Skocz do zawartości

Lord Nargogh

Hall of FAme
  • Zawartość

    13055
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    21

Posty napisane przez Lord Nargogh


  1. Mistrzem broni opłaca się być, o ile nie gra się na łatwym poziomie trudności. W przeciwnym razie jego umiejetności niewiele dają.

    Ale tak wiesz... trochę dystansu do tego wszystkiego... nie grasz przeciez po to, żeby zmieniac świat ;) Jak ja gram w RPG to oczywiście czasami kalkuję swój charakter i postępowanie na mojego bohatera, ale zazwyczaj wcielam się w taką postać, której w prawdziwym swiecie nigdy bym nie naśladował.

    RPG przed komputerem to przede wszystkim zabawa, relax :)


  2. A jak to jest z tym mistrzem? Jak mozna go skłonić do samobójstwa? Wiem że trzeba mu powiedziec o bezpłodności mutantów, ale pomimo inteligencji 10, charyzmy 10, retoryki, lekarza i nauk ścisłych nie udalo mi sie go nigdy przekonać. Wydaje mi się, że musze się skądś dowiedzieć o tej bezpłodności, ale nie wiem skąd. przeszukałem wszystkie komputery w military base i w katedrze...


  3. Mało realne, zwłaszcza że nawet w książkach tego nie opisano. Poza tym Geralt musiałby być baaaardzo słaby (a na pewno słabszy niż ten, którego znamy z gry wiedźmin) i nie móglby też wziąć udziału w żadnym większym wydarzeniu. Musiałaby to byc prosta siekanka potworów, bo wszystkie aspekty fabularne zostaly wlaściwie opisane w ksiażce, a tworcy gry nie chcą przeciez robić gry, która wiadomo jak się skończy.


  4. Hehe, zobaczymy jak to będzie, pogramy... a może zamiast rozgrzebywać świeże rany i swoje obawy co do F3, pogadamy, o starym, dobrym F1 albo F2...? Te gry zawsze nam zostaną, jakie by beznadziejne F3 nie było ;)

    Jakimi postaciami lubicie grać najbardziej? Zły Rzeźnik, dobry negocjator, złodziej, naukowiec, lekarz itp itd

    Może ktoś podchwyci temat :P


  5. Holy death - zastanawiałeś się nad grą diabelstwem? ma wrodzone skłonności do chaosu, lecz swoimi decyzjami skłania się ku dobru. Kilka chaotycznych dobrych bóstw dla Ciebie: Lurue, Lliira, Sharess, Selune, Sune, Tymora (polecam), Valkur.

    A masz może dodatek? jeśli tak, to też masz do wyboru klasy Ulubieńca Bogów (moim zdaniem świetna na chaotyczną dobrą, bogowie go lubią, więc wydaje mu się że wszystko mu wolno), Szaman Dusz, i Święta Pięść (to dla tych, którzy chcą być mnichami, i nie chcą być praworządni ;) ) Aha, no i Władca Burz - czyż burza nie jest przykładem chaosu? ;) i nikt nie broni Ci być dobrym...


  6. Powinno być tak jak w Fallout Tactics - masz wybór, czy chcesz grać na tury, czy w czasie rzeczywistym. Hmm z tego co sie dowiaduje to fallout 3 zapowiada sie jednak FPSem. To niedobrze, zwlaszcza że w falloutach 1 i 2 można oczywiscie bylo być rzeźnikiem, i zabijac wszystko na swojej drodze, ale głownie gralo sie rozmawiając, po broń sięgając w razie nieporozumienia albo spotkania losowego.

    No i fakt faktem gameplaye pokazują w zasadzie tylko sceny walki...

    FPS w świecie fallouta to świetna rzecz, w którą chętnie bym zagrał, tylko powinien się nazywać Fallout: A First Person Postnuclear Shooter , a nie Fallout 3, bo własnie w prawdziwy Fallout 3, z kilkoma nowymi pomysłami, ale z zachowaniem idei i szerokiej gamy możliwości wyboru z poperzednich części chciałbym zagrać... :/


  7. Uczeń czerwonego smoka w NWN2 nie jest zbyt silny, ponieważ nie potrafi czarować, i ma średnią premię do ataku. Ot, taki średniak ;) Oczywiscie jeśli go połączyć z jakąś inną klasa (i nie mam tu na myśli barda czy czarownika) to moze wyjśc wymiatacz.

    Ja jestem przeciwnikiem wulgaryzmów i ogólnie ich nienawidzę, ale taki jest świat Sapkowskiego - brutalny i bezpośredni, i w połączeniu z resztą jego cech, przekleństwa są nawet zabawne i fajne. Są jednak pewne sytuacje w grze wiedźmin (w książce to się nie zdarza) że z tym przeklinaniem przesadzono i jest ono nie na miejscu

    Postać żeby być zła i mroczna, nie musi klnąć, tak jak powiedział Maverick undead, wszystko zależy od jej pochodzenia i przynależności. Przykład: Mroczny nekromanta lub czarnoksięznik, geniusz zła, który w rozmowach używa wysokolotnych słów. Inny przykład - zły najemnik półork barbarzyńca, którego wszystko wk... i najchetniej to by za.... wszystkie ku... ;) a np Magister z Wiedźmina (swoją drogą w książce był ktoś podobny, nazywał się Profesor, i zgadnijcie kto go zabił ;) ) jest zdecydowanie zły, bezlitosny i ogólnie podły, a wyraża się jak jakiś... magister docent profesor? Azar javed też niezbyt często przeklina. A mistrz zakonu to już wcale. I czy te postaci nie są klimatyczne, złe i mroczne?


  8. Co jak co, ale taktyka w falloucie byla do tej pory prymitywna. Wystarczyło miec wysoki procent umiejetności w strrzelaniu konkretną bronią, i strzelac do wrogów w kolejności zagrożenia, jakie stanowili. Poza tym walka turowa jest... nierealistyczna :P wspaniale by było, gdyby podczas napadu rabusie po wyjęciu broni czekali aż wykonasz ruch :P

    Żadna kontynuacja nie ma obowiązku być udoskonalonym graficznie klonem poprzedniczek. Wszyscy marudzą, narzekają, mają obawy itp a potem i tak grzecznie usiadą przed komputerem, i przejdą trójkę kilka razy. Ja na pewno kupię fallouta, nawet jeśli trafi do kaszanki w CDA - po prostu za bardzo lubię te realia.

    Metody walki, ogólnie interfejs i wszystko w Falloucie 3 tworza ludzie, którzy się bardziej na tym znają ode mnie i od was. Mozna im dac trochę zaufania, i zignorowac niepokojące przesłanki dotyczące tego, co będzie się nie podobać w F3. A nóż się okaże, że po przystąpieniu do gry nie będziecie mogli się od niej oderwać.

    To tak jakby wejśc do kuchni w czasie jak ktoś przygotowuje obiad, i krytykowac go, że nie powinien dodawać do tego dania marchewki, bo wczoraj było bez niej. Jak już ktoś gotuje, to wie co robi, tak samo bethesda ;)

    Nie ma co psioczyć na bethesdę, wolelibyście żeby F3 zrobiło np EA Games? Ascaron? Microsoft? Bethesda jak na razie ma na koncie kilka udanych RPG, wiec można spokojnie przyjać, że Fallout 3 kiepską grą nie będzie. A jeśli będzie, to dopiero wyzywac ich za nowe pomysły. Trzeba po prostu przyjrzeć się całosci, jak będzie wyglądać, a nie poszczególnym zmianom, które jednym się podobają, a innym nie ;)

    Jednak jest coś, czego bym Bethesdzie nie przebaczył. Jeśli Fallouta 3 nie będzie sie dało przejść bez ani jednego wystrzału z broni (ani pchnięcia nożem/wybuchu granatu itp). To jest moim zdaniem najważniejsza tradycja serii...


  9. Wiecie, nie wszyscy fani falloutów oczekuja w trzeciej częsci tego samego co w pierwszej i w drugiej. Dla mnie pomysł o strzelaniu w FPP jest bajeczny, bo wreszcie wkroczy element refleksu i zręczności gracza, a nie nudnych procentow z szansą na trafienie. Większy powód do dumy, jesli się w popisowy sposób załatwi mutanta, z którym nie powinno się mieć szans. Ale jak napisałem już wczesniej, boję się, co będzie z dialogami. Jeśli to samo co w oblivionie to będzie tragedia, a ten fallout stanie się FPSem z elementami RPG (poziomy doświadczenia, umiejętności)

    Zastanawiam się też jaki będzie system rozwoju postaci? taki jak w falloucie czy taki jak w oblivionie? (tzn umiejetnosci rozwija się przez korzystanie z nich, i nie ma punktow doświadczenia)

    Najdziwniejsze jest to, że ... sam nie wiem który sposób rozwoju bym wolał :P jednak koniecznie, obowiązkowo, nieodzownie musza zostać perki i tagi. No i karma ;)


  10. zoldator, zakończenie moim zdaniem doskonale pasuje do rozpoczęcia nowej części. jest przecież powiedziane cos w stylu: "a co z wiedźminem? wiedźmin odjechał na swoim koniu na dalsze poszukiwanie przygód" - kompozycja otwarta, daje do zrozumienia graczowi, że jednak może być ciąg dalszy ;)

    Przede wszystkim sama historia z tymi wizjami mistrza zakonu - moze byc w drugiej części tak że przepowiednia Itliny zaczyna się spełniac, i Geralt musi np odnaleźć jakiś magiczny sposób na jej powstrzymanie/będzie jakimśtam wybrańcem który może odmienić losy świata itp itd, bardzo dużo mozliwości dało zakończenie moim zdaniem ;)

    Wiedźmin jest nowatorski jako bohater moim zdaniem, bo gdzie indziej widziałes mutanta doskonale znającego się na alchemii, walce i rzucaniu czarów, ogólnie gdzie widziałeś postać, która dokonuje takich akrobacji jak Geralt w grze i w książce (bo przeciez nie w filmie - tam to była parodia walki) :P


  11. Najbardziej pasującym do sprawiedliwej postaci jest praworządny neutralny. Taka postać wszystkich osądza niezależnie od ich przekonań. Chaotyczny dobry nie pasuje w ogóle do sprawiedliwej postaci, bo postać Chaotyczna patrzy na świat przez pryzmat własnych przekonań, a ponadto sprawiedliwa postać nie powinna mieć żadnych szczególnych ciągów ani do zła, ani do dobra.

    Chociaż przeczytałem sobie jeszcze raz Twoje słowa i wydaje mi się, że pasowałby Tobie charakter neutralny. Chcesz być sprawiedliwy według własnych przekonań, nie kierując się szczególnie prawem ani anarchią (ani praworządny, ani chaotyczny) i odbiegając od ogólnie przyjętych norm moralnych, zastępując je własnymi (więc ani dobro, bo nie robisz tego, co jest ogólnie przyjęte za dobre, ani zło, bo jednak wyznaczasz sobie wartości których przestrzegasz)

    A co do tego że RPG powinno dac Ci możliwosć stworzenia takiej postaci, jaką chcesz. Wiesz, to jest cRPG, to jest niemożliwe ;P ja też jestem niepocieszony że np nie ma porządnej klasy nekromanckiej (blady mistrz to jakiś żart, zwłaszcza te jego przyzwania) Jeśli naprawdę chcesz tworzyć wymarzone postacie, to na sesji RPG ;)


  12. Żeby zrozumieć naturę charakterów w NWN2, potrzeba trochę wyobraźni. Postać neutralna, to taka, która poszukuje równowagi, i nie chce, żeby ani zło, ani dobro miało przewagę w świecie. Z kolei postac chaotyczna neutralna, to wbrew pozorom jedna z większych szumowin, całkowicie nieprzewidywalna, która jest gotowa zrobić wszystko by osiągnąć osobistą korzyść. Nie ma oporów przed wykorzystywaniem dobra, czy zła, prawa czy chaosu by osiągnąc swoje cele. To jest dobry charakter dla najemnika. Widziałem że ktoś się pytał, jaka klasa pasowałaby do charakteru chaotyczny dobry. Ja widzę w tej sprawie kilka wariantów:

    - czarownik, który chce uzywac swojej mocy, by czynić dobro, które jego zdaniem nie jest warunkowane żadnym prawem ani przepisami,

    - bard, który nie chce podporządkować się prawu i żadnym ograniczeniom, lecz w swoim postępowaniu kieruje się swoim własnym kodeksem moralnym,

    - wojownik, który podchodzi do życia prostolinijnie, nie zastanawia się nad filozoficznym podłożem dobra, nie mysli, zanim coś zrobi, przez co czasem wchodzi w konflikt z prawem, jednak zawsze w swoich decyzjach kieruje sie dobrem innych ludzi i swoich przyjaciół... itp itd, wystarczy troche pomyśleć ;)

    a co do nieopłacalności grania złym.... wiesz, ja w NWN2 grałem neutralnym zlym bladym mistrzem, i nie odniosłem z tego tytułu zadnych strat. Ogólnie twórcy gier wychodzą z założenia, że większość graczy chce być dobrym herosem. Oczywiście ja wolę gdy można podążać swoją własną sćieżką, np jak w oblivionie - grając raz dobrą postacią, raz złą, a raz neutralną, mozna przejść grę trzy razy, w zasadzie za każdym razem spotykając się z inną fabułą (jeśli chodzi o zadania poboczne). Jak ktoś lubi to może też grać psychopatą, który zarówno pomaga dobrym, jak i złym ;)


  13. Polskim sławnym twórcą kaszan jest City Interactive. Co ciekawe, jej prezes przyznał w wywiadzie że jego firma ma na celu robienie kiepskich gier, dla grupy mało wymagających odbiorców :D City zrobiło chyba zarówno Ninę, jak i Terrorist Takedown.

    p.s. nigdy nie zapomnę ile się czasu śmiałem jak zobaczyłem w kiosku grę Rutkowski is Back! :D


  14. Na arenie wygrywa ten, kto ma bardziej umagiczniony sprzęt i więcej potionów?

    hmm, a grałes kiedyś Mnichem? :D Gołe pięści, zero mikstur, i masakra z żóltej drużyny na arenie :D

    Ogólnie polecam magię w oblivionie. Można nabić sobie 30 lvl bez ruszania się z miejsca. ja po prostu robiłem tak: ustawialem jakieś tanie zaklęcie (np światło ze szkoły iluzji), przygniatałem alt na klawiaturze telefonem, i szedłem sobie do telewizora, raz na jakiś czas zaglądając przed ekran, żeby się przekonywac że zdobywam kolejne sprawności w tej dziedzinie (apprentice, journeyman, expert, master) ;) Troche się tylko rozczarowalem że nie ma lepszych przeciwników na arenie niż trzech minotaurzych lordów


  15. Ale wykonałeś w jakim sensie - że wszystkie zebrałeś, czy że rozdałeś je paladynom? W pierwotnej wersji nie dało się rozdać paladynom. A ja nawet z samym zebraniem miałem spore problemy - Milten nigdy się nie pojawił w klasztorze (chociaz MIAŁ tam być), w Ardei też go nie było. Znalazlem go po dłuuuuugim przeczesywaniu Nordmaru w jakimś lesie, jak urządzał sobie spacerek :/

×
×
  • Utwórz nowe...