Skocz do zawartości

Lord Nargogh

Hall of FAme
  • Zawartość

    13055
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    21

Komentarze blogu napisane przez Lord Nargogh


  1. Rozumiem ze potrzebujesz nieco wulgaryzmów żeby podkreślic brutalność wykreowanego przez siebie świata, ale nie przeginaj. Przypominam że zakładajac blog zgodziłes się przestrzegac regulaminu w którym jest absolutny zakaz uzywania wyrazow wulgarnych. W Twoim przypadku ich zastosowanie jest na swoj sposob uzasadnione, ale ich ilość - już nie.

    Także - nie przesadzaj z wulgaryzmami :)


  2. Ja jestem dysgrafem. Co ciekawe, nigdy nie zależało mi na posiadaniu papierku, ale rodzice i nauczyciele zmusili mnie do wyrobienia go sobie - bo podobno gdybym go nie miał, to komisji nie chciałoby się sprawdzać moich prac na egzaminie gimnazjalnym albo maturze.

    Ale piszę różnie. Jesli chodzi o moje notatki - to zwykle są to niesamowite bazgroły, zwłaszcza teraz, na studiach, gdzie większośc wykładów musze notować na krzesełku z półką z prawej strony - a że jestem leworęczny, to notuję na kolanie.

    Ale jak przyjdzie do sprawdziany czy egzaminu, to piszę starannie, czytelnie.

    I w sumie jestem winny. Tak, bazgrolę bo nie chce mi sie pisac starannie. Tak, bazgrolę bo nie mam innego wyjścia. Piszę dzięki temu nadzwyczajnie szybko - i potem okazuje się że jako jedyny z całej grupy mam kompletne notatki. Inni po prostu nie nadążają przy swoim kaligrafowaniu.

    Ale przyznaję Ci rację i oddaję szacun za pracowitość i (samo)zaparcie ;P


  3. Rząd się "wkopał" z ogłaszaniem żałób bo takie pierdoły jak Grenoble to... pierdoły.

    Ale to prezydent przeciez oglaszal te wszystkie żałoby?

    A skoro juz poruszyles Grenoble, to.... tak, tamta żałoba była jak najbardziej NIE na miejscu. Lepiej Ci?

    Nie przypominam sobie żadnej żałoby narodowej za mojego życia ogłoszonej przez OnŻW prezydenta Kaczyńskiego, która moim zdaniem była słuszna.


  4. Jeśli niepodobna ci się system emerytalny w naszym kraju zmień go!

    Widzisz, problem polega na tym że nie da się nic zmienić, i o tym też powstanie wpis.

    Co z tego że jest demokracja, że moge wystartować w wyborach? Bez protektoratu którejś z potężnych partii politycznych nie dojdę do władzy, z kolei gdy już dostanę wsparcie którejś z tych partii - to zobowiązania pozostaną, i trzeba będzie rezygnować z kolejnych własnych ideałów. Wreszcie - nawet jesli zostanę tym posłem, to mój jeden głos nic nie zmieni. Ba, nawet jesli dostanę poparcie wiekszosci w sejmie, to i tak zostaje jeszcze prezydent i senat.

    Nie, nie można nic zmienić. Teoretycznie można, ale w praktyce jest to nieosiągalne.

    A dlaczego nie założyć własnej partii i naobiecywać ludziom że będzie inaczej? Bo dziesiątki już próbowało to zrobić przede mną, i te dziesiątki nie dotrzymały słowa. Byłbym po prostu kolejnym krzykaczem który chce sie dostać do władzy, i któremu nikt nie uwierzy na słowo.

    Zabrzmi to durnie, ale rawda jest taka że mając dwa warianty dokonania zmian w Polsce:

    a) wystartowanie w wyborach,

    b) stworzenie armii uzbrojonych po zęby terminatorów, którzy zrobią dla mnie zamach stanu,

    To ten drugi jest bardziej prawdopodobny i ma większe szanse na odniesienie sukcesu.

    Jedyne, naprawdę jedyne co można zrobić, to pójśc na wybory i wybrac "mniejsze zło" - czyli partię, której obietnice wyborcze mniej więcej pokrywają się z tym, co chcielibysmy zmienić.

    Dlaczego nie mogę być dumny z tego, że wieki temu przodkowie czegoś dokonali?

    Oczywiście że masz prawo być z tego dumnym, ale zadaj sobie pytanie - DLACZEGO miałbys być. To nie Twoje zasługi. Nie miałes na nie żadnego wpływu. Możesz mieć dziadka, który w czasie II wojny pomagał Żydom i ukrywał ich przed hitlerowcami, co jest wielką zasługą - ale możesz mieć również takiego, który tych Żydów w czasie wojny gazował. I nie masz wpływu na to, w rodzinie której z tych osób się narodzisz. Nie jesteś za to w stopniu najmniejszym odpowiedzialny ani zaslużony.


  5. Faktycznie dobrze wiedzieć, że więcej osób tak myśli.

    Ja mam tak częściowo z wrodzonej przekory. Nie lubię, gdy ktos każe mi mysleć w jakis sposób, nie przedstawiając mi do tego powodów. Zawsze w szkole powtarzano mi, że powinienem być dumny z tego, że jestem Polakiem. Na przykład na historii. Problem w tym, że gdy słuchałem o wydarzeniach z których podobno powinienem być dumny, dumy nie odczuwałem. Z kolei na polskim miałem być dumny ze swojej polskości z powodu dorobku naszych poetów i pisarzy. No cóż, nie mogę być dumny z czegoś, co mi się nie podoba i do mnie nie dociera.

    No i poza tym pomijając wszystkie faktyczne i domniemane osiągi naszego narodu - to nie widzę powodu do odczuwania dumy z ich tytułu, o ile sam nie przyczynilem się do ich zajścia.

  6. Feminizm


    Powinniśmy być równi.Ale nie jesteśmy.

    Otóż to. Równi będziemy, gdy jakaś kobieta otworzy mi drzwi, a gdy po uderzeniu jakiejś agresywnej pani w mordę usłyszę "należało jej się" zamiast "damski bokser!"

    Kobiety mają w życiu codziennym od groma przywilejów, o których faceci mogą tylko marzyć.

    A okres? Sorry, ja bym z chęcią znosił okresy w zamian za możliwość przeżywania wielokrotnego orgazmu ;D

×
×
  • Utwórz nowe...