-
Zawartość
795 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Mordimer Madderdin
-
No wreszcie jakaś 10 bo dawno nic jej nie dostało. I na dodatek 10 dla Oblivion’a. Moim zdaniem zasłużenie. Wprawdzie w grę nie grałem (sprzęt za słaby) ale widziałem grę w akcji u kumpla i do dziś żałuje że mój komp tego nie pociągnie.
-
Specyficzne to mało powiedziane. Zgadzam się. :twisted: Rysunki Lenca jakoś lepiej mi podchodzą niż tego drugiego kolesia. Kim on wogóle jest? Może jestem jakiś głupi czy coś ale rysunków tego jak mu tam... Błażeja Wiśniewskiego w około 50% nie kapuje. Hm... ale to tylko moje subiektywne zdanie co nie?
-
Troche prawdy w tym jest wczoraj całe przed południe złaziłem po kioskach i wszędzie to samo "Nie ma" i "Nie ma" myślałem że to opuźnienie z ich winy bo się po świętach (_!_) ruszyć nie chciało więc sprawdziłem jeszcze raz pod wieczorem ale wtedy znowu "Nie ma" i "Nie ma" pół dnia zmarnowałem. :x
-
Znowu idiotyczne bieganie po mapach i klikanie myszką na setkach bezmuzgich przeciwników? Obowiązkowo z glupim i oklepanym scenariuszem? Dziekuje postoje:/ Eee... przesadzasz. Podstawka wprawdzie denna była ale dodatki to już inna palra kaloszy. A poza tym NWN2 to już inni ludzie robią. Znowu przesada. Obie gry są dobre i w obie gra się przyjemnie. Owszem Disciples nieco bardziej mroczno klimatyczne ale i tak te serie są prawie równe sobie. I prosze bez takich mi tu, że "Prawie robi wielką różnice". Bo nie aż tak wielką.
-
Naprawdę dobre. :twisted: Zna ktoś linki do innych epizodów. :?: :?: :?:
-
I po raz trzeci. Memento naprawdę warto obejrzeć. Ciekaw jestem ilu z was zrozumie go za pierwszym razem a ilu będzie potrzebowało kolejnego podejście (mi udało się za pierwszym przynajmniej tak mi się wydaje). A na dodatek pomimo faktu, że film wymaga trochę myślenia to zawiera też w sobie dawkę humoru. Tak, więc jest dość przyjemny. Polecam. A poniżej przedstawiam sposób, w jaki ja zrozumiałem film tych, co już widzieli zapraszam do dyskusji.
-
No fajnie dawno mnie nie było i widzę, że mnóstwo ciekawych tematów mnie ominęło. Cóż wypadałoby to nadrobić. Co do tych spisków z WTC to przemilczę nie zapominajcie ile ludzi tam zginęło trochę za dużo jak na celowe działanie U.S.A. . A co do sprawy z zaawansowaną cywilizacją to na pewno nie istniała żadna cywilizacja na ziemi poza cywilizacją ludzką. No chyba, że byli na tyle rozwinięci, że byli w stanie uciec z Ziemi i pozacierać za sobą wszystkie ślady. A co do ludzkiej starej (przed Egipskiej) i dobrze rozwiniętej (ale bez przesady góra na poziomie trochę lepszym od Egipcjan choć wcześniej niż Egipcjanie) cywilizacji to jest bardzo prawdopodobne że takowa istniała. Gdzie? Na Atlantydzie (tylko się nie śmiać). Oglądałem nie dawno film dokumentalny, w którym pewien naukowiec przedstawia dowody, że taka cywilizacja istniała na jakiejś (nie pamiętam dokładnie nazwy) wyżynie w Ameryce Południowej. Rzeczywiście zostało z nich bardzo, ale to bardzo nie wiele i trudno się kapnąć, że tam coś było, ale co najciekawsze to rozmieszczenie owych resztek ruin dość dobrze pasuje do opisu budowli w Atlantydzie. Niestety ślady wskazują na to, że ta ówcześnie najlepiej rozwinięta cywilizacja została najechana i zgładzona przez inną znacznie bardziej barbarzyńską cywilizacje (jak zwykle). Tych, który czytali dzieło bodajże Platona o Atlantydzie lub mniej więcej się orientują, o co w nim chodziło muszę zmartwić Platon w znaczący sposób wyolbrzymił i wyidealizował ową cywilizacje jednak sam fakt, że ją znał i opisywał wskazuje na to, że był to lud dość rozwinięty jak na owe czasy i zdolny do przebycia Atlantyku. Co do samego Egiptu i piramid oraz Sfinksa to raczej mitem są wszystkie spiskowe teorie o pomocy obcych lub o tym ze to kto inny wybudował. Oni naprawdę to potrafili a jak by ktoś się bliżej zainteresował ich kulturą to szybko znajdzie dobrze opisane sposoby, jakich używali Egipcjanie o budowy piramid. Trzeba zauważyć, że wiele z nich było nieudanych szczególnego pech miał drugi faraon budujący piramidy (Snefru czy jakoś tak) zafascynowany pierwszą piramidą schodkową zaczął budować swoją piramidę (niestety pierwszy projekt był ciągle ulepszany, bo Egipcjanie wierzyli, że nie można skończyć piramidy przed śmiercią Faraona i w końcu się zaczął walić) ruiny stoją do dziś druga piramida wprawdzie lepsza i przypominająca już te o płaskich bokach też była nie wypałem, ale Faraon się nie poddał i w końcu wybudował swój grobowiec, w którym spoczął a dzięki wielu jego próbą Egipcjanie opracowali techniki niezbędne przy budowie piramid. Co do Sfinksa to został on wyrzeźbiony a nie wybudowany. Egipcjanie już wcześniej rzeźbili Sfinksy tyle że zwykłe małe i raczej przenośnie aż w końcu któryś Faraon wpadł na pomysł (genialny w swej prostocie) że za jego panowania zostanie wyrzeźbiony w skałach Egiptu największy Sfinks w historii były z tym problemy (stąd dziwnie wydłużone ciało Sfinksa) ale jak widać udało się. W tym momencie chciałem polecić wszystkim kanał Discovery Civilization. A na koniec zostawiłem zagadnienie roku 2012. Z tego, co mi wiadomo to wielu wróżbitów na ten okres przepowiada kataklizmy, może historie o końcu świata zatrzymaniu się Ziemi itp. to brednie, ale inne przepowiednie mogą się sprawdzić (choć osobiście mam nadzieje że nie). Z tych co bardziej prawdopodobnych: Okres wielkich kataklizmów (czego symptomy widać już dziś: powodzie, tornada, tsunami, trzęsienia ziemi) o którym powiem jedno „Efekt cieplarniany” i w świetle tego zjawiska oraz wielu już dziś obserwowanych kataklizmów wydaje się to możliwe. Trzecia wojna światowa i tu znów jeden komentarz uwiarygodniający tą możliwość. U.S.A. oni już dziś mają swoją wielką wojnie z terroryzmem (co nie jest głupie bo terroryzm trzeba zwalczać) tyle że bardziej chodzi o ropę i wpływy. Na dodatek Iran lada moment będzie miał bombę atomową i Stany zjednoczone już dziś poważnie myślą o prewencyjnym zbombardowaniu Iranu swoimi głowicami atomowymi. No to by było na tyle.
-
A.L. zwrócił uwagę na smutną prawdę w polskich kinach (a przynajmniej w większości z nich). Ludzie nie idą na film tylko idą się nażreć!!! Taka prawda. Ze swojej strony dodam, że i na to jest patent (nie zawsze skuteczny, ale jednak czasem działa). Mianowicie, jeśli już tak bardzo chce się iść na jakiś bardzo popularny film jeszcze nie daj Boże „dla dzieci” to najlepiej chodzić pod sam koniec tzn. w ostatnim tygodniu grania danego filmu a nie zaraz po premierze. Wtedy szansa, że będziemy stanowić góra jedną piątą widowni jest bardzo, ale to bardzo duża. Zdarzało mi się, że miałem całą sale kinową dla siebie lub jeszcze jednej osoby siedzącej na tyle daleko, że nawet nie zwracałem na nią uwagi. Jedyny problem, że te ostatnie seanse z reguły są o mało dogodnych porach, ale nie ma nic za darmo.
-
Ostatnio wybrałem się do Epiku a tam zauważyłem ciekawe a może przede wszystkim przerażające zjawisko. Jeszcze kilka lat temu tak z 2 -3 mogło się wydawać że gry powoli acz sukcesywnie będą tanieć. Przykłady takie jak Spell Force nastrajały optymistycznie. Tymczasem stało się coś zupełnie odwrotnego!!! Ostatnio większość nowych dobrych gier przekracza cenę 100zł!!! Przykłady tj. Oblivion (kolekcjonerska 159zł a zwykła 139zł) Civilization 4 (129zł a po polsku 100zł) i wiele innych nowych produkcji. Nawet starzejące się i przereklamowane Simsy 2 po trzech (jak nie więcej) dodatkach nadal utrzymują wysoką cenę ponad 100zł. Toż to skandal. Przecież gry miały tanieć aby piractwo się mniej opłacało. A tu co? Kicha i tyle. Ja naprawdę nie rozumiem tych dystrybutorów przecież na zdrowy rozsądek wychodzi, że to się raczej nie sprzeda. Nie w Polsce panowie, ale oni dalej swoje i zamiast tanieć gry drożeją i drożeją. :? :? :? :-k :-k :-k
-
„Szalony weekend” film naprawdę wart polecenia jeśli ktoś chce się pośmiać. Po prostu trzeba zobaczyć. Chyba że masz bardzo wrażliwy gust a do spraw seksu podchodzisz jak pan Roman :twisted: . Ale dla całej reszty… Po prostu musicie zobaczyć. POLECAM.
-
Z całym szacunkiem dla 2pac’a ale on rzeczywiście do tego tematu nie pasuje. Natomiast Elvis jest tu jak znalazł. Na pewno zgodzi się ze mną masa oszołomów, którzy uparcie twierdzą, że widzieli jak w ich ogródku wylądowało UFO i wysiadł z niego Elvis wraz z zielonymi ludzikami i duchem dziadka. :lol: :lol: :lol: To taki mały żart i przytyk w stronę tych, którzy naprawdę wierzą że Elvis żyje. Bo tak w ogóle to Elvis jak i inny muzyk martwy lub tym bardziej żywy pasuje tu jak pięść do oka. =; {|= :-$
-
Proszę was czy mógłby mi ktoś podpowiedzieć jakąś dobrą funkcje generującą liczby losowe? Ale nie tą tylko jakąś inną bo ta nie do końca spełnia moje oczekiwania. Jak umieszczę dwie lub więcej takich funkcji jedna pod drugą to wynik pierwszego z losowań ma wpływ na wyniki pozostałych. Dokładnie wygląda to tak: Pierwsza funkcja losuje normalnie jakąś liczbę od, 1 do 6 ale jak wylosuje parzystą np. 2 to następna losuje już tylko liczby parzyste natomiast jak pierwsza funkcja wylosuje liczbę nieparzystą np. 3 to mamy analogiczną sytuacje. Tak więc proszę… NIE!!! JA BŁAGAM!!! Pomóżcie. EDIT:Oczywiście chodzi o C++. Na początku nie dopisałem bo chyba każdy by się domyślił ale na wszelki wypadek…
-
Smuggler tylko pokazał palcem :? No to z tego co wiem na 99% Hut ma na imie Tymon tak więc pewno i Smektala (albo raczej Smektała) ma na nazwisko. Chyba że mają tam jeszcze jednego Tymona co to się do stopki redakcyjnej nie da wpisać.
-
Widzisz Ja od kina wymagam przede wszystkim rozrywki, jeśli jest coś więcej to ok a jeśli nie ma nic poza rozrywką to też spoko. A i co do poszczególnych filmów to zależy, w jakim kontekście je postrzegamy. Coś może być dobre, jeśli się spodziewamy, że takie będzie lub złe, jeśli tak się do tego nastawimy. I właśnie o to mi chodziło, kiedy porównałem to wasze ciągłe narzekanie na filmy do utyskiwań na pełne wersje w CDA, przecież są dobre, ale jednak zawsze ktoś narzeka. Czemu bo się spodziewał więcej, ale znaczy to tylko tyle że nie podszedł do sprawy realnie i wyobrażał sobie nie wiadomo co. A jeśli szukam czegoś ambitnego to idę na prawdziwą sztukę do teatru lub biorę się za książkę. A co do tego fragmentu o mojej ortografii: Po pierwsze jestem dyslektykiem (nie jakimś dysmózgiem/leniem jak to często niektórzy postrzegają tylko prawdziwym dyslektykiem) do tego mam dysgrafie i dysortografie. Po drugie udowodniłeś, że jak ludzie nie bardzo mają, o co się mnie czepiać to się czepiają tego. A czemu tak? Bo po trzecie ten jak i już wiele poprzednich moich postów napisany został w Wordzie!!! :twisted:
-
Przeczytałem i powiem że jest to bardzo przekonujące. Być może dojdzie kiedyś do tego że jedynym niezbędnym źródłem energii do szybkiego poruszania się będzie tylko nasz mózg. A co do zdjęć UFO to kilka postów niżej pisałem co jest na rzeczy z UFO (UFO, Niemcy, ZSRR i U.S.A.). A co do zdjęć duchów to nigdy nie są prawdziwe zdjęcia. Duchy może i istnieją ale mało prawdopodobne żeby dało się je zobaczyć, odczuć lub sfotografować. Bardziej przekonujące jest to że to nasz mózg płata nam figla.
-
Nie wiem jakie Monachium jest bo jeszcze nie oglądałem ale jeśli leprze od „Terminalu” to znaczy że mi się spodoba bo „Terminal” był dobrym filmem. Ale odnoszę wrażenie że wy często za dużo spodziewacie się po filmach (marudzicie jak ci kolesie którzy liczą na leprze pełniaki w CDA). Przecież takie filmy z reguły mają dotrzeć do przeciętnego widza. Cóż kino ambitne rzadko puszczane jest w Multikinach. Nie narzekał bym że liczyłem na coś ambitniejszego i głębszego bo gdyby to było ambitniejsze to wielu by nie załapało. Chociaż może ja was przeceniam może wy po prostu też nie załapaliście???
-
Na dobrą sprawę wymyślenie własnej Mitologii i jakiegoś innego świata nie jest takie trudne. W końcu ludzie do dziś wymyślają miejskie mity i historie o UFO (to taka nasza współczesna Mitologia). Każde dziecko to potrafi. Znacznie trudniej jest umieć to potem przekazać tak żeby ktoś to chciał czytać, żeby to miało sens tak zwane ręce i nogi. Tak to już jest nie lada sztuka ale wymyślanie własnego świata mitów jest dość powszechne w śród ludzi nawet współcześnie.
-
Hmm ale czy np w takim Cannibal Holocaust chodzilo o bezsensowna przemoc i sadyzm?! Tam jednak mielismy pokazane jak to bialy czlowiek moze byc mniej cywilizowany niz indianie mieszkajacy gdzies w buszu. Oczywiscie nie ma co tu porownywac skali scen gore, ale jednak brutalnosci nie byla calkowicie bezsensowna (jak np w takim Guinea Pig). A przeciez przed Pasja bylo mase filmow, ktore traktowaly o zyciu i smierci Jezusa i jakos zaden nie posiadal tylu krwawych scen. Ja sie trzymam tego ze jest to film gore, a ze przekazuje cos wiecej niz bezsensowna przemoc, to tylko plasuje go gdzies blisko szczytu w hierarchii. Cóż wchodzimy tutaj na grząski grunt określania gatunków filmowych do filmów będących na pograniczu. Kilka postów temu ktoś (już nie pamiętam kto) pisał że Horror „Underworld” go zawiódł. No spoko tylko że to nie był horror a film akcji. Kiedyś dwóch moich kumpli prawie się posprzeczało o to czy „Mumia” to horror czy film przygodowy. Wszystko zależy od nastawienia. Ty uważasz „Pasje” za film z gatunku Gore. Ok. spoko ale dla mnie ten film był raczej filmem historycznym. To zależy od podejścia. „Pasje” odbierałem jako bardzo dokładne ukazanie prawdziwej historii a to że niby w innych filmach o życiu Jezusa nie było tyle krwawych scen… Cóż Mel Gibson wykazuje się dbałością o szczegóły i realizmem w swoich ostatnich filmach, teraz ma zamiar kręcić jakiś film o Indianach (albo już nakręcił) w którym gadają w ich ojczystym języku w „Pasji” też mówili po hebrajsku, grecku i w łacinie, Tak więc dla mnie to jest dbałość o wiarygodność przekazu. A elementy gore? Cóż to tylko uzmysławia jak okrutnie obeszli się z Jezusem jego oprawcy.
-
Dobrze ci się wydaje. Co nie znaczy że teraz inni nie mogą kontynuować jego badań i przy okazji odkryć coś takiego. I pozatym nie chodziło mi o właściwości pola elektromagnetycznego ale o fakt wpływy tego pola na ludzki umysł i na odwrót.
-
Oj widzę że nie ma co. Temat utkwił w martwym punkcie (swoją drogą Pan Fetor ma jakiś taki talent do pisania ostatniego postu w temacie który za chwile ma stanąć na czas pewien np. Mitologia) i pewno nie prędko by się ruszył ale jestem tu by to zmienić. Nie tak dawno oglądałem ciekawy program który w dość racjonalny sposób wyjaśniał kilka nadprzyrodzonych zjawisk z jakimi mamy czasami do czynienia. Tak ogólnie chodziło tam o to że za wszystko odpowiedzialne są fale elektromagnetyczne itp. Jak zapewne wiedzie część naszych zmysłów jest głównie wyczulona na fale tj. wzrok (światło to fale) i słuch. Jeden z naukowców zauważył ciekawą zależność że te wszystkie nawiedzenia przez duchy mają miejsce z reguły w okolicach w których występują silne (a przynajmniej silniejsze niż zwykle) fale elektromagnetyczne na podstawie tego wysnuł teorie jakoby to te fale były odbierane przez nasz mózg i błędnie interpretowane w postaci przewidzeń i dziwnych dźwięków (co z kolei nasza świadomość interpretuje jako duchy, UFO itp.). A najlepsze w tym wszystkim jest to że badając to zjawisko zauważył że zdarzają się przypadki kiedy do standardowych przesłyszeń i zwidów dochodzą przemieszczające się przedmioty. W tym momencie akcja została przeniesiona do innego naukowca który dokonał innego interesującego odkrycia. W czasie badań nad swobodnym transferem prądu (w powietrzu i bez kabli) zauważył że jak pozostawi włączone urządzenie (do emitowania fal elektromagnetycznych) wycelowane np. w ścianę to przedmioty w jego otoczeniu zaczynają lewitować i to nawet te które z reguły tego nie powinny robić (np. plastikowe butelki) przy czym dzieje się tak tylko jak jakiś człowiek jest w pomieszczeniu. Wynika z tego że nasz mózg ma ciekawe umiejętności których jeszcze nie jesteśmy w stanie kontrolować (być może są jeszcze za słabe bo dopiero kształtują się w procesie ewolucji). I co wy na to?
-
Ciekawie się zrobiło to też się wypowiem. Co do filmu o gejach to nie byłem i raczej nie pójdę. Czemu? Po pierwsze to do gejów osobiście nic nie mam, nie opluwam na ulicy jak idą trzymając się za ręce, nie uciekam jak dowiaduje się że ktoś jest gejem, ale po prostu uważam że tolerancja tolerancją a promocja to coś z zupełnie innej beczki. Podsumowując tolerować jak najbardziej, promować na pewno nie!!!. [-X Jeśli idzie o „Pasje” to nie wiem jak można ten film nazwać gore. Gore kojarzy mi się głównie z bezsensowną przemocą i sadyzmem natomiast „Pasja” hm… w „Pasji” chodziło zdecydowanie o coś zupełnie innego niż pokazanie cierpienia. Pokazane zostało poświęcenie i właśnie to mnie tak wzrusza w tym filmie. :cry: Natomiast filmy o Janie Pawle II to już zdecydowanie przegięcie. Mam do tego człowieka szacunek ale jakoś zbytnio go nie opłakiwałem. Zresztą nie jestem jedyny inni po prostu udają a ja nie. Mieszkam w Częstochowie i powiem wam jak wyglądała Jasna Góra w czasie żałoby narodowej. Nie licząc starych dewotek przesiadujących w kościołach to reszta wyglądała tak. Ludzie zrywali się z pracy i szkoły żeby niby iść opłakiwać papieża na Jasnej Górze a potem część w ogóle nie docierała (udawali się do domu) a część piknikowała sobie na trawnikach przed Jasną Górą i podziwiała widoki (w miejscowej budce z lodami obrót wzrósł prawie czterokrotnie). Tak samo teraz jest z tymi filmami. Ludzie idą żeby zmarnować czas przeznaczony na prace lub naukę a popkorn sprzedaje się lepiej. Może to dla niektórych być smutne ale jest w 100% prawdziwe. :-$ :-$ :-$
-
Hej mam pytanie (wole je zadać tu bo gdzie indziej mogło by się to źle skończyć). Kiedy będzie następny przeciek? Pytam z czystej troski bo jak się szybko nie pojawi to może się okazać że 1/4 forum bana dostanie . Było by troche skoda co nie? Choć z drugiej strony to może sobie zazłużyli. Tak czy inaczej kolejny przeciek rozwiązał by sprawe choćby na czas pewien. Ps. O i tak przy okazji to czemu zamknięto "Mam pomysł na grę"??? :-k
-
Jak cały czas pozostajemy w temacie spodków itp. To mam ciekawą rzecz do przekazania. Mianowicie oglądałem dziś ciekawy program, który w interesujący i dość sensowny sposób rozwiązuje tajemnice latających talerzy. Po pierwsze okazuje się, że taka technologia (a dokładniej zjawisko fizycznie ją umożliwiające) została odkryta już przed II wojną światową. Polega to na tym, że powietrze z nad spodka jest zasysane pod ten, że spodek pozwalając mu się unosić a nawet zawisnąć swobodnie w powietrzu. W raz z wybuchem II wojny światowej Hitler zainteresował się tym zjawiskiem i zaczął budowę latających talerzy to właśnie one miały być jego „cudowną bronią” na szczęście nie zdążył i wszystkie spodki, które wyprodukował zostały pospiesznie zniszczone przed przybyciem armii czerwonej. Potem wybuchła zimna wojna i na nieszczęście U.S.A to ruscy pierwsi dobrali się do Niemieckich naukowców i zaczęli tworzyć swoje prototypy. Stąd pierwsze doniesienia o UFO w stanach na początku lat 50. Amerykanie byli nieźle wystraszeni groźbą inwazji ZSRR tak, więc aby nie szerzyć paniki wśród obywateli zaczęto wmawiać ludziom (poprzez książki i kino), że to nie ruscy tylko jakieś inne stwory z obcej planety. I udało się. Po jakimś czasie i Ameryce się poszczęściło odbili ruskim głównego naukowca odpowiedzialnego za latające talerze i rozpoczęli produkcje własnych. Ale miały one wady (wcześniejsze modele Niemców i Rosjan pewno też je miały) tak, więc rozpoczęto prace nad tajnymi trójkątnymi samolotami. Latające spodki są prawdo podobnie produkowane do dziś, ale system napędu został w znaczący sposób zmieniony. I to na tyle. Z tego programu wynika, że nie ma żadnych obcych są tylko tajne projekty wojskowe. Jedyne moje wątpliwości wzbudza fakt, że skoro są tajne to skąd twórcy programu tyle o tym wiedzą. Ale właściwe przedstawieni zostali liczni świadkowie, którzy twierdzą, że brali udział w konstruowaniu UFO. Tak, więc wydaje mi się to bardziej prawdopodobne niż to, że UFO to przybysze z innej planety.
-
Podpisuje się pod twoim punktem widzenia i treści postu, ten film jest wypaśny, praktycznie można do niego wracać i za każdym razem człowiek się uśmieje o ile nie jest uczulony na role Raperów i humoru reszta musi obejżeć Ja nawiązując do How High polecam Soul Plane to jest dopiero komedia występują tu ( w drugorzędnych rolach ) Snoop Dogg i Methodman, ale zabawa jest równie dobra co przy How High - Samolot ze spinerami, Snoop za sterem, dyska, basen w samolocie i inne skecze które nie będą zrozumiane przez wszytskich No nie powiedział bym. Ja jakoś nie jestem uczulony na raperów a ni na nic innego ale film mi się wybitnie nie podobał. marna kopia "Wiecznego studenta" (mase nawiązań) tyle że w Afroamerykańskiej wersji. Jednym słowem podruba.
-
O tak Memento to jet naprawde dobry film. Momentami zabawny ale przedewszystkim sensacyjno kryminalny. Głuwny bochater ma to samo co ta dziewczyna z filmu "50 pierwszych randek" tylko że jemu pamięć kasuje się mniej więcej co 15 minut. A film opowiada o dążeniach tego kolesia (przypominam pamięć kasuje się co 15 minut) do znalezienia zabujcy swojej żony. I nie zdradze wielkiej tajemnicy jak powiem że mu się to udaje. A czemu nie zdradze? Bo film został nakręcony w ciekawy sposób tak jakby od końca. Więdz widz jest w podobnej sytuacji co głuwny bochater. Nie wie co się działo 15 minut temu. Naprawde warto bo film jest ciekawie nakręcony.

