misiaqu8
Forumowicze-
Zawartość
246 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez misiaqu8
-
Te dwa linki powinien KONIECZNIE zobaczyć każdy nowy forumowicz. http://www.cda.pl/gry-online/g/f_toya1.htm http://www.cda.pl/gry-online/g/f_toya2.htm
-
Wiesz, humor w Wormsach nigdy nie był zbyt normalny. A film byłby przypominał grę, czyli byłyby akcje typu szturm krów, bombardowanie owcami, czy samobieżne wyrzutnie gołębi. Ogólnie wojna wormsów w filmie byłaby na większą skalę i nie ograniczałaby się do ostrzeliwania z bazooki, bo film trochę by przynudzał.
-
Heh, gdybym ja miał wymieniać gry, które zasługuję według mnie na ekranizację, to trochę by tego było. Wymienię 3 z nich: Beyond Good Evil :arrow: Może się wydawać, że przeżucenie TAKIEJ gry na ekrany kin jest ciężkie do zrobienia, ale ja bym spróbował. Najlepiej w grafice komputerowej. Film byłby trochę bardziej poważny od gry ( choć byłoby w nim miejsce na wszytkie dziwaczne postacie z gry ) i bardziej dramatyczny ( co powiecie na połączony atak sił DomZ i Alfa Sections w końcówce ). ogólnie sądzę, że coś takiego da się zrobić i nie zdziwiłbym się, gdyby powstało. Medal of Honor: Wojna na Pacyfiku :arrow: Czyli kino wojenne, z większością bitew i bohaterami z gry. Sądzę, że ta gra wojenna nadaje się na ekranizację jak żadna inna. Gdyby film zostałby zrobiony z odpowiednim rozmachem, mógłby przebić nawet Szeregowca Ryana, Tarawa, lotnisko Henderson, Krwawa Grań wręcz świetnie nadają się na zekranizowanie. Worms :arrow: Nie, nie robię sobie jaj! Naprawdę chciałbym, żeby ta gra została zekranizowana! Film byłby oczywiście zrobiony komputerowo, fabuła opowiadałaby o wielkiej wojnie robaków. Film przepełniony byłby absurdalnym humorem z gry ( nie zabrakło by oczwiście superowcy z jeźdźcem )i charakterystyczną dla Wormsów scenerią. Mówcie, co chcecie, ale ja chętnie obejrzałbym ekranizację tej dla wielu kultowej gry.
-
Mój ulubiony wóz to oczywiście... kombajn!! Nie ma to, jak rozjechać jakiegoś dziada gramoloącego się na rowerze, a potem przez komin wylatują jego flaczki. Wielka jest przy tym przyjemność, sadystyczna przyjemność :twisted: !
-
Czy z tym mario, to był dowcip? Dla mnie mario to IMO kicz na maxa, a najlepsza rzecz w nim to nazwa głównego złego ! Według mnie jeszcze dobrymi ekranizacjami gier był Final Fantasy: The Spirits Witchin ( wiem, że miał mało wspólnego z grą, ale ładnie wyglądał i miał dosyć ciekawą fabułę ) i od biedy pierwszy Resident Evil. Ale na pocieszenie trzeba dodać, że komputerowe ekranizacje filmów też do najlepszych nie należą ( poza Riddickiem i konsolowym SpiderManem 2 ), więc nie jesteśmy reżyserom w niczym dłużni .
-
Ja od jakiegoś tygodnia mam Earth 2160 i nie żałuję, że go kupiłem. Choć dosyć trudny jest ( ważne jest dobranie odpowiednich jednostek na odpowiednią akcję ) i czasami frustrujący ( dlaczego ED jest słabo rozwinięty technologicznie w porównaniu do LC?? ), to jednak chce się w niego grać i podchodzić te kilka razy do misji. A nuż tym razem się uda? Podoba mi się też, że nie trzeba sobie za bardzo bawić w górnika ( czytaj zbierać surowców ) tylko walczyć, walczyć, walczyć. Ogółem kolejna polska gra pokazująca, że z Polakami trzeba się liczyć!
-
Moje ulubione strony: www.horror.pl Dla wszystkich fanów horroru www.allegro.pl internetowy dom aukcyjny, w którym jest wszystko, co dusza zapragnie, w tym nowe ( jeszcze zafoliowane ) gry o cenie 2 razy niższej. www.aliensgroup.pl Ciekwe rzeczy dla maniaków filmów, zajrzyj!
-
No to teraz ja się wypowiem: Diablo II- fanem tej gry nie jestem i nigdy nie byłem, ale widząc, jak do dzisiaj wielka jest popularność tej gry, jestem pewny, że dycha zasłużona. Po prostu w tą grę można grać wiecznie, nigdy się nie nudząc, zdobywać nowy ekwipunek, podrasowywać swoją postać, no i oczywiście walczyć na BattleNecie, gdzie gra pokazuje pazurki. Unreal- Świetny klimat, piękna grafika, ogromna grywalność, genialna muza, ponadczasowowść, te wszystkie plusy można dać jednej grze- UNREAL. GTA III- Dla mnie zasługuje na 10. Po prostu wielki świat, bardzo dobra grafika, ogromna grywalność i swoboda i brudny klimat Nowego Jorku ( choć gra się w Nowym Jorku nie toczyła, ale klimat podobny ) mówią same za siebie. GTA: Vice City- Kolejny GTA, który dostał zasłużenie dychę. Zadecydował o tym świetny ( jak na GTA przystało ) klimat, wciąż niezła grafa, mnóstwo nowości ( kupowanie posiadłośći, biznesów, latanie helikpterami, motory ) no i oczywiście ogromna grywalność, która wydaje się być znakiem rozpoznawczym serii GTA . Heroes III- Ponownie zasłużona dycha, choć ja fanem gry nie jestem, to świetnie się sprawdza, gdy przy jednym kompie siedzą 2 osoby. W dodatku gra ma ładną, plastyczną grafikę i jest ogromnie grywalna. Już to wystarczy, by dać grze dychę.
-
A po co twarze sąsiadów- jeszcze gra pod względem graficznym by opadła. A jak już tak bardzo chcesz to zrób to sąsiadowi naprawde. Wtedy to był by hardkor Szkoda, że te dowcipy są trudne do zrobienia i nabiorą tylko naprawdę głupich sąsiadów. Chociaż kilka kawałów jest możliwych do zrobienia, jak choćby ten z podpiłowaniem trampoliny ( choć tego chyba w grze nie było, ale co tam ), czy dodaniem do posiłku chilli i tequili :twisted: . Tylko trzeba sobie upatrzyć odpowiednią ofiarę i bierzemy się do roboty! Do diabła, nie spodziewałem się, że ta gra może mieć tyle elementów edukacyjnych !
-
Po pierwsze, taki DOOM3 jest też na XBOXie, a gatunki typu strategie, przygodówki, czy gry taktyczne są osobistą domeną PC, tak jak japońskie RPG są domeną konsol, więc Syberii tu nie mieszaj. I pokaż mi, gdzie napisałem, że większość gier na PC to konwersje? Bo według mnie, to ja napisałem, że większość gier na kompa ( zwłaszcza tych ważniejszych producentów typu EA ) są multiplatformowe, a to jest pewna różnica. A jeśli chodzi o większe możliwości, to właśnie nadchodzi nowa generacja konsol, które przebiją możliwościami niejednego PC. A jeśli chodzi o piractwo, to zależy jeszcze, których konsol, bo na takiego GameCuba, to piractwa praktycznie nie ma.
-
Także sądzę, że GTA VC zasłużył na dychę. W grze owszem panuje klimat kiczu i plastikowych butów, ale ta gra miała taka być, więc jeśli ci się to nie podoba, to już twój problem. Grafika w VC 2 lata temu była świetna, nikt się jej nie czepiał, więc tu jest ok. Grywalność, dla mnie najmocniejszy punkt tej gry, po prostu mi się w VC grało najprzyjemniej ze wszytkich GTA, tutaj też się nie przyczepię. Muzyka jest dobrze dobrana do czasu i miejsca, w którym toczy się akcja VC, dlatego nie powinno być zastrzeżeń. A jeśli chodzi o nowości zawarte w VC, to nie było ich wcale mało, bo można było kupować posiadłości, biznesy, jeździć motorami, latać helikopterem i robić sporo innych rzeczy. Dla mnie GTA VC było jak dotąd najlepszą częścią GTA i zasługuje w 100% na dziesięć i znaczek jakości.
-
Tjaaa, najlepiej pokazują to opóźnienia premier konwersji gier konsolowych na PC, brak wielu światowych hitów ( typu Halo 2 ) na PC, czy to że praktycznie każda gra, która wyjdzie na PC ( z wyjątkiem strategii ) jest multiplatformowa. Człowieku, to że komp ma największą moc obliczeniową, nie znaczy, że jest najważnieszy, bo przez plagę piractwa PC jest traktowany po macoszemu przez producentów, a najważniejszą platformą do grania jest PS2 ( choć ja konsolowcem nie jestem, więc nie myślcie, że zachwalam, bo sam go mam ). Więc dopóki na kompach nie będzie piractwa, nie będzie on najważniejszą platformą.
-
Aż tak go nie lubisz ? A na serio, to specjalnie spojrzałem do setnego numeru CDA, do artykułu o dychach w CDA i z tego, co widziałem, to Hut nie zrecenzował ani jednej gry, która dostała dychę ( chyba, że podpisał się inną ksywką ), więc raczej ciężko powiedzieć, że Hut recenzuje wszystkie najlepsze gry.
-
Według mnie CDA nie może stracić klimatu, gdyż każde pismo ma własny klimat, który najwyżej może się zmienić, jednak całkowicie go stracić pismo nie może ( chyba, że wprowadazane są do niego radykalne zmiany, tak jak w Playu, kiedy zmieniał swój profil z multiplatformowego na PCtowy ). A CDA na pewno nie zmienił swojego klimatu, gdyż wciąż pełno tam jest różnych tekstów pozwalających nam lepiej poznać redaktorów i mnóstwo humoru. To jest właśnie ten unikatowy klimat CDA, który mam nadzieję, że nigdy się nie zmieni.
-
Ja widziałem ostatnio amatorski filmik pod tytułem ( tadamm! ) Friday of 31th. Michael vs Jason. Był on całkiem niezły, dwaj zabójcy zostali bardzo ucharakteryzowani ( rzekłbym nawet, że nawet niczym się nie różnią od ich kinowych odpowiedników ), posługują się charakterystycznymi dla nich narzędziami zbrodni i ogólnie są tacy, jacy być powinni. Film ma parę grzeszków charakterystycznych dla amatorskich produkcji ( typu słaby obraz, brak efektów specjalnych, czy krótki czas trwania ) i trochę naciąganą końcówkę, nachalnie wzorującą się na końcówce Freddy vs Jason, jednak ogląda się go przyjemnie. Polecam wszystkim fanom zarówno Jasona, jak i Mayersa. Filmik znajdziecie tutaj:http://www.michalak.org/fh/fanfilms/FridayThe31st.zip
-
E Mentlik, może byś dał jakieś argumenty co ? Bo z tego co napisałeś, to za dużo się nie dowiedzieliśmy. Na dodatek Smugg przed chwilą przypominał, zebyś podał jakąś argumentację, a nie tylko wymieniał faworytów! A ja dopiszę do moich ulubionych redaktorów jeszcze Generała, choćby za to, że gdyby nie on, nikt w CDA nie recenzowałby przygodówek .
-
Bo za trudne, co? A może to przez tą grafikę, w końcu kto by grał w grę z taką brzydką grafą? Przecież to niedopuszczalne! A tak na serio to może byś podał trochę więcej argumentów, bo takich krótkich wypowiedzi to my nie lubimy .
-
A ja się z tym nie zgodzę, bo dla mnie akurat kampania Marines jest najgorsza. Po prostu ona jest najbardziej podobna do innych strzelanek z ciemnymi korytarzami. A w ilu grach można zagrać superszybką bestią łażącą kanałami wentylacyjnymi i nagle rzucającą się na ofiary? A potężnym łowcą walczącym ciekawą bronią, potrafiącym znikać i zdobywającym trofea. Dla mnie właśnie ( i zapewne nie tylko dla mnie ) granie tymi dwoma personami stanowiło główny wabik na grę i to one wciągnęły mnie tak do gry.
-
Ja nie cierpię Dragon Balla tak samo, jak pokemonów. Co to za głupoty, żeby bohater pstryczkiem rozwalał całą planetę??? Na dodatek w DB to się tylko walczy ( widać twórcy nie potrafili wymyślić nic mądrzejszego ), a jak dwa zakapiory walczą ze sobą przez dwadzieścia odcinków, to to zaczyna się trochę nudne robić. Ogólnie w ogóle mangi wszelakiej nie lubię, choć w grach mi ona nie przeszkadza, to już w różnego rodzaju kreskówkach jak najbardziej.
-
Ech, co z tego, że oprócz korytarzy są tam lasy ( świetna predatorowa mapa ), jaskinie, różne kosmiczne bazy i w ogóle? Ważne, że są tam ciemne korytarze, a to przecież nie do pomyślenia! Co z tego, że oprócz kampani marine ( jedyna, w której przeważają ciemne korytarze, gdzie nagle wyskakują różne paskudztwa ) jest tam również kampania aliena ( gdzie jesteś właśnie takim paskudztwem ) i predatora( gdzie chodzenia po korytarzach jest dosyć mało )? Ważne, że jest tam kampania marine, gdzie są ciemne korytarze, a to przecież też nie do pomyślenia.Akurat w AvP nie można narzekać na monotonię ( czyli ciągłe łażenie korytarzami ). Nudzi ci się łażenie z gunem w ręku? Przełączasz się na aliena! Nudzi ci się skradanie do ofiary i szybkie pozbawianie jej życia? Przełączasz się na predatora! Co jak co, ale w AvP jest kilka sposobów na rozgrywkę i w tym leży cała siła tej gry!
-
Pokemon- Oooch [beeep], nawet mi o tym nie mówcie. Toż to syf, jakiego świat nie widział. Zwłaszcza Ash, drzący się na cały głos " PIKKKKAAACCCCZZZZUUU" zawsze doprowadzał mnie do rozpaczy. W ogóle co to za filozowia? Ash tak kocha swojego pikaczu, łeb by se dał za niego uciąć, a naraża jego zdrówko, wystawiając go na pojedynkach z jakimiś tytanami, a potem jak pokemon dostaje po tyłku, to zaczyna beczeć i wrzeszczeć, jak to jego biedny pikaczu został pokrzywdzony przez los. A przecież sam go naraził na to, wystawiając go na pojedynek, więc powinien mieć świadomość, że pikaczu może nawalić. Nie wiem jak wy, ja tego nie rozumiem :? .
-
Mylisz się, bo Heroes IV na 10000% dostał 9, a heroes III 10. Dobrze pamiętam recenzje czwórki, a trójka dostała dychę, bo była w tekście "dziesiątki w CDA", który był w setnym numerze CDA.
-
Tja, nie ty pierwsza, nie ostatnia. Ja też oglądałem Bugsa, zwłaszcza że na czas trwania Bugsa Canal+ był rozkodowywany i każdy mógł obejrzeć. W późniejszych czasach chodziło się do sąsiada, który miał Cartoon Network, Fox Kids i resztę kanałów. Oglądało się Edów, Dextera, Traszkę Nedę, Chojraka ( jeden z moich ulubionych ), Johnnego B i resztę. To były czasy! Teraz już raczej tego nie robię, bo nie będę chodził do kolegi tylko po to, aby pooglądać kreskówki.
-
E ja na przykład jestem trzynastolatkiem, a już od dobrych kilku lat uważam Pałer Rendżersa za kicz. Więc nie gadaj mi tu, że trzynastolatki mogą to oglądać, bo to obraza dla całego trzytnastoletniego narodu. Dla mnie już ktoś powyżej dziesięciu lat oglądający to nadaje się do psychiatryka.
-
Można, można pod warunkiem, że są to jakieś inteligentne dowcipy, a nie takie głupoty, bo jak gadasz takie dowcipy, to ludzie nie za żartownisia będą cię uważać, tylko za "zboczucha". No dobra, to żeby pisać o wszystkim, co może graczy interesować, to trzeba będzie jeszcze wprowadzić tak: -pomysły na obiad ( a co, to też może gracza interesować ) -dział motoryzacji -dział sportu -dział mebli ( do pokoju gracza ) -dział mody ( żeby gracz wiedział, w co się ubrać ) -porady dla działkowiczów:P Kociak mięsiąca to właśnie w CDA jest, człowieku. A jeśli chodzi o Smugga, to czyżby jakieś skrywane uczucie do niego ?
