Skocz do zawartości

Lord Nargogh

Hall of FAme
  • Zawartość

    13055
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    21

Komentarze blogu napisane przez Lord Nargogh


  1. Rezultat mamy następujący - Tarczy w Polsce nie ma, a Rosja jest na nas wkurzona nawet bardziej niż zwykle. Pięknie, pięknie... a z tego co dzisiaj przeczytałem na CNN, Turcja wykupi sobie tarczę za 1 mld USD. Obama tłumaczy zmianę polityki antyrakietowej sytuacją w Iranie.

    No cóż, ja tam Obamę nadal lubię i szanuję - robi dla swojego kraju to, co uważa za najlepsze. Wściekły jestem na naszych polityków, którzy potrafią naobrażać na Polskę cały świat, nie odnosząc z tego tytułu żadnej korzyści. Tej tarczy nie powinno było nigdy być. No i jej nie ma, ale jak już mówiłem - Rosja wk.......


  2. Miło zawsze jest rozmawiać o tym, jak to by się chętnie wzięło jakąs organizacje w swoje ręce, skopało tyłki skorumpowanym draniom i zrobiło porządek - ale niestety nigdy nic innego z tego nie wynika. I własnie to mi się nie podoba w tym kraju - może mnie denerwować PZPN, ZUS, Służba Zdrowia, ale nie mogę NIC* z tym zrobić. A podatek na te rzeczy mogę płacić.

    *- tak, niby mamy demokrację i można zagłosowac na kogoś, kto obieca zmiany - ale nie oszukujmy się, kto potem dotrzyma obietnicy? Można również niby tez samemu wystartowac w wyborach, ale co trzeba byłoby zrobić, żeby w nich wygrać? Ano przyczepic się do jednej z wielkich partii (co samo w sobie wyklucza juz mozliwiosc posiadania wlasnego zdania) i złożyć kolejne, nierealizowalne obietnice. I koło się zamyka....

    Bez kitu, jeśli nie zrobi sie żadnego przewrotu, to w tym kraju nie będzie dobrze.


  3. to z podważaniem sensu finansowania sportu, już nie.

    Ale mi nie chodzi o zaprzestanie finansowania jakiegokolwiek sportu, ale o rozwiązanie problemów IMO ważniejszych i pilniejszych, jak chociażby służba zdrowia. Jakby uszczknąc choćby odrobinę z tych milionów płynących na konto PZPNu (i wydawanych potem na wczasy związkowców), to możnaby śmiało sfinansować leczenie wielu nieuleczalnie i powaznie chorych dzieci, które w normalnych okolicznościach muszą liczyć na fundacje Polsat Dzieciom itp.

    Sorry, ale dla mnie jeśli państwo nie ma pieniędzy na leczenie obywateli, a marnotrawi je na rozrywki, jest kiepskim państwem.


  4. Sorry, ale "droga szybkiego ruchu" dopuszcza szybki ruch - 70-90 km/h to wysoka prędkość. Jak ktoś nie jest w stanie jeździć według prostych reguł, to powinien oddać prawo jazdy. Jak ja jeżdzę do Poznania to też co chwilę mam fotoradar - ale nawet nie zwracam uwagi na to, kiedy one są. Ich istnienie dla mnie nic nie znaczy - ja jeżdżę przepisowo z szacunku do kodeksu i chęci bezpieczeństwa, a nie z powodu strachu przed karą.


  5. Cóż mogę dodać - "amen, brother!"

    A wiesz co mnie jeszcze bardziej irytuje od tych wszystkich matek, piratów drogowych i innego tatałajstwa?

    Bezsilność. Bo tacy ludzie są, i ja nic z tym nie mogę zrobić. Mogę tylko (i muszę, i całe życie będę musiał) na nich uważać.

    99% rodzących się ludzi, rodzi się ślepymi i głuchymi na głos rozsądku.


  6. Jesteś przykładem typowego ignoranta politycznego. "W kraju jest żle, bo wszyscy politycy to złodzieje!"

    Wiesz w ogóle ile zarabia poseł na Sejm RP? Albo jakie są jego obowiązki? O tym że jest rozliczany z nieobecności na obradach sejmu, i nie dostaje za nie pieniędzy? Nie? No to o czym w ogóle rozmawiamy?

    PS: A tak na marginesie gdyby faktycznie zrównać pensje polityków do średniej krajowej, to zaszczędzilibyśmy tyle pieniędzy, że aż... na nic by nie starczyło.

    musi zarabiać (około) 50x tyle co przeciętny człowiek ciężko pracując

    Z szybkiego rachunku wyszlo mi, że w takim razie przeciętny człowiek musi zarabiać ok. 240 zł miesięcznie. Kurcze, faktycznie w biednym kraju żyjemy...


  7. Właśnie cały szkopuł tkwi w tym, że z od każdego studiującego łebka uczelnia dostaje kasę od ministerstwa. A przyjmując dziesiątki "luzaków", dostają pieniądze w zasadzie za nic - bo taki koleś utrzymuje się przez pół semestru, i potem wylatuje ze studiów, bo na wykłady i ćwiczenia nie chodzi.

    Widzisz, Ty zrezygnowałeś sam, żeby poszukać sobie innej drogi w życiu, która bardziej będzie Ci odpowiadać. Bo to nie chodzi o to, żeby ukończyć jakiekolwiek studia i potem pracować jako kasjer w biedronce (nic do nich nie mam, od razu mówię). Chodzi o to, żeby studiowac to, co nas pasjonuje i potem mieć pasjonujący zawód.

    Ja jestem za wprowadzeniem karnych opłat w przypadku wylecenia ze studiów bądź nieuzasadnionych rezygnacji*.

    *- za uzasadnione rezygnacje uznaję rezygnację tuż po zaliczonym semestrze z podaniem powodu (nie interesuje mnie ten zawód jest dobrym powodem) - koniecznie po tym zaliczonym semestrze, żeby nie było przypadków w których ktoś i tak nie ma szans na zaliczenie i rezygnuje sam żeby uniknąć opłaty

  8. Nowa "Moda"


    Mam podobne zdanie. Każdy ma prawo słuchać tego, na co ma ochotę, i nie ma prawa narzucać swojej muzyki innym. Ja osobiście w 99% przypadkow sam chodzę ze słuchawkami w uszach - ale nie słucham muzyki na tyle głośno, żeby inni ją słyszeli, a czasem gdy jadę na przykład autobusem, to moi rówieśnicy słuchają jakiegoś taniego hiphopu czy metalu tak głośno, że nie słyszę własnej muzyki, chociaż oboje teoretycznie mamy słuchawki w uszach. Denerwuje mnie to strasznie.

×
×
  • Utwórz nowe...