Skocz do zawartości

Bicykl

Forumowicze
  • Zawartość

    3
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Array
  • Ulubiony gatunek gier
    Array

Sposób kontaktu

  • Strona WWW
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array
  1. SPOILERY: Zależy gdzie klikniesz Kto słucha dobrej muzyki ten wie, jaki zespół i jakiego wokalistę cytuję I niech to właśnie kawałek przygrywa nam dzisiaj do wpisu. *** Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie osoby, która nigdy nie miała styczności z Wikipedią. Korzystamy z internetu głównie przez to, że chcemy zdobyć informacje - tak więc prędzej czy później trafiamy do tej sympatycznej Pani, która wie dużo, choć czasem nie można jej ufać. Jedno trzeba BioWare przyznać - naprawdę dbają o swoje gry. Każda z nich automatycznie dostaje swoją Wiki. Nie inaczej było też w przypadku Mass Effect: http://masseffect.wikia.com Ciężko opisać, jak wiele informacji zawiera w sobie Mass Effect Wiki - opisane są w niej każdy quest poboczny, każda postać, każda książka, każdy komiks. Gdy ktoś ze studia poda jakąś nową informację na temat ME3, po upływie kilku godzin znajdziecie ją na ME Wiki. Tak, społeczność tworząca tę encyklopedię jest naprawdę oddana i aktywna. Oczywiście hardkorowy fan powiedziałby, że takie ułatwienia są niedopuszczalne i jeśli nie pamiętasz jakiegoś szczegółu (np. w ilu miejscach możesz rozmawiać z Aviną w ME1) to najwyższy czas, aby kolejny raz zaliczyć grę na 100% Jak wszystkie Wiki związane z grami BioWare, ME Wiki ma jedną mocno ułatwiającą życie cechę - wszystkie spoilery są wyraźnie oznaczone. No dobrze, co zatem ciekawego możemy w niej znaleźć - poza tym, że wszystko? Poniżej link najciekawszych artykułów: http://masseffect.wikia.com/wiki/Timeline Linia czasu uniwersum ME - przyda się, jeżeli chcemy usystematyzować wszystkie informacje fabularne jakie poznajemy w grze. Przy okazji warto zwrócić uwagę na dość sprytny wybieg twórców gry - nasz rok 0 odpowiada utworzeniu Rady, przez co operowanie datami staje się łatwiejsze. http://masseffect.wikia.com/wiki/Codex Wszystkie hasła z kodeksu w grze - można sprawdzić, ile jeszcze zostało do odkrycia http://masseffect.wikia.com/wiki/Storyline Streszczenia wszystkich książek/gier/komiksów związanych z uniwersum Mass Effect. Przyda się szczególnie tym, którzy chcą sobie odświeżyć fabułę przed zagraniem np w ME2 czy ME3. http://masseffect.wikia.com/wiki/Cerberus_Daily_News W tym dziale zebrano absolutnie wszystkie wpisy, które codziennie pojawiają się w sieci Cerberusa. Oczywiste jest, jak bardzo ułatwia to życie... http://masseffect.wikia.com/wiki/Mass_Effect_3 Na koniec, raczkujące hasło o ME3 - zbierane są w nim wszystkie nowe informacje na temat gry. Tyle na dziś, a już w najbliższą środę (może czwartek, nie wiem, czy się wyrobię), kilka(naście) słów o Cytadeli.
  2. SPOILERY związane z : Mass Effect: Objawienie, Mass Effect 1 Czysta recenzja (kupić/nie kupić) znajduje się pod sam koniec wpisu, więc jeżeli ktoś nie chce sobie psuć zabawy może od razu przewinąć lwią część tekstu Muzyka Zanim zacznę omawiać książkę, czas na małą dygresję. *** Na początek dwa pytania: 1. Ilu dobrych scenarzystów gier zasłynęło jako pisarze? 2. Ilu pisarzy zasłynęło jako scenarzyści gier? Tak, odpowiedź w obu przypadkach brzmi: 0 (słownie: zero). Wyjaśnienie tej sprawy jest dość proste, ale jednak zawiłe. Pisarz ma pełną kontrolę (no dobra, nie zawsze) nad swoją książką. On kreuje bohaterów, wymyśla fabułę, wprowadza wątki poboczne - w skrócie, jest kimś w rodzaju boga we własnym podwórku. Warto też zauważyć, ze książki (posługując się terminologią znaną ze świata gier) są całkowicie liniowe. Historia zaczyna się w punkcie A, kończy w punkcie B. Czytelnik nie ma wpływu na bohaterów i ich decyzje - co oczywiście nikomu nie przeszkadza, w końcu książka to książka. Tak, dobrze zauważyliście - żadnej Ameryki w powyższym akapicie nie odkryłem. Ta oczywista oczywistość jest jednak kluczowa w zrozumieniu różnicy pomiędzy książką a scenariuszem do gry. W grach - oczywiście tych, w których fabuła nie ogranicza się do "jesteś dobrym facetem, zabij tych złych...i nie pytaj się dlaczego" - sytuacja z fabularnymi zawiłościami jest zupełnie inna. Owszem, punkt wyjścia jest tylko jeden, ale zakończeń może (i powinno) być już cała masa. Do tego dochodzi fakt, że gracz lubi wczuć się w swoją postać i decydować o jej losach. Oczywiście, ideałów nie ma i w praktyce jest tylko jedno zakończenie, które różni się co najwyżej kilkoma konsekwencjami. Twórcy gier maskują tę swoistą prostotę scenariusza na wiele różnych sposobów i udaje im się to znakomicie. Przykład? Daleko nie szukać - Mass Effect 1. Lądujemy na Cytadeli, chcemy ruszać w pościg za Sarenem, ale nie mamy dowodów. To, jak je zdobędziemy zależy tylko od gracza, ale skutek będzie taki sam - zostajemy Widmem i ruszamy na misję. Takie przykłady można dawać niemal w nieskończoność... Właśnie ten zupełnie różny charakter przebiegu historii powoduje, że pisarze nie radzą sobie z grami, a scenarzyści - z pisaniem książek. Istotny jest również fakt, że podczas tworzenia gry scenarzyści są częścią zespołu i nie mają wpływu na wiele rzeczy. Fabuła gry musi pasować do gameplaya. Ten brak kontroli nad projektem jest dla pisarzy całkiem denerwujący - wieść gminna niesie, że nasz rodzimy They miał mieć wsparcie fabularne jednego z czołowych twórców polskiej fantasy, ale po kilku spotkaniach obie strony tak zalazły sobie za skórę, że nic z tego nie wyszło. *** Dobra, koniec dygresji. Czas przejść do meritum, czyli do Mass Effect: Objawienie. Od czego zaczyna się kontakt z książką? Tak, zgadliście - od okładki: Objawienie wydane jest w formacie kieszonkowym i liczy sobie 319 stron. Czcionka jest dość mała, choć dla mnie nie stanowiła problemu. Opis fabuły, znajdujący się na odwrocie książki, sugeruje jakieś niesamowite zwroty akcji, dramatyczne wydarzenia - generalnie cuda na kiju. W rzeczywistości historia zawarta w tej książce nadawałaby się do jednego DLC. No właśnie - fabuła... Akcja startuje w dniu wybuchu Wojny Pierwszego Kontaktu. Poznajemy Jona Grissoma - dowódcę pierwszek ekspedycji, która przeleciała przez przekaźnik Charona - oraz Davida Andersona (choć dla fanów ME słowo "poznajemy" jest tutaj niewłaściwe). Ot, wprowadzenie fabularne, podczas którego osoby nieznające uniwersum jakimś cudem mają wczuć się w w klimat. Właściwa fabuła startuje osiem lat później. Wysunięta (czyli ściśle tajna) placówka badawcza Przymierza zostaje doszczętnie zniszczona. Wkrótce okazuje się, że pracowano tam nad sztuczną inteligencją, więc śledztwo musi być przeprowadzone w ultra-szybkim tempie - tak, aby Rada o niczym się nie dowiedziała. Poprowadzi je oczywiście kapitan Anderson. W trakcie we wszystko miesza się Saren, który wpadł na trop prowadząc zupełnie inną sprawę. Nasi dwaj śledczy zostają przymuszeni do współpracy, a w wszystko kończy się wielkim wybuchem rafinerii, w wyniku którego ginie kilkaset robotników. Kto uważnie grał w ME1, wie, że kapitan Anderson wspominał o tym wydarzeniu Shepardowi. W grze mieliśmy tylko lakoniczną informację o tej misji, teraz możemy poznać szczegóły. No dobra, jak sami widzicie, nie wygląda to porywająco. Jest jednak rzecz, która ma duże znaczenie dla uniwersum ME. W Objawieniu zostaje wyjaśnione, gdzie Saren znalazł Suwerena. Żniwiarza - dryfującego na skraju Przestrzeni Getów w Mgławicy Perseusza - odnalazł zespół Batarian, którzy szukali tam pozostałości po Proteanach. Saren zdobył informacje na temat "artefaktu" od ich zwierzchnika (i jednocześnie osoby, która finansowała projekt) - Edana Had'dah. Aby zatrzeć ślady po sobie, Widmo wysadziło jego kryjówkę w rafinerii - tak, to ten sam wybuch, który wieńczy fabułę Objawienia. Saren postanowił zachować dane o "starożytnym artefakcie" dla siebie z kilku powodów. Po pierwsze, chciał dominacji Turian w galaktyce, po drugie - za jego pomocą pragnął zemścić się na Przymierzu - podczas Wojny Pierwszego Kontaktu stracił brata. Od początku zakładał też, że użyje Suwerena jako narzędzia kontroli nad Gethami. Jak to wszystko się skończyło - wiemy Lokalizacja Suwerena jest interesująca, ponieważ kilkaset lat wcześniej obszar ten nie był Przestrzenią Gethów, ale Przestrzenią Quarian, czyli rasy, która nie odcinała się od świata zewnętrznego. To sugeruje, że Żniwiarz prawdopodobnie kilkakrotnie zmieniał lokalizację po ostatnim Cyklu Zniszczenia i wytępieniu Protean. Taką tezę potwierdza ta część wiadomości od królowej Raknii, która dotyczy przyczyn wybuchu Wojen Raknii. Gethy miały kolejnym narzędziem. Idąc tym tokiem myślenia, możemy wywnioskować że sieć Przekaźników Masy jest znacznie większa niż możemy przypuszczać - inaczej nie da się wyjaśnić braku odkrycia Suwerena mimo jego przemieszczania się po galaktyce. Podsumowując: Mass Effect: Objawienie nie jest dziełem wybitnym, na całe szczęście nie jest też totalną kaszanką. Książkę przeczytałem bez bólu, ale też bez ekscytacji. Najgorzej wypada tłumaczenie, które ewidentnie robił ktoś nie mający pojęcia o uniwersum ME. "Narzędzie wielofunkcyjne" zamiast "Omni-klucz" (ang. "Omni-tool" nieustannie mnie bawiło Warto zwrócić uwagę na dopisek "Efekt masy" na okładce... Dla fanów ME na pewno będzie interesująca w kilku momentach - nie wiem natomiast jak zareagowałaby na nią osoba nie grająca wcześniej w grę, ale sądzę, że nie oceniłaby książki zbyt pochlebnie. W skrócie: idealna książka na to, żeby ją od kogoś pożyczyć, przeczytać w 3-4 wieczory i oddać Następny wpis już wekkend, a w nim o pewnej pani, która wie wszystko - wystarczy tylko dobrze zapytać - Mass Effect Wiki.
  3. Bicykl

    Inauguracja

    Zanim zaczniemy - coś, co pomoże wczuć się w klimat: Pomysł na tego bloga kiełkował w mojej głowie od dawna, ale od myśli do czynu postanowiłem przejść dopiero w niedzielę (12 grudnia 2010) wieczorem. Przeglądałem wtedy stronę CDA i z zainteresowaniem śledziłem burzliwą dyskusję pod TYM newsem. Wtedy byłem już pewien - tak, na tym portalu z pewnością jest grupa ludzi, która (podobnie jak ja) interesuje się uniwersum Mass Effect, co wbrew pozorom jest dość ważną kwestią - przecież bloga nie prowadzi się samemu dla siebie! Klamka zapadła, powróciły stare pomysły i oto jest - Citadel News, blog poświęcony uniwersum Mass Effect. Niejako z definicji blog skierowany jest do osób, które ukończyły już ME1 oraz ME2 - zatem ci, którzy jeszcze nie mieli okazji zetknąć sie z tymi grami, muszą uważać na spoilery, które będą pojawiać się często i gęsto. Nie będę ich oznaczał , ale we wstępie do wpisów będę starał się ostrzegać jakie informacje mogące zepsuć czerpanie radości z gry znajdują się poniżej. Na koniec dwie sprawy organizacyjne: Studia pożerają mi trochę czasu, więc wpisy będą się ukazywać w okolicach środy wieczorem (będą to duże wpisy, pomniejsze może będzie mi się udawało wrzucić w wekkendy). Nie chcę tu zamieszczać informacji o nowych dziennikach developera/screenach/tapetach/trailerach dotyczących Mass Effect 3 - pewnie i tak zawsze byłbym wolniejszy od strony głownej CDA . Ale na pewno będę komentował informacje o najnowszej odsłonie cyklu.Wciąż zapoznaję się z enginem tego bloga, więc początkowo pewnie to nie będzie wyglądało rewelacyjnie Jestem otwarty na wszelkie sugestie i porady. Najbliższy wpis już w środę wieczorem, a w nim gratka dla tych, którzy chcieliby zapoznać się z fabułą książki "Mass Effect: Objawienie", ale boją się ją kupić... - czyli opis, recenzja oraz ciekawostki fabularne istotne dla świata Mass Effect.
×
×
  • Utwórz nowe...