Skocz do zawartości

Lord Nargogh

Hall of FAme
  • Zawartość

    13055
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    21

Wpisy blogu napisane przez Lord Nargogh

  1. Lord Nargogh
    Ktoś już kiedyś chyba poruszał ten temat na blogu, ale to nieistotne - sam mam conieco do powiedzenia w tej sprawie.
    Uważam że patriotyzm czy raczej duma narodowa jest powodem do wstydu. Dlaczego? Bo w moim odczuciu jest nieobiektywnym leczeniem kompleksów.
    Dlaczego mamy być dumni z czegoś, na co nie mieliśmy żadnego wpływu? Czy przed urodzeniem wybieramy naród, w którym mamy się narodzić? Nie sądzę.
    Dlaczego będąc Polakiem miałbym być bardziej dumny niż będąc Niemcem czy też Rosjaninem?
    Z powodu historii?
    Ta, podniecajmy się bitwą pod Grunwaldem. Podniecajmy się powstaniami narodowymi. Podniecajmy się tymi wszystkimi wydarzeniami, których łącznie było tyle, ile niektóre kraje miały zdarzeń równie "dumnych" w ciągu jednego roku.
    Zwłaszcza że "dumność" niektórych wydarzeń jest kwestionowalna. Ja uznaję połowę powstań narodowych za głupotę.
    I co jest lepsze: bycie Polakiem, który będzie się do końca świata podniecał kilkoma średnio istotnymi wydarzeniami historycznymi, czy bycie chocby Niemcem, którego państwo oferuje mu sto razy lepsze warunki do życia?
    No sorry, ale bycie obywatelem kraju który ma bardzo małe znaczenie (wbrew temu co niektórzy sądzą) na świecie nie będzie w moim odczuciu powodem do dumy.
    Ale pomijając zupelnie "jakość" narodu, który nam się trafił przy urodzinach - nawet jeśli miałbym się narodzić jako członek narodu bogów - to jaki mam powód, by być z tego dumnym? NIE MIALEM NA TO ŻADNEGO WPŁYWU!
    Dlaczego mam być dumny widząc jak drużyna piłkarzy w biało czerwonych strojach zdobywa jakis puchar? TO NIE JA GRAM, i nie mam ŻADNEGO wpływu na ich zwycięstwo! Mógłbym się równie dobrze nie narodzić, a ich szanse na wygraną nie zmalałyby o 0,000000000000000000000000000000000000000000001%.
    Ale dlaczego mam marudzić? W końcu dzisiaj jest święto, które napawa mnie dumą.
    Dnia 25 lipca 306 roku w Eboracum (dzisiejszy York) obwołano cesarzem Konstantyna I, syna Konstancjusza I Chlorusa; nowy cesarz przystąpił do umacniania swojej pozycji w Brytanii i Galii.
    Jestem z tego dumny. Taaak. Co z tego że nie miałem na to wpływu? Patrioci mają prawo do durnej dumy, to ja też....
  2. Lord Nargogh
    Ludzkość napotyka wiele problemów na swojej drodze. Ja pozwoliłem sobie zrobić swój prywatny ranking rzeczy, których ludzie obawiają się najbardziej. Dwuelementowy.
    Pierwszym elementem tego zbioru jest kultura osobista.
    Ilu z nas musiało nasłuchać się grubiańskiego języka rodem z rynsztoku, którego powstydziłaby się każda cywilizowana istota? Ile razy musieliśmy słuchać żenujących konkursów w bekaniu rozochoconej alkoholem młodzieży?
    Ile razy musieliśmy leżeć chorzy w łóżku, bo jakiemuś PACANOWI nie chciało się zasłonić buzi (powinienem powiedzieć raczej mordy lub ryja - ludzie się tak nie zachowują) podczas kichania bądź kaszlenia?
    O tak, takie zachowanie mnie szczególnie irytuje, i to właśnie na nim się skupię w tej częsci wpisu.
    Moim skromnym zdaniem, każda epidemia (pandemia, choroba, wirus, cokolwiek) mogłaby kosztować ludzkość znacznie mniej ofiar, gdyby pewnym idiotom chciało się dopełnić tej prostej formalności zasłonięcia twarzy przy kaszlnięciu. Człowiek zasłaniający twarz przy kichnięciu, może swoje zarazki/bakterie/wirusy rozpuścić najwyżej w promieniu 0,5-1,0 metra od siebie. Człowiek który tego NIE zrobi, ma już zasięg rażenia rzędu 10 metrów. Kto nie wierzy, niech ustawi się w odległości 10 metrów od chorego kolegi, i poprosi go o kichnięcie.
    Kaszel ma troche mniejszy zasięg, ale nie to jest tutaj istotne.
    Chciałoby się takiemu kaszlącemu palantowi powiedzieć: "Być może właśnie stałeś się powodem zarażenia kilkuset ludzi, idioto, a niektórzy z nich mogą nawet z tego powodu umrzeć. Jesteś z siebie dumny, bucu?" Dlaczego kilkuset? Bo potem tamte zarażone osoby również będą kichać i rozsiewać zarazki na innych ludzi.
    Naprawdę, gdyby nie tacy kretyni, być może nie byłbym na nic chory przez całe życie, bo nie miałbym się skąd zarazić. W końcu najczęściej padamy ofiarą chorób przenoszonych drogą kropelkową.
    Drugim (i ostatnim) elementem zbioru jest higiena.
    I tutaj niestety w głównej mierze mam pretensję do przedstawicieli płci męskiej. Bo to oni najczęsciej unikają mydła jak ognia, i nie potrafią umyć zębów przed wyjściem do pracy/na zajęcia. Naprawde, i potem taki koleś nie rozumie, że odsuwam się od niego gdy do mnie mówi z pewnego powodu. Jeśli sie odsuwam, to na pewno nie po to, żeby do mnie podchodził!
    Panowie! Mydło i szczoteczka do zębów nie gryzą!
    Dodatkowym mankamentem meskiego braku higieny jest zwyczaj uściskania sobie dłoni. Komukolwiek nie podajesz dłoni, musisz być świadomy że istnieje co najmniej 80% szansa, że ta dłoń chwilę wcześniej grzebała w nosie/dotykała penisa/była pokryta moczem/za przeproszeniem grzebała właścicielowi w d.... . I nie byłoby w tym nic zdroznego (natura w końcu), gdyby niektórzy potrafili umyć ręce po skorzystaniu z toalety. Naprawdę, w swoim życiu widziałem tylko kilka razy żeby ktoś oprócz mnie skorzystał z uroków umywalki po skorzystaniu z toalety. Chwilę później tacy "brudnoręcy" ludzie idą wcinać drugie śniadanie. I co się dzieje? Ojej! Ubrudzili sobie palec pasztetem/masłem/majonezem! Trzeba go oblizać!
    Zapewne uwielbiają smak swoich własnych ekskrementów.
    Smacznego, brudasie!
    Dlaczego uznałem higienę i kulturę osobistą za największych wrogów ludzkości? Bynajmniej nie z tego powodu, że jestem takiego zdania. Po prostu wniosek nasuwa się sam: coś, czego ludzie unikają jak ognia, musi być ich straszliwym wrogiem.
    Wiem, było dzisiaj trochę obleśnie. Ale czy nie napisałem prawdy?
  3. Lord Nargogh
    Na początku był PeeReLos, a z niego wyłonił się Demos Kratos i Kapitalis...
    Witajcie, drogie dzieci! Dzisiaj porozmawiamy sobie o Jakże Wspaniałej mitologii związanej z polską polityką.
    Chciałbym Wam pokrótce opowiedzieć o demonach nieustannie wpływających na to, co musimy oglądać w telewizji.
    Po kolei:
    Manipulatus - demon manipulacji, artysta dobierania słów.
    Dawniej bardzo popularny. Aktualnie coraz częściej nikt nie kwapi się, by korzystac z jego usług. Zamiast posługiwania się metaforami i grą słów, dzisiaj po prostu mówi się, że ktoś jest głupi.
    Populatus - demon kampanii wyborczych i populizmu.
    Specjalizuje się w podsuwaniu chwytliwych pomysłów, które mogą zwieść wyborców. Jest bratem manipulatusa - często współpracuje z nim, by podsunąć co ambitniejszemu politykowi hasełko, które można wcisnąć naiwnemu ludowi.
    Kłamconatos - demon kłamstwa i oszustów (o, kto by pomyślał?)
    Najczęściej korzysta się z jego usług, gdy media wyciągną na wierzch jakąś mokrą sprawę. "Objadłem się jabłkami", "nigdy nie spotkałem tego człowieka" - m.in. to są jego dzieła.
    Prokuratorus - demon prokuratury, śledztw, postępowań wyjaśniających.
    Jego podszeptom najczęściej ulegają przywódcy partyjni i ministrowie sprawiedliwości. Ale nie tylko. Gdy tylko komus postawi się jakiś zarzut ("Panie pośle! Co pan powie w sprawie korupcji w służbie xyz?"), to ta osoba powołuje się na tego demona. ("Czy przyjął pan łapówkę za zrobienie tego i tego?" "- prokuratura zajmie sie ustaleniami w tej sprawie"). Działa także gdy odkryje się nieprawidłowości w zachowaniu jakiegoś posła. Wówczas wódz parti oznajmia "że wszczęto postępowanie w tej sprawie".
    Idioticus - demon kretyńskich tłumaczeń i prób usprawiedliwienia swoich czynów.
    Myślę, że komentarz jest zbędny. Przytoczę kilka jego "dzieł" - "czy to przestępstwo, że mam matkę?" i "bo dobrze się jechało".
    Corupticus - demon korupcji i zaprzedania.
    Działa w tajemnicy. Jego najgorszym wrogiem jest Procuratorus.
    Hipokrytus - demon hipokryzji i żenady.
    Ostatnio ujawił się w sytuacji, gdy jeden poseł krytykował innego za miganie sie od płacenia alimentów. Powołał się na stwierdzenie, że "pewne wartości chrześcijańskie należy przestrzegać". Zapomniał wspomnieć, że sam się miga od płacenia alimentów.
    Antyrządus - najczęściej działający demon.
    Działa w czasie którejkolwiek kadencji, bez przerwy. Jest w stanie znaleźć nawet związek pomiędzy burzami na Słońcu, a nieudolną polityką rządu.
    Aktualizacja by fearon:
    Spin Doktorus - Półdemon. Dziecko Populatusa i pewnej zatwardziałej konserwatystki. Znany z tego, że potrafi powiązać swoich wrogów z niemieckimi oficerami.
    Europosłus - stosunkowo nowy twór. Nie zna języków, nie zna się na tym, co ma go spotkać w europarlamencie, ale i tak gna tam, bo czeka go kupa ojro i całkiem fajna emerytura po skończeniu kadencji.
    Chyba o nikim nie zapomniałem, co? Czy może funkcjonuje jakiś inny demon? Co uważacie?
  4. Lord Nargogh
    Witamy w kolejnym odcinku nowej serii "Co mnie wkurza". Dotychczasowe odcinki były pilotami wspaniałego serialu, który pisać będzie życie. W dzisiejszym odcinku skupimy się na ignorancji pewnej sieci handlowej wobec klientów.
    Zastanawiam się, czy podawać jej nazwę - w końcu nie chcemy im robić "reklamy", prawda? A może i chcemy? Albo nie podam nazwy, tylko dam wskazówkę, jak dojść do tego, o którą sieć chodzi.
    Ten sklep parę lat temu był istnym HITem.
    Mam nadzieję że wszyscy zrozumieli.
    Moja irytacja wobec tej sieci wyrazi się w kilku(nastu) punktach.
    1. Ilość otwartych kas.
    Cóż, wchodząc do sklepu odnosi się mylne wrażenie, że będzie ich dość sporo. Do takich błędnych wniosków może doprowadzić fakt, że wszystkich kas jest około 40-50. Ale co z tego, skoro nigdy nie widziałem żeby pracowalo ich więcej niż pięć. NIGDY. Przed chwilą wróciłem z tego sklepu - kolejki były tak duże, że trudno było powiedzieć, kto stoi w kolejce do której kasy, pomimo iż odstęp między poszczególnymi otwartymi klasami wynosił średni 7 kas. W każdej kasie stało około 30 ludzi z napchanymi do granic możliwości wózkami. I ci ludzie klnęli, ostro klnęli. I mają rację, bo taka ignorancja wobec klientów przechodzi ludzkie pojęcie. Ktoś powie - "kto ma pracowac w kasach, jeśli brakuje pracowników?" Ja powiem "To niech zatrudnią kolejnych, jeśli nie ma chętnych to można polepszyc im warunki pracy i pensję, a nie tylko cały czas skupiać się na maksymalnym zysku". Nikt nie wmówi mi, że tej sieci nie stać na podniesienie pracownikom pensji nawet o połowę. Ich zyski są gigantyczne, i otwierają sklep za sklepem, nawet w bardzo niewielkiej odległości.
    Jakim cudem, skoro klienci nie znoszą tam robić zakupów z powodu tych gigantycznych kolejek? A takim, że i tak przyjdą tam po raz kolejny. I jeszcze raz. I jeszcze. I sklep będzie wciąż zarabiał coraz więcej, widząc że olewacka polityka wobec klientów oprócz korzyści nie przynosi żadnych negatywnych skutków.
    2. Dział z prasą.
    Ten supermarket to jedno z najgorszych mozliwych miejsc do kupowania gazet i czasopism komputerowych. Te pierwsze są wygniecione, i porozrzucane po półkach. Te drugie są powyjmowane z foliowych opakowań, podarte i pogniecione. Płyty są do odbioru w punkcie obsługi klienta. Inne gratisy w postaci np maszynki do golenia czy innego bajeru, prawdopodobnie nie do odzyskania.
    Odradzam komukolwiek kupowania tam jakiejkolwiek prasy.
    3. Poziom higieny w sklepie.
    W okolicach działu serowego niemiłosiernie śmierdzi zgnilizną. Nie, to nie jest zapach serów dojrzewających.
    4. Świeżośc produktów.
    Kupowanie tam mięsa to samobójstwo. Przez cały rok mieszkania w tej okolicy i robienia zakupów w tym sklepie, tylko parę razy widziałem mięso, które NIE BYŁO w zaawansowanym stanie rozkładu. I zawsze to mięso było zapakowane próżniowo. Te kawałki leżące luzem i sprzedawane na wagę, zawsze były pozasuszane, odbarwione i śmierdzące.
    5. Oszustwa, oszustewka.
    Ceny i promocje są układane tak, by zmylić jak największą ilość klientów. Droższe produkty są ustawiane na półkach na których są ceny tańszych. Np cola "Hoop" - kosztująca 3,50 zł jest ustawiona na półce, na której widnieje cena 0,79 zł. Dopiero po głębszym przyjrzeniu się tej cenie widzimy że odnosi sie ona do najtańszej, i najbardziej parszywej coli sprzedawanej w tej sieci - cena coli Hoop dziwnym zbiegiem okoliczności leży obok tych własnie plugawo tanich butelek coli.
    Inne oszustwa - ziemniaki są poustawiane na jednej "półce" w dwóch odmianach. To znaczy, cena tak twierdzi. Jedne podobno są z Hiszpanii, drugie z Egiptu. Te z Egiptu są o połowe droższe. Oba "gatunki" wyglądają identycznie. Przy płaceniu w kasie, kasjerka oczywiście wbija ziemniaki "egipskie", obojętnie których byśmy nie wybrali.
    Ogórki sprzedawane po 2,79 zł za kg, Polska odmiana. Obok identyczne, "hiszpańskie", sprzedawane za 1,79 zł sztuka. Przy kasie pani oczywiście próbowala mi skasowac "hiszpańskie" za sztukę. Powiedziałem, że te ogórki są na wagę. Ona odparła że w tym sklepie nie sprzedaje się żadnych ogórkow na wagę. To ja powiedziałem że dziękuję, i kazałem jej wycofać ten produkt z mojego rachunku.
    Wędliny. Chciałem sobie kupić odrobinę "schabiku szlacheckiego" za promocyjną cenę - 13.99 zł za kilogram. Zleciłem to zadanie swojej dziewczynie. Potem gdy przyniosła mi spakowane w papier mięsko, nauczony innymi oszustwami tej sieci, sprawdziłem cenę za kilogram. 29,99 zł. Szlag mnie trafił. Poszedłem do tej kasjerki ze skargą. Inna kasjerka, widząc że podchodzę do kasy już trzymając w ręce mięso, podmieniła cenę wędliny z 13.99 na 29.99 zł. Na naszych oczach, tzn wydawało im się że tego nie widzimy. Powiedziałem, że to kosztuje 13.99. Ona odparła że nie, że 29.99 i pokazała na stojącą aktualnie cenę. W tym momencie wtrąciła się stojąca niepozornie w kolejce moja dziewczyna, że ta cena została przed chwilą podmieniona. Kasjerka się zmieszała, i powiedziała ze "to była stara cena, bo promocja trwała do wczoraj." Ciekawe że nikt do godziny 15 nie zmienił ceny. Rzuciłem jej tym mięsem na ladę (płaci się dopiero przy głównych kasach), i wróciłem do robienia reszty zakupów.
    Jest to wierzchołek góry lodowej nieprzyjemności, jakie mnie spotkały w tym sklepie. Dlaczego dalej robię w nim zakupy? Bo nie mam wyboru. To najbliższy sklep do mojego mieszkania, nastepne są w odległości paru kilometrów. A ja nie mam czasu żeby tam jechać. Dlatego jeśli możecie, unikajcie tej sieci jak ognia.
  5. Lord Nargogh
    Nie cierpię palaczy. Wiecie co mnie w nich denerwuje? A dużo. Tak dużo, że podzielę swoją wypowiedź na dwie części.
    I. Dlaczego palacze utrudniają mi życie ze swojej winy?
    1. Palenie w windzie i na klatce schodowej.
    Dlaczego do kurki nędzy nie mogę spokojnie wyjść z domu, i jeszcze spokojniej zjechać na dół windą bez nawdychania się kłębów nikotynowego dymu? Dlaczego pewnym .... łagodnie mówiąc "niemiłym" ludziom nie chce się wyjść na dwór, albo na balkon*?
    Nie wiem. Wiem tylko że najchętniej na widok takiego gościa wyrwałbym mu peta z ręki, i zgasił go na jego czole.
    W końcu wydaje mi się że RACZEJ nie bez powodu w regulaminie mieszkańców jest jako jeden z najważniejszych rzeczy wymieniony całkowity ZAKAZ palenia na klatce schodowej i w windach. Wydaje mi się że TYM BARDZIEJ nie bez powodu nie wywieszono na KAŻDYM piętrze przy KAŻDEJ windzie i na KAŻDYCH drzwiach do klatki dodatkową kartkę z PODKREŚLONYM zakazem palenia. Czy palacze jakoś na ten zakaz zareagowali? A zareagowali, a jakże. Kartki z zakazem zostały pozrywane.
    2. Palenie na przystankach autobusowych.
    I tym razem nikt nic sobie nie robi z wiszącego jak byk zakazu palenia na przystankach, za co w zasadzie palaczowi należy się mandat. Niestety nigdy nie słyszałem żeby ktoś egzekwował ten jakże ważny przepis. W najlepszym przypadku palacz stanie sobie pół metra od przystanku, i tam zapali. Kiedyś podejdę do takiego człowieka, uścisnę mu dłoń i powiem "Nie no, stary, to, co właśnie zrobiłeś robi mi KOLOSALNĄ różnicę. Pół metra jest niczym ocean oddzielający palącego od pozostałych. Nie żebym dalej czuł Twój p.......(ierniczony) dym"
    3. Palenie w szkolnych toaletach.
    Na szczęscie ten epizod mam już za sobą (nie chodzę do szkoły, jestem na studiach). Tutaj komentarz będzie bardzo krótki: żal, Żal, ŻAL, RZAL i nic więcej. (Stopniowanie słowa "żal" by me.
    4. Palenie gdziekolwiek, kiedykolwiek w mojej obecności.
    * - o tym więcej w drugiej części.
    II. Dlaczego palacze utrudniają mi życie NIE ze swojej winy?
    Palenie w domu, w łazience i na balkonie.
    Wbrew pozorom powinienem się cieszyć że niektórzy palacze zamiast zasmradzać klatkę schodową (pewnie żona wyrzuca ich z domu, bo nie chce mieć dymu w mieszkaniu. Tylko dlaczego ja musze mieć ten dym na klatce schodowej?), smrodzą sobie w domu. I w zasadzie połowicznie się cieszę. Połowicznie, bo palenie w takim miejscu jest poprawne. A połowicznie się nie cieszę, bo:
    a) palenie na balkonie powoduje że obszar 2 na 2 mieszkania wokół tego balkonu również jest skażony tym dymem, i nieraz mając otwarte okno mam zapewnioną niewątpliwą przyjemność wdychania nikotyny z cudzego papierosa,
    b) palenie w domu powoduje że mój dom również jest zadymiony. Dlaczego? Bo przy konstruowaniu wentylacji w wieżowcu w którym mieszkam pracowali jacyś idioci. Wystarczy że sąsiad mieszkający niżej zrobi sobie herbatę, a w całej mojej kuchni będzie nią czuć w wystarczającym stopniu by stwierdzić że to np lipton. Gdy ktoś robi jedzenie, czuć w calej kuchni i przedpokoju. Gdy ktoś pali, czuć już w calym moim mieszkaniu.
    Na sam koniec prośba do Rządu RP: Niech ktoś koffany w końcu przeforsuje ustawę całkowicie zabraniającą palenia poza własnym mieszkaniem i miejscem do tego przeznaczonym, i wprowadzi bardzo surowe przepisy odnośnie egzekwowania tego zakazu.
    Ale to tylko moje marzenie, ktore nigdy nie dojdzie do skutku. Za dużo ICH (palących) jest. Sądzę, że obserwują mnie nawet teraz.
    Jeśli czytasz to nagranie (hehe, czytać nagranie, dobre), to znaczy że mnie dorwali. Oni są... <kszszszsz>.... wszę <zakłócenia>dzie..... aaaAAAAAA!!!!1111oneoneone...
  6. Lord Nargogh
    Natchniony kolejnym nowym forumowiczem wpisującym się w stare schematy, postanowiłem zrobić ranking "odmian" forumowiczów zaczynających swój byt na forum. Ha, może każdy z Was znajdzie tutaj swoją "kategorię"? Zobaczymy ;]
    Gotowi? To zaczynamy!
    Miernus grofanus pospolitus - bardzo popularna odmiana, występuje tylko i wyłącznie w środowisku działu "Komentarze". Objawia się tym, że świeżo zalogowany forumowicz odczuwa silną potrzebę podzielenia się ze wszystkimi swoją miłością do kilku(nastu) gier. Niestety, nie odczuwa najmniejszej potrzeby wytłumaczenia powodów tej miłości, w związku z tym dopisuje się w kilku tematach tekstami w stylu "Super giera, 9/10".
    Zagadkus totalus kompromitus - nowa odmiana, do tej pory widziałem jedynie kilka egzemplarzy. Jej charakterystyczną cechą jest zakładanie tematu o zagadkach (lub dawanie takiej propozycji, to dotyczy mniej groźnej odmiany) w stylu "Zgadnij co to za gra z obrazka!", którego IDENTYCZNY odpowiednik znajduje się na pierwszej (bo więcej na razie nie ma) stronie podforum. Ewentualnie daje wpis "A ja bym chciał taki temat w którym będzie można zgadywać gry po screenach". Doprawdy, niezwykle interesująca odmiana. Do tej pory widoczna była w Komentarzach, pod nazwą Komentarzus totalus kompromitus. Tam z kolei prosiła/próbowała założyć tematy o grach, które były widoczne na pierwszej stronie "Komentarzy".
    Pomuszcius Pospolitus - niebezpieczny i niezwykle popularny gatunek. Grasuje w Pomocnej Dłoni. Zwykle można go poznać po tym, że jako jedyny w całym dziale pełnym nazw tematów "CoD 5, problem z xxx-ta misja", "Sims, gra wywala do windowsa" zakłada temat brzmiący w stylu "Pomuszcie" z komentarzem "mam problem w gże". Doprawdy, bardziej trafnie idei problemu nie daje się określić.
    Jest też pewien bardzo rzadki, zagrożony wyginięciem gatunek zwany Homo Sapiens. Taka osoba od pierwszego postu pisze teksty na poziomie, i w zasadzie nic nie można jej zarzucić.
    W innych niż moje działach pewnie jest więcej odmian, ale napisałem tylko o tych, ktore przebadałem osobiście ;]
    A zatem - do jakiego gatunku TY należysz?
  7. Lord Nargogh
    Zawsze miło jest zaczynać sesję, kiedy inni ją właśnie skończyli.
    Ale wiecie co? Cieszę się że mam już tą sesję. Tak, na myśl o niej moje serce przepełnia się radością. A wiecie dlaczego? Z kilku powodów:
    - (najważniejszy) gdy tylko się ona zakończy, dla mnie rozpoczną się wakacje (za tydzień z hakiem);
    - debilne rozplanowanie semestru = od marca aż do maja nie było żadnych kolokwiów, a w połowie maja i do połowy czerwca tak nas zawalili zaliczeniami, że człowiek nie wiedział czego ma się w ogole uczyć. Po jaką cholerę przez pół roku nie robilismy nic, tylko po to, żeby tuż przed sesją mieć pełno roboty?
    Sama sesja w tym roku trwa... 7 dni roboczych. A mamy "do załatwienia" 6 egzaminów. Miło, nie? :] Na szczęście udało nam się częśc upchnąć jeszcze przed sesją (co było genialnym posunięciem, biorąc pod uwagę że bez przerwy były kolokwia i tuz po nich zaliczenia).
    Zatem początek sesji to dla mnie wytchnienie. Zostały już tylko trzy egzaminy, z czego dwa mozna rzec że przyjemne, bo z przedmiotów które lubię, i z wykładowcami ktorych lubię. Trzeci to jedna wielka niewiadoma - gość od wykładów zapowiedział że będzie tak trudny, że próg zaliczania będzie od ok 20% punktów. ocb? To nie można zrobić prostszego egzaminu z zaliczeniem od 50%? Edukacja wyższa nie przestanie mnie zadziwiać.
    No, i wreszcie jest czas na naukę. Nie trzeba łazić na zajęcia, teraz mogę uczyć się dużo więcej niż wcześniej, jednocześnie mając więcej wolnego czasu. Stąd moja "nadaktywność moderatorska" objawiająca się poprzez powstanie kilku przygłupawych tematów z zagadkami w ciągu ostatnich dwóch dni
    No, ale mam nadzieję że się przyjmą....
  8. Lord Nargogh
    1. Czy mona oglądać pojedyncze jony? Jeżeli tak, to proszę opisać odpowiednie doświadczenie.
    2. W jaki sposób można wyznaczyć masę cząstki naładowanej w pułapce Paula?
    3. Promieniowanie ciała doskonale czarnego. W jaki sposób można wyznaczyć stałą Plancka?
    4. W jaki sposób można określić temperaturę ciała doskonale czarnego w próżni oraz energię wypromieniowaną w określonym przedziale długości fal?
    5. Kwantowanie energii promieniowania. Wytłumaczenie zjawiska fotoelektrycznego. - Opisać doświadczenie zjawiska fotoelektrycznego.
    6. W jaki sposób można określić energię wybitych z metalu fotoelektronów ?
    7. Jakie wnioski można wyciągnąć na podstawie pomiarów dokonywanych w doświadczeniu Comptona?
    8. Doświadczenie Comptona, jako test zasady zachowania pędu i zasady zachowania energii.
    9. Opisać doświadczenie Sterna i Gerlacha oraz omówić wnioski wynikające z obserwacji w tym doświadczeniu.
    10. W jakich urządzeniach i w jaki sposób wykorzystuje się efekt Sterna-Gerlacha?
    11. Jakie zjawisko odkrył Zeman? Proszę wytłumaczyć te obserwacje? ? omówic teorie
    12. Na czym polega teoria Lorentza dla normalnego zjawiska Zemana?
    13. Anomalne zjawisko Zeemana.
    14. W jaki sposób wylicza się wartość magnetonu Bohra?
    15. Obserwacje Balmera w atomie wodoru.
    16. Porównać doświadczenie Younga dla fali świetlnej z podobnym doświadczeniem dla cząstek materii. ? opisac i porównać
    17. Widma atomów mionowych. Jakie informacje o jądrze atomu otrzymuje się na ich podstawie?- wnioski dotyczące struktury atomów
    18. Serie widmowe w atomie wodoru. + jonów wodoropodobnych
    19. Opis doświadczenia Francka i Hertza oraz wnioski wynikające z analizy wyników tego doświadczenia
    20. Jaką wielkość fizyczną można określić z porównania stałych Rydberga dla atomu wodoru i deuteru
    21. W jaki sposób doświadczalnie można określić energię jonizacji atomu wodoru?
    22. W jaki sposób tworzone są równania Schroedingera dla atomu wodoru?
    23. Porównać schematy poziomów energii oraz widma atomu wodoru i pozytonium.
    24. Sprzężenie spin- orbita w atomie wodoru. Proszę podać opisy spektroskopowe kilku poziomów elektronowych w atomie wodoru.
    25. Sprzężenie spin-orbita w atomie wapnia. Jakie mogą istnieć konfiguracje i stany elektronowe? Jakie mogą być obserwowane przejścia elektromagnetyczne elektronów? ? takie jak było dla wodoru
    26. Sprzężenie spin-orbita w jonie baru. Jakie mogą istnieć konfiguracje i stany elektronowe? Jakie przejścia elektromagnetyczne elektronu mogą być obserwowane? ? takie jak było dla wodoru
    27. Jakie funkcje falowe mogą być rozwiązaniami równania Schroedingera dla atomu wodoru oraz jaka jest ich interpretacja fizyczna?
    28. Jakie są konsekwencje ruchu jądra w deuterze?
    29. Jakie informacje uzyskuje się na podstawie badania widm jonów wodoropodobnych?
    30. W jaki sposób określa się rozmiary atomu wodoru, a w jaki sposób rozmiary jego jądra?
    31. Jakie jest uzasadnienie na istnienie głównej liczby kwantowej n w atomie wodoru wynikające z rozwiązywania równania Schroedingera?
    32. Jakie jest uzasadnienie na istnienie orbitalnej liczby kwantowej l wynikające z rozwiązywania równania Schroedingera?
    33. Jakie jest uzasadnienie na istnienie magnetycznej liczby kwantowej m w atomie wodoru wynikające z rozwiązywania równania Schroedingera?
    34. Jakie są eksperymentalne dowody na istnienie magnetycznych liczb kwantowych?
    35. W jaki sposób można wyznaczyć wartość dipolowego momentu magnetycznego elektronu?
    36. W jakim doświadczeniu i w jaki sposób można wyznaczyć spinowy moment magnetyczny pojedynczych elektronów, względnie pozytonów?
    37. Jakie są relacje pomiędzy orbitalnym momentem pędu elektronu w atomie a indukcją magnetyczną wytwarzaną przez ten ruch?
    38. W jaki sposób zweryfikowano układ okresowy pierwiastków na podstawie badania widm rentgenowskich poszczególnych pierwiastków? ? W jaki sposób skonstruowano układ okresowy pierwiastków. Jakie są doświadczalne dowody jego poprawności?
    39. Co to jest konfiguracja elektronowa w atomie? Proszę podać i omówić możliwe stany dla dowolnie wybranej konfiguracji elektronowej?
    40. Odkrycia Moseley?a(charakterystyczne promieniowanie rentgenowskie) i ich znaczenie dla poznania struktury powłok elektronowych w atomie.
    41. W jaki sposób można wyznaczyć długość fali promieniowania rentgenowskiego, oraz w jaki sposób można wyznaczyć odległości pomiędzy atomami w krysztale?
    42. W jaki sposób i jakie informacje uzyskujemy z analizy widma rentgenowskiego. W jaki sposób przyczynia się to do poznania struktury powłok elektronowych w atomie?
    43. Jakich informacji dostarcza analiza widma rentgenowskiego K alpha?
    44. W jaki sposób udowodniono istnienie ciśnienia promieniowania?
    45. Elektronowy rezonans spinowy. Aparatura i zasady jej działania oraz jej znaczenie w badaniach materii.
    46. Jądrowy rezonans magnetyczny. Aparatura i zasady jej działania oraz jej znaczenie w badaniach materii.
    47. W jakich urządzeniach wykorzystuje rozszczepienie nadsubtelne struktury subtelnej atomu?
    48. Opisać oddziaływanie nadsubtelne w atomie cezu. W jaki sposób jest ono wykorzystywane we wzorcach czasu?
    49. W jaki sposób można określić prawdopodobieństwo przenikania cząstki przez barierę potencjału o określonej szerokości i wysokości ?
    50. Jakie są relacje pomiędzy falą padającą, a odbitą od bariery potencjału o skończonej wysokości? (Jakie są relacje pomiędzy falami padającą oraz odbitą związanymi z cząstką napotykającą barierę potencjału o skończonej wysokości? ? takie było poprzednie)
    51. Jakie wartości energii może posiadać cząstka znajdująca w nieskończenie głębokiej studni potencjału?
    52. Jak zachowa się cząstka poruszająca się wzdłuż osi x, jeśli napotka barierę potencjału o nieskończonej wysokości?
    53. Jak zachowa się cząstka poruszająca się wzdłuż osi x, gdy napotka barierę potencjału o skończonej wysokości?
    54. Zachowanie się cząstki w studni potencjału o nieskończonej głębokości.
    55. Zachowanie się cząstki w studni potencjału o skończonej głębokości.
    56. W jaki sposób wyznacza się długości fal materii protonu, neutronu i elektronu oraz w jaki sposób można określić prędkości tych cząstek?
    57. W jaki sposób określa się rozmiary jąder atomowych, względnie obszar występowania sił jądrowych?
    58. W jaki sposób porównuje się masy pozytonu i elektronu?
    59. W jaki sposób można dokładnie określić masę cząstek naładowanych?
    60. W jaki sposób można określić prędkość liniową cząstki naładowanej?
    61. Moment kwadrupolowy jądra. W jakie eksperymenty udowadniają jego istnienie?
    62. W jaki sposób udowodniono istnienie spinowego momentu pędu elektronu?
    63. W jaki sposób określa się długość fali materii elektronu w doświadczeniu Davissona i Germera?
    64. W jaki sposób można obserwować efekt interferencji fal materii związanych z atomami helu?
    65. W jaki sposób można spowalniać atomy. Interferencja fal materii.
    66. Co zobaczymy, jeżeli świecące atomy sodu umieścimy w polu magnetycznym?
    67. W jaki sposób tworzy się równanie Schroedingera dla cząstki poruszającej w polu siły centralnej? - Ruch elektronu w polu siły centralnej i jakie są stąd wynikające cechy tego ruchu.
    68. Ruch cząstki w polu siły centralnej. Jakie są charakterystyczne cechy tego ruchu?
    69. Czy możemy dodawać momenty pędów elektronów w atomie, jeżeli tak, to jaki związek pomiędzy obserwacjami a modelem wektorowym atomu?
    70. Ograniczenia dokładności wzorców czasu i częstotliwości jako konsekwencja relacji nieokreśloności Heisenberga.
    71. W oparciu o jaki eksperyment próbuje się zbudować optyczny wzorzec częstotliwości? Jaka jest zasada działania takiego wzorca?
    72. Na jakich zasadach konstruuje się i na jakich zasadach działają atomowe wzorce czasu?
    73. W nowoczesnej aparaturze zegara atomowego na atomie cezu magnesy zostały zastąpione przez wiązki światła lasera. Proszę omówić zasady działania tych urządzeń oraz znaczenie dokonanych zmian.
    74. Co to jest ?fontanna atomowa? Jakie jest jej znacznie w metrologii?
×
×
  • Utwórz nowe...