Skocz do zawartości

tomek_forumowicz

Forumowicze
  • Zawartość

    540
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez tomek_forumowicz

  1. Nibiru bądź planeta X...było nie było teoria dużo starsza niż wyżej wspomniana gra . Jednakże teraz nie o owej planecie(bo nie ma co mieszać teraz), a o UFO. Właśnie - szczerze mówiąc, w kilku książkach czytałem o spotkaniach z niezidentyfikowanymi obiektami latającymi w czasach 18xx, czyli zdecydowanie wcześniejszych niż to z Roswell - są przypadki kiedy to farmerzy mają kontakt z załogą takiego obiektu, np. w środku nocy obudzeni i poproszeni przez załogę o...wodę(najczęściej). Sami załoganci byli zwykle przedstawiani jako ludzie(uroda typowo śródziemnomorska, a zdecydowana większość zapisanych spotkań miała miejsce na terenie USA), którzy jednak prawie nigdy nie posługiwali się językiem angielskim. Wszystko by było dobrze, bo sam nawet dopuszczałem(i dla części nadal dopuszczam) możliwość, że to był jakiś balon/sterowiec...ale tu jest inna sprawa. Do pojazdu taki farmer zwykle nie był dopuszczany, bądź nie był w stanie dokładnie mu się przyjrzeć(ale zwykle kształt pojazdy miał być owalny, elipsoidalny etc.). Jednakże sam pojazd był opisywany jako bezgłośny, czasem od wewnątrz oświetlony i bardzo szybki - wzlot pionowy do góry i zniknięcie, przelot w mgnieniu oka. To taka moja mała analiza, po przeczytaniu z różnych źródeł o spotkaniach z UFO w epoce przed Roswellowskiej...zdecydowanie wcześniejszej . Sam nie mogłem jednak usłyszeć tego od naocznych świadków(chyba że ich duchów ;p) czy wyczytać te sprawy z jakichś notatek osobistych etc. - więc nawet nie będę się bawił w podważanie prawdziwości tych zdarzeń, po prostu chce, aby ludzie wiedzieli, że obserwacje UFO zaczęły się(tzn. mogły, jeżeli te spotkania i daty jakie widziałem mają coś wspólnego z prawdą) wcześniej niż przy balonie meteorologicznym z Roswell ;p. Trochę nieskładnie, ale mam nadzieję że idzie zrozumieć.
  2. Devil Sin Podziwiam twoją wiarę w dociekliwość nauki, szkoda że nie zawsze jest tak jak piszesz. Choć mnie bardziej chodzi z tą dociekliwością o archeologię. Drażni mnie ignorowanie tzw. "niewygodnych artefaktów" czy choćby olewanie takich rzeczy jak datowanie różnych rzeczy, ich podobieństwo w odmiennych pod względem położenia i czasu kulturach...tutaj by się przydała ta wspomniana przez Ciebie nauka - czyli poznanie danych przedmiotów do najmniejszego elementu. Dobra, ale to odejście od tematu UFO i kosmitów(choć możliwe, że nie tak do końca odejście ;p)...jeszcze jedna sprawa: Chodzi mi o to rozbieranie na części statku/ów jak i pilota/ów UFO - jeżeli bez tego nikt nie uwierzy w istnienie tychże, to chyba nigdy się nie dowiemy. Powiedzmy, że taki kosmita i jego pojazd są o kilka tysiącleci technologicznie jak i moralnie/duchowo wyżej od nas. Wtedy taka nasza dociekliwość może się nie podobać i prędzej dostaniemy jakieś księgi(czy czego będą używać) o nich samych niż ich samych właśnie ;p. Do reszty Twojej wypowiedzi się nie odnoszę, bo tutaj by wyszła nic nie wnosząca wymiana zdań ;p. Co do samych technologii - polecam stronę DARPA(po angielsku), całkiem ciekawe rzeczy tam są...możliwe, że całe to zjawisko UFO nie ma żadnego związku z kosmitami czy naturą - a tylko z badaniami rządowymi.
  3. Pewnie, że nie. Przy czym nie świadczy to o tym, że zostałem porwany, ale... ...jak wspomniał Hans_Olo, to jest przestępstwo. Więc w ramach wymiany, my możemy wcisnąć takiego hipnotyzera do paki. Przy okazji nawiązując do tego programu "Krytycznym Okiem" - był tam przedstawiony przypadek człowieka, który upierał się, że w dzieciństwie był ofiarą satanistycznych obrzędów(co nie było prawdą). Tutaj działała właśnie fantazja i to przekonanie. Dokładnie. W przypadku zeznań podczas terapii hipnotycznej są jednak przypadki ludzi sceptycznych, którzy np. zniknęli i nie pamiętają co się działo przez kilka godzin, a podczas terapii mogą sobie różne rzeczy przypomnieć. Raz na jakiś czas oglądam. Całkiem ciekawe pokazanie danej sprawy z dwóch przeciwnych stron. Zostawmy jednak całą tą hipnozę w spokoju. Poza tym widzę, że całość zeszła na przekrzykiwanie się kto ma rację, a nie o to mi chodziło. Ponieważ sam temat zobowiązuje do przedstawiania różnych niestworzonych(dla jednych ludzi) rzeczy, to i powrócę do pierwotnego pytania: Temat z kategorii historii bardziej alternatywnej, jednak bardzo ciekawy - mile widziane opinie ludzi, którzy choćby "liznęli" tą tematykę, natomiast jeżeli ktoś ma zamiar tylko negować i dowartościować się pisząc, że jest to napisane przez oszołomów dla oszołomów(lub coś w ten deseń) - z góry sugeruję nie wypowiadanie się na temat Viman i Vailxi .
  4. Nie wiem czy to my się nie zrozumieliśmy czy to ja czegoś nie pokapowałem. Nie chodzi mi o wmawianie czegoś ludziom podczas hipnozy, a o zadawanie im pytań podczas owej(np. co się działo wczoraj wieczorem etc.). Chyba, że człowiek w stanie hipnozy potrafi wymyślić bardziej niestworzone historie niż "na trzeźwo"(samemu, bez żadnej sugestii co do wydarzeń ze strony lekarza). Jeżeli tak to mea culpa za moje niedoinformowanie - ale to i tak nie zmienia mojego stanowiska w całej sprawie.
  5. Dla mnie UFO (przy założeniu że to obiekt mechaniczny) może być zarówno tajnym pojazdem rządowym jak i obiektem pozaziemskiego pochodzenia/nie stworzonym przez człowieka. Może to być także jakieś zwierzę, które nie zostało odkryte(jedna z teorii mających wyjaśnić pochodzenie ROD'sów). Owszem, są to przypuszczenia. Odpowiedzi na ta skąd są etc. dowiedzieć się możemy jedynie od nich samych, a i tak jestem pewien, że GDYBY takie coś miało miejsce(tzn. kontakt i wyjawienie tych informacji), to nadal pewna część ludzi by miała wątpliwości co do wiarygodności przybyszów. Przy okazji warto zaznaczyć, że na półkę "fantastyka" można wrzucić wszelkie tzw. channelingi, które wyjawiają takie informacje(wyżej wspomniana wiarygodność tych informacji). Jak jednak napisał wyżej Devil Sin - nie można kosmitów postrzegać przez pryzmat ludzkości(zarówno jeżeli chodzi o społeczeństwo jak i o "duchowość" czy technologię) - coś co dla nas jest zabójcze bądź niemożliwe dla nich może być normalne(vide podróżowanie z prędkością większą od światła etc.). Nie. Nawet paranauka nie "łyka" wszystkiego jak pelikan. Wymyślono wykrywacze kłamstw(fakt, da się oszukać i je) oraz terapie hipnotyczne. Mam świadomość tego, że duża część obserwacji I Stopnia(czyli "widziałem UFO") wynikają z błędnego rozpoznania widzianego pojazdu. Porwania podczas snu w dużej mierze też wynikają z paraliżu sennego. Są jednak obserwacje od I do III stopnia łącznie z porwaniami, których wiarygodność jest już większa - poza opisem całego zdarzenia świadkowi takiego zdarzenia mogą pozostać także pamiątki w postaci choćby napromieniowania i choroby. Przytaczać różnych co ciekawszych obserwacji nie będę - jak ktoś chce to sam znajdzie, a ocena ich prawdziwości też może być subiektywna - dla jednego kosmici, którzy wylądowali na trawniku Białego Domu, przywitali się z ludźmi i zostawili im na pamiątkę kosmiczne blastery i silnik o super mocy będzie zdarzeniem, które nie potwierdzi ich istnienia, a dla innego będzie w sam raz, prawda ;p? Poza tym dla mnie bezsensowne jest od razu negowanie różnych zeznań, bo w końcu ktoś sypnął kasą. Może Tobie też ktoś zapłacił żebyś pisał to co piszesz? To praktycznie takie podejście. Pozostawię bez komentarza takie śmieszne podróbki jakich wiele - jak pisałem, paranauka nie łyka wszystkiego bez uprzedniego sprawdzenia. Gdzieś czytałem, że jakieś 80% kręgów w zbożu to wytwór ludzki(wprawdzie bardziej zaawansowane niż deska na sznurku, ale nadal możliwe do stworzenia). Nadal jest jednak trochę kręgów, których pochodzenie nie jest znane - przy czym nie mówię, że to od razu dowód na istnienie kosmitów. Równie dobrze może to być po prostu działanie jakichś niewiarygodnych, ale istniejących w naturze sił. Nawet świetny fotomontaż czy model/animację da się wykryć. Jednakże ja takim "mythbusterstwem" się nie zajmuję, są odpowiednie strony w internecie, które podają jakiej analizie poddano różne zdjęcia(zarówno z zakresu ufologii jak i parapsychologii). Jest też trochę zdjęć, które zostały zaklasyfikowane jako niesfałszowane - przy czym jak wcześniej, wszystko jest możliwe i taki niezidentyfikowany obiekt może być prawdziwy, i owszem - ale niekoniecznie może być tym, za co go uważamy. Akurat pod tym się podpisuję - ale jak ta myśl ma się do rzeczywistości wyjdzie "w praniu" jak przyjdzie co do czegoś.
  6. Czy ktokolwiek mówił, że UFO ma dać odpowiedzi na "najważniejsze pytania w nauce"? Najlepiej żeby w takim pojeździe znaleźć lek na wszystkie choroby, maszynę co tworzy jedzenie z niczego(co by ludzie nie głodowali) i coś, co by zażegnało wszelkie konflikty na świecie, tja... Poza tym(ale to już czepialstwo z mojej strony ;p) UFO to nie to samo co kosmici i statki pozaziemskie. Taki pojazd może być np. tajnym projektem rządowym i z kosmitami mieć niewiele wspólnego. Tak czy siak - pierwsze słyszę(a raczej czytam), aby UFO(czym by nie było) miało być "świętym Graalem" nauki i odpowiedzią na wszelkie pytania. Wielu rzeczy nie widzimy gołym okiem, a jednak istnieją. Może po prostu źle patrzymy, nie używamy odpowiednich przyrządów? Pamiętajmy jednak, że zdjęć UFO jest całkiem sporo(i to takich, które nie są fałszerstwem), tak samo jak wiele jest zeznań świadków - przy czym same obserwacje "latających talerzy" i innych niezidentyfikowanych obiektów nie zaczęły się po boomie w Roswell, a co najmniej 60~70 lat wcześniej. Inna sprawa - o co chodzi z potwierdzeniem obserwacji? Zdjęcia, filmy i zeznania są. Jednakże UFO nie da się wytworzyć w laboratorium czy cyknąć byle fotkę i mieć potwierdzenie istnienia - to tak samo dziwne, jak będąc na Antarktydzie zaprzeczać istnieniu małp - bo w końcu tam ich się nie widziało. Jak ktoś chce znaleźć, to musi zacząć szukać, samo nie przyjdzie. Gdyby w historii ludzkości nikt nie podejmował się badań, obserwacji i ufał w różne bzdury(bzdury w danym czasie, jak np. możliwość latania) to nadal byśmy tkwili średniowieczu. Takim innowatorom i śmiałkom chętnie bym pogratulował odwagi zajęcia się czymś, co dla większości było kompletną bzdurą. Tutaj muszę się po części zgodzić - wiązanie obcych cywilizacji z naszym tokiem myślenia, czy nawet twierdzenie, że obcy przylecą by oświecić biednych Ziemian i będą im bezinteresownie pomagać jest typowo New Age'owskie. Wprawdzie wszystko w tej kwestii jest możliwe, ale jeżeli obcy mają trochę rozsądku, to póki my nie zmądrzejemy to będą nas najwyżej obserwować(inter galaktyczne ZOO ;p). Jeszcze jedno: And that's the point. Życie na innych planetach może być kompletnie inne od tego na Ziemi, może nawet na tyle inne, że prędko go nie dostrzeżemy (czyli - jak wcześniej - będziemy źle patrzeć).
  7. Niestety problem ze sceptykami jest taki, że nawet gdyby statek kosmiczny wylądował na trawniku przed Białym Domem, a jego piloci ucięli sobie pogawędkę z prezydentem, a później cały rząd zrobił sobie grupowe zdjęcie z kosmitami, to nadal znajdą się ludzie którzy uznają to za ściemę. Sam na szczęście nie mam problemu z niedowierzającymi znajomymi(przynajmniej częściowo). Ludźmi, którzy uważają UFO, obce cywilizacji i całą tą tematykę za nierealną bajkę nie ma co się przejmować - i tak mają na tyle zamknięte umysły i "ciasny" światopogląd, że nie przekona się ich do swojej racji. Ja bym natomiast chciał poznać wasze zdanie na temat Viman, Vailxi czyli ogólnie pojętych starożytnych pojazdów latających. Zagadnienie jest całkiem szerokie i właściwie jeżeli o historię tych maszyn, to można powiedzieć, że trwa nieustannie od co najmniej 15 000 lat. Jako że wierzę w bystrość userów, to żadnych linków nie będę podawał. Jak ktoś jest zainteresowany to sam znajdzie, jeżeli temat "chwyci" to możemy dyskutować dalej i wszystko bardziej rozwinąć ;p.
  8. Niestety muszę się zgodzić. Muzyka na stronce niezbyt mi pasuje do świata Fallouta...kurcze, nie wiem jak to powiedzieć, ale dużo bardziej by pasowały kawałki nie takie udające coś wielkiego, a raczej wpasowujące się w tło - jak takie z F2, które można było usłyszeć w części "miasteczek"(ci co grali wiedzą o co mi chodzi, mam nadzieję ;p). Grafika na stronce ładna, ale te burzowe chmury i skalisty teren mało mi się podoba...chętnie bym zobaczył jakiś mocno pustynny teren, ponieważ...tereny z serii zwykły mi się kojarzyć z bezkresną pustynią, dużym upałem, a całość przyozdobiona gdzieniegdzie pozostałościami dawnej cywilizacji(stare, opuszczone stacje benzynowe, domy etc.) . Mam nadzieję, że trochę z tego zostanie - jakoś nie wyobrażam sobie Fallouta przepełnionego czym się da, do tego stopnia, że poza miastami jest ciasno i tłoczno od budowli czy innego badziewia...rozumiecie o co chodzi ;p?
  9. Arsen, szczerze mówiąc to jest...świetne, ale wątpię abyś wygrał ten konkurs. Nie, nie chodzi o kiepskie wykonanie, a o podejście do tematu. Będzie wzbudzać oburzenie, bo przedstawia faktyczną sytuację - JP II był za życia jak i po śmierci postacią korzystną dla mediów i póki będzie można stukać kapuchę na przedstawianiu go jako człowieka, który zmieniał umysły całych pokoleń, to tego typu zdjęcia/obrazy etc. będą odsuwane w kąt - nawet przy okazji jakichś śmiesznych konkursów - bo łatwiej jest pokazać uśmiechniętego papieża, czy tłumy szczęśliwych pielgrzymów niż to, że duża część ludzi ma nauki JP II kategorycznie w d***e, zwłaszcza młodzież(która - o ironio - często podaje Jana Pawła II jako swój autorytet) - sam się do młodzieży zaliczam, ale przynajmniej nie udaję, że Jan Paweł II nie jest moim autorytetem - za co jestem niezbyt lubiany przez katechetę na ten przykład. Tak czy siak - praca świetna, dająca do myślenia, z której każdy może wynieść jakieś własne wnioski. Natomiast co do rodzicielki...z całym szacunkiem, ale N/C. Pozdrawiam.
  10. Czyżby panom z City Interactive kończyły się pomysły i sięgali po cudze ? Spostrzegawczy wiedzą co mam w tym wypadku na myśli, jeżeli oglądali screeny, ale dla reszty też opiszę o co chodzi: - Broń bohatera na screenach jest bardzo podobna do karabinka maszynowego z Bet on Soldier, - "U" na jednym ze screenów nie ma nic wspólnego z Unrealem, a raczej z baronem Ungernem(i jego armią) z gry Iron Storm, - czołg na placu jak i sam plac to także genialna zrzynka z Iron Storm; Wszystko to przyprawione grafiką dużo gorszą od tej z Iron Storm(sama gra bodajże z 2002 roku) i ogólną miernością wykonania. Całość to tylko takie moje spostrzeżenia, wcale nie narzucam twórcom plagiatu . EDIT do powyższego: Racja, jeszcze tego screena brakowało, przeoczyłem ten element. Dobre oko Woody.
  11. Edycje Kolekcjonerskie - Prawda jest taka, że są przeznaczone dla fanów danej gry. Za gadżety typu koszulka/mapa/mousepad/długopis/puszka na psie jedzenie* (*niepotrzebne skreślić) nie raz i nie dwa dopłaca się co najmniej te 50 zł. Osobiście uważam, że EK może być nazywana EK, gdy w przeciwieństwie do normalnej wersji ma soundtrack z gry, dokument o tworzeniu owej czy np. poprzednią część danej serii czy jakiś ciekawszy dodatek związany z samą grą(książka, film, komiks, this sort of stuff), natomiast dopłacanie tylko po to aby dostać nieco większe pudełko i jakiś tandetny brelok, plakat czy naklejki uważam za niezłe wyciąganie kasy ze strony wydawcy. Antologie - Popieram. Jeżeli można kupić za jakąś względnie normalną cenę, to czemu nie. Oczywiście są też bardziej ekskluzywne i droższe wydania(coś jak teraz robi Cenega...cała seria Hitman, PoP etc.), które w sumie też są warte swojej ceny. Ogólnie jednak chodzi o to, by za jednym zamachem zapoznać się ze wszystkimi częściami interesującej nas gry, a o to właśnie chodzi. Ja chciałbym wiedzieć co myślicie o Extra Klasyce. Aktualnie jestem nieco zdziwiony różnicą miedzy naszą, a tą Czeską. Za cenę 19.90(na złotówki) można tam kupić Fable, Medieval Total War, Juiced czy Stubbs the Zombie oraz wiele innych gier, których nie doczekamy się póki co u nas w Polsce. Jednakże dla mnie póki co najważniejsze jest, aby w XKN w końcu został wydany BG 1 i BG 2 ze wszystkimi dodatkami w jednym packu .
  12. Może i przesada, ale jak najbardziej możliwa. Interes Blaira na ten czas jest taki, aby uratować tych marynarzy(i wyjść z tego z podniesioną głową), ale główne skrzypce gra tu Bush. Największym "wrzodem" na tyłku USA, jeżeli o Iran chodzi jest Irańska Giełda Naftowa i chęć wprowadzenia handlu za pomocą petroeuro. Jest to wygodne dla większości krajów, ale nie dla Ameryki Północnej - wtedy dolar drastycznie by stracił w całej tej grze, a siła USA trochę osłabła. Oczywiście Bush nie może na to pozwolić. Tak było z Irakiem(jedną z pierwszych rzeczy zmienionej po objęciu kontroli nad rządem było na powrót wprowadzenie petrodolara, gdy handlowano już petroeuro), podobnie może być z Iranem. Problem jest jednak inny: Jak to wszystko będzie rozegrane. Nalot bombowy przy użyci broni konwencjonalnej da nikłe efekty(nuklearne bazy podziemne mogą zostać nietknięte), posyłanie żołnierzy będzie trwać dłużej, a do tego i tak nie ma ich tylu aby utrzymać kolejny front. Wprawdzie mówi się o użyciu broni jądrowej, ale jakie są realne szanse... Rolnictwo w Iranie jest na niskim technologicznie poziomie z tego co wiem, a jakiekolwiek wycieki radioaktywne i wsiąknięcie w glebę może zabić wielu ludzi z głodu i promieniowania - po takim czymś kto wie co może się dziać. Ogólnie sprawa Iranu jest "nieco" bardziej skomplikowana niż przy Iraku, w grę wchodzi wiele czynników. Oczywiście jednym z nich nie jest jakieś pozwolenie od ONZ na atak. USA ma ONZ gdzieś(może za mocno powiedziane) i wiedzą, że nawet jak zaatakują to ONZ niewiele może z tym zrobić. Jednakże na razie jest wiele czynników, które mogą powodować wahania "atakować czy nie, a jeżeli tak to w jaki sposób" etc. Sprawa jest trochę ciężka.
  13. Parę rzeczy nie trzyma się przy tej informacji kupy. Pierwsza i najważniejsza - Strona główna Rockstar milczy na temat informacji o GTA VCS na PC(a to zbyt duże info aby je przemilczeć). Engine GTA IV - eee...wątpię. Ogólnie całkiem ciekawy żart primaaprilisowy CD-Action .
  14. Pytanie: Czy na sprzęcie(poniżej) pójdzie Rise of Legends...tzn. na jakich detalach i czy będzie płynnie? Chodzi oczywiście o wersję z Platynowej Kolekcji(nie wiem czy to ważne, ale ta pewnie ma różne patche dodane...). AMD Sempron 2200+ 1024 MB RAM ATI Radeon 9550 128 MB
  15. Informacja dla tych co jakoś to przeoczyli: 6 kwietnia USA zaatakują Iran PO co cytujesz i śmiecisz w bazie - każdy sobie może link kliknąć sam - RoZy http://wiadomosci.onet.pl/1512008,12,1,1,item.html Info o ataku było między innymi także na TVN i TVP1, żeby nie było, że to kolejna "rzetelna" informacja z Onetu. Ogólnie mało mnie to dziwi, ponieważ sytuacja jaka była i jest każdy wie. Teraz tylko czekać, aż ktoś gdzieś wysnuje teorię jakoby poszła reakcja łańcuchowa i za jakiś czas będzie globalny konflikt (oczywiście to tylko taki wymysł, by nikt nie mówił że głupoty piszę).
  16. Natomiast ja miałem okazję przeczytać książkę Ręce precz od tej książki Jana van Helsinga. Ogólnie książka porusza temat Iluminatów, Atlantydy, paleoastronautyki, nadnaturalnych zdolności - tego typu rzeczy. Tanie to jednak nie jest - bo kosztuje to 50 zł. Wrażenia tuż po przeczytaniu: Najpierw między bajki trzeba włożyć informacje jakoby książka(a raczej autor) byłby w stanie "wstrząsnąć naszym światopoglądem". Przez 3/4 książki przewija się wiele wątków, które pozornie nie mają ze sobą wiele wspólnego...niestety ale z tego tytułu nie dowiemy się co tak na prawdę te różne tematy łączy . Głównym mankamentem jest to, że autor "nadgryza" wiele wątków, przytacza fakty znane każdemu znawcy tematu(choć jak ktoś w tym nie siedzi to i tak ma wrażenie, że gdzieś już o tym słyszał)...i tyle. Zupełnie jak w dobrej teorii spiskowej, zostaje wiele pytań, ale odpowiedzi nie ma - autor nawet nie próbuje podać jakichś własnych przemyśleń czy większych teorii na dany temat - jak pisałem - przytacza pewne informacje. Później przychodzi czas filozofowanie i sprawy "duchowe"...tutaj jest już lepiej, jakieś przemyślenia są, a i różnych ciekawostek można się dowiedzieć. Jednakże całość robi za jedną wielką reklamę innych tytułów tego autora(oraz paru innych). Gdzieś, gdzie można rozwinąć ciekawy wątek dostajemy coś w stylu "ale o tym możecie dowiedzieć się więcej z mojej poprzedniej książki" etc. - czysty marketing. Książka nie jest warta tych 50 zł z wyżej wymienionych powodów. Lepiej jednak jest się trzymać Daenikena, jeżeli chce się przeczytać jakieś ciekawe teorie , natomiast w "Ręce precz..." nic takiego bynajmniej ja nie znalazłem. Aktualnie na moim celowniku znajduje się Bogowie byli astronautami Daenikena - może kupię i tym razem znajdę jakieś ciekawe, nowe rzeczy .
  17. Children Of Bodom - Warheart - ten kawałek mocno mi przypadł do gustu, słucham go najczęściej, ale konkretnego powodu czemu tak jest nie podam, bo go nie mam . Poza tym siedząc na youtube znalazłem teledysk: ...niezbyt się znam i nie wiem jaki konkretnie to typ metalu, ale utworek też mi się podoba. Poza tym standard(całe albumy): Metallica - Master of Puppets Nirvana - In Utero i Nevermind Natomiast co do Celitc Forst - znalazłem płytkę To Mega Therion u siebie, więc będę musiał sobie posłuchać .
  18. Podobnie. Zarówno fizyka jak i biologia to dla mnie koszmarne przedmioty. Możliwe, że innym to łatwiej idzie, ale ja po prostu za nic nie rozumiem tych rzeczy. Wprawdzie ostatnio widzę (małą, ale jednak) poprawę w próbach "zrozumienia" biologii, ale fiza jak była tak jest czymś kompletnie nie z tego świata . Osobiście o oceny się nie martwię, tzn. jest kiepsko(średnia 2.9, zdecydowanie niska), ale oby na tych 2 i 3 przejść do drugiej klasy, to będzie dobrze ...choć najgorsze jest to, że czasu do końca malutko(czerwca i drugiej połowy maja nie ma co liczyć, matury etc.),a ocen jak kot napłakał. W mojej szkole także był radiowęzeł, ale póki co nikt nim się nie zajmuje. Zawsze były narzekania na różne ekipy prowadzące go...jak wiadomo rozchodziło się o muzykę. Leciało techno lub rap - i nic innego. Wywołało to sprzeciw wielbicieli innej muzyki niż "umc-umc" i "joł madafaka". Sprawa poszła do dyrekcji, kompromisu jednak nie było - zdecydowano zamknąć radiowęzeł, czasem z okazji różnych świąt sporadyczne coś poleci, ale to wszystko.
  19. Mam pytanie odnośnie tych, co czytali "Ręce precz od tej książki" Jana Vana Helsinga. Nie, nie chodzi mi o weryfikowanie informacji w niej zawartych, a o to czy wciąga i ciekawie się ją czyta. Póki co miałem styczność z wywiadem z Iluminatą i tekstem o mnichach z owej książki - czytało się to świetnie, ale czy cała książka jest taka dobra?
  20. Kupiłem. Pograłem. Usunąłem. Dla mnie Spellforce to niestety zawód. Wprawdzie nie chodzi o kanciastą grafę i drętwe animacje postaci czy nudne i bez polotu dialogi. Tego typu rzeczy można wybaczyć, jeżeli gra wciąga...niestety w moim wypadku tak nie jest. Spellforce znudził mi się gdzieś przy trzeciej czy czwartej mapce kampanii "Zakonu Świtu". Trudno mi jest wyjaśnić czemu: System RPG jest nawet znośny, tak samo RTS, możliwości rozwoju postaci też są duże - jednakże gra po prostu mnie nudziła, nie było tego odczucia z cRPG "jeszcze jeden level" czy z RTS "jeszcze jedna mapa". Jako hybryda gra jest udana, ale nie miała w moim odczuciu tego "czegoś". Mógłbym powiedzieć, że ta gra ma magiczny świat który gdzieś zgubił magię i fabułę która gdzieś zapodziała napięcie. Wydaje mi się jednak, że wina po części leży też w moim kompie(R9550 128 MB, Sempron 2200+, 1024 MB RAM) który najwyraźniej jest za słaby na tą grę. Przed wakacjami powinienem mieć nowy PC, wtedy dam Spellforce'owi jeszcze jedną szansę .
  21. BS. Bullshit. Bzdura. Nadal wiemy dosyć mało nawet o naszym Układzie Słonecznym, a jeszcze mniej o naszej galaktyce. Tymczasem galaktyk jest sporo. Raczej szanse, że gdzieś tam żyją inne cywilizacje są bardzo duże - nie róbmy z ludzi istot unikatowych i wyjątkowych na skalę wszechświata mających monopol na istnienie w określonym czasie. Twoim zdaniem. Wprawdzie forum jest miejscem do wypowiadania swoich opinii, ale czasem warto się nieco zastanowić zanim coś się napisze . Życie pozagrobowe jako takie może i nie jest(póki co) naukowo wyjaśnione, ale już tak na mniej racjonalny rozum - Czy wygodnie jest żyć z przeświadczeniem, że aktualna egzystencja jest jedyną, a gdy nasz mózg przestanie funkcjonować to game over? Przepowiadanie przyszłości...cóż, nie można na tym kompletnie polegać, ale żyło i żyje nadal wielu jasnowidzów i proroków. Taka ciekawostka - jeżeli jednak przepowiadanie przyszłości jest czymś prawdziwym, to jak wyjaśnić to zjawisko? Podróż samego umysłu w czasie? Możliwe jest także, że czas nie jest czymś stałym, liniowym i brnącym tylko do przodu, ale raczej można go porównać do kasety video czy jakiegoś utworu - możemy go cofać, przewijać do przodu czy zatrzymywać, kto wie... Wprawdzie wszystkie te rzeczy to tylko domysły, ale pamiętajmy aby nie zamykać umysłu i słuchać tylko opinii kółka wzajemnej adoracji (czyt. naukowców). Przecież zjawiska paranormalne czy - złośliwie - para(nie)normalne wcale takie mogą nie być...można powiedzieć, że są to tylko zjawiska JESZCZE nie odkryte i potwierdzone przez naukę. Przecież nadal wiemy bardzo mało i nie możemy uważać się za wszechmogących i wszechwiedzących tylko dlatego, że nie czcimy piorunów i nie składamy ofiar słońcu.
  22. Dokładnie. Wiem, że za moją opinię mogę zostać zrównany z błotem i potraktowany jako kompletny leń i że powinienem w OHP czy jakiejś zawodówce siedzieć, a nie w liceum profilowanym...ale co tam. Właściwie to duża część rzeczy których się uczymy przyda nam się w przyszłości...do rozwiązywania krzyżówek i pomagania naszym dzieciom w lekcjach właśnie - nie będę się bawił w krytykowanie kolejnych przedmiotów czy ironizowanie. Szkoła jako taka jest potrzebna, ale już od dawna widzę, że nikt nie chodzi do niej aby fascynować się "wartością bezwzględną kilograma ziemniaków", ale by przebywać z ludźmi, czasem bardzo ciekawymi ...ale nie jest to jedyny powód, wiele osób ma swoje, inne(i w większości przypadków nie jest to chęć poznania kolejnego śmiesznego równania), więc tu też nie ma co pisać. Poza tym, że uczymy się rzeczy, których nie wykorzystamy w przyszłości(znam wiele osób, które już mają swoje dzieci a nawet wnuki i jak pamięcią sięgają, to jakieś dziwne wzory z matmy czy fizyki nigdy nie były im potrzebne w życiu), to częściowo dziwi mnie, że wpaja się nam różne TEORIE jako jedną niekwestionowaną prawdę(bynajmniej w takiej formie ona do nas dociera). Ogólnie jednak takie narzekanie nic nie da, bo jeżeli mentalność ludzi się nie zmieni, to i nasze prawnuki będą się uczyć jak "narysować funkcję z rocznego wzrostu liści buraków na polu" .
  23. Nigdy nie lubiłem "strategii globalnych"(Europa Uniwersalis etc.) i Supreme Ruler 2010 tego nie zmieni...no może nie do końca. Grałem w demko - muszę stwierdzić, że tutorial(składający się z kilkunastu - +/- 10 - lekcji) jest skopany, tzn. wymiękłem przy trzeciej, bo całość to tylko taka instrukcja z obrazkami, zero praktyki czy nauki podczas jakiejś prostszej misji treningowej...więc właściwy scenariusz rozegrałem nie mając żadnego pojęcia o mechanizmach rozgrywki...i tak jest nadal . Plusem jest zdecydowanie możliwość wyboru pomiędzy turami, a czasem rzeczywistym z aktywną pauzą i kilkoma stopniami przyspieszenia. Ogólnie muszę stwierdzić, że gra ukrywa spore pokłady grywalności, ale dopiero jak zobaczę wersję PL i będę w stanie mocniej zrozumieć poszczególne elementy SR 2010, to zabawa się zacznie .
  24. Urban Legends...chyba większość ludzi oglądała filmiki z tej serii. Powiem tak - można to potraktować jako ciekawostkę, IMO wszystko opisane jest bardzo ogólnikowo i nieszczegółowo. Wszystko z prostego powodu - np. UFO wsadzono do jednego worka(tajne projekty militarne to jedno, a kosmici to drugie przecież...) i tak samo z duchami(to też bardzo rozległy temat jest). Czy realia - raczej tania sensacja dla nastolatków ...jak ktoś się zajmuje kosmitami, UFO czy duchami trochę dłużej to pewnie zna już strony poświęcone danej tematyce, oglądał dokumenty, czytał książki etc. Skoro przy UFO jesteśmy, znalazłem na innym forum link do trzech zdjęć: http://www.ufoevidence.org/photographs/sec...00/Photo416.htm Jako że na fotografii i obróbce zdjęć się nie znam, to proszę specjalistów o potwierdzenie, że to fake...ewentualnie napisanie jakich sensownych argumentów jakby to były prawdziwe zdjęcia .
  25. Gdyby GR 2 był na PC, to by poszedł. Z tego co wiem, to akurat ta część wyszła tylko na konsole, natomiast używając emulatora...hej, czy to aby nie jest nielegalne? Oczywiście nie może chodzić o GRAW 2, na tym sprzęcie to i GRAW 1 ledwo by zipał.
×
×
  • Utwórz nowe...