Skocz do zawartości

niko14

Forumowicze
  • Zawartość

    1379
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez niko14

  1. niko14

    Xbox 360

    Nie. Teoretycznie mógłby wystarczyć, ale w praktyce MS musi przecież zarobić na pamięciach, więc tylko na nich można zapisywać stan gry. Tak samo jest w przypadku padów do xboksa 360, mimo że konsola ma porty USB, to nie można zwykłego pada na USB podłączyć. Taka polityka Microsoftu.
  2. niko14

    Sens życia

    W kwestii sensu życia zgadzam się ze starożytnymi: honeste vivere, alterum non leadere, suum cuique tribuere - żyć uczciwie, drugiego nie krzywdzić, każdemu oddać to, co mu się należy. Proste i treściwe...
  3. niko14

    Religie I

    Wprawdzie nie znam się kompletnie na buddyzmie i pewnie nie raz zostanę zjechany w tym temacie, ale przecież forum to miejsce wymiany myśli. Skoro jeździmy sobie po chrześcijaństwie to czemu nie po innych religiach... Swoje informację czerpie z niezbyt fachowego źródła informacji, więc proszę o życzliwość w dyskusji Żartowałem Poczytałem co nieco, o czterech szlachetnych prawdach, ośmiorakiej ścieżce, ale to pięć wskazań - pa?ca-sila mnie najbardziej zaciekawiło. Czyli na język ludzki, 1. nie zabijaj, 2. nie kradnij, 3. nie cudzołóż w wersji wzbogaconej, czyli chrześcijanie mają lepiej , 4. nie kłam/nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu, 5. - nie ćpiaj i nie chlej? - tak z innego tłumaczenia wynika, bo pojęcie intoksyków jest mi i nie tyko mi obce zupełnie. Czyli mamy tu taką skróconą wersję 10 przykazań? Szczególnie mnie intryguje kwestia piątego nakazu, bo toż to nawet Jezus rozrabiał wino, bez akcyzy na weselu, a Budda zabrania?
  4. niko14

    Filozofia III

    Czasy się zmieniają, ale nadal związek prawa z moralnością jest moim zdaniem i nie tylko moim, niepodważalny. Oczywiście tak prawo jak i sama moralność ewoluują, prawo szybciej, moralność może z mniejszą dynamiką, a odkrycia naukowe powodują, że pewne kwestie moralne i prawne należy rozpatrywać na nowo. Weźmy dla przykładu - śmierć, czyli koniec życia i moment w którym następuje. Wieki temu nie wymagało to doprecyzowania, bo wiadomo było kiedy ktoś umarł a kiedy już nie. Nie było dokładnej aparatury, która stwierdzałaby zanik funkcji mózgu, brak krążenia, brak oddechu. Postęp w dziedzinie medycyny, możliwość przedłużania funkcjonowania organizmu sprawia, że chwila kiedy następuje śmierć musiała zostać doprecyzowana, ale nadal są wątpliwości. Powszechnie w doktrynie przyjmuje się, że śmierć następuje w chwili trwałego i nieodwracalnego ustania funkcji pnia mózgu. Można zagłębiać się tak dalej, w związku z tym moralność również za postępem czasami nie nadążą i nie ma trwałych norm zachowania w takich okolicznościach. Przytoczona przez ciebie aborcja - również taka sama kwestia, postęp naukowy, brak wielowiekowych wzorców zachowań powoduje, że aktualnie aborcja nie jest jednoznacznie moralnie zła czy dobra. Mówisz - prawo może być sztuczne - owszem i często tak jest. Nie przesadzajmy, że prawo opiera się na innym systemie normatywnym jakim jest moralność - prosty przykład - ustawa Polskie Normy, czy też inne akty prawne z gałęzi prawa administracyjnego jak Prawo budowlane. A co z kwestią prawo, które nie odpowiada powszechnej moralności - owszem i tak może się zdarzyć. Prostym przykładem jest prostytucja - NIE jest penalizowana, tylko nakłanianie i czerpanie korzyści z cudzej prostytucji, czyli stręczycielstwo, sutenerstwo i kuplerstwo jest karalne. Prawo spełnia różnorodne funkcje i czasem musi stanowić złoty środek pomiędzy społecznymi wymogami. Prawo to wszystko co napiszę na kartce papieru - aby było przestrzegane musi korzystać z przymusu państwowego, gdyż inaczej będzie nic nie znaczącą kartką papieru. Sam przymus państwowy jest jednak daremny, gdy prawo nie będzie akceptowane społecznie - gdy społeczeństwo uzna je za rażąco niesprawiedliwe. Najważniejsze nie jest wiec indywidualne rozeznanie, ale powszechne zdanie. Gdy jednostka sprzeciwu się prawu - państwo skorzysta ze swojego przymusu, gdy ogół sprzeciwi się - to zgodnie z zasadą suwerenności, akceptowaną w naszej kontystutucji - suwerenem jest naród, a jedynie powierza wykonywanie tej władzy organom takim jak Sejm, Prezydent, sądy. Moim zdaniem przykład nieadekwatny. Husajna nie znając realiów można by uznać za przedstwiciela pozytywizmu prawniczego, ale obraz jego rządów sprawia, że zdanie to nabiera innego znaczenia - prawo w jego mniemaniu to instryment do spełniania jego woli, wszystko co przeleje na papier ma być prawem, niezależnie czy naród się z tym zgadza czy też nie. Co do słów Stalina - zapomniał dodać na koniec: śmierć dziesiątek milionów - to polityka... Słuszność należy rozpatrywać w kategoriach moralności i innych systemów kierujących ludzkim zachowaniem. Przez wieki słuszność - w szczególności w starożytności i średniowieczu, słuszne było to co chciał król, władca. Z powodu tej arbitralności i powiązań historycznych, aktualnie sądy większości krajów biorą pod uwagę tylko akty prawne, a nie zasady słuszności. Choć powoli wraca się do tej szerokiej reguły, szczególnie w prawie międzynarodowym - zwłaszcza w orzecznictwie Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości.
  5. niko14

    Filozofia III

    Śmiem się nie zgodzić. Prawo nie jest abstrakcyjnym systemem normatywnym nie mającego żadnego związku z moralnością. Inne rozumowanie zbliża Cię bardzo do skrajnie pozytywistycznego podejmowania prawa, a stąd już blisko do stwierdzenia, że "Prawo, to wszystko to co napiszę na kartce papieru" - a to są słowa Saddama Husajna... Po drugie większość doktryny zgadza się z formułą Radbrucha - lex iniustissima non est lex. Post przeniosłem do właściwszego tematu. [Tur]
  6. niko14

    Filozofia III

    Teoria kary to temat rzeka. Jednak w temacie kary śmierci jako ultima ratio najciekawsze spostrzeżenie imo zrobił prof. M. Filar na jednym z wykładów prawa karnego. Mianowicie stwierdził, że oczywiście może nam przytoczyć teorię odwetu moralnego Kanta, teorię odwetu dialektycznego Hegla, teorię przymusu psychologicznego Feuerbacha, czy koncepcje obrony społecznej Gramatici. Jednak to nie ma sensu i zacytuje tylko Benia Krzyka, który powiedział, że "To jest straszne świństwo zabijać żywych ludzi". :bigsmurf:
  7. Glory, glory Man Utd Finał będzie nasz.

  8. Kocham spaghetti, uwielbiam je jeść, ale 5 porcja sprawia, że jednak mam już dość. Co innego, gdy porcje są serwowane o odpowiedniej porze, wtedy danie nie zbrzydnie. Wracając do Losta Jak pewnie sporo osób oglądam go, bo nie potrafię inaczej. To mój pierwszy serial w nowym stylu i porzucenie go nigdy nie przyszło mi do głowy. Czekam z niecierpliwością na każdy nowy odcinek, choć czasu mało, choć książka z kpk 1100 stronicowa czeka. Wracając do ostatniego odcinka - biłem brawo i ekscytowałem się niesamowicie oglądając ten odcinek. Wreszcie wartka akcja, nieprzewidziane wydarzenia i sporo wyjaśnień. Na to chyba nie tylko ja jako fun serialu czekałem. Zakończenie - otwarte. Naprawdę chciałem, aby to był koniec. Niestety doszukałem się informacji, że będzie kolejna i ostatnia seria serialu. Dlaczego jednak nie można było skończyć? Dlaczego nie można zostawić ludziom wątpliwości, czy dwuznaczność słowa lost, jest zamierzona? Co jest przyszłością, a co przeszłością, czy można zmienić przeznaczenie, czy można oszukać los? Czy może Azjata ma rację? Wolałbym, aby nie odpowiadano na te pytania.
  9. niko14

    Media

    Osobiście nie wyobrażam sobie już oglądania filmów z lektorem, choć niektóry lektor potrafi bardziej rozbawić niż sam film (vide Babci Synek). Co do napisów - jedyny sposób, aby zachować klimat każdego filmu, z tym, że zawsze jest jeden problem - nie można skupić się na grze aktorskiej, na krajobrazach. Wpatrujesz się w te literki i niestety za dużo szczegółów Ci umyka. Zabawne jest to, że mimo znam język angielski w stopniu wystarczającym do bezproblemowego zazwyczaj oglądania filmów, to gdy są napisy, człowiek nie potrafi oderwać od nich wzroku. Ceterum censeo tv jest niepotrzebna
  10. niko14

    Xbox 360

    Czy warto kupić Xboksa 360 - to złe pytanie, powinno ono brzmieć - dlaczego jeszcze nie masz Xboksa 360 Jestem szczęśliwym posiadaczem w/w sprzętu od stycznia 2009. Długo się nosiłem z zamiarem jego kupna. Komputer już był leciwy, bo miał z 5 lat, a P4 2,4 GHZ, Radeon x850XT niestety był już za słaby na nowe gry. Szalę przechyliła gra - Race Driver Grid. Tak oto ja stary, zatwardziały pecetowiec, stałem się konsolowcem i już nigdy pewnie nie powrócę do grania na poczciwej maszynce - no chyba, że w starutkiego HoM&M III, ale do tego wystarcza mi nawet netbook. Za jedyne 800 zł kupiłem wersję Arcade, szybko się jednak okazało, że jednak dysk twardy się by przydał i dokupiłem takowy - 60GB, w zupełności wystarcza. Udało mi się zdobyć drugiego pada do Xpudła i teraz w pełni mogę się cieszyć ze sprzętu, a jest się czym cieszyć. GTA 4 to istny miód i orzeszki na tym sprzęcie, wreszcie płynność którą trudno uświadczyć za sprzęcie komputerowym za 800 zł, a nawet za 3, 4 krotności tej kwoty. Po drugie sterowanie - pad jednak nadaje się idealnie do tej gierki. Na klawiaturze i myszce czułem się jak niepełnosprawny, gdy prowadziłem samochód, bo gra nie ma dobrej pracy kamery, wiec trzeba samemu ją przestawiać podczas jazdy. Na padzie to naturalne i bezproblemowe smyranie dwóch gałeczek jednocześnie Dosyć o GTA, chodzi o ideę i podejście do gier. Stety, niestety era pecetów chcąc nie chcąc zmierza powoli do końca jako maszyn do grania. Jak chcę pograć - po prostu włączam przycisk, w 5 sekund uruchamia się gra i gram sobie 15 minut i wyłączam konsolę. W przypadku komputera samo odpalenie kompa i włączenie gry, zajęłoby 5 minut, a potem i tak by się okazało, że nie mam sterowników nowych, albo nie tak działa. Prostota, szybkość i rozrywka na najwyższym poziomie. Brzmię pewnie trochę jak reklama Microsoft, ale cóż, po prostu uwielbiam swoją konsolę i polecam ją. Ocena - 10/10 + znak jakości Nikosław Poleca (dawno już nie przyznawany )
  11. "Za oknem deszcz, a ona, ona, ona u mnie jest..." ;)

  12. "Bo im tylko o to chodzi, abys sam sobie szkodzil, abys sam nei mogl myslec, abys sam nie mogl chodzic"

  13. Mam podobne odczucia. Debiutantów za Chiny Ludowe nie mogę skojarzyć, bo po prostu nie czytałem żadnych ich postów. Wszystko wynika z mojej przedłużającej się absencji na forum. Cóż może to i lepiej dla tego forum, bo i beze mnie się wiele dzieje. Również gratuluje wszystkim, którzy "dostali" Smugglerka. Cieszę się też, że nie byłem nominowany w kategorii tych, którzy odeszli, bo tak łgupio byłoby wówczas coś pisać (zza grobu...?). Co tam u mnie? Założyłem sobie ambitny plan wakacji i cały czas go realziuję. Lipiec - 2 tyg. wakacje w Austrii, sierpnień - wypad z dziewczyną i znajomymi do tegorocznej stolicy młodzieży nad Bałtykiem - czyli Mielna. Teraz własnie praktykuje się w pewnym ministerstwie w Wawie. Aż człowiek z utęsknieniem czeka na rok akademicki, a każdy kto studiuje wie dlaczego (byle po raz kolejny sesja nie zaskoczyła studentów ;0).
  14. Qbus - za ladny obrazek i mądry cytat Lena. Polipolik - za "P.P.P.P." Turambar - za "Beeeeeeeep beeeeeep" - Struś Pędziwiatr Podpis musi mieć to coś - muszą być mądre, intrygować lub śmieszyć - panowie to potrafią
  15. W hebrajskim, greckim i aramejskim. Swoją drogą to ciekawe. Skoro Bój jest wszechwiedzący, to dlaczego pozwolił na spisanie Biblii w tak niszowym języku? 1. teoria - aby ludzie nie czytali w oryginale, bo nie będą mieli co robić duchowni 2. nie jest wszechwiedzący, bo skoro by był to by spisano Biblię w języku angielskim, francuskim i hiszpańskim
  16. Skoro już chciało mi się pofatygować i włączyć stronę tego forum to coś napisze. Wczoraj mój wybór padł na Sierociniec. Kij wie co to bylo, triller czy horror, ale jak dla mnie taki niespełniony. Historia intrygująca niczym spisek jednej z kochanic króla, ale i tak o nic nie pomaga. Coś dawno nie było porządnego filmu, który sprawiłby, żeby chociaż włos na lewej ręce się zjeżył. Trudno nie będzie znaku Nikoslaw poleca. Shame on you.
  17. Ja na letnie popołudnia zarezerwowałem sobie wszystkie serie Różowe lata 70-te. Serial lekki, łatwy i przyjemny, w sam raz na letnią spiekotę jak znajdzie się chwilę czasu. Na razie jestem w połowie 2 serii, ale szybko mi idzie, więc szybciuko skończe. W międzyczasie 3 sezon Futuramy. :bigsmurf: (i cóż, że nie ma tej emoty już, tradycja to tradycja)
  18. Co ja na temat EURO 2012 w Polsce? Jestem przeciw, Polska nie jest jeszcze gotowa na przyjęcie wspólnej waluty UE. Poza tym nie ma ero... yyy... eurooptymizmu. Pozostałe wieści ze świata. Poruszenie w Niemczech - zbliżający się mecz Niemcy - Turcja może doprowadzić do postania w tym kraju, w końcu rzesza imigrantów jest niebagatelna. Spodziewany wynik starcia 2:0. Ordnung muss sein... Tymczasem w kraju wielkiego brata hiszpańska gorączka. Udar słoneczny i hurraoptymizm po ostatniej wizycie pewnej sieci komórkowej, która została przykładnie upokorzona, powoduje, że naród z Misiem Uszatkiem na czele pragnie kontynuować zwycięstwa na arenie międzynarodowej, co im się od wiek wieków należy. Co na to Hiszpanii? Zapatero już wysyła swoją brygadę i twierdzi, że skora na niedźwiedziu została za szybko podzielona i to w nie socjalnistyczny sposób. Socjalistycznie jest równo, a jak równo to 1:1. [/color_co_się_otwiera_to_trzeba_zamknąc,_bo_jak_mawia_pewien_miłośnik_helikop terów_mężczyznę_poznaje_się_nie_po_tym_jak_zaczyna_ale_jak_konczy] ----------------------------- Powiedz Georgie Best co poszło źle I jak mogłes wszystko spieprzyć?
  19. Dumni po zwycięstwie, wierni po porażce! Zawsze nadchodzi słabszy mecz, w końcu nie można wygrywać zawsze po 3:0, 4:1 z dwoma najlepszymi zespołami na świecie... Katastrofa to za mało, aby opisać przebieg tego spotkania. Unikanie gry przez najlepszych zawodników Holandii. Raczej przeciętny występ Van der Saara (kilka dobrych interwencji, ale też wpadki) Widowiskowa gra Rosjan, którzy nie uszanowali klasy przeciwników i zmietli ich z boiska. A miało być tak pięknie...
  20. Holandia (rezerwy) -Rumunia 2:0. Nie ma to jak wygrana. Nawet poprawnie wytypowałem ją na innym forum Pomarańczowi może nie zagrali jak zwykle olśniewająco, ale nie ma się czemu dziwić - cały skład był rezerwowy. Skoro drużyna nie miała problemów z ograniem rezerwa drużyny, która remisowała z mistrzem i wicemistrzem świata, to znaczy, że ta drużyna jest bardzo mocna. Holandia nadal faworytem do wygranej Francja - Włochy 0:2. W sumie spodziewałem się wygranej Francji, ale kontuzja, czerwona kartka i karny zamieniony na bramkę, to jednak była kumulacja pecha i drużyna odpada. Mnie to rybka, ale obawiam się Włochów w półfinale. To jest drużyna turniejowa, przegrała 3:0 w pierwszym meczu, ale to był właśnie pierwszy mecz, w drugim tylko przez sędziego nie wygrali, a w trzecim pewne zwycięstwo. Mogą się rozkręcić i być niebezpieczni. Choć przeprawa z Hiszpanią będzie ciężka
  21. Dzisiaj to ja na swój pomarańczowy sposób też Cię kocham :** xD Drużyną z którą zagra Holandia, czyli zwycięzca grupy C, jest drugi zespół grupy D, czyli najprawdopodobniej Szwecja (Rosja/Grecja). Sądzę, że nie powinno być żadnych problemów. Mam nadzieję, że żadnej przypadkowej kartki żaden kluczowy gracz nie dostanie w meczu z Rumunią i będą wszyscy zawodnicy do dyspozycji trenera. Ławka rezerwowa jest równie mocna co podstawowy skład, więc nie ma moim zdaniem problemów. Buziaki, wasz kochany (w końcu kochać ma różne synonimy, nawet słowo na f*** też) Nikoś
  22. 1 doel, 1 gevoel, zamen zijn ve oranje!!! 4:1 Holandia - Francja. Mistrz świata pokonany 3:0, wicemistrz świata pokonany 4:1, kto następny? xD Świetny mecz w wykonaniu Pomarańczowych. Myślałem, że nic lepszego pow widowisku z Włochami nie zobaczę, a jednak! Tak radosnego i skutecznego futbolu dawno nie widzałem, prawie każda akcja zamieniana jest na bramkę. Strzela każdy, czy to napastnik, czy pomocnik, nie ma różnicy, każdy ma wysoki poziom wyszkolenia technicznego. Zdarłem sobie gardło na krzyczeniu GOOOOOOL i klaskaniem mając obrzękłe prawice Grupa śmierci, to de facto grupa Holendrów, jeden murowany faworyt. Pewny awans. Teraz podłożyć się Rumuni i baj baj Włochy i Francja xD
  23. Moje serce jest pomarańczowe! (Od dzisiaj piszę tym kolorem ;p, a z tej radości zmienię operatora na Orange Holandia - Włochy 3:0. Pokonali mistrzów świata bez żadnych kompleksów. Liczyłem na nich i mnie nie zawiedli, moim zdaniem jak coś się nie popsuje w tej dobrze funkcjonującej machinie to jest to główny faworyt tegorocznego EURO. RvN nadal w formie, choć strzela i tak na sępa, Van Bronckhorst - cudowna gra, dwa razy uratował przed stratą gola, a raz strzelił bramkę. VdS - świetne obrony, szczególniej po strzale z wolnego. Cały team 9+/10 (znak jakości Nikosław Poleca - dawno go nie udzielałem ;0)
  24. Również tylko kątem oka oglądałem, bo w tym czasie zainteresowany byłem kupnem konsoli xbox 360 i zapoznawałem się z tematyką konsol Mecz z tego co było słychać nie porywał, choć równie dobrze Rumunia mogła wygrać. Polacy nie mogli... Teraz jak ktoś opowie kawał o Rumunach, to zwrócę uwagę, że przynajmniej grają dobzre w piłkę ;] Najważniejszy dziś mecz to oczywiście Holandia - Włochy. Mam nadzieję, że drużyny zagrają ładny mecz i otwartą grę, wówczas wynik nie będzie ważny, choć oczywiście stawiam na Pomarańczowych. Stąd kolor posta
  25. Przewidywałem 1:0 dla Niemców, było 2:0, a po cichu liczyłem na remis 1:1. Niestety nie udało się. Aż szkoda słów, aby napisać ile pokładanych nadziei Polacy nie zrealizowali. Jak wygramy z Austria i zremisujemy z Chorwacją, to będzie ogromny sukces. Choć po dzisiejszym meczu możliwe, że wyjdzie remis z Austrią i porażka z Chorwacją. Jak świat światem, Polak nie ogra Niemca w łaciatą ;]
×
×
  • Utwórz nowe...