-
Zawartość
789 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Morphine
-
@Koyuki Wybacz, ale jeszcze nie ukończyłem gry, i nie wiem o jakiej "samobójczej misji" mówisz... Poza tym już zainwestowałem w działo bodajże Thanix, i jakieś dwa ulepszenia chyba tarczy i pancerza, jakoś tak.
-
Jasne, bardzo dobry sposób, choć nigdy go nie praktykowałem. A, no i jest jeszcze ten czar transmutacji. To chyba było tak, że skupowało się hurtowe ilości bodajże rudy żelaza, tymże czarem zamieniało się w rudę chyba srebra czy coś a następnie złota. Później przetapianie i robienie złotych naszyjników albo pierścieni, nie pamiętam. Ech, jaka szkoda że sztylety nie dają takiego boosta do kowalstwa . Niestety, jak pierwszy raz stosowałem tą metodę, już było gorzej. Wielka szkoda, bo był to bardzo łatwy sposób na kowalstwo.
-
@Alpharadious Oj tak, czytałem o tej metodzie jako sposobie na wymaksowanie kowalstwa . W sumie niezła, choć bardzo mozolna, no i musisz zdobyć te wszystkie składniki itd. Z tego co pamiętam, kiedyś się w to bawiłem, ale długo to nie trwało. Kowalstwo na setke wbiłem tylko raz na mojej pierwszej najlepszej postaci. Starą metodą żelaznych sztyletów . Ale to była prawdziwa mordęga, bo to było po patchu w którym zmniejszyli ilość boosta do kowalstwa po zrobieniu tego sztyletu. Polegało to na tym, że robiłem sobie tournee po wszystkich kowalach po wszystkich miastach, później szedłem do Białej Grani, robiłem całą masę sztyletów i sprzedawałem. Prawdziwa mordęga .
-
A dobra. Przekonaliście mnie. Przez kolejną przynajmniej jedną rozgrywkę zajmę się tymi mini zadaniami, bo trochę się ich tam nazbierało. A swoją drogą, czy w recenzji ME3 w CDA są spoilery z dwójki? Bo chętnie bym przeczytał, jednak nie chcę ryzykować.
-
A właśnie, skoro już przy tym jesteśmy. Jaki jest sens ulepszać np pancerz statku? Albo jakieś uzbrojenie? Ja rozumiem jakieś tam większe zbiorniki paliwowe, ale po co mi takie rzeczy? Czy to się przyda w jakiejś misji głównej? A co do tych pobocznych, to czasem je robiłem, ale to bardziej tak okazyjnie jak akurat gdzieś tam byłem coś miałem komuś np oddać czy powiedzieć.
-
To znaczy się misje typu "[nazwisko] ma sprawę osobistą i chce z tobą porozmawiać" zrobiłem już wszystkie oprócz tej dla Tali N'Zorah, bo niedawno ją zwerbowałem. Tylko myślałem że te misje są główne . A co do technologii to tak, trochę się już z tym bawiłem. Statku co prawda nie bardzo, jednak bronie i pancerze mam już całkiem przyzwoicie ulepszone zarówno z badań za te wszystkie surowce, ale też z tych kupionych ulepszeń w sklepach. A co do tych misji dla członków załogi, to najgorsza była ta dla Samary. Chyba z 10 razy jak nie więcej przeprowadzałem ten dialog z Morinth, aż w końcu się udało, ale nie było łatwo i trochę się nadenerwowałem .
-
Dlc nie mam żadnych, a misji pobocznych właściwie wogóle nie robię, chyba że czasem przypadkiem. Tylko nie wiem co masz na myśli mówiąc "maksujesz technologie".
-
Ile mniej więcej zajmuje kampania w ME2? Bo dzisiaj mija tydzień jak w nią gram, mam już chyba 13 godzin, i nie wiem ile jeszcze do końca. A swoją drogą, gra jest genialna. Im dłużej w nią gram, tym bardziej się o tym przekonuje. Jeszcze jedno małe pytanie. Czy według was, trójka jest lepsza od dwójki?
-
Kurde, tak jakoś mnie tymi wszystkimi dyskusjami zachęciliście do powrotu(którego to już ) do Skyrim. Teraz chyba sobie zagram argonianinem z dwuręczną bronią. Argonianinem grałem chyba tylko raz, a dwuręczną raz lub dwa, więc będzie coś w miarę nowego. A i całkiem możliwe, że skorzystam z tego moda na wygląd argonianinów, o którym napisał TimeX. Tylko mam dylemat. Czy po przejściu ME2 zabierać się za trójkę, czy Skyrima? Ach te wakacyjne problemy .
-
@Amigos Nie do końca mnie chyba zrozumiałeś. Nie chodzi mi o to, że gram tylko koksami z potężnymi bicami itd. Podałem to tylko jako.orzykład. A z tą sympatią i trwogą miałem na myśli to, że grając Khaijtem po prostu nie podobałaby mi się moja postać, no bo jest... Kotem. @TimeX Jeśli chodzi i granie ludźmi. Ja ogólnie lubię grać istotami które nie są ludźmi. Dajmy na to taki argonianin, czy elf wysoki albo mroczny(szczególnie ten drugi ma bardzo fajny wg mnie wygląd), nawet ork pasuje do takiego właśnie tanka w ciężkiej zbroi itd. Jednakże kot mi się wcale nie podoba. Do grania skrytobójcą z dwoma sztyletami(bo tak np można grać Khaijtem), zdecyowanie wolę wybrać np mrocznego elfa, który dla mnie idealnie pasuje do takiego właśnie zakapturzonego, cichego mordercę. No ale co kto lubi. To jedna z wielu wspaniałych rzeczy w tej genialnej grze, każdy znajdzie pasującą do niego postać czy styl gry .
-
Khaijt i Cesarski są jedynymi rasami, którymi w Skyrim nie grałem, przy czym tym pierwszym raczej na pewno nie zamierzam grać. Choć kto wie, ale raczej nie. Ja wszystko rozumiem, ale grać jakby nie było kotem? To do mnie kompletnie nie przemawia. Ja ogólnie grając w jakąkolwiek grę, wczuwam się w moją postać, przede wszystkim w RPG. Ale skoro mówimy o Skyrimie. Przykładowo, gram Nordem posługującym się bronią dwuręczną, wtedy zwykle robię go na badassa, postura na maksa, okazała broda, barwy wojenne, szeroka szczęka itd., aby poczuć że gram prawdziwym hardkorem. Albo łucznik, Leśny elf, tutaj już postura około połowy paska, raczej smukłe rysy twarzy, bardziej dyskretny zarost itd., w tym orzypadku cuchy zabójca, myśliwy. No ale dla mnie granie kotem mija się z celem. Moja postać nie budziłaby szacunku, tylko raczej uśmiech na twarzy. Takie jest moje zdanie, pewnie macie odmienne ale cóż.
-
Ja wybierałem zawsze Gromowładnych. Choć może przy kolejnej rozgrywce wybiorę Cesarstwo, bo są oni jedyną frakcją, której zadań nie ukończyłem w Skyrim. A dlaczego wybierałem armie Ulfrica? Jakoś darzyłem ich większą sympatią niż Tulliusa i spółkę. Może dlatego, że Skyrim jest ojczyzną Nordów, a oni walczą o to, aby tak pozostało, aby królowali tam Nordowie, a nie jacyś Cesarscy. Poza tym o wiele bardziej wolę Ulfrica od Tulliusa, jakoś bardziej go lubię.
-
@Koyuki No, przyznaję, fajnie to wygląda, trochę strasznie . Choć szczerze mówiąc, nawet teraz zdarza mi się wcisnąć LPM podczas cut scenek, albo czasem bardziej chamsko poprowadzić dialog. Czasami po prostu sytuacja tego wymaga.
-
Hej Mam następujący problem w ME2. Otóż Miranda poprosiła mnie o pomoc w przeprowadzce jej siostry. Na początek mam się spotkać z jej kontaktem na Illium. Zwie się ona bodajże Lanteia, i jest chyba w jakimś barze. Gdy ją w końcu znajduję i chce rozpocząć dialog, mówi ona coś w stylu: "Czekam na kogoś", albo coś w ten deseń. Co mam zrobić, żeby ze mną porozmawiała?
-
No to wielko szkoda, bo w dużej mierze dzięki temu chciałem w 3 grać złym. W takim razie muszę się zastanowić, czy grać pod egoizm w trójce. Jednak jeśli kiedyś powrócę do ME2 już bez importy postaci(co zapewne nastąpi, bo gra to wyborna ), to z całą pewnością będę zimnym skurczybykiem .
-
A skoro mówimy o byciu złym w ME, mam takie pytanie. Czy w trójce również jest tak, że gdy mam coraz więcej punktów egoizmu, Shepardowi robią się te blizny na twarzy?
-
@Sttark No nie wiem, może w dalszej części rozgrywki się do niej przekonam, jednak po tym pierwszym spotkaniu jakoś nie przypadła mi do gustu. A poza tym, napisałem wcześniej, że przy kolejnym przejściu ME2 będę grał złym Shepardem. Chyba jednak zmienię plany, bo ciraz bardziej mnie do tego ciągnie. Będę tak grał całą trójkę. Dwójkę zacząłem dobrym i tak skończę, jednak później...
-
Jestem już po 4 godzinach rozgrywki w ME2, i przyznaję rację wszystkim recenzentom, którzy dali tej produkcji maksymalną notę. Ta gra jest genialna! Nie mam się do czego przyczepić. System walki, dialogi, fabuła, postacie, nawet grafika, wszystko jest znacznie lepsze w stosunku do jedynki. Jak dla mnie, nic dodać, nic ująć. Ostatnią rozgrywkę skończyłem na uwolnieniu Grunta(nie ukrywam, miałem taką skrytą nadzieję, że będzie to Wrex ), i mam nadzieję, że przede mną jeszcze wieeele godzin tego jakże przyjemnego gameplayu. Poza tym wg mnie świetnie jest wymyślone skanowanie planet w poszukiwaniu minerałów. Bardzo fajne i przyjemne zajęcie, naprawdę dobre rozwiązanie. Już sobie postanowiłem, że kiedyś(pewnie dopiero po ukończeniu trójki) przejdę dwójkę jeszcze raz, tym razem nie będę importował postaci, bo chę od początku do końca być konkretnym skur...czybykiem . W 1 i 2 gram całkowicie pokojowo i prawie zawsze używam tych "dobrych " opcjii dialogowych itd. No chyba że dana postać mnie naprawdę irytuje(np. Jack).
-
No, już zbliżam się do końca ME1 , i przyznaję, że jestem naprawdę pozytywnie zaskoczony tą grą. Kiedyś już do niej podchodziłem, ale jakoś mnie nie przekonała. Jednak teraz już od początku twardo postanowiłem, że zobacze napisy końcowe. Było naprawdę warto. Fabuła jest bardzo ciekawa, ogólnie świat i uniwersum również, RPGowy rozwój postaci, dialogi oraz zastosowanie perswazji czy zastraszania, aprawdę świetna gra. Do tego bardzo przypadł mi do gustu system idealista/renegat, czyli dość częste wybory jak rozwiązać daną sprawę, czy poprowadzić rozmowę. Jak skończę Mass Effect 1, to od razu idę do sklepu po dwójkę, która podobno jest o niebo lepsza od jedynki, która i tak mnie zachwyciła .
-
Jak dla mnie, zdecydowanie trzeba zagrać w TES V Skyrim. W mojej opinii jest to najlepsza gra w jaką dane mi było grać. Naprawdę coś wspaniałego. Poza tym, właśnie od Skyrima zaczęła się moja miłość do RPG-ów .
-
Na jakich pójdą Mass Effect 2 i 3? Windows Vista 32bit Intel Core Quad 2.4Ghz Nvidia Geforce GTX260 RAM 4GB
-
Chciałbym się spytać, ile zajmuje godzin mniej więcej przejście ME1(bez większego angażu w zadania poboczne)? Bo ostatnio . W którym momencie mniej więcej fabuły jestem, i jak długo zostało do końca? Teraz mam chyba 6 godzin gry.
-
Tak właśnie myślałem. Dlatego już się zaopatrzę w dwójeczkę, i będzie sobie czekała aż przejdę jedynkę. A z uwagi na to, że są wakacje, nie powinno to zająć zbyt długo . Kurde, muszę przyznać, że mnie do tej dwójki zachęciliście, coś czuję, że tym razem już ukończę ME bez większych problemów, aby zasiąść do tak wychwalanego przez was Mass Effect 2 .
-
@UP Macie rację. Zainstalowałem już jedynkę i zacząłem troszkę grać. Zrobię wszystko, aby spędzić przy niej jak najdłużej, a późnie przystąpić do 2 .

