Od napisania powyższej notki minęło ponad pół roku. Wydawałoby się, że to tylko kilka miesięcy. Jednak w przeciągu tego czasu, głównie za sprawą planów wejścia Amazona na polski rynek, wiele się zmieniło w kwestii e-czytników i e-książek w Polsce.
Mamy dużo więcej e-księgarni, które oferują dużo więcej pozycji w większym wyborze formatów. Co więcej, większość księgarni zaczyna naprawdę poważnie podchodzić do tego tematu i traktują go zgodnie z logiką - kupujesz książkę, nie format. Zatem jeden zakup daje ci na przykład dostęp do pliku pdf, epub oraz mobi. A najlepsze jest to, że zdecydowana większość e-księgarni zdążyła już zrezygnować z DRMów na rzecz znaków wodnych.
Także w kwestii polskiej prasy na Kindle jest lepiej. Już nie tylko Polityka, ale też Gazeta Wyborcza i Tygodnik Powszechny udostępniają swoje kindle'owe wersje. Natomiast dzięki agresywnej kampanii GW, ogrom ludzi dowiedziało się, czym w ogóle są te "gadżety". I nie wątpię, że również Smuggler, swoją recenzją Kindle'a przyczynił się do popularyzacji tego sprzętu.
Jedynym "problemem" pozostają wciąż ceny, niewiele niższe od papierowych wydań. Choć trafiają się i wyjątki, ale zwykle w ramach promocji. Dla przykładu - nabyłem biografię Steve'a Jobsa za 35 złociszy, co przy 55 zł. za papierowe wydanie jest dość atrakcyjną ofertą.
Osobiście zakup Kindle'a uważam za jedną z najlepszych rzeczy, jaką w życiu zrobiłem.
E-czytnik to tylko zabawka?
w Dwa metry nad ziemią.
Blog prowadzony przez Boomkin
Napisano · Raportuj odpowiedź
Od napisania powyższej notki minęło ponad pół roku. Wydawałoby się, że to tylko kilka miesięcy. Jednak w przeciągu tego czasu, głównie za sprawą planów wejścia Amazona na polski rynek, wiele się zmieniło w kwestii e-czytników i e-książek w Polsce.
Mamy dużo więcej e-księgarni, które oferują dużo więcej pozycji w większym wyborze formatów. Co więcej, większość księgarni zaczyna naprawdę poważnie podchodzić do tego tematu i traktują go zgodnie z logiką - kupujesz książkę, nie format. Zatem jeden zakup daje ci na przykład dostęp do pliku pdf, epub oraz mobi. A najlepsze jest to, że zdecydowana większość e-księgarni zdążyła już zrezygnować z DRMów na rzecz znaków wodnych.
Także w kwestii polskiej prasy na Kindle jest lepiej. Już nie tylko Polityka, ale też Gazeta Wyborcza i Tygodnik Powszechny udostępniają swoje kindle'owe wersje. Natomiast dzięki agresywnej kampanii GW, ogrom ludzi dowiedziało się, czym w ogóle są te "gadżety". I nie wątpię, że również Smuggler, swoją recenzją Kindle'a przyczynił się do popularyzacji tego sprzętu.
Jedynym "problemem" pozostają wciąż ceny, niewiele niższe od papierowych wydań. Choć trafiają się i wyjątki, ale zwykle w ramach promocji. Dla przykładu - nabyłem biografię Steve'a Jobsa za 35 złociszy, co przy 55 zł. za papierowe wydanie jest dość atrakcyjną ofertą.
Osobiście zakup Kindle'a uważam za jedną z najlepszych rzeczy, jaką w życiu zrobiłem.
Kindle 4 'Classic' - moja recenzja