Skocz do zawartości

Lord Nargogh

Hall of FAme
  • Zawartość

    13055
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    21

Wszystko napisane przez Lord Nargogh

  1. Twoim zdaniem nikt nie ośmieli Cię napadnąć jeśli będzie wiedział że masz broń? po pierwsze broń to nie jest drożdżówka, nie każdego na nią stać (skoro niektórych nawet na drożdżówki nie stać...) po drugie zawsze może Cię zdzielić kaburą od tyłu w głowę, i ciekawe jak Twój wojowniczy instynkt Cię wówczas obroni... Czy ty wiesz ile byłoby strzelanin na ulicach/ w szkołąch i wszędzie? Dla mnie to byłby kataklizm,gdyby wszyscy mieli broń...
  2. Mimo wszystko niszczenie planety ziemi przez ludzi jest faktem, i sami musimy jako ludzkość w końcu wyciągnąc odpowiednie wnioski - że niszcząc swoją planetę, pozbawiamy swoje dzieci miejsca do życia... Może to będzie głupie co teraz powiem, ale nasunął mi się monolog agenta Smitha z pierwszej części Matrixa, w którym wykazywał że ludzkość stanowi jakby wirus dla naszej planety,bo pozostale gatunki naturalnie dążą do zachowania harmoniiw środowisku, a człowiek ciągle eksploatuje kolejne tereny i kolejne, niszcząc je zarazem i przenosząc się na coraz nowsze... co by nie powiedzieć o przesłaniu tego filmu, w tym momencie chyba trzeba facetowi (programowi?) przyznać rację...
  3. Przepraszam bardzo - ja się nie wypowiadałem na temat kościoła, który moim zdaniem nie jest również doskonały. Ale dla wierzących lepszej alternatywy nie ma. Od razu zostałem skrytykowany za swoje poglądy i wiarę w Boga, chociaż sam nie krytykowałem nikogo, kto napisal że Boga nie ma. Dajcie mi ludzie prawo do własnych poglądów i przekonań. Jeśli chodzi o prawo zachowania masy itp itd - bycie chrześcijaninem nie utrudnia mi w żadnym stopniu fascynacji nauką, i tak się składa, że jak już wcześniej pisalem od października udaję się na studia na kierunek Fizyka Techniczna. I przez najbliższe pięc lat (mam nadzieję że nie więcej ) będę w kółko sluchac o prawie zachowania masy, deficycie masy, silniku Carnot, prawie Pascala itp itd . Moznaby cały dzień wymieniać. Poza tym chciałem podkreślić - chrześcijanie tworzą kościół, a nie kościół tworzy chrześcijan. My, poszczególne jednostki wierzące nie odpowiadamy za ewentualne zbrodnie i błędy przywódców naszego zgrupowania, bo tak się składa że mamy własne zdanie, i na ich miejscu większość z nas (a w dzisiejszych czasach liczę że wszyscy) by np nie paliła na stosie za herezję ani nie usuwała niewygodnych źródeł. Nie można przekreślać całej społeczności ze względu na błędy popełnione kilkaset lat temu (za które kościoł i tak w wiekszosci przypadków przeprosił) i błędy pojedynczych jednostek, np księży oskarżanych o różne rzeczy. Chyba że panowie uważaję, że mające jeszcze niedawno miejsce prześladowanie kościoła w Polsce było słuszne? I jeszcze jedno - padło pewne zdanie - "wierzącego i tak nie przekonasz". Cóż, moim zdaniem, szanowny Panie EGM, pana byłoby równie trudno przekonać do chrześcijaństwa, jak mnie do ateizmu. Czyż się nie mylę Ale z drugiej strony to trochę przykro zabrzmiało, tak, jakby mnie, wierzącego, na samym wstępie przekreślano jako partnera do dyskusji... Jeszcze chciałbym wtrącić swoje trzy grosze do dyskusji o Biblii. Na języku polskim w liecum, Biblia była jedną z pierwszych książek, jakie omawialiśmy. Ponadto jeszcze pamiętam, jak pare miesięcy temu czytałem opracowania, żeby przygotowywać się do matury, i o Biblii naczytałem się co następuje: (podam kilka urywków, nie cytat, tylko z grubsza, bo nie pamietam słowo w słowo) "(...) wyjątkowe dzieło literatury, przez wielu określane mianem najlepszego w historii" I to w sumie moim zdaniem prawda. Daleko naszemu Adamowi do poziomu trzymanego przez Pismo Święte. Do dzisiaj, słysząc jego wersety czy też je czytając, zachwycam się nad ich mądrością, i zadaję sobie pytanie, jak tyle setek lat temu, a wręcz tysięcy (stary testament) ludzie byli w stanie stworzyc takie arcydzieło pelne aluzji, przypowieści, i ogólnie tyle mądrości zawrzeć w jednym tomie. Ateiści mogą na ten temat mieć inne zdanie, ale powtarzam - gdyby wszyscy żyli tak jak biblia nakazuje, będąc wierzącym czy nie, żylibyśmy w niemal doskonałym świecie...
  4. Wielu polskich bogaczy wzbogaciło się właśnie na przemianach ustrojowych, wykorzystujac chociażby przecieki z rządu. Ot,choćby sławna sprawa z kantorami
  5. Broń niebezpiecznie zmienia sytuację. Wyobraź sobie, że podejdzie do Ciebie jakiś żebrak, który ma w zamiarze "tylko" Cię okraść. Gdy zobaczy, że masz zamiar użyć broni, to ten czlowiek będzie walczyć o życie (skąd ma wiedzieć, że będziesz chciał strzelić mu w nogę?) i wtedy stanie się dużo bardziej niebezpieczny, niż gdybyś miał zamiar użyć zwykłych pięści. A przecież przed strzeleniem do czlowieka zjawia się zwątpienie. Obojętnie co mówisz, jestem pewien że gdybyś miał pociągnąc za spust, z pewnością by Cię napadły wątpliwości, i byś się zawachał. A bandyta wykorzysta Twoje zwątpienie, i zaatakuje Cię, co może doprowadzić do sytuacji w której on bedzie trzymać broń, którą mu jeszcze chwilę wcześniej groziłeś...
  6. Lord Nargogh

    Mitologia

    Rzeczywiście, historyk starożytny, będacy z narodu np Grekiem, mógłby nieco "naciągnąć" fakty, żeby upięknić zwycięstwo (lub uromantycznić porazkę) swojego narodu. Tak samo w starozytnym Rzymie - wszystkie narody, których krajanie nie byli Rzymianami, nazywani byli barbarzyńcami . Wszyscy piszący ubarwiali. Kronikarze, Historycy, Pisarze, Poeci... Ale lepszego źródła na dobra sprawę nie ma. Można przecież przeczytać kroniki obu stron konfliktu (gorzej, jeśli ich nie ma...) i wyciągnąc wnioski, ile w każdej kronice było prawdy. Zresztą, nawet dzisiaj naciąga się historie na potrzeby lekcji historii (np ostatnia sprawa lekcji historii w Rosji, na temat Katyniu - albo u mnie w szkole, jak to zawsze rosjanie i niemcy byli źli, a żołnierze polscy walczyli dzielnie (nawet jeśli zostali zmieceni z powierzchni ziemi)
  7. Następca póki co ma mniej niż połowę ras, niż pierwsza część z wszystkimi dodatkami... dla mnie więcej ras, oznacza więcej zabawy
  8. Polskie prawo jeast takie, że w razie postrzelenia bandziora, który próbował Cie zabić, to Ty będziesz na ławie oskarżonych... Poza tym nikt ci nie zabrania udać się na odpowiednie badania psychologiczne, i potem uzyskać zezwolenie na broń. Ja wolę jednak żeby na ulicy problemy chociażby pijaków nadal były rozwiązywane pięściami, a nie strzelaninami... więc zostawmy to, tak jak jest. I co z tego, że bandyci zdobędą bron nielegalnie, jeśliby udostępnić broń każdemu, to zrobią to... legalnie
  9. Powiem Ci tak - praktycznie każdy ustrój jest dobry, jeśliby realizować jego założenia w 100%. Socjalizm, demokracja, Autorytaryzm - wszystko się może sprawdzic, jeśli akurat ludzie, ktorzy będą mieli władzę w rekach, wykorzystają ją dla dobra swojego narodu i tylko dla tego dobra... a nie dla osobistej korzyści, czy rozgrywki politycznej, która zagwarantuje wyborców w następnych wyborach...
  10. Teoretycznie temat filmu jest otwarty, bo to, co bylo do tej pory, jedynie "liznęło" Dwa tomy opowiadań. Z samych pominiętych tam wydarzeń możnaby kilkubnastoodcinkowy serial zrobić. A dorzucić jeszcze tą "pięciologię" czyli pozostałe tomy, to jest dużo materiałów do pracy dla reżyserów Ale z drugiej strony... marne szanse. Chociażby dlatego, że społeczność graczy to w polsce mniejszość, więc lepiej nakręcić kolejny film twórców "Nigdy w życiu", żeby 10 milionów kobiet poszlo obejrzeć, i mieć gwarancję zysku...
  11. Huragan Katrina - zjawisko naturalne, któremu nie można (na dzień dzisiejszy) zapobiec. Natomiast WTC, Oświęcim i Katyń - to ludzie dokonali tych zbrodni. Bóg nie interweniuje bo obiecał nam wolną wolę i rękę w działaniu. Nie będzie nas powstrzymywać, tylko nas osądzi. Bóg nie przekazał czlowiekowi zlych cech - sugerujac coś takiego, twierdzisz, jakoby ludzie byli 'genetycznie' uzdolnieni do zła. A jakimś cudem są wspaniali ludzie, którzy pomagają wszystkim wokół, przez całe życie nie robiąc niczego szczególnie złego (oprócz drobiazgów) i sa tacy, którzy dokonują straszliwych zbrodni. Każdy decyduje sam o tym, jakim chce być człowiekiem. Dzieci w etiopii umierają z głodu z powodu warunków w jakich żyją (w sensie - kiepska gleba, susze, itp) My na ich miejscu mielibyśmy tak samo. Poza tym są na świecie ludzie, którzy pomagają im bezinteresownie, zarówno organizacje kościelne, jak i świeckie. Nie maja z tego żadnej korzyści, a jednak to robią. Jeśli byśmy chcieli, żeby Bóg powstrzymywał wszystkie tragedie, i karał niesprawiedliwość z efektem natychmiastowym, to na pewno większość nie byłaby z tego powodu zadowolona. Nawet nie mógłbyś przeklnąć ;p. Poza tym jeśli ktoś nie wierzy w Boga, to jak chce wytłumaczyć powstanie świata, materii, energii i wszystkiego? Że niby atomy wzięły się znikąd? Tak samo, dlaczego akurat ludzie są rasą rozumną, a reszta stworzeń na ziemi to zwierzęta? Skoro było coś takiego jak ewolucja (czego nie podważam), to teoretycznie jeśli Boga nie ma, mogłyby się na naszej planecie utworzyć inne, równie mądre (bądź głupie - zależy od punktu widzenia) stworzenia co ludzie? Dlaczego tylko jeden gatunek? Nie wydaje wam się, że ktoś tym procesem pokierował? Poza tym co lepiej jest zrobić? Uznać, że skoro był huragan, to Boga nie ma, i to uczyni niby świat lepszym? Powiem wam jedno, czy uznając istnienie Boga, czy nie, gdyby WSZYSCY ludzie żyli tak, jak powinni żyć (tzn przestrzegając przykazań - nie mówię, że wszyscy to robią, ale GDYBY robili) chrześcijanie, to żylibyśmy w świecie bez wojen i przemocy, i byc może nawet głodu (bo przeciez trzeba pomagać)
  12. Mimo wszystko moim zdaniem prezydent MUSI znać angielski i w ogóle języki obce, ponieważ jest REPREZENTANTEM naszego kraju za granicą. Podczas wiecu w stolicy Gruzji, nasz prezydent jako jedyny mówil w swoim ojczystym jezyku. Wstyd na caly świat (nawet pomijając to, co powiedział), nie chodzi o szacunek do własnego języka, tylko o szacunek do odbiorców, i danie im szansy na zrozumienie swoich dywagacji. Powtarzam, prawo do komentarza czyichś zdolności jezykowych maja jedynie ci, którzy jakiś język znają. Premier Tusk w istocie miał śmieszny akcent, ale dało się go bez trudu zrozumieć, poza tym od zawsze przyjęte jest za objaw szacunku, przemówienie do gościa w jego ojczystym języku.
  13. łowca ma tylko 4 poziomy czarów, nie potrzebuje więcej mądrości niż 14. Zwierzaczka można doładować zaklęciami przed walką - ja zawsze tak robię Zaklęcia wzmacniające zwierzęcego towazysza działały mi przez cały okres pomiędzy rzuceniem a odpoczynkiem (a w masce zdrajcy odpoczywa się najrzadziej, jak się da z powodu.... a, nie będę zdradzac fabuły ) Poza tym istnieją artefakty, które sa w stanie zapewnić lepszą obronę od pełnej zbroi płytowej +3 - na przykład magiczna szata, którą znajdujemy na samym początku maski zdrajcy Jeśli chodzi o niedobór siły, oznaczający mniejszy atak i obrażenia - o 4 punkty mniejsza siła oznacza jedynie -2 do ataku i -2 do obrażeń. Na poziomach epickich to naprawdę ma niewielkie znaczenie. Epickie dual welding łowca łapie za darmo na 21. poziomie. Na kiepskie KP łowca ma następującą odpowiedź - zaklęcia korowa skóra i kocia zwinność (uzbiera się z premia +6 albo + Mozliwe, że ten build z RDD jest lepszy w walce od takiego łowcy. Jednak nikt nie powinien mu (łowcy) odejmować chwały doskonałej walki i błyskawicznych ataków. Poza tym mówiłeś o gorszej szansie na trafienie i obrażeniach - podam przykład. Kiedy masz większą szansę na trafienie przeciwnika, mając pięć ataków , czy 12 ataków (dwa razy po sześć, RDD z rozszalalym berserkerem ma pięć bo ma jako RDD średnią premię do ataku), z mniejszą premią o 3-5 punktów? Co do imienia bezimiennego to myślę że rozwiążą to w niesatysfakcjonujący sposób - na przykład "Bezimienny król, który PRZYJĄŁ imię Rhobar III po swoim poprzedniku" XD slowem nigdy nie poznamy jego prawdziwego imienia. Ale BTW image beziego jest oparty na twarzy jednego z twórców Gothica 1 (jeśli dobrze pamietam, juz nieżyjącego - był śmiertelnie chory), więc można przyjąć, ze bohater ma na imię tak jak on (tak w ogóle widziałem zdjęcie - łudzące podobieństwo do beziego. Tak samo jak inny z programistów wygląda identycznie jak Thorus)
  14. Ile to gier, które należa do moich ulubionych, było jechanych na łamach różnych czasopism... Dlaczego nie ma innego czasopisma o grach powyżej 100 stron? Bo te czasopisma przyjęły taki styl. Zdecydowano się zmniejszyć objętość gazety, tym samym umożliwiając utrzymanie niższej ceny. Tam tez nie ma megarecenzji - najdłuższa recenzja jaką widziałem w innym czasopiśmie miała 2 strony. Kąciki z humorem też kuleją, albo ich nie ma, albo są... kiepskie. Poczytałem sobie też dział z listami w pewnej gazecie, i widząc odpowiedzi autora, jego riposty itp doszedłem do wniosku, że ubzdurał on sobie,że może zostać padawanem Smugglera, i naśladować jego styl. Jednak ten "padawan" nie usłyszy nigdy "You've done well, my young apprentice..."... Informacje w recenzjach i opisach przejśc gry w wielu przypadkach, widziałem że są przekłamane. Autorowi nie chciało sie sprawdzić, czy jak? Ogólnie kilka lat lektury takich czasopism doprowadziło do sytuacji, że kupuję je tylko od czasu do czasu dla pełnych wersji, nawet nie zaglądając do środka (wyjątek robię w krytycznych sytuacjach - np Fallout 3, ale rozczarowanie zostaje). Dlaczego Cd-Action dostaje wyłączność na wiekszość najlepszych, i najbardziej oczekiwanych produkcji? Otóz każda porządna firma, tworząca takie gry, ma specjalistów od marketingu, którzy wiedzą, który magazyn wybrać, żeby przyniosło to grze największy rozgłos i zainteresowanie. Co do Bad Day LA. Kto powiedział ze 7 to jest dobra ocena? W moim odczuciu jest ona... przeciętna. Gdyby kolega miał rację, że w momencie pisania recenzji wiedziano o tym, że gra zostanie załączona na łamach CDA, to jej losy potoczyłyby sie inaczej. gdyby tak było, to moim zdaniem bardziej opłacałoby się im nie zamieszczać żadnej recenzji, i informację o zamieszczeniu Bad Day LA na łamach CDA podać dużo wcześniej. Do czego by to doprowadziło - ewentualne niskie oceny innych magazynów moglyby wywołać u czytelników wrażenie, że zrobiono to na złość CDA...
  15. Ja jednak zachęcam do soulstorma. Nowe frakcje są ciekawe, i nowe jednostki dla pozostałych frakcji również godne uwagi. A jeśli chodzi o cheaterów - nie da się z tym nic zrobić, przegranie z cheaterem to żaden dyshonor, poza tym można rozpoznać, jeśli ktoś cheatuje oglądając statystyki po potyczce (jeśli miało się dokładnie tyle samo punktów strategicznych/krytycznych/reliktów, rozwijało się je równie szybko co przeciwnik, a miało się 5-6 razy mniejszy wynik za surowce, to... chyba oczywiste co to oznacza ) Bardziej mnie denerwuje sytuacja w której mój sojusznik, ktory miał mnie osłaniać, wycofuje się z gry, i muszę stawić czoła dwóm armiom wroga, zupełnie się tego nie spodziewając...
  16. Nie ma najmniejszych przesłanek na ten temat. Niektórzy twierdzą, że jeśli komus działał Oblivion, to Fallout 3 też zadziała, bo przecież opiera się na podobnym enginie. No właśnie, podobnym ale nie tym samym, wystarczy porównać wiedźmina (akurat niedawno o tym był temat w innym dziale ) i neverwinter nights (pierwszą część), na której silniku (oczywiscie zmodyfikowanym - tak samo jak silnik F3 będzie zmodyfikowany w stosunku do Obliviona) wiedźmin powstał. Mam nadzieję mimo wszystko że mój komputer podźwignie tą grę.
  17. Wiedźmin jeszcze długo nie doczeka się taniej serii, bo jeszcze długo będzie się dobrze sprzedawać. To tak jak z diablo 2 - najpierw kilka lat po normalnej cenie, potem (do dzisiaj zresztą) w platynie. Ale nie w extra klasyce. Co prawda niektórzy mogliby się spierać, która gra jest lepsza, to jednak myslę że wiedźmin w swojej starej cenie "pożyje" krócej niż choćby d2. Co nie znaczy że będzie to krótko
  18. Nie sądzę żeby w CD Projekt RED zatrudniono jakichś amatorów na wysokobudżetową produkcję. A silnik nie jest ich autorstwa, to przecież silnik AURORA z NWN2
  19. ale ogólnie masz problem z G2 od samego poczatku, czy jak na tym nowszym komputerze zainstalowałeś to na początku było dobrze i ostatnio zaczęło się kaszanić? Jeśli od początku było źle, to ciężko coś poradzić, ale jeśli wcześniej było dobrze (również z morrowindem) to przypomnij sobie czy nie instalowaleś żadnych sterowników ani nic w tym stylu...
  20. Holy.Death - o jakich błędach Sióstr mówisz, wczoraj jak grałem, to jeden mój sojusznik zarzucił korzystanie rywalowi z jakiegoś bugu. Jak to można sprawdzić albo rozpoznać? Nadmienię, że przegraliśmy, i nie wiem właśnie czy byli od nas lepsi, czy oszukiwali
  21. Prawdziwa miłość nie ma związku z reakcjami chemicznymi. Czy matka kocha syna, bo czuje do niego chemię? To żaden proces, który mozna opisac slupkami, wzorami ani schematem. Fizyczny wymiar nie ma wpływu na miłość, jeśli fizyczność sprawia, że kogoś ciągnie do innego czlowieka, to jest to pożądanie, ale nie miłość. Co oznacza kochać? Kochać oznacza chcieć czyjegoś dobra. Chcieć go szanować, sprawiać mu przyjemność, spędzać z nim czas. Czuć do niego przywiązanie. Prawdziwa miłość ma miejsce, gdy kochana osoba jest dlla nas ważniejsza niż my sami. Jesli pomożemy jakiemuś ubogiemu, który głoduje, albo będziemy ryzykować dla obcej osoby życie, lub ogólnie poświęcać się i pomagać ludziom którzy nie powinni mieć dla nas szczególnego znaczenia, to też jest miłość. Miłość do człowieka i innych ludzi. Istnieje też przecież miłość do ojczyzny (nobel dla tego, który udowodni występowanie w tym przypadku chemii ), przyjaciół, zwierząt (tylko bez zboczonych skojarzeń...), roślin i istot żywych. Do rzeczy martwych nie ma miłości. Może to być porządanie, nie fizyczne, lecz chęć posiadania tego za wszelką cenę. To jest np miłość do pieniędzy. Część osób z pewnością nie jest wierząca na tym forum, ale ja jestem. I wierzę w miłość Boga dla ludzi, która z logicznego punktu widzenia nie ma sensu. Ludzie ciągle zdradzają, kłamią, ranią i grzeszą, a jednak caly czas są otoczeni boską opieką. W ogóle nie wspominając o tym, że zostaliśmy stworzeni, a Bóg przecież jeszcze zanim nas stworzył wiedział, jak będziemy postępować. Jezus Chrystus również swoim cierpieniem dał pokaz swojej niewypowiedzianej miłości do ludzi. Miłość boska jest najczystszą i najpiękniejszą istniejacą odmianą miłości, której żaden człowiek nigdy nie osiągnie. Morał mojej wypowiedzi jest taki, że miłość jest czymś niezwykłym, nieopisywalnym, nie mieszczącym się w granicach ludzkiego rozumowania. Nie trzeba z kimś spać, żeby go kochać . Mi również nie udało się opisać miłości, bo jest to niemożłiwe. To jest rzecz indywidualna, którą każdy czlowiek czuje w sobie, i zna ją najlepiej, na swój sposób.
  22. Sprawa mienia nie jest taka prosta. Żeby zadowolić wszystkich wysiedleńców, trzeba byłoby zmienić granice współczesnych państw. Kiedys były zabory, i nikt nam za nie nie zadośćuczynił. Dlaczego teraz my mamy wynagradzac Niemcom wygnanie z ich ziem, skoro wojnę która spowodowała zmianę terytoriów krajów europejskich sami sprowokowali? Gdyby im się udalo wygrać tą wojnę, to w najlepszym wypadku bylibyśmy narodem niewolników. Najgorsze jest to, ze większosć ludzi którzy mają roszczenia, nie robi tego z powodu chęci powrotu na ojcowiznę, tylko na zasadzie "o, jest okazja do zdobycia kasy"...
  23. Tak, ale nazwa powinna brzmieć inaczej. Może coś jak: "Arcania: The American Parody of Gothic"
  24. No to ja może zmienię temat. Co sądzicie o zachowaniu prezydenta podczas podpisywania traktatu o tarczy antyrakietowej? (mam na myśli parsknięcie śmiechem podczas wypowiedzi premiera po angielsku, podziękowanie Waszczykowskiemu, i poprzedniemu rządowi <ktory chciał zgodzic się na tarczę za darmo>) słowem - złośliwości wobec obecnego rządu? Mnie najbardziej tknęło to parsknięcie. Parsknięcie osoby, która nie zna angielskiego, a jednak decyduje się na wyśmiewanie akcentu innych...
  25. Może masz zbyt nowe sterowniki do karty graficznej? Brzmi to głupiio, ale miałem już problemy z kilkoma starszymi grami z tego powodu...
×
×
  • Utwórz nowe...