-
Zawartość
795 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Mordimer Madderdin
-
Cóż, jeśli to jest prawdziwe to sam nie wiem, co o tym myśleć. Ale bardziej mi to wygląda na jakiś żart, choć zdjęcie może i jest prawdziwe to wcale nie wyklucza tego, że ktoś sobie takie coś wykonał i sfotografował dla jaj. A nawet, jeśli to jest prawdziwe zdjęcie a nie fotomontaż oraz nikt nie robi sobie jaj to i tak prawie na pewno nie jest to statek obcych raczej jakiś dziwny eksperyment naszych rodzimych naukowców. :twisted: :twisted: :twisted:
-
I tutaj jest właśnie problem! Może powinno się kazać zbrodniażom płacić za wszystko co robią (zaciągaliby kredyty w bankach, a w efekcie mieliby naprawdę roztitititi życie (i to wcale nie kosztem państwa!)), ha? Widzisz bo ja uważam że oni powinni ten dług odpracować ciężką fizyczną pracą i nie mówie tu tylko o jakiś łapówkarzach i złodziejach ale a może nawet przedewszystkim o mordercach gwałcicielach pedofilach itp. bo ile potencjalnie cennych dla społeczeństwa osób nigdy się społeczeństwu nie przyda bo jakiś psychol tak bardzo zbabrał im życie że prędzej sami kogoś zabiją niż zrobią coś dla ogóły. Każda śmierć to strata nie tylko dla rodziny ofiary ale i dla całego społeczeństwa bo nigdy nie wiadomo ile kożystnych rzeczy mogła by dana osoba dla tego społeczeństwa uczynić. Tak więc różni psychole powinni odpracować takie zbrodnie np. w kamieniołomach lub przy innej katorżniczej pracy tak po 16 godzin dziennie.
-
Każde życie jest lepsze od śmierci. Poza tym: Czy chcesz płacić, za to, żeby on mógł "cierpieć"? Popieram!!! Kara śmierci jest złym pomysłem. Co innego kamieniołomy (szkoda że to nie możliwe) taki drań powinien odrobić dług względem społeczeństwa. Bo jak pujdzie do więzienia to ma żarcie i spanko za friko i tylko się bardziej demoralizuje. Swoją drogą kto uznał że bardziej humanitarnie jest kogoś zabić np na krześle elektrycznym niż wysłać na ciężkie roboty?
-
Cóż tak, więc jednak dostałeś wyjaśnienie na lekcji fizyki i takie powinno ci wystarczyć, bo skoro nikt nie wie to tym bardziej nikt z tu zgromadzonych ci nie da odpowiedzi w sposób tak jasny i jednoznaczny jak twoja nauczycielka fizyki (nie potrzebnie zadajesz pytania, na które znasz odpowiedz). A poza tym ubliżasz mi pytają o coś, czego nikt nie wie. Co to ja niby nikt jestem???
-
The Elder Scrolls (seria)
temat odpisał Mordimer Madderdin na Smuggler w Dyskusje o Grach (PC i Konsole)
Minimalne bez problemu ale z zalecanymi klapa. Procek, Ram i karta graficzna za słabe :cry: . Cóż a ja teraz taki zadłużony. Cóż becie trzeba zacząć odkładać kase spłacić długi a gre na rynku wturnym kupić. (jak ktoś przejdzie już ją i zechce odsprzedać niech da namiary) -
Wiedźmin/Witcher (seria)
temat odpisał Mordimer Madderdin na Cardinal w Dyskusje o Grach (PC i Konsole)
Aż się słabo robi. [-X A co do samej gry to mam nadzieje że będzie dobra. Ale im dłużej ją robią tym mniej tej nadzieji mi pozostaje. Niby wiem że gra powinna się robić długo i bez pośpiechu ale mam wrażenie że twórcy gry są podobni do mnie tzn. nic nie robią tylko zapowiadają jakie to będzie fajne jak już to zrobią. -
Też to oglądałem nawed dwa razy A tytuł był chyba "Pleasant Vile" albo "Miasteczko Pleasant Vile" czy jakoś tak. W każdym bąć razie fajny film.
-
Teraz moja kolej. Jestem na świeżo bo wczoraj oglądałem film o wszechświecie więc mogę coś dodać do dyskusji. (jak by ktoś chciał to dziś na discoveri science jest powtórka o jakiejś 10 albo 11). Co do czarnych dziur to jest tak że jak się spotkają to tworzy się jedna większa czarna dziura (więcej materii skupionej w jednym punkcie daje większą wartość przyciągania). W centrum naszej jak i innych galaktyk jest nic innego jak mega żarłoczna czarna dziura która powoli pożera naszą galaktykę. Co do mojego wcześniejszego postu w którym komentowałem teorie jakoby to czarne dziury cofały czas. Napisałem ze skoro cofają to kiedyś muszą coś z siebie wypluwać i byśmy to zauważyli. Cóż okazuje się że wypluwają. Pojedyncze atomy. Zjawisko nazwane zostało parowaniem czarnych dziur. Nie znaczy to że czarne dziury rzeczywiście cofają czas. Ale przyznaje się do nie wiedzy bo rzeczywiście coś z siebie wypluwają. I jeszcze dwie uwagi jedna do 47 a druga do Pana Fetora. 47 może zacznij uważać na lekcjach fizyki takie sprawy jak grawitacja itp. są tam dość obszernie wyjaśniane (a przynajmniej powinny być). I do Pana Fetora. Ja też mam z ortografią na bakier i też się tego nie wstydzie ale widać innym panom super ortografiom to przeszkadza więc zrób jak ja i pisz posty w Wordzie.
-
Bo ja wiem jednak nie można powiedzieć że wszyscy politycy to idioci i że dali by się tak łatwo nabrać jakiemuś koncernowi farmaceutycznemu. A ONZ może i przekupne jest ale każdy kraj ma tam swoich przedstawicieli i napewno co najważniejsi politycy wiedzieli by że to ściema. Czyli jakieś zagrożenie być musi inaczej nie zachowywali by się tak jak się zachowują.
-
Tak tera czytam te posty i wpadło mi coś do głowy. Smuggler pisał ostatnio że nie wie co zrobić aby AR na 10 urodziny było leprze niż inne (przynajmniej tak jakoś pamientam). To może niech na ten jeden numer ustąpi miejsca innym członkom redakcji. Tak dla odmiany AR bez Smugglera za to z dwóch innych redaktorów poodpowiada na listy. Kto jest za ręka w góre :D/
-
No to jazda. Zacznę od nie dokończonej sprawy z 47. Powiedziałem że uważałem cię za bardziej rozsądnego bo po paru twoich wcześniejszych postach wydałeś mi się osobą rozsądną ale po tym poście w którym zacząłeś podważać dokonania wielu wybitnych fizyków ich odkrycia i obserwacje uznałem że się pomyliłem (co do twojego rozsądku). Cóż nawet ja jak się na czymś do końca nie znam to poprzestaje na powtarzaniu tego co wiem a nie neguje tego za wszelką cenę. A teraz co do powstania Wszechświata. Do dwóch już podanych teorii (tej o wszechświecie ciągle się rozszerzającym i kurczącym oraz tej o wszechświecie od którego oddzielają się inne wszechświaty) dodam jeszcze jedną którą nie dawno usłyszałem. Jest dość ciekawa choć nie wiele tłumaczy (dodam tylko że poza wszechświatem wcale nie musi być wielka pustka tak jak już wspominałem nicość jest raczej stanem nie występującym w znanej nam przyrodzie tak więc nie mamy powodu zakładać że wszechświat wyłonił się z jakiejś innej materii). Mianowicie widzieliście kiedyś gotującą się wodę? Powstają w niej takie bąbelki niby z nikąd niektóre zaraz znikają inne rozrastają się aż nie dojdą na powierzchnie i nie pękną. Ta teoria zakłada że to co otacza nasz wszechświat to taka nieskończona gotująca się woda (tak więc bez powierzchni na której bąbelki mogły by pękać) a te bąbelki to tworzące się wszechświaty. A teraz trochę o tym czasie. Tak jak mówiłem niektórzy twierdzą że nasz świat jest 4 wymiarowy i że czas jest czwartym wymiarem. A inni (właśnie ze względu na obserwacje podobne do tych jakie poczynił 47) uważają że czas nie jest czwartym wymiarem tylko sposobem postrzegania świata przez nasz umysł (tak więc raz wydaje się że coś trwa 2 godziny a coś innego 5 pomimo że obie te czynności trwają po 3 godziny) I teraz o podróżach w czasie jest kilka teorii. 1. Czasu niema to tylko nasz sposób postrzegania świata tak więc nie można podróżować w czasie. 2. To wymyślił Einstein: Czas jest związany z prędkością światła tak więc podróżując z prędkością światła (co jak sam uznał jest nie możliwe) mogli byśmy się przenieść w przyszłość (ta historia o dwóch bliźniakach jeden zostaje na Ziemi i się starzeje a drugi krąży po orbicie z prędkością światła a jak wraca po 50 latach to jest taki młody jak był przed podróżą) ale nie dało by się wrócić. I te dwie są oficjalne. A teraz kilka moich osobistych spostrzeżeń możecie się z nimi zgodzić lub nie. Jeśli widzicie jakieś luki w rozumowaniu to dajcie znać. 1. Czas może być liniowy. Znaczyło by to że: a) Można się cofnąć ale nie można nic zmienić ( to tak jak oglądanie filmów z wesela niby to widzisz ale nie zmienisz tego że twoja nowa żona się przewróciła i złamała nogę). B) Do przodu można się przenieść ale oznaczało by że nasza teraźniejszość jest też jak to nagranie z wesela tylko że my w nim jesteśmy i niestety już nic nie zmienimy. Błędy popełnione przez nas dawno temu kiedy nagranie było robione są nie do poprawienia i nasz los już jest z góry zapisany. c) Jeśli nie da się przenieść w przyszłość. Znaczy to że dopiero zapisujemy swoją historie. I jesteśmy tym pierwszym a to co zrobimy teraz będziemy skazani na odtwarzanie tego w nieskończoność. 2. Czas jest nie liniowy to znaczy że jest swego rodzaju kłębkiem nici. W każdej mili sekundzie rozpatrzone zostają wszystkie możliwe warianty zdarzeń dla całego wszechświata i z jednej nici zaczyna się nieskończona liczba nowych. Tak więc cofając się w czasie nawet nic nie zmieniając bieli byśmy wielkie trudności wrócić na naszą nić. Można wy było w miarę łatwo wrócić na jedną z miliardów podobnych w których nie zauważyli byśmy znaczących dla nas różnic bo np. jedyną było by to że czyjś kot został potrącony przez auto lub nawet tylko to że jakiś motyl został zjedzony przez pająka. Natomiast zmieniając coś mogli byśmy wylądować w świecie zupełnie innym. Lub po prostu przestać istnieć bo wysłało by nas do świata w którym nie ma dla nas miejsca. Natomiast podróżując do przyszłości zostali byśmy wysłani do jednego z nieskończenie wielu możliwych wariantów wszechświata. Natomiast powrót był by w 100% możliwy i to dokładnie do tej samej i takiej samej sekundy naszego życia z której wystartowaliśmy. Tak ja to widzę pod warunkiem że się da. Choć jestem zdania że jednak się nie da.
-
Ten jest dobry nie wiem czy go znacie ale jedno jest pewne co wrażliwsi nie będą już nigdy… No bo bym się zagalopował i spalił kawał. :lol: Diabeł złapał Polaka, Niemca i Ruska. Tak myśli co by tu z nimi zrobić i uznał że takich dusz jak te ich to ma już dużo więc da im szanse wypuścił ich z piekła ale straszliwie głodnych i mówi: -Wypuszczę was na zawsze jak zrobicie dla mnie jedną rzecz. W tamtym domu mieszka pewna staruszka. Stara z niej dewota więc chciałbym dorwać jej dusz. Pójdziecie do niej i zaoferujecie jej że zaspokoicie ją seksualnie za miskę jedzenia. Pierwszy wchodzi Niemiec. -Staruszko jestem tu aby zrobić ci dobrze za miskę jedzenia. Staruszka zdejmuje majtki a tam same strupy. Niemiec nie wytrzymał mało co nie zwymiotował i uciekł. Drugi wchodzi Rusek ale sytuacja się powtórzyła. No to kolej Polaka. Staruszka zdejmuje majtki a tam same strupy Polak już nie może prawie wymiotuje ale się przemógł. Zdarł strupy wywalił je przez okno i wziął się do roboty. Wychodzi po godzinie z miską ryżu i mówi do Niemca i Ruskiego. -Hej chłopaki mam jedzenie. Miskę ryżu. Na co Niemiec. -Wsadź sobie ten ryż!!! Ta pizza co ją godzinę temu przez okno wywaliłeś była tak sycąca że już nic nie zjemy. :twisted: :twisted: :twisted:
-
Cóż może się nie znam ale wydaje mi się że na każdym forum tak jest nawed na tym. Przykład: Tyle że na tych lepszych Moderatorzy działają na tyle sprawnie by tacy kolesie długo nie zabawili. Widać na Ant CDA Forum jeszcze się nie wyrobili w usuwaniu "nieżyczliwych".
-
Na wstępie powiem, że jak ktoś nie ma się czego czepnąć to się czepia mojej ortografii i tak jest w 75% ale rozumiem, że jest te 25% które rzeczywiście może o sobie powiedzieć mistrzowie ortografii i ich to po prostu denerwuje. Tak więc proszę ten post przeszedł najpierw przez Worda. Zacznę od sprawy z tymi wymiarami. Jeśli chodzi o nasz wszechświat to z tego co wiem jest ich 4 długość, szerokość i czas. Tak więc możemy poruszać się do przodu i do tyłu na lewo i na prawo w górę i w dół tylko jeśli chodzi o czas to możemy biernie w nim dryfować tak więc niektórzy twardo obstają przy opinii że czas wymiarem nie jest. Jest tylko wymysłem człowieka. Ja tam nie wiem mówię tylko jaki jest nasz (znaczy się ludzkości) stan wiedzy na ten temat na dziś. Co do równoległych wszechświatów to nic o nich nie wiadomo są to tylko spekulacje i domysły. Po prostu ktoś uznał że skoro nasz wszechświat nie istniał zawsze, miał swój początek i najprawdopodobniej będzie miał swój koniec i w takim razie ma też swoje granice to coś poza tymi granicami być musi. Najprostsza odpowiedź brzmi że inne wszechświaty i tyle (tym którzy uważają że „Nic” byłoby prostszą odpowiedzią pragnę przypomnieć że w naszym świecie nie ma takiego precedensu więc z punktu widzenia matematyki i rachunku prawdopodobieństwa oczywistsze wydaje się że jednak coś tam jest). Co to większej liczby wymiarów w innych wszechświatach to znów są tylko hipotezy i przypuszczenia. A teraz o tych obcych. Zacznę od przypomnienia że jestem gorącym zwolennikiem wiary w to że życie na innych planetach istnieje, ale za bezsensowne uważam to jakoby obcy mieli przylatywać na naszą planetę porywać ludzi i wchodzić w jakieś układy z rządem Stanów Zjednoczonych. A oto moje argumenty. Jedna z teorii spisku mówi o obcych którzy rozbili się na Ziemi i zostali złapani przez ludzi. Cóż skoro niby przybyli to znaczy że mają technologie lepszą od naszej tak więc czemu nie uwolnili swoich. Boją się nas? A poza tym po co mieli by nas odwiedzać i siedzieć cicho (choć nie niezauważalnie)? Podbój? Już byśmy o tym wiedzieli przecież według różnych doniesień są tu już od ponad 50 lat. To wystarczająco długo na dokonanie dobrego zwiadu. Dyplomacja? Hm… Jak na mój gust to słabi z nich dyplomaci skoro po złapaniu kilku ich „ludzi” (bo nie wiem jak to inaczej określić) nie obrazili się i nam nie dokopali. Może badania? Cóż najbardziej prawdopodobne ale wciąż by to znaczyło że słabi z nich badacze albo po prostu nas nie docenili bo gdybym ja był na miejscu takich badaczy to przede wszystkim zależało by mi na obiektywności badań tak więc starał bym się pozostać nie zauważonym (reakcja na moją osobę mogła by zachwiać obserwacje i doprowadzić do wywołania jakichś nietypowych zachowań). Zrozumcie mnie dobrze. Ja nie mówię że to jest tak do końca niemożliwe tylko na miejscu obcych to jak bym przyleciał na jakąś cywilizowaną planetę po krótkim okresie obserwacji (co bym wiedział czego się po miejscowych spodziewać) zaraz bym się ujawnił albo odleciał. W czasie owej obserwacji nie dał bym poznacz że tu jestem a jak już bym się zdecydował ujawnić to raczej nie wchodził bym w żadne podejrzane układy z wybrańcami tylko starał nawiązać szeroką współprace i wyminę kulturalno-handlową z całą populacją. Oczywiście im dłużej o tym myślę tym więcej dziwnych teorii przychodzi mi do głowy (niestety). Bo możliwe jest że chcieli zrobić właśnie tak jak ja bym zrobił ale im się nie spodobał więc chcieli odlecieć a tu nagle jakaś usterka kilku z nich złapano i teraz mają problem. Tylko czemu do jasnej cholery jeszcze ich nie odbili. Cóż jak dla mnie za dużo tu pytań i za mało odpowiedzi. A na wiarę to wybaczcie ale takich błahostek brać nie będę. Mogę wierzyć w prawa fizyki itp. Bo to potrzebne mi jest na co dzień aby zrozumieć otaczający mnie świat. Ale w obcych na naszej planecie nie uwierzę bo taka wiara nie jest mi potrzebna tylko bym się przez nią ośmieszał. Ale jak bym zobaczył na własne oczy takiego kosmitę (np. jutro przed domem jak się wybiorę na spacer z psem) to obiecuje że przeproszę wszystkich wierzących w obcych. Więc jak znacie jakiegoś kosmitę to pamiętajcie jutro u mnie przed domem. I jeszcze dwa małe PS. Ps. Do Black Pearl – Jak widzisz tu nie chodzi tylko o prawa fizyki ale może przede wszystkim o zdrowy rozsądek. Ps2. Do 47 nie powiedziałem że jesteś nie normalny ale że uważałem cię za bardziej rozsądnego a to jest różnica i mam nadzieje że ją dostrzegasz.
-
To i tak nie dowodzi że istoty materialne z krwi i kości są w stanie wyprzedić światło lub choćby się z nim zrównać prędkością. Być może jest jeszcze coś szybszego od światła czego jeszcze nie odkryliśmy ale to coś raczej w najmniejszym stopniu swoją budową nie przypomina nas inaczej już dawno byśmy coś takiego zaopserwowali. Nie chodzi o to że gdyby ciocia... Bo nawed gdyby byli niematerialni to w tedy: Po co by im były jakieś tam spodki? Niby jak mogli by ich złapać i trzymać w strefie 51? i Niby jak mielibyśmy ich zobaczyć, zdać sobie sprawe z tego że tu są? Ta cało nie materialność nawed jeśli jes możliwa (czego nie wiem więc nic nie będe wykluczał) to i tak nie tłumaczy tych teori spisku głoszonych przez różnego rodzaju oszołomów.
-
Zgadza się Gost naprawde przydaje się w tym AR. Szkoda tylko że narazie Smuggler traktuje go jak starzyste czy coś w tym stylu bo jak zauważyłem to Ghost tylko się dopisuje do komentarzy Smugglera a można by mu było dać samemu odpowiedzieć na pare listów żeby się co najwyżej potem Smuggler dopisał pod taką odpowiedzią.
-
Jeśli można to mam mały komentarzyk do tych przemyśleń jakie publikowane są w Gamewalker (nie wiem czy to odpowiednie miejsce ale mimo wszystko napisze tutaj bo do oftopiku chyba nikt z redakcji nie zagląda żeby to tam zobaczyć i byćmożę powtóżyć MacAbrze). Chdzi mi o to co napisał MacAbra o tragedji w Katowicach. :arrow: Generalnie zgoda że śmierć jednej osoby w wypatku samochodowym jest tak samo tegiczna jak np. Pana XY w Katowicach i że telewizja zamiast tylko trąbić żeby dawać na pomoć ofiarą mogła by sama coś dać. Ale nie moge się zgodzić z tym że politycy nie potrzebnie tam pojechali i łazili po gruzowisku itp. Cóż taka jest rola polityków żeby tak robić i jak pokazuje przykład wielu krajów takie działania są mile widziane przez opinie publiczną. Polityk poprostu musi zareagować i to nie z zabiurka jakimś pismem urzędowym ale na miejscu pzred kamerami inaczej wyjdzie na bezdusznego biurokrate. Więcej by stracił w oczch opini publicznej nie jadąc na miejsce (tym bardziej że TV zrobiło by z tego dodatkową sensacje) noż stacił w oczach tych i tak już nie zadowolonych malkontentów. Nie żebym lubił i popierał naszych polityków ale akurat w tej sytuacji to co zrobili niektórzy z nich było w pełni zrozumiałe. Ps. A co do samej telewizji to ta tak zwana czwarta władza jest równie parszywa i zakłamana jak pozostałe trzy.
-
NO to poszaleli z tą teksańską masakrą i pojechali po 47 ale dobrze mu tak bo głupoty gadał. Film był nawed nie zły choć czasy się zmieniły wiele żeczy poszło do przodu i dlatego może nie do końca dobrze że zrobili remake, może jekaś kontynuacja była by leprzym pomysłem (ale tylko może). Ja natomiast chciałem dodać że dość miło wspominam inny z tego typu filmów mianowicie Piątek 13. Pomimo że więcej się na nim śmiałem z niektórych zachowań tych nastolatków to jednak film uważam za dobry. Może nawed warto było by nabyć wszystkie części na DVD? :arrow: A teraz z troche innej a możę jednak nie do kończ innej beczki. Co śądzicie o filmie Klucz do koszmaru? Mam okazje obejżeć a nie wiem czy warto oglądać. Ps. O i bym zapomniał co do tego wychodzenia i sprawdzania co się stało. To ludzie dzielą się w tym przypatku na dwie grupy. :arrow: Tchurze zwani również rozsądnymi (jak usłyszą coś podejżanego i ich zdaniem groźnego to się schowają i mają nadzieje że to ich nie znajdzie choćby się potem miało okazać żę to była tylko mysz albo inne małe zwierzątko). :arrow: Głupi zwani również Odważnymi [To ponąć według powiedzenia do nich świat należy] (zawsze idą sprawdzić czy ten podejżany dzwięk to realne zagrożenie czy tylko coś niegroźnego szkoda tylko że czasami okazuje się że warto było zostać w domu i siedzieć cicho) Ci pierwi nie raz narażą się na śmieszność ci drudzy narażają się na śmierć (za to żadziej niż ci pierwsi na śmieszność i umżeć można tylko raz a pośmiewisko zrobić z siebie na całe życie :? ). Hm... Jak sądzisz to jakiej grupy TY należysz?
-
Ach toche mnie nie było a tu pztrze i widze że niektóży o mało nie pozabijali się o te prawa fizyki . A teraz kolej na moje 3 grosze: :arrow: Cóż jeśli chodzi o te prędkości światła to one się nie kumulują. Przeprowadzono kiedyś taki eksperyment wystrzelono wiąske światła dwa razy raz zgodnie z kierunkiem obracania się Ziemi a drugi raz w kierunku przeciwnym i za każdym razem pomiar był jednakowy znaczy że światła nie da się przyspiezyć. Z drugiej strony czytałem że kiedyś naukowcy wystrzelili impuls świetlny do specjalnego użądzenia pomiarowego i najpierw maszyna zarejestrowała że impuls opuścił maszyne a dopiero potem że do niej wszedł ale słyszałem o tym tylko raz i pewno poprostu komputer się pomylił ale cień szansy istnieje. Ale itak istoty materialne takie jak my lub ewentualni obcy światła nie wyprzedzą bo jak wam wiadomo E=M*C^2 a to znaczy że sbliżając się do prętkości światła potrzeba wiele energi i wzrasta masa tak więc nie przeżyli byśmy tego. A nawd gdyby to światła raczej nie da się wyprzedzić i tyle jeśli mi nie wieżycie to gratuluje właśnie okazało się że uważacie się za mondrzejszych niż najwybitniejsi fizycy tego świata. Ja tam wiem że z fizyki to orłem nie jestem i dlatego wieże im na słowo. Wy raczej też. Skoro fizycy mówią że się nieda to widocznie coś w tym musi być skoro się nie da. :arrow: A co do tego tekstu o grawitacji to to nic nie zmienia może nie znamy jeszcze dokładnie wszystkich przaw fizyki ale one i tak są takie same dla całego naszego wszechświata nawd ewentualne anomalia są podpożądkowane tym prawom (tylko nie dokońca to jeszcze może rozumiemy) w myśl regóły że wyjątek potwierdza regółe. :arrow: I ostatnia sprawa to wy wszyscy wieżący w te teorie spisku, że obcy są na ziemi że kontaktują sie z USA, że w strefie 51 są statki obcych i może nawed żywe okazy, że obcy porywają ludzi. PODAJCIE MI CHOĆ JEDEN SENSOWNY I WIARYGODNY ARGÓMENT ZA tylko tu pojawia się pytanie co może być sensowne i wiarygodne dla ludzi którzy pomimo braku jakiegoś specjalnego wykształcenia w kierónku fizyki prubują podważać teorie tej że fizyki i uważać że wiedzą lepiej niż niektóży najwięksi uczeni tej planety. No chyba że ktoś z fas ma tytół Proresora Habilitowanego Inżyniera Fizyki, Astronomi lub jakiejś innej pokrewnej dziedziny. Wtedy zwracam honor. PS. 47 uważałem cię za rozsądniejszego ale cóż. Ludzie to tak wspaniałe istoty że sawsze potrafią zadziwić, zaskoczyć czymś i wprawić w osłupienie szkoda że z regóły w sposób negatywny :? .
-
Nie wierze!!! Czy zdajesz sobie sprawe że prawa fizyki są takie same dla całego wszechświata bo jeśli tak to tacy kosmici musieli by mieć swoją planete bardzo blisko Ziemi i to bardzo blisko. I teraz po pierwsze gdyby tak było to na świecie jest wielu amatorów poszukiwania żecia na innych planetach SETI i osoby współpracujące z tą organizacją już dawno by coś wykryli i ujawnili. Przecież takich osób jest mnóstwo z tego co wiem wystarczy stałe łącze żeby nawiązać z nimi współprace i pomagać im w poszukiwaniu sygnałów radiowych z innych gwiazd. Ale oni nic nie znaleźli. Tak więc w popliżu nie ma nikogo. Mogą istnić jacyś kosmici w dalszym wszechświecie ale jak niby mieli by dotrzeć do Ziemi??? Prawa Fizyki mówią nie da się. Do tego potrzeba prętkości więkrzej niż światło a to jest nie możliwe, lub tuneli czasoprzestrzennych, a to nie wiadomo czy jest możliwe ale nawet jeśli jest to potrzeba by na to olbrzymich ilości energi. Tak więc żadni obcy nie są w stanie dotrzeć na Ziemie tak jak my nie będziemy w stanie jej opuścić (a przynajmniej nie będziemy w stanie opuścić naszego układu słonecznego). Obcy na ziemi to bujda na resorach i tyle. Jeszcze raz powtarzam że UFO istnieje ale są to poprostu nie zidentyfikowane obiekty latające co w cale nie znaczy że są obcego pochodzenia (tajne samoloty itp)
-
Coż naprawde trzeba się zgodzić z tą opinią to jest bardzo dobry film zwłaszcza jak na romansidło ale fabuła jest naprawde dobra. Pomimo tego że jest to głuwnie film o miłości to nawed pod koniec filmu (tak około 3/4), gdzie z reguły w tego typu filmach wszystko zaczyna się klarować i zmieżać do happy endu, tu naprawde wciąż miałem wrażenie że ktoś jednak zginie i heppy endu nie będzie ale czy miałem racje czy się pomyliłem tego już nie zdradze. Ale naprawde warto i macie na to już kolejny głos.
-
Z tego co wiem to od H5N1 do hiszpanki wystarczy tylko możliwość przenoszenia się z ludzi na ludzi. Ten wiróz już jest prawie identyczny. Pocieszające jest jedno że Hiszpanka nie zabiła wszystkich zarażonych. Odpowiednie leczenie i (co w czsach epidemi hiszpanki było najważniejsze) odporność organizmu (w tedy nabywana głównie przez wcześniejsze chorowanie na grype oczywiście w stopni nie wyniszczjącym za bardzo organizmu) dawały szanse na przeżycie. Ja dodam do tego że dziś mamy szczepienia które nawd jeśli nie uchronią zawsze przed zwykłą grypą to i tak złagądzą jej objawy tym samym wzmacniając odporność a do tego znacznie leprze leki. Ja szczepie się rególarnie od kąd tylko pamiętam i mimo to grype też już przechodziłem tak więc może nie jestem otporny ale sądze że wrazie co to mam szanse na przeżycie. Wam też radze zacząć wzmacniać swoją odporność. Jeszcze nie jest za późno.
-
Cóż moim zdaniem jeden z leprzych filmów w tym gatunku (tzn. Horrorów z nastolatkami i psychopatą w rolach głównych) Fajne efekty specjalne. Tytółowy dom (i zresztą całe miasteczko z filmu) został specjalnie wybudowany na potrzeby filmu i to autentycznie z wosku. I już choćby za to że twórcy się tak postarali warto obejżeć. Film ma jeszcze u mnie plus za względny rozsądek nastolatków którzy zamiast krzyczeć i uciekać a do jako takiej obrony zabrać się na końcu jak to się dzieje w więkrzości tego typu filmów sość szypko orjętóją się co jest grane i starają się bronić. Nie wszyscy bo nie wszyscy (w końcu jakiś trup być musi) ale jednak. Mały minus tylko za to że gra tam ta K***A Paris. :evil: I tak od siebie chciałem polecić wam dwa filmy które ostatnio widziałem. :arrow: Holigans (dokładnej pisowni nie pamętam). Dobry na sobotni wieczór jak nie ma się nic leprzego do roboty. :arrow: Trener. Naprawde dobry film o koszykówce (i całej reszcie tego co amerykanie lubią dodawać w filmach o sporcie i tródnej młodzieży). Dobry na niedzielne popołudnie zwłaszcza jak w sobotni wieczór ma się coś leprzego do roboty . Oba filmy a są lekkie (no może nie do końca) i przyjemne do oglądania. Nie jest to jakieś ambitne kino ale czasami właśnie o to chodzi.
-
Zaczne od drobnego wstępu. Na temacie "Pytania do redakcji" rozwineła się mał dyskusja na temat Firmy Blizzard jej gier i innych produktów (np. ksążki) temat jest dość obrzerny i ciekawy ale dla własnego bezpieczeństwa nikt go za bardzo nie rozwijał bo się CormaC wściekał że Offtopic się robi. Tak więdz może by dać tu jakiś temat poświęcony Blizzardowi i jego produktą książką grą itp. Tak żeby to było w jednym miejscu. Na dobry początek można by przenieść te pare postów z "Pytania do redakcji" na ten nowo utworzony temat. A jeśli temat samego Blizzarda jest zbyt wąski lub mało interesujący to może by tak ogólnie o przemyśle związanym z grami. Wiecie takie coś jak za drogie gry marne opakowania. Ciekawe filmy o grach dobra ksiązka o grze i przy okazji coś dla domorosłych twórców gier.
-
Ha... No nie wiem czy się śmiać czy płakać. Widziałem nie dawno ten film i ja z kolei odradzam wszystkim. No chyba że ktoś lubi idiotycznie pogmatwaną fabułe dziwne zwroty akcji i nieprawdopodobne umiejętności azjatów (oczywiście mówie o głupich akrobacjach i scenach w stylu sceny końcowej). Ja wiem Nie to ładne co ładne ale to co się podoba ale jednak odradzam. Za to Piła 2 ostatnio oglądałem ten film i polecam wszystkim których nie mdli na widok krwi i lubią sęsownie pogmatwaną fabułe.
