kosobi
Forumowicze-
Zawartość
23 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez kosobi
-
Dopiero dzisiaj dotarła do mnie ta smutna wiadomość, zupełnie przypadkowo swoją drogą. EGM stanowił, stanowi, i na zawsze stanowić będzie już dla mnie nierozerwalną część mojego dorastania. Jego błyskotliwe, pełne humoru recenzje zawsze czytałem z nieskrywaną przyjemnością. W mojej głowie przybierał postać kogoś pokroju CD-Actionowego Terry'ego Pratchetta. Wybitnie inteligentny erudyta o ciętym języku. Ach, jakąż przyjemnością było czytanie jego kąśliwych uwag dotyczących mankamentów co poniektórych produkcji. Jego recenzji się nie czytało. To było oddawanie się lekturze. Wielka szkoda człowieka. Mogę mieć tylko nadzieję, że odszedł w sposób spokojny. Oraz, że odszedł spełniony.
-
No i co z tego, że poradnik był updateowany 9 dni temu. To jeszcze nie znaczy, że sam dział z counterami był updateowany, bo widać gołym okiem, że nie (Lulu jako największy counter po prostu LOL). A potem wejdzie sobie taki gacek jak ty i myśli że jest mistrzem singeda bo przeczytał informacje sprzed roku na temat counterów. LOLOLOLOLOL
-
Czy ktoś byłby tak uprzejmy i zechciał powiedzieć mi, które gry otrzymały w CDA ocenę 10/10? Wiem o jakichś kilkunastu tytułach, ale nie znam pełnej listy. ZALEŻY MI NA PEŁNEJ LIŚCIE!!!! Jeżeli wiesz coś o 2-3 tytułach, proszę nie pisz nic
-
No i proszę, sam zrobiłeś z siebie idiotę Nie udało ci się mnie zgasić, nie udało. Dział z counterami mówi o Force of nature. To znaczy, że ostatnio updateowany był wieki temu i dziś jest [beeep] wart. Nawet słowem nie wspomina o elise, bo wtedy jeszcze tego champa nie było. Podpierasz się tak starymi danymi, że już wiem, dlaczego gadasz jak potłuczony.
-
Powyższe stwierdzenie zdaje się wskazywać, że zupełnie nie wiesz o czym mówisz. Zgaduję, że twoim mainem są supporty, bo w tym temacie gadasz z sensem, natomiast co do match-upów na topie to głosisz herezje Chyba, że west od nordica aż tak drastycznie się różni, że ludzie nie wiedzą czym counterować Singeda i jest uznawany za słabego champa (ten niepowstrzymany potwór, przez którego prosi płaczą). Ponadto piszesz jeszcze, że Teemo nie jest dobrym counterem dla Singeda, bo jak Singed raz go złapie to teemo ma pograne. Ja nie wiem, na jakim ty grasz Elo, że Teemo daje się złapać Singedowi. Na moim to byłby precedens.
-
Proste, olewasz turret i lecisz do kolejnej fali minionów. Twój przeciwnik na lanie ma do wyboru albo farmić wszystkie miniony bez wsparcia swoich, w efekcie czego szybko traci życie i manę, albo farmić pod wieżą i stracić przez to część farmy. Goniąc ciebie dużo ryzykuje, bo może stracić całą farmę, sporo hp i nic nie zyskać. Mam winratio Singedem prawie 70% w dywizji gold 1 z jakichś 100 gier rozegranych nim, nie wmawiaj mi, że jest masa champów, którzy go biją na głowę, bo to bzdura. Tylko z teemo sromotnie przegrasz lane, ale i tak go zgwałcisz po poziomie 6. Jedynym przeciwnikiem, który wygrywa z Singedem w każdej fazie gry, jest Elise. To jeden jedyny czempion z bodajże 110, z którymi singed nie ma na lanie szans. Nasus jest ciężkim przeciwnikiem, gdyż z lifesteal quintami leczy się szybciej niż q singeda go harasuje, ale trady z nim kończą się zazwyczaj po równo. Kayle i Vlad są irytujący, ale da się wciąż lane farmić metodą proxy. To wszystko jeżeli chodzi o countery.
-
O mój Boże, singed jest marnym tower pusherem? Czy ty w ogóle grałeś w tę grę? Singed jest jednym z najlepszych tower pusherów w grze, top10 jak nic. Już na wczesnych levelach może pushować wieżę i kpić sobie z przeciwnika stojącego pod nią. Jest bodajże 3 toperów, z którymi nie może tego zrobić. A i tak w ogóle, Singedem podczas robienia proxy masz NIE ZABIJAĆ, a nie nie ginąć. Grając proxy masz gwarantowaną dużą liczbę śmierci, i o to chodzi, ponieważ połowa enemy teamu biega za tobą po dżungli by w efekcie dostać 50 golda za killa (gdy już zginiesz parę razy). Zdobywając killa resetujesz swój gold value w efekcie czego tylko szkodzisz teamowi stosując proxy.
-
Ludzie, jaki jest wasz problem z oblivionem oO tyle negatywnych opinii przeczytałem... Dlaczego uważacie go za gorszego od morrowinda? Fabuły w obydwu tytułach są denne Questów w obydwu tytułach jest zatrzęsienie wielki świat do eksploracji -ll- jest sposób wykonywania questów w oblivionie jest zrozumiały i przejrzysty, podczas gdy w morrowindzie trzeba było spędzić godzinę na znalezienie jakiejś kretyńskiej jaskini i ubicia tam stworka na drugim końcu świata system walki w obku jest 5 razy lepszy i przyjemniejszy NPC-e obliviona żyją, morrowinda nie bardzo jedyne, co morrowind miał lepszego do zaoferowania, to większa różnorodność broni, ewentualnie muzyka
-
No fakt, gra wciąga, a przeszedłeś na jadeitowym mistrzu? Ja nie mogłem dać rady w ostatnim pojedynku na arenie (na tym, w którym musisz walczyć ze wszystkimi po kolei), całe szczęście było to opcjonalne Niestety, po naprawdę wielu trudach doczłapałem się jakoś do świata duchów (najtrudniejszy moment w rpgach w jaki kiedykolwiek grałem, a grałem w baaaardzooo wiele rpgów, mówię oczywiście wciąż o poziomie trudności jadeitowy mistrz), i... poległem przy pojedynku ty vs 3 twoje klony. Ten moment jest po prostu niewykonalny. Miałem chyba z pół setki podejść, w końcu spasowałem : p Jedyny rpg, któremu nie dałem rady na najwyższym poziomie trudności.
