Skocz do zawartości

Lord Nargogh

Hall of FAme
  • Zawartość

    13055
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    21

Posty napisane przez Lord Nargogh


  1. Ja jestem za bardzo przyzwyczajony do rozwiązań z III żeby się przerzucić na V. Na przykład straszliwie brakuje mi komendy 'explore' dla mobilnych jednostek. Naprawdę nie chce mi się wyznaczać cel każdemu zwiadowcy, kiedy mógłbym po prostu kazać mu samemu odkrywać mapę tak jak to mozna było zrobić w III. Brakuje też opcji generowania bogactwa zamiast budowania jednostek (których utrzymanie przecież kosztuje) w miastach. Nigdy nie bawię się w zwycięstwo przez podbicie więc gigantyczna armia zwyczajnie nie jest mi potrzebna.


  2. Nie lubię winogron i winnego smaku.

    Może nigdy nie jadłaś dobrego ogórka albo kapusty kiszonej, a różnica jest gigantyczna. Jestem wielkim fanem ogórków ale zdarzało mi się też skosztować tak obrzydliwych, że mi się cofał obiad z żołądka. Dobór przypraw i proces kiszenia decydują o wszystkim.


  3. Hmm... tak się zastanawiam... gram sobie teraz trochę jeszcze w tego trzeciego wieśka i w pewnym momencie trafiła mnie taka myśl zupełnie z nim nie związana. Czy wszystkie dzisiejsze mmorpgi to gry w stylu WoWa, gdzie gnieździ się cała masa graczy i dziesiątki bohaterów skaczą po mapie wykonując puste questy polegające na zabiciu x potworków?

    Nie istnieją gry bardziej kameralne?

    Tak sobie o tym pomyślałem, gdy w wiedźminie właśnie, jeździłem konno po okolicy. Samotnie przemierzając gościńce i zatrzymując się w małych wioskach żeby zobaczyć co słychać. Przecież gdybym mógł dorzucić tam sobie do towarzystwa ze dwóch kolegów, by wraz z nimi wyruszyć na szlak i być może zgarnąć zlecenie za łeb gryfa, który zalągł się gdzieś tam na wierzy tego małego dworku, który majaczy tam w oddali... Byłbym w siódmym niebie.

    Taka esencja starych dedeków gdzie ty i kilku przyjaciół przeżywacie przygody na szlaku.

    Tylko wy i świat dookoła. Bez setek randomowych cudaków w świecących się jak psu jajca zbrojach, podskakujących na lewo i prawo i spamiących ofertami na czacie.

    W sumie takie Diablo 3 wydaje się być dość bliskie takiej koncepcji o jaką mi się rozchodzi. Zna ktoś coś w takim stylu? Czy coś takiego w ogóle istnieje?

    Czyli basykalnie chciałbyś MMORPG w wersji single player

    Ale już tak na serio to jest pełno cRPGów single player z opcją co-opa.dla wielu graczy - tak na szybko przychodzi mi do głowy Divinity Original Sin (jeśli walka w turach Ci nie przeszkadza), Sword Coast Legends... Nawet w klasyczne Baldury i Icewind Dale da się grac w ten sposób, że jeden gracz kontroluje połowę drużyny, a drugi drugie pół.


  4. Instalacja CO2 to biznes drogi do zainwestowania na początku, a potem tani w utrzymaniu. Z kolei tabletki kosztują cały czas tyle samo. Na razie mam jedno opakowanie które mi wystarczy na jakieś kilka miesięcy za 32zł.

    A propos tetr kolor. Masz może jakiś link do artykułu na temat takich praktyk wobec ryb? Nie wątpię w Twoje słowa, ale jestem porażony że może dochodzić do czegoś takiego, i chciałbym się dowiedzieć więcej (i może poznać pozostałe gatunki których ze względu na to unikać).

×
×
  • Utwórz nowe...