Skocz do zawartości

niko14

Forumowicze
  • Zawartość

    1379
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez niko14

  1. ET tu Chim contra me? Jak wspominał hansolo dyskusja nt. firefly'a juz toczyła sie jesienią na holo. Oczywiście jestem największym przeciwnikiem tego serialu. Taka drewnianą grę aktorską, widziałem tylko w wykonaniu Trocinio. 3 odc. 39 min 43 sekunda. potwierdza moje słowa.
  2. niko14

    Zjazdy

    Widzę, ze nie tylko mnie zdegustował pomysł manieq ;] Cale szczęście, ze to k0nrad decyduje. Jako szczęśliwy posiadać 2 koszulek z poszedniego zlotu, w tym rowniez sie zaopatrze. Wylansuję i mogę zostać ich dystrybutorem na Toruń
  3. O tym, że nasze życie jest zdeterminowane przez 3 czynniki: rasę, środowisko i moment dziejowy, czyli przez geny, miejsce gdzie żyjemy i czas, w którym przyszło nam żyć wspominał już Taine. Zgadzam się z nim, choć warto się zastanowić jakie są proporcje. Prima facie 50%, 30% i 20%.
  4. Człowiek na głodzie serialowym. Skądś to znam. Dexter - jeżeli nie oglądałeś to musisz obejrzeć. Historia człowieka o "innym" kodeksie moralnym, który pozwala mu zabijać przestępców. Jeden sezon, chyba 12 odcinków po ok. 1h. Battlestar Galactica - moda na sukces w kosmosie. 3 sezony już są, więc masz trochę oglądania. Odc. ok. 43 min. Dresden Files - Harry Potter dla dorosłych. Jeden sezon, nie wiem czy kontynuują. Sopranos - już 6 sezonów o perypetiach mafiozo będącego w stanie depresji. Mało mafijny, za bardzo rodzinny. Day Break - pamiętasz film Memento? Podobne klimaty sensacyjno-policyjne. Serial emitowany tak do 14 odc. potem przerwany i końcówkę twórcy umieścili w necie. The nine - historia co się wydarzyło podczas napadu na bank. W każdym odcinku parę minut z napadu i konsekwencje tego wydarzenia w życiu bohaterów. Z nieznanych mi powodów przerwany po 7 odcinku i niedokończony. Co się wydarzyło w tym banku będzie największą tajemnicą XXI wieku Rome - 2 sezony serialu historycznego. Rzym zbudowany z rozmachem, ale sceny batalistyczne są mizerne. Czasy Juliusza Cezara - 1 sezon i Oktawiana Augusta - 2 sezon. Intrygii i walki między dwoma najbardziej wpływowymi rodami. Więcej nie pamiętam, a żadnego serialu nie żałuję, że oglądałem - wyznania nałogowca.
  5. Zgadzam się. Film to 2,5 godziny akcji podlewanej humorem i świetnymi kreacjami postaci. Tylko przez moment miałem wrażenia, że film miał zmiksować wszystko i wyszedł przesyt. Jednak szybko pozbyłem się tej myśli i film oceniam na 8+/10. Jeżeli liczyć jeszcze osobę, z którą się było na premierze to nawet 10/10 i znak jakości Nikosław Poleca
  6. Wyobrażam sobie taką sytuację i wreszcie jasno byśmy powiedzieli NIE korupcji w piłce nożnej. Nieważne czy dotyczy to Szczakowianki Jaworzno, czy legendarnego Milanu. Zło jest złem i trzeba je ukrucić i tłamsić, a nie pobłażać mu. Inaczej nigdy się nie skończą przekręty i ustawianie spotkań piłkarskich. Z weselszych informacji. Jeszcze oficjalnie nie zostało otwarte okienko transferowe, a już wiadomo, że szeregi Diabłów zasili Nani oraz Anderson. 21- letni skrzydłowy Sportingu Lizbona i 19-letni pomocnik FC Porto. Jak dla mnie bardzo ważne wzmocnienie i można z nadzieją patrzeć na przyszłość MU. Jeszcze tylko Owen H. oraz z jakiś klasowy obrońca i skład marzenie. Glory, glory ManUtd
  7. Nie wiesz co to nauka. Jeżeli przez 2,5 miesiąca nie wstawałeś codziennie o 10.00 i chodziłeś spać o 4.00, a jedyną przerwą od nauki były posiłki i czynności fizjologiczne. Tak samo pewnie nie poczułeś takiej samej satysfakcji z tych ocen co z jednej 5 z najtrudniejszego egzaminu na studiach. Sam mimo średniej 5,2 w liceum na koniec nigdy nie cieszyłeś się z jakiejś oceny. Jedynie byłem rozczarowany niższą. Człowiek się zmienia, nawet nie sądziłem, że może się zmienić tak bardzo. ;]
  8. Od wczoarj po prawie 5 tygodniach, został zdjęty mi gips i lewa ręka została uwolniona. Nareszcie. Ile człowiek się z nią namęczył, ale i tak po tygodniu temblak wyrzuciłem, a po 2 tygodniach już prawie wszystko mogłem zrobić lewą reką. Wyczekałem się 3 godziny w kolejce, chociaż nie narzekam, bo przecież mogli strajkować. Lekarz orzekł, że ładnei się zrosła dolna nasada kości promieniowej, a że jestem młody to rehabilitacji nei będzie, bo sam sobie ją wyrobię. Czy on coś sugerował? Nieważne. Ważne, że nie jest z nią tak źle jak myślałem. Wczoraj zacząłem ćwiczyć na piłeczce chwyt i nadgarstek oraz sprężyną uścisk. Za tydzień na siłke można będzie wrócić.
  9. Zgłaszanie przez innych wymagałoby utworzenia stosownego tematu, który pewnie stałby się polem do popisu dla statsiarzy. Prywatne listy poparcia również mogą powodować różnego rodzaju nadużycia, więc i tak źle i tak niedobrze Może jeźdzy wg liczby portów nowa kolejkę, a potem ustali się nowe kryterium.
  10. Dawno mnie tu nie było, a tylu forumowiczów miało urodziny. serdeczne życzenia dla Qbusia, Arniego i reszty. starzeje się nam forumowa brać. Co u mnie? Kujowa. W poniedziałek egzamin. tymczasem wiosną przyszła i... coś drgnęło w sprawach sercowych Kącik bravo to nie jest, więc was nie będę zanudzal szczegółami. ps dostęp do neta sponsoruje era;)
  11. Robią grę o mnie? Nice Cieszy zapowiedź nowego GTA, bo jakby nie było, sporo wody w Wiśle upłynęło od części San Andreas. Z chęcią po raz kolejny człowiek zagłębi się się w klimat "Złodzieja".
  12. Trzeba przyznać, że w licum było różnie. Grupki mniejsze i większe były, ale summa sumarum trzymaliśmy się razem i dzięki temu nie straciliśmy kontaktu po maturze. Pierwsze spotkanie odbyło się akurat w rocznicę matur, wyszło bardzo sympatycznie i już można myśleć o kolejnym wypadzie w połowie września. Tym razem również wartoby odwiedzić ukochane liceum. Pogadać z nauczycielami, poopowiadać co słychać, o rzeczach, których w liceum nie można było im powiedzieć. Very nice. Na studiach nie porobiły się zbyt hermetyczne grupki, a to wszystko przez to, że sami zapisywaliśmy się na grupy ćwiczeniowe. Dlatego jest miks i człowiek widzi się z większością dość systematycznie. Teraz w drugim semestrze brakowało mi ćwiczeń, właśnie dla tych spotkań, bo wykład z 150-250 osobami jednak nie integruje. Jaka tam dziwna? Mat-fizy potrafią się bawić, ale bardziej zwariowane jest prawo na UMK. Zawsze ten sam schemat. Tak jak wczoraj: koleżanka wpadła do mnie, chwytam za telefon, dzwonie do kumpla z tekstem "Zrobiliśmy wypadł na miasto i wypadło na Ciebie", wbijamy się o 21. Wpadnie jeszcze parę osób i posiadówa jak znalazł. Na chwile się wpadnie, a kończy się o 5.30 w strugach deszczu, jak odprowadzałem koleżankę do domu. Impreza: 60 zeta, ubranie: mokre, wschód słońca o poranku: bezcenne.
  13. Wczoraj spontanicznie planując je dwa dni wcześniej, zrobiliśmy sobie spotkanie klasowe z ludźmi z LO. Rok z co poniekórymi się nie widział człowiek, frekwencja była dość wysoka. Choć oczywiście można przytoczyć piosenkę Kaczmarskiego - Nasza klasa i ponarzekać, że jedni w Anglii, inni zajęci studiowaniem, mimo długiego weekendu, ale nie ma co narzekać, bo nadzywczaj sporo ludzi się pojawiło. Nawet wychowawczyni nam nie odmówiła i poszła z nami do pubu. Dziwne uczucie oficjalnie móc robić przy niej, to czym można złamać regulamin tego tematu. Bardzo sympatycznie, dużo wymiany nrów telefonów, (komórki to zuo, bo często zmieniają ludzie numery). Później poszliśmy w lekko mniejszym gronie na imprezę - typu dyskoteka. Wyszalał się człowiek na parkiecie mimo złamanej ręki. Fajnie wygląda pod ultrafioletem. Nad ranem impreza się skończyła, straty w ludziach - 0, stan konta - 0, zaręczone pary - 1 (nasza klasowa para zrobiła nam niespodziankę i byliśmy świadkami oświadczyn). Tak się bawi, tak się bawi II LO. Nawet po latach. 10-12 Maja Juwenalia w Toronto. Ktoś z szanownych forumowiczów planuje wpaść?
  14. Sam mam w grudniu urodzinki i nie przeszkadza mi to zbytnio. Tak się złożyło, że moja imprezka urodzinowa było ostatnią przed sesją, więc działo się działo. Studenci muszą się wyszumieć. :0 Wszystkiego najlepszego Obiś. Już ponad 10 lat w Polsce.
  15. Błąd wynika z problemów z forum. Czasami wiadomości mimo iż zostaną wysłane, to nie są wliczane do licznika. W przypadku intenstwnego pisania - tak jak moje w swoim czasie, rozbieżności mogą wynosić nawet 100-200 postów. Jednak nie ma sie co martwić, przyjdzie synchro wszystko wyrówna. Smugglerki. Myślę, że w tym roku zrezygnowano z farsy nominacji i głosowania i od razu rozdano KWAczorom.
  16. W moim sercu Manchester na zawsze. Niestety stało się, to co musiało się stać. Z taką obroną zdziesiątkowaną przez plagę kontuzji nie sposób było zatrzymać Milan. Gdyby nie 2 bramki stracone na Old Traford gra byłaby inna. Również odpowiedzialnym za grę ManUtd wczoraj był Cristiano Ronaldo. Chłopak nie istniał na boisku. Nic mu nie wychodziło, a zagrania bajeczne, które czarowały w meczu z Evertonem, Romą i w pierwszym z Milanem, tym razem były rażąco nieskuteczne. Trudno jednak grać od kilku meczów z prawie niezmienianym składem. Wczoraj bardziej niż Milan zwyciężyły właśnie kontuzje. Milan tymczasem miał do dyspozycji wszystkich graczy z wyjątkiem Paulo. Klub seniora gra dalej, ale oby Liverpool zgotował im piekło w Atenach. Honor angielskich drużyn musi zostać pomszczony. :twisted:
  17. Wszystkiego najlepszego od zobolalego. (gdyz reke zlamalem w nadgarstu podczas gry w kosza w sobote, na szczescie lewa). Dwadziescia lat minelo jak jeden dzien... Choc ostatnio Ani na 20-te urodziny, powiedzialem "ty stara d... jestes" W koncu już nie nastolatek, a odtad dwadziescia, a za pare lat dwadziescia dziewiec. Smieje sie, a mnie to samo czeka juz od 8 grudnia. :lol: Tematy obowiazujace: Wole ognisko. Za klimat, smierdzace ubrania i za spalone/niedopieczone kartofelki i kielbaske prostu z popiolu. Gitarka przygrywajaca i... [wyciete przez Glowny Urzad Kontroli Widowisk i Publikacji]. Moja buzliwa historia chodzenia na silke sie skonczyla przez wypadek z reka, wiec karnecik sie niestety zmarnuje, a fajnie bylo pocwiczyc 2 razy w tygodniu z kumplami. Sezon rowerowy rozpoczalem ok. 2 tygodni temu, ale rowniez na miesiac mam go z glowy. Teraz pozostaje mi nauka do czwartkowego egzaminu z prawa konstytucyjnego. Za brak polskich znakow i za literowki odpowiada zuoooooo.
  18. Mniami. Warlords już się powoli nudzą. Wszystkie nowe kampanie ukończyłem, więc cieszy planowany nowy dodatek do wspaniałej gry jaką jest Civilization IV. Zmiany nie są porywające, ale przecież to dodatek, więc czegoż można od niego oczekiwać. Cena tylko ciut (Wolni CIutludzie, którzy lubią pić i bić rlz) za duża. Bardziej odpowiednia byłaby w okolicach 59.90 zł, ale cóż... Polski nie ma i dobrze. Kto by grał takim zaściankowym państwem, co by przegrało od razu z konfrontacji z Niemcami i Rosją
  19. ale powoli... od kiedy sa oni nieomylni niby? dogmat zostal wprowadzony w XIX wieku dopiero, wiec teraz pytanie - wczesniej tez byli nieomylni? A jesli nie to co sie wydarzylo w tym 1870 - Bozia dala im adres swej skrzynki mailowej? A jesli byli nieomylni to co z sytuacjami kiedy bylo naraz dwoch czy wrecz trzech papiezy? Wszyscy oni byli nieomylni? Tylko jeden? Jeden byl bardziej nieomylny od drugiego? I co z przypadkami kiedy na papieza zostaje wybrana osoba swiecka bedaca marionetka w rekach cesarza (byl taki przypadek, ze kandydatowi udzielali swiecen i windowali go szybko w gore bodaj juz PO ogloszeniu go papiezem) - nagle mimo wszystko dostaje ow numer komorki do Jezusa? Powoli... Wcześniej nie byli nieomylni jeśli uznamy jedną z zasadniczych reguł prawniczym wg pozytywistycznej teorii prawa, a mianowicie lex retro non agit, czyli nieomylność ex nunc, pro futuro. Można zatem przyjąć, że od tej pory przy podejmowaniu decyzji papież był nieomylny, gdyż Duch Św. napełniał go swoimi darami, aby takową podjął. TO pozwala na nie angażowanie telefonów komórkowych i skrzynek mailowych do tej kwestii. Uznanie takiej zasady wpłynęło pozytywnie na bardziej przemyślane decyzje. Nieomylność nie jest równoznaczna z niezmiennością. Ludzie się zmieniają, otoczenie się zmienia, więc nawet decyzja papieża może być zmieniona. Nie podważa to jednak nieomylności, gdyż przyjmujemy, że w danym momencie, była to decyzja słuszna. Rozważania bardziej prawnicze, niż teologiczne, ale skoro nie ma tematu prawo
  20. Sam prezentuję podobną postawę. Utożsamianie Kościoła z o. Tadeuszem, Rydzykiem jest nadużyciem. Jak można wspólnotę określać przez jednego jego członka? Studiuję w Toruniu, czyli mieście określanym mianem Rydzykowa. (Turyści jednak wymieniając z czym im się kojarzy Toruń wymieniają jednak najpierw: Kopernika, pierniki, UMK, a raptem ok. 5% wspomina o RM) Mało tego, należę do parafii św. Józefa, a więc mój kościół to kościół redemptorystów. Czyli dla wolniej kojarzących - jest to kościół Rydzyka, z którego msze święte co niedziela są transmitowane na falach Radia Maryja. Uczęszczając prawie w każdą niedzielę do tego kościoła na mszę świętą (prawie każdego, bo czasem trzeba odwiedzić dom rodzinny ;]) nigdy jednak eucharystii nie sprawował jednak o. Tadeusz Rydzyk. Szkoda. CHoć odprawiają ją inni redemptoryści, rekolekcje jakie miały miejsce przed Wielkanocą, były jedne z najlepszych w jakich uczestniczyłem. Redemptorysta - misjonarz odpowiadał na pytania, które Kościół i ludzie wierzący boją sobie zadawać. Konkuzja: chodzimy do kościoła, aby spotkać się z Bogiem, ale to kapłan sprawia, czy przeżyjemy dobrze tę mszę. Wszystkim forumowiczom życzę spokojnych, rodzinnychświąt Wielkiej Nocy.
  21. Kocham ludzi, którz lubią się dzielić. Wszystkim. Nawet przeziębieniem. Altruistyczna postawa profesora, który przychodzi zakatarzony, kichający i ogólnie ślący prezenty w przetrzeń, w której znajduje się prawie 300 studentów na wykładzie (a nie pod Termopilami). Pan profesor pomyślał o nas i opócz wiedzy przekazał nam drogą kropelkową zarazki. Teraz spełniając swój obowiązek poszedł na zwolnienie lekarskie. Od pamiętnego wykładu chodzę zakatarzony, z bolącym gardłem, a od wczoraj kichający. Cudownie, jest cudownie. Nie ma to jak choroba przed świętami. W tym roku zajączek przyniósł malutką, słodziutką grypę (Marek nie miał z tym nic wspólnego). W moim przypadku przeziębienie i grypa oznacza jeszcze, że poleje się krew. Krew lejąca się często ciurkiem po 10-15 minut, sprawiająca, że łazienka wygląda jak rzeźnia. Nice, nice. Wystarczy o problemach zdrowotnych. Jako, że mój altruistyczny profesor wziął urlop zdrowotny, nie mam wykładu dzisiaj, a to oznacza, że od piątku mam już przerwę świąteczną. Nadal jednak przebywam w Toronto, bo czekam na paczkę z Allegro (pozdrawiam Pocztę Polską, za chamstwo, bezczelność i brak profesjonalizmu - nigdy więcej nie będę narodowcem). Jutro wracam do rodzinnego domu i można będzie poczuć świąteczną atmosferę.
  22. Szczytna inicjatywa rozkręcenia ciekawego topiku. Trzeba coś skrobnąć, choć nie zawsze będzie to przemyślane. 1. Jakieś zmiany to owszem i zachodzą. Jedne szybciej, inne postępujące w wolniejszym, tempie. Ruch, dynamizm otaczającego nas świata jest czymś intuicyjnie pewnym. Każdy wybór powoduje zmiany, zmiany jak w reakcji łancuchowej pciągają kolejne etapy przemian i zmieniac elementy świata zmieniani się on sam. 2. Nie wszystko jest zmienne - np. stała Plancka Prawa fizyczne w idealnych warunkach są niezmienne. Prawa logiczne zawsze są prawdziwe etc. W dym dynamicznym świecie muszą istnieć jakieś elementy niezmienne, które scalają cały świat. W przeciwnym razie musielibyśmy przyjąć, że świat poprzez swój rozwój, dynamizm i zmienność zmierza do... samodestrukcji. (co nie wydaje się wcale takie błędne jeśli poobserwować osobniki na tej ziemi ) Niezmienna jest również przyrodzona godność osobowa istoty ludźkiej. Wynikające z niej prawa człowieka są jedynie jej pochodną. Stałość rozpatrywana w odpowiednio krótkim przedziale czasowym jest bardziej intyicyjna niż dynamizm. Człowiek, ze względu na dość krótki okres swego egzystowania na ziemi, sam nie zaobserwuje wszystkich zmian. D 3. Jeżeli trawa jest niebieska (p), to Bóg istnieje(q). p->q spr. p - f, q - v, p->q - v p - f, q - f, p->q - v Bóg istnieje c.b.d.u. Oczywiście powyższy dowód można sobie o kant d... rozbić. Z oczywistych powodów. 4. "Ja" jesto pochodną doświadczenia, genów i otaczającego nas środowiska, a skoro elementy, które kształtują "ja" są zmienne to zmienne jest również "ja". C.b.d.u.
  23. Sam wymyśliłeś te głupoty o regulacji konstytucyjnej, czy ktoś Ci pomógł? Konstytucja gwarantuje jedynie ochronę życia. Jest to rowiązanie szersze niż w innych konstytucjach, gdyż w Polsce nie jest gwarantowane prawo do życia, ale życie jako wartość. Szczegółowe kwestie w wyniku kompromisu nie zostałe zawarte w konstytucji z 2 kwietnia 1997 r., ale w ustawie zwykłej. Państwo winne jest zapewnić nie tylko ochronę przed pozbawianiem życia, ale również ma dbać o zapewnienie takich warunków pracy, bytowania, aby życie nie było zagrożone. Dobra, nieważne. Egzamin z prawa konstytucyjnego dopiero za miesiąc ;]
  24. Na początek prośba - używaj pola autora cytatu, gdyż zacytowałeś moją jedną wypowiedź i resztę wypowiedzi kogoś innego. Taki sposób cytowania wprowadza w błąd resztę forumowiczów. Do czego przyczynai się fakt, że obaj pisaliśmy o MU i jesteśmy jego sympatykami. Wiem, że życie pokazało, iż nie ma co wierzyć dobrej formie naszej reprezentacji, bo często nas zaskakiwała in minus, jednak tym razem jednak są podstawy, aby patrzeć w z nadzieją w przyszłość. (to zdanie jest stanowczo zbyt wiele razy podrzędnie złożone ;]) Leo to zawodowiec i ja mu ufam. (uff...uff..)
  25. 2:2 z ogórkami ostatnio m/.Mówię o długoterminowej formie naszej reprezentacji, a nie pojedynczych meczach. Po co te ostre słowa? Sam jestem wiernym fanem MU od 9 lat, ale nie ma co nadużywać słownictwa. Nie potrzebna nam jest święta wojna futbolowa, warto choćby sobie przypomnieć konflikty Honduras - Salwador, Celtic - Rengers etc. Idąć w ślady Polipolika - sympatycy Milanu i Chelsea to też nasi bracia forumowicze (Choć nie wiedzą co czynią )
×
×
  • Utwórz nowe...