Skocz do zawartości

Lord Nargogh

Hall of FAme
  • Zawartość

    13055
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    21

Wszystko napisane przez Lord Nargogh

  1. Lord Nargogh

    Wiedźmin

    Jak ci sie udawalo używać pochodni? U mnie geralt ją traktował jako broń, i zawsze wyciagał na kilka sekund, i chował, jeśli nią nie walczylem. A ja miałem sztylet przez cała grę, i nigdy nie ujrzalem takiej śmierci. Wszystki style rozwinięte na max, od razu zaznaczam
  2. Właśnie, będzie pewnie pełno śmiesznych i głupich sytuacji. "Kapitanie! Armia wroga posiada nad nami niemal dwukrotną przewagę liczebną!" "Mówcie jaśniej, kapralu" "To znaczy nas jest czterech, a ich siedmiu" "Otoczono nas" - stwierdził dowódca zakonu, widząc trzech orków ukrytych w krzakach. "Pierwsza grupa uderzy od zachodu, następnie w tym samym czasie druga podkradnie się pod okopy wroga. Grupa trzecia będzie prowadzić czynny ostrzał stanowisk wroga, a grupa czwarta przeprowadzi zwiad na północnym wschodzie. Grupa piąta uda się w poszukiwaniu cywili, a szósta zostanie w bazie pilnować naszego sprzętu. Jakieś pytania?" "Tak kapitanie. Jak zrobić sześć grup z trójki ludzi, którą dysponujemy?" Jak dla mnie gra będzie miała totalne zero klimatu. Może jeszcze przerobią ją na skradankę?
  3. Ale dla mnie najlepsza (i najprostsza) jest kampania "narodziny nekromanty" w shadow of death. W ogóle nie trzeba rozwijać zamku, idziesz od razu w pole, i zdobywasz na początku kilka, a potem setki liszów w czasie każdej bitwy ^_^
  4. Na pewno bedzie tak, że dużo ludzi, którzy do tej pory nie interesowali się DoW, zagra w drugą część. Jednak fani poprzedniej częśći mogą się poczuć rozczarowani. Moim zdaniem te wszystkie zmiany uczynią grę monotonną. I nadal sobie nie wyobrażam dwudziestoosobowej hordy orków... Tak samo nie wyobrażam sobie orków, którzy próbują zwyciężyc taktycznie, nie przy użyciu ogromnej przewagi liczebnej. WaaaAAgGGH!
  5. Lord Nargogh

    Wiedźmin

    Olej na ornitoreptyle przeciwko archesporom i echinopsom? Chyba nie bardzo, ten olej służy przeciwko bazyliszkom, kuroliszkom, wiwernom itp... Na te roslinki najlepiej sprawdza się styl silny (o srebrnym mieczu nie będę nawet wspominać) i tak jak kolega powiedział, znak igni. Jeśli jednak nie rozwijałeś tego znaku, to nie marnuj punktów zmęczenia na używanie go. Walka z archesporami i echinopsami powinna (moim zdaniem) wygladać tak: jeśli jest ich więcej niż 1-2 (chociaz tez zależy od twojego lvlu - potem to nie musisz stosować żadnej taktyki nawet przeciwko 20), to wypijasz sobie jaskółkę i biegniesz na nich ze srebrnym mieczem. Walkę zacznij od tych najsilniejszych (archesporów). Zacznij jednego archespora okładać stylem silnym, tak dlugo, aż padnie, i potem następnego. W razie problemów (np życie spadnie ci prawie do zera - zdarza się najlepszym) rzucasz znak quen i czekasz chwilę, aż odzyskasz trochę życia. Jeśli jednak zostało jeszcze pełno tych stworów, a ty już ledwo zipiesz, rzucasz quen i uciekasz. Jak juz w bezpiecznej odległości życie ci się zregeneruje (nie tak długo - przecież wypiłeś jaskółkę) to możesz wrócić i spróbować jeszcze raz. i tak aż do skutku
  6. Ja swoją przygodę z HoM&M rozpocząłem dzieki CDA, które to zamieściło jedynkę na coverze. W V jeszcze nie grałem, ale ranking pozostałych wygląda następująco: 1. - HoM&M III 2. - HoM&M IV 3. - HoM&M I 4. - HoM&M II (najkrócej grałem). Wszystkie części jednak mi się podobają w takim stopniu, że niedawno kupiłem złotą edycję HoM&M IV tylko dla dodatku The Winds of War. Jesli chodzi o moje ulubione zamki, to wymienię w kolejności te z trójki: 1. - Nekropolia (nekromanci rządzą! poza tym jak dla mnie niesamowity klimat. Poza tym potężne Alpy) 2. - Zamek - moim zdaniem oferuje najwięcej możliwości "kombinowania" w taktyce walki, poza tym fajne jednostki 3. - Bastion i Lochy (ex aeuqo - za smoki i kilka ciekawych jednostek) 4. - Twierdza (bo lubię barbarzyńców) 5. - Cytadela i Forteca Żywiołów. To pierwsze lubię za bagienny klimat, to drugie za ciekawe jednostki, a zwłaszcza feniksy. Tylko żywiołaki umysłu i magii wydają mi się... głupie i wymyślone na siłę żywiołów im widocznie zabrakło 6. - Forteca. Moim zdaniem najsilniejszy zamek, ale taki jakby... wyblakły (z przyczyn oczywistych). Poza tym wszystko drogie, i ogólnie część jej jednostek bardzo lubię (Tytani, Magowie, Dżinny), a części nie znoszę (Giganci <co ciekawe, tytanów lubię >, chochliki i gremliny, i golemy kamienne i żelazne. do kryształowych/złotych itp nic nie mam) a teraz te z czwórki: 1. - i tu niespodzianka - Śmierć! lubię ten zamek za nekromantów (kolejna niespodzianka) 2. - Natura - posiada najwięcej jednostek (uwzględniając te, które można przywołać portalem) 3. - Ład - Fajna szkoła magii i większość jednostek 4. - Chaos - Również fajna szkoła magii, ale jednostki już mniej (oprócz Czarnych Smoków i minotaurów - ale reszty nie lubię) 5. - Życie i Moc. Ogólnie lubię barbarzyńców i rycerzy, jednak te jednostki wydają mi się takie.... plastikowe. Najbardziej ze wszystkich w HoM&M IV. Wyglądają jak lalki. Poza tym nie podoba mi się wybór jednostek Mocy i brak jakiejkolwiek magii (ja rozumiem, że oni się zajmują głownie walką - ale przeciez w każdej kulturze fantasy są jacyś szamani i czarownicy). Nie podoba mi się też szkoła magii życia - w ogóle nieofensywna. nie oferuje też przywołań
  7. Obozów jest więcej. Można jeszcze dołączyć do pradawnych i fanatyków. Mod ma tylko jedną wadę - jest za prosty. 250 siły w trzecim rozdziale bez używania kodów, to stanowczo za dużo. Manę też miałem wtedy coś koło 270, a co ciekawe, nie przeznaczyłem na nią ani jednego punktu. Po prostu jest tak dużo miksturek zwiększających manę.
  8. Lord Nargogh

    Diablo II

    Podczas walki z diablo, zwróć uwagę na takie "czerwone błyskawice", którymi on rzuca w ciebie. To jest jego najsilniejsza zdolność. Nawet kiepską postacią można pokonać diablo, jeśli tylko będzie się uciekać gdy będzie on próbował rzucić te błyskawice (łatwo rozpoznać - wykonuje wtedy taki charaterystyczny ruch - schyla się i dłonie robią mu się czerwone). Potem do niego wracasz i go atakujesz, i znowu uciekasz. I tak aż bestia zginie. A grasz w single, czy CBN? jeśli single, to mozesz szybko wzmocnić postać używając komendy /players8 . Potwory stają się 8 razy silniejsze, i dają 8 razy wiecej doświadczenia
  9. Czasem przeciwnik dysponuje takim zmniejszeniem obrazen, ze żadna bron nie pomoze. Trzeba miec tylko wystarczajaco duze obrazenia, zeby ominać to zmniejszenie - przyklad: mefistofeles, moja broń +10, i napis "broń nieskuteczna!" akurat grałem zmiennokształtnym i po przemianie uzyskałem takie obrażenia, że problem zniknął. Na nieumarłych (w tym mumie) dobrze sprawdza się ogień. Możesz więc użyc ognia alchemicznego na broni (na pewien czas będzie zadawać obrażenia od ognia), albo rzucać na mumię ogniste zaklęcia. Ewentualnie łuk i ogniste strzały. W większości przypadków jednak pomaga broń o większym umagicznieniu... Jest jeszcze jedna, ostateczna możliwośc - jeśli nie masz jak wymienic broni ani kupic tego co napisałem. Walcz z mumią i módl się o trafienie krytyczne - przelamie ono odporność mumii na obrażenia. Żeby ją pokonać, będzie musiało ci się trafić kilka(naście) takich trafień Poza tym zwracaj uwagę na to, co pojawia się na pasku informacyjnym na dole. Np jeśli mumia użyła jakiegos czaru zmniejszającego obrazenia (np kamienna skóra) to powinien pojawić się napis : "Mumia: zmniejszenie obrażeń 10 pkt - pozostało: 59 pkt" (liczby przykładowe). W takim przypadku możesz rozproszyć to zaklęcie, albo zwyczajnie je zignorować i atakować mumię dalej. W końcu "pozostalo" spadnie do zera, i wtedy będziesz zadawać normalne obrażenia. Jednak jestem prawie pewny, że do zranienia mumii jest wymagana broń co najmniej +2, jeśli nie +3 (zalezy od rodzaju mumii)
  10. Bez braku rozbudowy baz w DOW 2, gra utraci swoisty klimat podbijania galaktyki. Zmniejszenie liczby jednostek też źle wróży. Zresztą też ciężko będzie mi to sobie wyobrazić - po 40.000 lat wojny, podczas której powstały niezliczone imperia galaktyczne, których liczbę mieszkańców liczy się w miliardach miliardów, na podbój planety wysyła się..... trzy pięcioosobowe oddziały?
  11. Panowie, widzę że niezbyt się skupiliście na grze magiem, żeby docenić jego zalety. Ja w Oblivionie stworzyłem postać czysto magiczną (breton, mag, znak apprentice) i rzeczywiście, pierwsze dwie godziny były dość trudne. Potem jednak okazało się, że mogę osiągnąć poziom 35 bez ruszania się z miejsca (po prostu trenując rzucanie czarów - mana się regeneruje i nawet nie trzeba odpoczywać). Poznałem wiele potężnych zaklęć, i potem dla urozmaicenia, zacząłem rozwijać postac w walce ostrzami i używaniu lekkich pancerzy. Okazalo się że mój mag potrafi walczyć lepiej niż niejeden wojownik (a już na pewno lepiej niż ktokolwiek w Cyrodiil - nikt nie mogł mu sprostać zarówno w walce wręcz, jak i w rzucaniu czarów). W rezultacie walka nawet ze stadem przeciwników wygląda prosto - pierwszych 2-3 przeciwników pada od moich ognistych kul (nie muszę nawet przed nimi uciekać - nie zdążają dobiec), a reszta ginie od ciosów mieczem. Rozwinąłem wszystkie szkoły magii, i później po raz kolejny zacząłem szukać urozmaicenia. W ten sposób moja postać dołączyła do mrocznego bractwa i została zabójcą Dobre władanie ostrzem, w połączeniu z zaklęciem niewidzialności, pozwalał wykonać każde zlecenie z otrzymaniem bonusu, i brakiem jakichkolwiek trudności. Skradanie się szybko mi się rozwinęło, i mnożnik ataku z zaskoczenia wzrósł. Podsumowując, po wybraniu ściezki maga, moja postać zdołała osiągnąć mistrzostwo właściwie we wszystkich możliwych dyscyplinach obliviona (walka, magia, zlodziejstwo). Odradzam nie docenianie magów Właściwie to rozumiem czemu większości ludzi się wydaje, że magowie są słabi - dlatego że większośc z nich ginie po jednym ciosie mieczem, nawet przywódca zakonu świtu. Jednak w przypadku graniu magiem, sytuacja się odwraca. Także zachęcam wszystkich Ale przy okazji zadam też pytanie - czy w morrowindzie, w przypadku ataku z zaskoczenia, obrażenia też się mnożą? Zastanawialem się nad stworzeniem złodzieja, ale nie będzie się to opłacać, jeśli obrażenia są takie same jak w przypadku zwykłego ataku.
  12. Lord Nargogh

    Wiedźmin

    Zasada tych ataków specjalnych (ogłuszenie, krwawienie itp) jest dosyć zbliżona do takiej, jaka byłaby w życiu. Wyobraź sobie sytuację - walczysz z jakims przeciwnikiem (tylko nie próbuj tego w prawdziwym świecie ) i w pewnym momencie dostrzegasz, że jest okazja żeby go ciąć w gardło (bo np opuścił miecz). Wtedy wykorzystujesz taką okazję. Tak samo w wiedźminie - Geralt ma jakąśtam szansę na zadanie takiego krytycznego efektu, (która zależy od broni, umiejętności i eliksirów, które wypiłeś). A popisowe i drastyczne uśmiercanie przeciwników ma miejsce, gdy są oni ogłuszeni itp oraz gdy mają resztkę życia. Takie jakby "fatality". Ogólnie wbrew pozorom takie popisowe uśmiercanie może się dla wiedźmina skończyć tragicznie - nieraz cudem uchodziłem z życiem, kiedy Geralt wskakiwał przeciwnikowi na barana i odcinał mu głowę. WYgląda to niesamowicie, tylko jest pewien problem - kiedy wiedźmin jest zajety wykonczaniem tamtego przeciwnika, pozostali ludzie wokół niego bez przerwy go atakują, a ja nie mogę zrobić nic - uciec, odskoczyc, wypic eliksiru, uzyc znaku... nieraz te sekundy wlokły się w nieskonczonosć. Ogłuszyć ich możesz m.in. Aardem i petardami. Nie jestem pewny ale możliwe że jakiś olej zwiększa szansę na ogłuszenie...
  13. Mi się założenia Dawn of War 2 nie podobają. Już w jedynce było strasznie mało jednostek na polu walki, a oni chcą to jeszcze zmniejszyć. A co do ras - na pewno nie będzie ich zbyt wiele w podstawowej wersji, producenci będą chcieli zostawić sobie "furtkę" do przyszłego zarobku, poprzez wydawanie rozmaitych dodatków...
  14. Mroczne tajemnice to świetny mod. Tylko trochę błędy gramatyczne/ortograficzne itp denerwują, ale da się je znieść. Jeśli chodzi o rozległość modu, to jest on dużo dłuższy i ciekawszy niz np Knights of the Nine do Obliviona (płatny dodatek). Tylko jeden mankament to w jaskini Pradawnych, zamiast tekstury ziemi, jest... czerń (i jest tak ciemno, że żadne czary ani pochodnie nie są w stanie pomóc)
  15. Lord Nargogh

    Gothic 3

    Community patch rozwiazuje wiekszośc takich problemów. Ja kiedyś mialem ciekawy bug: zniknęli mi z miast WSZYSCY orkowi przywódcy, co było o tyle uciążliwe, że wtedy właśnie gralem po stronie orków
  16. Pewnie tak, ale saga o wiedźminie jest zamknięta, więc nie licz na ósmą część wiedźmina
  17. koledze chodziło, że w "TRÓJKĘ", to znaczy że w trzy osoby, nie w trzeciej części
  18. W słabości ucznia czerwonego smoka, miałem na myśli że ma średnią premię do ataku, co ma takie znaczene, że ma MNIEJ ataków niż wojownik. dodatkowy atak dochodzi za każde 5 puntków podstawowej premii do ataku. Więc rozumiem, że ma duzo punktów życia, ale Epicki barbarzyńca powinien sobie poradzic z nim bez problemu w ogóle istnieje dużo klas postaci które można stworzyć baaardzo silne z taka ilościa lvli do dyspozycji. Praktycznie tylko jakiś mag mógłby nie mieć szans z takim RDD, chociaż i to nie jest pewne, jeśli udaloby mu się za pierwszym razem zabić gościa czarem np palec śmierci aa, widzę że nie masz dodatku Maska Zdrajcy. To ma wbrew pozorom duże znaczenie, bo tam dochodza tzw atuty epickie, np mnich potrafi spowić swoje ciało płomieniami, barbarzyńca ma szał który daje +10 do siły, druid może zmienić się w smoka i mieć zamiast zwierzęcego towarzysza małego smoczka... itp itd uczeń czerwonego smoka moze być dobry do takiego poziomu jak 20, ale potem jest już cienki, bo kiedy opn ma 3-4 ataki, to wojownicy mają ich 6-7 (w masce zdrajcy zdjęto ograniczenie z D&D do 4 ataków na rundę)
  19. To było wspaniale, że nie było tylko czegoś takiego jak w TES - "możesz coś dla mnie zrobić?" "mam dla ciebie zadanie" itp itd. W Falloucie rozmawialeś z osobą normalnie, i czasem sam jej oferowałeś pomoc. Albo nawet nie dostawałeś żadnego konkretnego zadania, ale wiedziałes na przykład, kogo zabić zeby cos zrobić/ gdzie tego szukać itp itd
  20. Kolega podał Ci tytuły starszych gier (oczywiście nie znaczy to, że są one kiepskie ) raczej nie do kupienia dzisiaj, chyba ze już do abadonware przeszły. Ja bym Ci polecił Obliviona albo Morrowinda, jak Twój komputer nie sprosta. A z tych starszych to Fallout 1 i fallout 2 - jedne z najlepszych gier RPG w historii. dające niemal nieograniczoną swobodę działania, bez żadnego wybierania charakteru. Każde zadanie można załatwić na kilka sposobów. Akcja w niedalekiej przyszlości, walka w systemie turowym (całkiem przyjemna, ja nie lubie walczyć na tury, a w falloucie mi się podobało)
  21. aa, faktycznie błąd, nie zauważyłem W baldurze jedynce, dwójce i icewind dale 1 i 2 z leczeniem było tak, że odpoczynek przywracał część punktów zdrowia, ale niewiele. Natomiast gdy kapłan był w drużynie, odpoczynek przywracał więcej. Taka oczywistość, że skoro on tamjest to leczy ich w czasie odpoczynku była też opcja do zaznaczenia "odpoczywaj do pelnego wyzdrowienia" i bez kapłana odpoczynek zajmowal nawet 21 dni ;D a z kapłanem 1. co do ożywiania, to było tak, że były dwa zaklęcia ożywiające, słabsze i lepsze. To słabsze dawalo ozywionemu tylko 1 pkt życia i rzekomo nie działalo na elfy (ale to była bzdura, działalo normalnie), a to lepsze dawało 100% punktów życia i działalo na wszystkich. Co ciekawe, byla taka możliwość, że postaci NIE DAŁO się ożywić. Zdarzalo się tak w kilku sytuacjach - gdy umierało się od jakiegoś zabójczego zaklęcia (chyba palec śmierci i dezintegracja), gdy po spetryfikowaniu ktoś zniszczył posąg tej postaci.... wtedy w ogóle portret tej postaci zniknał z ekwipunku, trzeba było się z nią pożegnać na dobre albo wczytać grę. W baldurze główny bohater nie mógł umrzeć w ogóle ( tzn nie był nieśmiertelny - po prostu w jego śmierć kończyła rozgrywkę) i bylo to fabularnie uzasadnione, ale nie będe ujawniać dlaczego
  22. Ja mam pytanie odnośnie starej sprawy, sprzed kilku lat, która przypomniała mi się przed chwilą. Otóż pewne konkurencyjne czasopismo z branży (bodajże świat gier komputerowych - pisemko i tak już nie żyje, więc moge chyba podać nazwę ) na swoich łamach napisało coś w mniej więcej takim stylu: "niedawno pewna konkurencyjna gazeta zażarcie walcząca z piractwem zamieściła na swoich łamach grę fallout 2. Na jakimśtam konwencie zapytaliśmy rzeczników black isle o to, czy wiedzą coś o tym. Odparli że nie" - nie brzmialo to tak słowo w slowo, w każdym razie z tej wypowiedzi wynikał jeden wniosek : oskarżono was (co prawda nie bezpośrednio) o nielegalne zamieszczenie gry na płycie. A spytać się chciałem o to, czy ta sprawa miała jakiś finał? Czy może pozwaliście ich do sądu, a moze w ogóle nie wiedzieliście że ktoś o was tam napisał? No, bo wychodzę z założenia że z tym nielegalnym zamieszczeniem gry to bzdura
  23. Rzeczywiście, dobrze dobrane i zagrane głosy większosci bohaterów sprawiaja, że dla mnie lokalizacja Gothiców po prostu nie ma równych
  24. A wie ktos może czy bethesda w końcu ujawniła wymagania sprzętowe fallouta?
×
×
  • Utwórz nowe...