Skocz do zawartości

Lord Nargogh

Hall of FAme
  • Zawartość

    13055
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    21

Wpisy blogu napisane przez Lord Nargogh

  1. Lord Nargogh
    W to leniwe, niedzielne popołudnie chciałbym uciec od tematyki gier komputerowych i oddać się małej refleksji na temat tego, jak wygląda życie w tym kraju.
    Nie będę wchodził w politykę, gospodarkę. Nie będę narzekał ani komentował cen w sklepach, niesprawiedliwości społecznej, problemów opieki zdrowotnej.
    Opowiem natomiast o małym piekle na ziemi, które zgotowaliśmy sobie sami. Każdy (prawie) obywatel z osobna miał do tego niewielki wkład.
    Sam pomysł na ten wpis naszedł mnie, gdy wyszedłem z domu wczorajszego poranka. Osiedle w środku dość sporego miasta. Zamykam drzwi za sobą i moim oczom ukazuje się następujący widok...
    Psie (miejmy nadzieję...) kupy na chodniku.
    Menel szczający na ścianę pobliskiej kamienicy.
    Papierki i śmieci walające się na ziemi.
    Babunia wyrzucająca stare jedzenie przez okno na chodnik.
    Stosy butelek po alkoholu, walających się na ziemi. Wiele z nich jest stłuczonych. Widzę jak pozornie elegancko ubrany facet zostawia butelkę po wódce na ziemi. Pięć metrów od śmietnika. Obok którego chwilę później przechodził.
    Grupa młodzieży żłopiąca tanie piwska i kryjąca się przed widokiem policji.
    Dwójka dorosłych facetów prowadzących głośną, wulgarną rozmowę. Dwa z trzech słów to nasze polskie, romantyczne '[beeep]'. Normalnie jak w Wiedźminie.
    Ktoś może powiedzieć, że mam pecha co do miejsca zamieszkania, ale niestety minie się z prawdą. Byłem i bywam w naprawdę wielu miejscach w różnych miastach w tym kraju. Historia jest zawsze taka sama i się powtarza. Naprawdę nie trzeba szukać daleko, żeby ujrzeć taki widok.
    Wstyd mi za to, że tak wygląda szara rzeczywistość mojego kraju. Ludzie żyją jak świnie i czynią swoje otoczenie chlewem. W kościele słuchają z zapałem o sensie i celu istnienia, a potem wracają do domów i robią wszystko by ich życia były nic nie znaczące i bezwartościowe.
    Widziałem parę osiedli zamkniętych, w których życie wyglądało nieco inaczej, lepiej. Ale objawy tej zarazy były widoczne także w takich miejscach, w postaci psich kup leżących na chodniku.
    Dlaczego my sobie sami to robimy? Dlaczego nie możemy żyć jak ludzie na poziomie? Kiedyś uważałem, że zwierzęta, rośliny i wszelkie stworzenia dostosowują się do otoczenia, w którym żyją, a ludzie to otoczenie 'naginają' do swoich potrzeb.
    Teraz raczej uważam, że ludzie to otoczenie po prostu niszczą. Ptaki nie srają do własnego gniazda. My owszem.
  2. Lord Nargogh
    Po kilkudniowej przerwie wywołanej nawałem pracy laboratoryjno-badawczej (na szczęście zakończonej już na dobre) wracam do prowadzenia tego jakże poczytnego bloga.
    Nie jestem jednak w nastroju na pisanie o pustkowiach i postnuklearnych klimatach, więc moja seria wpisów o Falloucie musi poczekać na kontynuację jeszcze trochę czasu. Na dworze jest pięknie, słonecznie, ptaszki ćwierkają, więc trudno pisać o jałowych, martwych ziemiach po wojnie atomowej.
    Dlatego właśnie dzisiaj będziemy trzymać się klimatu piekieł, potępionych, nieumarłych i monstrów wszelakich!
    Zostańcie chwilę, i posłuchajcie. Dobrego soundtracka posłuchajcie, z zacnej serii gier - Diablo.
    Na początek pierwsza część serii. Utworów nie było wiele, ale były za to... *diabelnie* klimatyczne (see what I did there?). Dreszcz na grzbiecie pojawiał się już po wejściu do pierwszego poziomu Katedry, i nie opuszczał nas aż do momentu w którym docierał do naszej głowy, jeżąc nam na niej włosy:

    Youtube Video -> Oryginalne wideo W miarę jak zapuszczaliśmy się coraz głębiej w podziemia, zmieniało się otoczenie, przeciwnicy i oczywiście ścieżka dźwiękowa, jaka docierała do naszych uszu.

    Youtube Video -> Oryginalne wideo
    Youtube Video -> Oryginalne wideo Niestety, to już wszystkie interesujące moim zdaniem utwory z tej części gry. Nie zmienia to oczywiście faktu, że zapadają nam w pamięć i zostawiają pewien niedosyt piekielnego klimatu.
    Wytłumaczę teraz, dlaczego pominąłem utwór z Tristram i soundtrack dodatku Hellfire. Mianowicie w przypadku Tristram, w drugiej części gry otrzymujemy ten utwór w bardziej rozbudowanej i dłuższej wersji, którą preferuję, a ścieżka dźwiękowa Hellfire odstaje klimatem od podstawki (co nie musi z założenia być czymś złym, muzyka z dodatku Lord of Destruction podobnie odstaje klimatem, a jednak mi przypadła do gustu) i w ogólności - nie podoba mi się.
    Przechodząc do drugiej części gry, zacznę od utworu który znajduje się (na swój sposób) zarówno w D1, jak i D2 - muzyki z miasteczka Tristram:

    Youtube Video -> Oryginalne wideo Mam do tego utworu duży sentyment. Szczególnie podoba mi się zmiana 'stylu' jaka dokonuje się później w trakcie jego trwania. Zmienia się melodia, wkraczają nowe instrumenty.
    Podobnie uwielbiam utwór z Obozowiska Łotrzyc. Te gitarowe brzmienia nasuwają mi skojarzenia z grupą doświadczonych, strudzonych wojaków odpoczywających przy ognisku w obozie. Przy tym samym ognisku, przy którym zaczynamy grę w Diablo 2...

    Youtube Video -> Oryginalne wideo Pierwszy akt pod względem ścieżki dźwiękowej zrobił na mnie największe wrażenie. Gdy jeszcze nie zdążyłem wyjść z zachwytu po usłyszeniu muzyki w Obozowisku, do mych uszu dotarł kolejny wyśmienity utwór rodem z Dziczy znajdującej się wokół niego.

    Youtube Video -> Oryginalne wideo Gdy już uda nam się wyciąć przejście po Krwawych Wrzosowiskach do Siedliska Zła, uraczeni zostaniemy wyborną muzyką, która autentycznie wywołuje u mnie skojarzenie z wędrowaniem po ciemnej jaskini pełnej demonów i nieumarłych:

    Youtube Video -> Oryginalne wideo Po pierwszym akcie znajdującym się na zielonych równinach i wyżynach, przyjdzie nam wojować na pustynnych okolicach miasta Lut Gholein. W tym 'rejonie' wrażenie na mnie zrobił tylko jeden utwór, rodem ze starożytnych grobowców. Niemal słyszę w nim dźwięki wydawane przez zepsute powietrze przelatujące przez przegniłą gardziel rozpaczliwie wyjącej mumii:

    Youtube Video -> Oryginalne wideo Byliśmy już na pustyni, a następnym przystankiem dla naszej wielkiej przygody będzie dżungla w okolicach Kurast. Niegdyś wspaniałego miasta, obecnie w większości pochłoniętego przez mroczne zarośla i opanowanego przez złowrogiego Mefista, najstarszego z Mrocznej Trójcy. Ostał się jeno port w Kurast, do którego przyjdzie nam przybić po przybyciu na miejsce:

    Youtube Video -> Oryginalne wideo Nie marnując czasu zapuszczamy się w złowrogą dżunglę w pościg za Mrocznym Wędrowcem:

    Youtube Video -> Oryginalne wideo Na szczęście nie udaje nam się go dogonić (na szczęście, bo w przeciwnym wypadku nasza gra szybciej dobiegłaby końca) i po uśmierceniu samego Pana Nienawiści, skierować swe kroki musimy ku samemu Piekłu.
    Ostatnim przystankiem na naszej drodze, zanim kroczyć będziemy po ziemiach potępionych jest Forteca Pandemonium - ostatnia ostoja sił Światła przed samymi Piekłami.

    Youtube Video -> Oryginalne wideo Nie mamy jednak czasu by nacieszyć się jej majestatycznym pięknem i czym prędzej wkroczyć musimy do miast potępionych i nad rzekę płomieni:

    Youtube Video -> Oryginalne wideo Do naszych uszu dociera mrożąca krew w żyłach symfonia jęków potępionych i udręczonych dusz, które wyciągają swe dłonie do nas, gdy mijamy ich przybite do słupów i łańcuchów skorupy. Jeśli piekło istnieje, to takie mam wyobrażenie na temat ścieżki dźwiękowej, jaką w nim słychać.
    Wraz z tym utworem dotarliśmy do końca listy moich ulubionych utworów z drugiej części Diablo. Na dzisiaj tyle wystarczy, w kolejnej części tego wpisu opiszę zacne w moim odczuciu ścieżki dźwiękowe z dodatku do Diablo 2, a także trzeciej części serii.
  3. Lord Nargogh
    1. Czy mona oglądać pojedyncze jony? Jeżeli tak, to proszę opisać odpowiednie doświadczenie.
    2. W jaki sposób można wyznaczyć masę cząstki naładowanej w pułapce Paula?
    3. Promieniowanie ciała doskonale czarnego. W jaki sposób można wyznaczyć stałą Plancka?
    4. W jaki sposób można określić temperaturę ciała doskonale czarnego w próżni oraz energię wypromieniowaną w określonym przedziale długości fal?
    5. Kwantowanie energii promieniowania. Wytłumaczenie zjawiska fotoelektrycznego. - Opisać doświadczenie zjawiska fotoelektrycznego.
    6. W jaki sposób można określić energię wybitych z metalu fotoelektronów ?
    7. Jakie wnioski można wyciągnąć na podstawie pomiarów dokonywanych w doświadczeniu Comptona?
    8. Doświadczenie Comptona, jako test zasady zachowania pędu i zasady zachowania energii.
    9. Opisać doświadczenie Sterna i Gerlacha oraz omówić wnioski wynikające z obserwacji w tym doświadczeniu.
    10. W jakich urządzeniach i w jaki sposób wykorzystuje się efekt Sterna-Gerlacha?
    11. Jakie zjawisko odkrył Zeman? Proszę wytłumaczyć te obserwacje? ? omówic teorie
    12. Na czym polega teoria Lorentza dla normalnego zjawiska Zemana?
    13. Anomalne zjawisko Zeemana.
    14. W jaki sposób wylicza się wartość magnetonu Bohra?
    15. Obserwacje Balmera w atomie wodoru.
    16. Porównać doświadczenie Younga dla fali świetlnej z podobnym doświadczeniem dla cząstek materii. ? opisac i porównać
    17. Widma atomów mionowych. Jakie informacje o jądrze atomu otrzymuje się na ich podstawie?- wnioski dotyczące struktury atomów
    18. Serie widmowe w atomie wodoru. + jonów wodoropodobnych
    19. Opis doświadczenia Francka i Hertza oraz wnioski wynikające z analizy wyników tego doświadczenia
    20. Jaką wielkość fizyczną można określić z porównania stałych Rydberga dla atomu wodoru i deuteru
    21. W jaki sposób doświadczalnie można określić energię jonizacji atomu wodoru?
    22. W jaki sposób tworzone są równania Schroedingera dla atomu wodoru?
    23. Porównać schematy poziomów energii oraz widma atomu wodoru i pozytonium.
    24. Sprzężenie spin- orbita w atomie wodoru. Proszę podać opisy spektroskopowe kilku poziomów elektronowych w atomie wodoru.
    25. Sprzężenie spin-orbita w atomie wapnia. Jakie mogą istnieć konfiguracje i stany elektronowe? Jakie mogą być obserwowane przejścia elektromagnetyczne elektronów? ? takie jak było dla wodoru
    26. Sprzężenie spin-orbita w jonie baru. Jakie mogą istnieć konfiguracje i stany elektronowe? Jakie przejścia elektromagnetyczne elektronu mogą być obserwowane? ? takie jak było dla wodoru
    27. Jakie funkcje falowe mogą być rozwiązaniami równania Schroedingera dla atomu wodoru oraz jaka jest ich interpretacja fizyczna?
    28. Jakie są konsekwencje ruchu jądra w deuterze?
    29. Jakie informacje uzyskuje się na podstawie badania widm jonów wodoropodobnych?
    30. W jaki sposób określa się rozmiary atomu wodoru, a w jaki sposób rozmiary jego jądra?
    31. Jakie jest uzasadnienie na istnienie głównej liczby kwantowej n w atomie wodoru wynikające z rozwiązywania równania Schroedingera?
    32. Jakie jest uzasadnienie na istnienie orbitalnej liczby kwantowej l wynikające z rozwiązywania równania Schroedingera?
    33. Jakie jest uzasadnienie na istnienie magnetycznej liczby kwantowej m w atomie wodoru wynikające z rozwiązywania równania Schroedingera?
    34. Jakie są eksperymentalne dowody na istnienie magnetycznych liczb kwantowych?
    35. W jaki sposób można wyznaczyć wartość dipolowego momentu magnetycznego elektronu?
    36. W jakim doświadczeniu i w jaki sposób można wyznaczyć spinowy moment magnetyczny pojedynczych elektronów, względnie pozytonów?
    37. Jakie są relacje pomiędzy orbitalnym momentem pędu elektronu w atomie a indukcją magnetyczną wytwarzaną przez ten ruch?
    38. W jaki sposób zweryfikowano układ okresowy pierwiastków na podstawie badania widm rentgenowskich poszczególnych pierwiastków? ? W jaki sposób skonstruowano układ okresowy pierwiastków. Jakie są doświadczalne dowody jego poprawności?
    39. Co to jest konfiguracja elektronowa w atomie? Proszę podać i omówić możliwe stany dla dowolnie wybranej konfiguracji elektronowej?
    40. Odkrycia Moseley?a(charakterystyczne promieniowanie rentgenowskie) i ich znaczenie dla poznania struktury powłok elektronowych w atomie.
    41. W jaki sposób można wyznaczyć długość fali promieniowania rentgenowskiego, oraz w jaki sposób można wyznaczyć odległości pomiędzy atomami w krysztale?
    42. W jaki sposób i jakie informacje uzyskujemy z analizy widma rentgenowskiego. W jaki sposób przyczynia się to do poznania struktury powłok elektronowych w atomie?
    43. Jakich informacji dostarcza analiza widma rentgenowskiego K alpha?
    44. W jaki sposób udowodniono istnienie ciśnienia promieniowania?
    45. Elektronowy rezonans spinowy. Aparatura i zasady jej działania oraz jej znaczenie w badaniach materii.
    46. Jądrowy rezonans magnetyczny. Aparatura i zasady jej działania oraz jej znaczenie w badaniach materii.
    47. W jakich urządzeniach wykorzystuje rozszczepienie nadsubtelne struktury subtelnej atomu?
    48. Opisać oddziaływanie nadsubtelne w atomie cezu. W jaki sposób jest ono wykorzystywane we wzorcach czasu?
    49. W jaki sposób można określić prawdopodobieństwo przenikania cząstki przez barierę potencjału o określonej szerokości i wysokości ?
    50. Jakie są relacje pomiędzy falą padającą, a odbitą od bariery potencjału o skończonej wysokości? (Jakie są relacje pomiędzy falami padającą oraz odbitą związanymi z cząstką napotykającą barierę potencjału o skończonej wysokości? ? takie było poprzednie)
    51. Jakie wartości energii może posiadać cząstka znajdująca w nieskończenie głębokiej studni potencjału?
    52. Jak zachowa się cząstka poruszająca się wzdłuż osi x, jeśli napotka barierę potencjału o nieskończonej wysokości?
    53. Jak zachowa się cząstka poruszająca się wzdłuż osi x, gdy napotka barierę potencjału o skończonej wysokości?
    54. Zachowanie się cząstki w studni potencjału o nieskończonej głębokości.
    55. Zachowanie się cząstki w studni potencjału o skończonej głębokości.
    56. W jaki sposób wyznacza się długości fal materii protonu, neutronu i elektronu oraz w jaki sposób można określić prędkości tych cząstek?
    57. W jaki sposób określa się rozmiary jąder atomowych, względnie obszar występowania sił jądrowych?
    58. W jaki sposób porównuje się masy pozytonu i elektronu?
    59. W jaki sposób można dokładnie określić masę cząstek naładowanych?
    60. W jaki sposób można określić prędkość liniową cząstki naładowanej?
    61. Moment kwadrupolowy jądra. W jakie eksperymenty udowadniają jego istnienie?
    62. W jaki sposób udowodniono istnienie spinowego momentu pędu elektronu?
    63. W jaki sposób określa się długość fali materii elektronu w doświadczeniu Davissona i Germera?
    64. W jaki sposób można obserwować efekt interferencji fal materii związanych z atomami helu?
    65. W jaki sposób można spowalniać atomy. Interferencja fal materii.
    66. Co zobaczymy, jeżeli świecące atomy sodu umieścimy w polu magnetycznym?
    67. W jaki sposób tworzy się równanie Schroedingera dla cząstki poruszającej w polu siły centralnej? - Ruch elektronu w polu siły centralnej i jakie są stąd wynikające cechy tego ruchu.
    68. Ruch cząstki w polu siły centralnej. Jakie są charakterystyczne cechy tego ruchu?
    69. Czy możemy dodawać momenty pędów elektronów w atomie, jeżeli tak, to jaki związek pomiędzy obserwacjami a modelem wektorowym atomu?
    70. Ograniczenia dokładności wzorców czasu i częstotliwości jako konsekwencja relacji nieokreśloności Heisenberga.
    71. W oparciu o jaki eksperyment próbuje się zbudować optyczny wzorzec częstotliwości? Jaka jest zasada działania takiego wzorca?
    72. Na jakich zasadach konstruuje się i na jakich zasadach działają atomowe wzorce czasu?
    73. W nowoczesnej aparaturze zegara atomowego na atomie cezu magnesy zostały zastąpione przez wiązki światła lasera. Proszę omówić zasady działania tych urządzeń oraz znaczenie dokonanych zmian.
    74. Co to jest ?fontanna atomowa? Jakie jest jej znacznie w metrologii?
  4. Lord Nargogh
    Z ciekawości postanowiłem stworzyć wpis w którym kto będzie chciał, będzie mógł obstawić wyniki wyborów parlamentarnych do Sejmu. Zastrzegam tylko, że 'obstawiać' będzie można jedynie do północy dzisiejszego dnia - po tym wpis zostanie zablokowany. Nie chcemy ryzykować złamania ciszy wyborczej.
    Moim zdaniem wyniki wyborów będą następujące:
    PO - 32%
    PiS - 26%
    SLD - 7%
    PSL - 8%
    RPP - 11%
    PJN - 5%
    KNP, PPP i inne (do podziału) 9%
    Pozostałe 5% jako granica błędu po przecinku wyniku.
    Rząd stworzy koalicja PO, PSL, RPP i PJN. PJN jest teoretycznie prawicowe, ale praktycznie niesamowicie lewicowe pod względem swoich przekonań odnośnie wsparcia socjalnego, więc nie będzie konfliktu. RPP będzie przyjęty niechętnie, ale nie będzie innego wyboru, żeby uzyskać większość w Sejmie.
    A Wy co 'obstawiacie'?
  5. Lord Nargogh
    To miał być piękny dzień. Naprawdę nic nie zapowiadało tragedii, jakiej miałem być świadkiem. Nie spodziewałem się że wbrew pozorom niepozorne zdarzenie wpłynie aż tak bardzo na oblicze świata.
    Jakże się myliłem.
    Wszystko zaczęło się niewinnie - od zakupów w Biedronce. Zabrakło mi w domu bezcukrowej coli no i trzeba było kupić parę jogurcików i tym podobnych spraw. Plus uzupełnić zapas tortellini, potrzebny mi do przetrwania na studiach.
    I właśnie tam miał miejsce początek reakcji łańcuchowej, która zatrząsnęła cesarstwami w posagach.
    Samobójstwo.
    Dowód zdjęciowy zamieszczam poniżej. Wrażliwe osoby niech odwrócą wzrok na moment:



    Tak. Nie mylicie się. To oto Tortellini z nadzieniem serowym powiesiło się na sklepowej półce. Sam jestem w szoku. Przyczyna tego drastycznego kroku jest prozaiczna - tortellini z tym nadzieniem jest niedobre, w związku z tym nikt go nie kupuje. Jedno opakowanie nie wytrzymało dłużej tego upokorzenia i postanowiło z tym skończyć.
    Co zapoczątkowało reakcję łańcuchową. Przedmioty martwe w końcu przerwały milczenie i odważyły się wyrazić swoje niezadowolenie.


    Jakiś śledź otworzył szczękę w zadziwieniu i zamarł...



    ...po czym wziął się uwędził i wywinął na lewą stronę.

    Ale to nie był koniec. W tej chwili przedmioty martwe podnoszą bunt na całym świecie. To krzesło, na którym siedzisz nie zrobiło się takie niewygodne z byle powodu. Ono stosuje wobec Ciebie w ten sposób PRZEMOC!
    A propos krzeseł.


    To krzesło z sali wykładowej w ramach protestu wzięło i się złamało.



    A jajka się bezczelnie skruszyły.

    Sami widzicie, że sprawa jest co najmniej poważna. Nadchodzi apokalipsa, a my jesteśmy jednymi z niewielu, którzy są w stanie jej zapobiec. Reszta świata jest zupełnie nieświadoma - wyjrzyjcie za okno. Widzicie stada ludzi, którzy niczego się nie spodziewając chodzą sobie po ulicach, robią zakupy, myją zęby i korzystają z toalety. W szczególności to ostatnie.
    Pomimo obojętności mediów i polityków w tej sprawie, nie wszyscy zdecydowali się czekać z założonymi rękoma. Światowe środowisko artystów zdecydowało się temu przeciwdziałać i rozpoczęło aktywną walkę słowną z kryzysem - zupełnie jak w Polsce w trakcie zaborów! Wszyscy pamiętamy jak Mickiewicz zabijał zaborców wierszem.
    Nika Szukaszpili gruziński poeta napisał z tej okazji poemat:
    Tortellini, tortellini
    Odeszłoś tak z nienacka
    To pewnie sprawka Putina
    Zjem ziemniaczanego placka
    Jurij Jepierogow, znany radziecki wierszokleta odparł mu na to:
    Tortelinije, Tortelinije, moje ty złote
    Jeść Cię możnaby jedynie sierpem i młotem
    Dlaczegóż, o dlaczegóż wyrzekłaś się egzystencyji
    Czyż nie chcesz by bezdomni wkładali Cię do swych ryji?
    A japoński bajarz Lou Suty-Ma-Dwa zadziwił wszystkich swym pięknym białym wierszem:
    Tortellini
    Z serem
    Nie z szynką
    Ani z pieczarkami
    Lecz z Serem
    Z drzewa wiśniowej jabłoni
    O zachodzie słońca
    Beznamiętnie
    Przemija...
    Środowisko artystyczne nie było jedynym, które zdecydowało się na stanowcze przeciwdziałanie kryzysowi. Znani i lubiani przez cały świat ekolodzy przywiązują się do marchewek na stoisku warzywnym.
    Poniżej mamy zdjęcie przedstawiające tą drastyczną akcję:


    Spójrzcie, jak oni walczą. Och, jak walczą!

    Sroka widząc co się dzieje, wyposażyła się w swojego tradycyjnego gnata i otworzyła ogień do marchewkowych oprawców:


    Dokładnie o to chodzi w przysłowiu 'Patrzeć jak sroka w gnat...'
    Sroka z gnatem, muthafakers.

    Po czym wszystko wybuchło.



    ----------------------------------------------------------------------------
    Uff... Defragmentacja mózgu zakończona. Też czasem tak macie że musicie wyrzucić nadmiar śmiecia ze swojego umysłu?
    Po prostu ostatnich kilka dni spędziłem praktycznie w całości na nauce na nadchodzący egzamin z fizyki jądrowej. W takich sytuacjach mój mózg domaga się, bym koniecznie zrobił coś głupiego na rozluźnienie. Tym razem zamiast tradycyjnego biegania nago po cmentarzu i odłączania ludzi od aparatury na oddziale intensywnej terapii, zdecydowałem się popełnić ten wpis.
  6. Lord Nargogh
    ...czyli święte oburzenie obywateli na niegodne zachowanie funkcjonariuszy Policji. Konkretnie chodzi o zdjęcia, demoty i inne rzeczy zawierające następujące treści:

    Irytuje mnie to od dłuższego czasu, bowiem ci ludzie wykazują tendencję do oszczędzania własnego intelektu.
    Że niby policjant zaparkował na zakazie/kopercie/wysepce? I co z tego? To taka wielka tragedia? Świadczy o tym, że stoi ponad prawem?
    Nonsens! Dla zaprzeczenia tej tezy przytoczę prosty przykład, który może sprawić, że wiele osób zmieni zdanie:
    Załóżmy, że ktoś włamał się do Twojego mieszkania. Albo u góry, u sąsiadów słychać krzyki, strzały, odgłosy gwałtu, cokolwiek. Albo nawet że napadnięto na bank. Wyobraźmy sobie jakąkolwiek sytuację wymagającą interwencji Policji.

    Wzywasz policję i chwilę później z 'bazy' zostaje wysłany radiowóz, ewentualnie najbliższy patrol. Przykładowy dialog, który miałby miejsce wewnątrz pojazdu, gdyby policja nie 'stała ponad prawem':
    - O kurka, Stefan... wszystkie miejsca parkingowe zajęte... jedziemy dalej...
    (zza okna)- RATUUNKUU!!!! GWAŁCĄ I MORDUJĄ!
    - Mariusz, zobacz - tu jest wolne...
    - Stefan, tutaj nie możemy, koperta jest...
    (zza okna)- BŁAGAM! NIECH MI KTOŚ POMOŻE! WIDZĘ WŁASNE JELITA!
    - Wiesz co, Mariusz? Pół kilometra stąd jest supermarket, tam możemy zaparkować!
    - Świetny pomysł, Stefan!
    Ktoś wyciągnął jakieś wnioski? Policja wezwana do interwencji powinna zaparkować jak najbliżej miejsca, do którego ją wezwano - niezależnie od tego, czy chodzi o zagłuszenie ciszy nocnej, pobicie, napad czy cokolwiek innego. To jest potrzebne do sprawnego wypełniania policyjnych obowiązków. A jako kierowca mogę Wam zagwarantować, że w większych miastach w godzinach szczytu znalezienie miejsca do parkowania DOKŁADNIE TAM, GDZIE POTRZEBUJEMY jest NIEMOŻLIWE.
    Dlatego proszę - więcej szacunku i zaufania dla władz. JP na 100%!*
    *-J.... Parkowanie!
  7. Lord Nargogh
    Napisałem kilka wpisów o tematyce naukowej i mam zamiar napisać ich więcej. Nie wiem jednak, czy właściwie dobieram tematy, które chcę omówić - nie wiem tak naprawdę, czy nie piszę oczywistych oczywistości nawet dla ludzi spoza 'branży', ani czy nie wybieram przypadkiem zjawisk, które nikogo nie obchodzą. Nie piszę tego w końcu dla siebie, bo nie muszę sam siebie przekonywać do zainteresowania fizyką i nauką - dlatego zdecydowałem się wyjść Wam naprzeciw i zaproponować, abyście (jeśli to Was interesuje) wyszli z propozycjami tematów, na które mam napisać - jeśli są jakieś zjawiska fizyczne, urządzenia bądź eksperymenty, które Was interesują a których nie do końca rozumiecie - mogę spróbować je wyjaśnić na tyle, na ile pozwoli mi moja własna wiedza.
    A zatem - czy jest jakiś naukowy temat, o którym chcielibyście przeczytać?
    Zastrzegam tylko, że pewnych dziedzin zwyczajnie nie lubię - takich jak mechanika kwantowa i elektronika - ale to nie znaczy, że nie posiadam wiedzy na ich temat.
  8. Lord Nargogh
    Cheating. Cheatowanie. Cheaty.
    Każdy gracz powinien wiedzieć co to jest. Każdy szanujący się gracz powinien tym gardzić.
    Jednak czy oszukiwanie możliwe jest tylko w świecie gier i komputerów? Nie, nie tylko.
    Oszukiwać można także w życiu codziennym. Na codzień wiele z Was stosuje rozmaite cheaty, hacki i trainery. Niewielu zdaje sobie z tego sprawę, a już na pewno niemal nikt nie widzi w tym nic złego. Wymienię tutaj najbardziej ewidentne moim zdaniem przykłady cheatowania, które powinien skojarzyć każdy z Was.
    1. Character editory i cheaty na statystyki.


    Ten pan jest ich mistrzem

    W ubiegłym tygodnu głośna stała się sprawa jakiejś reprezentantki Polski na olimpiadzie, która została przyłapana na dopingu (Nie wiem jak się nazywa, nie wiem w jakiej dyscyplinie startowała, ale nic to mnie nie obchodzi, bo za to co zrobiła jest dla mnie nikim), co może być doskonałym przykładem takiego cheatowania.
    Ludzie, którzy korzystają z jakichś środków chemicznych i innych nienaturalnych 'wspomagaczy' zwiększających ich fizyczne i umysłowe możliwości, są takimi właśnie cheaterami. Każdy kto sięgnął kiedyś po sterydy w tym celu, każdy kto korzysta z jakichś odżywek (nawet legalnych) zasługuje na moją (i Waszą również) pogardę.
    To jest po prostu coś, czego nie wolno tolerować, a już z pewnością pochwalać. Rozwój naszych fizycznych skorup i umysłów powinien być owocem naszej ciężkiej pracy i niczego więcej.
    Sportowiec korzystający z dopingu jest stworzeniem dalece bardziej godnym pożałowania od zwykłego dzieciaka siedzącego przed komputerem i z zapałem wpisującym kolejne cheaty na wzmocnienie jego postaci.
    2. Money Hacki
    Do money hacków można zaliczyć włamy na konta bankowe rozmaitych obywateli, ale i operacje znacznie prostsze i bardziej rozpowszechnione - takie jak na przykład piractwo. Piraci uzyskują znacznie więcej itemów, niż pozwalałby na to ich stan majątkowy - jak to inaczej logicznie wytłumaczyć, jeśli nie przez to że korzystają z money hacka?
    Money hacki są bardzo powszechne i stanowią poważny problem. Z ich powodu rynek gier na PC pogrąża się coraz bardziej. Tym niemniej jest to rozwlekły temat, na który nie mam zamiaru się szczególnie rozpisywać.
    3. Easter Eggi i bugi
    Żeby je dostrzec, należy spełnić określone warunki, takie jak: posiadanie choroby psychicznej (schizofremii na ten przykład), zażycie środku odurzającego bądź halucynogennego.
    Ludzie zazwyczaj korzystają z tych dwóch ostatnich sposobów, zapijając/zaćpując się do nieprzytomności. Wówczas widzą znacznie więcej, niż producent Real-life MMO przewidział dla normalnych graczy.
    Nie pochwalam tego, wolę widzieć rzeczywistość taką, jaka jest w naprawdę. Nie chcę też od niej uciekać.
    4. Manipulowanie avatarem przy użyciu kodów
    Cholera, jak mnie ten rodzaj cheatów wkurza. Najbardziej denerwujące są dla mnie operacje plastyczne - ktoś próbuje wyglądać lepiej, niż go Pani Bozia stworzyła w nieuczciwy sposób, bez żadnego wysiłku z własnej strony.
    Ale nie tylko w ten sposób można swoim avatarem manipulować. Szczególnie wyspecjalizowane w tym procederze są przedstawicielki płci pięknej. Wszystkie kosmetyki i ubrania optycznie zmieniające wygląd należą do takich cheatów. Po co ktoś miałby sobie wpychać gąbkę w stanik? Chyba po to, żeby później facet po ujrzeniu kobiety w stroju Ewy stwierdził że 'chyba ktoś go zrobił w konia, bo te cycki miały być większe. Dwukrotnie.' albo 'że ten tyłek nie wydawał się być taki wielki w optycznie zmniejszającym rozmiary ubraniu'.
    Czy my używamy Penis-Hacków wkładając sobie za przeproszeniem marchewy w spodnie? Nie? To czemu nie możemy oczekiwać tej odrobiny uczciwości po drugiej stronie?


    Przykład nieumiejętnego manipulowania avatarem. Tak to się może skończyć

    Kosmetyki też są denerwujące. Najpierw upolowujesz samicę o pięknej buzi, żeby potem przekonać się że pod toną tapety i glazury kryją się setki pryszczy i zmarszczek. Nie na to chyba się pisaliśmy, wykonując czynności godowe? Prychy i zmarszczki mimiczne (maciczne też) są do zaakceptowania, ale tylko wtedy gdy wiemy o nich PRZED zabraniem 'towaru' z półki.
    Namarudziłem trochę na kobiety, ale i faceci ponoszą w tej sprawie sporo winy. Nie cierpię ludzi z włosami na żel. Ja rozumiem że to naturalny mechanizm obronny, żeby w czasie zagrożenia najeżyć własną sierść by sprawiać wrażenie większego niż w rzeczywistości, ale tutaj nie ma żadnego zagrożenia! Chłopie, chciałeś żeby coś Ci sterczało z głowy - trzeba było zostać kogutem bądź nosorożcem, a nie pchać się w ciało humanoida.
    Poza tym żaden żel nie zastąpi porządnego dywanu na klacie. Zaufajcie mi.
    5. Metaboliczne hacki
    Tutaj przyłapałem na cheatowaniu niemal każdego, kogo znam. Typowym metabolicznym hackiem jest kawa.
    Ja nie wiem czemu ludzie tego potrzebują do szczęścia. Ja kawy nigdy nie piłem i pić nie będę, a zdarza mi się sypiać w nocy tyle godzin, ile mozna zliczyć na palcach połowy jednej dłoni - a potem normalnie funkcjonować przez kolejny dzień bez pomocy żadnych 'dopalaczy'.
    6. Quest Editory
    Kolejne BARDZO powszechne zjawisko. Ilu z Was korzystało ze ściąg podczas rozmaitych sprawdzianów i egzaminów? Ilu z Was wpisywało kod 'Tak mamo, wyniosłem śmieci i posprzątałem w pokoju' wcale nie robiąc czynności wymienionych w tym zdaniu?
    Kombinowanie z zaliczeniem niewypełnionych questów jest na porządku dziennym.
    7. Race shifter
    Do tej pory skorzystała z niego w pełni tylko jedna osoba (potem zdaje się została Królem Popu), w związku z tym nie będę pisał zbyt wiele na ten temat.
    Dość często korzystają z niego w ograniczonym stopniu rozmaite samice gatunku Homo Sapiens, wybierając się do znajdujących się w ich niszach ekologicznych solariów.
    8. Class changer
    W Polsce bardzo popularny cheat. W końcu często zdarza się że Magister Nauk Ekonomicznych wykonuje zawód Konserwatora Powierzchni Płaskich. Podobnie rozmaici inżynierowie i mecenasi.
    Z kolei filozofowie i poeci uczą w gimnazjach języka polskiego.
    ----------------------------------------------------
    Jak widzicie zjawisko Real-life Cheatingu jest bardzo powszechne. Założę się że nie ma wsród was takiego, kto nie byłby n00bkiem i chociaż raz nie skorzystał z usług 'wspomagaczy'.
    Często zwracam się do swoich czytelników i zrobię to również tym razem. Czy są jakieś inne cheaty i trainery, jakie występują w real-life a jakie nieumyślnie pominąłem?
  9. Lord Nargogh
    Oglądając dzisiaj kilka wydań rozmaitych dzienników informacyjnych usłyszałem wypowiedź, którą stwierdziłem że muszę skomentować. A z drugiej strony nie ma w zasadzie co się rozpisywać nad tą sprawą, więc zdecydowałem się stworzyć nowy minicykl na moim blogu - 'krótkie komentarze'.
    Na początek wrzućmy na ruszt wypowiedź Renaty Beger po ogłoszeniu wyroku sądu w sprawie seksafery w Samoobronie. Dla niewtajemniczonych: sąd uznał Andrzeja Leppera i Stanisława Łyżwińskiego jako winnych zarzucanych im czynów i skazał ich na kilka lat więzienia bez zawieszenia.
    Panowie oczywiście nadal uważają że to proces polityczny (jakby kogokolwiek tym kraju jeszcze obchodziła ich partia) i mają zamiar odwoływać się od wyroku sądu do wyższej instancji.
    W sumie nic ciekawego - ciekawa była natomiast wypowiedź Renaty Beger po ogłoszeniu tego werdyktu, która brzmiała mniej więcej tak:
    'W Samoobronie nie było żadnej seksafery - w przeciwnym wypadku jak pani wytłumaczy fakt, że MNIE ona ominęła?'*
    ...
    No jasne, jakim cudem taką seksbombę jak Renatę Beger ominęło molestowanie seksualne. Któż bowiem mógłby się oprzeć jej urokowi?
    Zatem mój komentarz jest następujący: Nie, nie było żadnej seksafery w Samoobronie. To absolutnie niemożliwe żeby ktoś NIE był zainteresowany panią Beger i molestował kogokolwiek innego w tej partii.
    * - możliwe że wypowiedziała te słowa już wcześniej, w każdym razie ja tego nie pamiętam.
  10. Lord Nargogh
    Trzecia część mojego prywatnego kompendium z ciekawostkami wyłapanymi w Planescape:Torment.
    W sklepie z osobliwościami w Wyższej Dzielnicy kupić możemy Kostkę Modrona. Jeśli potem udamy się do Przybytku Rozkoszy Intelektualnych i zapytamy o nią pobliskie Modrony, to dowiemy się że ta 'zabawka' jest tak naprawdę kluczem do portalu, który przeniesie nas w pobliże Mechanusa. Wówczas możemy pobawić się kostką dogłębniej, w poszukiwaniu właściwej kombinacji ruchów odblokowującej portal, której tutaj nie zdradzę
    Po wejściu w Portal zostaniemy przeniesieni na swoisty symulator pola bitewnego, który można resetować w nieskończoność i zdobyć tyle doświadczenia, ile się tylko chce. Polecam trudny poziom trudności, wówczas zdobywamy za każdego ubitego konstrukta 4000 punktów doświadczenia. Ponadto na tym poziomie możemy odnaleźć Nodroma (jeden z NPCów którego można dołączyć do drużyny) a także Czarodzieja-Konstrukta, u którego możemy zdobyć 8-poziomowe zaklęcie z ciekawą animacją działa, które znajduje się na Mechanusie i teleportuje swój ogień przez portal w miejsce, które mu wskażemy. Taka międzysferowa artyleria
    W Wielkiej Kuźni w Niższej Dzielnicy możemy wypełnić całkiem sporo ciekawych zadań dodatkowych. Przede wszystkim po przyłączeniu się do frakcji Bogowców możemy porozmawiać z Sarossą i poprosić ją by wykonała na nas pewien tajemniczy rytuał. Spowoduje on trwałe zwiększenie naszej mądrości o 1.
    Ponadto na tym samym poziomie możemy znaleźć mężczyznę imieniem Nil Xander, który ujawni nam, że któraś z naszych poprzednich karnacji zleciła jego pradziadowi stworzenie Machiny Snów. Możemy mu pomóc dokończyć jego dzieło, by potem doświadczyć ciekawych, klimatycznych snów podczas jego pracy.
    Wreszcie, możemy przyjrzeć się wielkiemu Tajnemu Projektowi, który skupia uwagę wszystkich Bogowców.
    Ponieważ Tormenta już ukończyłem i nie uznałem za stosowne dopisanie niczego więcej do tej listy - na tym swój mały ranking zamknę. Dodam tylko na koniec w ramach ciekawostki, że istnieje OSIEM różnych sposobów na ukończenie gry, plus dwa dodatkowe, niepozytywne (
  11. Lord Nargogh
    Przed chwilą stałem się szczęśliwym posiadaczem własnego egzemplarza najnowszej gry Blizzarda - Starcraft II. W opakowaniu znalazłem (oprócz samej gry) dwa klucze do siedmiogodzinnego triala SCII i jeden klucz do 10-dniowego triala do WoWa. Jako że SCII posiadam w pełnej wersji, to kluczy do demka nie potrzebuję - a w przypadku WoWa wiem, że nigdy z tego klucza nie skorzystam, bo nie lubię gier MMO.
    Mam więc zamiar podarować Wam te klucze. Warunków nie ma żadnych. Prosiłbym, aby chętni zgłaszali się w komentarzach do tego wpisu - dzisiaj o północy wyślę prywatną wiadomością klucze do trzech szczęściarzy. Proszę tylko napisać, czy interesuje Was klucz do SCII, czy do WoWa. Wyboru dokonam na podstawie liczby napisanych przez zgłoszone osoby postów, niekaralności (bądź nieznacznych przewinień na koncie) a także ilości i jakości wpisów na blogu tej osoby. Jeden klucz pójdzie do najlepszego moim zdaniem forumowicza, który się zgłosi, jeden do najlepszego blogera i jeden do osoby, która zręcznie połączyła te dwie dziedziny.
    Oczywiście szczęśliwców będzie tylko trzech, ale nie szkodzi się zgłosić, prawda? W końcu to nic Was nie kosztuje, a nuż wygracie!
    Czas-start!
  12. Lord Nargogh
    Kto mnie zna choć trochę, wie że irytuje mnie naprawdę dużo rzeczy. A pośród nich jedno z czołowych miejsc zajmuje zjawisko które lubię określać mianem 'nielogiczności'.
    Odnosi się ono do zjawisk, urządzeń, zachowań i tak dalej, których istnienia nie da się logicznie i racjonalnie uzasadnić.
    Do dzisiejszego wpisu zainspirowała mnie banalna sytuacja z którą każdy z Was miał do czynienia nieraz. Stałem sobie na przejściu dla pieszych obwieszony zakupami, czekając na zielone światło sygnalizujące możliwość przejścia na drugą stronę ulicy. I czekałem tak sobie dobre piętnaście minut, kiedy kolejna z rzędu kolejka samochodów nie przemknęła mi przed nosem i w mej głowie nie zrodził się oczywisty wniosek: przycisk zielonego światła dla pieszych 'na żądanie' jest zepsuty i nie przyjmuje do wiadomości mojego wywierania siły na jego powierzchnię koniuszkiem palca.
    Ciężko wzdychając przekroczyłem ulicę na czerwonym świetle.
    Nie zadawałem sobie pytania, ile czasu minie zanim zostanie naprawiony, bo doskonale wiedziałem ile to zajmie. Kilka lat (na drodze z Poznania do Gorzowa jaką jadę z uczelni do domu jest przejazd kolejowy, na którym kołatka była uszkodzona przez ponad cztery lata. Przejazd znajdował się w piekielnie słabo widocznym miejscu - z dwóch stron zakręty i szeregi drzew skutecznie utrudniały określenie, czy pociąg jedzie dla odległości większej niż 10 metrów).
    Zadałem sobie za to pytanie: dlaczego do jasnej ciasnej ten przycisk w ogóle tam istnieje?
    Teraz małe uszczegółowienie sytuacji. Jest to bardzo ruchliwe skrzyżowanie dwóch często i gęsto uczęszczanych dróg. Samochody muszą zatrzymywać się na czerwonym świetle w regularnym cyklu. Naciśnięcie przycisku na przejściu dla pieszych nie wpływa na ten cykl w żaden sposób - samochody i tak będą musiały się w końcu zatrzymać, gdy przyjdzie kolej na ruch na drugiej ulicy. Światła też nie zmienią się szybciej dzięki wciskaniu w przycisk. Jedyne co zmienia fakt naciśnięcia tego nieszczęsnego guzika, to fakt czy piesi będą mogli przekroczyć jezdnię w czasie postoju samochodów, czy nie.
    Jest to urządzenie całkowicie bezsensownie i nielogicznie umiejscowione w tym miejscu. Powoduje zwiększenie zagrożenia dla pieszych - właśnie w takich sytuacjach, z jaką ja miałem do czynienia. Wkroczyłem na jezdnię na czerwonym świetle dla pieszych i zablokowałem drogę dla samochodów, które skręcały w lewo i których sygnalizatora nie miałem szansy zauważyć ze względu na jego umiejscowienie. Nie miałem innego sposobu na przekroczenie jezdni, jak czekać aż na głównych światłach pojawi się czerwony kolor, a samochody się zatrzymają. Tego problemu by nie było, gdyby na przejściu dla pieszych po prostu zaświeciło się zielone światło bez konieczności jego 'zażądania'.
    Kolejna sprawa - spróbuj nacisnąć guzik pół sekundy za późno - będziesz musiał przeczekać cały cykl i zaznasz zielonego światła dopiero za kilka minut.
    Takich bezsensownych skrzyżowań z przejściem dla pieszych 'na żądanie' znam bez liku. W zasadzie na palcach jednej ręki byłbym w stanie wymienić miejsca, gdzie taki przycisk został zamontowany sensownie.
    A gdzie można montować takie urządzenia z sensem? Na zjazdach ze skrzyżowania, na długich, prostych drogach gdzie samochody nie miałyby powodu żeby się zatrzymywać bez czerwonego światła i/lub pieszego na drodze.
    Nie na chędożonych skrzyżowaniach, gdzie i tak regularnie muszą się zatrzymywać!
  13. Lord Nargogh
    Nadszedł czas bym napisał o czymś, co chodziło po mojej głowie od bardzo dawna i od równie długiego czasu mnie irytowało.
    Jest sobie taka grupa społeczna, 'ekolodzy'/'zieloni' czy jak inaczej ich tam nie nazwać. Są też 'ekoentuzjaści' i ogólnie ludzie, którzy chętnie promują ekologiczny sposób życia.

    Przedstawiciele pierwszej grupy zajmują sie strajkami i manifestacjami przeciwko budowom obwodnic, elektrowni jądrowych, wysokiemu zużyciu energii. Walczą o takie głupoty jak nakaz używania energooszczędnych świetlówek, które w istocie zużywają mniej prądu elektrycznego, ale zarazem są toksyczne i bardzo szkodliwe dla środowiska. Dla ludzkiego oka też nie są najlepsze.
    Przedstawiciele drugiej grupy od czasu do czasu wystąpią w telewizji i zachęcą innych do dbania o naszą planetę, ci mniej znani/wpływowi - po prostu będa segregować plastikowe butelki i wyłączać niepotrzebne urządzenia elektryczne, o oszczędzaniu wody nie wspominając.
    Grupa pierwsza reprezentuje lobby idiotów, grupa druga w gruncie rzeczy wykonuje kawał dobrej roboty, kompromitując się jednak swoją niewiedzą i ignorancją w niektórych dziedzinach życia. A mianowicie chodzi mi na przykład o dzisiejsze 'święto' - Wszystkich Świętych.
    W naszym kraju uroczystość ta obchodzona jest z takim... khem... rozmachem, że wzrasta do rozmiarów katastrofy ekologicznej.
    Ktoś zaraz pomyśli - 'no, teraz to totalnie mu odbiło - Wszystkich Świętych katastrofą ekologiczną? Co będzie następne? Szparagi propagujące nazizm?*' Pozwolę więc sobie pokrótce przedstawić mój tok myślenia:
    - Po pierwsze znicze. MILIONY chędożonych, płonących zniczy. Tony dwutlenku węgla (i nie tylko, plastikowe znicze potrafią się także podpalić i w procesie spalania uwolnić do powietrza jeszcze nieco innych świństw) wyemitowane do atmosfery przez kilka dni podczas których nawiedzane są cmentarze.
    - Po drugie znicze. MILIONY chędożonych, plastikowych i szklanych zniczy. Ponadto tony plastikowych kwiatów i wiązanek. Wszystkie zostaną wrzucone do zbiorczych śmietników znajdujących się na cmentarzach, a następnie rzucone na jakieś wysypisko śmieci, gdzie pozostaną jeszcze przez setki tysięcy lat.
    - Po trzecie setki tysięcy samochodów podróżujących po całym kraju i emitujących tony spalin do atmosfery. W dodatku wiele z nich zostanie rozbitych, podróżujący nimi ludzie zasilą kolejne miejsca na cmentarzu, a z samochodu zostanie kupa szkodliwych odpadów których też trzeba będzie się pozbyć.
    Mało? Myślę że bardzo dużo, jeśli wziąc pod uwagę skalę całego zjawiska. To nie są jakieś śmieszne ilości śmieci/spalin, to są TONY ODPADÓW i KŁĘBY DYMU.
    I teraz wyjaśnię, dlaczego swój wpis zapoczątkowałem narzekaniem na ekologów i ekoentuzjastów.
    BO TA BANDA IGNORANTÓW/HIPOKRYTÓW SIEDZI ABSOLUTNIE CICHO PODCZAS TRWANIA TEJ KATASTROFY EKOLOGICZNEJ, KTÓREJ SKALA W PRZECIĄGU DZIESIĄTEK LAT OŚMIESZA ZAGROŻENIE WYCIEKIEM Z REAKTORÓW JĄDROWYCH W NAWET DZIESIĘCIU ELEKTROWNIACH NARAZ.
    To tyle na dzisiaj, dziękuję. Miłego tłuczenia się w autobusach/samochodach celem zapalenia świeczki na kawałku kamienia. Niech trupom zrobi się ciepło.
    *- o tym porozmawiamy innym razem. Teraz nie mogę. Oni patrzą...
  14. Lord Nargogh
    Hej, hej, wpadłem na pomysł zorganizowania międzygalaktycznego zjazdu czytelników CD-Action Ale tylko z forum i blogów, bo interesuje mnie tylko elyta!
    Ja to widzę tak:
    Miejsce: Gorzów. Dlaczego tak? Bo ja tak mówię. Ja organizuję, ja decyduję. Poza tym mamy akłapark i lodowisko.
    Czas: myślę, że trzeba dać odpowiednią ilość czasu na zorganizowanie się ludziom, więc jutro o godzinie 13:34. Dlaczego tak? Bo nie chcę przegapić powtórki Sędziego Artura Lipińskiego na tvn 7.
    Zaznaczam jednak, że nie gwarantuję noclegów, żywności, profitów, przewodnika ani ogólnie niczego.
    Dobrze by było jakbyście wszyscy przyjechali i podrzucili mi parę butelek coli w ustalonym miejscu. Nie powiem gdzie mieszkam, bo nie.
    To tak na wstecznym wymyśliłem. Piszcie jakby co jakbyście mieli pomysły co można mi jeszcze przywieźć.
    PS: Mile widziane osoby z okolic lubuskiego
    PS2: Zaproszenie nie dotyczy mieszkańców Jowisza i Alfa Centauri, bo tam same [beeep] mieszkają.
  15. Lord Nargogh
    Wiersz napisany przez mój mózg po trzech tygodniach nieustającej nauki dniami i nocami a zarazem przy świadomości że następny tydzień zleci mi na tym samym:
    Ghhhhwarffflarrrf ffroofffrllff
    gggrrrggoggggghhrrrff
    gghhhhwarrrrplll.
  16. Lord Nargogh
    W przerwie pomiędzy nauką Budowy Aparatury Badawczej, Termodynamiki, Angielskiego specjalistycznego i Wytrzymałości Materiałów postanowiłem krótko skomentować konsekwencje wyników I tury wyborów prezydenckich.
    Różnica wyników obu kandydatów, którzy przeszli do drugiej tury jest nieznaczna - wynosi ona około 4-5 punktów procentowych.
    W międzyczasie pewien Grzegorz Napieralski zdobył dość przyzwoity wynik - 13,7% ważnych głosów.
    Za dwa tygodnie odbędzie się druga tura wyborów prezydenckich.
    I co się teraz dzieje? Wielki bojownik i przeciwnik socjalizmu, wróg post-komunistów, inicjator próby delegalizacji SLD (...) stwierdza:
    CYTAT
    21 czerwca 2010, Jarosław Kaczyński w Szczecinie:
    "Niech nam mówią, że jesteśmy lewicowi. Może i po trosze jesteśmy? To ic złego. W Smoleńsku zginęła część ludzi lewicy, tego starszego pokolenia, która leciała tam oddać hołd. Jest coś takiego, jak "czynna skrucha" i powinniśmy to uszanować. Od dziś już nie będę mówił o "postkomunizmie", ale właśnie o "lewicy" - powiedział na wiecu w Szczecinie kandydat PiS Jarosław Kaczyński.
    "W socjalizmie nie było złe to, że budowano. Złe było to, że nie było
    wolności oraz to, że był to system źle zarządzany - dodał lider Prawa i
    Sprawiedliwości."
    Tymczasem jeszcze stosunkowo niedawno słowa tej persony brzmiały zupełnie inaczej:
    CYTAT
    Jarosław K. 5 marca 2007 na koferencji prasowej:
    "Historia Polski, jak i każdego narodu nie jest idealna. Mieliśmy bohaterów, mieliśmy i hołotę, to jest zupełnie oczywiste. Po 1945 roku ta hołota zaczęła triumfować, socjalizm to był ustrój hołoty, można powiedzieć. No i niestety, skutki tego bardzo bolesne, w dalszym ciągu odczuwamy, bo nie oczyściliśmy się po roku 89. Ale, proszę państwa, to nie oznacza, że my mamy cokolwiek sobie do zarzucenia jako naród."
    Mój komentarz do tej sprawy będzie krótki - niezależnie od poglądów wygłaszanych przez jakiegokolwiek kandydata, niezależnie od jego życiorysu, zasług, charyzmy, wpływów i ideałów - gdybym go przyłapał na tak perfidnej dwulicowości, straciłbym do niego jakikolwiek szacunek i nie mógłby liczyć na moje poparcie w stopniu najmniejszym.
    W zdrowym społeczeństwie na takie zachowanie powinna być tylko jedna reakcja:
    - wyborcy Napieralskiego powinni jedynie wyśmiać próby przeciągnięcia ich na swoją stronę
    - wyborcy Jarosława Kaczyńskiego powinni się od niego odwrócić - tak samo jak on odwraca się od swoich własnych cech, słów i zachowań. Wielu z jego wyborców również zagłosowało na niego ze względu na jego stosunek do lewicy.
    Nie powinno w jakimkolwiek państwie być tak, żeby lew zażerający się gazelą próbował wmówić swoim 'poddanym', że jest wegetarianinem a zwierząt nie powinno się zabijać. Jednocześnie wypluwając w trakcie mówienia kawałki mięsa i krople krwi.
    A, no i zamieszczę graficzną metaforę mojego wyrazu twarzy, gdy słuchałem o tych rzeczach w telewizji:

  17. Lord Nargogh
    Ostatnio całą Polską wstrząsnęła tragedia zamordowanego policjanta, który interweniował w cywilu i został pchnięty nożem przez młodocianego bandziora (a może przez kilku z nich? nie ma to znaczenia).
    Później cała Polska ponownie była wstrząśnięta inną tragedią - innego policjanta brutalnie pobito i w ciężkim stanie trafił do szpitala.
    Co łączyło te dwa przestępstwa oprócz nienawiści jaką darzyli instytucję Policji odpowiedzialni za nie ludzie? Łączyło ich zamiłowanie do twórczości niejakiej 'Firmy'.
    Wszyscy słyszeliśmy o słynnym 'JP na 100%'. Żeby nie być wulgarnym, sparafrazuję ten skrót na swój sposób. 'Uprawiać intensywny stosunek z Policją na 100%'. Teraz szczyle obnoszą się ze swoją niechęcią do 'systemu' otwarcie i są bardzo z tego dumni. Nie będę się wypowiadał na ten temat, bo po prostu brakuje mi słów na określenie takiej żenady. Zwrócę za to uwagę na coś innego.
    Gdyby policjanta zamordował jakikolwiek nastolatek który kiedyś jakimś cudem zainstalował grę pokroju GTA, CS czy CoD to od razu usłyszelibyśmy setki wypowiedzi specjalistów na temat szkodliwości przemocy w grach i o tym, że należy jej zabronić.
    Natomiast gdy zbrodnię popełnili miłośnicy charakterystycznego, niszowego rodzaju muzyki który zachęca do tego typu zachowań - nikomu to nie przeszkadza.
    Ba, praktycznie nikt nie zwrócił na to uwagi.
    To gry są złe i koniec.
    A ja naprawdę nie rozumiem w tym przypadku zachowania mediów. Czy muzyka, która skłania do zbrodni i buntu nie jest dobrym tematem na reportaż? Wydaje mi się, że to materiał na interesujące 'śledztwo dziennikarskie'.
    A mimo to ani o tym widu, ani słychu.
    Bo media w Polsce nie są rzetelne. Tutaj wybiera się tematy do reportaży według własnego upodobania, a nie według tego, co jest reportażu warte.
    I taki jest mój komentarz na dziś.
  18. Lord Nargogh
    Nie mam jakoś natchnienia do publicystyki w dniu dzisiejszym, a chciałbym jednak konsekwentnie reaktywować swojego bloga. Dlatego pomyślałem, że może po prostu podzielę się utworami muzycznymi, w których ostatnio się zasłuchuję.
    Jak nietrudno domyślić się po tytule, na ruszt chciałbym wrzucić utwory ze Starcrafta. Ostatnio miała miejsce premiera dodatku do drugiej części serii Heart of the Swarm (już go ukończyłem), ale Wings of Liberty też miał sporo dobrych kawałków. Gwoli ścisłości, miał ich więcej, bowiem soundtrack WoL zawiera znacznie więcej utworów niż ten HOTS. No i nie wolno nam zapominać o doskonałych utworach z pierwszej części gry i dodatku do niej.
    Więc może prezentacji dokonam chronologicznie, według daty premiery danej części gry:
    STARCRAFT 1& BROOD WAR

    Youtube Video -> Oryginalne wideo Utwór zróżnicowany, składający się w sumie z kilku sklejonych ze sobą kawałków. Część z nich słyszymy już w podstawce, natomiast ten na samym początku dopiero podczas gry w dodatek Brood War. Jak można się domyślić po jego nazwie, słuchaliśmy go podczas gry frakcją Protossów.

    Youtube Video -> Oryginalne wideo Sytuacja ma się podobnie jak w przypadku poprzedniego utworu, z tym wyjątkiem, że teraz mamy do czynienia z frakcją Zergów.

    Youtube Video -> Oryginalne wideo Ponownie wracam do muzyki Protossów. Ten utwór słyszeliśmy podczas odprawy przed misją. Wydaje mi się, że ma w sobie coś tajemniczego i magicznego, co doskonale pokrywa się z moim wyobrażeniem na temat tej frakcji.
    Utwory Terran niespecjalnie mi przypadły do gustu, stąd zostały one pominięte.
    STARCRAFT 2: WINGS OF LIBERTY

    Youtube Video -> Oryginalne wideo Doskonały utwór, który działa na mnie dokładnie tak, jak brzmi jego nazwa - inspiruje. Gdy usłyszałem go po raz pierwszy (i za każdym kolejnym razem) podczas rozgrywki w kampanię, moje morale wzrosło i prowadziłem Raynor's Raiders ze znacznie większym zapałem i nawet pewną dozą... satysfakcji, co w moim przypadku jest o tyle niezwykłe, że za frakcją Terran zdecydowanie nie przepadam*.

    Youtube Video -> Oryginalne wideo Drugi utwór, który ja postrzegam raczej jako inspirujący, niż tragiczny (co mogłaby sugerować nazwa).

    Youtube Video -> Oryginalne wideo Utwór, który słyszeliśmy czasami po zakończeniu misji powodzeniem. Nasuwa mi skojarzenia z trudnym, kosztownym zwycięstwem które w obliczu poniesionych strat i ceny zapłaconej za ten sukces nie jest zbyt radosne.

    Youtube Video -> Oryginalne wideo I znów frakcja Protossów. Ponownie także magia i tajemniczość, do której jak widać mam dużą słabość.
    STARCRAFT 2: HEART OF THE SWARM

    Youtube Video -> Oryginalne wideo Słychać w tym utworze nieco odzyskanych z WoL melodii, ale w większości składa się z nowych brzmień. Od 3:30 ponownie czuję się bardzo 'zainspirowany' taką muzyką.

    Youtube Video -> Oryginalne wideo W tym utworze wyczuwam niepokój związany z niepewnymi i ciężkimi wydarzeniami, które mogą mieć miejsce w przyszłości. Tym niemniej jego powolny, powtarzalny rytm działa na mnie odprężająco i kojąco.

    Youtube Video -> Oryginalne wideo Utwór słyszymy na samym początku gry, już podczas pierwszej cutscenki, spotkaniu
    Moim zdaniem doskonale wprawia on nas w odpowiedni klimat, jaki reprezentuje później reszta kampanii.
    Cóż jeszcze dodać. To wszystko, co wybrałem na dzisiaj. Warto jednak podkreślić, że w soundtracku z obu części Starcrafta trudno znaleźć utwór, który NIE JEST dobry i fascynujący. Tak jakoś się złożyło, że produkcje Blizzarda zawsze posiadają wyśmienitą ścieżkę dźwiękową. Następnym razem może opowiem nieco o swoich ulubionych utworach z innej serii od Blizza, Diablo.
    *- RTS science fiction osadzony w kosmosie, a ja mam grać LUDŹMI? 'Bitch, please'. Ja to postrzegam jako coś nudnego...
  19. Lord Nargogh
    Nie uwierzycie co się stało - Michael Bay usłyszał o Bitwie o Krzyż, która odbyła się w zeszłym tygodniu pod pałacem prezydenckim i zdecydował się nakręcić o tym film! Jego dzieło jest już jak najbardziej gotowe i możliwe do obejrzenia na YT:

    Youtube Video -> Oryginalne wideo Ja-ro-sław! Auuuuu!
  20. Lord Nargogh
    Na dzisiaj przewidziałem zjawisko, które można najprościej określić mianem elektrycznego samogwałtu*
    Na początek trochę naukowych faktów.
    Urządzenia elektryczne działają na skutek pracy wykonywanej przez przepływający przez nie prąd. Energia elektryczna jest transformowana na przykład na mechaniczną (np wiatraczek, samochodzik elektryczny).
    Przepływ prądu w obwodzie powoduje wygenerowanie pola magnetycznego wokół niego. Stały prąd powoduje powstawanie stałego pola magnetycznego wokół przewodnika. Większość urządzeń, które mamy w domu używają stałego prądu. Prąd zmienny (który świetnie nadaje się do przesyłania energii elektrycznej na duże odległości - bez dokonania jego odkrycia niemożliwe byłoby zasilanie domów odległymi elektrowniami, a nawet jeśli to przy udziale ogromnych strat i nikłej efektywności) także powoduje wygenerowanie pola magnetycznego, tym razem jest jednak ono zmienne - wynika to ze zmian zachodzących w polu elektrycznym, które indukują zmiany pola magnetycznego ('ruch' światła jest z tym ściśle związany - ale o fali elektromagnetycznej opowiem kiedy indziej). Działa to także w drugą stronę - zmienne pole magnetyczne powoduje zmianę pola elektrycznego i przepływ prądu - większość z Was widziała chyba w liceum/gimnazjum proste doświadczenie na fizyce - z majtaniem magnesem sztabkowym wewnątrz cewki (ogólnie dla miłośników magnetycznych zabawek polecam magnesy neodymowe - BARDZO mocne, można nimi sobie nawet niechcący zmiażdżyć palce przy nieostrożnej zabawie). Zmiana strumienia pola magnetycznego może zachodzić na kilka sposobów - poprzez przesuwanie źródłem tego pola obok ciała, w którym przepływ prądu chcemy wygenerować (na przykłąd zboczony magnes i cewka), albo poprzez... zmianę prądu płynącego w obwodzie wytwarzającym pole magnetyczne.
    Teraz trochę się zaplączemy:
    W obwodzie płynie sobie prąd -> wokól obwodu powstaje pole magnetyczne -> dokonujemy zmiany prądu płynącego w obwodzie (zmniejszamy jego natężenie albo zwiększamy) -> strumień pola magnetycznego generowanego przez obwód ulega zmianie -> w pobliskim przewodniku zostaje wygenerowany prąd... ale to nie koniec. Ten prąd także powoduje generowanie zmiennego pola magnetycznego... i tak dalej, i tak dalej na zmianę aż do uzyskania prądu i pola tak śmiesznie małego, że nie wartego uwzględnienia. W sumie w większości wypadków można ten prądo olać już przy pierwszym-drugim przeskoku.
    Wniosek jest prosty: urządzenia elektryczne robią sobie dobrze nawzajem.
    Ale co to ma wspólnego z samogwałtem? Ano to, że takie zmienne pole powoduje także wygenerowanie prądu w samym przewodniku, który je wytworzył - prądu o przeciwnym kierunku, przeciwdziałającemu swojej przyczynie. Sam siebie gwałci.
    Teraz może dobrze byłoby powiedzieć, co z tego wynika.
    To zjawisko zachodzi za każdym razem, gdy uruchamiamy bądź wyłączamy dowolne urządzenie elektryczne. Jest to zresztą logiczne - w końcu uruchomienie urządzenia powoduje nastapienie przepływu prądu w nim - prąd wzrasta od zera do pewnej wielkości (albo na odwrót) - więc jest przez ułamek sekundy zmienny. Taki prąd indukcyjny w połączeniu z tym normalnym jest w stanie przepalić przewody i uszkodzić urządzenie. Niektórzy z Was zapewne zauważyli, że urządzenia elektryczne psują się najczęściej przy uruchamianiu - podobnie jest z lampami żarowymi (żarówkami) - najczęściej przepalają się albo przy ich uruchamianiu, albo przy wyłączaniu.
    Na szczęście producenci elektroniki o tym wiedzą i przeciętny użytkownik nie musi się tym przejmować - jego urządzene jest zabezpieczone przed takim zjawiskiem. Po prostu w momencie uruchamiania/wyłączania prąd nadprogramowy odprowadzany jest gdzie indziej**. To jednak nie zadziała w momencie gdy zamiast skorzystać z wyłącznika, wyjmiecie wtyczkę z gniazdka w czasie jego pracy. Więc jak mamusia albo tatuś zabraniali tego robić, to mieli ku temu pewne powody (nawet jeśli sobie z tego nie zdawali sprawy).
    Jaki morał może być na dzisiaj? Nie wyjmujta wtyczki z gniazdka przed wyłączeniem urządzenia, bo zrobita mu krzywdę. Zły dotyk boli przez całe życie.
    * - to określenie jest dziełem dziekana mojego wydziału
    ** - przydałaby się pomoc jakiegoś forumowego elektryka-entuzjasty, bo nie wiem dokładnie na czym polega to zabezpieczenie i mogę sie mylić.
  21. Lord Nargogh
    Nadszedł chyba czas, żeby zebrać do kupy wszystkie przemyślenia na tytułowy temat i zrobić swoistą czarną listę ludzkich zachowań, zjawisk i innych rzeczy, których wyjątkowo nie lubię oglądać z różnych przyczyn - czy to głupoty, która z nich uderza, czy zwykłego draństwa. Wprawne oko zauważy pewne związki z tym, o czym już kiedyś pisałem (np. rodziny wielodzietne), tym razem jednak zamiast skupiać się na jednym negatywnym zjawisku zrobimy sobie maluchną kumulację. Oczywiście nie sposób wymienić WSZYSTKIEGO co mi działa na nerwy, szkoda na to czasu i zdrowia (mojego i ewentualnych czytelników), a poza tym na pewno nie byłbym sobie w stanie wszystkiego naraz przypomnieć. W związku z tym lista prawdopodobnie będzie aktualizowana, więc jeśli przyjdzie Wam coś do głowy - to śmiało dajcie mi o tym znać.
    Żeby było ładnie, estetycznie i czytelnie, powymieniam wszystko w punktach. A ponieważ wyszło mi ich póki co aż 16, tekst zostanie podzielony na kilka części (każda opublikowana innego dnia ? nie przesadzajmy z rozmiarem jednorazowej dawki jadu), spośród których ostatnia będzie zawierała ankietę w której spytam Was które z wymienionych przeze mnie zjawisk obrzydzają Was najbardziej.
    1. Niekompetencja i przyzwolenie na nią
    W dzisiejszych czasach ze świeczką można szukać 'właściwego człowieka na właściwym miejscu', a wynika to z prostej przyczyny - dzisiaj często zatrudnia się ludzi niekompetentnych/zostawia się ich na dawnym stanowisku pomimo skarg etc. Dlaczego się tak dzieje? Z różnych przyczyn - czy to pokrewieństwo z daną osobą/jej krewnymi, czy sympatia, jaką darzymy tą osobę, niechęć do wycieku na zewnątrz informacji o posiadaniu niekompetentnej ekipy (i szukania rozwiązania tego kłopotu za pomocą zmiecenia problemu pod dywan! Po prostu kpina) czy po prostu ignorancja ze strony osoby odpowiedzialnej za zatrudnienie. Ile razy zdarzało się że rozmaitym lekarzom/pielęgniarkom/nauczycielom/komukolwiek karygodne zaniedbania uchodziły na sucho tak długo, jak długo sprawa nie wyciekła do mediów?
    Człowieka często uderza bezsilność w takiej sytuacji. Co zrobić, jeśli wykładowca kluczowego przedmiotu jest niekompetentny (niewyraźnie mówi, po raz osiemnasty wygłasza dokładnie ten sam (!) wykład stanowiący zaledwie 1% materiału który nas będzie obowiązywał na egzaminie), ale posiada na uczelni mnóstwo znajomych i jest nietykalny z tego względu że jest w Polsce cenionym naukowcem?
    Nic nie można zrobić. I to jest dobijające.
    2. Nieodpowiedzialność
    Pisałem niedawno na tym blogu o tym, że nie podoba mi się niekontrolowane rozmnażanie się ubogich rodzin wielodzietnych. I tak sobie myślę że to może być doskonały przykład nieodpowiedzialności ? dla czerpania przyjemności seksualnej bądź czerpania pieniędzy na utrzymanie z budżetu państwa tacy ludzie są w stanie zrujnować życie swoim przyszłym ubogim/upośledzonym dzieciom. Kompletny brak odpowiedzialności.
    A innych przykładów na tego typu zachowania jest mrowie. Ba, jestem pewien że każdy z nas byłby w stanie znaleźć dziesiątki nieodpowiedzialnych zachowań które ?popełnił? chociażby w ubiegłym tygodniu. Ile razy zastanowiłeś się jakie skutki może przynieść Twoje zachowanie? Czy za każdym razem uwzględniasz ewentualne konsekwencje Twoich działań, które mogą spłynąć na Ciebie lub innych ludzi? Nie? W takim razie jesteś nieodpowiedzialnym człowiekiem. Tak? W takim razie God Bless you, oby takich jak Ty było jak najwięcej. Najlepiej rozmnażaj się ile tylko będziesz w stanie (dobrze to wpłynie na pulę genetyczną ludzkości).
    O dobro Twojego potomstwa się nie martwię ? w końcu ich przyszły rodzic jest odpowiedzialnym człowiekiem.
    3. Piractwo i ogólnie cwaniactwo (joł!)
    Nasz ukochany temat na tym forum ? piractwo. Zastanawiam się czy ci niezbyt inteligentni ludzie, zwani potocznie ?piratami? (ja mam na to inną nazwę, ale ze względu na stanowisko jakie tu piastuję nie wypada mi jej napisać) zdają sobie sprawę z konsekwencji swoich czynów (swoją drogą znów wracamy do tematyki odpowiedzialności). Poza tym że piracenie jest zwykłym draństwem niezgodnym z prawem i niewątpliwie niepoprawnym moralnie, przynosi ogromną szkodę dla całej społeczności graczy. Utrata znaczenia komputera PC dla producentów gier jest bezpośrednim skutkiem ogromnego rozpiracenia tej platformy. Piraci niemal każdy ? ze świecą szukać w 100% legalnej kolekcji gier/filmów/muzyki, a przyznanie się do posiadania takowej w dowolnym towarzystwie zwykle grozi co najmniej wyśmianiem.
    Najbardziej żenujące są argumenty piratów o cenach gier. Gra jest produktem luksusowym i opcjonalnym, nikt nie zmusza do skorzystania z jej uroków. Jeśli nie stać Cię na kupowanie gier, które kosztują 200 zł (a tylko takie Cię interesują) ? trudno, poszukaj sobie tańszego hobby! Takie zachowanie jest najbardziej oczywiste dla myślącego człowieka, i sprawdza się doskonale w innych rodzajach rozrywki. Jako przykład można wymienić podróże dookoła świata, skoki ze spadochronu, szybkie i luksusowe auta ? jeśli człowiek ma na te rzeczy ochotę (nawet wieeelką), a nie ma na nie pieniędzy ? to zwyczajnie rezygnuje i szuka sobie innych zainteresowań.
    Pirat niestety po prostu bierze to, co mu się nie należy i karuzela marginalizacji PC-ta kręci się dalej?
    W tytule padło również słowo ?cwaniactwo?, jako że piractwo jest przykładem właśnie cwaniactwa, które też samo w sobie jest jednym z największych problemów niedoskonałych i małostkowych ludzi.
    4. Popadanie w nałogi i sprzeciw wobec prób uwolnienia od nich
    Czy to papierosy, czy alkohol, czy narkotyki, czy słodycze, komputer lub cokolwiek innego ? ludzie bezlitośnie potrafią się od tego uzależnić. Oczywiście wszystko jest dla ludzi (z wyjątkiem narkotyków [one są dla kretynów] i papierosów [one są dla niedojrzałych emocjonalnie dzieci]), ale trzeba pamiętać o tym, żeby potrafić zachować umiar. Życie pokazuje że wszystko w nadmiarze może nam zaszkodzić, nie wspominając już o tym że dowolna przyjemność której doznajemy zbyt często traci swój urok.
    Jak można sobie zrobić coś takiego? Nigdy tego nie zrozumiem. Oczywiście ludzie w zasadzie z definicji popełniają błędy i to jeszcze jestem w stanie zrozumieć, jednakże gdy ktoś stawia opór przeciwko ich naprawieniu ? to jest zwyczajnym debilem. A taki opór stawiają osoby, które już się od czegoś uzależniły.
    Ostatnio rząd wpadł na genialny pomysł wprowadzenia bardzo restrykcyjnych przepisów wobec palenia papierosów, co wzbudziło ogromny sprzeciw i oburzenie ludzi uzależnionych od palenia, uważających że ktoś próbuje im ograniczyć prawa obywatelskie i traktować ich jak ludzi drugiej kategorii!
    Damn, mają doskonałą szansę na uwolnienie się od jednego z najgłupszych możliwych nałogów, i nie chcą z niej skorzystać!
    Ale wróćmy do tego ?ograniczania swobód obywatelskich? i ?ludzi drugiej kategorii?. Czy kiedykolwiek jakikolwiek palacz zapalając kolejny papieros w pubie czy na przystanku autobusowym (gdzie mu tego robić nie wolno) zastanowił się w jaki sposób wpływa na swobody obywatelskie ludzi, którzy papierosów nie palą a mają nieszczęście znajdować się w jego otoczeniu? Czy zdaje sobie z tego sprawę, że dym wylatujący z jego papierosa ogranicza moje obywatelskie prawo do oddychania świeżym powietrzem? Czy spytał mnie o zdanie, czy nie mam nic przeciwko jego zatruwaniu środowiska, do którego mam takie samo obywatelskie prawo jak on?
    Nie.
    I dlatego uważam że nikt ich nie powinien pytać o zdanie przy wprowadzaniu tego restrykcyjnego przepisu.
    5. Hipokryzja
    Rak który toczy polskie (i nie tylko ? każdy człowiek ma w związku z nią coś za uszami) społeczeństwo od niepamiętnych czasów. Uwielbiamy wprost krytykować innych za rzeczy, które sami bardzo często robimy.
    Najczęściej hipokryzja jest w jakiś sposób związana z religią. Jest to niefortunne, zwłaszcza biorąc pod uwagę że większość religii świata piętnuje w ludziach tą cechę i nakłania ich zasadniczo do czynienia dobra. A w jaki sposób się ta hipokryzja objawia? Wytykanie grzechów innym, samemu mając mnóstwo za uszami. Można hipokrycić (uwielbiam wymyślać nowe słowa) bezpośrednio ? czyli skrytykujesz sąsiadkę, która ma kochanka samemu mając jednego lub też podświadomie ? piętnując tego geja, który mieszka piętro niżej jako człowieka który łamie wszystkie możliwe prawa boskie i utrudniając mu życie jak się tylko da, zapominając że ?nie wolno czynić drugiemu, co Tobie niemiłe?.
    Wszyscy jesteśmy hipokrytami. Nie będę ukrywał tego, że sam nim jestem ? paradoksalnie hipokryzją byłoby twierdzenie, że nie ma się z tą cechą nic wspólnego. Ważne natomiast jest aby być świadomym tej swojej wady i zrobić co w swojej mocy, by ją zminimalizować. To wymaga wielkiej pracy i odwagi, żeby dostrzec w sobie cechy, które się wypomina innym i spróbować je naprawić bądź przyznać się na głos do tego.
    I to by było na tyle na dzisiaj, palce mnie już od pisania bolą, a poza tym wątpię żeby ktokolwiek miał ochotę czytać dłuższą ilość tekstu we wpisie na blogu, zwłaszcza mojego wrednego, jadowitego autorstwa
  22. Lord Nargogh
    Szanowni państwo, wielce POŻĄDANY i OCZEKIWANY plebiscyt CD-Action 2012 uznaję (wraz z Treserem) za otwarty!
    Głosy w ankietach i nominacje do głosowań na bardziej rozległe kategorie można znaleźć w TYM dziale. Wybieramy najlepsze z najlepszych elementów pisma CD-Action za bieżący (2012) rok, a także spośród wszystkich, jakie ukazały się do tej pory!
    A zatem myszki w dłoń i naprzód, brać forumowa!
  23. Lord Nargogh
    Nie ma chyba na tym świecie nikogo, kto nie był chociaż raz zaczepiony przez upierdliwego i natrętnego żebraka.
    A już na pewno w tym kraju.
    Ich metody są rozmaite, wszystkie jednak można zapisać w prosty schemat.
    Powitanie:
    Przepraszam pana...
    Panie majster...
    Szefie...
    Kierowniku...
    Można zająć chwilę...?
    (opcjonalne) Wytłumaczenie:
    ...straciłem ostatnio pracę...
    ...suszy mnie...
    ...nic nie jadłem od rana...
    ...jestem inwalidą i nie mogę pracować...
    Życzenie:
    ...chciałbym prosić o:
    . ...coś do jedzenia...
    . ...parę groszy...
    . ...dwa złote na chleb...
    ...zabrakło mi n groszy na piwo...
    Zakończenie:
    Ups, tu będzie problem. Nie wiem co dzieje się dalej, bo zazwyczaj w momencie powitania powtarzam kwestię 'nie mam czasu' tak natrętnie, że intruder w końcu odchodzi, zwłaszcza widząc że nawet pomimo jego doskonałego przedstawienia swojego jakże skomplikowanego i trudnego problemu ja nadal nie mam zamiaru dać mu ani grosza. A po moim spojrzeniu można wywnioskować wręcz, że najchętniej to wyrwałbym mu za odezwanie się do mnie duszę i wyrzucił ją na śmietnik.
    Wiem, jestem złym człowiekiem.
    A może nie?
    Zastanówmy się dokładnie nad sytuacją takiego człowieka. Jest takie przysłowie - 'Ubogiemu należy dać wędkę, a nie rybę' (czy jakoś tak). Co prawda w takim przypadku kwestia powinna brzmieć raczej '(...) browar, a nie piwo (...)', ale nie o to w tym przypadku chodzi.
    Działają setki organizacji charytatywnych, istnieją tysiące punktów w których można dostać coś do zjedzenia za darmo. Tamci ludzie doskonale o tym wiedzą. Wiedzą także, że nie dostaną w nich na pewno pieniędzy ani żadnego alkoholu - a to jest jedyny sens i cel ich żałosnego istnienia.
    Ludzie prawdziwie ubodzy, którzy mogliby faktycznie wydać nasze pieniądze na coś innego niż alkohol, nigdy nie zniżą się do żebrania. Po prostu jeśli widzisz człowieka, który prosi Cię o pieniądze to możesz być absolutnie pewien, że zostaną one wydane na alkohol. Właśnie dlatego, że jedzenie można dostać za darmo w innym miejscu.
    Poza tym - z jakiej racji mamy utrzymywać jakiegoś menela? Nigdy, naprawdę NIGDY nie uwierzę że człowiek zdolny sterczeć pod supermarketem cały dzień w dwudziestostopniowym mrozie (autentyk!) nie jest zdolny do wykonywania jakiejkolwiek pracy. Wprost przeciwnie, można komuś takiemu zdrowia pozazdrościć.
    Ale na pewno nie umysłu/inteligencji. Pod tesco w którym robię zakupy prześladuje mnie od wielu miesięcy pewien menel, który podchodzi do mnie na żebry za każdym razem gdy wypakowuję zakupy do bagażnika i za każdym razem nie dostaje ode mnie nic oprócz ociekającego pogardą i życzeniem śmierci spojrzenia. A mimo to podchodzi. Bo jego przeżarty alkoholem mózg nie jest w stanie zapamiętać mojej twarzy.
    W ramach dygresji dodam jeszcze, że istnieją całe mafie zajmujące się zmuszaniem ludzi do żebrania a następnie odbierają im większość 'utargu'. Dając tym ludziom pieniądze naprawdę im nie pomagacie.
    Tak więc apeluję do Was wszystkich - nie dawajcie żebrakom ani grosza. Jedzenia również nie dawajcie, bo mogą oni je uzyskać za darmo w inny sposób tak czy siak. Nie dawajcie im po prostu nic, prócz pełnych pogardy spojrzeń.
    W przeciwnym razie ich życia nigdy nie ulegną zmianie i zawsze będą równie żałosne i pasożytnicze. Pamiętajcie że dzikich zwierząt nie należy dokarmiać, ponieważ stracą one zdolność do samodzielnego uzyskiwania jedzenia i przetrwania w dziczy.
    Nie poddając w osąd człowieczeństwa tych żebraków nadal uważam, że taki przykład w ich sytuacji jest jak najbardziej na miejscu.
    Przemówiłem.
  24. Lord Nargogh
    Nie planowałem dzisiaj robić wpisu na blogu. Zobaczyłem jednak w telewizji coś, co mnie zarazem rozbawiło i przypomniało że takie zjawisko istnieje.
    Oglądałem właśnie 'Wydarzenia' na Polsacie. Konkretnie to fragment na temat pijanych rodziców. Ogólnie to sprawa niezbyt zabawna, zwłaszcza dla mnie - wielkiego przeciwnika alkoholu, ale mimo wszystko autorom programu udało się mnie rozbawić.
    Mianowicie jako dowód powagi problemu pijanych rodziców, posłużono się... ilością wyników w 'Google' po wpisaniu tego hasła.
    'Wystarczy wpisać to hasło w internecie, by poznać powagę problemu'.
    Ciekawe.
    Nie jest to pierwszy, ani ostatni raz, kiedy świadkiem byłem wyciągania wniosków w taki sposób.
    Każdy człowiek posiadający choćby pozory inteligencji zdaje sobie z tego sprawę, że wyniki w google są przesadzone zwykle przynajmniej o dwa rzędy wielkości, bowiem po przejrzeniu 20 stron z rzekomo wyszukanych 10 000 dość często pojawia się komunikat że 'reszta wyników dotyczy stron podobnych bądź już wyświetlonych'. Poza tym wyszukiwarka ze zbioru słów przedstawia też wyniki zawierające wycięte z kontekstu wypowiedzi - także wpisując hasło 'pijani rodzice' i przeglądając wyniki, dojdziemy w końcu do stron zawierających stwierdzenia 'najlepsi rodzice na świecie', bo jedno słowo tutaj się powtórzyło.
    Ale dziennikarze niestety tego nie wiedzą.
    Dla zabawy wpisałem to hasło ('Pijani rodzice') w google. Wyszło 159 tysięcy wyników.
    dziennikarski wniosek: Zjawisko alkoholizmu w rodzinach staje się coraz poważniejszym problemem.
    Następnie wpisałem hasło 'prezydent jest z kosmosu'. 141 tysięcy wyników.
    dziennikarski wniosek: Narasta problem migracji pozaziemskich form życia a także stopniowe przejmowanie władzy na świecie poprzez obejmowanie kluczowych urzędów.
    Niemcy są z czekolady. - 149 tysięcy wyników.
    dziennikarski wniosek: Zaawansowane badania naukowe pozwoliły zbadać skład chemiczny naszych sąsiadów z zachodu. Wnioski są porażające: Niemcy są z czekolady! Przewiduje się znaczny wzrost ilości wycieczek nad Ren celem zaznania smaku prawdziwej, niemieckiej czekolady.
    Telewizor mnie podnieca - 50 tysięcy wyników.
    dziennikarski wniosek: Seksualna mniejszość TV-filów przeżywa istny rozkwit. Wkrótce protesty mające na celu zalegalizowanie małzeństw z odbiornikami telewizyjnymi staną się faktem.
    Samoloty mają sutki - 21 tysięcy wyników.
    dziennikarski wniosek: Inżynierowie konstruujący samoloty dokonali przełomowego ulepszenia konstrukcji lotniczych...
    ...i tak dalej, i tak dalej. Temat głupi, podobnie jak osoby, które wyciągają wnioski na podstawie liczby wyników wyszukiwarki typu google.
    Wybaczcie, ale nie mogłem się powstrzymać.
    EDIT: Ach, zapomniałem dopisać tytułowy wynik wyszukiwania:
    Czekoladowe ziemniaki tańczą - niestety zaledwie 6500 wyników. Jak widać ten rozdzaj rozrywki nadal pozostaje niszowy.
×
×
  • Utwórz nowe...