Jump to content

Cardinal

Hall of FAme
  • Content Count

    6,453
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cardinal

  1. Cardinal

    Mirai Nikki

    Hell yeah, seria, dla której zarzuciłem Jormungand i przez którą Legend of Korra czeka na swoją kolej. Na razie jestem w połowie serii (po części z dzieciakiem) i całkiem mi się podoba. Przede wszystkim jako ogromny plus zaliczam sam pomysł dzienników, które pokazują pewne wycinki przyszłości. Samo modyfikowanie się następnych wydarzeń ze względu na podjęte działania oraz próby przechytrzenia rywali oceniam jako pure gold. Nie po raz pierwszy stykam się z tym pomysłem (coś podobnego było w pierwszym Devil Survivorze z serii Persona), ale ponownie okazuje się, że to samograj. Dodatkowym smaczkiem jest fakt istnienia casusu 'dead end', czyli faktu, że działania samej postaci z 'wyrokiem' nie mogą odmienić jej smutnego losu. Co do bohaterów, to wiadomo - pomysł na postać totalnie obsesyjnej stalkerki to też nie pierwszyzna, ale tutaj naprawdę dobijamy do ściany... a jednocześnie Yuno nigdy nie popada w śmieszność (wbrew pozorom o to dość łatwo przy złym zarządzaniu odjechanymi charakterami) ani - ze względu na jej centralność dla fabuły - nie da się jej zachowań wziąć w nawias. Autorzy generalnie dobrze rozgrywają uczucia widza wobec niej - a przynajmniej moje ;p W jednej chwili byłem niemal gotów uwierzyć, że to w gruncie rzeczy normalna osoba, u której w sytuacjach stresowych uczucia biorą górę nad rozsądkiem, by w drugiej stwierdzić, że jest śmiertelnie poryta i kompletnie odseparowana od rzeczywistości... i vice versa. Punkt ode mnie. Note: czy tylko mi się wydaje, że w ramach postaci ktoś ostro zrzynał z Evangeliona? Yuki to wypisz-wymaluj Shinji, Yuno to Asuka na prochach (i to podwójnej dawce), a teraz pojawił się klon Kaworu. W dodatku biorąc pod uwagę character development Minene (chociaż raczej idiotyczny, jeśli mnie pytacie), jej relacja z Kurusu zaczyna nieco przypominać dynamikę Misato-Kaji. Well, duh, zobaczymy jak rozwinie się sytuacja Co do minusów: tempo, jak zauważył Shaker, potrafi być nierówne, w dodatku postaci czasem mają tendencje do zachowywania się jak skończeni idioci bądź zupełnie niezgodnie ze swoim ustalonym charakterem. Patrząc tylko pod względem fabularnym (poza wstępnym pomysłem) też nie jest to ósmy cud świata, raczej shonenowa średnia. Z drugiej strony łatwo zignorować ostatni zarzut, jeśli uzna się, że fabuła pełni tylko służebną rolę wobec dynamiki między Yuno a Yukim - do tej interpretacji zresztą namawiam (; IMHO Mirai Nikki lepiej ogląda się jako pokręconą, supernaturalną love story, a nie anime akcji z wątkiem psycholove w realiach urban fantasy. Also, dlaczego w opisie nie znalazł się obrazek, który właściwie mógłby posłużyć za podsumowanie całej serii:
  2. Cardinal

    Zjazdy II

    Nie miałbym nic przeciwko zagraniu w planszówkę Starcrafta, jeśli tylko zasady są nieco prostsze niż w takiej Battlestar Galactice ;] tam nauka trwała chyba równie długo co sama gra, a i gdyby nie ciągłe chłodzenie, mogłaby się skończyć usmażeniem mojego mózgu
  3. Cardinal

    Zjazdy II

    Heh, chciałbyś. Tego typu zastaw jest wymagany by w ogóle zasiąść do stołu ;]
  4. Cardinal

    Zjazdy II

    Miło, że tylu chętnych do ogr... pogrania w pokerka. Dodatkowe talie kart zawsze mile widziane, radzę tylko brać jakieś niskiej wartości - przy warunkach, w jakich często toczy się gra, jakość kart szybko spada ;] Aha, chyba warto bym dodał, że Oś generalnie gra na house rules (niektóre z nich względem właściwego teksańskiego to prawdziwa herezja). Ale jeśli będzie naprawdę dużo chętnych, to prawdopodobnie powstaną dwa stoliki, więc przy drugim będą mogli zasiąść puryści ;]
  5. Cardinal

    Zjazdy II

    Akurat co do hostelu i ludzi to bym się nie martwił, natomiast co do sprzętu... Mogę tylko powiedzieć, że w warunkach bojowych (a takich należy oczekiwać na zlocie) szanse dartów na przetrwanie oceniam nieszczególnie wysoko. Dość powiedzieć, że ostatnio gdy miałem okazję grać, do rana zostało zniszczonych 100% rzutek (sic!). It's your call. Ja osobiście spokojnie mogę zagrać - totalnie nie umiem rzucać, ale po spożyciu wystarczającej ilości herbaty ziołowej ręce przestają mi się trząść, a to już coś
  6. Cardinal

    Zjazdy II

    Odkąd jeden z potentatów przegrał w jednym rozdaniu dwie wioski i młyn, stwierdziliśmy, że wypada znaleźć sposób na trzymanie w ryzach wartości wyłożonej na stole ;] Ale jeśli rzeczywiście nie odnajdą się dodatkowe zestawy, to przyjdzie wrócić do rzucania woreczkami diamentów i samorodkami złota. Ja od dawna noszę się z zamiarem zakupu takowych, tylko nie wiem czy stać mnie na burżujskie z insertami, a pewnie takich używacie. Akurat zgodność to najmniejszy problem, można się umówić przed grą ile każdy żeton jest wart.@mnq - a faktycznie, coś było. Jeśli ta osoba odwiedza ten topik i jedzie, to niech się przyzna, rozpoczniemy negocjacje ;]
  7. Pisałem to dość dawno, więc nie mogę być pewien, ale podejrzewam, że to był taki lekki troll z mojej strony. Oh well ;pNiestety, pomimo najszczerszych chęci seria po szóstym odcinku poszła w odstawkę. Jakoś nie zdołała mnie do siebie przekonać - do narzekań z poprzedniego postu mogę dodać, że jakoś nie polubiłem żadnej z postaci (a Mary Jonah Sue to już nie znosiłem), na dobrą sprawę pacing też bywał raczej słaby - nawet sceny akcji jakoś nie mnie nie wciągnęły, będąc często przegadane. Brakło mi w Jormungandzie też jakiejś głębi i klamry fabularnej spinającej poszczególne odcinki. Krótko mówiąc: meh. (Dodam też, że to nie problem ze mną, bo jak sobie puściłem Mirai Nikki, to obejrzałem serią pięć odcinków - czyli chińskie bajki wciąż mnie bawią ;] )
  8. Cardinal

    Zjazdy II

    Oś natomiast tradycyjnie odda się dżentelmeńskiej rozrywce, w której liczą rozsądne dysponowanie zasobami, zimna krew i umiejętność przechytrzenia przeciwników... mówię oczywiście o pokerze Tradycyjnie zapraszamy do wszystkich, którzy uważają się za szczęściarzy bądź tych, którym ostatnio nie wychodziły miłosne podboje. Stąd też pytanko - czy ktoś może dysponuje zestawem żetoników do gry? Ten, w którego posiadaniu jest Oś nie starczy dla wszystkich.
  9. Cardinal

    Fitness

    Obiecałem update'y więc oto jestem ;] Mogę powiedzieć, że pierwsza część zakończyła się sukcesem... połowicznym > waga: -3kg (-4 wysiłkowo, +1 regeneracja) > zmęczenie: pierwsze sześć dni było ok, następne trzy - koszmar > stopień motywacji: za****dalać dalej! > utrzymanie reżimu dietetycznego/wysiłkowego: TAK Jak można się domyślić, ostatni z punktów normalnie byłby in plus, natomiast biorąc pod uwagę efekty - już niekoniecznie. Sytuacja przedstawia się tak, że o ile przez pierwsze pięć dni chudłem w tempie kosmicznym, to szóstego już tylko troszkę, a przez ostatnie trzy waga pozostawała na takim samym poziomie. Przyczyna jest oczywista - spadł mi metabolizm, organizm przeszedł w fazę magazynowania. Głupi, zamiast wziąć poprawkę i natychmiast zaserwować sobie dzień regeneracji, postanowiłem cisnąć według pierwotnego planu. W efekcie nic nie zyskałem (trzy dni bez spadku wagi), a nawet straciłem (w efekcie kompletnego wyczerpania musiałem sobie zaserwować dwie doby regeneracji zamiast jednej). Teraz zacząłem drugi cykl (od wczoraj - 0,4kg) i mam nadzieję nie powtórzyć błędów - zwłaszcza, że zaczynam łapać formę wytrzymałościową (zamiast siłowej). Cheers! A kto się jeszcze nie zdecydował - do boju ;]
  10. Cardinal

    Fitness

    @Murezor - dzięki za rady, w razie czego nie omieszkam się do nich zastosować. Od suplementów dotychczas stroniłem i raczej tak pozostanie, ale manipulować dietą wcale się nie brzydzę Widzę, że od wczoraj tempo spadku już zwolniło, więc myślę, że się ustabilizuje do pierwszego dnia regeneracji @ Civril - spoko, pewnie będę rzucać milestone'y w dniach regeneracji (przewiduję trzy po odpowiednio 9, 8 i 7 dniach ćwiczeń), więc najbliższy już w czwartek .
  11. Cardinal

    Fitness

    Hi guys, postanowiłem wpaść do tematu, gdyż zacząłem dietę redukcyjną. Przedtem zaserwowałem sobie wzmożony trening siłowy, więc wiadomo, oznaczało to także wzmożone szamanie - ale jak po zakończeniu wskoczyłem na wagę i wskazówka przebiła 95kg, to stwierdziłem, że trzeba z tym coś zrobić (wszystkich, którzy teraz chcą napisać 'haha, niby 95kg to dużo, żartujesz' informuję, że mam 182cm wzrostu i nie jest moim celem zostanie bearmodem ;p druga oponka wokół brzucha też pomogła podjąć decyzję). Anyway, odstawiłem siłkę i przeprosiłem się z basenem i rowerkiem stacjonarnym. Żeby się nie zamordować - codziennie rano kilometr kraulem, po południu łączony HIIT + połówka 6 weidera (w efekcie traktuję ją raczej jako aeroba, w każdym razie po zakończeniu można mnie z podłogi zbierać mopem). Dieta - redukcyjna podstawa bez modyfikacji: 5 lekkch posiłków dziennie. Sporo białka (ryby, twaróg, szklanka mleka na godzinę przed snem), nieco tłuszczu (oliwa extra vergine), niewielkie ilości cukrów o niskim indeksie glikemicznym. Do tego banan rano, jabłko po południu (kupiłem sobie otręby na ewentualne kłopoty z przemianą materii, ale na razie nie potrzebowałem). Jedyny wyłom: 2x kawa z cukrem dziennie (do śniadania i przed rowerkiem), bez takiego shota nie przeżyję, treningi czy nie. Cóż, jest dzień piąty (zaraz zawijam kuper na basen) i o ile zakładałem stratę około 300g dziennie, tak na razie tracę... 700g @_@. Trochę mnie to przeraża, co prawda wytłumaczyłem sobie, że póki co wytraciłem wodę podskórną (co prawda piję 2-3l niegazowanej dziennie, but still). Nie jestem szczególnie zmęczony (2. dzień był ciężki, ale od tego momentu zaszła znaczna poprawa), lekko głodny bywam jedynie przed wieczornym pójściem do łóżka. Na razie jeszcze nie wiem co z tym fantem zrobię, nie chciałbym stracić całych wypracowanych przez ostatni miesiąc mięśni - jeśli do końca tygodnia tempo nie spadnie do oczekiwanych 300, to chyba dołożę 6. posiłek. Pierwotny plan zakładał 3 tygodnie zbijania i 3 tygodnie stabilizacji wagi - jeśli ktoś jest zainteresowany to mogę dawać mniej lub bardziej regularne apdejty, może zmobilizują innych do letniego robienia się na bóstwo ;p
  12. Cardinal

    Zjazdy II

    Gratuluję! Oczywiście faktu, że wreszcie zawinąłeś gdzie należało ;] Nie no, generalnie rozwiałeś większość moich wątpliwości (doszła za to jedna - czy faktycznie opłaca się płacić więcej za właściwie to samo ;p ). Myślę, że możemy przejąć tę budę.
  13. @Valentine - myślę, że 8azyl miał na myśli sferę makro. I owszem, ma totalną rację, bo o większości wydarzeń pokazanych w IV tomie spokojnie możnaby wspomnieć bez szczegółowego opisu. Koniec końców, w wielkiej skali liczą się tylko knowania w Dorne i POV Cersei. Jasne, biorąc pod uwagę same postaci nie było tak źle: Jaime przeżywa dalszy (znakomity!) character development, podobnie Arya, na wyspach też same fascynujące osoby. Z drugiej strony mamy jednak nudną jak flaki z olejem Sansę, totalnie odczapistyczną Brienne, Samwella, którego charakter przestaje już być intrygujący, a zaczyna męczący (ile razy można rozgrywać ten sam konflikt 'dobre intencje + zły świat = trudne decyzje?'). Koniec końców Uczta dla Wron jest naprawdę słabym tomem, dobrze, że przynajmniej Taniec ze Smokami pozwala serii złapać drugi oddech. Zasada 'show, don't tell' jest bardzo ładna, ale nie zawsze się sprawdza - np. w połowie sagi, gdy miejsca i postaci powinny być już wstępnie scharakteryzowane. Tymczasem Martin nagle wyciąga z kapelusza garść nowych elementów i poświęca pół tomu na ponowne rozpoczynanie zabawy, tym razem obok piaskownicy. Meh.
  14. Cardinal

    Zjazdy II

    Zamiast opisywać potencjalne zalety Biedamonu to może byś się tam wreszcie wybrał, hmm? ;]
  15. Cardinal

    Zjazdy II

    Co masz na myśli? Jedyny sprawdzian jaki robimy co roku, to 'czy jesteś w stanie dotrzymać Osi Zła kroku w tym, co robi ona na co dzień' Inna rzecz, że odsiew wynosi jakieś 90% ;] Well, duh. Pomysł nawet i fajny, ale najpierw sprawdź czy tego dnia istnieje pociąg do Wro startujący z Krk, na który zdążyłby Tres - o ile pamiętam z poprzednich lat, pośpiechy zawsze rozpoczynały w Rzeszowie/Przemyślu.
  16. Cardinal

    Zjazdy II

    Wstępnie brzmi okej. Co prawda nie jestem pewien skąd sam będę ruszać (odkąd droga z Krk do Kato wzrosła do prawie dwóch godzin, start z bliższego miejsca nieco kusi). Anyway, najlepiej będzie jak skupisz się na łapaniu ekipy, która wsiada na 100% w Krk.
  17. Cardinal

    Zjazdy II

    Wstępnie nie widzę przeciwwskazań, tylko podaj kiedy ów unikatowy pociąg będzie przejeżdżać przez krk i kato - jeśli w jakichś rozsądnych godzinach, to możemy równie dobrze wsiąść do niego. Tzn. nie za wcześnie, bo taki Dion musi się wpierw doturlać aż z Cieszyna. Ale nawet jeśli wszystko zsynchronizujemy, wspólna podróż może być utrudniona - w tym roku południe dopisało jak rzadko, więc prawdopodobnie nie pomieścimy się w jednym przedziale. Nie pomyliłeś. Jest jeszcze kalifat ziem odzyskanych, no i zaginiona kolonia warszawska, która niestety postanowiła zrezygnować z uczestnictwa w osi zła. Znak czasów
  18. Cardinal

    Zjazdy II

    >>> No wiesz! My tu sobie z koleżanką kulturalnie rozmawiamy o obwodach, a ty zaraz z prostackimi długościami. Zaraz ktoś wyskoczy z objętością i wtedy już poziom dyskusji trafi szlag. >>> Mezalianse, mezalianse! Chociaż słyszałem, że ostatnio ponownie zaczyna wzrastać średnia różnica wieku pomiędzy osobami w związkach ;] Najbardziej jednak martwi mnie fakt, że Niziołka - zamiast wspierać cudze starania - wykonuje krecią robotę! >>> Huh? Teraz to i mnie masz, nic takiego nie pamiętam. Z jakiej to okazji? >>> E no, nie no. Stara gwardia to łebki, które się pojawiły na pierwszym oficjalu 04' i późniejszych dwóch nieoficjalnych - Cieszynie i październikowym Wro. Potem przyszła młodzież, która zamiast się bawić gra w komputer i zostaliśmy przemianowani z zazdrości na Oś Zła. Tak więc sorry Paul, ale zawsze ruskim targiem możesz zostać middle age crisis
  19. Cardinal

    Zjazdy II

    @_@ 65cm to ja mam w udzie. Czy podczas porywistego wiatru musisz się przechylać w przeciwnym kierunku..?
  20. Cardinal

    Zjazdy II

    Nie chcesz tego robić. No chyba, że jesteś gotowy na pytania typu 'a więc, co masz na sobie?' i 'niemądry Hrabulo, co robisz w hostelu skoro zlot jest dopiero za półtora miesiąca' Spoko, zaraz ci skomponuję listę rzeczy do sprawdzenia. Fajnie by było, jakbyś zrobił jeszcze sam foty, wiadomo, oficjalne zdjęcia na stronce to jak obrazki w menu w mcdolanie - niekoniecznie mają wiele wspólnego z rzeczywistością ;] CARDI'S EVER-EXPANDING LIST OF COMPLAINTS - Cisza nocna: fajnie byłoby, gdybyś zorientował się co jest na piętrach pod/nad hostelem. Potem możesz zrobić dywersję i udając potencjalnego straight edge gościa, zapytać jak sobie radzą z łamaniem ciszy nocnej ;] Generalnie byłoby super gdybyś wybadał jak zapatrują się na fakt, że większość bandy będzie siedziała na miejscu 24h na dobę (i broiła). - Łazienki: czy faktycznie są w stylu późnego PRL (przepierzenia z dykty FTW), czy może faktycznie te 3 toalety są prawdziwie osobno. Obadaj także, czy by dojść do toalety (mniejsza o prysznice) trzeba przemknąć obok recepcji - Pokoje: do sprawdzenia, czy jest lodówka w każdym pokoju, czy tylko w kuchni (mam wrażenie, że jedna lodówka na 30+ osób to gorzej niż żadna, równie dobrze będzie można na niej nakleić karteczkę z napisem 'dla najpiękniejszej'). Also, czy w pokojach są stoliczki/krzesełka do pokerka. - Zaopatrzenie: do sprawdzenia gdzie najbliższy sklepik z zimnymi zapasami (najlepiej całodobowy) - Lokalizacja: zmierz poziom hałasu Warto wiedzieć, czy Kazimierza Wielkiego jest głośniejsza od Piłsudskiego, czy jedynie tak samo głośna ;] - Pobożne życzenia: daleko do Lamusa, zrób coś by było bliżej! Also: ja i Feo możemy zapewnić mentalną projekcję worków z piaskiem, byś sprawdził wytrzymałość łóżek. Tyle na razie, jak mnie najdzie kaprys to jeszcze trochę pogrymaszę.
  21. Cardinal

    Zjazdy II

    Boję się w takim razie, jaką reakcję obsługi uważasz za właściwą: awanturę połączoną z eksmitacją i dodaniem szkód do rachunku? No chyba, że pisałaś to jako argument za Piastem, wtedy przepraszam ;] Zero empatii, zero
  22. Cardinal

    Zjazdy II

    Naprawdę potrzebujemy kogoś, żeby wszystko obadał własnym okiem. Hrabul, chyba się oferowałeś, może faktycznie zerknąłbyś na to osobiście w tym tygodniu? Tak naprawdę całym problemem Cinnamona jest jego wielkość - jest za mały. W Orange/Piaście/Avantgarde zawsze dało się poszukać zapasowej infrastruktury, wielopiętrowość oznaczała mniejszą inwigilację przez obsługę oraz... no właśnie, teraz sobie uświadomiłem kolejną ewentualną nieprzyjemność: poprzednie miejscówki zajmowały całe budynki, więc jeśli komuś się przeszkadzało, to innym derpom na wakacjach - no big problem. Tymczasem Cinnamon zajmuje tylko jedno piętro, a na planie widzę klatki schodowe - jeśli okaże się, że pod/nad nim są mieszkania prywatne, to umarliśmy w butach: o 22 siusiu (po odstaniu w kolejce), paciorek i spać.
  23. Cardinal

    Zjazdy II

    Ja jeszcze dodam coś od siebie... A że topik zjazdowy rządzi się swoimi prawami, ujmę to najsubtelniej jak to możliwe: toalety MOGĄ być potrzebne także do czynności nie przewidzianych przez regulamin. Wychodząc z takiego założenia, w Hiltonie nie powinni mieć pretensji nawet po spaleniu połowy hotelu, natomiast w z akademików studenckich eksmitować za wyrzucenie niedopałka na ziemię. Coś się nie zgadza.
  24. O ile generalnie jest za opowieściami typu genesis, o tyle w tym wypadku mam poważne wątpliwości. Duża część głębi charakterów Strażników wynikała z ich wzajemnych relacji i starć różnych wizji świata. Bez takiego tła trudno będzie oddać ewolucję poglądów poszczególnych bohaterów - w najgorszym wypadku otrzymamy kupę wewnętrznych monologów albo w ogóle flanderyzację postaci (czyli Dr Manhattan stanie się takim drugim Spockiem, Komediant czystym socjopatą, Veidt = Machiavelli, Rorschach... no dobra, Rorschacha nie da się zepsuć ). Pewnie zerknę by się przekonać co i jak, ale raczej nie nastawiam się na to, że choćby zbliży się do poziomu oryginału. Z drugiej strony scenariusze do niektórych piszą takie tuzy jak Straczynski czy Azzarello, więc może się miło rozczaruję