-
Zawartość
13055 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
21
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Lord Nargogh
-
Dzięki, oprócz możliwosci wypełnienia zadania, uzyskałem teraz kolejne źródło składników alchemicznych i dodatkowe obiekty treningowe
-
CDA a piractwo (nie, to nie to co myślicie...) ;)
temat odpisał Lord Nargogh na deckard1 w Magazyn CD-Action
Największym i najczęściej powtarzanym argumentem piractwa jest brak argumentów Ale z drugiej strony chciałbym zadać pytanie: czy jednak nie zawdzięczamy czegoś piractwu? Czy gdyby nikt nie piracił, to byłoby coś takiego jak extra klasyka i tanie serie? Czy gdyby dystrybutor wiedział, że zapłacimy każdą cenę, bo nie ukradniemy tej gry, nie dawałby straszliwie wysokich cen? Co o tym myślicie? Oczywiście podkreślam, jestem zawziętym przeciwnikiem piractwa i nie chcę go w żaden sposób promować -
Częściowo się zgadzam z przedmówcą, ale z drugiej strony nie można pozwalać Rosji na wszystko, bo później, gdy Rosjanie się przekonają, że mogą robić co chcą, to jedyny argument jaki pozostanie UE,ONZ i NATO to wojna... a tego chyba nie chcemy?
-
Filozofia II (oraz wszelakie religie i zabobony)
temat odpisał Lord Nargogh na Chimaira w Tematy archiwalne
Moja teza jest taka: być może istenieje coś takiego jak słuszna wojna, jednak do tej pory żadna taką nie była.Atak Ameryki na Afganistan i Irak nie był uzasadniony, (a nawet jeśli w iraku pracowano nad bronią jądrową - to jakim prawem amerykanie mogą decydować o tym, że ten kraj nie może tego robić? Bo tylko kilku "wspaniałych" ma prawo do tego typu broni?) a atak Gruzji na Osetię, i tym samym sprowokowanie wojny, było czystą głupotą, za ktorą teraz ponoszą zasłużoną karę. Nie idzie się z widelcem na niedźwiedzia (a tak można porównać siły militarne tych obu państw,...) -
To ja się wtrącę i poproszę o pomoc tego, kto prosił wcześniej Gdzie są kuroliszki? Ja też chcialem zrobic to zadanie, ale przez całą grę jedyny kuroliszek jakiego spotkałem, był w kanałach wyzimy, gdy wykonywałem zadanie za które miałem dostać wolność...
-
CDA a piractwo (nie, to nie to co myślicie...) ;)
temat odpisał Lord Nargogh na deckard1 w Magazyn CD-Action
A jakis konkretny przykład, kiedy jakis producent albo dystrybutor gier was oszukał? Mnie oszukano tylko raz. Jak kupiłem diablo 2 złota edycja, to wbrew temu, co było napisane na opakowaniu, w środku nie było płyty z muzyką z gry. Ale jakoś się nie gniewam na CD Projekt A akurat tak się składa że muzykę z D2 sobie bardzo ceniłem. W ogóle do niedawna można było ją za darmo ściągnąc ze strony blizzarda, czemu już nie można? można sobie tylko odsluchać na stronce. A ja chciałbym sobie ściągnąć legalnie tą muzykę, również tą ze starcrafta i warcrafta... -
Dołączam się do prośby, kupiłem sobie Etherlords2 parę lat temu, jak jeszcze kosztowalo 29.90 i zgubiłem instrukcję (na której był cd-key)
-
Filozofia II (oraz wszelakie religie i zabobony)
temat odpisał Lord Nargogh na Chimaira w Tematy archiwalne
Ze Śląskiem to zupełnie inna sytuacja. Poza tym nie mozna żadnego narodu zmuszać na siłę do należenia do siebie. Kiedyś Rosjanie sobie rościli prawa do terytorium naszego kraju (i pewnie gdyby nagle rząd zechciał im je odstąpić, przyjęliby bez wahania. Albo jakby mieli gwarancję, że jak nas napadną to nikt palcem nie ruszy, to by to zrobili. A wtedy za nic byśmy sie nie obronili - Rosja ma więcej czołgów niż całe NATO. Jednak należymy do0 NATO.) Rosja jest na tyle ogromnym krajem, że gdyby Polska była jej częścią, to stanowiłaby dużo mniejszą część Rosji niż Śląsk Polski czy Osetia Gruzji. Ale do czego zmierzam - kiedyś było tak, że Polacy chcieli się odłączyć od Rosji, ale Rosja nie chciała się na to zgodzic. Teraz w tej samej sytuacji są Osetyjczycy, tylko że to Gruzja chce położyć na nich palce. Osetyjczycy w żadnym stopniu nie chca należeć do Gruzji, jakim więc prawem mamy ich do tego zmuszać? Nie jestem miłośnikiem Rosji, ale denerwuje mnie to, że w tym konflikcie rozpatruje się, kto ma rację - czy Gruzja, chcąc mieć w swoim terytorium Osetię, czy Rosja, chcąc dać Osetii niepodległość. A nikt nie patrzy na opinię samych Osetyjczyków. Tak samo było po pierwszej i drugiej wojnie światowej - Polska tylko pozornie miała cokolwiek do gadania w sprawie wielkości swojego tertytorium, decydowaly o tym inne państwa. A co do ataku na WTC - Ameryka nie miała żadnego prawa do najazdu na Afganistan. To było wyraźne ukaranie całego kraju, za działalność jednej organizacji. Dokładnie to samo miałoby miejsce, gdyby np Chiny najechały na nasze terytorium za zamach, który zrobił Polski Związek Rzeźników i Producentów Parówek Średniorozdrabnianych. Usunięcie zagrożenia dla Wielkiej, Wspaniałej Ameryki, która jest strażnikiem pokoju, siewcą dobra i równowagi na świecie, i przy okazji zabezpieczenie kolejnych źródeł ropy, której jest coraz mniej na świecie. Dokładnie to samo w Iraku, i jakimkolwiek innym kraju ze złożami ropy, które da najmniejszy pretekst do ataku na swoje terytorium. Nie bez powodu ci muzułmanie nienawidzą Amerykanów - sami sobie na to zasłużyli. Do Polski do niedawna nic nie miali, ale dzięki naszej nadaktywności w Afganistanie i Iraku, doigramy się zamachów i na swoim terytorium. Co do tego że mówimy nie na temat - prowadzimy dyskusję na temat słuszności wojny, i np ja w swojej wypowiedzi mowię o dwóch wojnach, podając aktualności tylko jako argumenty -
Rzeczywiscie, Żebrowskiemu nie można nic zarzucić. Ja nawet liczyłem, że to on użyczy głosu w grze. Tak samo mam nadzieję, że jeśłi powstanie nowy film wiedźmin, to wlaśnie on w nim zagra
-
Jeśli mam być szczery - w mojej opinii fabuła podstawki NWN2 jest dużo lepsza od tej z baldura, i w sumie jedna z najlepszych w jakie kiedykolwiek grałem. Jest wiele zaskakujących zwrotów akcji, i szerokie możliwości są stawiane przed graczem i jego decyzjami. A Maska Zdrajcy tylko uwieńcza doskonałą podstawkę.
-
To zalezy od kategorii i broni. Bo np na teściową do 70 kg byłaby zwykła strzelba, i strzelałoby się z mniejszego dystansu (bo obiekt ruchliwy), a powyżej 150 kg to by się znajdowała na obracającym się i przesuwającym fotelu, z niewielkiej odległości i strzelbą na słonie. Kurcze, ale mam brutalną wyobraźnię
-
Ja miałem szczęśćie (czy na pewno było to szczęście? ) obejrzeć sobie cały serial wiedźmin. Ale zrobilem to dopeiro po przejściu gry. Wcześniej (kilka lat temu) widziałem tylko kilka fragmentów kilku odcinków i powiem wam jedno: Za ten film Sapkowski powinien pozwać do sądu producentów. Mój pierwszy kontakt z wiedźminem to był właśnie serial, ale skutecznie zniechęcił mnie do tego tematu. To, co ukazało się moim oczom było tragiczne - co to za mutant, który nie umie walczyć (tak to wyglądało na filmie), co to za dziwna fabuła, w której nie wiadomo o co chodzi, tragiczne scenografie itp. W ogóle nie wiedziałem że w świecie Wiedźmina jest coś takiego jak krasnoludy, elfy, gnomy itp, bo nie słyszałem żeby ktoś o nich mówił. Widziałem tylko aktorów, którzy je grali. I powiem jedno - dopiero niedawno dowiedziałem się, że ci ludzie (bo niczym się od ludzi nie różnili) mieli "robić" za nieludzi. Do gry podeszłem rownie sceptycznie. Zachęciło mnie zadowolenie innych, dobre reklamy, i właściwie fakt ze nic lepszego nie było (moim zdaniem) do kupienia akurat. Dopiero jak pograłem, stwierdziłem że ten świat jest świetny, i zainteresowałem się lekturą książek Sapkowskiego.
-
Filozofia II (oraz wszelakie religie i zabobony)
temat odpisał Lord Nargogh na Chimaira w Tematy archiwalne
Ja siebie uważam za katolika, i jestem zadowolony z działań ostatnich dwóch papieży. O poprzednich nie będę się wypowiadać, bo za dużo o nich nie wiem. oczywiście, czasem trafi się ksiądz pedofil, ale tacy ludzie są w każdej społeczności. Nie da się temu zapobiec- można karać tylko tych, którzy się na to zdecydowali. Ale dośc już o religii i wierze, katolicy i ateiści nigdy nie potrafią siebie wzajemnie przekonać. To naturalne, bo wiara to nie jest coś, co ktoś nam może narzucić lub odebrać, tylko jest to rzecz, o której decydujemy my sami. Porozmawiajmy trochę o filozofii. Chciałbym poruszyć inny temat: Czy waszym zdaniem istnieje coś takiego jak słuszna wojna? Ostatnio mieliśmy sytuację z konfliktem w Gruzji (który się na dobrą sprawę nie zakończył) wcześniej w Iraku i Afganistanie. Jeśli ktoś uważa, że jakaś wojna jest słuszna, chcialbym zeby powiedział o którą mu chodzi (chodzi mi o całą historię ludzkości) i uargumentował, dlaczego. Oczywiście sytuacja w której jakiś kraj najeżdża na drugi, a ten drugi sie broni, nie liczy się, bo przeciez ten drugi kraj nie ma wyboru. Chodzi mi o sytuację w której waszym zdaniem jakaś wojna była sluszna. A może nie ma takiej sytuacji? Jestem ciekaw, jakie inni mają poglądy na ten temat, a jeśli ktoś podchwyci temat, to chętnie opowiem o swoich -
I może stać się faktem sytuacja, w której chcąc obronić swoje dziecko przed bandytą, użyjesz broni, i zabijesz przypadkiem dziecko kogoś innego...
-
Filozofia II (oraz wszelakie religie i zabobony)
temat odpisał Lord Nargogh na Chimaira w Tematy archiwalne
Podałem przykład JEDNEJ wypowiedzi tego polityka, która wydała mi się mądra. Czy jego pozostałe decyzje i czyny mają jakiekolwiek znaczenie w obliczu tej JEDNEJ wypowiedzi? Podam przykład jak jedna wypowiedź kogoś niezbyt uznawanego za wartego słuchania swoich opinii, moze być inna od reszty - obecna sytuacja z IPNem. Ksiądz Jankowski staje w obronie Wałęsy, gdy dowiaduje się o pominięciu go w tej liście inwigilowanych. Osobiście nie cenię księdza Jankowskiego, a wręcz przeciwnie, jednak w tym przypadku muszę się z nim zgodzić. Nawet Kalisz się zgodził z Niesiołowskim w tej sprawie, co pokazuje że niezależnie od przekonań politycznych i zajmowanej strony barykady, można czasem komuś przyznać rację. I ja temu czlowiekowi, który zabronił krytykować posłance Senyszyn kościół, przyznaję rację w tej sytuacji. Jak pisałem - można krytykować za polityke, za działania które bezpośrednio was dotyczą. Ale doktryny, zasad wiary i wierzeń ani rusz, bo i tak nie będziecie ich przestrzegać ani słuchać. Więc co wam przeszkadzają? Kościół Katolicki nie jest doskonały, wiadomo to nie od dziś. Ale to jest współnota wiernych, czyny i decyzje jej przywódców nie będą miały wpływu na moją wiarę. Obojętnie co nie zrobi papież, biskup czy jakikolwiek ksiądz, ja wiary nie utracę. Bo ja wierzę w Boga, a nie w tych ludzi. I dla mnie kościół jest wspólnotą, a nie instytucją. Zachowanie niektórych świadczące o tym, że to jest instytucja nic w tym przypadku dla mnie nie zmieni - to jest ich instytucja, ja należę do wspólnoty. -
Filozofia II (oraz wszelakie religie i zabobony)
temat odpisał Lord Nargogh na Chimaira w Tematy archiwalne
Ale czemu ateistom przeszkadzają dogmaty katolików i ich wierzenia? Jak to mądrze powiedział pewien polityk posłance Senyszyn "Ale pani nie ma prawa krytykować kościoła katolickiego, bo pani do niego nie należy!" moja wersja tej opinii: Osoby niewierzące ani nie należące do kościoła katolickiego, mają prawo krytykować jego ewentualne działania polityczne i ogólnie działania które mogą wpłynąć na ich życie. Ale to, w co wierzą katolicy, to jest ich indywidualna sprawa, i nic ateistom do tego... Dla kogoś, kto jest wierzący, śmieszne jest wątpienie, że istota, która stworzyła świat z niczego i od zera (Bóg) nie byłaby w stanie zrobić tak "banalnej" rzeczy jak niepokalane poczęcie czy wniebowstąpienie. Ale podkreślam, dotyczy to osób wierzących w Boga. A nie da sie należeć do kościoła katolickiego, i nie być wierzącym (zaraz pewnie posypią się przykłady złych księży itp - ale jeśli ktoś nie wierzy, to nie jest członkiem kościoła. Może miec co najwyżej papierek potwierdzający otrzymanie chrztu, ale w sprawie wiary dokumenty materialne nie mają żadnej wartości) -
Może jakość zamków i miast w filmie Wiedźmin była niezbyt dobra, w związku z tym że prawie wszystkie takie miejskie sceny kręcono w malborku ;D który robił w tym filmie za kilka miast/fortec itp Żeby powstał dobry film o Wiedźminie, potrzebny jest sponsor zza granicy. Ogólnie potrzeba zbyt dużego budżetu, żeby zrobić doberego wiedźmina, żeby ktoś w Polsce chciał się tego podjąć. Za duże ryzyko. Musieliby mieć gwarancję ze film zdobędzie zainteresowanie za granicą. Obawiam się, że jesli kiedys ujrzymy porządny film Wiedźmin, to Geralt będzie mówił albo po angielsku, albo po niemiecku
-
Ja troche nie rozumiem - wy rzucacie zaklecia wzmacniające w czasie walki? epicki łowca jest w stanie rzucić kocią zwinność i korową skórę, które będą działać prawie cały dzień... tak samo jak z zaklęciami dla zwierzęcego towarzysza. Ja zawsze rzucam wszystkie zaklecia wzmacniające tuż po odpoczynku (tylko te najpotężniejsze nie, które trwają krótko niezależnie od poziomu) i tracę one moc dopiero gdy zaczynam kolejny odpoczynek... A moglibyście pisać polskie nazwy klas? jestem bardzo dobry z angielskiego, ale tłumaczenie CD Projektu (jak każdego dystrybutora) nigdy nie jest dosłowne, więc czasem cięzko dostrzec zbieżność z nazwami które podajecie... domyślam się tylko że shadowcaser to tancerz cieni, chociaż na NWN2 wiki jest nazwany normalnie, shadowdancer... A ten icarnate to kto? Sprawdziłem przed chwilą w NWN2 wiki z ciekawości, co to za klasa, i nie ma takiej Poza tym co ma na celu ta dyskusja? Wykazanie że łowca jest beznadziejny? Cały czas powtarzam, że 12 ataków piechotą nie chodzi...
-
Myślę ze to troche z powodu kompleksow, ktorych nabawił się nasz naród. Kiedyś, my byliśmy dla Rosji "problemem wewnetrznym" (w czasie powstań, przemian itp) a z tego co słyszałem, Kosowo również zostało tak nazwane. Więc nasi polityle zareagowali alergicznie, wspominając to, jak nas kiedyś traktowano...
-
W Polsce rzadko zdarzają się rabunki z bronią. Zazwyczaj wyglada to tak, że podchodzi grupa trzech czternastoletnich chłystków do 12 latka, i każe mu oddac telefon... Z bronią to raczej sie napada na sklepy/banki itp...
-
Z drugiej strony, Osetyjczycy i Abchazi sa zadowoleni z kroków Rosji, a to chyba ich sprawa, co się dzieje z ich panstwami, a nie Gruzji, z ktora nie czują się w ogóle zwiazani. Dlaczego ich nikt nie pyta o zdanie, tylko ten konflikt sprowadza sie do linii Gruzja-Rosja...
-
Filozofia II (oraz wszelakie religie i zabobony)
temat odpisał Lord Nargogh na Chimaira w Tematy archiwalne
Ludzkie ale w jakim sensie? jesli Cię dobrze zrozumiałem, Generale, to masz na myśli, że chociaz to okrutne i niemoralne to jednak typowe dla ludzi klonowanie jest jedną z takich rzeczy, ktore opor ludzi może co najwyżej spowolnić, a które są niestety nie do uniknięcia... rzeczywiście, otwierałoby to wiele możliwości - tak jak w chociażby "wojnach klonów", najlepszych żołnierzy traktowaloby się za wzór dla następnych... i z tymi służacymi... to byoby straszne okrucienstwo, "hodować" ludzi w zależności od potrzeb.. Niektórzy mogliby powiedzieć, że klonowanie to sposób na odzyskanie uraconych bliskich. Mi sie wydaje inaczej, przeciez sklonowany ja, to byłby zupełnie inny człowiek, tak samo jak jest z bliźniętami jednojajowymi - rodzą sie całkowicie identyczne genetycznie, jednak z czasem każdy z nich staje się zupełnie innym człowiekiem, o inych zainteresowaniach i umiejętnościach... poza tym to byłoby niesamowite zagrożenie - np Rosjanie z pewnoscia spróbowaliby "przywrocić do zycia" Stalina i Lenina. W Niemczech mogliby się znaleźc fanatycy, którzy chcieliby ożywić hitlera, itp itd. Z drugiej strony gdybyśmy odzyskali Einsteina, i wilu innych wspanialych naukowców.. ale kto daje nam prawo decyowac, że ten nowo narodzony czlowiek ma byc taki jak własnie Einstein? -
Filozofia II (oraz wszelakie religie i zabobony)
temat odpisał Lord Nargogh na Chimaira w Tematy archiwalne
kiedys religia mogla hamować rozwój nauki, teraz jest jednak inazej. To, że kościół występuje przeciwko klonowaniu, popieram w pelni, bo to by bylo... niesprawiedliwe, rodzić sie i być skazanym na geny tej osoby, z której nas sklonowano. Gdyby nie wiara to komputery wynalzionoby 500 lat temu... dobre sobie. Przecież istniało (i 500 lat temu) wiele panstw niechrześcijanskich, w ktorych osoby niewierzące nie byly w żaden sposob ograniczane, ani nauka tym bardziej. Dlaczego tam nie wynaleziono tych komputerów? Poza tym panowie muszą się czuc odosobnieni w naszym kraju... skoro 90% polaków deklaruje się, jako osoby wierzące. Poza tym większosc osob odpowiadających za przemiany ustrojowe w Polsce, potwierdza zasługi koscioła w tym zakresie. Silna wola narodu, chęć walki, przemian i odwagi były budowane podczas wielkich, wręcz legendarnych mszy (np pod Nową Hutą) A zasługi komunistów w zakresie prześladowań chrześcijaństwa, można wymeniac długo. Zabojstwo księdza Jerzego Popiełuszki, ktory jedyne co robił, to... mówil. Ale mówil niewygodne rzeczy, więc trzeba bylo go sprzatnąć. Jestes ateistą - świetnie, wykorzystaj swój ateizm do rozwoju nauki, wymyśl napęd umożliwiąjący poruszanie sie z prędkoscią światła, wymyśl perpetuum mobile i wszystko, co zabraniają Ci "staroświeccy" wierzacy. Zacznij klonowac ludzi, najlepiej siebie, żeby było więcej "oświeconych" i niepodążających ciemnogrodzką drogą wiary. Przeciez to głupota co wyprawiają chrzescijanie, wysyłając misje do glodujących krajow, próbując nauczyc tamtejszych ludzi czytać, zapewniając im podstawowe środki do życia. Przecież to zlodziejstwo to, co wyprawia Caritas, sprawiając że wielu ludzi m. in, na boże narodzenie dostaje coś do jedzenia. Przeciez to debilizm, że księża z ambony gromią wiernych za oszustwa, niechodzenie na wybory, złe czyny, lepiej obejrzyć rozmowy w toku i stamtąd czerpać wiedze o moralnym postepowaniu. Przecież to nic, że pewien ksiądz niedawno przeznaczył całą nagrodę za swoje osiągnięcia naukowe na instytuty naukowe, i jeszcze teraz musi zaplacić ogromny podatek od pieniędzy, których nie ma. Kościół hamuje rozwój pewnych dziedzin naukowych, owszem. Ale tych dziedzin, ktore uznaje za niemoralne, co do ktrych wątpliwosci maja nawet ateiści. Kosciół nie przeszkadza w rozwoju informatyki, fizyki jądrowej, szukaniu alternatywnych źródel energii, i w zasadzie w niczym oprócz klonowania i zapladniania in vitro, z czego na to ostatnie, pod pewnymi warunkami się zgadza. Zreszta w krajach ktore zajmują się tymi badaniami, kościół i tak nie ma nic do gadania, więc w niczym nie przeszkadza. Owszem, Kościół ma twarde zdanie na pewne tematy, ktore dla niektórych ludzi są oczywiste. Kościół nie pozwala na antykoncepcję, aborcję, i wiele innych rzeczy, ale mam dla was niespodziankę: macie odmienne zdanie? to róbcie co chcecie! Za nieposluchanie kościola nie idzie sie do więzienia. Róbta co chceta, co wam przeszkadza, że jest grupa ludzi która chce przestrzegac tych reguł. Niektórzy mówią, że wierzący nie mają argumentów. Przyjrzyjcie się długości mojej wypowiedzi, i innych ktorzy bronią wiary, i porównajcie z wypowiedziami ateistów. W nich jest w kółko "wiara jest slepa, wierzącego nie przekonasz, wierzący nie mają argumentów" i koniec. Padło też stwierdzenie: "Moim zdaniem kościół zdecydowanie zatrzymuje rozwój nauki" i argument baardzo potwierdzający ta opinię - "ale kij z tym" Wyjątkiem jest tylko EGM, ktory podaje sensowne argumenty (co nie znaczy że sie z nim zgadzam ) Ja mam co do kontrowersyjnych spraw następującą opinię - wszystko jedno, czy kościół będzie miał coś do gadania czy nie, ja z tego nei skorzystam. Aborcja chociaz mi sie nie podoba, jesli zacznie byc legalna nic nie zmieni w moim zyciu. Ja się nigdy na to po prostu nie zdecyduję, tak samo klonowanie. inni niech robią sobie co chcą (i tak zazwyczaj wszyscy to robią) A propos lewatywy - jakbym sie dowiedział, że ma mnie spotkac lewatywa, to to wlasnie staloby sie przyczyną mojego stresu, a dzien w który miałoby to nstąpić, bylby moim cięzkim dniem. No, chyba że dla niektorych ludzi to przyjemność -
Filozofia II (oraz wszelakie religie i zabobony)
temat odpisał Lord Nargogh na Chimaira w Tematy archiwalne
- czy to nie świadczy dobrze o religii, skoro ludzie, uznawani za najtęższe rozumy świata, i znajacy lepiej od nas zasady jego działania, a mimo to wierzą w istnienie i działanie Boga? Może nasuwa to wnioski, że niektóre zjawiska nie dają się wytłumaczyc w racjonalny sposób... przeciwko daremności wierzeń, mam dwa argumenty na ten moment, jeden taki, który się Panu nie spodoba, a drugi myślę że wręcz przeciwnie. Pierwszy - Wiara w Boga i życie zgodnie z przekonaniami chrześcijaństwa zapewni nam życie wieczne, Drugi - wielu psychologów, psychiatrów itp i ogólnie ludzi zajmujących się ludzką psychiką niejednokrotnie podkreślała wartość jakiejkolwiek religii, jako czynnika odstresowującego i pomagającego znosić cięzkie dni i przykre zdarzenia, i ogólnie ułatwiającego życie. -
Można powiedzieć, że już próbuje. Przecież mamy raka (którego jeszcze kilkaset lat temu nie było), i wiele, wiele innych chorób. Nie musi się zresztą żaden nowy wirus pojawiać - przeciez te starsze mutują,i stają się odporne na nasze antybiotyki i leki, zresztą samo używanie przez nas antybikotyków zbyt często, uodparnia nasze organizmy na ich działanie..
