-
Zawartość
243 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Berenzol
-
O jego doświadczeniu i decyzjach nie zamierzam dyskutować, ale jeśli chodzi o taktykę to powiedz co przez większą część meczu z Barceloną poza grą asekuracyjną i murowaniem bramki przez obronę - która i tak robiła to nieudolnie - pokazał Manchester? Wiedziałem, że zwyciężą z Barcą na Old Trafford, ale porównaj sobie grę Chelsea i Manchesteru w pół-finałach. W tej konfrontacji Ronaldo i spółka wyglądają jakby do finału doszli przez przypadek. Rozumiem Twoją frustrację z powodu odpadnięcia Liverpoolu, ale pogódź się z tym, bo nie wróżę tej drużynie najlepszych wyników w przyszłym sezonie. Więc zamiast żalić się na Chelsea może pora zmienić kibicowanie po raz 10-ty na rzecz innego zespołu. A co do trenera to nie musi on wymachiwać łapami przez cały mecz i obgryzać paznokci jak Rafa Benitez przez cały mecz, aby być dobrym couch'em. Po pierwsze to chyba Ty żyjesz w jakimś innym piłkarskim świecie, bo do Chelsea wszystkich graczy sprowadza Abramowicz a nie Mourinho. Po drugie ten trener sam jest sobie winny gdyż z takim składem nie osiągnął celi jakie przed nim postawił Abramowicz.
-
Sądzę, że mecz zakończy się karnymi podobnie jak z Fiorentiną i dzięki temu Szkoci mają szansę na zwycięstwo. Co do meczu finałowego Chelsea z Mancheterem to stawiałbym na ekipę ze Stamford Bridge. Ferguson ma tendencję do podejmowania złych strategii w ważnych meczach. Na dodatek forma jego teamu nie jest zbyt imponująca. Są to jednak tylko moje przypuszczenia gdyż do tego meczu wiele może się zmienić. Piłkarsko lepsza jest Chelsea i po prostu takie rozstrzygnięcie wydaje mi się najbardziej realne.
-
LOL - przypomniała mi się niezła historia. Nie chciałbym tu być konfidentem , ale kiedyś (może rok) pewien Moderator wrzucił ze 2 razy (mogło być tego więcej bo rzadko zaglądałem do "Twórczości własnej") takie opowiadania (albo wiersze), w których dosłownie roiło się od materiałów +18. Fakt - zaznaczył to w poście i oznaczył identyczną czcionką jak tło, żeby tylko po zaznaczeniu textu było widać, ale z tego co tu piszesz - jak zresztą podaje sama Administracja - było to zwyczajne złamanie regulaminu, bo w grę wchodzą tylko linki. Trochę to krzywdzące, bo ja wzorując się na tym przykładzie również wrzuciłem coś podobnego (zdecydowanie mniej ostrego i dla złagodzenia "gwiazdkowałem" bluzgi) i o mały włos nie dostałem warna (oczywiście w argumentacji za przekleństwa). Na dodatek zostałem nieźle zbesztany przez chyba 2 czy 3 Modków (a najwięcej przez tego, który sam popełniał takie przewinienia) za czyn, którego sam pilnujący porządku się dopuścił, ale sobie uwagi zwracać nie zamierzał.
-
Te jego dzieła mogą bardziej posłużyć jako papier toaletowy, a więcej pożytku przynosi czytanie instrukcji do odkurzacza. Jest on Zakompleksionym komunistą z niską samooceną. Wydalany z Niemiec do Francji-z Francji do Niemiec jak g... Czubek ze schizą do konfliktów zbrojnych jeśli coś nie idzie po myśli. Czyli jeśli dano by mu szansę dojścia do czegoś więcej mielibyśmy o kolejnego zbrodniarskiego wymoczka więcej. Gratuluję - idealny kandydat do naśladowania. Nic nie chciałem mówić, ale aż mnie zatrzęsło od tych dyrdymałów, które wypisujesz tu i w Aktualnościach, dodatkowo przeinaczając historię. Chłopie - a jak tak przypasiła Ci komuna to co tu jeszcze robisz? W podskokach do Korei Północnej i żyj jak pan Marks przykazał. Nikt tu za tobą nie będzie tęsknił. Tylko pamiętaj żeby zarezerwować sobie jakieś ciekawe miejsce na cmentarzu, bo może to być bilet w jedną stronę. Mogę dać sobie obie ręce uciąć, że po paru latach bytowania tam wracałbyś na kolanach do Polski - to tyle z mojej strony.
-
No - to zależy czy się płaci ten abonament. Ale mniejsza z tym. Fakt, że programy znajdujące się obiegu TVP nie są zbyt odpowiednie, a jej włodarze często zawalają sprawę może bulwersować. Ale nie dogodzisz wszystkim. Jak znieśliby wszystkie programy z tańcami i śpiewami odezwałyby się głosy, że brakuje rozrywki. Ja nawet byłbym zwolennikiem tego zakichanego abonamentu ale na innych zasadach. Sęk w tym, że TVP nie stara się o widza. Nie będą transmitować nawet jednego meczu z przyszłych ME, a powinni stać na głowie i emitować wszystkie mecze bez łaski. Nie mają pomysłu jak ożywić zanudzające emisje, nie wprowadzają żadnych konkretnych reform, a w luki antenowe wsadzają telenowele typu "Plebania" czy "Moda na Sukces". A jak kończy się zaufanie i cierpliwość to proszą o poparcie dla abonamentu, bo nie będą mogli wypłacać takim ludziom jak Lis - zarabiającemu bagatela ponad 150 tysięcy zł. na miecha. Tutaj zgadzam się z A.L.'em. Ja mam najniższy pakiet kablówki, a żebym miał dostęp do Kultury musiałbym mieć pakiet o 2 poziomy wyższy. Oglądalność kanału z pewnością by wzrosła gdyby udostępniono go przynajmniej do poziomu TVP Info. Tymczasem na wyższych pakietach jest już dużo szersza oferta i konkurencja tematyczna jest zbyt duża aby całe przedsięwzięcie cieszyło się większą popularnością.
-
Jak to jaki? Jeśli uda się ubłagać PO wspólnymi siłami, cały abonament pójdzie do podziału na 3 stacje B) . Jeśli chodzi o takie programy to telewizje prywatne wcale nie są lepsze (przynajmniej Polsat). Za przykład niech tu posłuży "Jak Oni Śpiewają" - skomercjalizowany do granic możliwości. Przed każdym występem "gwiazdy" całe śpiewanie jest celebrowane jak największe bóstwo. Wszystkie texty poprzedzające występ są wcześniej wymyślone, zaaranżowane, a wyeksponowane przez cukierkowych prowadzących. Cały skład tej szopki to jedna wielka porażka: K. Ibisz - na potrzeby programu zmienił swój wizerunek na ciągle uśmiechniętego lalusia, K. Cichopek - za każdym razem opowiada jak wszystko przecudownie zostało zaśpiewane nie wnosząc zupełnie nic, E. Górniak - spieprzyła hymn reprezentacji i próbuje się podlizać społeczeństwu jaka to jest nieskazitelnie wrażliwa, uważając się przy tym za eksperta od śpiewania, E. Zapendowska - przypasiła jej rola postrzegania ją jako "wiedźmę" i chętnie ją odgrywa, żeby było trochę pikanterii. Ogólnie sztuczność x1000. O programach typu "otwarta linia" już mówiłem. Ogólnie nie przeszkadza mi, że ludzie zarabiają duże pieniądze. Ma się pomysł na kasę - proszę bardzo, ale emitując coś niewiarygodnego przestaje to bawić i rzygać się chce na samą myśl. Prędzej czy później upadnie taka wizja, bo upchają to wszędzie gdzie się da i będzie tego za dużo. Jedyną stacją, która sprawia wrażenie naturalnej jest TVN, w której mimo, że też znajdziemy program "Taniec z Gwiazdami" jest on prowadzony zupełnie inaczej niż ten na Polsacie o śpiewaniu. Ogólnie to bardzo mało kreatywności i pomysłu ostatnio w TV.
-
True. Też właśnie widziałem w "dwóch wersjach". Jednak największym paradoksem jest to, że jeśli oglądasz tego typu film za pierwszym razem to skreślisz go zbyt szybko przez debilne tłumaczenie. Oglądając go natomiast najpierw z normalnym tłumaczenie znasz jego wartość i wiesz, że nie straciłeś żądnych wrażeń, bo dziewiczy seans - z danym filmem - jest najważniejszy i żaden aspekt nie może być skopany. Tym bardziej jeśli rzeczywiście zależy nam na danej produkcji. Dlatego warto wybierać się do kin. Oczywiście zgadzam się z Twoją wypowiedzią w 100%. Pamiętam też podobną sytuację "Jay and Silent Bob Strike Back" - jedna z moich ulubionych komedii. Uwierz mi, że gdy leciała w TV ogólną ocenę filmu zmniejszyłem o połowę.
-
Ma ktoś może informacje jak wyglądać będą Mistrzostwa Europy w piłce nożnej jeśli chodzi o transmisje telewizyjne? Szkopuł w tym ile i jakie mecze będą transmitowane w telewizjach ogólnodostępnych (TVP, Polsat)? Czy będą jakieś re-transmisje? Czy da rade obejrzeć w tych stacjach chociaż prawie wszystkie mecze? Bo jeśli będzie kiepsko to muszę w jakiś sposób wyposażyć się w Polsat Sport Extra. Swoją drogą uważam za skandal to, że TVP nie wykupiła wszystkich meczy w tak ważnym turnieju. Przecież tak istotne dla nas Polaków wydarzenia powinny być ogólnodostępne i transmitowane na żywo DLA KAŻDEGO od góry do dołu. Bo po cholerę płacić abonament? Żeby oglądać "M Jak Miłość"? Gdyby Telewizja Publiczna bez żadnych gierek starała się o odbiorców to zupełnie inne byłoby podejście do tego całego abonamentu. Ogólnie stacja byłaby pozytywniej postrzegana i nie byłoby tyle szumu. Ale to już dyskusja na inny temat.
-
Mnie jeśli chodzi o telewizję najbardziej wkurzają "teleturnieje" typu "Wielka Wygrana". Że też ludzie się na to nacinają i biorą udział w takich gniotach. Czasami jak pstrykam po kanałach i natknę się na tego typu ścierwo mam ochotę rozwalić telewizor. Dziwię się w ogóle stacjom telewizyjnym, które mają dużą renomę, a pozwalają na emitowanie tego typu programów gdyż jest to zwyczajne żerowanie na mało zorientowanych ludziach w tej sytuacji. Przez około 45 minut ględzenie o pierdołach, żeby tylko zbić jak najwięcej kasy: "...zadzwoń, bo na pewno mało osób zna rozwiązanie...", "...wystarczy tylko trafić na otwartą linię jest późna godzina więc...", "...czy naprawdę to zadanie jest aż tak trudne?". Pranie mózgów i wyzysk na ludzkiej naiwności.
-
Ciężko ich określić. Ale do tego tematu jak najbardziej pasują. Nu-metal.
-
Ile (mniej-więcej) osób z redakcji ukończyło studia dziennikarskie?
-
Sorry chłopaki, ale kompletnie zapomniałem o tamtym terminie chociaż się umawialiśmy. Jakoś wyleciało mi to z głowy. Trzeba było na mnie nie czekać. Jakbym miał się zjawić to z kilko minutowym uprzedzeniem dałbym znać. Zgadzam się. Drugi raz nie zawiodę. Jak coś to dajcie znać na forum bądź przez GG.
-
Nawet jakby był wydawany to już dawno skończyłyby się strony z jego udziałem. Więc chyba powtórki by wydawali . Wydawnictwo które kiedyś dopuszczało do sprzedaży - jako pierwsze w Polsce - komiksy o których mowa już dawno nie istnieje. EDIT. Co spowodowało, że przez jakiś czas mieliśmy paraliż komiksowy jeśli chodzi o DC, Marvela czy Dark Horse.
-
Co wy piszecie ? Kontrakt Leo został przedłużony do 2009, a nie do 2010 roku. A konkretniej do listopada, co oznacza, że na pewno poprowadzi reprezentacje do końca eliminacji mundialowych w RPA. A jeżeli Beenhakker dodatkowo awansuje to klauzula w umowie mówi o automatycznym przedłużeniu do 2010, ale tylko w wypadku awansu.
-
Może i przechodzenie całej serii krok po kroku jest dla wielu monotonne i irytujące. Dużo czynników się na to składa. Mało kto pasjonuje się np. pierwszą częścią tej gry. Trzeba też być cholernie wytrwałym aby dać się wciągnąć do tego stopnia aby przechodzić całość tak seryjnej ścigałki jak NFS. Ale żeby cała seria była do kitu w związku z tą oczywistością bądź z powodów które wymieniłeś poniżej? A w którą stronę chciałbyś jeszcze skręcać? Pokaż mi samochodówkę, która różni się w tych aspektach od NFS? Może chciałbyś stać w miejscu samochodem i czekać aż zacznie... hmm... skakać, szczekać? Nie wiem o co Ci chodzi. I tu tkwi problem. Trzeba od razu powiedzieć, że się za słabo gra bądź po prostu nie trawi takich gier, a nie wymyślać jakieś bzdury o trybie jazdy gry. Duża część z szyldu NFS może nie zawsze była realistyczna, ale posiadają świetny klimat i wielbieciele szybkiej jazdy na PC z pewnością nie wybrzydzają. No właśnie - bo żadnych innych stosownych argumentów nie wymieniłeś dlaczego gra Ci się nie podoba. To normalka :twisted: .
-
Witam . No i po pierwszej części naszej gry. Co do mojej bitwy z Mayronem to On sam powiedział jak przebiegała więc na ten temat nie będę się wypowiadał. Ale moja przegrana z dużą przewagą jednostek trochę jednak dała mi do myślenia mimo, że Mayron bronił się w zamku. Jako-takim skromnym usprawiedliwieniem jest fakt, że zabrakło mi jednej z kluczowych kopalni dla rasy trupów czyli kryształów. Natomiast najbliższe kopalnie tego typu znajdowały się przy zamkach moich wrogów, co - chcąc nie chcąc - odbiło się dość skutecznie na rozwoju królestwa. Nie miałem ulepszonych Smoków i Wampirów. Druga sprawa, że moją słabą stroną jest gra na małych mapach. Nie mam żadnej konkretnej strategii w tego typu potyczkach. Ale cóż - trzeba się przyzwyczaić . Z Knight Martiusem zmierzyłem się jednokrotnie w nic nie znaczącej potyczce: jednostka vs jednostka. Jego zamek był dość niedaleko na południe od mojej twierdzy więc nie zdołałem rozwinąć bohatera tak jakbym sobie tego życzył. Innej drogi nie miałem chyba, że podróż statkiem na inny ląd, co jednocześnie wiązało się z dużym ryzykiem przejęcia mojego zamku. Ogólnie: "bida z nędzą" i brak doświadczenia bohatera, gdy się zdołałem zorientować wszystkie najważniejsze punkty na mapie należały do wrogów. Moimi atutami są na pewno duża liczba jednostek i fakt że przeciwnicy się pierwsi wytłukli. Gdyż mogę zaryzykować stwierdzenie, że armia którą straciłem w walce z Mayronem jest zdecydowanie słabsza od tej, którą wykupiłem na drugi dzień po porażce . Co do piątkowego terminu to mi zdecydowanie nie pasi. Będę w piątek w pracy więc rozumiecie... Ze zbliżonych do tych dni okazji pasuje mi sobota lub czwartek (może być o 16.00). Aha - jestem za tym żeby co najmniej 2 razy w tygodniu rozgrywać potyczki sieciowe w Heroesy. Peace!
-
Arnie - nie mam rzadnych spraw do przekazania administratorom. To tylko propozycja. Wyobrażałem sobie taki temat troche w innej formule niż napisałeś (dlatego napisałem tutaj, a nie w off-topic'u) ale faktycznie troche na wyrost.
-
Skoro jest temat uwagi do Moderetorów to uwagi do Administratorów też powinny się znaleźć.
-
Zgłaszam się na jutro wieczorem. A czy jest już ustalona konkretna 100% godzina? P.S. Gramy w zwykłą wersję czy z dodatkami (złota edycja)?
-
Ehhh... śledząc "dyskusję" pomiędzy wwl1 i Pzkw VIb dochodzę do wniosku, że jeśli Kaczyńscy wprowadzają dyktaturę to w tym temacie jest mega-dyktatura, ale przede wszytkim za sprawą pana Pzkw. Ktoś może powiedzieć: "Gdzie są sympatycy PiS?", "Jak stoją tak murem za tą partią to niech podejmą tu dyskusję!" Można dojść jednak do wniosku, że z PiS'em nie jest jeszcze tak tragicznie gdyż grupa użytkowników forum częściowo bądź większościowo popierająca to ugrupowanie nie ma ochoty dyskutować na tak z góry narzuconym "gatunkiem" rozmowy jaki prezentuje Pzkw. Albo też nie chce być od razu porównywanym do Bóg wie kogo tylko ze względu na to, że ma inne poglądy. Tym większy szacunek mam do wwl1, że chociaż próbował podjąć tutaj dyskusję, ja chyba bym dał sobie spokój już po pierwszych postach. Co prawda z niektórymi można. Ja jeszcze 2 lata temu byłem zwolennikiem PO, ale teraz z lekkim optymizmem spojrzałem w przyszłość, bo moja sytuacja polepszyła się i nie mam zamiaru testować nowej władzy tylko dlatego, że rząd Kaczyńskiego nie jest idealny. Ja zauważyłem pozytywne ukierunkowanie, mi żyje się lepiej i dlatego będę głosował na PiS by dać szansę dokończyć im kadencję. Taka jest moja opinia. Dla pana Pkzw już zmieniłem się w prokuratorskiego kosmitę cofniętego w rozwoju o 40 lat. Gratuluję weny twórczej i zachęcania do Twojej tzwn. "merytorycznej dyskusji". Aha - w sedno trafił kiedyś admin Ghost zanim ten pan został moderatorem. Na początku pochwalił Pzkw za zakres wiedzy, ale po jakimś czasie dodał, że ten człowiek nie potrafi panować nad emocjami i wyraźnie obniża poziom dyskusji. To tylko forum - troche więcej loozu.
-
Nie mam już sił analizować meczy z udziałem piłkarzy ze stolicy Hiszpanii. Nie ma się co oszukiwać - mimo że jestem fanem Realu - zagrali beznadziejny mecz jak na Real Madryt i trzeba to przyznać. Co do samych zmian trenerów, z tymi wszystkimi eksperymentami Królewskich to powiem twardo i prawdziwie: są z d**y wyjęte. Po kiego grzyba zmieniać ciągle trenerów, kombinować coś ze składem i wydawać pieniądze Bóg wie na co? Młodzików Real ma dobrych i nie mam co do tego wątpliwości jednak nawet perspektywiczni piłkarze nie poradzą sobie w podobnej atmosferze. Real wtedy się rozwijał kiedy była stabilizacja, wtedy odnosił największe sukcesy i nie ma co się łudzić choćby do Madrytu sprowadzono najlepszego piłkarza, za wiele to nie da. Błąd popełniono w połowie 2003 r. kiedy zwolniono Vicente del Bosque gdyż pazerność włodaży nie zna granic. No bo po co zdobywać co drugi zeson Ligę Mistrzów kiedy można podnosić puchar co roku z dokładnością szwajcarskiego zegarka? I nie dziwię się trenerowi, że olał ten klub i zerwał z nim wszelką współpracę czy kontakty. A couch'a mieli świetnego, z resztą co tu dużo argumentować? Jeśli były sukcesy, była stabilizacja, wszystko było poukładane... szkoda słów. Zniszczyły ambicje ten zespół, ten mój ukochany klub. A właściwie cały sztab manager'ski to zrobił. A teraz Sevilla wręcz ośmiesza ten ogromny autorytet i mocarstwo z tradycjami, wyjątkowymi statystykami historycznymi. Ehhh... kto by pomyślał jeszcze 6-7 lat temu, że taka będzie sytuacja?
-
100% racji ...AAA.... Dla mnie to piłkarz sytuacyjny. Ze starego Franka zostało mu tylko celne oko. Ogólnie lubię tego piłkarza i jego boiskowy charakter, ale trzeba spojrzeć prawdzie w oczy - Franek łowca klamek.
-
U mnie też ostatnio nienajlepiej. Byłem w niedzielę w robocie o 9.00 i zeszłem w poniedziałek również o 9.00. We wtorek powtórzyła się sytuacja zacząłem o 9.00 i skończyłem dzisiaj - tak samo - o 9.00. Wszystko wynikało z tego, że dzisiaj wypadało się wybrać do rodziny, bo święto jak wiadomo. Ale czas szybko zleciał - jak to na zjazdach familijnych jest. Na szczęście teraz mam 2 dni odpoczynku i wszystko mi zwisa, a później spowrotem na 9.00 . Może rozpisałbym się trochę więcej, ale cholernie wkurza mnie wirus rozsyłający mail'e i utrudnia napisanie tego postu.
-
Ja ostatnio zacząłem pocinać w pierwszą część Heroes'ów i o ile kiedyś moje maximum wynosiło (wstyd się przyznać) 4 misja, o tyle teraz jestem na 7 poziomie i idzie mi w miarę dobrze. Jednak 1 część to nie to samo co 3. Szkoda tylko, że z jedynką HOMM wiecznie są jakieś problemy - (w sensie technicznym) jeśli wyeliminuję jeden, pojawia się następny. W końcu kiedy uporałem się z nimi na domowym kompie to teraz tą samą historyjkę przerabiam na Notebook'u :? .
-
Od razu widać że oszustwo. UFO wyglądało jak latająca stodoła na dodatek wprost wpycha się przed obiektyw, żeby ładnie wszystko skamerowano. Szkoda, że jeszcze Superman obok nie przelatywał.

