Zkirtaem

Forumowicze
  • Zawartość

    11
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Zkirtaem

  • Tytuł
    Hobbit
  • Urodziny 24.12.1992

Sposób kontaktu

  • Strona WWW
    http://
  • ICQ
    0

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna

Dodatkowe informacje

  • Ulubiony gatunek gier
    Inne

Ostatnie wizyty

1870 wyświetleń profilu
  1. Poruszyłeś fajny temat Kiedyś grałem jak dzieciak - zabijając co popadnie bo tak, bo fajnie, bo można odstrzelić głowę. Po przejściu Deusa 1 i MGS3 (szczególnie MGS3 - jedna z tamtejszych walk z bossem doskonale ukazuje w jaką stronę twórcy powinni iść aby ukazać że zabijanie jest złe) to się zmieniło i peferuję - oczywiście o ile gra na to pozwala, jak powiedzmy DEHR - nie zabijać w ogóle, przekradać się, w krytycznej sytuacji ogłuszać - ah, o ile więcej frajdy daje gra kiedy przechodzi się ją w ten sposób ...ale wymagasz chyba za wiele. Zabijanie powinno odciskać piętno na psychice gracza? Tego typu rzeczy (prawdziwe, rasowe "co ja zrobiłem, to było złe") widziałem tylko w (znowu) MGS3 i tylko w przypadku walki z bossem. Gracze mają raczej dystans do tego co jest na monitorze, jedną z opcji jest utworzenie charakteru, opowiedzenie graczowi o tej postaci - wtedy zabijając czujesz, że zabijasz "kogoś" a nie jakiś bezduszny bocik. Cóż, myślę że wzruszyłbym się jeszcze gdyby do zabitej matki podeszło dziecko i się rozpłakało ale to przecież nie jest metoda na każdą pojedyńczą postać. To o czym marzysz jest IMO dość nierelane.
  2. A co z okularkami Sony? Nie czytałem zbyt wiele o tym ale coś tam mieli klecić - (zapewne poza ceną) jak znalazł do kręcenia baniakiem w kokpicie Gran Turismo. Betewu - uwielbiam bawić się w programowanie i kombinacje pochodne, kiedyś zrobiłem ciekawą rzecz - zamocowałem do czapki Wiilota i napisałem na piecyku skrypt który pozwalał mi się rozglądać po kokpicie w Live for Speed i DIRT2. Oczywiście kiwanie głową w boki było bezsensowne i jedyną "realistyczną" opcją było poruszanie się całym ciałem (coś w stylu zaglądania za monitor), ale skoro taki ja mogłem sobie za te 50 zł skombinować prostą zabawkę w ten deseń to myślę że grupa opłaconych kombinatorów wniosłaby na rynek naprawdę sporo (niekoniecznie drogiej!) świeżości w tej kwestii
  3. IMO widok z kokpitu jest właśnie stworzony pod pad, więc nie ma co się dziwić że ludzie bez kierownicy go używają. W artykule nawet jest wspomniane że widok dwóch kierownic i dwóch par rąk jest dekoncentrujący. Sam gram w GT5 na kamerce z kokpitu, podoba mi się fakt że mogę wyłączyć wszystkie hudy i widzieć jakiś tam obrotomierz, czuć się bardziej "pro". Dodatkowym 'atutem' jest utrudniająca jazda w deszczu, na kamerce ze zderzaka nie czuje się różnicy w widoczności, na kamerze z kokpitu jest znaczna. Może to kwestia przyzwyczajenia, ale na widoku zza auta jeżdżę jak kaleka, na zderzaku/kokpicie idzie mi nieskończenie lepiej. (czasem trochę mi tego szkoda bo ścigałki na widoku zza samochodu są o wiele ładniejsze )
  4. Już od dość dawna boli mnie ten cały boom na filmowe i skryptowe fpsy, ciągle o tym najgłośniej, najjaśniej i najsilniej, szczęśliwie ostatnio coraz więcej ludzi ma to samo odczucie co ja i coraz lepiej słychać o produkcjach wyłamujących się ze schematu. Chyba zawsze najdziwniejszymi są japończycy, więc ich grami warto się zainteresować - zawsze coś "egzotyczniej". Nie jestem jakimś uber-fanem japonii, ale fakt faktem nie widziałem w życiu serii fabularnie przebijającej mgsa. Niby filmowy (cutscenki po godzinę : D), a jednak znacznie odmienny od wszystkiego, co wychodzi teraz i jest filmowe, głębszy, dramatyczniejszy. Mam nadzieję, że następny trend w branży gier to będą platformówki, byłoby fajnie i wygodnie dla twórców - w tego typu gry mógł grać każdy, zarówno dzieciak jak i dorosły, zarówno człowiek mający cały wolny dzień jak i piętnaście minut przed wyjściem do pracy, no solucja idealna