misiaqu8
Forumowicze-
Zawartość
246 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez misiaqu8
-
We mnie tam gra jakichś wielkich emocji nie wywołała. Jedyne co mnie w niej zachwyciło to grafika i spora wyspa do zwiedzenia. No bo co jak co, ale Far Cry jakichś rewolucji do gatunku nie wnosi, a ja na takie rzeczy jestem łasy i są głównym czynnikiem, abym wychwalał grę pod niebiosa. A far Crya pożyczyłem od kolegi, trochę pograłem, trochę się powkurzałem na poziom trudności, trochę ppozachwycałem się grafiką i fizyką.W końcu zaciąłem się w jednym miejscu i oddałem ją koledze. Ot cała moja historia z Far Cryem.
-
Spoko, ja też to oglądałem, gdy byłem mały. Nawet nie wiesz, jakie emocje przy tym były. Oto okrzyki, jakie wydawałem podczas oglądania: ( kiedy pojawiał się potwór )- Alleee brzydki, Power Rangers zniszczcie go!!! ( kiedy potwór się powiększał )- Oooo nieee, co Power Rangers teraz zrobią??! ( kiedy pojawiały się roboty )- ŁŁŁAAAŁŁŁ Power Zordy!!! ( kiedy Power Rangersi tracili na chwilę kontrolę nad robotami )- Ooo nieee Power Rangersi musicie go pokonać!!! ( Kiedy Power Rangersi pokonywali potwora )- HUUUURRRRRAAAAA, Power Rangersi pokonali zło!! Mama widziałaś??! Tak to mniej więcej wyglądało.
-
A ja przed chwilą obejrzałem Evil Dead 3: Army of Darkness i nawet mi się spodobał, było sporo śmiechu podczas oglądania, choć wiele scen było wręcz straszliwie głupich ( ale tak miało być, więc się nie czepiam ), a efekty specjalne nienajlepsze ( ale film ma swoje lata, więc tego też się nie czepiam ), to oglądało się przyjemnie. Wkurzył mnie tylko obrzydliwy happy end ( choć już sama końcówka dosyć zaskakująca ) i to, że Ash robił mało użytku ze swojej piły mechnicznej :twisted: .Ogólnie dobra komediowa parodia horrorów. P.S. Oglądając film nastawiłem się na parodię i mi się spodobało. Gdybym nastawił się na horror, byłbym zdecydowanie zniesmaczony, więc nie polecam takiego nastawienia przy oglądaniu tego filmu.
-
Nio, kaszanka jest świetna. Redaktorzy się w niej odstresowują na głupich grach, bryzgają żółcią na wszystkie strony... i wychodzi z tego fajny tekst. W dodatku raczej mało pism opisuje takie śmiecie ( chyba, że to jakieś popularniejsze gry ), bo szkoda im miejsca, a CDA opisuje i to mi się podoba.
-
Uuuu człowieku, na to nie licz. W końcu już teraz jest kilka gier( np. Battlefield 2 ), które już nie obsługują Geforce3, a Oblivon na pewno będzie miał ogromne wymagania. Ja się obawiam, czy on pójdzie na radeonie 9600xt, którego zamierzam sobie kupić.
-
Akurat z tym trailerem to wynikła bardzo nieciekawa sprawa. Otóż okazało się, że twórcy Killzona nie mają jeszcze narzędzi do produkcji gier na PS3, więc ten trailer nie pokazywał, jak będzie wyglądała ta gra, tylko "jak twórcy chcieli, aby ona wyglądała". Dla mnie czysta kpina i robienie ludziom wody z mózgów ( twórcy przyznali się do tego, że trailer nie pokazywał gry dopiero wtedy, gdy cała sprawa wyszła już na jaw ), a z tego, co wiem, to tak samo zrobili twórcy Ghost Recona 3.
-
Co ty nas RedW do takich świnstw namawiasz! Nieładnie, nieładnie [-X ! A jeśli chodzi o Johnnego Bravo, to też go bardzo lubię zwłaszcza jego znak rozpoznawczy "Co jest mała!" i lądowanie na podłodze sekundę później, albo jego sposób zaczesywania włosów, czyli "bryzg, ślizg, przód". Ogólnie Johnny jest boski i nie ma się co z tym sprzeczać!Ale kaczor donald i tak wymiata!
-
Jakie ja lubię kreskówki: -Świat Według Ludwiczka, nie żebym był jakimś jego fanem, ale miło jest oglądać kogoś tak marudnego i znudzonego życiem jak on . -Ed, Edd i Eddy, niby taka głupia, brzydka i w ogóle, no ale fajna! Chociaż nie wiem dokładnie, co mnie w tym filmie śmieszy, to zawsze podczas oglądania rechotam się nieźle, a przecież to jest najważniejsze! -Power Rangers!! żartowałem -Kaczor Donald, czyli dawna legenda kreskówek, a dla mnie najdoskonalszy ich przedstawiciel, kwa kwa kwa! -No i Wesołe Misie oczywiście!
-
O sorry, nie Evil Dead 4, tylko 3 Army of Darkness. Popierniczyło mi się! :oops: A tak w ogóle to jest jakiś pack z filmami z serii Piątek Trzynastego w Polsce. Bo za granicą to słyszałem, ale w Polsce też jest wydany??? Bo jeśli tak, to ja go MUSZĘ mieć!
-
Obejrzyj sobie jeszcze Bad Taste, wydaje się to niemożliwe, ale on jest jeszcze głupszy, choć nie wiem, czy zabawniejszy. A tak w ogóle to Martwicy nie oglądałem, ale co nieco słyszałem i z tego co słyszałem, film po prostu muszę obejrzeć! Ale na razie biorę się za Evil Dead 4, więc może kiedy indziej?
-
Zależy co robisz: - Jeżeli rzucasz SA o napęd, to raczej go tak nie rozwalisz ( chyba, że rzucasz piratem na 5 CD, wtedy od uderzenia pięcioma płytami na raz napęd może się uszkodzić ) - Jeżeli walisz płytą o napęd, to uszkodzenie będzie zależało od tego, ile czasu spędziłeś na pakerni. Jeżeli siedziałeś długo, płyta może przebić napęd na wylot, a jeżeli nie wiesz, co to pakernia, to najwyżej porysujesz trochę napęd. - Jeżeli piłujesz płytą napęd, to raczej nie ma obawy, żebyś go zniszczył ( chyba że zaostrzysz płytę, wtedy możesz przepiłować napęd na dwie połowy ) - Jeżeli wkładasz płytę do napędu i odczytujesz jej zawartość, wtedy zniszczysz sobie napęd prawie na 100%, bo płyta włożona do napędu może wybuchnąć i zniszczyć nie tylko napęd, ale i cały komputer!
-
Ja z wymienionych wyżej pozycji wypowiem się o :arrow:Cannibal Ferox- dla mnie to film, który nie powstałby, gdyby nie fenomen filmu Canibal Holocaust. Po prostu twórcy chcieli skorzystać na "Kanibalomani":D i nakręcili film z zerową fabułą, naszpikowali go scenami gore i wypuścili na rynek. Wyszło na to, że film został zakazany w 31 ( chyba ) krajach . Ciekawy ten film ma polski tytuł- "Niech Umierają Powoli". :arrow:Teksańska Masakra Piłą Mechaniczną ( redW nie powidział, o którą część chodzi, więc wypowiem się o remaku )-Film bardzo dobry, trzyma w napięciu, ma mnóstwo fajnych scen i parę dosyć krwawych ( choć film gore to to raczej nie jest, raczej slasher ), no i najważniejsza zaleta filmu, czyli LEATHERFACE, który gra z największym zaangażowaniem :twisted: . Ogólnie film na poziomie, nie ma się za bardzo czego czepiać. Reszty filmów nie obejrzałem, więc się nie wypowiem.
-
A ja mam ogromnego pecha ( za późno się urodziłem ), że nie obejrzałem ani jednego Koszmaru, nie licząc FvS ( rzucanie we mnie pomidorami ), a Piątku Trzynastego obejrzałem tylko jedną część ( rzucanie we mnie zgniłymi pomidorami ). Ale za wszelką cenę muszę nadrobić zaległości, niedługo zamówię sobie Piątek jedynkę na DVD, gorzej z Koszmarami, bo jakoś nie zauważyłem nigdzie tej serii. Zna ktoś jakąś stronę internetową, gdzie można znaleźć którąś z części Koszmaru ( patrzyłem na Merlinie i OceanDVD, nie ma tam ). Byłbym wdzięczny za link, w końcu jak mam uczestniczyć w dyskusji o horrorach, jak nie oglądałem takiej klasyki?
-
Jeśli chodzi o tą aferę z modem, to mnie normalnie szajba wzięła, kiedy o tym usłyszałem. Taka już mendowatość ludzka, że się człowiek do wszystkiego przyczepi dla sławy, bo założę się, że gdyby ten (psychol)og nie byłby potem znany jako słynny pogromca gier ( a zapewne będzie ), to by nawet palcem nie kiwnął. Nie zdziwię się także, gdyby za ten proces dostał porządną kasę, ale już gdzieś to mam, w końcu gry zawsze będą źródłem kontrowersji, a zwłaszcza takie gry jak GTA.
-
Mi się wydaje, że chodziło mu o to, że w FvsJ można było pośmiać się z tego, jakie głupie są tam sceny, debilna fabuła i tego typu, a w House of 1000 Corpses już nie za bardzo. A poza tym też sądzę, że taki klimat nie jest dla każdego, bo w końcu nie każdemu odpowiadają mordercy w klaunich maskach i tego typu sprawy, ale o tym najlepiej samemu się przekonać, oglądając ten film ( ja jeszcze nie obejrzałem, ale chyba się za niego wezmę ), w końcu każdy ma inny gust i każdemu smakuje co innego.
-
Jeśli chodzi o FvsJ, to mi się też podobał, choć Krueger nie odstawiał takich fajnych akcji, jak w pierwszej części Koszmaru z Ulicy Wiązów ( kto pamięta scenę zabicia chłopaka Nancy? ), a Jason jest cholernie niemrawy ( zawsze był, ale w tym filmie to w oczy kole ), to film jest jednak przyjemny w oglądaniu ( bardzo nie spodobała mi się jedynie scena, gdy Freddy polewa Jasona wodą ). Fajny jet zwłaszcza początek i finałowa walka. Poza tym ciekawi mnie, kiedy pojawi się sequel ( wiem, że powstaje ). Wie ktoś coś na ten temat?
-
Cóż sądzę, że każdy ma taką ksywę, jaka go w miarę charakteyzuje, więc jeśli ktoś podpisuje się jako dziecko downa, no to sorry, ale ja go nie będę uważał za mądrego człowieka. A jeśli chodzi o tego Hitmana, to dla mnie trudne są strategie ( próbuję oswoić się z Earth 2160, ale potrzebuję jeszcze długich treningów ), ale nie uważam ich za złe, więc jeśli dla kogoś jakaś gra jest za trudna, to niech nie pisze od razu, że najgorsza, bo widać po prostu nie jest przeznaczona dla niego.
-
Nie wiem, czy se jaja robisz, czy piszesz na serio, bo dla mnie te gry były jednymi z lepszych w CDA. Gun Metal miał świetną grafę, możliwość walki robotem i latania samolotem, no i był co tu dużo mówić grywalny. Angels vs Devils były już trochę gorsze, ale nie takie złe. Było tam sporo fajnych czarów i plansz, ciekawe tryby gry i można było zrobić sobie własnego aniołka/diabełka. Ty chyba sądzisz, że jak w CDA jest premiera, to musi być jakiś superhit. Jak już w CDA jest premiera, to trzeba się z tego cieszyć, bo które konkurencyjne pismo daje premierowe gry?
-
Ech, kolejny ćwierćmózg na forum ( o bajkę oczywiście chodzi ). Ilu jeszcze się tu przewinie? A jeśli chodzi o Sex Shopa, to jest w Las Venturas, asystują tam nieźle ubrane laski ( jedna zostaje nawet twoją dziewczyną ) i dostajemy tam całkiem odjechany strój ( chodzi oczywiście o Pimpsuit ).
-
Człowieku, stron z solucjami do SA jest od groma i jeszcze trochę. Wpisz sobie w wyszukiwarce " GTA SA solucja "i na pewno pojawi się mnóstwo stron. A jeśli chodzi ci o ten poradnik z CDA, to sorry, ale chyba musisz poczekać na następny numer, chyba że jesteś hackerem, to shakuj go z serwerów CDA .
-
Cóż, jako że jestem pacyfistą z przekonania i na dodatek nie sądzę, żeby to było celowe ( no bo wiadomo, że CDA jest tak śmieszne, że każdy się przy tym może popluć ze śmiechu ) nie zastosuje się do waszych rad. Jednak nie omieszkam popluć mu ( zupełnie niechcący oczywiście! ) jakiegoś pisma, jeśli tylko przyniesie do szkoły :twisted: .
-
Jak zaczęłą się wasza przygoda z CDA? [archiwum]
temat odpisał misiaqu8 na Wolan w Magazyn CD-Action
Ja pamiętam, że moja przygoda z CDA zaczęła się dosyć dawno, kiedy mój brat pożyczył od kumpla płytki z CDA ( nie wiem, który to był mumer ). Było tam demo Tomb Raider 2, pełna wersja Franko ( ostro się w to pykało ), demo Arsenal ( mój brat wręcz pokochał tę grę i długo szukał pełnej wersji, niestety nie udało mu się jej znaleźć ) i kilka innych fajnych gierek. Jednak CDA zacząłem kupować dopiero po kilku latach ( gdzieś tak w 2001 r. ) i od tego czasu jestem stałym czytelnikiem. -
ZBOCZENIEC!!! A to, że można pływać, przytyć i tego typu, to raczej są szczegóły urozmaicające rozgrywkę, a nie elementy zwiększające realizm. No bo czy Operation Flashpoint jest mniej realistyczny, bo nie można przytyć ? Nie sądzę. Na dodatek, gdyby się to chciało pedepnąć pod realistykę, to byłoby mnóstwo głosów, że a to bohater bardzo szybko zdobywa mięśnie, że nie trzeba jeśc, aby żyć, że bardzo szybko można schudnąć itp. Dlatego ja tam nawet nie próbuję nazwać GTA SA realistyczną.
-
Ja wypowiem się na temat GameWalkera: Według mnie jest to jeden z tych działów, które w dużym stopniu odróżniają CDA od konkurencji. Nie ma to jak dowiedzieć się, jaka była pierwsza miłość konkretnego redaktora . Ale ogólnie fajny dział, coś jak redaktorskie forum, gdzie redaktorzy wypowiadają się na temat różnych gier. W dodatku ten dział jest często śmieszniejszy od Na Luzie, serio!! Drugim moim ulubionym działem jest "O Grach Inaczej", najbardziej lubię w nim teksty typu "Klimat w Grach", gdzie porównywane są elementy typu grywalność czy muzyka w różnych grach.
-
Obejrzałem właśnie "House on Haunted Hill" i nie żebym był zachwycony, ale nie było tak źle. Jest trochę krwi, trochę ludzi ginie ( czy zna ktoś horror, w którym nikt nie zginął ? ), jest trochę zwrotów akcji, jest trochę nielogicznych scen, czyli wszystko, co powinien mieć rasowy horror. I choć zbytnio straszny ( jak zwykle ) nie jest ( do diabła, czy jak tak trafiam horrory, czy już nic strasznego nie wychodzi, bo ostatnio przestraszyłem się, oglądając The Grudge ) i fabuła oklepana ( ile to już razy był dom, będący świadkiem jakiegoś strasznego wydarzenia, z niespokojnymi duszami w środku ), to jednak nie żałuję, że go obejrzałem.
