Jump to content

truvneeck

Akademia CD-Action [GAMMA]
  • Content Count

    94
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About truvneeck

  • Rank
    Ork
  • Birthday 12/04/1987

Sposób kontaktu

  • ICQ
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Array
  • Ulubiony gatunek gier
    Array

Recent Profile Visitors

6,625 profile views
  1. truvneeck

    IO-Fantasy

    grunt pod ich nogami zamienił się w piętrzące się pod naporem wody i potwornych cielsk, poszarpane płyty kry. Obaj spojrzeli na siebie. Celit błyskawicznie uskoczył w bok, odbił się od niemal pionowej powierzchni ku kolejnej, wyrastającej wprost z wody. Purpurowy patrzył przez moment, jak elf przepływa nad nim w powietrzu, zanim pochłonęła go bulgocząca toń. Celit zdążył kopnąć jeszcze ohydny łeb węża, zanim wylądował z przewrotem na brzegu. Biegnąc wskoczył w siodło i pognał Rattantuo. Nie odwracał się za siebie. Życie uczyło, że czasem nie warto.
  2. truvneeck

    IO-Fantasy

    # Cos temat umarł. Wakacje... ? Toć jeszcze wyników zaliczeń nie było... #
  3. truvneeck

    IO-Fantasy

    nawet jak na elfa. Stawiał delikatnie jedną stopę za drugą, raz po raz zerkając przez ramię za siebie. Na prawym brzegu, sto kroków dalej, w cieniu drzew stąpał równie wolno Rattantuo - najwierniejszy z wierzchowców. Z lasu, za plecami Celita wypadli jeźdźcy, wstrzymali konie, rozejrzeli się i niemal bez zawahania zeskoczyli na zamarzniętą taflę, by dopaść elfa. Celit przystanął. Wyjął swój rapier. Czekał. Purpurowi zbliżyli się, okrążając go, przygotowani do równoczesnego ataku. Wtem, lewie zauważalnie i zupełnie niedbale - elf stuknął ostrzem o lód. Przez moment nic się nie wydarzyło. Aż usłyszeli pierwsze suche trzaski. # nie jestem pewien jakie miał Sveniu zamiary ale elfo musiał mieć mocny powód, żeby włazić na ten lód. Uznałem, że będzie to podstęp. Miałby teraz pobiec co sił (lekki i zwinny elf, co nie?) na brzeg, gdzie czeka na niego koń, a ludzie się potopią/zginą/zostaną w tyle. Btw. uznałem, że może to być całkiem cwany przyjemniaczek w rodzaju Arkona (w końcu robili jakis interes), taki awanturnik jak i nasza zgraja. Tylko, że elf. #
  4. @ColonelNosio Kto powiedział, że dobre..? Ja jakos ogarnąłem ale zadowolony to zbytnio nie jestem z tego, jak mi ten semestr poszedł.
  5. truvneeck

    IO-Fantasy

    # [Przyklaskuje] imho średnio nam wychodzi budowanie napięcia i narracja w dialogach (dopowiadanie co tam sobie kto co myśli), więc może faktycznie lepiej trochę pobłądzić w inne rejony. #
  6. truvneeck

    IO-Fantasy

    Mimo pozornej beztroski, każde z nich skrywany głęboko niepokój przekuło w pancerz determinacji. Po chwili gnali już, coraz szybciej, niesieni pragnieniem uwolnienia się od dręczących myśli. Pędzili więc milcząc, coraz dalej i dalej na południe. Diergov, chmurny, popędzał od czasu do czasu wierzchowca i zerkał czujnie na Kathleen. Ona z kolei zajęta była obliczaniem odległości i czasu, jaki im pozostał, by dotrzeć do granicy. Arkon zaś, zostawiwszy oboje w tyle, pozwalał, by podmuchy chłodnego wiatru koiły nerwy, smagane uczuciem nieustannego zagrożenia . #Rezon, wyrażenie "pies na baby" znaczy, że on gania za kobitami, a nie na odwrót, =/= przystojny, raczej zdeterminowany, żeby "zaliczać". To bardziej do Diergova pasowało w pewnym momencie, ale zdaje się, że urok prysł #
  7. truvneeck

    IO-Fantasy

    - Na mnie nie patrz. Jestem turystą. Jadę incognito zwiedzać. - Diergov założył ręce za głowę i chłonął lekki, jesienny wietrzyk. - Będąc szczera, powiem, że napytamy sobie biedy wiedząc o sobie zbyt dużo. - dodała Kathleen Arkon rozłożył ręce. - Oświadczam stanowczo, że nigdy, przenigdy nie pracowałem z ludźmi bardziej niewdzięcznymi, problematycznymi, zapatrzonymi w siebie,... - Bo nigdy nie musiałes ich przemycać. - uśmiechnęła się magiczka. Arkon westchnął. - To od początku nie był przemyt, tylko rozpaczliwa próba zachowania głowy na karku.
  8. @up http://www.cdaction....aminacyjna.html Łapaj !
  9. truvneeck

    IO-Fantasy

    - Przede wszystkim, gdyby nie wy, nie byłoby mnie tutaj, uciekającego od wszystkiego i wszystkich w dziką, zamarzniętą głusz na końcu świata. Dziękuję za współpracę. Diergov oparł się o pień i spojrzał na nią z ukosa. - Tyle znasz się na ludziach, ile wyczytasz im w myślach, magiczko. - Właśnie. - przytaknął Arkon - Wydaje ci się, że zajrzysz komuś do głowy i już go znasz. - Ciebie, Gronostaju, niełatwo przejrzeć. Diergov uśmiechnął się półgębkiem. Arkon zmarszczył brwi. - Właściwie... dlaczego akurat "Gronostaj"? - Żołnierze Syndykatu często dorabiają się dziwniejszych przydomków. - skwitowała Kathleen. # tożsamosć Diergova od początku owiana jest tajemnicą, z tym, że Kasia wie już co nieco na jego temat i chyba ma ochotę się z nim trochę podroczyć # # co do Syndykatu - Diergov to wielki, biegły w walce gosć, wyobrażam sobie, że jego praca nie należała do najbezpieczniejszych, a sama organizacja w praktyce nie musi mieć charakteru stricte przestępczego. Ale to by co nieco tłumaczyło. W każdym razie- decyzję zostawiam Wam. #
  10. @up no, potwierdzam. Z pracy wyszedłem dopiero o 19 i na napisanie w domu miałem koło 45 minut cos tam się skrobnęło ale... Szacun dla zwycięzcy (i kogokolwiek, kto zdobył srebro i brąz!), że mimo presji czasu wyszło naprawdę profesjonalnie.
  11. truvneeck

    IO-Fantasy

    Nastał świt. Promienie słoneczne z wolna zaczęły się przebijać przez kłęby rannej mgły na horyzoncie. Poprzez leśne poszycie zagrały kilka pięknych nut na zmęczonych twarzach wędrowców. Zrobiło się przyjemnie ciepło. Rozsiedli się - każde zachowując dystans - i zajęli skromnym posiłkiem, wysupłanym z dna tobołów. Przez chwilę nikt się nie odzywał. Delektowali się jednym z ostatnich jesiennych poranków na drodze ku zaśnieżonym ostępom kraju wiecznej zimy. # Jesli dobrze liczę, minęły dwa dni, czyli do Wysiłchy mają jeszcze ok. 10 dni drogi, a w sumie max. 19 do pełni księżyca, żeby Diergov zdążył na czas. Jesli się mylę, poprawcie mnie. Wysiłcha znajduje się albo W dolinie Czterolistu albo po drodze do niej, to było dla mnie nie jasne. W każdym razie bohaterowie powinni cisnąć w te miejsca w okreslonym czasie. Dobrze mieć to na uwadze Proponuję w któryms momencie zrobić skrót, żeby przeskoczyć trochę do przodu w czasie, np. o kilka dni, w bezposrednie okolice Wysiłchy. #
  12. truvneeck

    IO-Fantasy

    W nocnej ciszy powoli przebijały się do ich uszu odległe pokrzykiwania. Wkrótce potem rozległ się dźwięk dzwonu, zbudzeni ludzie wybiegali na ulice. Zaułek minęło galopem kilka konnych patroli. W północnej częsci Irjun cos się działo. Ostrożnie wychynęli z uliczki. W oddali, ponad główną ulicą i zabudowaniami dostrzegli łunę. Jedna z wież, nadal górująca nad miastem nosiła teraz płonące znamię. Kształtu nawet z daleka nie dało się z niczym pomylić. Wyglądał jak odcisnięta dłoń a pod nią padająca kropla krwi. - Wygląda mi to na dywersję. - skonstatował Diergov - To nasza szansa. - dodała Kathleen # Co do emblematu ja widzę go tak: dłoń oznacza sprzeciw, natomiast spadająca kropla (dosł. krwawienie z żył) krew przelaną za "wyższą" sprawę. Co to za sprawa? Kto to wie. Zrobilismy już z nich ninja-skrytobójców, co prawda... # # widzę, że Svenia nudzą już elfickie miasteczka Proponuję szybko dotrzeć do południowej bramy, zajumać konie i wyjechać, zanim (w kolejnych postach) wrócą mohery. #
  13. truvneeck

    IO-Fantasy

    # @up, może nie spisujmy tej Purpurowej Ręki na straty i niech nie będzie jednak taka fikcyjna. Przyznam, że nazwa brzmi nieźle. Można to potem rozwinąć. Garvois tylko powiązał bohaterów z tą organizacją, żeby rozszerzyć poszukiwania. #
  14. truvneeck

    IO-Fantasy

    # kilka postów wyżej Sveniu napisał w dialogu "ciebie nikt nie sciga ,chyba że o czyms nie wiemy"... wiedząc o listach gończych powinna ich uprzedzić, że zmiana jej wyglądu jednak się przyda. # # byłem w tych samych miejscach wczoraj... # # co powiesz na cos takiego: "wyglądasz mi na magiczną...co, magia tutaj nie chce działać..? Znam kogos, kto zapłaci za ciebie 200., chłopaki brać ją, etc." można powiedzieć, że ze względu na nieprzyjazną aurę, osoby z talentami magicznymi będą w Irjun rzadkoscią. #
  15. @up informacje w radiu policyjnym automatycznie dodają się w oknie wyboru misji (krzyżyk). Przelatując obok zaznaczasz sobie je na mapie, lub własnie dzięki raportom policyjnym. Ale- żeby nie było za łatwo trzeba niszczyć latające drony milicji, żeby policyjne helikoptery zaczęły na nowo patrolować miasto (i wynajdywać zakładników, etc.).
×
×
  • Create New...