Skocz do zawartości

Lord Nargogh

Hall of FAme
  • Zawartość

    13055
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    21

Wszystko napisane przez Lord Nargogh

  1. Usunąc japonczykow z powodu sukcesu i ich stylu? Przez to są niebezpieczni? eee...Pozostawie to bez komentarza Jeśli europejskie i amerykanskie style nie są na tyle dobre,żeby przykuć fanów anime teraz, to nawet gdyby mangi i anime zniknęly to by nikt się nimi nie zainteresował. Moim zdaniem (chociaż nie jestem fanem anime ani mangi - lubię tylko dragon balla) amerykanski styl jest prymitywny, i przeznaczony dla malych dzieci. Same super/bat/(cat/horse/mouse nie wiadomo co jeszcze)many. Poza tym nigdzie na świecie nie usłyszysz "dobry towar, bo z polski". Za to "dobry, bo japoński" można usłyszeć praktycznie wszędzie. tego tez nie zrozumiałem. Jeśli nawet jesteś ateistą w NWN2, to po śmierci odradzasz się gdy wrogowie zostaną pokonani. Żadne zaklęcie nawet nie jest potrzebne. Brak bóstwa ma tylko takie znaczenie, że nie mozesz rzucac zaklęć kapłańskich ani zostać paladynem. Jeśli chodzi o znaczenie fabularne ateizmu, to zgodnie z dodatkiem maska śmierci, powinieneś po śmierci trafić na mur wokół miasta umarłych, i zostać unicestwiony, jednak tylko teoretycznie gdyż nigdy tego w grze nie uświadczysz
  2. Sprzed zdobyciem medalionu mogłoby być fajne, zawsze byłem ciekawy jak to było gdy geralt był... uczniakiem? ;P Mój pomysł polega na wyjaśnieniu, co się działo z Geraltem że stracił pamieć, i ożył, gdyż właśnie od tego zaczyna się gra Wiedźmin. Nie wyjaśniono jednak o co chodzi, Jaskier tylko wspominał, że widział jak jakis wieśniak nabił geralta na widły, a potem umarł on na jego rękach... ;P (wiedźmin, nie wieśniak )
  3. Nie chce wyjść na marudę, ale Hoar to tylko półbóg
  4. Moim zdaniem to by wyszło nudne. Ale nie ma obaw, na pewno CD projekt RED nigdy tego pomysłu nie zrealizuje. Wiecie, robienie scenariusza do prequela (ogolnie wydarzeń sprzed sagi) nakłada jednak duuuużee ograniczenia. Wiele rzeczy trzeba pominąć, nie wolno o nich wspominac itp. Natomiast wydaje mi się że fajny byłby scenariusz, który tłumaczyłby w jaki sposób Geralt stracił pamięć i wrócił do życia. Ale wam z młodym wiedźminem chodzilo o etap świeżo po otrzymaniu medalionu, czy od najmłodszych lat, gdy był szkolony w kaer morhen?
  5. Licencja to za mało, bo kazda firma/programista itp ma własną wizję na temat gry, którą chce zrobić. I naprzykład chłopaki z bethesdy w swoim falloucie dadzą to, czego IM brakowalo w F1 i F2 (bo wychodze z założenia że w nie chociaż raz zagrali - jesli nie, to po prostu zenada, i trzeba się pożegnać z F3 na zawsze...)
  6. Ze niby ksiązka o mutacjach wystarczy do jej przeprowadzenia? Podam ci przykład sytuacji - czy jesli masz w domu książke "operacje na otwartym sercu" albo "fuzja termojądrowa" to znaczy ze możesz zrobic to sam, bez pomocy specjalistow? Przy wiedźminskich przemianach przezywa jedno na siedem dzieci (i to nawet jak fachowiec to robi), więc moim zdaniem jest juz bezpieczniej robic te operacje na otwartym sercu Nawet jak jesteś zawodowym taksowkarzem, to bez kursu odradzam siadanie za kierownica ciezarowki, obojetnie jak dobry poradnik bys do tego nie mial
  7. Holy.Death - czy spotkałeś cRPG które spełniło Twoje wymagania? jeśli tak, to napisz mi, chętnie sam w takie zagram obawiam się jednak że takie cudo nie istnieje. Oczywiście, "fajnie by było, gdyby..." ale gry powstają i tak dość długo, żeby jeszcze wydłużać ten czas na szczegóły. Poza tym mówisz że nie chcesz grać w gry, które stawiają wybór pomiędzy dobrem, neutralnością i złem. Wyobraź sobie, że NWN2 jest takie. Charakter "Chaotyczny dobry" "neutralny zły" i jakikolwiek inny, to tylko głupi napis, który nie ma wiekszego wpływu na grę. Charakteru trzeba przestrzegać tylko jeśli klasa postaci tego wymaga. Ale to wydaje się logiczne, tak jak z ciemną stroną mocy - można mieć szlachetne zamiary, dobre chęci, ale i tak zawsze się kończy jako drań jeśli korzysta się ze zła jako narzędzia do czynienia dobra (przykład: anakin skywalker i wielu innych) Podam Ci przykład jak ja grałem. Jak juz wszyscy zdążyli zauwazyć, lubie sobie pograć nekromantą, ale z drugiej strony, lubie też byc szlachetnym bohaterem który wszystkim pomaga. Dlatego wybieram klasę bladego mistrza, i charakter np neutralny zły. I mimo to caly czas czynię dobro. W NWN2 wystarczy praktycznie nie odmawiać przyjmowania nagród za zadania, żeby charakter zły nie zmienił sie na dobry. To naprawdę tylko głupi, niewiele znaczący napis. Wybierz sobie klasę, której umiejętności ci najbardziej odpowiadają, i graj tak jak chcesz - jeśli charakter ci się zmieni, i np nie będziesz mógł awansowac jako czarnoksięznik, to co z tego? (poza tym mozna przypilnować zeby do tego nie doszło) wybierz inną klasę i graj dalej. Na przykład powiedzmy że paladyn ma dość altruistycznego pomagania wszystkim, i zaczyna dbać coraz bardziej o siebie, aż w końcu staje się coraz gorszy i gorszy, stając się Czarnym Strażnikiem (ambitne, trudne i wymagające cierpliwosci połączenie klas - bo żeby zmienić w NWN charakter paladynowi na zly, nie wystarczy jedno zabójstwo. i to kolejny powód zeby sie nie przejmowac charakterem, bo tak naprawdę twoje czyny nie mają odbicia na twoj charakter... proszę was, że niby jak ktoś raz skłamie to zbliży sie do chaotycznego? (a tak jest w NWN2) w prawdziwym świecie niektóre kłamstwa są jak najbardziej paladyńskie (np pasztet pyta się - jak wyglądam? a Ty odpowiadasz - ślicznie!
  8. Poza tym pozwolę sobie zauwazyć żd Geralt już jest staruszkiem, w momencie zakończenia gry może mieć nawet 70 lat... a Vesemir? łohoho, z 200-300 I nie zyje już nikt, kto zna sie na mutacji. Vesemir co prawda był wiedźmińskim mistrzem i nauczycielem, ale zajmował się fechtunkiem. Osoby zajmujące się mutacjami już nie żyją...
  9. Teksty i możliwości falloutów po prostu rządzą. Najbardziej mnie rozwaliło, jak całe Modoc było w g.... po tym jak wysadzilem toalete ;D Też dobra jest akcja z dawaniem broni dzieciom rodziny Wright (chyba)
  10. Mistrzem broni opłaca się być, o ile nie gra się na łatwym poziomie trudności. W przeciwnym razie jego umiejetności niewiele dają. Ale tak wiesz... trochę dystansu do tego wszystkiego... nie grasz przeciez po to, żeby zmieniac świat Jak ja gram w RPG to oczywiście czasami kalkuję swój charakter i postępowanie na mojego bohatera, ale zazwyczaj wcielam się w taką postać, której w prawdziwym swiecie nigdy bym nie naśladował. RPG przed komputerem to przede wszystkim zabawa, relax
  11. W sumie mistrz broni wydaje mi sie że pasuje. Tak jak jakiś mistrz sztuk walki, który po wielu latach ćwiczeń chce zasiać sprawiedliwość na swiecie swoimi niebylejakimi umiejętnościami
  12. A jak to jest z tym mistrzem? Jak mozna go skłonić do samobójstwa? Wiem że trzeba mu powiedziec o bezpłodności mutantów, ale pomimo inteligencji 10, charyzmy 10, retoryki, lekarza i nauk ścisłych nie udalo mi sie go nigdy przekonać. Wydaje mi się, że musze się skądś dowiedzieć o tej bezpłodności, ale nie wiem skąd. przeszukałem wszystkie komputery w military base i w katedrze...
  13. Doprodukować wiedźminów? geraltem? zarówno w książce, w grze jak i w filmie, geralt nigdy nie był szczęśliwy z powodu bycia wiedźminem, i na pewno nie chciałby stawać się powodem takiego nieszczęścia innych...
  14. Ale to jest tylko gra, nie ma co rozpatrywać dylematów moralnych, tylko się tworzy postać i gra. Nikt Ci nie każe grac tylko jedną postacią. Ja np NWN2 przechodziłem na wiele sposobów, różnymi charakterami
  15. Mało realne, zwłaszcza że nawet w książkach tego nie opisano. Poza tym Geralt musiałby być baaaardzo słaby (a na pewno słabszy niż ten, którego znamy z gry wiedźmin) i nie móglby też wziąć udziału w żadnym większym wydarzeniu. Musiałaby to byc prosta siekanka potworów, bo wszystkie aspekty fabularne zostaly wlaściwie opisane w ksiażce, a tworcy gry nie chcą przeciez robić gry, która wiadomo jak się skończy.
  16. Hehe, zobaczymy jak to będzie, pogramy... a może zamiast rozgrzebywać świeże rany i swoje obawy co do F3, pogadamy, o starym, dobrym F1 albo F2...? Te gry zawsze nam zostaną, jakie by beznadziejne F3 nie było Jakimi postaciami lubicie grać najbardziej? Zły Rzeźnik, dobry negocjator, złodziej, naukowiec, lekarz itp itd Może ktoś podchwyci temat
  17. Holy death - zastanawiałeś się nad grą diabelstwem? ma wrodzone skłonności do chaosu, lecz swoimi decyzjami skłania się ku dobru. Kilka chaotycznych dobrych bóstw dla Ciebie: Lurue, Lliira, Sharess, Selune, Sune, Tymora (polecam), Valkur. A masz może dodatek? jeśli tak, to też masz do wyboru klasy Ulubieńca Bogów (moim zdaniem świetna na chaotyczną dobrą, bogowie go lubią, więc wydaje mu się że wszystko mu wolno), Szaman Dusz, i Święta Pięść (to dla tych, którzy chcą być mnichami, i nie chcą być praworządni ) Aha, no i Władca Burz - czyż burza nie jest przykładem chaosu? i nikt nie broni Ci być dobrym...
  18. Powinno być tak jak w Fallout Tactics - masz wybór, czy chcesz grać na tury, czy w czasie rzeczywistym. Hmm z tego co sie dowiaduje to fallout 3 zapowiada sie jednak FPSem. To niedobrze, zwlaszcza że w falloutach 1 i 2 można oczywiscie bylo być rzeźnikiem, i zabijac wszystko na swojej drodze, ale głownie gralo sie rozmawiając, po broń sięgając w razie nieporozumienia albo spotkania losowego. No i fakt faktem gameplaye pokazują w zasadzie tylko sceny walki... FPS w świecie fallouta to świetna rzecz, w którą chętnie bym zagrał, tylko powinien się nazywać Fallout: A First Person Postnuclear Shooter , a nie Fallout 3, bo własnie w prawdziwy Fallout 3, z kilkoma nowymi pomysłami, ale z zachowaniem idei i szerokiej gamy możliwości wyboru z poperzednich części chciałbym zagrać...
  19. W książce Geralt miał jednak duży wpływ na wydarzenia świata. Gdyby nie miał regorystycznych zasad i wziął udział w przewrocie w Thanedd, zamiast rozpaczliwie polować (tzn żeby je uratować XD) na Ciri i Yennefer, losy wojny mogłyby się potoczyć inaczej... zwłaszcza gdyby się pozbył kilku osób
  20. Blizzard ma bogate tradycje w przesuwaniu premier, ale do tej pory nas nie zawiedziono Myślę że D3 to już wcale niedługo będzie gotowe, w końcu projekt od kilku lat bodajże powstawał już w tajemnicy
  21. Uczeń czerwonego smoka w NWN2 nie jest zbyt silny, ponieważ nie potrafi czarować, i ma średnią premię do ataku. Ot, taki średniak Oczywiscie jeśli go połączyć z jakąś inną klasa (i nie mam tu na myśli barda czy czarownika) to moze wyjśc wymiatacz. Ja jestem przeciwnikiem wulgaryzmów i ogólnie ich nienawidzę, ale taki jest świat Sapkowskiego - brutalny i bezpośredni, i w połączeniu z resztą jego cech, przekleństwa są nawet zabawne i fajne. Są jednak pewne sytuacje w grze wiedźmin (w książce to się nie zdarza) że z tym przeklinaniem przesadzono i jest ono nie na miejscu Postać żeby być zła i mroczna, nie musi klnąć, tak jak powiedział Maverick undead, wszystko zależy od jej pochodzenia i przynależności. Przykład: Mroczny nekromanta lub czarnoksięznik, geniusz zła, który w rozmowach używa wysokolotnych słów. Inny przykład - zły najemnik półork barbarzyńca, którego wszystko wk... i najchetniej to by za.... wszystkie ku... a np Magister z Wiedźmina (swoją drogą w książce był ktoś podobny, nazywał się Profesor, i zgadnijcie kto go zabił ) jest zdecydowanie zły, bezlitosny i ogólnie podły, a wyraża się jak jakiś... magister docent profesor? Azar javed też niezbyt często przeklina. A mistrz zakonu to już wcale. I czy te postaci nie są klimatyczne, złe i mroczne?
  22. Nie rozumiesz do końca. Tam przeciez jest tak zwany sąd boży - jesli wygrałeś w walce, to znaczy że bogowie twierdzą że jesteś niewinny. Poza tym Neverwinter i Luskan są wobec siebie wrogie, więc być może Nasher smuci się ze zniszczenia Emberu tylko... oficjalnie
  23. Co jak co, ale taktyka w falloucie byla do tej pory prymitywna. Wystarczyło miec wysoki procent umiejetności w strrzelaniu konkretną bronią, i strzelac do wrogów w kolejności zagrożenia, jakie stanowili. Poza tym walka turowa jest... nierealistyczna wspaniale by było, gdyby podczas napadu rabusie po wyjęciu broni czekali aż wykonasz ruch Żadna kontynuacja nie ma obowiązku być udoskonalonym graficznie klonem poprzedniczek. Wszyscy marudzą, narzekają, mają obawy itp a potem i tak grzecznie usiadą przed komputerem, i przejdą trójkę kilka razy. Ja na pewno kupię fallouta, nawet jeśli trafi do kaszanki w CDA - po prostu za bardzo lubię te realia. Metody walki, ogólnie interfejs i wszystko w Falloucie 3 tworza ludzie, którzy się bardziej na tym znają ode mnie i od was. Mozna im dac trochę zaufania, i zignorowac niepokojące przesłanki dotyczące tego, co będzie się nie podobać w F3. A nóż się okaże, że po przystąpieniu do gry nie będziecie mogli się od niej oderwać. To tak jakby wejśc do kuchni w czasie jak ktoś przygotowuje obiad, i krytykowac go, że nie powinien dodawać do tego dania marchewki, bo wczoraj było bez niej. Jak już ktoś gotuje, to wie co robi, tak samo bethesda Nie ma co psioczyć na bethesdę, wolelibyście żeby F3 zrobiło np EA Games? Ascaron? Microsoft? Bethesda jak na razie ma na koncie kilka udanych RPG, wiec można spokojnie przyjać, że Fallout 3 kiepską grą nie będzie. A jeśli będzie, to dopiero wyzywac ich za nowe pomysły. Trzeba po prostu przyjrzeć się całosci, jak będzie wyglądać, a nie poszczególnym zmianom, które jednym się podobają, a innym nie Jednak jest coś, czego bym Bethesdzie nie przebaczył. Jeśli Fallouta 3 nie będzie sie dało przejść bez ani jednego wystrzału z broni (ani pchnięcia nożem/wybuchu granatu itp). To jest moim zdaniem najważniejsza tradycja serii...
  24. Wiecie, nie wszyscy fani falloutów oczekuja w trzeciej częsci tego samego co w pierwszej i w drugiej. Dla mnie pomysł o strzelaniu w FPP jest bajeczny, bo wreszcie wkroczy element refleksu i zręczności gracza, a nie nudnych procentow z szansą na trafienie. Większy powód do dumy, jesli się w popisowy sposób załatwi mutanta, z którym nie powinno się mieć szans. Ale jak napisałem już wczesniej, boję się, co będzie z dialogami. Jeśli to samo co w oblivionie to będzie tragedia, a ten fallout stanie się FPSem z elementami RPG (poziomy doświadczenia, umiejętności) Zastanawiam się też jaki będzie system rozwoju postaci? taki jak w falloucie czy taki jak w oblivionie? (tzn umiejetnosci rozwija się przez korzystanie z nich, i nie ma punktow doświadczenia) Najdziwniejsze jest to, że ... sam nie wiem który sposób rozwoju bym wolał jednak koniecznie, obowiązkowo, nieodzownie musza zostać perki i tagi. No i karma
×
×
  • Utwórz nowe...