-
Zawartość
243 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Berenzol
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 9
-
Umówmy się tak, że jeśli ktoś z forum CDA wygra dzisiaj szóstkę w lotka to sponsoruje cały zjazd i odbędzie się on na Karaibach .
-
Orthomyxovirus ma racje. Nic nie ściągniesz przez większość czasu bo masz LAN. Na lokalnym jest pełno innych użytkowników, którzy korzystają z takiego samego zewnętrznego IP. Musisz sobie załatwić konto Premium, wtedy możesz olać limity. To jedyny sposób i nic innego nie wykombinujesz. Chyba, że jakimś programem na zmianę IP się pobawisz, albo poczytaj sobie w Google jak zrobić w balona rapidshare .
-
Arzotino - tak ten z pluszowym misiem w avatarze. Został nieźle zjechany i poddany serii uszczypliwych uwag w Sporcie za to, że widział inaczej niż inni brak sukcesów naszej repry w ME. A już apogeum jego cierpliwości był z pokorą przełknięty post napisany przez Metha pełen podwórkowych wycieczek osobistych. Nie jeden początkujący user widząc coś takiego bez słowa zrezygnowałby z dalszej kariery na forum bądź puściłby wiązankę i więcej się nie pokazywał. Tymczasem Arzotino dalej dzielnie polemizował nie mając do nikogo pretensji, dodatkowo zachowując przy tym pełną powagę i kulturę. Jak nie należy mu się to nominacja to ja nie wiem, kim musi być człowiek który na nią zasługuje. CzarekMichalczyk - przeważnie zadaje spokojne pytania do redaktorów. A jak otrzyma nie do końca satysfakcjonującą odpowiedź to nie robi nikomu wyrzutów. DINO - zawsze na wysokim poziomie. Stara się traktować wszystkich na równi.
-
Avatar Będący Wcieleniem Sztuki Przez Duże Es
temat odpisał Berenzol na Cardinal w Archiwum Smugglerków
Wacek - nie wiem co to za postać na jego avatarze ale ta kosmiczna gęba przypadła mi do gustu. Czarna_Mevka - lubię wszystko co związane z Alien'em. Maximo2 - truchtający trup z napisem "wait for me'. -
Ten, Który Matkę Teresę W Zakłopotanie Wpędziłby
temat odpisał Berenzol na Cardinal w Archiwum Smugglerków
Jak dla mnie dużą wiedzą i pamięcią w tematyce gier wykazuje się Jamz. Czasami czytając jego posty przypominają mi się stare tricki i zagrywki, które dawniej się stosowało. No i drugim - a zarazem ostatnim - user'em, który przychodzi mi na myśl jest Ozzi. Ostatnio chyba najbardziej aktywny użytkownik topicu: "Czy pójdą?". Zawsze chętny i skory do pomocy. -
Nominuję oczywiście użytkownika TaxMan za mistrzowski temat o kupnie pralki. Drugim użytkownikiem będzie Macallan, który zadał ciekawe "muzyczne" pytanie do CormaC'a - "Co sądzisz o zespole Down?" No i trzecim będzie gostek z sesji RPG, który zwie się pitMODS za ten słowa: "...tnij?kaczkę?", "...w moim umyśle pojawia się widok pieczonych kaczek, rozkrajanych błyszczącym, ostrym nożem."
-
Wywaliłbym - a przynajmniej ograniczył do minimum - strony dla konsolowców. Dla mnie to tak samo jakbyście dodawali grę na konsole do pisma. Kogo się nie spytać to nieźle "nadaje" na tego typu eksperymenty.
-
Zgadzam się z Wami ale nie do końca. Fakt - prawie każdy artysta jest bardziej lub mniej komercyjny. Dodatkowo już sam fakt, że jakaś płyta jest przedmiotem handlu jest zjawiskiem komercjalizacji. Natomiast dla mnie zespół komercyjny to taki, który robi wszystko aby swoją działalność sprowadzić do osiągnięcia zysku, kosztem artystycznej niezależności i jakości. Jest przecież sporo przykładów jak staczają się zespoły, dostosowując się do aktualnych 'trendów" aby nie wypaść z obiegu. W ten właśnie sposób można powiedzieć, że dany "artysta" się po prostu sprzedał.
-
Tak mam. Poczytaj sobie parę postów wyżej. Pewnie się powtarzam ale nie zaszkodzi jeszcze raz - głupie propozycje wychodzą przeważnie od nowych użytkowników. Dokładnie analizowałem tamten topic i jeśli Moderator odpowiada tam takowym osobom to radzi przeważnie przeczytać regulamin, zapoznać się z forum bądź wcale się nie odzywa widząc samą treść. A Ty nie mów nic o kimś kogo nie znasz. Tak się składa, że jestem Administratorem innej strony (fakt teraz jest na nowym serwerze i nie zajmuję się już forum) i opieram swoje zdanie nie tylko o statystykę ale staram się również przewidywać pewne sprawy. Ponadto nie potrzebuję specjalistycznej wiedzy, aby wsiąść coś na zdrowy rozum. Bawi mnie Twój tok myślenia . Nie pomyślałeś o tym, że nie jesteś pępkiem tego forum i oprócz Ciebie są inni Modzi. Ale tak odchodząc od tego cytatu. Niejednoznacznie piszesz. Uważasz, że ten temat jest przydatny DLA FORUM czy nie? Bo jeśli uważasz, że nie jest a martwisz się o przepracowanie, to olewaj wszystkie propozycje jakie Ci przyjdą na jakikolwiek komunikator. Przecież i tak będą równie głupie jak te na forum. Z tego co wiem nie ma konieczności w odpowiadaniu na prywatną korespondencję. Ktoś pisze coś konkretnego - wtedy odpisujesz. Tak, mam cholerną satysfakcję z napisania tych kilku postów i strasznie przyjemnie mi się z wami pisze. Na 100% jestem wzorem do naśladowania wszystkich forumowiczów, którzy kochają pisać na PW ... eehhh.... Gdy widzisz jak ktoś wyrzuca śmieci do lasu to również je tam będziesz składował? Mogą Ci wisieć i latać koło... moje uwagi ale przynajmniej nie odwracaj kota ogonem.
-
A to ciekawe. Bo przeważnie gdy w grę wchodzi zablokowanie bądź odblokowanie jakiegoś topic'u to zawsze Modzi rozważają czy w temacie będą pojawiać się posty i czy będą one wnosić coś na forum. Właśnie od statystyki uzależniano kwestię - być albo nie być - dla "Mam pomysł na grę", "Forumowicze pod ostrzałem" albo wątków o Star Warsach czy H. Potterze. A zamknięcie tego ostatniego wiązało się ze spadkiem popularności. To teraz ja się ubawiłem. W takim razie istnienie tematu jest kwestią... no właśnie... czego? Moje przekonanie wynika z prostej logiki. Jeśli dla porządku wyniesiesz na strych stare bezużyteczne zabawki to nikt za nimi nie będzie płakał. Wyobraź sobie, że zakładasz sobie taki topic -pt. "Jaki wątek na forum najbardziej się wam podoba". Świetnie prowokowałby do nabazgrania w nim czegokolwiek, więc z pewnością cieszyłby się podobnym - o ile nie większym - powodzeniem jak "Propozycje off-topików" (tylko większa wiedza bo przynajmniej poznalibyśmy upodobania forumowiczów). Czy to znaczy, że gdyby istniał a zostałby zamknięty to ludzie pisaliby petycje bądź zażalenia na PW? A już szczytem bezczelności byłoby założenie tematu "Propozycje kolorów skórki na forum". Masa ludzi podawałaby swoje próbki (odcieni i kontrastów danego koloru) do oceny Moderatorom - ocenialiby czy sie nadaje . "Nieeee, ten trochę przy ciemny, spróbuj trochę zmodyfikować", "Sraczkowaty kolor? Weź nie spamuj!", "Ten kolor już był. Mówiłem że nie wchodzi w grę, nie pasuje do loga". Więc modek ziewa przed kompem i sprawdza te kolory :lol:. Parafrazując - czy wtedy też byście bronili tego wątku poprzez argument typu: "Może po to, że jeśli choćby raz na parę lat ktoś poda sensowny kolor, to jednak warto? To tak jak z doświadczeniami naukowymi, 1000 kolorów nie wyjdzie, a ten 1001 raz okaże się strzałem w dziesiątkę". W tym momencie w powietrzu słychać wielkie echo, które głosi starą prawdę: "A stara skóra jak siedziała, tak siedzi dalej". Darowałbym sobie tę ironię ale nie wiem już jak mam zobrazować totalny bezsens tego topic'u. Broda do samej ziemi Wam urośnie zanim ktoś zwali Moderację z nóg swoją nietuzinkową propozycją. No właśnie. Nie rozumiem co stoi na przeszkodzie. Ja nie trzymam żadnej strony. Ani forumowiczów z małą ilością postów, ani forumowiczów z dużą ilością postów. Gdybym miał nawet dwa posty a dokładniej przyjrzał się owej sytuacji napisałbym tak samo. Widzę tu dwie sprzeczności. To w końcu chcecie tępić spam czy go karmić? Na brak odpowiednich i różnorakich tematów raczej nie ma co narzekać. Aha - czyli te "Propozycje..." to tylko przykrywka. No to zmieńcie nazwę tego tematu na "Składowisko spamu" albo "Kółko spamerskie". Nie ma co się martwić błyskawiczną odpowiedzią, skoro przez tyle lat żaden pomysł nie przyniósł efektu. Nie jest to sprawa priorytetowa. Z resztą mogę Cię zapewnić, że bardzo zredukuje się liczba głupich propozycji - dzięki właśnie PW. Odpisywało się będzie może wolniej i mniej wygodnie ale za to przyjemniej. Tak samo nie ma obowiązku pisania w tym temacie. Nie każ mi wątpić również w jego użyteczność. Bo skoro już jest założony to chyba mam prawo zareagować gdy widzę głupotę/błąd/problem-napisać o tym-oczekiwać reakcji z Waszej strony. Nie z tą myślą jest chyba założony żebyśmy TYLKO sobie pogadali. Niedługo napiszesz mi, że mam nie przebywać w temacie, w którym pisze dany użytkownik.
-
Myślisz, że nowi użytkownicy przeczesują ten temat aby upewnić się czy ktoś inny nie wpadł przypadkiem na taki sam pomysł? Czarno na białym widać, że większość nowych nawet nie zapoznaje się z forum, ale z propozycją oczywiście musi wyjść widząc taki wątek. Jest to świetny sposób aby w łatwy i przyjemny sposób coś na początek wyskrobać. A jeśli nawet ktoś zerknie na tę czy poprzednią stronę i jakimś cudem zauważy, że ktoś zaproponował to samo to za chwilę wymyśli coś innego i mimo wszystko napisze "coś tam" zgodnie z zamierzeniami. Patrz - moja riposta do Qbusia. Nowy forumowicz nie widząc takiego tematu nie wpada nagle na pomysł z kosmosu, żeby napisać jakąś wiadomość PW do Moda o czymkolwiek - co dopiero o pomyśle na nowy wątek. Czy rejestrując się na jakimkolwiek forum od razu wpadasz na pomysł aby zaproponować nowy topic? Czy jest to naturalna reakcja? A jeśli nawet trafi się jakiś chłystek to nie będzie to 30 wiadomości PW jak piszesz, tylko jedna na tydzień/miesiąc. Dodatkowo eliminuje to tych którzy robią to dla statsu - bo taki to już na pewno nic prywatnie nie napisze. Po pierwsze - codziennie przybywają użytkownicy. Po drugie - moderatorzy nie naśmiewają się już tak z propozycji i ogólnie z forumowiczów tak jak kiedyś. Po trzecie - to mimo wszystko wirtualne forum i odrzucenie czy nawet wyśmianie danej propozycji odniesie taki sam skutek zarówno w wiadomości prywatnej jak i dostępnej dla wszystkich. Jasne. Nawet jednej miesięcznie nie mogę się doczekać . A ponadto jeśli jeszcze do tej pory was nie przekonałem to zablokujcie możliwość pisania w tym temacie osobom popniżej 100 postów (patrz moja powyższa statystyka). Temat zdechnie i zniknie jak kamień w wodę.
-
Z całym szacunkiem ale jeśli nie chce Ci się szukać to przynajmniej przytocz jaki/e to był/y temat/y aby dało się to zweryfikować i sprawdzić czy ta propozycja padła w wątku o którym mowa. Każdy chyba pamięta starą formę FA gdzie wszystkie Off-topwe tematy były zamieszczone w jednym dziale. Ja wtedy nie zauważyłem żadnego wątku, którego powstanie było datowane na jakiś rozbieżny od innych okres czasu, a wręcz przeciwnie na samym początku istnienia tej idei - zakładane przez ówczesnych adminów. Chyba niezbyt uważnie przeczytałeś mój poprzedni post. Napisałem w nim, że ogrom owych propozycji jest pisana przez nowych użytkowników, od tak aby udzielić się w temacie, w którym się jeszcze nie pisało. Jak na dłoni widać, że starsi - bardziej doświadczeni - forumowicze nawet nie próbują tam się tam pokazywać bo wiedzą, że i tak nic nie przejdzie. Doświadczeni użytkownicy mogą pojawić się tam tylko w formie udzielania wskazówek jeszcze tym niedoświadczonym, że niech lepiej zapomną o tym pomyśle bo "coś tam, coś tam", wiedzą czym to się kończy. Jaki z tego wniosek? Przeniesienie tej "szopki" na PW wyeliminuje te wszystkie problemy gdyż świeżej krwi nie będzie korciło aby dorzucić swoje 3 grosze i palnąć coś z kapelusza do tego tematu. Nie widzą, nie piszą - "Trzeba pisać PW? Eeeee... i tak pewnie nawet nie odpowiedzą". Wtedy forumowicz rzeczywiście chcący podyskutować na nowy temat nawet bez żadnych wskazówek napisze o swoim pomyśle na PW do osoby za to odpowiedzialnej. Ale żeby nie było że jestem gołosłowny to postanowiłem trochę policzyć wszystkie propozycje w "Propozycjach..." - co tylko potwierdza moje słowa. Oto jak wygląda różnica w ilości pomysłów "new school'u" od "old schoolu": BRANE POD UWAGĘ SĄ PROPOZYCJE OD LUTEGO 2008 (niemalże pół roku) 1. Ilość propozycji zależnych od daty rejestracji a) ilość propozycji user'ów zarejestrowanych w 2008 roku - 12/22 b ) ilość propozycji user'ów zarejestrowanych w 2007 roku - 6/22 c) ilość propozycji user'ów zarejestrowanych w 2006 roku - 2/22 d) ilość propozycji user'ów zarejestrowanych w 2005 roku - 1/22 e) ilość propozycji user'ów zarejestrowanych w 2004 roku - 1/22 2. Ilość propozycji z małą ilością postów a) poniżej 100 postów - 16/22 b ) nie więcej niż 50 postów - 11/22 c) pierwszy i jedyny post - 3/22 Statystyka nie kłamie. Nie muszę chyba dodawać, że większość tych użytkowników nie zdaje sobie nawet sprawy że oferowane przez nich tematy: łamią regulamin, już są, już były proponowane, gołym okiem widać że nie przejdą. Gdzie logika istnienia czegoś takiego? Ten topic to czysta paranoja i nic więcej.
-
Wierzysz w to??? Temat pojawił się 17 grudnia 2003 roku i jak do tej pory przysporzył owocne rezultaty w postaci zerowej ilości zaakceptowanych propozycji. Często przestrzega się na forum przed statsem, więc jeśli taki topic nie przynosi choćby zalążka użyteczności to prezentuje się jak zamaskowany stats. Spójrz na to z boku. Lwia większość tych niepozornych propozycji wygląda jak niedołężna próba napisania jakiegokolwiek postu od - pierwszego z brzega - nowego użytkownika FA: "O, fajny topic, zaraz coś zaproponuję!". W tym momencie taki user nie wie jeszcze, że i tak jego propozycja jest z góry skazana na porażkę - nie zna realiów tu panujących. Nawet biorąc pod uwagę ten Twój powyższy (niesamowicie mało prawdopodobny) współczynnik prawdopodobieństwa, można dojść do wniosku że nie zwraca się tu uwagi na tysiąc niepotrzebnych postów, a liczy się na jeden cud. Mianowice - że wpadnie do takiego topicu jakiś Bóg intelektu, który olśni i wprawi w zachwyt wszystkich swoją niesamowicie błyskotliwą, nadprzyrodzoną propozycją. Odezwą się głosy - "O w mordę, jak żeśmy mogli na to nie wpaść?". Nie oszukujmy się, główne wątki są już wyczerpane na Forum Actionum i dopóki administracja/moderacja nie zgadza się na wątki w granicy zdrowego rozsądku to "Propozycje offtopików" należy niezwłocznie zamknąć. Wdłg. mnie powinno być tak, że jeśli ktoś naprawdę czuje się na siłach i myśli, że upiecze chleb z takiej mąki to niech wyśle swój pomysł na PW do danego Administratora/Moderatora. Widzę dwie korzyści. Po pierwsze - Moderatorzy nie będą musieli czytać i odpowiadać na nasze bzdetne nie wchodzące w grę propozycje. Po drugie - będzie na 100% pewne, że użytkownik który wysyła swoją myśl naprawdę chce podyskutować o czymś nowym, a nie nabić sobie kolejny post - co jest często zarzucane.
-
Witam. Moim zdaniem temat "Propozycje offtopików" powinien zostać zamknięty i wrzucony do śmieci bo jest zupełnie bezużyteczny. Po co trzymać na FA temat, który nie służy nikomu? Owszem, gdyby propozycje w nim zawarte miały chociaż jakiś ułamek potrzeb forum byłby jakiś tam sens. Tymczasem toczą się tam "dyskusje" w stylu: "Idź po wódkę i przynieś resztę". Czyli - ktoś chce wprowadzać jakieś zmiany kosmetyczne na podwórku, a ktoś inny i tak ich nie wprowadzi bo: nie chce/nie może/dobrze jest teraz/chciałby ale się nie da. Jakby nie patrzeć wszystko sprowadza się do jednego WIELKIEGO negatywu. Więc pytam po raz kolejny - po co trzymać ten temat?
-
Ja bym śmiercią tego nie nazwał. Fakt - poważny kryzys jest ale kapele będące ikonami nu-metalu nadal mają się dobrze.
-
LOL. Odbierają nam Euro? Chociaż znając te Włoskie brukowce to może być prowokacja. http://sport.onet.pl/0,1248770,1775339,wiadomosc.html
-
A czy możliwy do przełknięcia byłby temat zgadywanka pod tytułem: "Jaka to gra?"?. To znaczy - jeden użytkownik wrzuca screen z danej gry, a kolejny odpowiada jaka to gra. Jeśli prawidłowo odpowiedział na pytanie to dostaje jeden punkt i wrzuca na forum kolejny screen. W sumie nic odkrywczego ale w końcu jest to forum pisma o grach, więc tematycznie wyglądałoby to prawidłowo.
-
System jest i tak mało komercyjnym zespołem biorąc pod uwagę to że są przedstawicielami zupełnie nowej jakości muzy w alternative metalu. Nikt nie gra tak jak oni - co i tak powinno bardziej ich spopularyzować niż w aktualnym stanie rzeczy. Z resztą - mi tam nie przeszkadza komercja jeśli otoczy się pozytywnym przekazem tak jak w ich przypadku. Jak sama nazwa wskazuje to zespół anty-systemowy. Nawet częściowe przesłuchanie ich kawałków daje do myślenia, że jest to kapela która mówi o paranojach dzisiejszego świata i polityki prowadzonej przez niektóre kraje. Robią to dodatkowo w bardzo oryginalny sposób a ich clipy odzwierciedlają autentyczność ich przekazu. Takie kawałki jak np. "Soldier Side" potwierdzają tylko moje słowa. Jeśli chodzi Ci tylko o komercję lub jej brak to posłuchaj sobie np. Mushroomhead. Właściwie te 2 grupy różni niewiele a o Mushroomhead mało kto słyszał
-
A jak wygląda wasza klasyfikacja "skromnych expertuf" w studiu - od największego frustrata do najmniejszego? Oto moje typy: 1. Hajto - najlepsze było jak pouczał piłkarzy jakiejś reprezentacji, że by im pokazał parę zagrań w obronie. W meczu z Portugalią na MŚ dał już próbkę tych zagrań. 2. Iwan - najgorliwiej wytykał błędy w selekcji Beenhakkerowi. Chyba za to, że sam nigdy nie został powołany na żadne mistrzostwa. Pierwszy do mądrzenia. 3. Świerczewski - temu znowu nie podobał się odmienny styl reprezentacji od tego z MŚ 2002. Czyli, żeby grać z kontrataków itp. Jakby był ślepy i nie zauważał, że Leo miał przez całe eliminacje zupełnie inną wizję zespołu. 4. Koźmiński - właściwie wszystko mu nie pasuje. Maruda jak cholera. 5. Kowalczyk - usypiające komentarze z odrobiną goryczy. Jedynymi w miarę konkretnymi osobami, które powinny być zapraszane do studia są według mnie Brzęczek i Boniek. Co do komentatorów to ja zawsze mimo wszystko uważałem Szpakowskiego za najlepszego i dłuuuugo nic. Przykładowo komentatorzy z Polsatu zawsze rozwijają jakieś własne wykłady podczas meczu, nie skupiając się na widowisku i na tym co się dzieje. Rozumiem, że można wtrącać jakieś ciekawostki gdy nic się nie dzieje ale oni przekładają własne domysły ponadto co się dzieje na boisku. Szpakowski wprawdzie często się myli ale nikt tak jak On, nie potrafi komentować spotkania. Gdy nasi strzelają bramkę oddaje swoim głosem całą radość wszystkich Polaków zasiadających na trybunach i przed telewizorami. Czuje się atmosferę piłkarskiego święta. Prawdziwy kibic zawsze bardziej doceni klimat niż wykłady filozoficzne podczas meczu. I to jest właśnie zasadnicza różnica, że Szpakowski komentuje sercem a nie głową, proporcjonalnie odwrotnie do np. Borka. Jeśli chodzi o mistrzostwa to będę kibicował jak zawsze Hiszpanii, a na drugim miejscu Włochom. Szkoda, że któraś z tych drużyn odpadnie już w ćwierćfinale. Wiele osób narzeka na ich defensywny i podstępny styl gry. Mi tam taki pasuje. Świetnie potrafią wyjść z defensywy i stworzyć okazję w polu karnym. Grają mądrze i nie walą na pałę z daleka tak jak np. Portugalczycy w ostatnim meczu. Dodatkowo jak ktoś podkreślił włoski futbol to ewenement z ogromnymi tradycjami i historią. Drugi zespół po Brazylii - jeśli chodzi o tytuły mistrzów - z czterema Pucharami Świata na koncie. Bez ich wkładu piłka nożna byłaby o jakieś 30% uboższa. To jest bardzo wielka cecha jeśli drużyna ma własny, specyficzny styl - podobnie jak Holandia, Anglia czy Hiszpania. A jeśli chodzi o cwaniactwo to i tak nikt nie wygra ze stronniczym arbitrem np. we wczorajszym meczu. Mimo, że zawiodłem się na Portugalii to gdyby nie sędzia to rzuty karne wisiałyby w powietrzu.
-
Ten sędzia to po prostu stronniczy kutafon i tyle. To prawda, przez 30 minut graliśmy słabiej, ale później Austria opadła z sił i nie mieli nic do powiedzenia. Straciliśmy w tym wypadku szansę na realny awans przez sędziego skur***la.
-
Właśnie! Umiesz liczyć, licz na siebie. Co by nie powiedzieć, zawsze zostawaliśmy na lodzie oglądając się za siebie. Po przegranym meczu Szwecji z Łotwą w eliminacjach do ME w Portugalii, jakoś wszyscy mieliśmy pretensje do Skandynawów, nie zważając na to że zagraliśmy słabo w tych kwalifikacjach. Jak najbardziej trzeźwa ocena sytuacji Pzkw.
-
A ja tam w dzisiejszym spotkaniu będę kibicował Chorwacji i pluję na jakieś wyliczenia matematyczne. Najlepiej, żeby jeszcze urażona Austria dokopała Niemcom w ostatnim meczu. Po wygranej z nami czują się już jak finaliści ME. Zawsze się z nich śmiałem jak przegrywali w ważnych turniejach. Co do naszego najbliższego meczu to jeśli chcemy jeszcze coś osiągnąć w tym turnieju to trzeba wygrać pewnie i zdecydowanie, żeby nasi poczuli własną wartość oraz siłę zespołu przed meczem z Chorwacją. Muszą być gotowi i zmotywowani na trzeci mecz bo będzie to kluczowe dla układu grupy. Polska posiadająca wysokie morale, która odnajduje swój własny styl poprzez zwycięstwo jest dużo groźniejsza, co udowodniliśmy w eliminacjach. Poza tym zwyciężając w efektownym stylu wreszcie będziemy mieli okazję poznać trzon tej reprezentacji oraz wyrazistość jej liderów. Wykreuje się jakiś skład a Beenhakker będzie wiedział na czym stoi. Albo teraz z Austrią albo nigdy. Nie oszukujmy się, jeśli dadzą ciała w tym meczu to mogą już pakować walizki i żadne wyliczenia nie pomogą bo z grupy i tak zawsze awansują najlepsi, a nie liczące na szczęście słabe zespoły.
-
To nie "myślenie" tylko stara prawda, za którą przemawia także historia. Jeśli myślisz, że psychika nie gra żadnej roli w futbolu to jesteś w dużym błędzie. Czasami wystarczy nawet kilka niepotrzebnych słów trenera na konferencji prasowej aby podłamać cały zespół, bądź odwrotnie zwiększyć morale. A prawda jest taka, że Chelsea pokazała ambicję i wolę walki w pół-finale w przeciwieństwie do Manchesteru. Bitwę o mistrzostwo Anglii wygrał MU więc to akurat na pewno zdeterminuje ich do lepszej gry w finale. Nie ma jednej strony medalu ale jeśli chodzi o sytuację przed finałem naturalne jest, że zespół który zaprezentował wcześniej większy warsztat i klasę nie będzie grał bojaźliwie gdyż byłoby to wbrew naturalnej wartości drużyny. Przyzwyczajenie graczy do stylu zespołu jest niezależne od nich gdyż każda drużyna musi opierać się o jakieś schematy gry. Dopiero wstrząs w drużynie, zimny prysznic, trzęsienie ziemi itp. Mogą doprowadzić do nowej koncepcji. Mamy tu chociażby przykład Barcelony, która nie potrafi się odnaleźć. Co prawda ma przebłyski formy, ale bez konkretnej rewolucji nie stworzy uniwersalnego pomysłu na grę. Najpierw trzeba przemyśleć skąd to się wzięło, bo puste statystyki nie oddają aktualnego stanu rzeczy. Po pierwsze: statystyki z FAZY GRUPOWEJ są najbardziej obiektywne gdyż każda grupa jest mniej-więcej wyrównana. Posługując się w tym wypadku owymi statystykami mamy 4 stracone bramki Manchesteru przy zaledwie 2 Chelsea. Na dodatek Diabły przez słabą grę obronną straciły aż 2 bramki z Dynamem Kijów ? czyli zespołem, któremu trafianie do siatki w LM sprawia bardzo duże trudności gdyż te 2 gole stanowią 50% ich całego dorobku w tych rozgrywkach. Po drugie: Chelsea upadło w tej statystyce ponieważ w pół-finale wpadli właśnie na Liverpool czyli najbardziej bramkostrzelny klub, którego dorobek w statystyce skuteczności przewyższa większość teamów o drugie tyle. Więc przemyśl sobie jeszcze raz co to jest "dobra gra obronna", bo nie jest ona na 100% domeną United. Masz rację. O tym nie pomyślałem. Nie mówię, że miał wpuszczać rezerwy. Z resztą w aspekcie doboru zawodników Ferguson ma nosa i tego mu nie odmawiam. Po części właśnie odkurzył kilku zawodników, po trochu też postawił na młodzież i to było bardzo dobre posunięcie. Nawet tacy "Kuszczacy" dostając szansę nie marnują jej, bo wiedzą od czego są, znana jest ich wartość, a o przypadku nie ma mowy. To już kwestia indywidualnego spojrzenia. Według mnie Manchester w ten sposób pokazał tylko swoje słabości. Może Cię to zdziwić, ale takie podejście jest zdrowsze ? oczywiście bez uogólnień, które zastosowałeś powyżej. Bo zespół to zespół, a nie indywidualne gwiazdeczki, które trzeba oddzielnie instruować. Przede wszystkim rzemiosło. A na prawdziwe gwiazdy często wyrastają po prostu "wolne elektrony" jak swego czasu Rivaldo w Barcelonie. Mam wrażenie, że w Twoich oczach to oni fruwają na uszach ale oczywiście masz do tego prawo. To jest Twoje zdanie. Ale skąd ten wyidealizowany portret się wziął? Chyba dla podtrzymania tego świętego prawa i utrzymania poziomu "jakiejś tam polemiki", która stacza się w Twoim przypadku do komicznego poziomu. LOL and WOW. ?Zmienienie teamu, po raz 10? - cóż za straszliwa obraza. Wiesz w ogólne co to znaczy sarkazm? ROTFL. I mówi to ktoś kto oblał maturę ? z resztą dziwi to kogoś?. Jak widać trzeźwa ocena sytuacji to obce Ci pojęcie. Rozsądek szybko uleciał z głowy a kompleks pozostał. Z resztą chyba zakończę z Tobą polemikę w wydaniu przedszkolnym, bo mam ważniejsze rzeczy do roboty. Doprowadziłeś tę dyskusję do lirycznego szlamu ale ja nie zamierzam się w nim, z Tobą babrać. Nie prezentujesz tutaj NIC poza: "to jest moje zdanie, to moja sprawa, blablabla" - do tego sprowadza się cała Twoja "wnikliwa" argumentacja. Jak chcesz coś dodać to jest GG albo dzwonek do drzwi. Ostrzeżenie słowne. Sugeruję w przyszłości troszkę inaczej dyskutować... [wies.niak]
-
Skoro już o tym mowa to... tak B) . Zgadza się (oczywiście nie z tą kiepską pamięcią) ale chyba napisanie wierszyka dla jaj nie jest jakąś zbrodnią. Przecież może być on "jajcarski", w końcu twórczość własna nie ma z góry narzuconej formy czy zasad - oczywiście nie wykraczając poza teren Regulaminu forum. Dlatego tylko to mnie zdziwiło, że zarówno Twój jak i mój text posiadał materiały +18, a ja pozostałem w tej sprawie "Czarną Owcą". Natomiast to, że przeprosiłem to tylko dobrze o mnie świadczy . Skoro mówisz żeby nie było nieporozumień to ja mogę wyjaśnić, że nie chcę tu wywlekać starych brudów, po prostu chcę zorientować się jak wygląda aktualna sytuacja w sprawie cenzury na forum (jeśli chodzi o Twórczość Własną). A to co wrzucasz to wyłącznie Twoja sprawa. Tylko teraz pozostaje kwestia czy owe materiały +18 można zamieszczać w postaci spoilerów czy tylko i wyłącznie linków. Wies.niak ---> czy jest już odpowiedź od Ghosta?
-
Chyba nie pojmujesz logiki systemów pucharowych. Tu nie chodzi o wysoką wygraną, ale o pewność awansu. Jeśli Manchester nie gra otwartej piłki u siebie i liczy na dowiezienie korzystnego rezultatu do końca (na dodatek gdy jedna bramka wszystko może zmienić) to nawet jeśli wygrywa jest na straconej pozycji przed finałem. Piłkarze szybko się przyzwyczajają do wcześniej obranego stylu gry i jeśli taktyka zbyt zachowawcza doprowadziła ich do zwycięstwa nie uniosą się ponad nią w grze z Chelsea. Wybacz ale tu nie gra Sri Lanka z San Marino, a Manchester jest za cienki w uszach, żeby szczycić się z dobrej gry obronnej i stawiać na tę kartę przed spotkaniem w Moskwie. Co do utraty sił - na tym poziomie rozgrywek się już nie kalkuluje. Jeśli doszli tak daleko to trzeba grać ile wlezie bo inaczej można skończyć jak Bayern z Zenitem. Przemęczonych zawodników wymieniać na tych zregenerowanych, bo jeśli jest się teamem na miarę zwycięstwa w LM to trzeba zadbać o szeroki równorzędny skład, dodatkowo biorąc pod uwagę napięty terminarz. Chelsea jest na fali i według mnie zasłużenie zwycięży. A jak będzie to się przekonamy, bo futbol przyzwyczaił nas do nieprzewidywalności. Ja znam Manchester z innej - dużo lepszej - strony. Na dodatek cieszę się, że wygrali z Barceloną i nie będę tego ukrywał. Mimo to nie widzę ich w tak słabym wydaniu jako zwycięzców. Pamiętam Manchester, który nawet grając z Realem (którego będziesz poniżej tak wypominał), był równorzędnym przeciwnikiem gdy właśnie królewscy zdobywali Puchar Mistrzów. Sorry, ale nie kapuje. Spleć choć jedno zdanie w jakąś logiczną całość. Co ma skromność Fergusona do gry Realu Madryt i kupowania buców? Chyba prosto w monitor. Wiesz co do Twojego pogodzenia się to nawet bym w to uwierzył gdyby nie fakt, że celowo zacytowałeś mnie aby ukoić swoją bolączkę, bo innego wytłumaczenia nie widzę. Wygłaszając swoją opinię nie zakładam, że jest najmądrzejsza a mój post dotyczył zaledwie zwykłego typowania wyniku. Nie był jakiś rewolucyjny i dlatego inaczej nie mogę zrozumieć oburzenia jeśli chodzi o jego zawartość . Więc jeśli coś do mnie piszesz to nie rób tego z byle powodu, ale wtedy gdy masz naprawdę coś sensownego do powiedzenia, w zamian ja nie będę się wtrącał w to komu kibicujesz. Znowu jakaś insynuacja wyjęta z krocza? Co Cię tak boli ten Real Madryt? To, że jestem ich fanem i że grają słabo jak na swoje możliwości jest to oczywiste i powtarzałem to 1000razy. Ale jak widzę Ty masz świetną radochę aby ciągle to wywlekać, nie wiedząc że robi to na mnie zerowe wrażenie. A co do Liverpoolu to uważam, że nie zajdzie za daleko w przyszłym sezonie bo zauważyłem zbyt wyraźną przepaść dzielącą ich od pozostałych klubów Premiership i nawet jeśli ponownie postawią wszystko na Champions League to wykluczy ich prawo serii. Kiedyś szczęśliwa passa zawsze się kończy. Nawet nie wspomniałem o Del Bosque. Ale jak tak Cię korci podważyć jego sukcesy z Realem Madryt to proszę bardzo. Ehehe. Prawdę mówiąc olewam Chelsea Londyn. Zbluzgać Barcę bym mógł, ale nie należę do kibiców, którzy uważają pojedynki Realu z Barcą jako święta wojna (chociaż zawsze mam dziwną małą satysfakcję gdy królewscy są górą). Manchester jest mi obojętny, Ferguson też, a Ronaldo trochę mnie drażni natomiast nie na tyle, żeby życzyć mu połamania nóg. Więc co chcę wyrazić? Jedynie to, że zawiódł mnie pojedynek gigantów. Liczyłem po prostu na ciekawsze widowisko i proszę mnie za to nie linczować, bo na takie mecze czeka się długo i odmierza godziny. Ale ja przecież nie twierdzę, że to zły manager. Ma nosa do zmian, zna potencjał i możliwości swoich zawodników, nie wydaje kupy szmalu na niepotrzebne transfery. Rzeczywiście jest typem, który wie jak ugruntować sobie dobrą pozycję w hierarchii. Wygląda to jednak tak, że wyciąga za mało wniosków ze spotkań. Nawet w Lidze Angielskiej zdarzają się temu zespołowi zupełnie nie zrozumiałe odejścia od płynności w ich grze. Nie tak dawno czytałem wywiad z Fergusonem i wygląda to tak jakby za bardzo wczuł się w rolę generała zespołu i podchodzi do każdego zawodnika zbyt indywidualnie, co wpływa niekorzystnie i przynosi często tylko chaos i podziały w zespole.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 9
