-
Zawartość
540 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Posty napisane przez tomek_forumowicz
-
-
O nie!To znaczyłoby koniec grania w te piękne gry które stają się twoim drugim światem...Tyle sztuk złota...znaczy pieniędzy wydanych na nie...
Apropo-ja słyszałem w telewizji o globalnym ociepleniu, lodowce się roztopią a poziom wody światowej podniesie się (nie krzyczeć!) O CAŁE 5m.!!!!!! :shock: Więc po co studiować, uczyć się itd.? :lol:Swoją drogą inna sprawa...ciekaw jestem co się stanie, jeżeli w 2012...nic się nie stanie - nie będzie wielkich fal tsunami, lodowce się nie roztopią, elektryka nie padnie, nie przylecą kosmici i nie objawią się całemu światu, a ludzie nie przejdą w "wyższy stan świadomości" czy czwartą gęstość, nie zmienią swojego nastawienia do świata...czyli wszystko będzie po staremu.
Znając życie najpierw będzie(biorąc pod uwagę kosmitów i zmiany w ludziach) gadanie, że nie jesteśmy gotowi etc. Natomiast jeżeli weźmiemy historyjki o katastrofach, to będzie, że zostało to źle wyliczone...no i tak to się będzie kręcić, pewnie po 2012(przy założeniu, że nic znaczącego się nie stanie) dostaniemy kolejną datę końca świata.
Jak Wy myślicie, co będzie jeżeli w grudniu 2012 nic się nie wydarzy?
Tzn. mam tu na myśli co będzie z wszelkimi ludźmi, forami internetowymi(jeżeli nadal będą istnieć) które zahaczają o tematykę AD 2012.
-
Cóż...z rokiem 2012 związanych jest tyle teorii, że ciężko jednoznacznie powiedzieć teraz co jest prawdą, a co fikcją. Kiedyś przeczytałem, że Słońce w owym roku może przejawić taką aktywność, że w stronę Ziemi poleci fala impulsu elektromagnetycznego, przez który po prostu "zawali" się cała elektronika, dane z twardych dysków się wykasują, maszyny przestaną działać. Oczywiście oznaczałoby to niezły chaos. Podobno już kiedyś taka aktywność naszej gwiazdy się zdarzała, ale w dawnych czasach cywilizacje nie były zależne od satelit, komputerów, sieci etc.
Przebiegunowanie też jest prawdopodobne, ale wątpię aby powodowało ono coś groźniejszego od problemów z kompasem
. -
Może to głupie ale moja teoria jest taka: Na Ziemi mogły żyć bardzo scywilizowane istoty. Możliwe, że potrafiły przewidzieć jakiś kataklizm i uciekły na inną planetę albo po prostu wyginęły. Możliwe też to jakieś ufoludy nawiedzały naszą planetę i parę z nich zginęło tutaj.Ziemia swoja lata już ma, więc zawsze jest możliwość, że miliony lat temu - choćby przez krótki okres czasu - istniała tu inna cywilizacja. Wprawdzie z naukowego trudno jest to sprawdzić(aktualnie), ale jeżeli ktoś wierzy w proroctwa etc., to dla przypomnienia tekst ze strony www.paranormalne.pl, dotyczący Ojca Pio:
Św. Ojciec Pio podaje nam jeszcze jedną ważną i przełomową informację, jakże zbieżną z odkryciami archeologicznymi i teoriami naukowców. Mianowicie, że w minionej, dalekiej przeszłości na Ziemi kwitły wspaniałe Cywilizacje. Stały one na znacznie wyższym poziomie intelektualnym i technicznym niż nam współczesna. Dlaczego więc znikły i jakby ślad po nich zaginął? Ojciec Pio mówi, że to wskutek pychy wybuchały ogromne konflikty z użyciem przerażającej broni. Dokonano takich zniszczeń, że człowiek powrócił do kamienia łupanego. Minęło setki tysięcy lat. Ewolucja, filozofia, religia i nauka dokonała tego w czym obecnie żyjemy.Jeden fragment mnie ciekawi tutaj:
jakże zbieżną z odkryciami archeologicznymi i teoriami naukowcówKtoś wie o jakichś KONKRETNYCH odkryciach archeologicznych związanych z tym, że przed nami istniała inna wysoko rozwinięta cywilizacja?
Oczywiście historię kul sprzed ~3 miliardów lat z Afryki i tym podobne rzeczy znam, ale to nadal nie jest 100% konkret(choć na pewno sprawa godna uwagi).
Co do "ufoludów"...cóż, nie mam zamiaru zaraz wyjeżdżać z jakąś spiskową teorią, jakoby to rząd ukrywał istnienie istot pozaziemskich, ale pamiętajmy, że gdzieś tam mogły się ukształtować cywilizacje, które rozwinęły technikę na tyle, aby móc podróżować na naszą planetę. Nawet sam wyżej wymieniony Ojciec Pio(jeżeli wierzyć zawartym na tamtej stronie informacjom) opisywał:
Z innych objawień św. Ojca Pio (nieżyjącego od 1968r) dowiadujemy się, że na jednym z księżyców Jowisza - tam gdzie jest woda (nie mówi konkretnie, który to księżyc), istnieje Życie i Cywilizacja. Wskazuje, że to jedyne miejsce w Układzie Słonecznym, poza Ziemią, gdzie jeszcze znajduje się Cywilizacja Techniczna. Kiedyś kontakty ziemian z nimi były częstsze. Dysponują bardzo wysokimi zdobyczami technologicznymi. Posiadają szybkie statki kosmiczne itd. Życie ich jest jednak zdecydowanie inne od naszego.Wiem, wiem - można się czepić, że przesłania duchownego to nie są wiarygodne źródła informacji(tzn. nie dla wszystkich)...ja osobiście nie jestem wierzący, ale niezwykłe czyny Ojca Pio są bardzo liczne, więc i jego słowa można traktować wiarygodnie - no ale to się wszystko okaże w przyszłości.
-
Ja mam pytanie nie tyle typu "czy gra w ogóle ruszy", chodzi o coś innego.
Gra Medieval Lords z tego CDA...przykład z misji treningowej - na najwyższych ustawieniach w 1024x768 gra "chrupie" i to dosyć mocno, najczęściej blisko wody, lasu czy wiosek/feudalu...więc praktycznie cały czas. Dobra, więc zmniejszam detale, rozdziałke i inne bajery do minimum. Sytuacja prezentuje się nieco lepiej, ale nadal w wyżej wymienionych momentach/miejscach gra potrafi przyciąć. Sprawy by nie było, gdyby nie fakt, że mój sprzęt raczej spełnia wymagania:
AMD Sempron 2200+;
1024 MB RAM;
Radeon 9550 128 MB;
Sam nie wiem co o tym myśleć - Czy komp nawet na minimum za słaby, może kiepski engine gry...chętnie bym przeczytał wypowiedzi ludzi którzy mają styczność z tą gra, choćby po to, aby dowiedzieć się jak ona im chodzi...
Gra wydaje się być fajna, ale co z tego, skoro jest praktycznie niegrywalna...
-
Mr.Blue - Alerz nje ma za co pżeprarzać, karzdy morze popełnić błont.
Będę musiał o czaszkach z rogami coś poszukać. Natomiast stożkowe głowy - cóż, zabiegi kształtujące czaszkę są znane od wielu lat, praktykowali to chociażby Indianie(ot, taka "wizytówka" plemienia), ale fakt, że te z filmiku są nieco większe(ale wątpię aby dziecko rodziło się z taką głową).
Czytałem kiedyś, że istniała rasa/plemię(?) długouchych, wysokich ludzi, którzy mieli sześć palców i dość "długie" dłonie - posążki takich ludzi można było znaleźć zarówno w kulturze starożytnego Egiptu jak i w Ameryce prekolumbijskiej.
-
Szkielety z filmiku to fake - czyli tak, jak przypuszczałem, a teraz to przynajmniej pewność mam(niezbyt pasowało mi parę szczegółów, ale przyznam, że montaż całkiem niezły), jedynie zastanawia mnie czaszka z rogami(aż takie zmodyfikowanie czy to po prostu rzeźba?).
Jeżeli chodzi o poszukiwania - jedną z takich stronek paranormalnych już znam. Natomiast przyznam, że jeżeli chodzi o proroctwa etc. to z bliżej mi nie znanych powodów to jakoś tak unikałem materiałów związanych z Biblią. Jednakże co do samych gigantów, to jeżeli mają oni także coś wspólnego z Nibiru i Annunaki, to nie zdziwię się, jeżeli w to wszystko wplątana zostanie Agharta, Plejadanie, Reptilianie i kto wie co jeszcze...ale zacznę od samego początku i zobaczę co za rzeczy uda mi się odkryć
.Co do kryptozoologii - IMO to bardzo ciekawa sprawa, nie mówię tu o odrywaniu nowych gatunków pająków czy innego robactwa
, ale o w miarę dużych stworzeniach - wbrew pozorom JEST możliwe, że duże stworzenia ukrywają się przed wzorkiem człowieka(wymieniać nie trzeba), zresztą inne dziwne stwory też. -
Dobra, przynajmniej starałem się przeczytać ten artykuł. Jest w nim od groma i jeszcze więcej legend, mitów, baśni etc. o olbrzymach wywodzących się z różnych części świata. Natomiast jest tylko raptem kilka opisanych znalezisk archeologicznych, a także kilka przypadków w których to ludzie widzieli tychże gigantów żywych na własne oczy w obrębie ostatnich ~500 lat(czasy kolumbijskie, a także XIX wiek jeżeli dobrze wyczytałem). Miałem nadzieję na jakieś zdjęcia, jednakże żadnych nie ma, ale według tekstu wzrost olbrzyma to zwykle 2.5 do 3.5~4 metrów, plus ekstremalne przypadki, gdzie taki osobnik mógł mieć wzrost nawet do 8 metrów.
Bolączką tego artykułu jest to, że nie ma żadnych dodatkowych linków - autor dał więc wprowadzenie do całkiem ciekawego zagadnienia, ale poszukiwania czegokolwiek na ten temat pozostawił czytelnikowi...poza tym tekst porusza głównie problematykę pojawiania się gigantów w różnych kulturach(od małych plemion po wielkie starożytne cywilizacje), ale nie próbuje wyjaśnić ani ich pochodzenia, ani w ogóle nie stara się sprawdzić, czy takie istoty istniały. Właściwie to autor owego eseju niewiele wtrąca swoich przemyśleń na ten temat, nie ma też przedstawionego stanowiska naukowców i archeologów na ten temat(no dobra, może coś tam było, ale na ile to pewne jest to nie wiem).
Powiem tak - olbrzymy to kolejna "rzecz", która powtarza się w przekazach/mitach/legendach różnych plemion, a nawet starożytnych cywilizacji(tak samo jak legendy o "świetlistych miastach" i wielkich wybuchach które je zniszczyły, przez co zamieniły się w mroczne rejony, co można usłyszeć w przekazach różnych plemion Indiańskich czy u Aborygenów)...poza tym same znaleziska, trochę tego mimo wszystko było, jeżeli wierzyć temu esejowi, ale zastanawiają mnie też te szkielety z filmiku, tzn. miejsca w których zostały odkopane i sam fakt, czy takie odkrycia miały miejsce.
Myślę, że jest to ciekawe zagadnienie, któremu można się przyjrzeć nieco bliżej
. -
Mr. Blue - Chodzi chyba o nefilimów, a nie o neofolimów

http://pl.wikipedia.org/wiki/Nefilim - jeżeli ktoś chce trochę dokładniej;
Co do filmiku - rogi i dziwne kształty czaszek to jeszcze nic niezwykłego, natomiast same olbrzymie szkielety...chętnie bym zobaczył więcej zdjęć czy jakieś artykuły/informacje na ten temat...po prostu jest to dla mnie nowość, i
nie wiem co tak do końca o tym myśleć. Przede wszystkim filmik jest krótki i słabej jakości, przez co ja nie jestem w stanie zweryfikować prawdziwości zdjęć...bo jak się ma umiejętności i odpowiednie programy to nie takie rzeczy by można było wyczyniać...ale chcę wierzyć, że to nie fake, ale wiadomo - wiara może i góry przenosić.
-
Idealna dziewczyna...cóż, nie można chyba wypisać jaka powinna być dla ogółu, ponieważ każdy ma inne gusta...dla mnie to po części standard, czyli powinna być ładna, inteligenta, niższa ode mnie
i podzielać moje poglądy, zainteresowania...no dobra, żeby jej chociaż nie przeszkadzały.Poza tym w przeciwieństwie do niektórych kolegów, nie gustuję w opalonych niemal na złoto jak kurczak z KFC imprezowiczkach, wolę typ urody bardziej...elfi(?), tzn. nie wiem jak to dokładnie określić, najlepiej to chyba obejrzeć Władcę Pierścieni aby zobaczyć o co mi chodzi
...notabene, jestem niemal pewny, że właśnie taką znalazłem(a znać, to znałem ją od dawna, ale jakoś teraz..."przejrzałem" na oczy, ale ja głupi byłem
).Lord Obol - Czy tak bardzo chcesz dostać kolejnego warna albo bana? Do Tau nic nie mam, ale do głupawych postów tak

-
Lord Bobol - Nikt samolotów nie ukradł, właściwie to nikogo w nich nawet nie było(technologia "Global Hawk"), a sam atak był spreparowany przez rząd, aby mieć pretekst do interwencji na Bliskim Wschodzie i - co oczywiste - położeniu rąk na polach naftowych, a że przez to zginęło kilka tysięcy niewinnych ludzi to inna sprawa...
Pan_Feanor - Dokładnie, NOL(UFO) kojarzy się od razu z kosmitami, ale tak na dobrą sprawę może to być ziemski samolot, który nie wszedł do normalnego użytku(heh, badania Strefy 51
), lub wszystko inne, czego nie możemy w danej chwili zidentyfikować...czyli UFO to MOŻE być statek pozaziemski, ale NIE musi nim być
...naukowcy III Rzeszy mieli trochę tych ciekawych obiektów, a wiele z nich próbowali wcielić w życie naukowcy USA, dlatego też latają takie a nie inne samoloty(no nie wszystkie, ale część). -
FCBarca4ever - Ogólnie ta sprawa to temat-rzeka, ale jest pewna rzecz: mianowicie jeżeli już ktoś ma ten komputer który pozwala mu na zagranie w najnowsze tytuły, to kasę na niego musiał mieć. Jeżeli ktoś ma tylko to minimum potrzebne do życia, to - uwierz mi - nawet nie myśli o konsolach czy komputerze nadającym się do gier. Wielu ludzi, którzy proszą o cracki czy seriale to pewnie gracze, którzy o całym tym rynku większego pojęcia nie mają, tzn. myślą, że by musieli zgłupieć aby zapłacić 100 czy więcej złotych za grę, więc ściągają z neta bądź kupują na giełdzie. Idąc ich filozofią to Gothic 3, Carbon czy wszystkie inne gry powinny kosztować góra 20 złotych, bądź powinny być rozdawane za darmo.
Chodzi o to, że nie ważne ile ktoś zarabia, a czy jest uczciwy - można mieć willę z basenem, chodzić w markowych ciuchach,a z gry mieć zassane z torrenta, ponieważ taki ktoś ma gdzieś to, że ludzie przez jakiś rok pracowali nad danym tytułem etc. Można też żyć skromnie, nie mieć kasy na X gier za 100zł miesięcznie, ale nadal kupować oryginały, ponieważ ktoś wie, że to, że samemu się nie ma pieniędzy nie znaczy od razu, że kradzież jest przymusem...kolega Art powyżej dobrze to opisał(także i na swoim przykładzie). Od siebie też mogę dodać - nie kupuję gier za 100~130 zł, ale nie ściągam piratów...jeżeli jakaś gra mi się podoba, a nie mam na nią kasy,to mogę poczekać jakiś rok czy dwa aż stanieje, bądź samemu zadbać o pieniądze na ową...o dziwo, uczciwie też grać można
.To nie jest miejsce na kolejna jalowa dyskusje o piractwie i polskich realiach ekonomicznych - CormaC
Fakt, przyznam, że zapomniałem się. Jeżeli ktoś ma chęci na prowadzenie dalszej dyskusji na ten temat, to możemy przenieść się do odpowiedniego wątku.
-
Hobby - cóż, dużo pewnie tego nie będzie:
Gry komputerowe - Czasem jednak denerwuje mnie, że znajomi proszą mnie o porady dotyczące sprzętu, a ja się na nim po prostu nie znam(ot takie założenie, że jak lubi gry komputerowe to od razu i na sprzęcie o wszystkim innym się zna). Głównie cRPG'i, hack'n'slashe i FPS'y.
Muzyka - Raczej "cięższe" brzmienia(rock, metal), chociaż jeżeli jakiś utwór mi się podoba to nie zwracam uwagi na gatunek. Ulubionych zespołów nie mam, ale lubię posłuchać czegoś od Children Of Bodom lub Disturbeda, swego czasu słuchałem Lordi, ale mi przeszło
.Teorie spiskowe, niewyjaśnione zjawiska, etc. - Głównym źródłem artykułów jest zapewne znana niektórym strona paranormalne.pl - szczerze mówiąc to wszelkie zamieszczone tam informacje traktuję z pewnym dystansem, ale pewne rzeczy potrafią jednak wzbudzić autentyczną ciekawość, a nie chęć doczytania zabawnej bajeczki.
Tak btw. - Zauważyłem, że dziś stuknął rok pobytu na FA, sam się zastanawiam jak tyle wytrzymałem

-
Kolejne info i szkriny z Shivering Isles...muszę przyznać, że po raczej średniawych mini-addonach i takim sobie Knights of the Nine(według opinii, sam nie grałem
) szykuje się bardzo dobry dodatek. Mam nadzieję, że nowy teren gry będzie dosyć duży, a wszystkie te fantastyczne zbroje i bronie będą dostępne także dla gracza(vide dwa screeny które podał Ivo)...ogólnie jestem pewien, że ten dodatek będzie co najmniej dobry, ale wszystko okaże się dopiero za jakiś czas, gdy już Cenega weźmie się za wydanie owego(nie pamiętam, ale czy w jednym wydaniu mają być także poprzednie dodatki?).tUc - Właśnie, co jest w nich do bani? Może za mało akcji, zbyt rozbudowany świat? Dobra, idź sobie pograć w Diablo i Carbona.
-
Brawa dla pana powyżej :jupi: .
Otóż ja oglądałem film "Zabawy z bronią" i każdemu zagorzałemu przeciwnikowi Postala 2 polecam obejrzenie tego filmu. Ameryka to chory naród(jak pokazuje owy film dokumentalny), a wyżej wymieniona gra dobrze to obrazuje. Właśnie sama podstawka daje nam wybór i to jest "to"
.Właściwie to nie ma sensu się rozpisywać na ten temat: najpierw film, później gra - zobaczycie, że Postal 2 nie jest grą dla "małoletnich psycholi", a jest w nim spora dawka ciekawych rzeczy...że nie do końca wszystko wyszło jak trzeba, a dodatek to kompletna kicha? Cóż, shit happens, trzeba mieć nadzieję, że w kolejnej odsłonie wszystko już będzie zapięte na ostatni guzik.
-
Hehe czyli, dobrze, że nie miałem ochoty na obliviona. Gdyby porównać morrowinda do innej gry to jaka to by była?? Do gothica? (oby nie, nie lubię zbytnio gothica) Czy do czegoś innego?Zdecydowanie nie ma żadnych podobieństw do Gothica. Jeżeli by jednak porównywać, to...nie wiem do czego porównać
.Gra ma duży otwarty świat, ale mimo, że jest sporo broni i pancerzy(oraz klas postaci i umiejętności i innego stuffu) to ma (zresztą cała seria) nie tylko świetna fabułę, ale i dopracowaną historię świata - właśnie gromadzenie informacji na temat świata gry, wszelakie "kombinowanie" i eksploracja to atuty Morrowinda.
-
Czy w TES: Morrowind jest widok ttp? Jeśli tak to bym sobie go kupił, ponieważ ze względu na config kompa nie poszedłby mi oblivion.Jest, ale zupełnie jak w Oblivionie - raczej dla picu, ponieważ grać przy takim widoku za bardzo się nie da. Inna sprawa - kupuj Morrowinda śmiało, jak się wciągniesz, to nawet jak twój komp na maksymalnych udźwignie Obka, to długo przy nim nie posiedzisz, bo się okaże że jest po prostu biedniejszy od TESIII.
-
Skoro już chcecie koniecznie gocić się społecznie zróbmy sobie jakiś zjazd czy coś w tym stylu, dla największego gota usundujemy psp czy inną konsolę a potem zajmiemy się przeżywaniem naszego bólu i cierpień ;pOczywiście PSP w kolorze mrocznej czarno-czarnej czerni. Dodatkowo dostanie grę Medievil, a co. Skoro to jednak FoS, to mogą to pisać, tak samo jak może pisać jakiś forumowicz o swoich zainteresowaniach do wyrobów wieprzowych or something.
-
BTW: Czy znalazł ktoś w Oblivionie włócznię albo kuszę?Nie, ponieważ owych po prostu nie ma. Jak nie wierzysz to się zapytaj M'aiq'a
Łgarza

Poza tym jeżeli o sprzęt chodzi, to "czysty" Oblivion jest dużo biedniejszy od Morrowinda...ale patrząc na nadchodzące Shivering Isles, można mieć nadzieję, że dodane zostaną jakieś naprawdę ciekawe i oryginalne pancerze/bronie.
-
Ja nie twierdzę, że PC jest super i miażdży konsole, tylko wyśmiałem sytuację, kiedy porównuje się animacje strategii z grą akcji, co jest bzdurne totalnie.Widzisz, nie trzeba daleko szukać aby zobaczyć, że takie porównanie nie jest bzdurne. Wystarczy obejrzeć sobie animacje i cut-scenki z Company of Heroes. Inna sprawa, że pod tym względem CoH wcale nie jest jakimś tam wybrykiem - wystarczy poczekać, a się okaże, że można spokojnie porównywać gry z różnych gatunków...
Ale skoro tak bardzo chcesz: Guild Wars: Factions oraz, zwłaszcza, Guild Wars: Nightfall, Civilization IV: Warlods, HoMM V + dodatek, Cezar IV oraz Space Rangers 2 też stricte-RTS nie są.Można by się przyczepić, że te gry to dodatki/sequele i nic nowego nie wnoszą, ale fakt - są to dobre tytuły. Oczywiście inna sprawa, że najlepsze z tej stawki(GW F i N) to gry do rozgrywek multiplayer i póki co jest to właśnie jedna z rzeczy, która trzyma ludzi przy grach PC - możliwość gry przez internet. Jak wiadomo przeciętny zjadacz chleba(w naszym kraju) nie będzie się bawił w kombinowanie polegające na tym, aby móc grać na konsoli z innymi ludźmi, a ta sprawa przy kompach jest dosyć prosta.
Żeby tylko się nie okazała RTS-em z tworzeniem pokemonówTo jest jedna sprawa, natomiast drugi problem - W SPORE aktualnie nie ma jakiejś fabuły czy misji. Na dłuższą metę taki tryb rozgrywki nudzi i część ludzi może po tygodniu zafascynowania grą po prostu kliknąć "uninstall", bo w kółko powtarzanie tego samego schematu może zbrzydnąć(aktualnie wygląda to tak, że po osiągnięciu pewnego stopnia rozwoju jedyne co robimy to kolonizujemy planety i niszczymy wrogie rasy).
. Już jedna gra (Black and White) Molyneux okazała się RTS-em udającym boga. Bo co poza chowańcem i podnoszeniem czego się tylko da było w niej boskiego?Jeżeli źle zrozumiałem, to sorry, ale z tego wyczytałem, że to Molyneux jest twórcą SPORE - tymczasem tą grę robi Will Wright odpowiedzialny m.in. za The Sims. Jak by nie było całą reszta się zgadza - Black&White IMO był jak Postal 2, czyli po pierwszej godzinie zafascynowania grą i możliwościami jakie nam oferuje przychodzi nuda i monotonia.
Jak już przy "boskich" strategiach jesteśmy, to przypomnijmy sobie Populous 3: The Beginning. Gra, można powiedzieć, że nawet rewolucyjna, no i do tego bardzo grywalna i wcale się tak szybko nie nudziła...chętnie bym ją ujrzał w jakimś piśmie tak btw.
-
Tomek Forumowicz, dzieki Tobie odzyskuje wirę w ludzi, jestes [beeep]isty Very Happy XD naprawde nie spodziewałem się że wkońcu ktoś nie wyciągając marnych przykładów na siłę (Gothic 3 Sterna o lol) przyzna mi racjęDzięki, właściwie to się cieszę, że "przejrzałem na oczy" - jeszcze kilka miechów temu o konsolach nie chciałem słuchać, ale po podsumowaniu i przejrzeniu pewnych rzeczy po prostu obudziłem się, jeżeli mogę to tak nazwać XD.
... jeden wielki zastójPrzyznać trzeba, że gdyby nie pojawienie się PSX i Nintendo 64 i innych konsoli tejże generacji, to by było paskudnie z rynkiem gier PC. Przez pewien czas była pewna rywalizacja PC vs. Konsole, ale aktualnie całość sprowadza się do udoskonalania grafiki, niewiele jest tytułów naprawdę dobrych na komputery. Natomiast gdyby nagle cała masa gier z konsol pojawiła się na pecety, to były by one prawdziwym objawieniem
.Naprawdę gdybyś był panną to już bym Cie na gg o kotleta napastował.Żeby tak panny z mojej okolicy podzielały te zainteresowania(gry, ale wcale nie mam na mysli zachwycania się Carbonem
), to bym był wniebowzięty
, chociaż w tej materii nie narzekam
.a z tym wyskakiwaniem z polskimi realiami to polecam prześledzić dyskusję, bo Stern z nimi teraz wyskoczyłDobrze więc, później poczytam.
a w grach wymienionych przez Sterna dalej brakuje niszczących excluesivów nie-ffp i nie-rts Lol a stawkę otwiera konwersja z PS3 (AC) i z X360 (TDU).Fakt. Jedne z lepszych tytułów na PC, które mają ukazać się w tym roku to właśnie konwersje z konsol.
a rok 07 to początek przymusowych zmian sprzętu w świecie pc, teraz już vista będzie kłuła w oczy kazdego bez dwurdzeniowego procesora i GB ramu (ale szczerze, 1 gb nie wystarczy, przynajmniej z tego co mówią ludize którzy juz mieli viste na swych balchach)Aktualnie nawet gry na XP mają problemy na 1 GB, jeżeli ma się już "nieco" napchane w kompie. Przy takiej samej sytuacji, ale na Viście aż boję się pomyśleć co by się działo...i właściwie tylko myśleć, ponieważ nie wiem czy będę robił kolejny upgrade sprzętu(bynajmniej w tym roku) - jeżeli dobrze pójdzie(a tak myślę), to zaopatrzę się jeszcze w tym roku w coś next-genowego
- ale komp nadal będzie potrzebny, ale już nie do gier, tzn. nie w takim stopniu.Natomiast co do Gothica 3 - i do tych co myślą, że ta gra pokazała, że rynek PC jeszcze ma szansę zaistnieć dobrym tytułem:
G3 mogę porównać do mojego wystąpienia w Red Orchestra jako czołgista w T34 - dużo szumu, nawet dobrze się zapowiadało, ale było tyle niedopatrzeń, że nic dobrego z tego nie wyszło(w przypadku RO rozwalenie czołgu w kilka sekund po wjazd na pole bitwy).
Reaperius - SPORE prawdopodobnie wyjdzie dopiero w przyszłym roku. Natomiast Quake Wars mimo że MUSI być lepszy od nowego BF'a, to nadal nie będzie jakiś genialny. Choć trzeba przyznać, że w końcu ktoś ruszył głowa i zrobił coś, czego wcześniej nie było(przy D3 engine) - wrzucił pojazdy do rozgrywki multiplayer - bo według mnie multi do takiego Q4 czy Preya był przez to nieco biedny...
-
jak się z tego nie śmiać? a 2005 (te same wymagania)??Cóż...taka prawda. "Siedzę" w rynku gier PC od ładnych 6 lat, ale muszę przyznać, że w tej chwili NIE przypominam sobie jakiegoś znaczącego tytułu "exclusive" na komputery wedlug tych wymagań
zresztą, już wszyscy płaczą że nie mają odpowiedniego pc do ruszenia samego systemu a co dopiero gier.......i jeszcze jakże zacna akcja z oznaczeniami komputerów. Ostatnio tata dostał z pracy laptopa, na którym jest naklejka "(...)Windows Vista Capable", jak toto z dużym bólem uruchamiało zwykłego XP...Inna sprawa, że w naszym kraju faktycznie jest cała masa osób, które posiadają komputery raczej nie nadające się do Visty, nie mówiąc o systemie Aero...
cżłowieniu tu 80% forum się jara ze kupi co miesiąc cda i będzie miała w co grac bo nic innego im nie chodzi80% to za dużo chyba , ale to co piszesz to też prawda - Sam pamiętam, że jeszcze kilka/naście miesięcy temu byłem ciekaw jakie to demka w CDA będą, bo musiałem zobaczyć czy gra X jest tak dobra/zła jak mówią. Teraz zamiast sprawdzania grywalności cieszę się, że jakieś demko w ogóle chodzi(natomiast ArmA bije tutaj rekordy - na "very low" wygląda gorzej niż Operation Flashpoint, a mam może z 10 FPS'ów).
przesadzasz a jak komuś nawet sama vista nie ruszy to widac w obudowie ma siano nie kompTacy ludzie nawet nie marzą o posiadaniu nowego systemu. Przecież wiadomo, że jak ktoś się zaopatrzy w Vistę, to nie po to aby sobie patrzeć na pulpit, bo nawet przy pasjansie komp dostaje zadyszki.
nie ma co wyskakiwac z polskimi realiami nowe gry czy systemy nie będa sie dostosowywać do średniego polskiego kompa tylk do średniego zachodniego kompaDokładnie - i nic raczej tego stanu rzeczy nie zmieni.
Ogólnie jednak w AD 2007 wyjdzie całkiem sporo dobrych tytułów na PC(niekoniecznie exclusivy), ale jak by nie byłe aby się nimi nacieszyć trzeba będzie dokonać gruntownych zmian sprzętu...
-
przypominam moje pytanie:mam pytanie - gdzie można się nauczyć walki dwoma broniami (tej podstawowej, a nie mistrzowskiej) :?:przecież odpowiedziałem... w większości miast Asassynów, z czego ierwszy taki nauczyciel jest bodajże w Lago...
Wcale nie w takiej większości...
Najłatwiejsza i najkrótsza droga do miasta, w którym można się nauczyć walki dwoma mieczami jest z Cape Dun do Bakareshu, wystarczy przepłynąć...a nauczy nas tam Silvio lub Achmed. Natomiast aby nauczyć się walki mistrzowskiej trzeba stanąć po stronie tych "złych" - mnie osobiście to nie bardzo ubawiło, zwłaszcza, że walka tarcza+miecz mi nie odpowiada, a dwuręczne bronie to dla mnie za wolne oręża...
-
Właśnie pozostaje jeszcze kwestia sprzętu i tego czy na moim pójdzie (semphron 3000+ GF 7600GS 256 mgb galaxy i 512 ramu ) ... w każdym razie kasę mam odłożoną na gierkę... jakby co to najwyżej uzbiera się jeszcze trochę i kupi 512 ramu dodatkowo... A właśnie jest już jakiś polski dystrybutor chętny wydać tą grę w Polsce ?Radzę odwiedzić forum gry, głównie chodzi o forum betatesterów - tam są podane aktualne wymagania - fakt, beta to beta, ale specjalnie dużych szans na zmniejszenie wymagań sprzętowych NIE ma - co najwyżej będą poprawione pewne bugi związane z płynnością gry, bo z tą jest różnie.
Aby nie było, podam wymagania(na aktualnym poziomie zaawansowania prac nad grą):
Operating System: Microsoft? Windows? XP (SP2 recommended)
Processor: 1.8 GHz or greater; 3.0 Ghz or greater, dual core, recommended
RAM: 512 MB or greater; 2 GB recommended
Hard Drive: 3 GB available hard disk space
Video: 128 MB video RAM or greater, with Vertex Shader / Pixel Shader 2.0 support; ATI X800 XL or greater, nVidia GeForce 6800 or greater recommended
Audio: Sound card or on-board audio component, speakers or headphones
Internet: 56.6 Kbps Internet connection required; Cable/DSL speeds with 24 Kbps upstream per opponent recommended.
Jednakże czytając wypowiedzi testujących, to gra ma spore problemy z płynnością nawet na tych 2 GB RAM'u, choc po części to wina niedopracowania samej bety - ale bez tego 1~1.5 GB gry po prostu nie ma co ruszac, tak samo jak i bez wyżej podanego dual core'a - chyba że ktos jest taki "masta", że gre będzie przechodził używając tylko kilkudziesięciu jednostek...ewentualnie taki cierpliwy, że jest w stanie prowadzic rozgrywkę przy tych 5~7 FPS'ach podczas walk z udziałem kilkuset jednostek. Oczywiście inna sprawa jest taka, że wysokie wymagania sprzętowe są według mnie akurat w wypadku Supreme Commander uzasadnione.
-
na obawa sie pojawiła w moim zwichrowanym umyśle.. Czy Crysis będzie dynamiczny czy taki jak FarCry... Bo FC to dynamiczny jednak nie był.....i nie mial byc. W Crysisie z uwagi na niektórych przeciwników i po części fabułę rozgrywka będzie dynamiczniejsza, ale to nie jest Quake - jak wiadomo wszystkim dogodzic się nie da - Crysis wymaga nieco planowania, a nie frontalnego ataku połączonego z szybkim strzelaniem z karabinku - choc i w ten sposób się da.


S.T.A.L.K.E.R. (seria)
w Dyskusje o Grach (PC i Konsole)
Napisano · Raportuj odpowiedź
Szczerze mówiąc...no nie wiem jakie tu ma znaczenie to, że gra się rozgrywa na wschodzie, a nie gdzie indziej. Równie dobrze akcja mogła by się dziać w w Iranie czy Chinach(wtedy oczywiście katastrofa etc. to by było coś zmyślonego). Chodzi tu raczej o to, że w grę zaopatrzą się chyba osoby gustujące w klimatach post-apo(vide Fallout), a takich na zachodzie IMO pewnie też jest sporo. Poza tym logicznie rzecz ujmując - czy nie lepiej jest grę wydać tak, aby wszystko szło na korzyść zachodnich krajów(USA, UK), gdzie odpowiednia sprzedaż może być pewnikiem, czy jednak skupić się na rynku wschodniej Europy, gdzie "a nuż" ktoś to kupi, bo reszta to i tak stwierdzi, że "swojskie klimaty" to oni sobie mogą z torrentów zassać.
Inna sprawa to BETA, w sumie też się zawiodłem, że tylko dla UK...a tak bym chciał zagrać
. Właśnie, co do wymagań gry, to jak one się mają?
Według CDP(gram.pl) to wystarczy Procek 2 Ghz, 1 Gb RAM i karta grafiki 128 MB z obsługą DX 9.0...no i tu mam problem:
Czy tak "na oko" opłaca się kupić tą grę na mój sprzęt(AMD Sempron 2200+, 1024 MB RAM i R9550 128 MB)?