Skocz do zawartości

Lord Nargogh

Hall of FAme
  • Zawartość

    13055
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    21

Wszystko napisane przez Lord Nargogh

  1. Wiem że dla czlowieka taki pancerz to żaden problem. Po prostu zastosuje artylerię dalekiego zasięgu i po sprawie. Komputer jednak nie myśli, i wysyła wszystkie jednostki prosto w zasięg (daleki zasięg) dział tych pancerzyków Nekroni są naprawdę silni. Wbrew pozorom, pomimo faktu że ich jednostki są bardzo powolne, nadają się do szybkiego zmiecenia przeciwnika na samym początku bitwy. Potrzebują tylko energii, a podstawowa jednostka, wojownik nekronów, rekrutuje się za darmo. I nie jest to słaba jednostka, raczej bym powiedział że silna a oddział można uzupelnić w drodze do bazy nieprzyjaciela. Takie dwa oddziały nekronów mogą bez problemu rozgromić przeciwnika, który się nie spodziewa ataku już w pierwszych minutach gry. Z kolei jesli się spodziewa, to oczywiscie nie będzie tak łatwo Poza tym jest niebezpieczne dla wroga również to, że jesli tomb spidery i dowódca nekronów zginą na polu walki, to po ponownym wyprodukowaniu, odrodzą się na polu walki; tak samo wszystkie jednostki mają szansę na regenerację po śmierci. Jak dla mnie klimatyczna rasa, ale nie gram nimi zbyt często, bo za łatwo się wygrywa
  2. Możliwe, ale nie daje zbyt dużej ilości energii. Poza tym do tego potrzebny byłby mocny etanol, a to już nie takie proste do uzyskania No ale potrzeba matką wynalazków. Ludzie jeżdżą przecież na oleju rzepakowym
  3. Tau mają bardzo dobre posterunki nasłuchowe, poza tym w piechocie jest pancerz bitewny, który potrafi się "rozkładać" i przeprowadzac cięzki ostrzał działami laserowymi. Jak dlugo gram, tak dlugo dwa takie pancerze stanowiły idealną obronę.
  4. Widzę że rozmowa toczy się o emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Eletrownie węglowe emitują go bardzo wiele. Są też niezbyt wydajne (używa się ogromnych ilości węgla). Wydaje mi się że trzeba będzie z nich powoli rezygnować, bo węgiel się w końcu skończy i bedzie tragedia na świecie. No to może ja się wypowiem na temat alternatywnych źródeł energii na świecie. Zacznijmy od energii jądrowej - od października udaję się na studia fizyczne, a poza tym interesuję się tym tematem, więc mogę coś niecoś powiedzieć. Oczywiscie nie zakładam, że pozostali ludzie wypowiadający się w tym temacie już tego nie wiedzą. Uzyskiwanie energii elektrycznej w elektrowniach jądrowych jest dość proste do wyjaśnienia (co nie znaczy że łatwe w praktyce - nie próbujcie w domu ). W wyniku rozpadu izotopów m. in Uranu (lub innego cięzkiego, promieniotwórczego pierwiastka) na lżejsze pierwiastki, uzyskujemy tzw deficyt masy - jest to ta część pierwiastka, która nie poslużyła do powstania tych lżejszych pierwiastków, i wydzieliła się w postaci energii cieplnej. Energia cieplna wnika w wodę i staje się parą wodną, która z kolei za pomocą turbin jest przetwarzana na energię elektryczną. Biały dym unoszący się z kominów elektrowni atomowej to właśnie nieszkodliwa dla środowiska, najzwyklejsza para wodna. Zastanówmy się teraz nad tym, ile czego na co poszlo Przy pomocy prostych obliczen na lekcjach fizyki dowiedziałem się (i wy zapewne również) że nawet z bardzo drobnej ilosci cięzkich pierwiastków uzyskujemy baardzo duzo energii. W tej chwili stosuje się w tych celach pierwiastki ciężkie i reakcje ich rozszczepiania, ale są prowadzone badania nad energetycznymi reakcjami syntezy (z lżejszych pierwiastków powstają ciężkie) co doprowadzi do sytuacji, w której elektrownie atomowe będą produkować paliwo sobie nawzajem. Przykładową zaletą paliwa cięzkiego jest fakt, że może ono posłużyć do uzyskania energii kilkukrotnie. Jeśli chodzi o odpady jądrowe to zgoda, czas ich promieniotwórczości jest ogromny, ale takie elektrownie produkują bardzo niewiele tych odpadów. Poza tym w przyszlości będzie mozna je przechowywać np w kosmosie, na niezamieszkanych (czyli wszystkich wokół nas ) planetach. A niebezpieczeństwo takich elektrowni? Czernobyl? Cóż, wyjaśnienie w jaki sposób doszło do tej tragedii zajęłoby zbyt duzo miejsca, jednak najważniejsze fakty to tragiczna, stara i tania technologia prętów grafitowych uzywanych do chłodzenia, niebezpieczne eksperymenty przeprowadzane w reaktorze i działania radzieckiego rządu spowalniające zabezpieczanie terenu i robiace to w niewłaściwy (bo... tani) sposób. Większośc ofiar tragedii to robotnicy pracujacy przy zabezpieczaniu skażonego terenu bez żadnego zabezpieczenia przed promieniowaniem. Elektronie węglowe to przeżytek (krótko ) Jeśli chodzi o paliwo do samochodów, to myślę że lepszego źródla niż ropa nie będzie. Wodór jest bardzo mało wydajny, samochód ma duży zbiornik i bardzo krótki zasięg. Silniki jądrowe w samochodach nie wchodzą w grę, bo każdy wypadek oznaczałby katastrofę ekologiczną. Może energia sloneczna, ale samochód musiałby mieć dużo wydajnych akumulatorów, żeby jeździć w nocy.
  5. E, nawet nie zauważyłem że to nie ten temat No to wróćmy do warhammera, żeby uniknac banicji Jaka jest wasza ulubiona frakcja? Ja najbardziej lubię Nekronów (tylko ich pojazdy niezbyt mi się podobają) i Tau (tak samo, piechota super - pojazdy... jakieś takie niefajne) Orków w ogóle nie lubię. Lubię do nich tylko strzelać Marines są fajni. Chaos jest dla mnie przeciętny, chociaż fajne jest to, ze widać wyraźnie że jest to wypaczona frakcja Marines. Dark Eldar mnie nie przekonują, tak samo Siostry Bitewne. Zwykli Eldarzy są nawet fajni, ale to jednak nie to Gwardia Imperialna ma fajne niektóre pojazdy, ale piechota mi się zdecydowanie nie podoba. Ogólnie dziwię się, że Marines, Gwardia Imperialna i Siotry Bitwy walczą ze sobą. Ciekawe co ten ich Imperator by powiedział gdyby wiedzial, że jego wyznawcy walczą między sobą zamiast "oczyszczać niewiernych"...?
  6. 13 lvl, i finał rozdziału pierwszego? nie wzmnocniałeś postaci kodami ani modem? ja pod koniec pierwszego rozdziału miałem lvl 7 magiem (postaci czarujące dostają najwięcej xp), bez najemnika (też daje to więcej xp), wypełniając wszystkie zadania i zabijając wszystkie potwory. Paladynem na 13 lvlu to z dobrym sprzętem można ukończyć całą grę... Paladyn ma atuty i zaklęcia znacznie pomagające w walce z nieumarłymi, więc tym bardziej nie rozumiem, dlaczego nie możesz tej mumii pokonać... Skoro masz 13 lvl, to potrafisz przyzwoicie czarować, więc wszystkie miejsca na zaklęcia zajmij czarami uzdrawiającymi i rzucaj te czary na mumię. Jeśli uda Ci się atak dotykowy to będziesz ją ranić tak samo jakbyś się leczył tymi zaklęciami, bo zaklęcia leczące mają odwrotne działanie na nieumarlych (najlepszy motyw był jak zabiłem demilisza z dodatku Hordy podmroku jednym zaklęciem bez żadnej walki - rzuciłem na niego uzdrowienie...)
  7. Lord Nargogh

    Baldur's Gate 2

    Na wszystkich przeciwników sprawdza się doładowanie drużyny zaklęciami wzmacniającymi (psalm, błogosławieństwo, sila jedności, jedność obronna, i zwłaszcza - przyspieszenie. z tym ostatnim będziesz atakować go duzo częściej, a co za tym idzie - zadawać mu więcej obrażeń)
  8. No dokladnie, pamiętam swoją irytację jak zobaczyłem ze po wielu godzinach grania w tGS nie zagram sobie w kampanię finałową...
  9. Jakby dodali jazdę koniem.... w ogóle nie pojmuję jak można było pominąc ten element w grze. Przecież to tez takie.. klasyczne w wiedźminie - koń o imieniu Płotka. Chociaż z drugiej strony... obszar gry jest, nie oszukujmy się, bardzo mały wiec nie byłoby GDZIE pojeździć
  10. Tylko warto dodać, że dwa pierwsze tomy to luźny zbiór opowiadań, niepowiązanych ze sobą. Dopiero od trzeciego tomu zaczyna sie spójna powieść
  11. Tak, a ten barbarzyńca to syn Arthasa szczegóły, szczegóły. Ostrze mrozu w Heroesach wzięlo się stąd, że potrzebne było ostrze o przeciwnych własciwościach do ostrza armageddonu, żeby było uzasadnienie ze powstaje kataklizm
  12. 500 lat przed wojna z Nilfgaardem? Czyli jak Vesemir był młody XD? Chcialem jeszcze poruszyć temat serialu i filmu - klimat ma fajny, ale wykonanie beznadziejne. Z sagą Sapkowskiego ma coś wspólnego tylko z nazwy. Podam kilka przykładów:
  13. Ale też ciekawe, ze Ostrze Armageddonu uległo Nikomu Nie Znanemu Ostrzu Mrozu
  14. Zgadzam się z parodią Macmillana. Znam oryginał i wiem jaka żenada wyszła. Falkner swoimi tekstami nieraz zwalał mnie z krzesła - nie dzięki wyszukanemu poczuciu humoru, tylko głupoty wypowiedzi. A mi się system tworzenia w E2160 podoba. Można zmieniać konstrukcję jednostki zależnie od przeciwnika, z jakim się ma do czynienia. Np gdy się walczy przeciwko LC lotnictwem, to trzeba stosować pancerze przeciwenergetyczne, i zmieniac napęd na ten regenerujący oslony. Przeciwko ED natomiast, brało się pancerz przeciwchemiczny (tarcze energetyczne wystarczą na zwykły laser) i napęd turbo. Żałowałem tylko, że nie było już takich rakiet jak w 2140 i 2150. Rakiety albo do celów naziemnych, albo powietrznych, nie tak jak w E2140 - po prostu rakiety samonaprowadzajace, podzielone na lekkie i cięzkie Tez w E2160 czuję niedosyt jeśli chodzi o piechotę. 2-3 rodzaje jednostek. Naprawdę szkoda, przygasiło to mój początkowy entuzjazm co do powrotu piechoty. I też opisy się nie zgadzają - Silver One jest odporny na broń biologiczną, której w grze... nie ma? (na chemiczną jest baaardzo wrażliwy - zdołalem się o tym w bolesny sposób przekonać)
  15. No jednak to, że Fallout Tactics jest RTSem, nie ulega wątpliwości. W pewnej gazecie przeczytałem że to gra strategiczna - a jeśli nie używasz tur, to masz stretegię czasu rzeczywistego, real time strategy, RTS. A z tym DoW, poczekamy, zobaczymy. Nie liczą się poszczególne zmiany i elementy gry, tylko jak się prezentuje całość. A może wyjdzie z tego cos fajnego? Zobaczymy Jak popatrzyłem sobie na screeny, to jeśli chodzi o grafikę, w porownaniu z poprzednią częścią rewollucji moim zdaniem nie ma. Ale w DoW 1 grafika mi się podobała, więc nic nie szkodzi, ważne żeby poszlo na moim sprzęcie. Właśnie - wie ktoś może jakie są zapowiadane wymagania sprzętowe? Czy twórcy milcza na ten temat? (tak jak z Fallout 3 - gra gotowa, ale nikt nie raczył do tej pory podać wymagań)
  16. "Warciej" (fajne slowo stworzylem ) jednak przeczytać książkę przed przystąpieniem do gry, wczytać się w klimat itp. Poza tym znajomość sagi powoduje, że w grze odnajduje się wiele dziwnych zbieżności z ów sagą (np magister wysławiający się przesadnie naukowo, podobnie jak profesor - zbir z sagi, którego Geralt pozbawił życia. Cały moduł Cena Neutralności jest bardzo podobny do opowiadania Mniejsze Zło i wiele, wiele innych )
  17. W przypadku kosmicznych marines, jestem w stanie się zgodzić co do tego, że w ich taktyce nie liczy się liczebność. No ale orkowie? Rasa, która jest tak liczebna, że dowódca potrafi w gniewie lub dla rozrywki zabijać swoich ludzi, bz żadnej straty dla siły swojego oddziału? Powinna być zachowana proporcja. Jeśli gramy marines - zgoda, kilka silnych oddziałów, doskonale wyszkolonych, i dzięki genetyce i fanatyzmowi niemal HODOWANYCH do walki. A orkowie? Albo powinna być większa dopuszczalna ilość oddziałów, albo ilość jednostek w poszczególnym oddziale. Co do chaosu to powinno być moim zdaniem pośrodku liczebności i siły. A eldarowie podobnie do marines. Ale budynki powinny być - jeśli nie produkcyjne, to np jakieś lądowiska dla transporterów, fortece, bunkry, dobrym pomysłem byłoby również wykorzystanie podziemi do uderzeń z zaskoczenia. Mój komentarz jest taki - jeśli autorzy mają zamiar pozbawic graczy wielkich bitew i szybkiego uzupełniania oddziałów w walce, to powinni na to miejsce zaoferować naprawdę szeroki zakres możliwości taktycznych, takich jak chociażby te podziemia. W przeciwnym razie gra będzie nudna, i każdy powinien się ze mną w tym względzie zgodzić
  18. Też ciekawe jest to, że różni się od typowego nekromanty ze świata HoM&M - nie pragnie władzy, i zniszczenia. Pragnął jedynie egzystencji, i praw dla swojego rodzaju (nieumarli). Przyczyna jego przystąpienia na mroczną ścieżkę też nie jest typowa - nie z rządzy nieśmiertelności, nie z rządzy władzy, lecz aby wydostać się z niewoli u wampira, któremu slużył za pożywienie... Ogólnie do momentu przejęcia kontroli na Gauldothem, jego losy były tragiczne.
  19. Big Mech oprócz strasznej wytrzymałości, strzela rakietami z częstotliwością karabinu maszynowego. Wiem, że temat jest stary, ale to jest dział komentarze, więc moge skomentowac serię, którą uznaję za wielką kiedy zechcę Cała seria Earth jest jakby to powiedzieć powodem do dumy naszego kraju, ponieważ została zrobiona przez polaków. Do dzisiaj gdy zasiadam sobie przed earth 2140/2150/2160, to grafika cieszy moje oczy. Podobają mi się strony konfliktu, zróżnicowane, z ciekawymi jednostkami. Podoba mi się klimat, jakby postnuklearny. Szerokie możliwosci strategiczne. Każda, nawet najsłabsza jednostka, miała jakieś zastosowanie, i dobrze użyta, mogła siać postrach w szeregach wroga. Moją ulubioną stroną konfliktu jest UCS. Nowoczesne, zMECHanizowane siły zbrojne. Ciekawe technologie, Bardzo futurystyczne jednostki. A w Earth 2160 mechy zostały tak szczegółowo dopracowane, że po prostu cud miód i malina... przykład? Podczas ruchu mecha, gdy stawiał on krok do przodu, widać było jak na jego nogach rury z napędem hydraulicznym skracały się i wydłużały. "Stopa" robota przy uniesieniu odnoża kurczyła się, a podczas zetknięcia z ziemią, dostosowywałą się do terenu. Sposób rozwoju Morphidów - również niesamowity. Fabuła kampanii też niebywała, przeszedłem wszystkie kampanie już trzy razy, i jestem w trakcie czwartego. Wspaniała była też możliwośc obserwacji świata gry z oczu jednostki. Dawalo to możliwość wczucia się w pole bitwy. Seria earth jako jedna z pierwszych wprowadziła wpływ warunków pogodowych na lotnictwo, i oświetlanie terenu w nocy. W każdej częsci dopracowano nawet najmniejsze szczegóły - przykładowo podczas opadów śniegu, czołgi/mechy/budynki pokrywały się śnieżną warstwą. Jestem również ciekawy, czy znajdzie się jeszcze ktoś, kto gra w gry z tej serii do dzisiaj? Dla mnie te tytuły to synonimy doskonałej gry strategicznej. Do dzisiaj nie widzę w nich żadnych wad...
  20. Premiera dokładnie 18 września. W edycji rozszerzonej problem spowalniania gry jest ponoć rozwiązany
  21. A znasz angielski? jeśli tak, to sprawdź ten poradnik z gamebanshee. W ogóle na tej stronce jest od groma poradników do wielu gier RPG link tutaj: http://www.gamebanshee.com/divinedivinity/walkthrough.php
  22. Z czwartej częsci kampania Gauldotha pół martwego. Klimatyczna, tajemnicza, do końca trudno powiedzieć, czy bohater jest dobry czy zły
  23. Lord Nargogh

    Wiedźmin

    Save chyba raczej się popsują, bo patch ingeruje w kod gry. Przyspiesza wczytywanie lokacji o 80%, dodaje nowe animacje itp itd. Ale biorac pod uwagę, że do premiery jeszcze prawie miesiąc, pewnie ukończysz grę po raz kolejny do tamtej pory
  24. Lord Nargogh

    Wiedźmin

    mateusz(stefan) - w Wiedźminie Upgrade dochodzi do ekwipunku torba na składniki alchemiczne. Problem zawalonego ekwipunku zniknie Pamiętam jakie mialem problemy żeby zbierać cokolwiek ze szkrzyń, bo w moim ekwipunku składniki zajmowały 7/8 ekwipunku. Mam drobne pytanie - czy zlecenie po przeczytaniu jest do czegoś potrzebne? co prawda przeszedłem już grę, ale zacząłem wyrzucać zlecenia dopiero jak się pojawiło "nie będę mógł już wypełnić tego zlecenia". Wiem że pracodawca po robocie zabiera to zlecenie, ale nei chce mi się jakoś tego nosić ze sobą, zwłaszcza że brakuje miejsca...
  25. Moim zdaniem, dwójka była dużo bardziej kolorkowata niż zapowiada się trójka. Dlaczego? Podam kilka przykładów: II akt, bardzo jasna pustynia, dużo róznokolorowych przeciwników - nawet szkielety czerwone. IV akt - wszędzie pelno kolorkowatej lawy. V akt - wszędzie biało, różnokolorowi przeciwnicy, a juz szczególnie te małe gremliny - gdy rzucały wszędzie wokół swoje ogniste kule, ekran przypominał mi kreskówkę albo jakąs bajkę. I jeszcze jedno - bossowie mieli często głupie kolory. Wiecie, może zombie jest przerażające, zwłaszcza z nazwą Rozpruwacz Nicości (losowa nazwa bossa z D2) ale jak ma różowy kolor...? Raczej mi się chce śmiać niż bać...
×
×
  • Utwórz nowe...