Skocz do zawartości

Berenzol

Forumowicze
  • Zawartość

    243
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Berenzol

  1. Berenzol

    Filmy

    Każdy (prawie każdy, w każdym razie sporo osób ) opiera swoje wypowiedzi o jakieś sprawdzone źródło wiedzy. Grunt żeby nie odwoływać się wyłącznie do nich, lecz także bazując na własnych doświadczeniach i własnym rozumieniu pojęcia. Nie sztuką jest wklepanie definicji i nauczenie się ich na pamięć, bo człowiek niby coś wie - ale jednak mało potrafi to uzasanić. Ja moje wypowiedzi opieram o to co widziałem, doświadczyłem, po części też dowiedziałem się oczywiście z tego co przeczytałem. Ale wszystko to potrafię rozwinąć na własny sposób i gdy wiem już o danej sprawie dość sporo, kreuje na tej podstawie własną regułę, opinię. Moglibyśmy się tu prześcigać regułkami, jednak do niczego by to nie doprowadziło. No ja to wiem. Gore można podzielić na kilka podgatunków. Na szkoły jak to wcześniej trafnie pokazałeś. Jak i na poszczególne rodzaje gore. Czyli: "Gore z przymrużeniem oka" - śmiech, sex, dużo krwi (lecz nie szokujące i nie odziaływujące na psychikę). "Gore tradycyjne" - czyli to co wspomniałem wcześniej. Nie tylko Włochy, Koumbia, część Ameryki Płd, ale także część krajów Europejskich które wzorowały się na tych produkcjach. Czyli najprawdziwsze gore. Dość wysoki poziom realizmu, nie odsuwanie kamery od makabrycznych bardzo krwawych scen, odziałujące na psychikę i wywołujące duży niesmak. "Gore Japońskie" - realizm to podstawa tego gatunku. Tzwn. nowe choryzonty gore. Bardzo częste fizyczne i psychiczne tortury, również nie unikanie niezwykle krwawych scen. Zero jakichkolwiek wątków humorystycznych. Można też wspomnieć o Niemczech i "NEKromantik" który też swego rodzaju wniósł trochę do gatunku. Sęk w tym że jak wspomniałem wcześniej W "TCM (03) nie widzę żadnych wątków z powyższych rodzaji gore. Więc albo jestem ślepy, albo niewidomy. Widzisz różnicę? Nie? Tak samo jest z tym gore. Nie jest ważne nazewnicstwo, ale sam fakt że kombinując i przez okno, i przez dach, i przez tylne drzwi nie wepchniesz się na siłe bo wszystko jest dla ciebie za wąskie. A gdy zniszczysz część domu, zniszczysz to w co wchodzi jego skład. W tym przypadku część gore. Chcesz powiedzieć że np. "Rambo" albo "Terminator" to jest gore? Tam jest sporo przemocy. A zwłaszcza w "Terminatorze 2" jest ukazane jej piękno . Jak Arnold na siłe zaciąga bohaterów tam gdzie chce. Ale robi to dla ich dobra. Więc jest to piękno w ukazaniu przemocy. Fantastyczne gore . Wszystko sprowadza się do jednego. Że widzę różnice między gore a "TCM (remake)". W porządku nazywaj ten film jak chcesz. Nawet komedią-romantyczną, na mnie to już nie zrobi wrażenia. Bo nie jesteś pierwszy który w moim mniemaniu dziwnie się wypowiada na temat tego filmu. Jeden gość próbował mi wmówić że orginał "TCM" jest komedią. No cóż wcześniej próbowałem polemizować z takimi wypowiedziami - teraz widzę że ludzie mają wyobraźnie jak sklep monopolowy - a ja przy nich jestem małym spożywczakiem na obrzeżach skromnej wioski. Ale każdy ma prawo odbierać film jak mu się podoba i nic na to nie poradzę. Widocznie nasze recenzje na temat filmów różniły by się diametralnie. Co nie oznacza że któraś z tych recenzji musi być zła i niezgodnia z prawdą. Po prostu kwestia spojrzenia i poglądu. Chcąc nie chcąc gore jest ostre i to właśnie je wyróżnia spośród innych produkcji. Wyjaśniłem już wcześniej . Choćby w Polsce. Wcześniejsze produkcje gore zachodnio-europejskie i z Ameryki Południowej można by żmudnie szukać "legali" w krajach Europejskich, w których gore nie było popularne. Czy wstrętu? No z pewnością do najłagodniejszych bym jej nie zaliczył. Ale nic nie wspominałem o wstręcie. Masz racje - produkcje Włoskie, Kolumbijskie czy też Włosko-Kolumbijskie nie są primo. To są filmy klasy B. Jednak to właśnie one wyznaczały dalszy kierunek pozostałym filmom gore. Też były przełomem. Dla mnie największym. Są ludzie którzy uważają że "Night of the Living Dead" to pierwszy film który w pełni oddaje gatunek gore. Dla mnie są to "śmiechy-chichy. Zgodzę się że film jako pierwszy horror pokazuje nową brutalność i zupełnie ciekawy styl. Ale nic poza tym. A nie widać? Teraz to już zupełnie cię nie rozumiem. Jakbym tak robił to obrzuciłbym cię regułkami. Znalazł w jakiejś encyklopedii definicje słowa gore i tam by było wypisane czym się to wszystko charakteryzuje. I mogę się założyć że zupełnie nie pasowałoby to do "TCM(03)". Ale po co? Od czego ma się swój rozum. Zapytałeś się skąd się wzieło gore w Japonii. To ja się Ciebie zapytam skąd się wzieły nowoczesne ustroje w Japonii? Przemysł w sklepach z zabawkami, elektroniką rozpowszechniony po wszytskich krajach świata. Z pewnością na te 2 pytania uzyskamy tą samą odpowiedź. Japonia jako jednen z nielicznych krajów świata swoich tradycji nie kalkuje z innych państw. Przez co ich pomysły są tak oryginalne że trafiają do osób z różnych kultur .
  2. Berenzol

    Sport

    Futbol to jest coś! Od zawsze lubiłem reprezentacje Brazylii. Począwszy od mistrzostw świata w 1994 roku i niezapomnianego finału z Włochami. Wtedy dużo osób (w tym ja) fascynowało się grą Romario. I od tamtej pory dalej kibicuje Brazylii. Jeśli chodzi o kluby na początku kibicowałem Interowi, ale po jakimś czasie jakoś polubiłem Real Madryt i zaczełem kibicować tej drużynie. Myślę że niepowodzenia "Królewskich" rozpoczeły się od zwolnienia trenera Vicente del Bosque. Który jako jedyny trener potrafił motywować team gwiazd Realu. I gdy byli na boisku nie myśleli o pieniądzach. Teraz to się zmieniło i drużyna z Madrytu nigdy nie będzie osiągała znaczących sukcesów póki gwiazdy nie zmienią swojego nastawienia do futbolu. Ja życzę im jak najlepiej, ale podejrzewałem że po odejściu del Bosque dużo się zmieni. Władze chciały mieć wszystko na raz i to był błąd. Nie zwalnia się trenera który co drugi sezon zdobywa puchar mistrzów - niestety pazerność władz nie zna granic i szukali tylko niepowodzeń drużyny w paru meczach by zwolnić trenera któremu chcąc nie chcąc, tyle zawdzięczają. Wystarczy tylko spojrzeć na passę ostatnich niepowodzeń i desperackich zmian trenerów by zauważyć kiedy został wykonany krok do tyłu. Drużyna coraz bardziej cofa się do tyłu i w końcu stanie nad pszepaścią. Wtedy żeby wszystko odwrócić potrzebna będzie prawdziwa rewolucja. No cóż - jestem kibicem Realu ale nie będe szczędził słów krytyki gdy popełniana jest głupota za głupotą. Fatalne decyzje widać z daleka. Kupno Owena, wypożyczenie Morientesa. Sprzedawanie bądź nie liczenie się z utalentowaymi młodzikami których Real ma przecież jak na pęczki. Mieli jak na talerzu Samuela Eto to nie zwrócili na niego uwagi, tymczasem teraz Barcelona cieszy się z jego gry, a panowie na stołkach w Realu z pewnością cofneliby czas. Co teraz pozostaje kibicom Realu? Cieszyć się ze sporadycznych zwycięstw nad solidnymi zespołami z Hiszpanii i radować się z tego że nie dostają w dupsko bardziej niż na to zasługują. Przecież porażka z Barceloną 3:0 i tak była szczęśliwa. Mogłoby być znacznie gorzej. Niestety takie są fakty i nie można w nieskończoność liczyć na cud i wytykać nieliczne dobre występy drużyny. Gdy drużyna jest u szczytu sławy (tak jak Real jeszcze nie tak dawno), każdą decyzję trzeba podejmować po 10-cio krotnym przemyśleniu, liczyć się z każdym piłkarzem, liczyć się z pieniędzmi (bo nie licząc się z kasą można popaść w manię wielkości). Nie zwrócono jednak zbytnio uwagi na te sprawy i mamy tego skutki :? . Czekam teraz z ogromnym zniecierpliwieniem na MŚ do których dni już niebawem będziemy odliczać.
  3. Berenzol

    Filmy

    Dużą dawką gore? Gdzie w remaku masz w ogóle jakiekolwiek gore? To że Leatherface obcina komuś noge, wbija siekiere w plecy nie oznacza że film od razu jest gore. A takie "wyżynki" jak w "Teksańskiej Masakrze" masz w dużej liczbie nowszych horrorów. Gore jest to przede wszystkim przedstawienie bardzo krwawej sceny w sposób całkowicie widoczny i jasny dla widza - w "Teksańskiej Masakrze" tego nie ma. O ile oryginał filmu można nazwać gore, o tyle nie można powiedzieć tego o "TCM (03)". A co do tego że jest przeciwieństwem gore to rzeczywiście bywają połączenia slasherów z gore, ale jest to żadkość. "TCM" jest specyficznym slasherem, ale jest! Original - probable yes, remake - absolutely not. Gore kształtuje się w szczególności na szkole "Włoskiej" i "Kolumbijskiej". Które były najdokładniejszym odzwierciedleniem tradycyjnego gore. A gore produkcji tych krajów najczęściej były zakazywane w poszczególnych krajach. Nawet w zacytowanej przez ciebie szkole "Japońskiej" (która też jest jedną z przewodniczek pokazujący niezwykły realizm) można zauważyć jak naprawdę wygląda gore. Choćby "Guinea Pig" - to jest seria odzwierciedlająca gore. Pozdro.
  4. Berenzol

    Filmy

    Slasher (pochodzi od angielskiego słowa "Slash [slesz]" - czyli ciąć) jest to rodzaj (typ) horroru który swój początek miał pod koniec lat 70-siątych. W slasherach zabójcą jest psychopata, którego motywy zabijania zostają ujawnione wraz z biegiem czasu. Zazwyczaj morderca ma swoją jedną ulubioną broń rzezi - na przykład nóż, piła, maczeta, czy pała do baseballa - której używa w wiadomych celach. Najczęściej się zdarza że morderca jest nieśmiertelny (jak w przypadku Jasona) i powraca w kolejnych odsłonach filmu. Typowymi miejscami akcji slasherów są: opuszczone domy, obozy wakacyjne, lasy, małe miasteczka (miejscowości) czyli miejsca które są odzielone od pozostałej warstwy społeczeństwa. Na takich pustkowiach ciężko jest o pomoc a więc są dobrymi miejscówkami na rozegranie makabrycznych zdarzeń. W slaherach psychopata zabija grupke ludzi pojdedynczo. Bohaterzy umierają stopniowo, lecz cała akcja zwykle kończy się "happy endem" (nie całkowicie ale to już coś ). W samej końcówce przy życiu zostaje praktycznie 1 główny bohater (zwykle kobieta), który pozbywa się natręta. Najpopularniejszymi slasherami są: "Friday 13th", "Halloween", "The Texas Chainsaw Massacre". Przeciwieństwem slasherów jest np. Gore. W szybkim skrócie chodźi o ćwiartowanie ciał, dużo krwi, wyprute flaki itp. np: "Cannibal Holocaust", także w "Evil Dead" mamy troche elementów Gore. Polecam.
  5. Berenzol

    Filmy

    Ja jestem fanem horrorów, więc moje ulubione filmy są pochodne i uzależnione od tego gatunku. Nie będe tu wymieniał tytułów które uważam za klasyki, najlepsze dla mnie produkcje itp. Więc napiszę jakie cechy powinien mieć bardzo dobry horror otrzymujący ode mnie 10/10. Przede wszystkim musi trzymać w napięciu do samego końca, aktorstwo powinno stać conajmniej na przyzwoitym poziomie, nie powinien być naszpikowany efektami specjalnymi, zakończenie powinno być najciekawszą i najabardziej zaskakującą częścią filmu (żeby horror długo się pamiętało ), mile widziany jest slasher , produkcja musi mieć wątki psychologiczne - żeby można było rozkminiać motywy, chorą grę i urojenia psychopaty. No - to chyba wszystko...
  6. Hip-HOP oczywiście. Polski i zgaraniczny. Szkoda że ostatnio na polskim rynku pojawia się coraz więcej składów pod publiczkę typu "Verba". Przez co h-h w Polsce staje się kwaśny do przełknięcia i traci to co jest w nim najpiękniejsze. Ci jedno-sezonowi "bohaterzy" mają mizerne pojęcie o tej kulturze, nie siedzą w tym od dawna jak zasłużeni raperzy którzy żeby do czegoś dojść zaczynali od undergraundu - nie od wielkiej wytwórni. Ponadto ich kawałki są kreowane na hity do MTV, radia czy dyskotek. Kiedy to się zmieni? Zwykle im dalej w las tym...
  7. No ok. Bardziej mi chodziło o topic zapoznawczy - ale skoro już jest coś podobnego w Offtopicu - to nie ma sprawy. Nie mniej jednak dla mnie taki temat byłby "Ciekawym zbiorowiskiem gustów poszczególnych forumowiczów".
  8. Też odniosłem takie wrażenie. Nie chodzi mi o jakość tylko o ilość. W porównaniu z ostatnim numerem CDA (czyli sprzed około... a już nie pamiętam) który posiadam, objętość AR wyraźnie się zmniejszyła. Co prawda miejsce te pokrywają wypowiedzi internautów z sieci, ale pomimo wszystko... jakoś tego mniej. Najwyraźniej zostałem źle zrozumiany. Oczywiście że jakość jest ważniejsza od ilości. Mówiąc - "Nie chodzi mi o jakość tylko o ilość" - był to tylko taki odnośnik czego dotyczy moje zdanie, czyli ilości a nie jakości. Bo jakość w AR wciąż utrzymuje się na stałym dobrym poziomie.
  9. Nie ma konkretnego działu którego nie czytam. Gdy nie interesuje mnie dana gra, sprzęt lub artykuł to poprostu go pomijam.
  10. Też odniosłem takie wrażenie. Nie chodzi mi o jakość tylko o ilość. W porównaniu z ostatnim numerem CDA (czyli sprzed około... a już nie pamiętam) który posiadam, objętość AR wyraźnie się zmniejszyła. Co prawda miejsce te pokrywają wypowiedzi internautów z sieci, ale pomimo wszystko... jakoś tego mniej.
  11. Myślałem że coś jest nie tak z tą płytką, ale po czasie okazało się że to coś nie tak z napędem DVD. Bo nawet Blade 3 nie chciał mi pójść - no niestety . Dobrze że jeszcze na gwarancji .
  12. A ja bym założył temat "Nowi użutkownicy" (o ile nie ma jeszcze takiego tematu w innym dziale). Każdy nowy użytkownik pisałby tam co sądzi o CDA, jakie gry lubi, co mu sie podoba a co nie, krótko o sobie i wszycho. W ten sposób można byłoby wiedzieć czego się spodziewać po gościu. A kretyni którzy właziliby na forum tylko po to by pospamować, porobić z siebie debila itp. byliby łatwo wykrywalni i przeważnie pierwsze posty które by pisali to właśnie w tym temacie. Byłby większy porządek, ład. Popieram. Nic dodać nic ująć.
  13. Co do filmów w "CDA" to dla mnie mogliby dołączać je co miesiąc, ale tylko horrory . Co niektórzy na tym forum mówią "Tylko jakieś dobre". To jest sprawa gustu i nie da się dobrać dobrego filmu dla wszystkich. Ja bym dodał jeszcze "Misery"
  14. CDA nie może i nie straciło jak to mówicie "klimatu", gdyż w mniejszym czy większym stopniu zajmują się nim ludzie którzy tworzyli to pismo na samym początku. A że się zmienia i testuje różne opcje to bardzo dobrze, bo ma sporo do zaproponowania czytelnikowi. Zauważcie że klimat zmienia się tylko wówczas gdy zabraknie pewnych osób które go projektowały, a nie wtedy gdy zmienia się obraz wokół nas. To że zostało ściętych pare drzew a na ich miejsce wprowadzono plac zabaw nie musi oznaczać powodu do smutku. Przykładowo prawdziwi wielbiciele gry "Championship Manager" nie narzekali na to że twórcy przeprowadzali zmiany, że w pewnym momencie zaproponowano również widok boiska i zawodników, że testowano nowe szaty graficzne, że było poprostu więcej opcji. Aż do chiwli gdy odeszła od "CM-a" ekipa która tworzyła tą grę od zarania dziejów. Tak samo jest z filmami. Seria "Friday 13th" (Piątek 13-ego) cieszyła się powodzeniem wśród starych "wyjadaczy" horrorów bo kochali ten klimat. Natomiast nowe "Jason X" czy "Freddy vs Jason" naszpikowane jest efektami specjalnymi i efektowną wyrzynką. To już nie to samo nie ci twórcy, nie ten reżyser. Dlatego cieszmy się że w redakcji CDA są ludzie którzy byli z magazynem od początku. I nie bójmy się - oni wiedzą co robią - nie są szaleńcami więc nie doprowadzą do utraty czytelników w głupi sposób. Bo po co komuś niszczyć coś, w co wkładał ciężką pracę przez pare lat? Jak to było w Punisherze "Oberwałem... ale pruję dalej!".
  15. Jestem ciekaw jaki styl ma teraz Action Redaction. Nie czytałem już prawie rok. Szkoda że Mr. Jedi już odszedł, zawsze jego dopiski rozlooźniały całą atmosferę w AR. Nie sposób było nie lubić tego humorystycznego człowieka. W każdym razie pozdrawiam go - gdzie kolwiek by nie był.
  16. Mi również przypadł do gustu. Ale mam sentyment do numeru 12/99 bo był moim pierwszym. Recenzja Fify 2000, NHL 2000. Bardzo ciekawe dema. Choć jakbym miał wybierać to chyba 12/99... ehh - to były czasy. Inna sprawa że całą pulę może zgarnąć najnowszy numer.
  17. Palę - nie ma CDA, nie palę - jest CDA. Te 2 sprawy są bardzo uzależnione od siebie w moim przypadku. Chyba "cisne" palenie bo już 3 dni bez fajka a niedługo wyjdzie pismo.
  18. www.nowe.pl - niezbędne programy www.zegarsmierci.com - sprawdź dokładną chwilę swojej śmierci www.gryonline.wp.pl - te gry znakomicie zabijają czas www.cyberparty.pl - b. dobre radio z hh i techno www.horror.com.pl - najlepsza stronka o horrorach www.pilkanozna.pl - najlepsza stronka o futbolu. http://www.losux.prv.pl - zarąbisty komix - stała aktualizacja Jeszcze by się pare znalazło, ale nie chce mi się wgłębiać w temat .
  19. Mnie nie interesowały za bardzo te "kosmiczne" gry typu G-Police itp. Pamiętam że swego czasu dawali ich sporo (coś tam koło 2000 roku). Pozostawały mi tylko demówki (jeśli chodzi o gry bo na CD-kach zawsze coś ciekawego się znajdywało).
  20. Znając CDA to może być kolejny prima aprilisowy żart. Choć nie przypomina takiego absurdu jak choćby "W jednym z 3-ech CDA w okładce znajduje się banknot 120$".
  21. "Wielki Brat jest pod wrażeniem" - czy jakoś tak... tam było. Ja może nie mam zbyt dużo pełnych wersji z CDA (przy Smugglerze wyglądam jak skinhead na koncercie metalowców) - ale jedna gra szczególnie mi się wdarła w pamięć - "Actua Soccer 3" z autografem Bierhoffa. Mogłem w to grać godzinami. Począwszy od 4 ligi Angielskiej zespołem Cardiff, kończąc na 1 lidze z kupionymi już gwiazdami z innych teamów. Śmiało można już było rywalizować z Manchesterem - tyle że mistrzostwa Anglii za cholerę nie mogłem zdobyć . Aha - wkurzało mnie też że czasami po loadzie parametry piłkarzy się zmniejszały na standard, a specjalnie je potęgowałem podczas gry. Jeszcze by się znalazło pare pozycji ale nie będe się rozpisywał na ich temat. Wiem że mój braciak strasznie zachwalał "Earth 2140" i "Fallouta". Ja nie byłem zbytnio zadowolony na wieść że te 2 pozycje znalazły się jako full wersje w CDA. Ale przyznam się że akurat "Fallout" mnie wciągnoł. Tyle że zawsze grałem bezmózgowcem który strong, small weapons, big weapons itp. zawsze miał na maxa, natomiast inteligencją zbytnio nie grzeszył. Dlatego moje rozmowy ograniczały się częśto do "ugabuga", "me?", "Berenzol be hate" itp. Różnią się opinię jaki typ gry jest lepszy między mną i braciakiem. Raz w sklepie mało się nie pogryźliśmy jaką grę kupić. On chciał jakiegoś głupiego RPG-a a ja "Red Line Racers". Wszystko dobrze się skończyło bo postawiłem na swoim :twisted: . Pozdro.
  22. :idea: Ciekawi mnie czy ktoś z was ma wszystkie te gry z CDA w komplecie. Sądze że i redaktorowi jest ciężko utrzymać taką kolekcję - pożyczki, kupna, poszukiwania - w tych 3 zasadach trzeba być perfekcjonistą żeby dokonać takiego osiągnięcia. Ale może jednak ktoś ma... I tak bym nie uwierzył .
  23. Strona - fakt wolno chodzi. Ale ujdzie w tłoku. Najgorzej żę nie ma na niej chatu (z tego co wiem). EDIT: 17.11.2005 Cofam to co powiedziałem odnośnie chatu. Po tym co zobaczyłem na pewnej stronie internetowej w której był zamieszczony chat. Naprawde świetna strona (jedna z lepszych jakie widziałem). Za dużo pracy przy tym chacie, a żeby go jakoś ogarnąć trzeba go bardzo dobrze pilnować - czyli kolejny kłopot na głowie. Żadna przyjemność rozmawiać na takim chacie. Powiem krótko: po prostu burdel. Wiem że jest kanał CDA na Ircu (przynajmniej był), jest wyznaczona godzina i to powinno wystarczyć. A jak ktoś chce się wypowiedzieć czy zadać pytanie, to od tego jest forum.
  24. Na Luzie RULES!!! Najlepsze są ogłoszenia wobec których nie można być obojętnym. Sam nie raz natknołem się na śmieszne ogłoszenia w bezpłatnej (sama nazwa) Łomżyńskej gazecie "Bezcenna" typu: "Oddaj mi moje paczki złodzieju to nie podam cię na policję" albo "Zbieram na ciągnik" (numer konta; podpis Marek Lepper).
  25. Mam pytanie do Smugglera. Czym się różni prywatna korespondencja (chodzi o e-mail), od napisania listu do AR. Przykładowo pisze e-mail - ale nie chce żeby znalazł się na łamach, bądź na odwrót chcę napisać list do AR i żeby wszyscy sobie poczytali. Trzeba robić jakiś dopisek czy jak? Pytanie banalne, aczkolwiek zastanawiające.
×
×
  • Utwórz nowe...