Reaperius
-
Zawartość
910 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Posty napisane przez Reaperius
-
-
Nawet da się grać przez internet w Tekkena 3 na PC. Jest ogrom serwerów, a na 90% Eddie jest zablokowany, zbyt wymiata
Dobra koniec OT bo zeszliśmy na temat konsol.Wracając do tematu, czekam na nową grafikę i odpalam stos gier do przejścia. Ubersoldier, CoD2, Nolf, Far Cry, TEst Drive Unlimited. Może nie nowości, ale przednie gierki. ^^
-
A ja słucham od wczoraj w kółko dwóch trackow
Metallica - St. Anger i Frantic.
Nie no, St. Anger jako płyta ssie, znam i bardzo lubię wcześniejszą twórczość zespołu, nie zapadłem na żadną nieuleczalną chorobę psychiczną, a moje ulubione płyty Mety to Ride The Lightning, MoP i And Justice For All, ale i tak twierdzę, że te dwa tracki są naprawdę niezłe. Może to dlatego, że są takie dobre, a może to dlatego, że mam jakis furia mode on, nie wiem, ale i tak ich słucham. xD Ogólnie miałem ostatnio jakąś jazdę i wróciłem do słuchania Metallici. I nie obchodzi mnie co mówią inni, Metallica to mój pierwszy ulubiony zespół i ulubiony do końca świata.
A poza tym ostatnio trochę se posłuchałem Dance of Death Iron Maidenów i Hatebreedera od Children of Bodom.
-
Ostatnio czytałem felieton nt. plusów sterowania na konsoli. Jako zaletę pada podano podobieństwo do bezradności i strzelania na oślep na prawdziwej wojnie, gdy to na myszce wchodzi headshot za headshotem. No sorry, ale jak grałem w takie Halo na Xboxie to to wyglądało jak sterowanie kamerą na statywie (najpierw grzybkiem w pozioomie, potem w pioonie, a się na tułów naceluje, bo po przekątnej to celownik za szybko idzie). IMO strategie, H'n'S oraz FPS-y powinny zostać na Pececie i go nie opuszczać.(kontynuując temat: widziałem na YouTube filmik z Diablo na konsole.. masakra, jak tu szybko klikać po przeciwnikach? <_< )
-
Uhhh, ale dowalili wymagania. 128MB potrzebne na takie coś? ;x Ale właśnie GeForce 6600GT jest przeze mnie licytowany więęc jest szansa, że niedługo sobie pogram w to demko^^ (jak się okaże, że jeszcze procesor za słaby czy coś to chyba się pochlastam).
-
Za to ja zaczynałem od taktyki na DK i DL ale obecnie przeszedłem na DL-a. Może nie jest potężny, ale za to jest fajny i ta aura
Nie ma to jak DL + 6 ghuli + aura. Na początku nikt Cię nie ruszy. A potem to już różnie to wychodzi... (z drugiej strony kiepski ze mnie gracz ^^) -
Wymęczyłem.. 80 złotych na kartę graficzną. A więęęc... co warto brać do osiemdziesięciu złotych na AGP? Czy TA karta jest opłacalna? Bo wiem, że 6600GT chyba równych sobie nie ma w tym segmencie.. a może polecacie coś innego?
-
Pamiętam jak grałem w demo, które wgniotło mnie w fotel i jeszcze głębiej. Dla tej gry specjalnie dokupiłem sobie ramu. Potem ją kupiłem i.. uważam że jest dobra, nawet bardzo, ale nie żeby się zachwycać ^^ Po pierwsze denerwujący respawn wrogów, po drugie IMO nie mamy takiego uczucia jak w Diablo że naparzamy w mięcho, tylko czuć, że ciachamy jaką teksturę
W Diablo to było mlask mlask ciach ciach, zombiak lekko się cofał pod ciosem a tu uderzamy w powietrze i poprzez teksturę ;x -
No W Aucie to świetny utwór, to im się udało xD A wszyscy wieszają na nich psy bo to komercha jest.. a co nie jest niby? ;x Do tego genialny klimatyczny teledysk i Jędker który dał ciała w tym utworze został zastąpiony.
Ale dodam, że ostatnio się do tej płyty przekonałem. Nie zupełnie ale.. Dwie Kochanki jest genialne, Jedno Słowo też kopie, Nie Lekceważ nas to niezła kompilacja, a totalnym faworytem do miana Kawałka nr1 jest dla mnie Każdą Porażkę Obracam w Sukces. Nie wiem jak innych ale mnie ten kawałek przekonał i bitowo i tekstowo.
A ja teraz siedzę w ciszy bo mi się zechciało directem bawić. Tja...
Biały: no czasem to się zwraca uwagę głównie na bit, to prawda. W końcu genialnego tekstu na trzeszczącym bicie nikt słuchać nie będzie.
Ale jednak nie zapominajmy, że to lyricsy wiodą prym w rapie. Choć nie powiem, ostatnio mi się spodobał utwór Fu - Raptowne Realia (sic!) Może i tekstowo leży na całej linii, ale za to nieźle wpada w ucho. Raga psycho, raga psychoo!! -
Czego się spodziewałem? Niczego niezwykłego. Komputer ma pięć lat a i wtedy ta karta nowa nie była. No ale ja chcę po prostu się cofnąć do directa 8.1 by móc choć poprawnie grać w te starsze tytuły choćby Warcraft 3. Bo artefakty i padanie grafiki po pół godziny mnie nie satysfakcjonuje raczej, a finansowo jest cienko, a zarazem sensu nie ma nic pakować w ten komputer. Nie wiem kiedy będę mieć nowy komputer, ale chciałbym by się tego jeszcze używać dało. A zależy mi na tym by mieć directx 8.1 na windowsie XP SP2 ponieważ jest on wymagany do sterowników do mojej mp4.... i takie to błędne koło.
Tylko nie wiem o co chodzi w Twoim poście w porównaniu R9200 do GF6800....
-
Sterowniki mam w wersji 4.5 także nie takie nowe. Spróbuję zorganizować z kimś wymianę, a co do temperatur to Bios pokazuje jedynie dwie temperatury czyli systemu (43stopnie) i CPU (53 stopnie), a programami też nie mogę ustalić temperatury. Widać nie posiada czujnika ;x Naprawdę nie wiem już co robić, czuję się bezradny, a na wymianę karty czy też kompa się jeszcze nie zanosi

-
Fatalnie działają wszelkie gry, tną się, artefakty, padanie grafiki po pół godziny gry, a karta graficzna nie obsługuje Directa 9 więc.. chyba by się przydało wyposażyć w ósemkę? Przynajmniej tak mi się wydaje.. właśnie szukam tego dxunninstaler i wszędzie są albo nieaktywne linki albo niedziałające heh. Ma ktoś ten program bądź aktywny link do niego?
-
Mam dosyć ważne pytanie. Mój komputer działa coraz gorzej coraz więcej gier działa niepoprawnie. Podejrzewam, że powodem jest moja karta graficzna. Radeon 9200 który obsługuje ino directa 8.1 Jednak... Windows XP Proffesional SP2 ma domyślnie directa 9.0 w sobie zainstalowanego i tu jest moje pytanie. Jak wrócić do 8.1? :x
Wiem, że to szaleństwo wracać do starego directa, ale skoro nowe gry i tak mi chodzą badziewnie to niech chociaż takie trochę stare chodza poprawnie.
-
Ja ściągam edytor, a grę i tak kupię. nie po to tyle na nią czekałem by teraz nie kupić jej. A na grafice mi nie zależy bo i tak nie wiem czy mi pójdzie
(64 MB na grafie, tja...) ale wymiana kompa możliwe, że będzie.. w każdym bądź razie na pewno to kupię tak dla relasku by sobie pograć po południu. I tak jakoś odrzucilo mnie od gier gram okazyjnie to taki Spore będzie dla mnie w sam raz. Poza tym zbliża się wspomniany SC II -
A teraz takie pytanie, na które nie wiem czy otrzymam odpowiedź pozytywną (hie hie) Zna ktoś takich wykonawców jak Crimson Bile, Ice-Pic, Q-Strange, Dj Bless AKA sutter Kain?
Trochę horrorcore i podziemia, ale to naprawdę porządna muzyka. Zwłaszcza lubię płytę Ice-Pic - Symphony of Suicide. Dobra na rózne humory, naprawdę genialna, ale dosyć ciężka do znalezienia. -
A więęęc, ostatnio mnie naszło na napisanie czegoś i powstały dwa wiersze. Lecz zaprezentuję tylko jeden. Krótszy. I jak zwykle przekładam treść nad formą
Strugi wody; światła miasta za oknem
A ja wychodzę i w tym deszczu moknę
Stoję w pustym parku, nikogo w okolicy
Bo wszyscy siedzą w ciepłym domu a nie na ulicy
Widzę w oddali jakąś postać niewyraźną jak chmury
Lecz jest za ciemno, bym dostrzegł jej szczegóły
Czy ona idzie do mnie, podąża z jakąś wieścią
Czy tylko patrzy na debila moknącego w deszczu?
-
-
Właśnie... jest po meczu. To jakieś kpiny. :| Gdby Niemcy tak sałbo grały z Polską też byśmy coś zdziałali. A z drugiej strony Chorwaci zagrali naprawdę wyśmienicie, miejmy nadzieję, że przeciw Polsce pokażą formę z Austrii..
Koncówka meczu: MEGAROTFLOLOMGZONKOWNED (xD) Czerwona kartka po czym dwie wymierzone w tej samej chwili i jeszcze faul... ale nerwówka xD
-
Otrzymałem na urodziny w paczce (wraz z kilkoma rysunkami
) No One Lives Forever. Zainstalowałem siadłem włączyłem i... wciągnęło mnie! Gierka przednia, genialne połączenie skradanki z fpsem. Do tego klimatyczne, genialna muzyczka i cate Archer! Ahh, a że jeszcze kilka dni wcześniej obejrzałem sobie trylogię Austin Powersa to byłem nabuzowany na takie klimaty. Gra mimo ośmiu lat na karku jest nadal godna polecenia i pozycją obowiązkową każdego fana FPSów. -
Z zapożyczeniem z Cypress Hill... Których też by trzeba było wstawić do mojego zestawienia, szkoda nieco, że do dziś nie dotrwali w formie, bo ich ostatnie płyty były takie sobie średnie. Ale wymieniony przez Ciebie kawałek jest rzeczywiście przedni.Ależ oczywiście, że zapozyczenie
Co do Cypressów to miałem na nich jazdę, a zwłaszcza na cztery pierwsze płyty(Cypress Hill i Black Sunday to klasyki! Genialne płyty, tak jak cały styl CH. Niepowtarzalny. A Temple Of Boom i IV też sięprzyjemnie słucha). Jeśli chodzi o nowe płyty to interesują mnie głównie trzy utwory (wszystkie ze Stoned Raiders) czyli singlowy Lowrider, L.I.F.E. oraz Red Meth & B. Można nie przepadać za Cypress Hill, tak jak można nie lubieć Guru, ale pewne kanony ustanowili. Do tego są dosyć kontrowersyjni i nie ukrywają zamiłowania do marichuany... -
-
W sumie to się dziwię czemu o tej płytce zapomniałem całej... Kawałek chyba najbardziej charakterystyczny wymieniłeś, ale jest i kilka innych wartych przesłuchania. Ogólnie całej warto przesłuchać. Still Dre - tylko kupić low-ridera i się wozić...Oraz świetny Forgot About Dre. Ogólnie bardzo równa i świeża pozycja. The Watcher, What's The Difference, [beeep] You.. hmm znowu sobie narobiłem chęci na Detox. Kiedy on wreszcie wyjdzie?
No, no... Ten tekst to zachęca nie tylko do słuchania :lol:ee..yyy...tja.
A dlaczego kontrowersyjnych? Znaczy się w jakim sensie? Mi się ogólnie płytka The W nawet podobała i w sumie była to jedyna Wu-Tangów, z którą się bliżej zapoznałem. Jakośdalej mnie nie wciągnęło - potem jeszcze sporo słuchałem duetu MethodMan/Redman, czyli płytki Blackout, która zawierała parę niezłych kawałków i kozackie skity.
Do you wanna get hiiigh maan? Płyta świetna często sobie puszczam gdzieś w tle, trzyma klimat z How High. Teraz po necie chodzi pogłoska jakoby kręcony był How High 2 oraz robiony Blackout2! . Czy to prawda? Miejmy szczere nadzieje, bo ten duet pasuje do siebie świetnie. Jedyne czego żałuję to długości (a raczej krótkości) Da Rockwilder.. bo kawałek naprawdę przedni. Y.O.U. również mu nie ustępuje w niczym ^_^
Biały:
Nie wspomniałem, że ten utwór króluje - jest po prostu świetny. Najbardziej z Eardrum jednak wpada mi w ucho kawałek zaraz po Everything man, czyli NY Weather Report. Coś świetnego.A mi kawałek zaraz po NY Weather Report czyli Hostile Gospel pt.1 Lubię też kawałki singlowe czyli Hot Thing oraz Listen!!!.
Osobiście wolę jednak The Beautiful Struggle. Bardziej mi wpada w ucho, a zwłaszcza mój ulubiony kawałek Taliba czyli We Got The Beat. Never Been In Love i Going Hard też trzymają wysoki poziom, a ogólnie płyta nie daje ochoty naciśnięcia "skip" w żadnym momencie.
A propos WuTang, to czy wybiera się ktoś tutaj: http://www.wroclaw2012festival.pl/? Ja jużzbieram fundusze, bo szykuje się naprawdę świetna impreza i nei chodzi o samo WTC - reszta artystów wcale im nie ustępuje.Naprawdę brat, chętnie bym się wybrał z Tobą ale fundusze nie dadzą rady. Ciężko znaleźć pieniądze na Iron Maiden i Wu-Tang Clan jednocześnie.

Zib:
Timbaland - "Król wszystkich-podobnych-do-siebie-elektronicznych-bitów" Jednak jesli chodzi o baunsujące rytmy to głównie albo Timbo albo Scott Storch. Sczczególnie miło jeśli chodzi o Timbalanda to wspominam bity robione na potrzeby Ludacrisa. Na uwagę zasługuje też Obie Trice - Bad Bitch. Moc!BTW. Z "The Documentary" i tak najlepiej wkręca "Put You On The Game". Timbo dał taki bit, że tylko się ślinić z radości można ;].Jak już wspomniałem o tym drugim producencie to rozpływam się ostatnio w jego dwóch produkcjach.
Terror Squad - Lean Back (jaki Terror Squad?! Ten kawałek to praktycznie solo Fat Joe)
oraz Chamillionaire - Turn It Up Ten kawałek jest świetny! Dawno nie słyszałem tak dobrego bangera.
Oczywiście Scott Storch miał udział też przy produkcji Xzibit - X oraz.. Dr. Dre - Still D.R.E.

-
Wracajac do meczu Polska - Niemcy. Szkoda, ze przegrali Polacy. Spodziewalem sie, ze pokazacos wiecej. Mam nadzieje, ze pokaza "cos" w nastepnych meczachLukasz Podolski zachowal sie wedlug mnie fenomenalnie. Po zdobyciu bramki nie cieszyl sie jak to robi reszta zawodnikow (polecam obejrzec jeszcze raz jak ktos nie widzial). Dodatkowo po meczu zgarnal polowe koszulek Reprezentacji Polski mowiac, ze ma rodzine w Niemczech i Polsce. Po meczu dodal, ze bardzo jest mu zal Polakow. To sie nazywa gracz z klasa. Spojrzcie na Klose. Ostatnio w wywiadzie mozna bylo slyszec, ze sie nie przyznaje do polskich korzeni etc. Smutne to jest

Polska grała dobrze. Na pewno było ją stać na więcej, ale i tak trzymali poziom. Chociażby pod koniec pierwszej połowy.
Podolski zachował się świetnie. Bo on jest Polakiem i on o tym wie, a jedynie wychowywał się tam w Niemczech. Klose za to niemalże od urodzenia był na Niemca wychowywany. Tyle, że się urodził w Polsce.
-
No i mamy zwycięstwo kubicy... co prawda dzięki Hamiltonowi, ale jednak zwycięstwo ^_^ Nie ma to jak usłyszeć polski hymn :]
Co do meczu to nasi grali dobrze, ale.. to po prostu o pół klasy różnicy między tymi reprezentacjami. Odbił się też błąd Janasa, który zamiast Podolskiego powoływał Grzesia Rasiaka. No to tak krótko bo muszę spadać.
Peace!
-
Zib:
Następny to piękna podróż na cieplutkie Zachodnie Wybrzeże USA. Dokładnie do LBC gdzie w najlepsze rapuje sobie Snoop Dogg. Snoop był pierwszym raperem, którym zainteresowałem się na poważnie i starałem się poznać pełną dyskografię.Ja bardzo lubię Bitch Please. Utwór ma to "coś" czego brakuje wielu innym. Taką moc, która przyciąga i zachęca do słuchania. Come, [beeep] with a nigga, do it doggystyle ^_^
Ogólnie moje początki z rapem to cieplutki West Coast. Po Snoopie nigdy nie można zapomnieć o Dr. Dre - The Next Episode. Tutaj chyba jakikolwiek komentarz jest zbędny.Pamiętam jak pewnego dnia kumpel idąc do szkoły usłyszał w radiu The Next Episode i nagrał na mp3. Potem się głowiliśmy co to za świetny kawałek.
(The Game, który lirycznie jest mocno średni to mało, Dr. Dre robi Duke Nukema Forver w postaci albumu, Snoop mocno eksperymentuje i trochę brakujeklasycznej moccy z Zachodu).Średnio liryczny jest Game, ale geniuszu dwóch utworów odmówić mu nie można. A mianowicie Hate It Or Love It oraz Dreams. Tutaj naprawdę pokazał klasę Game. Co do snoopa... hmm po 2000 roku akceptuję ino Tha Blue Carpet Treatment. (Vato! Crazy! oraz mój ulubiony kawałek Snoopa Think About It czysta nawijka bez zbędnych ozdobników na relaksującym bicie ^_^)
Wszyscy mocno hejtują na 50 Centa, ale jak przychodzi po tłuste bangery na imprezę czy do samochodu to Fifty to często najlepszy wybór. Jak trzeba to na pierwszej płycie ("Power of the Dollar") pokazał, że jest lirycznie mcony, a później teksty trochę słabną, ale za kawałki typu 21 Questions, Patiently Waiting, If I Can't to przykład, że nie warto tylko ślepo psioczyć na jego twórczość.Problemem 50 Centa nie jest brak zdolności, ale ich nie wykorzystywanie. Miejscami wchodzi na wyżyny, a gdzie indziej jedzie po minimum. A dlaczego? Bo wie, że i tak się to sprzeda. No sorry, ale ileż można rapować o tym ile ma się kasy, czy jakim jest się gangsta ziąąąą. Z jego twórczości najbardziej lubię In Da Club (to mu się udało!), Patiently Waiting, Places To Go, Hustlers Ambition, P.I.M.P. (remix).
A propos Xzibita - dobry zawodnik, na początku kariery (właśnie np. 40 Dayz...) robił bardzo dobre płytki, a potem z różnym skutkiem, ale nadal dobrze się go słucha. Kawałki typu "X" zawsze dobrze wchodzą
.Twórczość Xzibita można podzielić na dwie fazy. Najpierw ta lekko undergroundowa otoczka pierwszych dwóch płyt. Jest to naprawdę warte obadania. Potem są dwie płyty Restless i Man vs Machine. Nie są one złe, wręcz przeciwnie. Są bardzo dobre. Problem w tym, że został pewien niesmak wsród fanów dwóch pierwszych płyt. Ale takie jointy jak X, Get Your Walk On (genialne! Jeden z najlepszych utworów Xzibita, jak nie West Coastowych bangerów ogółem), Multiply, My Name, Release Date, Don't Approach Me, Missin' u, Heart Of Men, Gambler.
Potem przyszła kolej na Weapons Of Mass Destruction. Jest to swojego rodzaju pomost między 40d&40n, a Restless. I nie powiem, po 40 dniach i 40 nocach to moja ulubiona płyta Mr. X to tha Z. Masa świetnych utworów począwszy od LAX, Criminal Set, Saturday Night Live, poprzez Hey Now, Beware Of Us, Klack, a na Tough Guy, Scent Of A Woman(boskie...) i Back 2 The Way It Was skończywszy. (prawie całą płytę wymieniłem chyba xD). Na końcu mamy Full Circle. Hmm, mam mieszane uczucia, dobry początek (Invade My Space, Rollin). Potem jest już jednak średnio, pomijając Concetrate (świetny utwór, że tak ujmę "underrated" ) oraz nawet niezły On Bail. Jednak na sam koniec płyty Xzibit dorzucił boski joint w postaci Thank You. Utwór oldskulowy, skierowany do fanów, którym dziękuje za to, że są. Jeden z lepszych utworów w jego twórczości. Nie dziwcie się, że się tak rozpisałem, ale Xzibita lubię bardzo, co widać nawet na moim profilu last.fm xD
Biały:
Mimo tego, że posiadam radio nawet w mp4, to nigdy go nie używałem. A to dlatego, że obecnie radio jest przeznaczone głównie dla słuchaczy utworów popularnych i prostych. Wszelkie Britnej Spirs, Bijonse itd. Oczywiście są wyjątki ale to nie liczne. Naprawdę, brakuje mi jakiegoś strice hip hopowego radia.
A sam cytat przedni do dyskusji.

Qbuś:
Ja choć tak naprawdę nie znam twórczości Kalibru 44 oraz Paktofoniki (trzeba nadrobić, oj trzeba...) to bardzo mocno mnie zainteresował Plus i Minus oraz jego backmasking. (w ogóle śmieszna sprawa z tym backmaskingiem xD Naprawdę, wszędzie siędoszukują treści satanistycznych.. ale nie spodziewałbym się, że taka Britney Spears umieści w swoim utworze backmasking. http://jeffmilner.com/backmasking.htm czajcie ten link, przykłady backmaskingu, bądź próba się jego doszukania. Z tego co wyczytałem, to dawno dawno temu była niezła afera z backmaskingiem w Stairway To Heaven. Kto by się spodziewał.. ) Jako, że mnie głowa nieźle bolała, przy pierwszym kontackie z Plus i Minus od tyłu to potem miałem niezłe schizy. Seryjnie bałem się zasnąć bo po głowie mi ciągle chodził tekst "jeszcze cztery, jeszcze cztery" itp. Magik przewidział swoją śmierć? Czy to przypadek, że cały utwór się z backmaskingował? Tego się nie dowiemy już.
Wy się jaraliście Liroyem, ja jako trochę młodszy, to muszę rzec, że niejako piosenką mojego dzieciństwa (jak i kumpli, katowaliśmy to i katowaliśmy) było Peja - Głucha Noc. Znało się na pamięć, słuchało się na wieży grając na PSX u kumpla, ech, wspomnienia... Z perspektywy czasu uważam jednak, że to naprawdę niezły utwór jest.
Meth:
- mellow.gif Hoho, dobra. Jedna z najlepszych plyt w historii rapu.No dobra... chyba użyłem zbyt słabego zwrotu
To jest świetna płyta.A co do Wu Tang Clanu to jeszcze jest jeden utwór, który dość mocno katowałem. Gravel Pit Zakręcony utwór, jeszcze bardziej zakręcony teledysk. Klasyk!

Dla miłośników FPS
w Ogólnie o Grach (PC i Konsole)
Napisano · Raportuj odpowiedź
Tak już co do tematu CoDów to ja uwielbiam grać w multi CoD1 : ] Serwery Only Sniper są świetne, wymagają szybkości, odpowiedniej taktyki i orientacji, a nie tak jak na all weapons gdy to ktoś Ci wyjdzie zza rogu z thompsonem i nie masz nic do gadania.