Skocz do zawartości

Berenzol

Forumowicze
  • Zawartość

    243
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Berenzol

  1. Po głębszym zastanowieniu... chyba masz rację. Ale jeśli już to Systemowi bliżej jest do nu-metal'u niż np. takiego metalcore'u i... chyba w ogóle mu tam najbliżej. Takie stwierdzenie już chyba można zaryzykować . No ja też tylko trochę innego rodzaju. Poczciwy Kurtis Blow, rozbrajające Furious 5 i po prostu Sugarhill Gang. Oczywiście czuć klasykę, ale jeśli ktoś nie oglądał teledysków w wykonaniu w.w. to traci połowę kwintesencji z ich old-school'u .
  2. Wszystko się zgadza, ale nie jest również częścią zdania, które znajduje się po kropce - jeśli w ogóle jest następne zdanie. Jednak znalazłem argument który przemawia za stawianiem emotki w taki sposób jak np. Ty czy CormaC. Jeśli w realu opowiadasz kawał to w momencie kiedy go kończysz czekasz na reakcję publiki, a kropkę można potraktować jako tę chwilę na błyskawiczną interpretację całości, po czym wybucha śmiech bądź jęki zawodu. Tak więc kończysz i dopiero wyrażasz emocje. Z drugiej strony forum to większa wizualizacja, więc wypada przedstawiać bardziej dokładnie i spójnie zawartość jak również imitację swojego nastroju. Ale żeby nie robić zbytniego off-topic'u zadam 2 pytania: 1. Czy któryś z redaktorów obecnych na forum rzuciłby w cholerę pracę w redakcji jeśli trafiłby np. 6 w totka? 2. Z jakich powodów pozostała część redakcji nie uczestniczy w życiu forum - jeśli je znacie oczywiście ?
  3. A dla mnie to jest odpowiednia ocena sytuacji według zawodnika. Oczywiście mógłby wychalać siebie i swój klub, ale ile to by miało wspólnego z subiektywną wypowiedzią? Brożek miał na starcie świetne predyspozycje, byłby 2 razy lepszym piłkarzem gdyby nie został obiektem przetargowym i nie miał takiego pecha.
  4. Z tego wynika, że Administrator nie ma jednak ZAWSZE racji (bo Qn'ik to admin był chyba) - wbrew temu co jest napisane w regulaminie. Oczywiście nie chce tu kwestionować regulaminu gdyż domyślam się, że taki postulat to bardziej pod żart podchodzi. Ponadto ekipa admińsko-moderatorkska uległa drobnej transformacji, bo chyba nie dochodzi już do podobnych wpadek. EDIT. A wracając jeszcze do tych ostrzeżeń. Trzeba mieć do tego odpowiednie podejście. Gdyby forum było kuchenką gazową to w momencie gdy użytkownik dostaje warn'a to tak jakby przypalił jajecznicę, bo nie miał jeszcze odpowiedniego doświadczenia. W sumie nic wielkiego się nie stało jeśli wyciągnie wnioski. Ma wtedy 2 wyjścia albo podłamać się i robić wyrzuty z tego powodu, albo najzwyczajniej wziąść się w garść, wyrzucić te jajka przez okno i następnym razem smażyć je po prostu o 2 minuty krócej . A kasowanie licznika mija się z celem gdyż jest to swego rodzaju baza danych, która służy Moderatorom za wygodny kalkulator - przynajmniej tak mi się wydaje.
  5. Czysty metal jest zupełnie nie dla mnie. Chyba że jakieś pojedyncze kawałki które z jakiegoś powodu są abstrakcyjne .
  6. To jest właśnie ciekawe zagadnienie i można by z tym do Miodka czy innego Bralczyka pójść . Kiedy byłem newsmanem na pewnej dużej stronie tłukli mi do głowy, że emotikonka ma być zawsze przed kropką, a nie po. Czyli tak . Wydaje mi się to jakieś ładniejsze i bardziej poprawne, bo ten "uśmiech" jest częścią zdania, więc powinien być przed kropką. Czy prof. Bralczyk prowadzi jeszcze swój program na Dwójce? . Z tego co wiem to koniec zdania ma miejsce gdy pojawi się kropka - czyli definitywne zakończenie wypowiedzi. W takim razie biorąc to na logikę - emotikonkę należy wstawiać przed kropką gdyż tyczy się danego zdania. Czyli w taki sposób jak Arnie to pokazał . No... z pewnością estetyczniej to wygląda .
  7. Bo to oczywiste. Tak samo jak "Nie podoba się, nie kupuj", ale dla porównania ma większą popularność. Ale gdyby się nad tym dłużej zastanowić... dlaczego chodzimy po urzędach, a wcale nam się to nam nie uśmiecha? "Nie podoba się, nie idź" - ludzie są od was tak samo uzależnieni jak od tych spraw papierkowych i mimo że nie sprawia im przyjemności kontakt z wami to chcą wam dopiec, powiedzieć coś od siebie, żeby zrzucić ten ciężar. Podobnie jest z nabywaniem waszych produktów - na forach internetowych bądź portalach jesteście "obsmarowywani" i jeśli ktoś miałby polecić jakieś pismo o grach/komputerach to z reguły nie jest to CDA. Dla kontrastu trzymacie się twardo na rynku, nie brakuje wam nabywców w porównaniu z konkurencją. Coś jednak narkotyzuje wszystkich sceptyków gdyż z własnego doświadczenia wiem, że coraz większa grupa osób wieszając na was psy, w niewyjaśniony sposób udaje się po to znienawidzone CDA do kiosku. Mają w tym jakiś cholerny interes. Powstają fora antyfanów, jakaś zawiść. Po co to wszystko? "Nie podoba się, nie kupuj" w dzisiejszych czasach nie wystarczy - sam już nie wiem czy to pytanie czy stwierdzenie.
  8. Fakt - Static-X wspiera się dużą dawką elektroniki, ale to żadna nowość. Mimo wszystko jednak tak elektroniczny kawałek jak "Brainfog" jest specjalnym kawałkiem na "Star a War" i jest bardziej traktowany jako skit niż kawałek, który ma porwać słuchaczy swoim brzmieniem - o czym świadczy chociażby "niespodzianka" w końcówce. Całość płyty jest dobra, ale prawdziwy pokaz ich możliwości to chociażby świetna płyta "Machine" czym zdosbyli sobie uznanie w wielu innych środowiskach muzycznych.
  9. Dla mnie każdy Debeściarski text w CDA to: "Nie podoba się, nie kupuj" - powinniście wyrobić akcyzę na te słowa , ale "Podoba się, kupuj", już nie zauważam na waszych łamach - dlaczego?
  10. Korn i SOAD to nie jest metal, tylko nu-metal. A to 2 różne sprawy. Powinieneś posłuchać więcej krwistego nu-metalu to znajdzie się więcej ciekawych kapel z tego nurtu gdyż SOAD i Korn rzeczywiście zasługują na uznanie w swojej branży.
  11. Nawet spoko ta strona. Dużo jest klasyków, których próżno szukać w moim mieście. No i wirtualna kasa to też duży plus. Wspólnie z braciakiem mamy już z Gram.pl około 20 gier.
  12. Moim zdaniem "The Beginning" nie wyszedł w zupełności właśnie pod względem fabularnym. Utrzymany jest przerażający i chory klimat z prequel'a - może nawet z lekka wzmocniony. Nie przedstawia jednak nic nowego. Po prostu dobra kontynuacja znakomitego remaku - tyle. Nawet nie było nawiązania do pacjentki, która pojawiła się na samym początku w produkcji Nispel'a. W "TTCM" jesteś zaciekawiony całą akcją, nie wiesz co Cię czeka - stopniowo odkrywasz tajniki psychopatycznej rodzinki. W "The Beginning" nie ma żadnych elementów zaskoczenia tylko "jadka" od początku do końca. A na wstępie odkrywane są wszystkie karty. Jest taki jeden, który nie obejrzałem, ale nie dlatego, że bałem się go oglądać, ale dlatego że zanudzał mnie na śmierć. A w związku z tym, że miałem coś ciekawszego do roboty wróciłem do ważniejszych zajęć, a powrót do filmu odłożyłem na przyszłość. Właśnie "Gunea Pig" - nie wiem, jaki jest cel tworzenia takich filmów. Kiedyś, gdy słyszałem o GP - a jeszcze go nie zaliczyłem - myślałem, że ten film stać na coś więcej. Tymczasem podczas "seansu" czujesz się jakbyś siedział przed odbiornikiem i patrzył się na ekran z napisami: "przepraszamy za usterki". Pod względem tortur film wywarł na mnie zerowe wrażenie, a nic poza tym on nie przedstawia. Na żadnej z wcześniej wspomnianych produkcjach tj. "Ichi The Killer", "Cannibal Holocaust", "Nekromantik" się tak nie zawiodłem jak na "Gunea Pig".
  13. Pytanie do Elda. A właściwie 2. 1. Czy nie wkurza Cię jak wszyscy się pytają co sądzisz o jednym czy o drugim zespole? 2. Co tu robisz? Myślałem że się zbanowałeś.
  14. To zależy co Cię straszy. Jednego straszą odgrzewane azjatyckie kotlety, drugiego slashery z grupką ludzi na pokładzie, trzeci musi mieć odpowiednio budowane napięcie - żeby wczuć się w nastrój, czwarty wszystkiego po trochu, a piąty ma schizy i ciężko w ogóle mu coś dopasować. Można tak długo wymieniać. Na palcach jednej ręki (a może i to przesada) można wyliczyć horrory, które mają uniwersalną recepturą. Dlatego najlepiej będzie jeśli poszperasz w necie, poczytasz opinie, przestudiujesz trochę historię, dostosujesz do własnych potrzeb i sam dojdziesz co jest warte Twojej uwagi. A tak swoją drogą - z pozycji filmowych które wymieniłeś wynika, że jest jeszcze szeroki wachlarz produkcji dla Ciebie i wcale nie musisz wyszukiwać tych najstraszniejszych.
  15. "Ils" jest zainspirowany prawdziwymi wydarzeniami Niezle, co ? Wiem o tym. Tylko łatwo można schrzanić taki film słabą realizacją. W tym przypadku cała ekipa świetnie się postarała. Weźmy dla przykładu "Alone In The Dark" - świetny klasyk, pełno kasy w błoto, a wyszedł jakiś melodramat . Po prostu trzeba się zdecydować na co postawić zajmując się produkcją.
  16. Ostatnio obejżałem genialny francuski horror Ils. Wdłg. mnie to najlepszy film grozy od czasów Dead End'a (2003). Pomysł na film jest zupełnie inny niż w wielu innych produkcjach. Nie ma nacisku na hektolitry krwi, które w dzisiejszych czasach zastępują inne ważne atuty horroru. Nie ma bezsensownej historyjki z kosmosu, nie ma przekombinowania. A co jest w zamian? Atmosfera! Groza! Film na prawdę straszy. Tymbardziej samemu, późną nocą, ze słuchawkami na uszach i w środku lasu - gdzie miałem okazję obejżeć ten horror . Satysfakcja gwarantowana. Aczkolwiek oglądałem go również w domu, wrażenia są również pierwszorzędne. Bardzo duży nakład na realizm. Świetny przykład w jakim kierunku powinny iść horrory. Trzeba zobaczyć - 10/10.
  17. Mam pytanie do Smugglera albo Ghosta. Czy Administracja forum stoi na stanowisku, że na tym forum porady maklersko-bukmacherskie nie wchodzą w rachubę?
  18. Nie można powiedzieć że LP jest mieszanką nu-metalu i np. rapu. Gdyż w skład nu-metal'u/rapcore'u/crossover'u wchodzi rap. To tak jakby powiedzieć że: "Tyskie raczej się nie klasyfikuje do konkretnego gatunku alkoholi. To połączenie piwa, węglowodanów, alkoholów etylowych, substancji azotowych itd." Widać od razu, że taka definicja jest nieodpowiednia. Nu-metal to mieszanka stylów! Można powiedzieć że w danym kawałku występuje skład nu-metalowy i hip-hopowy, ale umieszczanie zespołów i podzespołów czegoś/kogoś do jednej grupy elementów jest błędne. Nie koniecznie zespół mało znany musi być gorszy od komercyjnego zespołu. Wydać klasyczną komercyjną płytę, a wydać TYLKO komercyjną płytę to różnica jak stąd do Warszawy. Osobiście uważam, że egzekwowanie w czyjś gust muzyczny jest nie na miejscu, bo do niczego sensownego to nie prowadzi. Ktoś może powiedzieć: "Ja mogę polecić Black Sabbath i jego genialny kawałek"..." - ten sam poziom" - Słuchacze metalu mogą potraktować to jak wbicie noża w plecy i brak szacunku, natomiast słuchacze np. rapu jako doskonały ironiczny żart.
  19. Nigdy wcześniej tu nie pisałem więc napiszę coś od siebie: Większość seriali to strata czasu nawet gdy są przeciętne potrafią jednak zaciągać ludzi przed telewizor, bo są oparte o stałe, sprawdzone schematy. Producenci mają za zadanie przedstawić coś czego jeszcze nie było i zatrudnić ekipę która potrafiłaby odzwierciedlić ich wizję. Zazwyczaj serial opiera się na kilku motywach, które mają za zadanie ponownie przyciągnąć widza przed ekran. Najbardziej przebiegłe w serialach jest "wkręcanie" nam na siłę - np. w komediach - beznadziejnego poczucia humoru bohaterów, które wcale się nam nie podoba, ale po wtórnym i stałym nadawaniu tego samego shit'u robi nam najzwyczajniej wodę z mózgu. Podświadomie rozwala bariery i niechęć do produkcji serwując tak naprawdę naciągany kicz. Niewiele jest produkcji które bazują na szerokim warsztacie pomysłowości i oderwania od tradycyjnego schematu.
  20. Czytam ostatnio świetną książkę "Beaty, Rymy, Życie" czyli "Leksykon Muzyki Hip-Hop". Jedną z wielu zalet książki jest brak stronniczości autorów w stosunku do poszczególnych składów i raperów. W ten sposób otwarta jest furtka dla czytelnika i sam może ocenić czy twórczość jednego czy drugiego delikwenta jest dla niego do przełknięcia, czy też nie. Mnóstwo zagadnień związanych, nie tylko z hip-hop'em, ale ogólnie z muzyką. Ponadto ciekawie opisane początki i najważniejsze wydarzenia historyczne. O twórcach już nie wspomnę gdyż jest tego od cholery. Zawartość przeznaczona nie tylko dla "stałych weteranów", wiele interesującego mogą znaleźć również początkujący fani rapu. Całość rekomendowana przez - można powiedzieć autorytet - Druha Sławka. Wszystko w przystępnej cenie i w pokaźnej zawartości. Polecam.
  21. Właśnie dlatego nie "wyskakiwałem" z takim czymś. Na starcie skazane na porażkę. Ciężko znaleźć złoty środek. Dzięki za te wskazówki, naprowadziłeś mnie na korektę całego pomysłu. Przedstawię ją i nie będę wam więcej zawracał głowy, żeby nie było że jestem natrętny . Propozycja tematu - "Biznes". Jakie sprawy można by tam poruszać? Mianowicie: - wspomniana już giełda - użytkownicy dzielą się efektami gry bądź ich brakiem np. u bukmacherów bądź wszelkiej maści gier hazardowych - sposoby forumowiczów na zarabianie pieniędzy - chwyty marketingowe - techniki przedsiębiorczości np. manipulacja, kompromisy - omawiać ciekawe pojęcia i sprawy powiązane z walutą Jak widać po tej drobnej metamorfozie temat przestał być zbyt wąski i specjalistyczny. To tylko wstępna wizualizacja, oczywiście może on pójść w trochę innym kierunku, ale nie odbiegając od tego co napisałem. Nie żebym był jakimś materialistą, ale wdłg. mnie przydałby się taki topic. Poważny z lekką nutką ironii - w każdym bądź razie: nie byłoby nudno. Dobra - wszycho. Oceniajcie jak chcecie. Dzięki za uwagę.] A tak na marginesie. Podstawowych pojęć - ludziom o "podstawowym pojęciu" - raczej nie trzeba tłumaczyć .
  22. No tak, ale mam o nim podstawowe pojęcie. Po prostu uważam, że ze wszystkich off topic’ów na forum najbardziej brakuje giełdy. Ale, po głębszym zastanowieniu muszę przyznać, że może rzeczywiście nie jest to priorytet wśród czytelników CDA. Oj… teraz muszę się nie zgodzić. Zanim wyjdę tutaj z propozycją dobrze się zastanowię. Ale czy naprawdę muszę robić anonimowe ankiety wśród użytkowników? Albo przeczesywać cały Fos (przy założeniu, że przewinięcie każdej strony trochę potrwa, bo forum nie chodzi błyskawicznie), aby dowiedzieć się czy przypadkiem użytkownicy nie nadmieniają gdzieś o danej dziedzinie? Ideą tego tematu powinno być przesłanie: Od propozycji jeszcze nikt nie umarł a nie: Polowanie na najgłupszą propozycję – skoro już zdecydowaliście się założyć taki topic. Jeśli ktoś specjalnie robi sobie jaja to da się to zauważyć. Uwierz mi, że przedstawić genialny temat, który oczaruje w jednej chwili znaczną liczbę forumowiczów jest jak wygrana samochodu w audio-tele, zwłaszcza przy niewielkim polu do popisu, jakie pozostało user’om, gdyż smaczne i najsmaczniejsze kąski są już w tym dziale. Więc jeśli wpadam na jakiś pomysł, który wydaje mi się trafny to mam się nie odzywać? W takim razie przeznaczenie tego tematu mija się z celem w aktualnej sytuacji.
  23. A ja "Przestrzenie Banacha" i "Krótki kurs nauki gry na dudach". Wbrew pozorom nie jest to taki głupi topic. A na forum znalazłoby się kilka tematów, które byłoby można uwieńczyć Twoim cytatem. Chociażby "Sztuki walki", "Mitologia" czy "Nauki wszelakie & łamigłówki". Nie żebym stał murem za tym tematem, ale propozycja to propozycja. Nie jest jakaś fascynująca (sam zbytnio się nie interesuje), ale moim zdaniem - z gorszym czy lepszym skutkiem - zaaklimatyzowałaby się na forum. Dużo osób tutaj pisze żeby pomóc FA, nie zawsze to wychodzi i nawet jeśli ktoś czasami palnie jakąś głupotę to nie musi kierować się złymi intencjami. Więc trochę szacunku dla cudzych pomysłów .
  24. Proponuje temat: giełda i papiery wartościowe.
  25. Nieprawda - tutaj jest cała garść filmów z YouTube'a przedstawiające wypadek Kubicy z Kanady: http://www.toky.it/video_amatoriali_player...do&v=KUBICA Z różnych telewizji i również z amatorskiej kamery.
×
×
  • Utwórz nowe...