-
Zawartość
243 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Berenzol
-
To i ja coś wrzucę coś od siebie. Mój pierwszy singiel zatytułowany - "Piwo" - z nadchodzącej płyty "Po kolei". Gościnnie swoich zwrotek użyczyli Łysy i Kosa. Big Up! W kawałku występują wulgaryzmy.
-
No to sorry za pomyłkę. Ale jak widać jakieś ustalenia musiały zapaść skoro według prawa Brytyjskiego nie dopatrzono się żadnego przestępstwa.
-
Wiadomo, że jeszcze nie weszła. Ale za dużo nie wiemy o wcześniejszych ustaleniach PIPA i SOPA - te akty już działają. Jeśli wejdzie w życie dodatkowo porozumienie ACTA będzie jeszcze gorzej. Prawo Brytyjskie nie ma tutaj za dużo do gadania gdyż porozumienie międzynarodowe się z tym gryzie, dochodzi ekstradycja i za bardzo nie wiadomo o co tutaj chodzi. W każdym razie nie wygląda to zbyt ciekawie... delikatnie mówiąc.
-
KLIK No i mamy pierwsze objawy komuny internetowej dzięki naszym kochanym porozumieniom antypirackim. Aż strach pomyśleć ile jeszcze innych "wspaniałomyślnych" pomysłów jest już w planach, by zostały wciśnięte za naszymi plecami w imię ochrony obywateli i polepszenia standardów.
-
Wychodzi na to, że kroi się nam cenzura internetowa na szeroką skalę, niczym uliczna na Białorusi. Tak zwana "walka z piractwem" to jedna wielka przykrywka a nasi politycy to tylko marionetki w rękach lobbystów i innych spekulantów. Polecam przesłuchać ten kawałek - - dobrze oddaje zaistniałą sytuację, chociaż wyszedł jeszcze zanim cały ten przekręt polityczny ujrzał światło dzienne.
-
A ja skończyłem poprzedni sezon na 2 miejscu. Ale i tak uważam za udany. Oczywiście dzięki roszadom z botami awansowałem. Miałem punkt straty do lidera i zero porażek na koncie, niestety przez ciężko wytłumaczalny remis ze stosunkowo słabym rywalem w rezultacie zabrakło tych 2 punktów. Może jednak to i dobrze, trafił na mocnych przeciwników natomiast moja liga daje nadzieję na kolejny awans. Finansowo względnie dobrze, jeszcze kilka tygodni i szkółka juniorów będzie na znakomitym poziomie. Poprowadzę cotygodniowe statystyki jakich grajków się z niej wyławia i za kilka sezonów się okaże czy jest opłacalna. Do sukcesów można jeszcze dodać, że dorobiłem się "fantastyka" na skrzydle, którego pewnie sprzedam w środku sezonu. Pozostało tylko wzmocnić rezerwy i zamrozić trochę gotówki na rozbudowę stadionu w niedalekiej przyszłości. Życzę wszystkim powodzenia w nowym roku. Przydały się te rady przeczytane w tym temacie. To nie lepiej zrobić 4 grupy po 3 drużyny? Albo na odwrót? Jest też opcja 2 grupy po 6 drużyn. Pewnie będzie mniej ciekawie ale szybciej.
-
Wielkie dzięki za tak wyczerpującą odpowiedź. Szukałem odp. w google w tym zakresie ale jakoś nie mogłem znaleźć wyjaśnienia. Lubię (na razie) kombinować z tymi PIC'ami dlatego na pewno się przyda.
-
Panowie, ponownie mam 2 pytania: 1. Czy da radę w jednym cyklu tygodniowym zastosować 2 rodzaje treningów? Np. Liga-defensywa, sparing-atak. 2. Jak się ma sprawa PIC'u i MOTS w kontekście "moralnym"? Jasne dla mnie jest, że można powrócić do poprzedniego poziomu jeśli zagra się "mecz sezonu" po "meczu na luzie". Ale czy grając cały czas PIC'ami można sobie podwyższać morale do jakiegoś tam określonego poziomu? Dodam, że mam trenera o solidnym przywództwie + psycholog sportowy.
-
Mam 2 pytania: 1. Zobrazuję to tak, że np. trenuje 4 zawodników, 2 dostało skok umiejętności a 2 jeszcze nie. Czy zmieniając rodzaj treningu przepadnie to wszystko tym dwóm niedotrenowanym grajkom? Czy może jednak będą mieć krótszą drogę do skoku skill'a w przyszłości gdy zdecyduję się powrócić do danego typu treningu? 2. Jaka jest kolejność podsumowania efektów treningowych? Czy tygodniowy trening jest naliczany systemem: a) środa(pierwszy)-niedziela(drugi) a może jednak B) niedziela(pierwszy)-środa(drugi) Wbrew pozorom czasami może się przydać ta wiedza podczas gry.
-
Wydaje mi się, że to ma bardzo małe znaczenie, aczkolwiek może trochę zadecydować. Jeśli w hattricka grają osoby z całego świata to zawsze są tłumy chętnych. Patrząc jednak na strefę czasową najbardziej korzystny czas ostatnich 2 godzin licytacji wydaje się wypadać na godzinay popołudniowe, między 13-15. Największe wahania w stosunku do naszego kraju jeśli chodzi o Europę wynoszą co najwyżej godzinę więc jest to korzystne. Ostatnio zerkałem na statystykę z której wynikało, że Europie po piętach - jeśli chodzi o liczbę państw uczestniczących w hattricku - depcze Azja. Przypuszczalnie jeden z najbardziej oddalonych od nas krajów Japonia ma wedle nas 7 godzin różnicy w przód. Więc środkując: u nas 14, u nich 21 - wiadomo im dalej na zachód tym bliżej naszej pory. W futbolowej Ameryce Płd. jest 5 godzin różnicy zarówno w Brazylii jak i Argentynie - u nas 14, u nich 9. Więc jest to dosyć odpowiednie wyśrodkowanie pory w której hattrickowi userzy nie powinni spać. Ale ja to przeważnie olewam i wystawiam graczy o różnych porach. Wiadomo, że największą rolę odgrywają sytuacje losowe. Kilku typów ostro napalonych na parametry Twojego piłkarza może wejść akurat o północy a tysiące innych szukać zupełnie kogoś innego za dnia. EDIT: Zapomniałem dodać, że to tylko jedna z teorii. A przecież jest ich dużo więcej takich jak: natężenie ruchu internautów w danych godzinach, kraje z największą ilością user'ów, dni tygodnia i święta, wspomniane - losowe sytuacje (typu imieniny cioci, śmierć szwagra) itp. Dlatego ja bym tutaj nie kalkulował tylko wystawiał zawodników na sprzedaż .
-
Więc zdecyduję się jednak na kontynuowanie nakładów na szkółkę. Te 80000 piechotą nie chodzi. Ja mam trochę ponad milion zeta w budżecie. Nie wiem jak będzie mi wypadał bilans miesięczny w trakcie sezonu natomiast staram się ograniczać wydatki do rzeczy niezbędnych. Nie kupuję grajków droższych niż 20000, sztab ograniczyłem wsparciem medycznym i szkoleniowym (w sumie 4), a drużyna będzie musiała się zadowolić 18-20 zawodnikami. Nie mam pewności czy nie utonę w długach ale bez ryzyka nie ma zysku. Słyszałem różne opinie na temat szkółki i akademii. Większość jest za akademią. Postanowiłem przetestować te dwa warianty. Jeśli finanse pozwolą pobawię się kilka sezonów w szkółkę. Jeśli nie będzie szło postaram się przynajmniej tak sprzedać pozyskanych zawodników aby kasa się zwróciła i zrezygnuję. Później wybiorę akademię (też na dłuższy okres czasu) i zdecyduję co jest dla mnie bardziej korzystne.
-
Dzięki za odpowiedź. Mam jeszcze jedno pytanie ale z innej beczki. Dzisiaj rozpocząłem finansowanie szkółki juniorskiej. Wpakowałem 80.000, nowy wydatek wyświetlił się w "Finansach" ale po jakimś czasie zacząłem się wachać czy mój budżet wytrzyma ten długoterminowy plan. W związku z tym mam takie pytanie. Więc... jeśli teraz zmniejszyłbym wydatki juniorskie bądź zneutralizował do zera to i tak straciłbym bezpowrotnie te 80.000 czy po prostu zmienił poziom finansowania nie wyrzucając w błoto tamtej kasy? PS: przy ostatnim meczu trochę się zawiodłem na profesjonalizm komentowania meczów w hattricku. Nie wiem czy takie rzeczy często się zdarzają ale wyszedł komiczny komentarz 'ala Szpakowski': "W 31 minucie Reinaldo Goulart zgubił piłkę przed własnym polem karnym, ale właśnie ją odzyskał, choć mu się nie udało, bo jej nie odzyskał."
-
Witam. Niedawno zacząłem w to grać. Kiedy wy gracie w te puchary CDA i jak się do nich zapisać?
-
Jednak będzie 5 sezon Prison Break'a! Tutaj trailer http://koolbirks.com/2008/09/26/prison-bre...chael-dogfield/ Michael Dogfield i kumple z celi .
-
W obecnej sytuacji to WSZYSTKIE propozycje użytkowników są uważane za pasujące do innych topiców bądź są mocno nietypowe. Do każdego typu pytania Moderacja ma sprawdzoną i uzasadnioną odpowiedź, a na wyjątki są wymyślane reguły. Tu chodzi o zmianę podejścia do tego stylu. Jak nie chcesz nic zmieniać to zawsze znajdziesz argument na "nie" - jak na dłoni widać to w "Propozycjach...". Jeśli wyjdzie się na przeciw tej niechęci do nowych tematów to dopiero będzie można powiedzieć, że "znaczna część tych propozycji" się nie nadaje. I w niektórych przypadkach wcale nie trzeba by było zwoływać nadzwyczajnej rady bezpieczeństwa aby obgadać czy modulacja się testowo przyjmie. "Znaczna" bo spokojnie, będzie można by wprowadzić taki temat jak np. "Zwierzęta". A czym on się różni od np. "Kuchni" oprócz tego, że "Kuchnia" jest częściej napominana w "Pani Domu" i tego że topic został namaszczony przez Qnik'a w początkach forum? Co za różnica jakiego psa wyprowadziłem dzisiaj na spacer od tego co dzisiaj ugotowałem i zjadłem? O jednym i o drugim można porozmawiać w "FoSie". Nie mówiąc już o tym, że prośba o taki temat była niejednokrotnie poruszana na łamach forum i pewnie niejednokrotnie będzie. Już widzę te krzywe spojrzenia Moderatorów na wątek o gotowaniu gdyby nie powstał w tak odległej przeszłości, a został napomknięty w teraźniejszości. A co by było z Unią Europejską to aż strach pomyśleć - do Aktualności marsz albo ostrzeżenie . Tak? No to czemu owe "Targowisko" nie zostało uruchomione w przybliżonym czasie do inwencji user'ów tylko aż trzeba było czekać do przeniesienia forum na inny serwer? Przy takiej kolei zdarzeń to można powiedzieć, że z pomysłu Administratora mamy ten topic. Niech sobie przypomnę te "przychylne" opinie na temat "Targowiska" wypowiedziane przez Modków: "Z takim czymś to na Allegro", "Takie coś wcale nie wchodzi w grę gdyż Administracja wychodzi z założenia, że..." itd, itp. A tu proszę: cały dział od razu mamy ! Ponadto doskonale pamiętam jak Moderator (podpisujący się powyżej jako "slee") - twierdziąc neutralnie, że nie mając nawet zdania w sprawie mojego pomysłu - nie omieszkał go skrytykować. Na koniec jeszcze zasugerował, że nabijam sobie posty. Ale oczywiście jednoznacznego zdania w sprawie nie miał. A co ma pisać masowe PW do pozostałych o poparcie? Przecież forum i tak nie jest demokratyczne (w ogóle to jakieś sprzeczności tutaj są odnośnie tego ustroju ale nie chce mi się już o tym pisać) - więc co to komu da? Wydaje się Wam, że chcę wprowadzić coś na siłę. Otóż nie. Wchodzę tu jak człowiek i proponuję. Mam jeszcze kila różnych pomysłów ale np. samo Twoje powyższe stwierdzenie zniechęca mnie do ich ujawnienia i wiary, że choćby jeden zostanie pozytywnie rozpatrzony. Wcale nie oczekuję, że wszystkich olśnią moje myśli i każdy w mgnieniu oka się na wszystko zgodzi. Wy patrzycie na to swojej strony, ja ze swojej. 1) FoS jest tak przepełniony, że numerowanie go było niemalże tradycją. 2) Na forum znajdzie się spokojnie kilka tematów, które bez problemu mógłby wchłonąć. 3) Pada wiele opinii, że jakiś proponowany topic nadaje się do FoSu więc nie ma potrzeby go wprowadzać 4) Nie można się odnaleźć w "Sporcie" z powodu futbolu - powstaje odrębnie "Piłka nożna". Jakie wnioski mam wyciągnąć? Argument RoZy'ego identycznie odnosi się w stosunku do "FoS'u" jak i do "Sportu". Brak jednostronności nasuwa się sam. To chyba normalne, że staram się podtrzymywać swoją teorię gdy mam na to paragrafy a nie dlatego, że "tak bo tak". Zauważcie jak odmiennie wyglądało podejście do propozycji RoZy'ego. Holy.Death, Qbuś---> nie chodziło mi o swobodne zakładanie tematów.
-
Pozwólcie, że się wtrącę. Ja oczywiście zgadzam się z Rozy'm w sprawie piłki nożnej. Jeśli ktoś interesuje się bardziej pozostałymi dyscyplinami niż samym futbolem to chyba byłoby mu wygodniej z odrębnym tematem. Pozostaje tylko pytanie czy ten odrębny temat będzie cieszył się wystarczającą popularnością. I już w tej chwili jesteśmy w martwym punkcie. W takiej sytuacji ciężko się po prostu domyślać. Według mnie pozostają 2 wyjścia. Wizualnie prześledzić dział i zastanowić się czy jest sens rozszczepiać "Sport". Bo wiadomo teraz ruszyły rozgrywki ligowe, LM, Puchar UEFA, na dodatek afera goni aferę w rodzimej lidze i jeszcze przygotowujemy się do Euro 2012. Normalne jest, że w związku z tym tych postów o piłce pojawia się więcej. Dużo zależy od okoliczności. Nie tak dawno mieliśmy Olimpiadę i burzliwsze dyskusje były ukierunkowane na inne dyscypliny. Albo druga opcja: najzwyczajniej w świecie przejść do czynu i w ogóle się nie zastanawiać. Co komu szkodzi, żeby wcielić ten pomysł (na próbę) w życie? Czy odbije się to komuś czkawką gdy w wypadku braku popularności topic zostanie zamknięty i powrócimy do przeszłości? Moim zdaniem nie. Poprzez takie próby forum może tylko zyskać na wartości. Wybaczcie, że wracam do "starej śpiewki" ale po cholerę trzymać dział "Propozycje Off-top'ów" gdy nie przynosi żadnych efektów? Czy nie można stworzyć oddzielnego działu i wrzucać tam co bardziej konkretne propozycje , na próbę w określonym czasie? Skoro bronicie jak lwy tego tematu to otwórzcie się trochę na pomysły użytkowników, bo od nich jeszcze nikt nie umarł. Przecież cała ta sytuacja z tematami to błędne koło jest. I wydaje mi się, że te urwanie głowy (w wypadku zamknięcia PO-t'ów) w postaci stosów wysyłanych PW na konto moderacji to tylko pretekst. Dowód? Proszę jak szybko sobie poradziliście z niechcianym przez Was Shoutbox'em. Aha i jeszcze na koniec. Wiem-wiem-wiem to forum nie jest demokratyczne i taki zwykły "choop" jak ja nie ma tu czego szukać gdyż szanowny monarcha Ghost i tak zrobi jak zechce. Pytanie tylko co jeszcze robią tu takie topic'i jak ten i dlaczego nie zakazano tu pisać wszystkim poza Administracją + ewentualnie Moderacją. I do czego doprowadzi taka ograniczona rola pozostałych.
-
Ja bym z mienił status działu ze Smugglerkami. Niezarejestrowany - funkcjonujący jako "gość" - użytkownik nie ma możliwości wejścia do tego działu. W sumie zbędny zabieg i w niczym by nie przeszkadzał gdyby nie nagroda "Największy Spośród Tych, Którzy Odeszli". Sam Moderator otwierając ten temat napisał: "Tutaj głosujcie na tych, których najbardziej wam brakuje - może skłoni go to do powrotu". Albo inne wypowiedzi: "Powyższy tekst celowo był prowokacyjny, bo może DMS się zmobilizuje na tyle, żeby wrócić i odpowiedzieć..." "DMS ? Może ten Zielony Alien kiedyś tutaj wpadnie, przeczyta ten temat i wróci." Jak ma przeczytać i wrócić skoro i tak nie dostanie się do stosownego topicu?
-
A ja ostatnio looknełem horror "See No Evil". Pewnie nie zainteresowałbym się aż tak tym filmem gdyby nie oczywisty fakt, że jestem fanem serii TTCM. Film klimatem i wizerunkiem mordercy bardzo przypomina remake Marcusa Nispela. Oczywiście nie jest to zbyt ambitny film ale kserokopią też bym go nie nazwał. Istotnym plusem filmu jest błyskawiczny rozwój akcji, który nie pozwala oderwać się od filmu. Dla przykładu w niektórych slasher'ach napięcie w filmie jest zbyt długo budowane i zanim coś zacznie się dziać to już przed samymi napisami końcowymi. Tutaj nie ma zbędnych ceregieli więc ogląda się bardzo dobrze. Oczywiście mamy ciężki i psychodeliczny klimat. Dość sporym minusem jest przewidywalność w niektórych momentach oraz brak jakiegoś powiewu świeżości - gdzieś to już było . Natomiast fani Teksańskiej Masakry nie powinni być zawiedzeni.
-
Kiedyś lubiłem oglądać anime ale ostatnio strasznie to zaniedbałem. Chciałbym aby ktoś trochę zorientowany w temacie wymienił takie najkonkretniejsze według niego produkcje. Nie licząc tych popularnych jak np. Naruto, no i klasyki, która leciała kiedyś na Polonii 1 .
-
Z nudów postanowiłem wypełnić ankietę. FORUMOWO I PERSONALNIE Imię: Gregor Wiek: 22 Skąd sie wzięła moja ksywka: Z przekręconej wersji słów refrenu - składu Fenomen. Skąd się wziął mój avatar: Oczywiście z horroru "The Texas Chainsaw Massacre" i przedstawia Leatherface'a. Rodzeństwo: Braciak Motto: Żyj tak jak Pan Bóg przykazał . Ulubiony cytat: "No! Roger Pereiro, ale dobry był także nasz bramkarz Artur Borubar" Za 10 lat: O ile nie umrę pewne jest jedynie, że będę posiadał bardzo pokaźną kolekcję klasyki rapu i że dalej będę płacił podatki . O innych forumowiczach: Niektórzy biorą za dużo rzeczy do siebie. Niektórzy zbytnio się ze sobą spoufalają. Ale przynajmniej dzięki temu zawsze coś tu się dzieje. Ulubiony moderator: Wies.niak Najbardziej znienawidzony moderator: Chaimara KOMPUTEROWO: Sprzęt: Aktualnie nie nadaje się do użytku. Teraz gram w: Ostatnio grałem w Pasjansa. Ewentualnie Syberia - z poważniejszych gier. Ulubiony gatunek gier: Ścigałki i gry sportowe. Ulubiona gra: Football Manager - po transformacji. Championship Manager - przed transformacją. Największy zawód: Worms 3D Najbardziej oczekiwana gra: Fallout 3 ROZRYWKOWO: Jeśli nie komp to co? Czyli hobby: Rap/hip-hop, horror, piłka nożna, praca. Teraz czytam: "Beaty, rymy, życie" Ulubiona książka: "Beaty, rymy, życie", "Robin Hood" . Teraz słucham: Genialną płytę The Roots "Illadelph halflife" i nieco gorszą KRS-One'a "Return Of The Boom Bap" Najlepszy zespół muzyczny: Ciężko ich nazwać zespołem muzycznym ale niech będzie . Polska - Peja (Slums Attack). Stany - Public Enemy. Ulubiony film: The Texas Chainsaw Massacre (2003). Najlepszy aktor/aktorka: Aktor - Jean-Claude Van Damme i Tony Jaa. Aktorka - Michelle Pfeiffer. Sport: Piłka nożna Rules! Na bezludną wyspę zabrałbym: całą moją familię. Wymarzone wakacje: bez całej mojej familii np. w Tajlandii. SZKOLNIE ( tfuu... ) Ulubiony przedmiot szkolny: Geografia Parę słów o szkole: Wysadzić w powietrze. EMOCJONALNIE Wzór do naśladowania: Chuck D Przyjaciel to: Friend po angielsku (nie chcę sadzić banałów). Najszczęśliwsze dni: Te ostatnie Najbardziej cenię w ludziach: Niezależność Najbardziej mi mierzi w ludziach: Dwulicowość Co cenię w sobie: Indywidualizm Co chcę zmienić: Czasami nie dać się zbytnio ponosić emocjom Przedmioty, z którymi jest się emocjonalnie związanym: Zapalniczka RÓŻNIE ( a nawet bardzo... ) Gdybym był(a) władcą galaktyki: Za długo by opowiadać. Ulubione trunki: Lech, Żywiec, Warka Strong, Old Smuggler. Stosunek do rządu: Raczej negatywny. Powód i dzień swojej śmierci: Powodem są narodziny, a dzień...? Może za 9 lat w poniedziałek. Czego bym w życiu nie zrobił: Nie założyłbym na FA durnego tematu "Propozycje Off Topików". Ostatnia przysługa, która wyszła mi bokiem: Dobre rady o zamknięciu powyższego tematu . Zawsze marzyłem o: Zwycięstwie Polaków w finale Mistrzostw Świata . Rozczarowałem się: Grą naszej reprezentacji na Mistrzostwach Europy. Rozśmieszyło mnie: gra Niemców w finale tych mistrzostw. Czym skorupka za młodu nasiąkła: ??? Czego Jaś się nie nauczył: opowiadać kawałów. Co to jest lotopałanka: hasło administratora tego forum :lol: .
-
Proponowałbym stworzyć jakiś odnośnik tego tematu w dziale "Twórczości", żeby więcej ludzi z branży się tym zainteresowało .
-
Kathai_Nanjika - poetka z "Twórczości Własnej" .
-
NIKCZEMNY STOLEC Pamiętam, że jako jeden z nielicznych utrzymywał bardzo sensowną polemikę ze Smuggler'em. Teraz niewidoczny. Nie wolno nominować redaktorów .
-
Przypuszczam, że gdyby byli z nimi pozostali "eksperci' tacy jak Iwan, Kowalczyk czy Hajto mielibyśmy więcej zatrzymań. Zawsze dziwili się dziennikarzom, że na nich najeżdżali tymczasem może trzeba było posłuchać dobrych rad.
-
No, z tymi drogami to bym nie był taki do przodu. Jak ostatnio jechałem do Olsztyna to kołpaki odpadały. Na odcinku Nowogród-Myszyniec dalej NIC nie jest zrobione. Jest to prawie 50 kilometrowy odcinek i w niektórych miejscach aż strach 60 km/h przekroczyć. Naprawdę przydałoby się coś tam zrobić bo jest to - z perspektywy kilometrów, które da się nadrobić - korzystna trasa. Prowadzi przez mnóstwo wsi i przez żadną w spokoju nie można przejechać. Tragedia to pieszczotliwe określenie w tym przypadku. Właściwie to do jakiej by miejscowości nie pojechać ludzie zawsze mają dość poważne problemy, których nie powinno być i wcale nie są zadowoleni. A to brak odpływów do kanalizacji (jak jechałem przez Kupiski podczas deszczu to myślałem, że samochód odpłynie a nie była to aż taka straszna ulewa), a to brak chodników. A już totalnym nieporozumieniem jest brak asfaltu w dość sporych miejscowościach gdzie ludzie od kilkunastu lat się nie mogą doprosić. Nie mówiąc już o problemach natury społecznej. Ale takie "instytucje" jak kościół, o dofinansowania nie mają się co martwić, ba nawet za miejsca parkingowe trzeba płacić. Trochę jednak te pieniądze ktoś musi przejadać. Skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle? Co do przydatności UE to moim zdaniem jednak pod pewnymi względami są z niej pewne profity. Przynajmniej nie dochodzi tak często do łamania praw człowieka. Dzięki pewnym standardom UE da się amortyzować wszelakie absurdy, których w Polsce przecież nie brakuje. Wiadomo, że z tempem reakcji u nas nie najlepiej, dlatego terminy narzucane przez Unię wydają się być korzystne usprawniając nasz system. Jeszcze jedno. Nie ma sensu prześcigać się stwierdzeniami co by było gdyby... Nieciekawy stan naszej gospodarki jest wynikiem spuścizny komunistycznej i niezależnie od tego jaki rząd dojdzie do władzy to nie da się zrealizować cudu gospodarczego. Głaz został stoczony z góry, ile zniszczeń zrobi i na którym drzewie się zatrzyma nie da się przewidzieć. Po prostu ta mentalność i sposób myślenia rodem z komuny musi umrzeć śmiercią naturalną. Już powoli się to zmienia ale jeszcze trochę czasu musi minąć. Wtedy czerpiąc wzorce z zachodu dało będzie radę zneutralizować biurokrację, usprawnić stan naszych dróg czy naprawdę zreformować służbę zdrowia. Dlatego nie jestem w tym przypadku zwolennikiem radykalnych zmian.

