bigBEN
Forumowicze-
Zawartość
124 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez bigBEN
-
Ja słyszałem, że on sam nie wyraził ochoty na grę w biało-czerwonych barwach. Fakt, jest Amerykaninem, ale taki Ben Starosta nawet nie mówi po naszemu, a Szetela było nie było ma polskich rodziców.
-
Nie, nie i jeszcze raz nie. To totalne uproszczenie sytuacji, które moim zdaniem nie ma wiele wspólnego z prawdą. W piłce nożnej takie schematy może i się zdarzają, ale sytuacja nie jest tak prosta i oczywista, że gwiazdeczki z Polski wygrały z Mistrzem Świata i już uważają się za niepokonanych. Jak już pisałem we wcześniejszym poście, kluczem do zwycięstwa Amerykanów była przewaga kondycyjna, fizycznie byli mocniejsi od Polaków po ciężkim meczu z Brazylią. Teoretycznie Amerykani może i byli słabsi od Brazylijczyków, ale co z tego. W praktyce okazali się o wiele groźniejsi od Canarinhos!
-
I myślę, że w tym wypadku to, że nie oglądałeś meczu z Brazylią nie pozwala ci zająć obiektywnego stanowiska wobec zaistniałej sytuacji. Parę dni temu chłopaki orali jak szaleni, żeby obronić świetny rezultat z Brazylijczykami - i to w dziesiątkę. Trudy tego meczu nie mogły tak sobie odpłynąć. Odbiło się to ewidentnie na dyspozycji Orełków przeciwko USA. Oni po prostu nie wytrzymali fizycznie. Do tego dostali dwa ciosy (na 2-1 i, co gorsza, na 3-1) w pierwszej połowie - nie wytrzymali tego psychicznie. Należy pamiętać, że tam biegali po boisku nastolatkowie, nie ukształtowani jeszcze do końca mentalnie. Zwyciężyła ich presja. Nie rozumieć. USA były Twoim zdaniem słabym przeciwnikiem? A to ciekawa teoria. Prosiłbym o rozwinięcie. 6-1, a nie 5-1. Wiem, że to przenośnia, ale nie przyjmowałbym tej porażki w kategorii śmiechu albo płaczu, chociaż w szatni się pewnie skłaniali ku temu drugiemu. Moim zdaniem Polacy za szybko strzelili gola. Zostało im coś w głowach po Brazylijczykach i zaraz po zdobyciu prowadzenia cofnęli się do defensywy. A Amerykanie byli wczoraj o wiele groźniejsi od Kanarków. Ten Haitańczyk Adu i Polak Szatela (czy Szapela, sorry nie pamiętam) z przodu robili, co chcieli. I nie bawili się w nonszalancję tak, jak Canarinhos. Tu tkiwła ich siła. Wiem, że zacedzę banałem, ale teraz nasi muszą jak najszybciej zapomnić o tym meczu i w piątek dać z siebie 120%. Przy takim bilansie bramkowym nie ma co liczyć na awans z trzeciego miejsca. Ciężko powiedzieć, ale ja nie wróżę nic dobrego. Taka dotkliwa porażka albo chłopaków zmobilizuje, albo totalnie zdołuje... Obawim się tego drugiego. Brazylia wygrała z Koreą 3:2 i teraz tak: żeby mieć drugie miejsce w wypadku wygranej USA z Brazylią, MUSIMY "tylko" zremisować z Koreą. Jeżeli w meczu USA - Brazylia będzie remis, to trzeba by było wygrać, bo z naszym bilansem trudno liczyć na awans z trzeciego miejsca. Jeśli Brazylia wygra z USA (co jest chyba najbardziej prawdopodobne) - wtedy zwycięstwo już jest absolutnie konieczne. Jest jeszcze oczywiście scenariusz, że przegramy z Koreą i kończymy Mistrzostwa na spodzie tabeli.
-
Nie wiem dokładnie, ale na pewno jakoś szczególnie się w niego nie zagłębiał. Dość regularnie robił różnego rodzaju wlepki tudzież topy na www.
-
Ja się bardziej skłaniam ku grafice użytkowej - Photoshop, Corel, wektory, te sprawy. A tknęło mnie to, że znajomy - tegoroczny maturzysta - wysłał sobie maila do jednej z największych lokalnych drukarni/firmy reklamowej z zapytaniem, czy aby nie poszukują kogoś do DTP. Zaprosili go na rozmowę i po paru dniach był zatrudniony próbnie. A grafiki wektorowej uczył się dosłownie na ostatnią chwilę, bo kazali mu przynieść na tę rozmowę dwie prace. Ponawiam pytanie - czy na niepłatnych uczelniach istnieją jakieś kierunki uczące reklamy/grafiki użytkowej? Bo na płatnych na pewno i bardzo mnie kuszą.
-
Nie no, ja bym się nie zgodził z tym, że Webb sędziował ewidentnie pod Brazylijczyków. Też się ostro podk***łem jak sypał tymi żółtkami, ale bądźmy szczerzy- nasi walili kanarkom po goleniach, że tylko trzeszczało. Inna sprawa, że mają oni jakieś straszne zapędy teatralne. A w większości przypadków brak im było zupełnie talentu. :lol: Uderzenie Krychowiaka naprawdę przedniej marki, ale bezradnie w tym wypadku zachował się mur. Tylko jeden koleś podskoczył. Zaimponował mi lekkością gry Janczyk. Ta lekkość przechodziła czasem w przesadną nonszalancję i pchał się z dryblingiem na trzech Brazylijczyków, zamiast komuś ogdgrywać, ale i tak pokazał się z bardzo dobrej strony.
-
Szkoda, że sędzia przerwał mecz przy tej ostatniej akcji, bo lewym skrzydłem ciągnął niepilnowany któryś z naszych. Mogło być 2, ale nie bądźmy pazerni.
-
No, to teraz czekać tylko na wrześniowe doniesienia o makabrycznym w skutkach wypuszczeniu po jednej EK na sklep.
-
Nie no, to nie tak, że już w stu procentach jestem przekonany co będę zdawał. Jednak po profilu humanistycznym taki zestaw jest chyba najrozsądniejszy. Zresztą ostatnio, zastanawiając się nad ewentualnymi studiami w przyszłości, bardziej skłaniałbym się na coś związanego z reklamą i grafiką komputerową... Ewentualnie coś związane z socjologią albo dziennikarstwem. A czy w uczelniach państwowych są jakiekolwiek kierunki związane z reklamą właśnie? Bo jak szukałem w necie, to głównie płatne szkoły. A co do trudności drugiej klasy, to mnie nie straszcie. Jako, że urodziłem się na początku stycznia, chcę się zapisać na kurs prawa jazdy jak najszybciej się da, czyli w okolicach października... Nie wiem jeszcze jak to pogodzę ze szkołą, ale chcę mieć prawko nawet kosztem ocen.
-
@master Raziel Heh, ja jak rozwiązywałem sobie rozszerzony arkusz z historii to lekko zwątpiłem w sens nauki tego przedmiotu. Na maturze pytania są relatywnie nie najtrudniejsze, ale problem w tym, żeby się wstrzelić w klucz... :roll: Logicznych możliwości odpowiedzi na dane pytanie jest co najmniej kilka, ale ty biedny maturzysto musisz oczywiście wiedzieć, co autor pytania miał na myśli. Można wiedzieć gdzie się przymierzasz po takiej maturze? Bo podobny zestaw ja mam zamiar za niecałe dwa latka zdawać... Chyba, że mi się coś odmieni.
-
Łolaboga, no to mamy LM. Szczerze mówiąc łudziłem się jeszcze, że jednak wylosują ten węgierski zespół, bo on z całej puli wydawał się najsłabszy... A jak wygląda sprawa lubińskiego stadionu-ruiny? Będą na tym wspaniałym obiekcie podejmować gości?
-
No nie wiem czy tak łatwo mu było wejść i kupić, skoro gra wychodzi w ostatnim kwartale tego roku. ;p Swoją drogą dziwne, że nie podali informacji w jakiej liczbie EK zostanie puszczona do sklepów... 2999 oferują (lub oferowali ) na gram.pl i doszło do tego, że serwery padły. A może w ogóle nie mają zamiaru EK puszczać do Empików, Media Marktów itp? Jeżeli chcą utrzymać tak niski nakład, to do każdego tego typu sklepu mogłoby maksimum 5 egzemplarzy zostać wysłanych. A wtedy realne stałoby się zagrożenie otwartych walk pomiędzy fanami, którzy nie zdążyli "zaklepać" swojego egzemplarza na gram.pl. Ktoś wie jak to jest w rzeczywistości?
-
Ehe, ciekawe czy potwierdzisz słowa kolegi za rok. Rozszerzona historia, łacina (czyli trzy języki obce)... phi, co tam.
-
No to witamy w szacownym gronie samców-humanistów. Ile niewiast w twojej klasie? Uuu, to widzę, że jeszcze większy hardkor niż na moim humhumie.
-
To nieźle was tam wykosili. U mnie było tylko kilka zagrożeń z fizyki i... łaciny.
-
No to w sumie 8 facetów/20 kobiet jest nawet niezłym wynikiem jak na H z tego, co widzę. Tym bardziej, że na damską część mojej klasy naprawdę nie narzekam. Arnie, a z czego te poprawki, można wiedzieć?
-
No, generalnie liczba mężczyzn oscyluje w tych granicach. U mnie stosunek płci brzydkiej do pięknej to 8/20. Po pierwszej klasie stwierdzam, że profil humanistyczny jest całkiem przyjemny, o ile jest się przygotowanym na solidną porcję wkuwania. W klasach "H" materiału do opanowania jest na pewno więcej niż we wszystkich innych "mat-fizach" czy "jotach". Ale cóż poradzić kiedy trygonometria, geometria i każda inna metria twój wróg.
-
Nie natknąłem się jeszcze w tym temacie na nic odnośnie brytyjskiego zespołu Snow Patrol. A jako, że po prostu uwielbiam ich muzykę, parę słów na ten temat. Irlandzki band gra dość popularnego na Wyspach alternative-rocka. Wyrosłego poniekąd z Coldplay, choć chyba mniej popowego. Do tej pory wydali kilka płyt, z czego dwie ostatnie (Final Straw i Eyes Open) zdobyły wysokie miejsca w brytyjskich i amerykańskich rankingach. Tworzą alternative-rocka na dwa sposoby. Z jednej strony, podobającej mi się o wiele bardziej, to melancholijne ballady, które jak nic innego potrafiły złapać mnie za gardło podczas słuchania (How To Be Dead, Run, Chasing Cars, Set The Fire To The Third Bar, Make This Go On Forever). Z drugiej zaś, to wesołe, żywe kawałki trochę na amerykańską modłę (Splitting Games, In My Arms itd.). Pośrodku tych dwóch nurtów jest Chocolate, który miałem okazję słuchać właśnie jako pierwszy utwór SP. Zdaję sobie jednaj sprawę, że dla niektórych z Was ich muzyka może się okazać kolejną popowo-rockową sieczką, niewartą zainteresowania. Mnie jednak solidnie "kopnęły" takie piękne ballady jak Run, Chasing Cars, nie mówiąc już o Set The Fire... i Make This... Poniżej macie kilka linków do ich teledysków na YouTube. Szczerze polecam muzykę Snow Patrol! Coś naprawdę niebanalnego. http://youtube.com/watch?v=zxXwIIBlSgw - "Chasing Cars" - "Run" (wersja wykastrowana z zabójczych "momentów" instrumentalnych niestety)http://youtube.com/watch?v=0iAbZHmaWjs "Make This Go On Forever" "Somewhere A Clock Is Ticking" http://youtube.com/watch?v=FDY6IrpF5nM - "Set The Fire To..." Fani Spidermana może spotkali się z utworem Signal Fire, który znalazł się na soundtracku z trzeciej części filmu o człowieku-pająku. Równie urzekający co większość innych (utwór, nie film ). http://www.youtube.com/watch?v=I7taFtKZEDA "Signal Fire"
-
Być może, ale ogólnej jego koncepcji pewnie już nie zmienią... A szkoda.
-
Tak, ja zaliczyłem "Tylko jedno spojrzenie", "Jedyną szansę" i "Nie mów nikomu" Harlana Cobena. Czytałem je, inaczej niż Ty, w dłuższych odstępach czasu. Nie pamiętam już nawet w jakiej kolejności. Pierwsza mnie pochłonęła zupełnie. Wartka akcja, ciekawi bohaterowie. Trochę jak amerykańskie filmy sensacyjno-komediowe. Lekkostrawne takie. Z rozpędu wziąłem następną z nie mniejszym entuzjazmem. Później kolejną, z którą męczyłem się już bardziej. Powtarzalność pewnych schematów jest u Cobena naprawdę uciążliwa. Niedawno kupiłem sobie (naj?)nowsze jego dziełko - "Błękitna krew" i przyznam, że zatrzymałem się na dwudziestej chyba stronie. Przerabianie po raz czwarty wszystkich cobenowskich schematów mnie już przerosło. Zmęczyła mnie absolutnie jego twórczość i nie mam odwagi tej "Błękitnej krwi" tknąć. Tym niemniej jeśli ktoś chce zagłębić się w jakąś dziko zajmującą fabułę kryminalną, to warto po Cobena sięgnąć. Ale jak przeczytacie kilka jego książek, to po miesiącu nie będziecie w stanie przypomnieć sobie o czym każda z nich była.
-
Totalnie zawiodło mnie pudełko... Nawet jeśli będzie z jakiegoś efektownego materiału, to nie ulegnie zmianie fakt, że jest zwykłym, sześciennym klockiem. Znając rozmach CD Projektu (H V, M II: TW) liczyłem na coś w rodzaju żelaznej skrzyni okutej jakimiś łańcuchami. Skład tej EK nie jara mnie tym bardziej... breloczek? koszulka? Dajcie spokój. Art book i bestiariusz obejrzałbym z chęcią, ale nie będę tylko dla nich wydawał z 2 stów na EK. Kupię sobie zwykłe wydanie przed następnymi wakacjami na Allegro za pół ceny, a art book za wPLNy. Jak zwykle zresztą.
-
Ta, napawaj się tym widokiem póki możesz. W LO z takim podejściem dostaniesz przy pierwszej lepszej okazji butem w twarz. Faktycznie, też na to zwróciłem uwagę. W ogóle większość "chwalących się" ma więcej punktów z mat-przyr niż human. A w latach zeszłych było dokładnie odwrotnie. Rok temu mat-przyr naprawdę nie był prosty... przynajmniej na tamte, "gimnazjalne", warunki umysłowe. Ja. 91 punktów w zeszłym roku.
-
Tak, rok temu ja też miałem podobne podejście. Tyle zamieszania, egzaminy, składanie papierów... Brało się to wszystko bardzo serio. A teraz jak patrzę w te dwanaście miesięcy i więcej wstecz, to w porównaniu z tym, co jest teraz, wszystko wydaje się tak komicznie banalne, proste i niewymagające wysiłku... Chociaż, nie "wydaje się" - tak jest naprawdę. W każdym solidnym LO się szybko o tym przekonacie. A jak już się wszyscy chwalą wynikami, to ja się pochwalę zeszłorocznymi. Z humanistycznego miałem 47, tracąc 3 na rozprawce. Jak zwykle poniosła mnie trochę językowa fantazja i mi przywalili błędy stylistyczne. Z mat-przyr były bodaj 44. Szczególnie jednak o wyniki się nie martwiłem bo byłem finalistą wojewódzkiej olimpiady polonistycznej i laureatem drugiego etapu konkursu z historii... W sumie natrzaskałem 180 punktów. W LO przekonałem się, że to NIC nie znaczy.
-
Wysłużę się tutaj skopiowanym cytatem z jakiegoś serwisu internetowego: Kryminalna intryga w oparach grozy i magii! Kuba i Konrad - kumple z podstawówki przy Wąskiej, na krakowskim Kazimierzu - próbują rozwiązać zagadkę śmierci szkolnego woźnego. Dookoła mnożą się jednak dziwne, mrożące krew w żyłach zdarzenia. Duchy umarłych przechadzają się wśród żywych. Tajemnicza sekta i jej prorok rosną w siłę, by upaść z łoskotem. A w świecie, który znamy, rządzą mieszkańcy tajemniczej krainy jezior… Naszych bohaterów ocalić może jedynie dar widzenia i możliwość udziału w zdarzeniach dla innych niedostępnych. Historia chłopięcej i męskiej przyjaźni, która narodziła się początkowej wrogości. Przypowieść na temat polskiej szkoły i przemian Roku Zerowego (1989). Trzymająca w napięciu opowieść grozy z odrobiną fantastyki w tle. Niepokojący przewodnik po zakamarkach krakowskiego Kazimierza, z czasów kiedy nie był on jeszcze dzielnicą restauracji, hoteli i pubów... Książka zbiera dość niepochlebne recenzje i słabe oceny, ale w przypływie wakacyjnej nudy chętnie bym spróbował... Potrzebuję tylko czyjejś opinii "na gorąco".
-
Czy zetknął się ktoś z książką Łukasza Orbitowskiego "Tracę ciepło"? Bardzo mnie zaintrygowała fabuła, ale nie lubię kupować książek w ciemno i zależy mi na opinii kogoś, kto ewentualnie może już przeczytał?
