-
Zawartość
654 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Raju
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 23
-
Od "Reki Mistrza" zaczalem swoja przygode z Kingiem. Nie wiem jak teraz odebralbym te ksiazke, kiedy juz znam wiele jego znakomitych dziel. Mysle, ze nie podobala mi sie tak bardzo, jak w chwili pierwszego przeczytania, ale wciaz byloby OK Szczerze mowiac, nie pamietam jej zbyt dokladnie, wiec nie bede sie rozpisywal, by nie wprowadzic nikogo w blad. W kazdym razie - polecam!
-
Zgadzam sie. Ogolnie czwarta czesc byla chyba najlepsza (wg mnie), pozniej poziom tej sagi staczal sie po rowni pochylej. Gdzie piata czesc dalo sie jeszcze przeczytac bez wiekszego zniesmaczenia, tak szósta byla juz koszmarna, a siódmej przeczytalem tylko poczatek w EMPiKu i juz mialem dosc. Pierwsze czetedy czesci - owszem, na zaczecie przygody z czytaniem (zalezy z jakiego kto jest rocznika, ja wstrzelilem sie idealnie w serie ), reszta - zdecydowanie odradzam!
-
The Prodigy - Invaders Must Die Album, ktory przekonal mnie do muzyki elektronicznej. Swietny, energiczny, wszystko idealnie do siebie dopasowane. Black River - Black'n'Roll MOC! W czystej postaci. Gniotace riffy, swietny wokal - jako calosc - dynamit
-
Dzis nad ranem skonczylem ksiazke i nie powiem, podobala mi sie. Nie moge stwierdzic, ze to najlepsze dzielo Kinga, ale czytalo mi sie to przyjemnie. "Zielona Mila" rozni sie od innych ksiazek Kinga tym, ze nie straszy w doslowny sposob. Raczej porusza uczucia ( ). Bohaterowie w tym utworze nie byli, moim zdaniem, tak dobrze zarysowani i realistyczni jak w innych dzielach Króla (moze oprocz "Desperacji", ale ta ksiazke raczej pomijam z tego wzgledu, ze nie dobrnalem nawet do polowy ). Wydawalo mi sie tez, ze w niektorych miejscach tekst byl troche na sile przedluzany, co czesto denerwuje mnie, gdy czytam. Na szczescie nie byl oto az tak odczuwalne. Mimo kilku wad, wymienionych przeze mnie powyzej, polecam ksiazke wszystkim, nawet jesli widzielismy juz film (ja mam zamiar niedlugo go sobie przypomniec)
-
Jacek Dukaj "Wroniec" Wroniec to najnowsza (bodaj) powiesc Jacka Dukaja, pierwsza przeze mnie przeczytana. Ogolnie mozna powiedziec, ze jej tematyka traktuje o stanie wojennym w Polsce, a dokladniej o losach Adasia, malego chlopca, ktoremu tytulowy Wroniec rozbil rodzine. Juz w tytule mozemy zauwazyc ciekawa gre slowna (WRON - Wroniec). Ksiazka jest pelna tego typu zabaw wyrazami - tutaj zamieniona litera (MOMO), tu lekko zmieniony poczatek slowa, calkowicie zmieniajacy jego znaczenie (Milipanci - Milicjanci, Miłypan - Milicjant). Dzieki temu nie jest to kolejna nudna powiesc - takie urozmaicenie wyszlo na dobre Co do samej fabuly - nie jest to jakas mega-historia, ale wystarczy, by wciagnac. Z koncowka jest inna sprawa - autor wybral IMO najgorsze mozliwe rozwiazanie. Co do wydania - jest magiczne. Urzeklo mnie totalnie. Pieknie wyglada na polce, a w srodku mozemy znalesc ogromna ilosc wysokiej jakosci obrazkow-rysunkow do kazdej sytuacji. Dzieki temu ksiazka nadaje sie rowniez dla dzieci, by pokazac im czym byl stan wojenny.
-
Czesc trzecia skonczylem w weekend, podziele sie wrazeniami, bo sa zupelnie odmienne od opinii, ktore widze tutaj i ktore wyrazil moj kolega. Ksiazke czytalo sie przyjemnie, ale bardzo denerwowala mnie fabula. O ile w pierwszym tomie byla OK, tak w drugim cos zaczelo sie psuc (chodzi mi o watek Vuko). W trzecim posypalo sie zupelnie, wszystko sie wymieszalo, a calosc jest szyta tak grubymi nicmi, ze wydawalo mi sie, ze Grzedowicz wymyslal fabule na poczekaniu, bez ogolnego, wiekszego zarysu. W tomie pierwszym watek Drakkainena podobal mi sie bardziej od "Filarowego" (uwazalem, ze ten drugi jest zupelnie niepotrzebny). W drugim sprawa sie odwrocila - Filar wyszedl na pierwszy plan, zas Vuko nieco sie schowal. Czesc trzecia przyniosla ze soba wieksza zmiane - nieparzyste rozdzialy (watek Ziemianina) niosly ze soba niechec do brania ksiazki do reki, zas parzyste (watek [bodaj] Kirena) - zachecaly, lecz nie przyciagaly. Ostatnia czesc ksiazki, w ktorej , podobala mi sie najbardziej. Szczerze mowiac, uratowala ona nieco całość w moich oczach. Podsumowując - raczej nie polecilbym tej czesci, jako oddzielnej ksiazki. Cala sage - tak, samego tomu trzeciego - raczej nie. Po prostu mi sie nie podobal i tyle. Przykro mi, Panie Grzędowicz!
-
Praca na forum graficznym GrafArt: http://raju7.deviantart.com/art/Sorrento-Interior-148075332
-
Na wstepie chcialbym Ci podziekowac za recenzje albumu Black'N'Roll zespolu Black River - dzieki Tobie mialem okazje zapoznac sie z tym zespolem, bo wczesniej, szczerze mowiac, o nim nie slyszalem, a nowa plytka podoba mi sie niesamowicie Moje pytanie bedzie zreszta zwiazane z tym wydawnictwem - ktory utwor z Black'N'Roll najbardziej przypadl Ci do gustu i dlaczego?
-
Non-stop katuję Black'n'Roll (Black River). Swietny album, poznalem go dzieki CormaCowi (wczesniej o zespole nie slyszalem, czego bardzo zaluje), za co wielkie dzieki Polecam wszystkim ta plytke - ma moc!
-
Swietna gra! Grafika troche niedzisiejsza, ale nie jest wcale zla, jedyne co mi przeszkadza, jako poczatkujacemu grafikowi 3D, to czesty brak bumpa (lub czegos w tym stylu, nie znam sie na Game Arcie) na teksturach (tzn. plaskie cegielki na moscie, deski na domu, itp.). Fabula moze nie jest jakas powalajaca, ale nie odrzuca i calkiem niezle wciaga ( ). System walki mnie bardzo pozytywnie zaskoczyl. Co prawda czasami wkrada sie chaos, ale aktywna pauza jest rozwiazaniem wszystkich problemow Zatem - polecam wszystkim fanom cRPGow. Nie zawiedziecie sie Jak dla mnie - Gra Roku 2009.
-
Ogolnie ksiazka mi sie podobala, poza motywem z . Takie to troche oderwane od calosci i niepasujące, tj. wsadzone na sile. Poza tym - historia ciekawa, napisana w swietny, jak to u Kinga, sposob. Polecam
-
http://lastfm.pl/user/raju_m Swietny portal - wiele ciekawej muzyki dzieki niemu poznalem. Polecam
-
Moim zdaniem pierwsza fotka jest lepsza. Swietny pomysl i realizacja
-
Denerwowalo mnie to strasznie, ale wystarczyla chwila zabawy z AdBlockiem i po klopocie
-
Czesto nieskomplikowane ksiazki sa lepsze, niz takie, ktore maja wiele rozbudowanych watkow i niesamowite opisy. Tutaj wszystko krotko, zwiezle i na temat - swietnie napisane IMO Poza tym - niby moznaby bylo wplesc jakies watki poboczne, chocby w postaci jakichs wiekszych retrospekcji, ale to by bylo IMO troche naciagane. "Mrocznej połowy" nie czytalem, wiec nie moge sie o niej wypowiedziec. Dziekuje za komentarz
-
Orthomyxovirus, to pixelart? Bardzo okazale wyglada Gratuluje cierpliwosci i zapalu Owiec_xD, masz cos wspolnego z forum I-Point?
-
Na moim blogu zamieściłem recenzję "Wielkiego Marszu": http://forum.cdaction.pl/index.php?autocom...;showentry=4094 Jeśli kogoś zainteresuje - zapraszam do czytania i komentowania.
-
Stephen King wielkim pisarzem jest i to nie ulega wątpliwości. Spod ręki Króla wyszło wiele lektur ? horrorów, thrillerów i ogólnie wszelkiej maści ?straszydeł?. Na podstawie jego książek nakręcono takie produkcje jak ?Skazani na Shawshank? czy ?Zielona Mila?. Nieco w cieniu pozostały dzieła napisane przez niego na początku kariery, wydanych pod pseudonimem Richard Bachman. Do jednego z nich należy ?Wielki Marsz? ? książka niedługa, lecz genialna w swoim przekazie. Niezbyt głęboka, lecz pokazująca najciemniejsze zakamarki natury ludzkiej. To wystarczy, wierzcie mi. Na początku książki poznajemy chłopaka ? Raya Garraty?ego mającego wziąć udział w Wielkim Marszu, swego rodzaju konkursie-programie telewizyjnym, transmitowanym na cały kraj (akcja rozgrywa się w niedalekiej przyszłości, w Stanach Zjednoczonych). Do zawodów zgłosiło się wielu młodych chłopców, lecz wśród nich zostało rozlosowanych tylko stu, mogących wziąć udział w wyścigu. Wszyscy znają zasady, lecz mimo to stają do walki. Dlaczego? Co nimi kieruje? Żądza sławy i pieniędzy? Być może? Zapytacie: ?Jakie są te zasady??. Odpowiem ? wygra jeden ze stu, reszta zginie. Wyścig skończy się tam, gdzie upadnie przedostatni uczestnik. Fabuła jest prosta, lecz mimo to książka potrafi wzbudzić skrajne emocje ? strach, śmiech czy nawet płacz. Dzieje się to dlatego, że uczestnicy podczas Wielkiego Marszu zmieniają się. Czy raczej ? ujawniają się w nich najgorsze cechy i zachowania. Niektórzy zaś zmieniają się na leprze, pokazują jaśniejsze oblicze ? potrafią pomóc kolegom mimo tego, iż mogą zginąć. Nawet ten jedyny, który przeżyje ich wszystkich, zmieni się, gdy zobaczy to wszystko ? pozna uczestników bardziej niż ktokolwiek na świecie. Bo kiedy, jeśli nie przed śmiercią ujawnia się cały skrywany strach? Niektórzy boją się śmierci ? widzimy ich tchórzostwo, gdy próbują uciec. Inni chcą coś sobie udowodnić. Są też tacy, którzy po prostu chcą zarobić i zyskać sławę, za wszelką cenę. ?Wielki Marsz? na początku nie przyciągnął mojej uwagi. Wyglądał niepozornie ? ?raptem? 250 stron, na okładce but leżący na drodze. Pierwsze strony również nie zapowiadały niczego specjalnego ? po prostu kolejna ciekawa i lekka lektura. Gdy akcja rozkręciła się na dobre, przekonałem się, że pierwsze wrażenie było mylne. ?Nie oceniaj książki po okładce?. Jak pisałem wcześniej ? skrajne uczucia towarzyszą czytaniu ?Wielkiego Marszu?. Po pewnym czasie czujemy swego rodzaju więź z bohaterami. Myślałem, że tylko ja odbieram tak tę książkę, lecz okazało się, że nie. Przeczytałem wiele opinii w Internecie ? większość osób, które sięgnęły po tę lekturę, stwierdza, że jest ona jednym z najlepszych dzieł Kinga ? zmusza do przemyśleń i każdy odbiera ją inaczej. Ja natknąłem się na ?Wielki Marsz? przypadkiem, w bibliotece publicznej. Namawiam wszystkich by poszukali tej książki w sklepie, domowej biblioteczce czy u kolegów ? naprawdę warto.
-
Swiezy trailer Convictiona: http://www.youtube.com/watch?v=MlobvMnxm2c Jedyne co moge powiedziec to - I lol'd
-
http://www.tuxguitar.com.ar/tgwiki/doku.ph...armonic_effects (na samym dole) Po wiecej - Google, ew. YouTube.
-
http://raju7.deviantart.com/art/Mini-inter...scene-135028929
-
http://raju7.deviantart.com/art/Red-Lightsaber-134064189 Taki sobie mieczyk swietlny
-
Czy ja wiem - mnie ta misja nie zachwycila - krotka i dosyc latwa, nie wciagnela mnie za bardzo :<
-
Witam na moim blogu - to mój pierwszy wpis, mam nadzieje, że ktoś go przeczyta i może sie mu spodoba Na początek zrecenzuję sagę o Jakubie Wędrowyczu, której autorem jest polski pisarz-archeolog ? Andrzej Pilipiuk. Serię książek o największym egzorcyście w Polsce rozpoczynają ?Kroniki Jakuba Wędrowycza? ? zbiór opowiadań, jak wszystkie książki z tej serii (za połowiczny wyjątek można uznać ?Czarownika Iwanowa?). Wielki Grafoman (jak zwykł nazywać samego siebie autor) pisze lekko, dzięki czemu jego dzieła czyta się bardzo szybko. Opowiadania nie są ze sobą powiązane, więc można przeczytać dwa-trzy i nie ma się żalu, że trzeba zostawić bohatera sam na sam z przeciwnościami losu. Moim zdaniem główną zaletą prozy Pilipiuka jest to, że wszystko obraca w żart. Każda codzienna sytuacja w połączeniu z Jakubem W. nabiera humorystycznego wydźwięku (na przykład wycieczka do Egiptu, na którą główny bohater zamiast prowiantu, pieniędzy i aparatu fotograficznego wziął butelkę bimbru, osikowy kołek i nowe gumofilce). Ciekawym zabiegiem są również nawiązania do popkultury czy historii ? m.in. do wojny lub do zatonięcia Titanica. Zręcznie wplatając bohaterów w znane nam już wydarzenia, pokazuje je z alternatywnej perspektywy. Na przykład Historia Kuby Rozpruwacza, w której Jakub Wędrowycz bierze udział, czy też pędzenie bimbru na gigantycznym transatlantyku, które powoduję jego zatonięcie. Andrzej Pilipiuk potrafi tak to przekazać, że czasami można się zastanawiać: ?O kurczę, tak naprawdę mogło być!?. Pod koniec sierpnia ukazuje się kolejny tom przygód bimbrownika-egzorcysty ? ?Homo Bimbrownikus? ? zachęcam do zapoznania się z poprzednimi książkami i zakupienia również i tej części. Ja czekam na nią z niecierpliwością i myślę, że się nie zawiodę.
-
Czy kiedykolwiek brales udzial w sesji RPG? Jesli tak, to czy Ci sie podobalo?
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 23

