-
Zawartość
795 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Mordimer Madderdin
-
a Ty sie ze mna poniekad zgodziles: Maverick (11-09-2006 21:04) z drugiej strony może Bóg się na Hiobie wtedy zawiódł właśnie, a nowe życie dał mu, by ten nie czuł się pokrzywdzony... Mordimer Madderdin (11-09-2006 21:05) to jest według mnie bardziej możliwe >>> Bardziej możliwe oznacza, że prawdopodobieństwo jest wyższe niż zero, co nadal nie znaczy, że nie może być minimalne. Tak, więc znów źle zinterpretowałeś moje słowa. Ale jakby nie bylo z dyskusji zawsze jest jakas korzysc - chocby dobra zabawa i mozliwosc poznania zdania konkurencji... >>>Zgadzam się i tylko z tego względu odpisuje. Po to zapisałem się na forum dyskusyjne żeby dyskutować. Choć czasami mam dość przewijania się ciągle tych samych tematów i omawiania ich w tym samym gronie ciągle używając podobnych argumentów i słyszeć te same argumenty od innych. nie wkleilem calego, ale chyba wiesz o jaki fragment chodzi... >>>Wiem ten był moim ulubionym z tamtego postu. Probujesz mi wybic argumenty z reki faktem, ze nie jestem wyksztalcony w danej dziedzinie... nigdy nie bylem - moje twierdzenia opieram jednakze na tych materialach, ktore znam i nielicznych opracowaniach, ktore dorwalem - widzac firanke mowie, ze jest biala - i zarowno sie myle, jak i mam racje. Innymi slowy - nie ma bata - liczymy dalej skrzydelka... >>>Niczego ci nie próbuje wybić tylko uzmysławiam ci że wiesz niewiele więcej niż ja. Dysponujemy prawie tymi samymi danymi tylko je różnie interpretujemy. Z tą jedną różnica, że ty dysponujesz tylko cudzymi tekstami w ocenie Boga a ja dodaje do tego własne doświadczenia. No chyba, że się mylę i ty tez masz jakieś doświadczenia z Bogiem? Jakie? Proszę podziel się nimi? taaa... w przeciwienstwie do osob, ktore za to obwiniaja tego rogatego... >>>Bo są głupi. Winę za swoje czyny ponosi tylko i wyłącznie człowiek. Anioły i demony tylko podają propozycje. Cicho przemawiają do podświadomości podsuwając różne złe lub dobre rozwiązania a to człowiek podejmuje decyzję i on ponosi jej konsekwencję. moje niepowodzenia sa moja zasluga - podobnie jak me zwyciestwa i sukcesy i zadne byty mistyczne nie maja tu nic do rzeczy, chyba, ze sam sie modle o ich wstawiennictwo... ale sie nie modle... a nawet jesli sie modle, to i tak wieksza czesc pracy lezy po mojej stronie... a tak w ogole to tak sie zapytam: na jakiej podstawie twierdzisz, ze winie Bozie za me niepowodzenia? >>>Bo wypowiadasz się o nim tak jak by ci wyrządził jakąś krzywdę. Stosując analogie, jeśli by Boga porównać do zwykłego przechodnia to czy ty osoba niemodląca się, czyli z tym przechodniem nierozmawiająca masz prawo mówić, że ów przechodzień jest zły tylko, dlatego że przeczytałeś tak o nim lub, dlatego że ktoś ci tak o nim powiedział? rotfl and lol... sorry - moja wizja Szatana w znacznej mierze bazuje na tych wesolych tekscikach uchodzacych w tej religii za natchnione przez Boga, tudziez innych okolo-natchnionych... tak wiec wpadasz chyba we wlasne sidla... >>>A tak naprawdę gdzie w tych „wesołych” tekścikach wyczytałeś, że Lucyfer to taki spoko gość? Że co, że Ewce jedno jabłko dał to już jest spoko ziomem? otworz oczy i rozejrzyj sie... w takim jednym filmie... bodaj Kingdom of Heaven pada taki dosc madry tekst... po walce o Jerozolime przywodca obroncow spoglada na kopiec cial wznoszacy sie w miejscu gdzie sforsowano mur i mowi takie o to slowa: "jezeli to jest Krolestwo Niebieskie - to niech Bog sobie nim wlada"... film niby durny, ale w tych slowach cos jest... >>>To tylko film. A pozatym ja to ten tekst interpretuję inaczej. Jest to zarzut raczej w stronę inicjatorów krucjat a nie w stronę samego Boga. poza tym powiedz - kiedy ostatnio czules, ze tak naprawde zalapales kontakt z Bogie, i ze z nim rozmawiales? >>>Pytasz mnie o sprawy bardzo osobiste, dlatego publicznie nie będę się aż tak uzewnętrzniał. Ale mogę powiedzieć, że nawet nie tak dawno czułem dość dobrze jego obecność. Choć i tak trzeba zauważyć iż jestem zdania że On jest cały czas blisko tylko czasami ja nie jestem dość otwarty by jego obecność odczuwać. poza tym ludzie nie potrafia kochac... Tak jak już ci pisałem w Aktualnościach. Jeśli miłość postrzegamy w stylu takim jak pisał ten nowy… jak mu tam? To faktycznie ta miłość pełna uniesień i czysta istnieje tylko w Hollywood i w poezji. Nieco inaczej jest z tą nieszczęśliwą miłością gdyż jest ona wynikiem prób naśladowania filmowej miłości w życiu. Natomiast miłość jako taka istnieje i ludzie są do niej zdolni. Jednak trzeba tu użyć zupełnie innej definicji miłości niż ta rodem z wierszy miłosnych. Miłość według mnie to jest związek dwojga ludzi, którzy po bliższym się poznaniu dochodzą do wniosku, iż są wstanie tak sobie zaufać by resztę życia spróbować spędzić razem ku obopólnej korzyści wynikającej z faktu, iż człowiek jest zwierzęciem stadnym i lubi mieć towarzystwo a ponad wszystko ceni sobie takie towarzystwo względem, którego może być sobą i nie musi udawać. Innymi słowy miłość i przyjaźń są prawie że synonimami jedyna różnica polega na tym iż w miłości dochodzi seks.
-
Wielu nie wierzy, że to była korupcja, więc proszę bardzo. Oto dowód. Więcej na… terazmy.onet.pl Nawet, jeśli co do innych fragmentów faktycznie można mieć wątpliwości czy to była tylko gra polityczna czy korupcja to w tym fragmencie nie mam żadnych wątpliwości. Po za tym zwróćcie uwagę, iż pada słowo myśmy i tym podobne w liczbie mnogiej które świadczą o tym iż poseł wypowiada się w imieniu partii lub przynajmniej jej części (nie musze dodawać że tej wpływowej części?). A teraz dalej. Nie wiem jak u ciebie z pamięcią, ale ja pamiętam wszystko dość dobrze, bo śledziłem całe negocjacje PO-PiS z wielką uwagą. Pamiętam też, że umowa była taka „zwycięzca dostaje premiera i ważne ministerstwa a ten drugi dostaje marszałka, wicepremiera i resztę ministerstw”. No i pamiętam, że PO wyznaczyło swoich kandydatów, ale zanim o stanowiskach chcieli rozmawiać o programie (cóż za karygodne i dziecinne zachowanie powinni barć stołki i siedzieć cicho, co nie?). No, ale dobrze trzeba było wybrać marszałka żeby sejm mógł działać PO wystawiła swojego kandydata tak jak było umówione. Tym kandydatem był Komorowski, ale PiS jakoś nie lubił Komorowskiego bo ten w czasie kampanii nagadał trochę cierpkich słów pod adresem PiS (swoją drogą i tak był łagodniejszy niż Kurski który w PiS’ie miał stale ciepłe miejsce) więc PiS nie chciał tego zaakceptować i w swoim upojeniu władzą zaczął wyznaczać kto z PO powinien być marszałkiem (PiS chciał Tuska) a kto tym marszałkiem być nie może. Była to w moim odczuciu wręcz kpina z tak poważnej i dużej partii jak PO. Tu swoją droga PiS już okazał swoją moralność Kalego bo Kurski w czasie kampanii oczerniał Tuska a mimo to jego pozycja w PiS’ie (mimo protestów PO) nie osłabła a Komorowski za kolka słów krytyki miał nie dostać stanowiska na jakie został przez PO przewidziany. I w ten sposób po powołaniu Marka Jurka na stanowisko marszałka negocjacje zostały definitywnie zerwane. Jak dla mnie wina jest ewidentnie po stronie PiS’u który chciał ingerować w wewnętrzną politykę innej partii. A co do twierdzenia, że PO nic nie robi tylko krytykuje. Ustawy PO Cóż 21 projektów ustaw w niespełna rok i to dla partii opozycyjnej jest mimo wszystko imponującym wynikiem. A teraz krótki komentarz na koniec. Nie jestem jakimś zagorzałym zwolennikiem PO. Po prostu aktualnie nie widzę lepszej partii politycznej, na którą mógłbym zagłosować. Jeśli kiedyś PO dojdzie do władzy to bez najmniejszych wątpliwości będę względem nich tak samo krytyczny jak teraz względem PiS. Mam jednak nadzieję, że PO mimo wszystko nie będzie zawstydzać kraju tak jak PiS i nie będzie tak samo dwulicowe oraz zakłamane. Ale gdyby jednak PO okazało się partią tak samo złą jak PiS to na pewno nie będę ślepo w nich wierzył do samego końca tak jak niektórzy wierzą PiS’owi choć już dawno ich wystawił do wiatru. Ech… miał być krótki komentarz a jednak kilka linijek wyszło. Suplement: Jak nie miał? Mógł powiedzieć „przykro mi pani warunki są nie do spełnienia. Możemy pani zaoferować jakieś stanowisko, ale weksle to już was problem możemy wam, co najwyżej doradzić jak załatwić ta sprawę przed sądem. I wtedy było by spoko, bo samo kupczenie stołkami to chyba dla nikogo niespodzianka nie była. Ale reszta (odsyłam do przytoczonego fragmentu rozmowy) cóż to już istna korupcja. Do wyborów idzie około 40% obywateli (reszta jest zbyt leniwa, uważa, że ich głos nic nie zmieni i ma setki innych wymówek) teraz 26% z nich głosuje na partię A, a 25% na partię B pozostałe głosy rozkładają się różnie po innych partiach. I co teraz? Z prostych obliczeń wyszło mi, iż niespełna cztery miliony obywateli naszego około 38 milionowego kraju zadecyduje o losach pozostałych i to w sytuacji, gdy kolejne niespełna cztery miliony chciały czegoś zupełnie innego, nie wspominając już o głosach tych, którzy wybrali jeszcze inne partie. Ordynację trzeba zmienić, ale ta, o której mówicie tez dobra nie jest.
-
Głupi? Głupi to mało powiedziane. Lipiński jest skorumpowany, bo gdyby był czysty to by się sprowokować nie dał. Zaś, co do dziennikarzy TVN to nie wiem, czemu twoim zdaniem dali ciała? Dziennikarze w całym cywilizowanym świecie urządzają rozmaite prowokacje żeby ujawniać afery i mieć, o czym pisać (co bynajmniej nie oznacza iż osoby prowokowane są czegoś zmuszane, one są podpuszczane do tego aby pokazały swoją prawdziwą naturę). I to jest prawda. Forum dyskusyjne ( a takowym FA jest) jak sama nazwa wskazuje jest po to żeby dyskutować. Tak, więc nie widzę powodu żeby ktokolwiek miał słuchać twojego apelu. Tyle, że PiS nie o tym układzie cały czas mówi. On w tak zwany układ wpisuje każdego, kto powie cokolwiek złego o ich ugrupowaniu. PiS pod słowem układ rozumie całą opozycje i każdego posądza o agenturalne związki z SB. Oni nie walczą z Mafią, bo gdyby chodziło o Mafie to mówiliby, wprost że to Mafia a nie nazywaliby tego układem. Pyzaty Mafia paliwowa nie ma się, czym przejmować, bo PiS na razie nawet nie kiwnął palcem w celu walki z tą, że. I skoro zarzucasz dziennikarza, TVN, że nie chcieli zabrać się za sprawę Mafii (swoją droga nie dziwię się, bo polityk aż tak groźny jak mafiozo to jednak nie jest i nie przyjdzie ci wymordować rodziny) to, czemu nie zarzucisz tego TVP1 lub innej stacji? Czy oni też są z układu? Twoim zdaniem zapewne nie, bo oni popierają PiS. Masz prawo tak to oceniać choc to pogląd niezwylke skrajny. Ja niczego nie oceniam. Ja tylko mówię jak to jest widziane. Każda reakcja PiS’u na krytykę tak wygląda. Ktoś nam coś złego powiedział znaczy się ten ktoś jest z układu. Po pierwsze. Czy aby na pewno można? PiS wolałby chyba żeby jednak nie było można. Po drugie. Co tu jest nie uczciwego poza zakłamaniem PiS’u? Że mu nie powiedzieli, że go nagrywają? No to nie wiedział i gadał szczerze jak nigdy. Nieuczciwe to jest oferowanie załatwienia sprawa sądowych i spłacenia weksli z pieniędzy podatników. Po trzecie. Konstruktywnej krytyki było już dość dużo i zawsze padała odpowiedź „Jesteście z układu!!!”. Tak więc końcu trzeba było mocnych dowodów na poparcie tej że krytyki. Jak to nie spełnia? Złapali ich na gorącym uczynku i teraz ich krytykują. Konstruktywna krytyka polega na tym, aby jednocześnie podpowiadać rozwiązanie problemu to i podpowiadają „Ustąpcie, bo nie jesteście aż tak uczciwi jak deklarowaliście poddajcie się ponownej ocenie wyborców.” Jak dla mnie to dość rozsądne. Ale PiS nie ustępuje, bo wie, że stracił dużo w oczach wyborców.
-
Powiedział, że się zjawi jak komisja będzie zgodna z Konstytucją. Komisja nie jest zgodna z konstytucją, więc Balcerowicz się nie zjawi. Hm… jak dla mnie to dość logiczne. Co ty miałeś z logiki? Ja miałem 4 a mimo to jakoś sobie radzę.
-
Brak mi słów. Jeszcze z takim dziwacznym zachowaniem się nie spotkałem. Ale nie martw się takie głupie stereotypy odbijają się kiedyś na tych, co w nie wierzą. Miałem kiedyś kumpla, który uważał, że ten, co nosi okulary musi być głupcem. Bo skoro nosi okulary to znaczy, że zepsuł sobie wzrok oglądając za dużo telewizji. Ergo. Okularnik jest głupcem. Na pocieszenie dodam, że ten ów były już kumpel sam teraz nosi okulary (za dużo gapił się w kompa) i w zasadzie trochę racji miał, bo on jest głupcem. Tyle, że był nim i bez okularów.
-
Nie przesadzacie? Są ludzie, którzy do każdego postu dodają pozdrowienie i powtarza się to zawsze i zawsze i zawsze. I co z tego powodu mają dostawać ostrzeżenia? Pytanie może i głupie, ale jeśli by było poprzedzone każdorazowo, jakim sensownym i treściwym postem to, czemu niby za dodawanie tego pytania miał by dostać to ostrzeżenie. A pytać nie będę na razie o nic, bo swoje pytanie już zadałem i czekam aż SMG wróci i na nie odpowie.
-
Mimo wszystko bardzo dobre pytanie. Może trochę dziwnie zadane, ale dobre. Bo właśnie to jest ciekawe czy ty Smuggler wychodzisz czasem na jakieś wydarzenia mniej lub bardziej kulturalne (tj. filharmonia, koncerty, kino) czy tylko kursujesz na tracie redakcja-dom czasami zahaczając o GC lub E3? A jeśli chadzasz na jakieś takie wydarzenia kulturalne to fani jakiego typu muzyki, filmów, dzieł sztuki, artystów mają największe szanse żeby na ciebie nieświadomie tam trafić? I przy okazji jak to jest z innymi redaktorami (jeśli dysponujesz takimi danymi)?
-
Głupie pytanie. :twisted: Spójrz na mój nick, avatar, podpis i będziesz wiedział, co sądzę o świecie wymyślonym przez Piekarę. Ja po prostu uwielbiam jego twórczość. Ostatnio w trakcie oczekiwania na „Łowców Dusz” (podobno mają wyjść w październiku tego roku więcej na www.fabryka.pl) przeczytałem sobie „Przenajświętszą Rzeczpospolitą” i jestem w trakcie czytania zbioru opowiadań „Świat jest pełen chętnych suk”. Polecam wszystkim. Zastanawiam się tylko czy postać inkwizytora z Hezu wyszła już poza ramy książek. Może ktoś stworzył do tego jakiś system RPG albo coś. Wiadomo wam cos na ten temat?
-
Razie, Hans, ww problem (oczywiście dla was) polega na tym, że jedną ze spraw, które zakwestionował Trybunał jest właśnie możliwości powołania Balcerowicza. Gdyby komisja go powołała to tym samym ona złamałaby prawo naruszając niezależność NBP. Sejm (a tym samym komisja) nie ma takich uprawnień. To nie Balcerowicz złamał prawo tylko oni by je złamali. Oczywiście mogą powołać Balcerowicz, ale jako zwykłego obywatela a nie jako prezesa NBP i tym samym mogli by go wtedy, co najwyżej zapytać „Co tam słychać? Jak tam żona i dzieci? Zdrowi wszyscy?”. Tak, więc Balcerowicz nikomu nie powiedział „Goncie się jestem ponad prawem.” On powiedział „Nie macie do tego prawa, więc ja nie muszę się u was pokazywać (a Trybunał to udowodni)”. Smutne, ale prawdziwe. Nasza obecna elita (z Pisu) to ludzie, którzy najwyraźniej starają się odbić sobie to, co im nie wyszło w minionych dekadach i tak zamotać żeby to oni wyszli na bohaterów tamtych czasów. A to nie tędzy droga. Zamiast ciągle gapić się wstecz powinni pomyśleć o tym, co należy zrobić, aby pójść do przodu.
-
Spam topiki? Chyba ci się fora pomyliły? Z tego, co wiem na FA coś takiego nie istnieje, choć widziałem takie cuda na innych forach (po prostu w tych spam topikach nienaliczane były posty do licznika). Na FA jest, co najwyżej off topic ale tam jest też Chim i Cardinal a oni mają ciężką alergię na spam (zresztą wielu modów ją tu ma – i chwała im za to) którą leczą usuwając alergeny z otoczenia. Jak cię bardzo ciśnie na spamowanie to zawsze możesz spróbować zaproponować utworzenie takiego spam działu, ale wątpię żeby przeszło.
-
Cóż, w czym problem skasować? Z tego, co wiem to w sesji P_aul jest modem to niech skasuje. Jego podwórko, więc może zwłaszcza, jeśli uważa, że tematy się dublują.
-
W „Komentarzach” w temacie o Fraterze Colidor strzelił taką swoją tabelkę jak by on ocenił gdyby recenzował. Jak chcesz to poszukaj.
-
Bynajmniej nie załapałeś tego, co Druid napisał. On nie utworzył nowego tematu. On zamknął jeden za duży temat i w jego miejsce wstawił kolejny o podobnej acz poszerzonej tematyce. To tak samo jak z „Filozofii” zrobiono „Filozofie i religie”.
-
Raaazieeel!!! I co? Aha, :D/ aha :D/ . Mówiłem, :D/ mówiłem :D/ . A ty mi nie wierzyłeś. :D/ A na jakiej podstawie nie ma prawa bytu? Trybunał Konstytucyjny: Komisja bankowa nielegalna. I co dalej uważasz że Balcerowicz źle zrobił że się przed komisją nie stawił?
-
Tyle, że jeśli pamiętacie Lepper zabezpieczył się przed wyłomem i kazał każdemu jakieś tam dokumenty podpisywać ze nie wystąpią z jego partii, bo jak by wystąpili to pojedzie im po majątku. Choć z drugiej strony Kaczory podobno starają się podważyć legalność tych dokumentów.
-
Moim zdaniem właśnie o jakości polonizacji można by gadać w „O grach ogólnie”, jeśli chodzi o ogólna debatę na temat polonizacji. A jeśli miał by być to temat, w którym rozdrabniano by się nad poszczególnymi grami i tym jak zostały zlokalizowane to właśnie w komentarzach przy konkretnej grze można podyskutować o jej polonizacji. Temat chyba zbyteczny.
-
Jak fajnie nowy temat. No dobra to po kolei. Tolkiena jakoś nie trawie jego świat może i ciekawy, na pewno dał podwaliny pod całą współczesną fantasy, ale jakoś nie lubię go czytać. Próbowałem trochę, ale mnie nie wciągnęło. A Sapkowskiego jakoś też nie czytałem. W sumie to nie wiedziałbym, od czego zacząć, bo nawet nie wiem, która z książek o Wiedźminie jest pierwsza. Ale toż to w końcu miał być temat nie o książkach (a w zasadzie nie tylko), ale o fantastyce ogólnie pojętej. Cóż nie ukrywam lubię te klimaty. Jeśli książka to tylko fantasy lub s-f. Podobnie gry. Moje ulubione to właśnie różnej maści RPG i Strategie osadzone w rozmaitych fikcyjnych światach. Z ochota uczestniczyłbym tez w jakiejś sesji RPG jednak nie bardzo jest, z kim. Grywałem tez trochę w MtG ale głównie na pożyczonych taliach (kiedyś będzie trzeba sobie sprawić własną). P_aul z ochota bym poszedł tam pisać nawet na to twoje podwórko, ale jak się tam napisze jakiegoś posta to potem tydzień czekałem na odpowiedź, a ja nie lubię tyle czekać bo watek gubię.
-
Panowie i panie dobre wiadomości. Koalicja się rozpadła. Rozłamu jeszcze oficjalnie niema i mam nadzieję, że nie będzie nie tyle ze względu na dobro Leppera (bo w nosie mam jego dobro), ale ze względu na to iż jeśli nie dojdzie do rozpadu Samoobrony to będą wyczekiwane wcześniejsze wybory. (Choć wątpię żeby Pis dał się tak łatwo od koryta odegnać.)
-
Jak każdego hack’n’slash’a. Zaklikiwanie potworów szybko się nudzi i jeśli gra się za długo w tego typu gry to szybko ma się dość. A co do samej gry to zainstalowałem i nawet chwilkę pograłem, ale jakoś nie biorą mnie tego typu gry. Wole prawdziwe RPG. A grafika, na którą tu niektórzy narzekają cóż mi się podoba to chyba jedyna klimatyczna cześć tej gry. Taka trochę old shoolowa ale fajna.
-
tos mi teraz pojechal po ambicji... ale jak to sie mawia: to Twoj osad i Twoja racja (a jak wiadomo racja jest jak... pewna czesc ciala)... >>>Dobra już miałem powiedzieć, że wcale takim oszołomem nie jesteś jak twierdzi Nasil, ale nie będę cię bronił, bo widzę, że dalej nic nie kapujesz. to i tak wiecej niz wiekszosc chrzescijan... ostatnio jak gadalem prywatnie z kims na temat wiary, >>>Nie będziemy ściemniać bo to ze mną gadałeś. to wyszlo iz owa osoba uwaza, ze Szatan ow zajmuje sie podkladaniem nog starym dewotkom i uczeniem chlopcow masturbacji, byle tylko zrobic na zlosc Bozi... nie musze dodawac, ze uwazam owa wizje za zalosna, prawda? >>>Wiesz sam sobie dośpiewałeś to o podkładaniu nóg dewotką i masturbujących się chłopcach. Ja takiego czegoś nie powiedziałem, ale cóż… Jak zwykle dokonujesz nad interpretacji. wymordowanie zapewne kilku tysiecy niewinnych dzieci (ostatnia plaga), zabicie milionow ryb (plaga bodaj druga), zsylanie zaraz na zwierzeta (wszak niewinne), namawianie do synobojstwa w imie wlasnych kaprysow, pozwolenie na zabicie dzieci Hioba z tego samego powodu, z apokryfow to jeszcze mordowanie dzieci Lilith (no ale przeciez demony sie nie licza), fundowanie Narodowi Wybranemu co jakis czas kataklizmow, straszne skurczysynstwo wyrzadzone Mojzeszowi na koniec jego sluzby (ale w imie zasady), nawolywanie Narodu Wybranego do mordowania kobiet i dzieci (sugeruje poczytac w jaki sposob Izraelici zajmowali "Ziemie obiecana"), Potop (takze wywolany z powodu urazonej dumy, by zgladzic aniolow i ich dzieci, a przy okazji ludzi, ktorzy zdobyli zbyt wielka wiedze), co jeszcze - wygnanie z Raju pierwszych ludzi (nie dlatego, ze zlamali jego wole, ale dlatego, ze stali sie mu rownymi) i jako wisienka na szczycie tortu szykowanie globalnej Apokalipsy... ale to sa oczywiscie tylko takie male klapsy majace cel wychowawczy - spoko, ale w naszej kulturze cos takiego ma zdaje sie nazwe ludobojstwo, tudziez holocaust... I oczywiście nie zrozumiałeś ani słowa z tego, co ci napisałem wtedy. Cóż nie ma sensu się więcej produkować. Sam do końca się nie znasz a udajesz takiego co wszystko wie i rozumie kim tak naprawdę jest Bóg. Na koniec jedno pytanie. Do ciebie i do tego drugiego jak mu tam? Na jakiej podstawie sądzicie, że to szatan jest tym dobrym? Nawet, jeśli na ziemi będzie wam dzięki niemu lepiej nie znaczy to wcale, że po śmierci dalej będzie dla was taki miły.
-
Światu może i nie, ale jemu - owszem Stary a kim że ty jesteś żeby decydować, co komuś szkodzi a co nie? „Kto jest bez winy niechaj pierwszy żuci kamień” Mówił a oni go nie słuchali tylko się przechwalali że tacy mu są wierni.
-
Co innego świadkowie odstawiający szopkę. A co innego grupa błaznów próbująca się pokazać przed kamerami. A taką grupę tworzą niektórzy posłowie zasiadający w nowej komisji (głównie ci z koalicji).
-
A mi się wydaje, że to jednak prawda przynajmniej w przypadku kobiet. Bo faceci chyba jednak mogą być 100% hetero lub homo. Czemu uważam ze kobiety są bi? Wystarczy je poobserwować. Uściski, całuski, przytulani między sobą i to nawet między tymi, co to mają chłopaka. Zresztą czy słyszeliście żeby hetero facet powiedział o innym facecie, że ten to ma niezłe ciało, albo gdybym był babką to bym się z nim przespał? Nie. A kobiety potrafią dość często walić takimi tekstami. O i nie chcę wszczynać dyskusji na ten temat. To są tylko moje subiektywne obserwacje. Jeśli ktoś się z tym nie spotkał to widać ja po prostu mieszkam w dziwnej okolicy. Fajne motto. Sam kiedyś w jednym ze swoich postów pisałeś, że jeśli ktoś robi coś źle to nie ma powodu żeby mu tego nie powiedzieć. Cóż ja uważam, że taki seks bez uczuć to jest coś złego. Bo co innego, jeśli ktoś miał nawet dajmy na to 5 czy 10 partnerek/ów, ale każdą/ego kochał tylko ze coś nie wyszło i uczucie prysło a co innego, jeśli jest to zbieranie trofeum. A biseksualiści aktywni, (bo do tych, którzy się decydują na jedną stałą opcję choćby nawet miało się okazać, że po nieudanym związku zmienią ta opcję na przeciwną to mi bynajmniej nie przeszkadzają) są właśnie dość dobrym przykładem takiego przypadkowego seksu, z kim popadnie. Cóż jest to sprawa mojego wychowania ze mam takie a nie inne podejście do tych spraw i jakoś nie widzę powodu by to zmieniać. A co do moich marzeń to bynajmniej nic takiego mi się nie marzy, bo jestem świadom, iż w dzisiejszych czasach tylko totalne baby jagi albo niektóre niepełnoletnia jeszcze są dziewicami no a ani jedne ani drugie nie są w moim kręgu zainteresowań. Ale zdecydowanie dziewczyny, które zgadzałyby się na „to tylko znajomość na jedną noc” tez w moim kręgu zainteresowań nie są. No, ale nie będziemy tu rozmawiać o moim typie kobiety (może kiedyś jak na Fosie by taki temat wypłynął, ale zdecydowanie nie tu i nie dziś). Broń Boże! Są przecież instytucje rodzin zastępczych, które bardzo dobrze sprawdzają się na zachodzie. Szkoda, że u nas wciąż jest ich za mało. Jeśli ci chodzi o miłość w stylu Hollywood. Taką z setkami pocałunków, ochów, achów i codziennie przynoszonymi kwiatami. To faktycznie ona nie istnieje. Jeśli zaś chodzi ci miłość na zasadzie wzajemnej przyjaźni, szacunku i wierności oraz umiejętności wybaczania. To cóż zmartwię cię taka miłość jak najbardziej istnieje aczkolwiek jest to rzadkość. Ale np. moi dziadkowie zarówno jedni i drudzy są dowodem na to ze taka miłość istnieje. Ale to czy do takiej miłości doszło można zweryfikować dopiero po latach związku, więc te dwadzieścia lat to trochę za mało żeby odczuć taką miłość na własnej skórze. I na koniec pytanie. Czy my jeszcze gadamy o aktualnościach? Przecież ostatnio nie było żadnej parady równości ani wystąpień wszechpolaków.
-
W tym rzecz, że te ułatwienia to są przywileje mające ułatwić dwojgu młodych ludzi założenie rodziny (takiej z dziećmi). A jak wiadomo homoseksualista dziecka mieć prawie na pewno nie będzie (chyba, że się poświęci dla sprawy i zrobi to z osobą płci odmiennej). Tak, więc jestem przeciwny zawieraniu małżeństw przez homoseksualistów. Co innego gdyby prowadzono oficjalne konkubinaty których jedynym przywilejem była by możliwość dziedziczenia po partnerze i dowiedzenia się o jego stan zdrowia w szpitalu (bo może to zrobić tylko bliska rodzina). A ja jestem przeciw. I nie chodzi tu tylko o wytykanie palcem, które omawiał Nasil. Kiedyś może się okazać, że nie ma już homofobów i czy wtedy znikną wszystkie przeciwwskazania żeby pozwalać homoseksualistą adoptować dzieci? Otóż nie. Bo jeśli już mamy jakieś dziecko oddać do adopcji to w grę nie wchodzi tylko i wyłącznie status materialny danej rodziny i to czy zapewnią dziecku lepszą edukację. Chodzi przede wszystkim o wychowywanie. Z tego powodu adoptować nie mogą nie tylko homoseksualiści, ale i pary, które są za stare i osoby samotne. Bo jeśli mamy oddawać dziecko w czyjeś ręce to musimy je oddać w najlepsze możliwe, czyli jakąś młodą parę, która ma siłę to dziecko wychowywać i najlepiej żeby to była para hetero, bo to zapewnia prawidłowy rozwój. Dziecko ma przykład zarówno męski jak i damski co bardzo pomaga w późniejszych relacjach między ludzkich i zawieraniu własnych związków.

